Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 341
31
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Maj 24, 2020, 06:55:14 pm »
Cytuj
- sądzisz o poniższych doniesieniach z Brazylii?
Nie wiem jak komentarz, ale zdjęcia z grobami, co koparką (a to źle, że koparką?) ...są co najmniej z marca.
https://www.eastnews.pl/subject/1332215?itemId=82421487
...albo i starsze.
Mi zaś,  przypomina się fragment jeszcze starszej piosenki...
W telewizji pokazali
Wczoraj kości chudych dzieci,
Zastrzelonych gdzieś w Angoli
Pokazali świeże groby.

Świeże groby zawsze wzruszą -
Obojętnie, gdzie kopane,
Jak porosną, wyjdzie na jaw,
Kto szczuł i co było grane.

 :)

32
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Maj 22, 2020, 04:03:04 pm »
Heh, w dziwnym miejscu, uwielbiam takie pętelki.
Otóż istnieje takie internetowe forum miłośników twórczości Nienackiego, głównie panasamochodzikowe; a, że ostatnio przypominam sobie niektóre jego książki, to i zerkam tam, by to i owo sprawdzić. Już wcześniej ze zdziwieniem zauważyłem -  sporo tam Lema.
Tym razem, z powodu pewnego dziwnego ufopodobbnego pojazdu o nazwie AS, występującego w tomie "PS i zagadki Fromborka" zerknąłem ponownie - i proszę w poszukiwaniu inspiracji, kto? kto?  :D
Pod koniec tej strony i następna  ;
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=5144&postdays=0&postorder=asc&start=20

Zresztą, Forum owo posiada cały topik o Lemie, naprawdę na wysokim poziomie, zresztą opinia pozioma nie tylko Lema dotyczy, a całości.
Dociekliwi są strasznie , nad podziw. A, jako, że jest to jedyne tak aktywne od lat wielu forum "autorskie" na jakie trafiłem, pozwalam sobie przesłać w "naszym" imieniu,  im - forumowe pozdrowienie  ;D
Tu rzeczona lemstronka
https://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=1748

to by było z cyklu: "inny punkt, do widzenia"?  8)

33
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Maj 22, 2020, 01:02:48 pm »
Filipinki  ;D
Czekamy na odpowiedź amerykańskich raperów  8)
Jak by leciał ten globalistyczny uroburo- tryd?
Wpierw tak

Potem tak

Aż po...

Ale czy to ostatnie słowo?

34
No dobra, maziek się odważył, to i ja coś skrobnę. To tak - słuchało się dobrze i przyjemnie. Problem w tym, że ja nie potrafię o muzyce elektronicznej pisać - we mnie bardziej grają szarpidruty. Ale powtórzę, słuchało się super, dla mnie ten rodzaj muzyki jest bardziej relaksem. To pisać?
 Nie wiem... Napiszę.. jak potrafię.
Na początek podobnie jak przedpiśca, muzyka nie kojarzyła mi się z Lemem. To nie zarzut, bo żadna muzyka nie kojarzy mi się z Lemem. Gdyby dać inne tytuły  i powiedzieć mi, że to na bazie "Pianoli" Vonneguta - bym uwierzył. Chyba ważne są tytuły bo to one sugerują kierunek odbioru, a ja cóż, słucham z zamkniętymi oczami.  8)
Brak kojarzenia muzyki z Lemem, w moim wypadku, dotyczy chyba każdego utworu muzycznego, niezależnie czy -el, czy kwartetu smyczkowego - no, chyba że byłyby słowa lemie lemie lemie... albo jakoś podobne  ;)
Więc rozumiem, że sprawa jest dość umowna i dotyczy Pana inspiracji jako artysty.
 Mogę natomiast napisać o skojarzeniach - niestety do muzyki mam skojarzenia muzyczne - i przykładowo, początek zdaje mi się Vangelisowy, bardzo urocze piano. Dalej wchodzi rytm co dodaje muzyce żą-misz-Jarru. W tle słyszę nieco efektów prowadzących skojarzenie do ELO z czasów "Time". Z nutką Janosika?   :D
Kolej na kolej, i jak to z koleją ->  wskakuje mi pewien pociąg...do Lhasy? Ba, ostatni.
 I pewnie mógłbym tak dalej, ale nie wiem czy jest sens o tym pisać - jednak odbiór takiej muzyki mocno zależy od tego co ktoś już słyszał, a komuś innemu skojarzyć się może zupełnie inaczej. Chyba trudno zrobić muzykę pod samą książkę - film, obraz - już bardziej?  Choć najprawdopodobniej, nie mam stosownej wyobraźni by połączyć tekst w obraz a ten w muzykę i jeszcze, by się wszystko razem "zeszło". Zwłaszcza, że tekst "Pokoju na Ziemi" słabo pamiętam.
Tym niemniej bardzo się cieszę, że chce się Panu tworzyć muzykę, a że inspirowaną Lemem, to ciesze się podwójnie. Czekam na więcej.

hehe ...Olka zdążyła być pierwsza, dobra Damy damy przodem.. i bodaj trochę podobnie?

35
Lemosfera / Odp: Szkice genealogiczne
« dnia: Maj 21, 2020, 12:42:43 am »
ndc.
Czy nosiciele nazwiska Podłuski w Księdze Adresowej mogą być powiązani więzami rodzinnymi? Trudno orzec, jednak jak już wspomniałem – to nie są adresy na Zielonej, acz blisko. Rzeczeni męscy Podłuscy – Roman i Z. (Zbigniew?) mieszkali przy ulicy Kochanowskiego, a to ulica równoległa do Zielonej. Jeden pod numerem – 1, drugi 102. A zatem po skrajach.
Czy Lem mógł przebywać w tych mieszkaniach? Nie wiadomo, ale jeśli już, to raczej pod 102 - wynika to z pewnego szczegółu, który wkrótce wspomnę. Natomiast, gdyby jednak, ewentualnie, któryś  Podłuski z Kochanowskiego wspierał mieszkaniowo Lemów - skąd zatem uporczywe powtarzanie o mieszkaniu na  ulicy Zielonej?
Chyba jedyne co, to chęć zachowania tajemnicy, lub... lub cały ten koncept jest fałszywy.

    Przejdźmy zatem do wariantu drugiego – publicznie głoszonej ulicy Zielonej. Jest to ulica długa, tym niemniej da się dość precyzyjnie określić możliwy jej fragment. Otóż Lem u Beresia wspomina w formie anegdoty, z czasów drugiego wejścia sowietów, gdy Stanisław ukrywał się w lesie na Pohulance – „Miałem wtedy świetny pomysł, aby pójść do domu i wykąpać się. Jak pociski zaczęły nadlatywać, z szaloną szybkością przestałem się kąpać. Gdy zbiegałem z piętra do piwnicy z wiadrem pełnym wody, przez okno widziałem zieleń Pohulanki. Ktoś stamtąd strzelił. Wtedy jednym susem z półpiętra znalazłem się na parterze” (Bereś str. 32)
Zatem informacja jest taka, że z półpiętra domu Lema widać było las Pohulanki. Kamienica zatem musiała stać w bezpośredniej bliskości tego lasku. Nie ma wielu takich miejsc. Zerknijmy na mapę –

Ulica Zielona zaznaczona na niebiesko
Czerwone kropki, to możliwy rejon zamieszkania Lema.
Zieleń Pohulanki, czy inną zieleń w tym rejonie można zobaczyć co najwyżej z krańca ulicy Kochanowskiego, byłby to numer 102? (Z. Podłuski) – co mniej prawdopodobne, lub z okolic ulicy Zielonej, gdzieś od numeru 100 do 116 (to ostatni numer z czasów rzeczonej księgi (1936), dalej już raczej działki budowlane, choć pewnie w dalszych kilku latach budynków przybyło.

Marginesem, teren o którym mowa, jest całkiem blisko rogatki stryjskiej, dawnego lokalu Pana Ruckiego i terenów Targów Wschodnich na których swoje składowisko miała firma Rohstofferfassung.
I gdzieś tam, w zakreślonym obszarze, mieści się też adres człowieka o nazwisku Jan Kozłowski – mistrz stolarski.

Zbliżenie terenu z numeracją  budynków (105 to okolice serwisu samochodowego - czasy współczesne, rzecz jasna)

W czasach przedwojennych wyglądałoby to tak;

1. czerwone to adres Podłuskiego z Kochanowskiego
2. niebieskie to adres Kozłowskiego z Zielonej
Nazwisko takie pojawia się (bez imienia) w ostatnim opracowaniu Lecha Kellera „Przyczynek do biografii” „Po tym fakcie, Lem przeniósł się do w mieszkania państwa Kozłowskich na ul. Zielonej, gdzie mieszkał aż do lipca roku 1944, czyli do czasu opuszczenia Lwowa przez Niemców, a o czym już pisałem w poprzednim rozdziale.” (str. 87). Problem w tym, że autor nie podaje źródła tej wiedzy, ani nic takiego nie pada „w poprzednim rozdziale”.
Zresztą dla niniejszego wywodu nie jest to aż tak ważne – czy Lem mieszkał na ulicy Zielonej, Kochanowskiego, czy Pohulance, gdyż obie te ulice łączą się z wyjściową dla tej notatki, mekką księgarstwa lwowskiego – czyli ulicą Batorego.

Ulica owa jest niemal wprost przedłużeniem ulicy Kochanowskiego i tylko trochę w bok od krańca ulicy Zielonej – z Pohulanki także, jest to najprostsza droga do centrum.
Ten właśnie powód, praktyczny, skłania do upatrywania źródeł zaopatrzenia się Stanisława Lema w książki na tej właśnie ulicy. A nawet gdyby było inaczej, warto chyba było o niej przypomnieć.

niniejszy wpis dedykuję nieznanemu z imienia ojcu pewnego Sputnika F. z Czortkowa
...ale jeśli to pana interesuje, pochodzę z Czortkowa. Wie pan, gdzie to jest?
– Nie.
– Nie szkodzi. Galicja i Lodomeria. Ładne okolice. Mój ojciec błogosławionej pamięci, razem z jego pomysłem, żeby pierworodnemu dać na imię Sputnik, miał tam antykwariat. To był zacności człowiek.

I już zupełnie bez zwiazku, w Czortkowie jest (a raczej był) taki hotel

36
Hyde Park / Odp: Zmiany w Programie III PR
« dnia: Maj 19, 2020, 09:12:27 pm »
Cytuj
Dałam też opcję na onet, który często sam linkujesz.
Akurat tutaj nie ma komentarza - tylko fakty.
No dobra... Onet, Onet wiarygodny i neutralny  ;D...no, prawda, czasem linkuję. A z jakiego dnia ten sms, podali? - bo widzę tylko godzinę - dość dziwną.
Cytuj
Załóż okulary.
Założyłem - nie pomaga  8) A, może, że ciemne?
Cytuj
Idąc Twoim tropem: szefostwo jest ok jeśli pozwalało na mniemane wcześniejsze modyfikacje i dopiero przy tej się oburzyło? Czyli lata oszustw nic - w porównaniu do jednej i to nie najlepszej piosenki Kazika?
Nawet mnie ubawiłeś;)
Ostatnie zdanie najważniejsze.
A w temacie wcześniejszych, nie chciałem tego poruszać, ale tych szefostw trochę wcześniej było, pani Jethon się tłumaczy... widocznie zasłużeni pracownicy mają swoje prawa i nit im nie zagląda, tolerując... ale też  może jak napisałaś - czara się przelała, bo nagle jak z rękawa wygrała piosenka, która wcześniej na antenie "nie chodziła"? Jak piszesz - kiepska, delikatnie określiłaś według mnie - ale wpasowana w bieżączkę polityczną.
Gdyby tak teraz wpuścić z internetu np. Bastiego, czy Ptaku - wygraliby w cuglach.
Czy rzeczywiście jest tak , że wcześniejsze ekipy były cudowne i nagle ta, pisowska ta zła? Proste by to strasznie było. Jeszcze żeby Pani M. się słusznie oburzyła... - tej to naprawdę nie mogę znieść...

37
Hyde Park / Odp: Zmiany w Programie III PR
« dnia: Maj 19, 2020, 08:27:42 pm »
Cytuj
Ejże...Ty zacząłeś - na nas
He, akurat wyborcza to u mnie ma przyzerową wiarygodność, przynajmniej w tematach politycznych. Nie darmo nazywa się "wyborcza". Po to powstała i to się nie zmieniło.
Natomiast to, że ktoś komuś pokazuje esemesy...toż to czysto pisowskie metody  :D Nastąpiła niespodziewana zmiana miejsc?
A nawet gdyby był taki sms, czego nie podważam, bo przecież to napisałem wyżej - co on zmienia w temacie cyfrowego liczenia  wyników? I ogłaszania czegoś innego niż wyszło?
Trzymając się nakazu szefa, powinno być odejmowane Kazikowi, a nie Purplom...czyż nie?
Chyba, że Niedźwiedzki postanowił zrobić na złość i podkręcił w druga stronę, ale podkręcił.
Nie zamierzam wystawiać laurki moralności władzom trójki - tylko ustalić jak się liczyło głosy i skąd cuda nad urną? Bo może i w innych ważniejszych głosowaniach takie cuda działy się i dziać mogą? Ludek głosuje, ale wyniki i tak ogłasza ...no właśnie  :D
Po prostu nie widzę zwiazku jednego z drugim - niechęci szefostwa trójki do piosenki i ręcznego ustawiania wyników głosowania.
   A przy okazji, skoro już strzepię klawiaturę - z zdziwieniem zobaczyłem, że ilość głosów na piosenki to ilość porównywalna z jakąś osiedlową ankietą.  Fakt - dużego osiedla.
Kilka, góra kilkanaście tysiecy? Tysiąc z górką na zwycięzce? Przy takich emocjach?
 O co ten szum?

38
Hyde Park / Odp: Zmiany w Programie III PR
« dnia: Maj 19, 2020, 07:57:35 pm »
Cytuj
Dla mnie ta sprawa jest czysto polityczna.
Się zgadzam - i tylko dlatego postulowałem wyprowadzić z muzycznego.
Tu, w swoim wątku jest ok.
Ale też dlatego nie chce mi się analizować tematu - mam powyżej kokardki spraw politycznych.
Natomiast skoro są inne równie wiarygodne dane, to nie ma w ogóle o czym gadać, trzeba poczekać. Jak pisałem skoro podważasz dane podane przez firmę - pojawia się pole do kombinowania.
Tylko nie bardzo mam czas i ochotę.
Ja nie neguję , że waadze trójki chciały protest-song Kazika utrącić - ale to nie ma nic w wspólnego z wynikami głosowania. Byle informatyk jest w stanie stwierdzić grzebanie w plikach.
I tylko o tym piszę, natomiast osobiście uważam, że Niedźwiedzki chciał odejść i zrobić to z przytupem, w każdym razie nic przypadkowego, ale nie zamierzam tej opinii uzasadniać.
Jakiś audyt będzie - choć audyty przecież też można podważyć.
Cytuj
Bo czuję jakąś ironię z kpiną, ale nie wiem o co Ci...
A co Wy tak na mnie...  :D
O nic mi... jak dla mnie koniec, temat wyprowadzony, jest na swoim miejscu i kto chce niech kontynuuje.


39
Hyde Park / Odp: Zmiany w Programie III PR
« dnia: Maj 19, 2020, 06:20:23 pm »
Ale jazda:)))
Widzę, że każdy rozmawia z kimś innym - więc bardzo proszę nie pakować mnie do żadnych stron - pro/anty listowych i takoż: moderatorskich.
Też bym prosił  :)
Zwłaszcza, ze listy nie słucham od końca lat 80-tych. Nie moje klimaty. Czasem Markomanii..i podobała się. Zwłaszcza warunkach sobotniego relaksu.
Natomiast było pytanie o manipulowanie, kto/co? Co uważam?
Odpowiedziałem jak mogłem najlepiej.
- podłączam się do pytania maźka 8)
O, to widocznie źle zrozumiałem  :)

40
Hyde Park / Odp: Zmiany w Programie III PR
« dnia: Maj 19, 2020, 04:38:43 pm »
@ Remuszko
Cytuj
ośmielę się być zdania, że w tej śmietnikowej kwestii moderatorzy mogą się różnić.
Ale o co chodzi? Ja tylko wyraziłem opinię i zapytałem - nie nakazałem.  Skoro ktoś przeniósł, bo nie ja, to znaczy zgodził się z moją opinią. Ale może jestem ukrytym dyktatorem?  :)
@ maziek  i ola
Cytuj
twój post, jak na Ciebie, operuje mocno pejoratywnymi sformułowaniami i atmosferą -
Poważnie tak to odebrałeś? A mi sie zdawało że jest klarowny i merytoryczny. Sądzisz, że dyskusja która się rozwinęła dotyczy muzyki? Przypomniał mi się Piotr Kaczkowski, z dawnych lat 80-tych, ktory zdaje sie był członkiem staruszki PZPR, a nawet szefem trójkowej POP, to jednak gdy prowadzący audycję chciał mu zabrać, bodaj w mini-maxie czas na jakieś "wystąpienie bardzo ważnej osoby", nie zgodził się wyrażając zdziwienie uwagą - czy kolega z redakcji politycznej zgodziłby się przerwać swoją relację by nadać fragment najnowszej piosenki? Przynajmniej tak się chwalił... no, chyba że faktycznie uważacie komentowane "tego"zdarzenie za muzyczne.  :D
W dalszej części pytasz co ja prywatnie o tym sądzę? Wolałbym nie grzebać się w tym...bo  za takie to uważam. Ale, skoro pytasz...
Cytuj
to sądzisz, że ta "przewałka" o której piszesz to przewałka decydenta Trójki, czy przewałka Niedźwieckiego?
Mam te pytanie za retoryczne - bo wielokrotnie wykazałeś, że potrafisz analizować liczby. A tu raptem trzeba tyle, by uznać, że 1385 jest większe od 1104 - czy masz co do tego jakieś wątpliwości?

Pomijam żenujace a uznaniowe wywalenie jednemu z rywalizujących 1/3 głosów (nie mogę zmilczeć! Purplom i The Cure, by wyindować takie.... I inne też pomijam...
Tu całość wywodu.
https://www.polskieradio.pl/5/1222/Artykul/2513099,Wiemy-ktory-utwor-powinien-wygrac-ostatnie-notowanie-LP3-Wyjasniamy-szczegoly-manipulacji
Rozumiem, że podważasz dane źródłowe, skoro jednak masz wątpliwości, która piosenka wygrała - dobrze rozumiem? Jeśli tak, to rzeczywiście otwiera się pole do interpretacji.
I tu chciałbym, by sam zainteresowany orzekł - nie manipulowałem!
Brakuje mi tego głosu, a samo milczenie jest zastanawiające. I nawet teraz jak powie, to słabe będzie -takie rzeczy mówi się od razu, jeśli ktoś wie na pewno , że oszczerstwo.
Co do płacenia za obecność piosenek w radiu to tajemnica poliszynela. Mam trochę znajomych w branży muzycznej, więc wiem... coś tam Doda pisnęła...Ale jeśli pytasz o dowody, to takich nie mam.

41
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Maj 19, 2020, 01:44:38 pm »
Cytuj
Była muzyka konretna i rock music więc przypomniał się znany cytat "Writing About Music is Like Dancing About Architecture", który chętnie jakoś łączyłem z Frankiem Zappą. Okazuje się że autorem jest ktoś inny: https://quoteinvestigator.com/2010/11/08/writing-about-music/
To jestem w ciężkim szoku, bo sam byłem stuprocentowo pewny i tak sprzedawałem dalej ten znakomity bonmocik. Takoż też figuruje w wikicytatach. Choć może literalnie, Zappa jednak jest autorem, twórczo rozwijającym dawniejszy koncept?
Z drugiej ta antynomia ma pewną lekkość, bo jakoś wyobrażam sobie element wspólny tańca z architekturą, mianowicie rodzaj walki z grawitacją (opieram się tu na własnych doznaniach jako, hmm.. tancerz).
@ maziek
Cytuj
Pierwszy w tym stylu (w każdym razie coś w tym biuście) był na pamięć niejaki Goethe (architektura to zamrożona muzyka).
I coś w tym jest. Zamrożona w czasie, Troche tak jakby wrażenie z jednego kawałka, ot, choćby linkowanego przez  lustrzaka, zawrzeć w jednym dźwięku, który jest suma wszystkich dźwięków  ;D , ale mi się zabełkotało   8)
Wracając do muzyki-  kawałek lustrzakowy super - gdyby nie podpisy dawałbym w ciemno - że Yes.
Dla równowagi, też grawitacyjnej, coś łagodniejszego, acz pozostając przy gitarzystach


42
Hyde Park / Odp: Zmiany w Programie III PR
« dnia: Maj 19, 2020, 01:20:57 pm »
Chyba trzeba wyodrębnić z muzycznego te trójkowo-polityczne bicie piany, a przynajmniej bym takie rozwiązanie proponował, bo w mojej opinii mocno zaśmieca wątek, a końca tego magla nie widać.
Jednak jest to wątek o muzyce; a nie prezenterach  jacy by nie byli złotouści i złotowąsi, tym bardziej  takich czy innych przewałkach przy listach przebojów z kategorii kto, komu i za ile?
I w tym szumie ginie np. ciekawy post lustrzaka. Co o tym myślicie?

43
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Maj 19, 2020, 10:44:43 am »
Popłakałem się  ;D

44
Lemosfera / Odp: Szkice genealogiczne
« dnia: Maj 18, 2020, 11:24:33 pm »
ndc.

Czas zerknąć w mapy. Oraz, co oczywiste, w okupacyjne adresy Lema.
Względem  tych ostatnich pojawia się głównie ulica Zielona i okolice jeszcze bliższe Pohulanki (ulica Pohulanka?), gdzie pomieszkiwał sam Lem oraz ulica Bernsteina (u brata Fryderyka, ale to na początku okupacji, zaraz po eksmisji z Brajerowskiej, do, zapewne, jesieni 1941 kiedy dokonano eksmisji żydowskich mieszkańców z tej ulicy do getta - Włodek, Kulewski, Lwów – przewodnik, str. 303).
         Jeśli zaś chodzi o rodziców Stanisława Lema jest wspominana ulica Kazimierzowska, gdzie według Pani Gajewskiej ukrywali się oni od likwidacji getta aż do końca okupacji (ZiG, str. 115). Sam Lem wspomina o ulicy Zniesienie (raczej epizodycznie)  i przede wszystkim o okolicach Gródeckiej, „...poszedłem do taty i mamy, którzy mieszkali wtedy koło Gródeckiej, w jakiejś bocznej uliczce” (Bereś, str. 33)
W innym miejscu wspomina on ogólnikowo, że pod koniec wojny mieszkali blisko Brajerowskiej (Fiałkowski, str. 46) – Orliński sugeruje ulicę Kossaka, która na przedwojennych mapach zwana jest Niecałą :)  (Lem, ŻnztZ.., str. 90).
        Zatem Kazimierzowska czy Gródecka? Sęk w tym, że jedna ulica gładko przechodzi w drugą i numeracja (zakładając ich niezmienność od przedwojnia) domów powoduje pewien kłopot, gdyż zaczyna się od Kazimierzowskiej i kontynuowana jest na tej drugiej.
 Jeszcze to Kazimierzowska, czy już Gródecka?
Tym niemniej, ogólny rejon zamieszkania syna i rodziców da się ustalić. Przynajmniej w świetle powyższych informacji.
       Spróbujmy zatem nałożyć na napisane informacje dodatkowe. Generalnie nazwisk wszyscy unikają i może trudno się dziwić – tym niemniej jedno z nich pojawia się we wszystkich kluczowych źródłach – to rodzina Podłuskich, która pomaga Lemom w ukrywaniu się, wedle niektórych relacji to rodzina dawnej gosposi Lemów (Bartoszewski).
Drugie nazwisko pojawiło się niedawno w opracowaniu pod wieloma względami wadliwym, i w tym wypadku, bez podania źródła -  to rodzina Kozłowskich. O niej będzie dalej.
       Księga adresowa z roku 1935/36 widzi we Lwowie trzy osoby o nazwisku Podłuscy. Niestety, żadna z nich nie mieszka przy ulicy Zielonej. Oczywiście w toku kolejnych kilku lat, lat burzliwych, dużo mogło się zmienić, tym niemniej opierając się na tym co jest, widać rzeczy następujące – Pani Eugenia Podłuska zamieszkała Kazimierzowska 67 – krawcowa (a właściwie, krawczyni :).

Ten adres dość blisko Brajerowskiej, czy to ona jest osobą (gosposią), która udziela schronienia starszym Lemom? Jeśli tak, to rodzice Stanisława Lema przebywali by tutaj (mapa) dla porządku zaznaczę ulicę Kossaka sugerowaną przez Orlińskiego, oraz Brajerowską. Lub w najbliższej okolicy. Pasuje to do nielicznych wspomnień okupacyjnych Stanisława.

1. zielone   - Kaziimierzowska 67
2. niebieskie - Brajerowska 4
3. czarne   - Niecała - czyli Kossaka  :) sugerowana w biografii Orlińskiego
Pozostali przedstawiciele rodziny Podłuskich to widoczny na ilustracji powyżej Roman z ulicy Kochanowskiego i jeszcze jeden Podłuski, z tejże ulicy, z przeciwnego skraja -  Z.

Piotra, kupca z Sapieżynskiej pomijam, gdyż nie pasuje mi do koncepcji  :D
To może starczy na dziś?
cdn.

45
DyLEMaty / Odp: Аркадий и Борис Стругацкие
« dnia: Maj 17, 2020, 05:48:45 pm »
Czytał ktoś te cegle?  :)
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=2ahUKEwiblsPWkLvpAhXloXEKHSVlAj4QFjABegQIBhAB&url=https%3A%2F%2Fruj.uj.edu.pl%2Fxmlui%2Fbitstream%2Fhandle%2Fitem%2F11312%2Fkajtoch.pdf%3Fsequence%3D1%26isAllowed%3Dy&usg=AOvVaw39Mmn1Z8FDF122DTsM-EUz
I propos Strugackich, bo czuję podobne klimaty u Pielewina, nakręcili film, już dawno ale teraz dopiero wpadł w oko - na podstawie Pokolenia P .  :)
Fajnie się ogląda, tylko szkoda, ze piąte przez dziesiąte, bo nie znalazłem polskiej wersji, a mój rosyjski zbyt kulawy (choć po prawdzie to aktorzy mówią za szybo i niewyraźnie  ;D  )
Ale i tak fajnie się ogląda
https://www.youtube.com/watch?v=CpAdOi1Vo5s

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 341