Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: [1] 2 3 ... 331
1
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Dzisiaj o 02:21:44 pm »
Wracając jeszcze na chwilę do tematu.
Cytuj
- Brak klienteli.
 - Pewnie „Nimfa” ich odbija?
Powie, że trochę rozbierałem tę  "Nimfę"  :)  ale jak już rozebrałem, to...  ;D.
i
Cytuj
- Epidemia. Prusis powiedział mi, że w Moskwie szaleje chrypa i że nie ma już w czym ludzi chować. Wszystkie zapasy się wyczerpały. Więc przyjechałem podreperować interesy.
 Ostap, który z zaciekawieniem przysłuchiwał się tej rozmowie, wtrącił się do niej nagle:
 - Słuchaj, ojczulku, ta grypa to szaleje w Paryżu.
 - W Paryżu?
 - A tak! Jedź do Paryża. Tam się dopiero podreperujesz!
Chrypa...tak  ma być?
Nazwa alternatywna? Bo całkiem pasuje.
Oraz te przekonanie, że zaraza traktuje nas ulgowo. Na Zachodzie, to dopiero...a już we Francji?
Chyba i obecnie, podobne myślenie.
Cytuj
chodzi z reguły o wojnie światowej i wojnie domowej, o rewolucji, o czerwonym terrorze, ale nigdy o hiszpance.
A może jak dwie zarazy na jednym obszarze, to się znoszą? Lub, nie znoszą... konkurencji  ;)

2
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 09, 2020, 08:53:57 pm »
Cytuj
Mówi się jednak, że więcej ludzi niż wojna wykosiła...
Mówi się, ale znajdź konkretne wyliczenia.  :)
Na szybko widzę rozjazd od 50 do 100 milionów ofiar hiszpanki.
Nie mieli licznika on-line jak my?  ::)
Oczywiście taka opinia jest realna, ale świadczy tylko o tym, że Wielka Wojna była  "mało światowa". Jednak jej ofiary głównie w Europie - tylko.
A jak widzę drugim okiem - Indie szacują na 7 milionów, Chiny pewnie więcej - to i tyle się zbierze. Dziesiątki milionów. Natomiast ja pisałem o Polsce - polskie straty wojenne szacują na pół miliona. W dodatku przemieszanie ofiar (od czego zginęli, w sumie to i dziś mamy ten problem) - raczej tym w okopach nikt nie robił testów. I co, kawalerzyści zarąbali, piechura bo wolniej uciekał, a uciskał wolniej bo miał gorączkę... Zresztą, te szacunki, mocno szacunkowe - w obie strony.
Metodologia linkowanego autorytetu przypomina trochę metodologię już na forum stosowaną  :)
Jak jednak wyglądał bilans zarazy hiszpanki? Wobec braku kompleksowych raportów Łukasz Mieszkowski zaproponował porównanie z sytuacją z innych regionów Europy. W tej sposób ocenił, że tylko pierwsza fala choroby zabiła w Polsce od 68 000 do 130 000 ludzi.
A czy inne regiony Europy miały równomierny rozkład? Chyba mocno zależy, z jakimi regionami porównywał.

3
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 09, 2020, 08:13:49 pm »
I chciałoby się napisać o czymś innym. Noale, jest moda, jest trend;  moda jest moda  i nie piszę o realnej tragedii jaką jest zaraza, ale o jej medialnych i kulturowych odbiciach.
Zatem  nie będę się opierał fali i wyklepię kolejny kawałek z cyklu zaraźliwych. Trochę też po to, by zrelatywizować to, co nas spotyka. 1505.
Było już o starych kronikach i echach dawnych zaraz - teraz ta świeższa.
Sprzed niemal stu lat. A może i równo stu?

    Potoczne zwana hiszpanką ale też lokalnie taa...L.A. jak-jak?  :) ...wołynką, ukrainką, chorobą okopową, a nawet chorobą bolszewicką, gdyż tutaj  to czas tej właśnie wojny 1918-20.
 I tak pomyślałem sobie, że skoro to to taki dramat, powinny być adekwatne echa w kulturze - ot , choćby literaturze, z której część je t w kanonie.
Pamięta ktoś hiszpankę-wołynkę z Przedwiośnia?
Inne może utwory, nie jestem wielkim bibliofilem, ale jakby nic-nic, bądź niewiele.
Jeśli ktoś zna takie teksty, miło by było, gdyby się tu nimi podzielił, bo szczerze, to nie przeprowadzałem jakiejś specjalnej kwerendy. Ot, kilka, biografii, trochę beletrystyki, poezji.... I tylko w jednym wypadku natknąłem się na wyszukiwane zdarzenie.
 U Mackiewicza w "lewej wolnej".
Niedużo to zacytuję - główny bohater;

Karol Krotowski leżał w szpitalu wojskowym w Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Nie był ranny, ale przed ostatnią rozprawą pod Lidą, zwaliła go silna gorączka. Powiadano "wołynka", okopowa forma "hiszpanki", która przerzedziła niemało szeregów jeszcze w wielką wojnę. W ten sposób nie trafił później do wyprawy gen. Żeligowskiego przeciwko Litwinom na Wilno, w której brał udział pułk, zawrócony z pogoni za rozbitkami 3 ciej armii sowieckiej. Niecodzienny traf zrządził, że dostał się do pociągu sanitarnego i wylądował w Warszawie. Tu też zaskoczyło go zakończenie wojny z bolszewikami. Przez dłuższy czas wysoka temperatura odbierała mu świadomość rzeczy otaczających, a chwilami tracił nawet przytomność, i lekarz wcale poważnie ruszał głową. Gdy wreszcie gorączka spadła, i przyszedł do siebie, zapoznał się przede wszystkim z pielęgniarką, którą na sali nazywano "siostra Ania".

I właściwie to wszystko. Przyznacie, że niewiele, jak na taką tragedię? Dużo większą niż obecna (i oby tak zostało).
 Ta też zginie w natłoku sensacji-informacji, za lat kilka -naście , -dziesiąt?
Czy jednak się wbije w kulturę, prawem kontrastu, bo czymże była hiszpanka na tle strat wojennych. Te ćwierć miliona zmarłych na ziemiach polskich (jak szacują). Obecna na ten moment dobija stu tysięcy, na całym świecie.
Dużo? Mało? Rzecz względna?  :-\
A może powsetanie coś na miarę Dżumy, czy choćby Dziennika roku zarazy? Czy może nie ma już nic do dodania w tym temacie? Pytania...
Chociaż jak się czyta dawne gazety, był ton podobnie alarmistyczny co i teraz. Że puste wsie, że gospodarka upada, choć to zupełnie inna gospodarka. Szyta na zupełnie inny model.
Nie kopie się ziemniaków, nie sieje się ...
    Stolarze po wsiach i miasteczkach nie robią nic innego, tylko trumny. Choroba tak wycieńcza ludność, że staje się na długi czas niezdolną do pracy. Cierpi na tym ogromnie gospodarka na roli. Nie kopie się ziemniaków, które wkrótce zaczną gnić, nie uprawia się roli pod zasiew oziminy.
Tu więcej
https://wielkahistoria.pl/grypa-hiszpanka-w-polsce-1918-1920-liczba-ofiar-i-prawdziwy-obraz-epidemii/

 

4
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Kwiecień 09, 2020, 06:27:49 pm »

5
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Kwiecień 09, 2020, 03:47:48 pm »
Tu jest dość szczegółowy opis przebiegu choroby. Opowiada człowiek który wyzdrowiał.
Początki, rozwój, przesilenie...
U mnie zaczęło się od biegunki, która, jak się później dowiedziałem, jest jednym z symptomów koronawirusa. Później doszły ból mięśni i głowy oraz ogólne osłabienie. Zaniepokoiłem się, gdy straciłem smak, kompletnie nie wiedziałem, co jem. W dodatku pewnego dnia spostrzegłem, że woda ma metaliczny posmak.
https://sport.onet.pl/pilka-nozna/koronawirus-jaroslaw-cecherz-o-sytuacji-w-usa/1l3yxe1

6
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 09, 2020, 12:37:08 pm »
A czy to skojarzenie już się pojawiło? V for Vendetta

To jest piękne, jak ten film (a wcześniej komiks) uchwycił pewne trwałe mechanizmy społeczno-polityczne.
Super film. Można na różne sposoby łączyć kojarzanki...  np. tak.
To kawałek streszczenia z wiki
Kraj, głęboko podzielony przez utratę wolności, zjednoczył się w obliczu ataku bioterrorystycznego, który zabił 80000 ludzi. Strach wywołany atakiem pozwolił Norsefire uciszyć opozycję oraz wygrać następne wybory miażdżącą większością głosów. Niebawem lekarstwo przeciw wirusowi, użytemu podczas ataku, zostało wynalezione. Dzięki cichemu przyzwoleniu społeczeństwa, Norsefire przekształciła Brytanię w państwo totalitarne, ze swoim przywódcą Adamem Sutlerem jako Wielkim Kanclerzem.

a to cytaty z niedawnego artykułu

"The Jerusalem Post" pisze, że trwające od czterech lat badania zespołu izraelskich naukowców nad koronawirusem u drobiu zbiegły się w czasie z wybuchem epidemii ludzkiego koronawirusa. "Czysty zbieg okoliczności" - przyznaje doktor Chen Katz z zespołu pracującego nad środkiem.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, szczepionka będzie gotowa w ciągu kilku tygodni i dostępna w sprzedaży w 90 dni od daty opracowania - czytamy.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-szczepionka-na-koronawirus-gotowa-za-kilka-tygodni,nId,4352453


I już głowa widzi to, co chce widzieć.  :)
 Czyli łączy kropki jak to ujęła wróżka która linkowałem. Tylko ze każdy łączy kropki wedle schematów które ma zaszczepione, może nawet nieświadomie. Ponoć niemal każdy patrząc na trzy kropki      *           - mówi, że widzi trójkąt.
                                                                                                                                       *        *   

8
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Kwiecień 08, 2020, 10:26:27 pm »
Głos w dyskusji - co potem?
W mojej opinii całkiem ciekawy, choć okładka wygląda jak wywiad z wróżką. Tak zresztą myślałem i raczej z powodów perwersyjnych zajrzałem głębiej...tylu ekspertów już się wypowiedziało, a co na to wszystko wróżki?
Ale ta wróżka, nieco inna.
https://noizz.pl/opinie/zuzanna-skalska-swiat-po-koronawirusie-bedzie-jak-polska-lat-90/rybmzvr
Smocze - urocze .
Ale jednak Smoku...bardziej  ;)

9
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Kwiecień 08, 2020, 03:48:15 pm »
Już nie obserwuje.
Coś szybko  :(

10
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 08, 2020, 11:52:19 am »
Cytuj
Ja mam, na marginesie, wrażenie, że piszącym te przepisy (epidemiologiczne)
Jakoś nie sądzę, by ten wariant się zmaterializował... patrząc na dane z ostatnich dni epidemia raczej schodzi, wolno wprawdzie, ale jednak schodzi. Dzieje się to przy klasycznych metodach.
 Jakie w tej sytuacji mogłoby być uzasadnienie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej? Że bez tego nie da się wymienić żyrandola?  ;)
Jakie nowe narzędzia których teraz nie ma, a trzeba by je wykazać, z tej ustawy byłyby niezbędne dla ratowania zdrowia i życia etc. narodu.?

Cytuj
- nie można chyba nic nie robić, bo trzeba zrobić lub odsunąć wybory, które zgodnie z konstytucją wypadają.
Tego właśnie nie wiem. Nicnierobić (i co mu zrobisz, jak nicniezrobił?) można zawsze, to na zdrowy rozum - a sytuacja jest wyjątkowa. Wtedy wybory same się odsuną - siłą rzeczy.

Cytuj
ale moje jest takie, że podstawą demokracji są powszechne, wolne i tajne wybory.
Jeszcze równe i czasami proporcjonalne.
Rajt, na stare czasy - ale może idą nowe? Lub nowo-stare? Sam napisałeś
I wracamy do punktu, w którym trzeba się było godzić jak w XIX w., że co któryś wykituje tak jak kitowali ludzie na gruźlicę.
Już pisałem, być może trzeba się będzie pogodzić z mniejszą zawartością demokracji w demokracji?
Czy ja jestem szczerym demokratą?  ;D
Czasem jestem, czasem nie. Jestem za tym by było lepiej, nie gorzej.
W czasie gdy nie jestem, myślę sobie, że najlepsze rozwiązanie na takie czasy było w konstytucji kwietniowej (1935).
Art. 13
 (1) Prezydent Rzeczypospolitej korzysta z uprawnień osobistych, stanowiących Jego prerogatywy.
 (2) Do prerogatyw tych należy:
         b) wyznaczanie na czas wojny następcy Prezydenta Rzeczypospolitej;

Tylko wojnę, czyli stan niemożności przeprowadzenia wyborów, trzeba by bardziej nowocześnie zdefiniować.

Ogólnie pisząc , to mi chyba drynda kto będzie nextem, choć mam dreszczyk na myśl, że to niektórzy z kandydatów co już objawili swoje talenty. Tylko nie rozpoznałem dreszczyk to niepokoju, czy śmiechawki?
Są większe problemy.

11
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 07, 2020, 10:58:49 pm »
Czyli stan klęski żywiołowa odpada bo;
W celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia
Zostaje stan wyjątkowy.
Tylko gumkę trzeba naciągnąć tu ogólną;
sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające
i tu szczególną
W razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego
Najbardziej pasuje do naciągnięcia zagrożenie konstytucyjnego ustroju.

Czy konstytucyjny ustrój państwa jest zagrożony? Jak to rozumieć - szeroko? Wąsko? I kiedy to się okaże?
Na dzień przed terminem wyborów?
Czy na dzień przed wygaśnięciem kadencji prezydenta?
A można wprowadzić oba stany naraz? Bo oto ustój konstytucyjny jest zagrożony przez katastrofę naturalną?
Żeby tylko partii opozycyjnych nie uznali za te zagrożenie  ;)
поживём – увидим

12
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 07, 2020, 10:17:51 pm »
Tia, tylko drugi fakt obiektywny, wynika z założenia pierwszego, które obiektywnym nie jest. Że miesiąc dwa i po krzyku, oby. Normy postepidemijne, mogą wszystkich zadziwić. Że zacytuję nowa ministrę;

Wiemy o tym, że powrót do normalności nie nastąpi z dnia na dzień. To nie jest tak, że z dnia na dzień wrócimy do wszystkich naszych nawyków, jakie mieliśmy przed czasem pandemii. Być może część z nich pozostanie z nami na zawsze. Wiemy o tym, że to wychodzenie wymaga przyjęcia specjalnych protokołów bezpieczeństwa w zakładach pracy, zakładach produkcyjnych, szkołach, we wszystkich miejscach, gdzie zbiorowo spędzamy czas. Przygotowujemy takie scenariusze, o tym kiedy to nastąpi, będzie decydowała rada ministrów po rekomendacjach ministra zdrowia
Ale może straszy?
Co do przestawionych wariantów. Nie widzę - nic nie robić a wine za kryzys zwalić na opozycję, która tradycyjne jest totalna i działa wedle zasady "im gorzej, tym lepiej". Duda jest dalej prezydentem, owszem jest chaos co tez można spożytkować, ale wszystkie opcje dalej są otwarte - łącznie ze stanem wyjątkowym, który można wprowadzić np. w sierpniu, bo do tego urzędujący prezydent jest jednak potrzebny. To daje kolejne pół roku.
Przy dobrej propagandzie i małych stratach w ludziach  na zarazie - Francją pokłuć w oczy, Anglią a nawet Niemcami... naród może łyknąć pogorszenie gospodarcze z plusem dla rządzących.
Po prawdzie to problemu wielkiego nie ma i gdyby chcieli się dogadać - nie byłoby tematu. Czyli to jest nietypowa tak naprawdę kampania wyborcza, której podobno nie ma. Natomiast wracając do zapytania - najprostsza dla mnie, i oczywista jest ustawa konstytucyjna. Precyzyjnie określająca czasowość i meritum zmiany.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_konstytucyjna
Sęk w tym, że walka wyborcza na nie nie pozwoli, czyli twój fakt obiektywny 2,5.

Za to zupełnie nie widzę zalet stanu wyjątkowego, niech tam będzie..  klęski żywiołowej. Prawnik to rozszarpie, bo Twoje, czy też i moje dywagacje oparte na języku,. że nigdy tak nie było, wiec jest wyjatkowo, w prawie nie mają najmniejszego znaczenia. Za to można trafić pod Trybunał S... to oczywiście dopiero żart.  8)
Nie ma przesłanek, ze zagraża jakiś żywioł, tym bardziej , że organy konstytucyjne nie dają rady , bo dają. Może gdyby zabrakło łóżek w szpitalach i trzeba by zajmować prywatne włości, naród umierał z głodu...ale nie ma takiej potrzeby. Pomijając  -wprowadzenie tego stanu odkłada problem nie rozwiązując go. A koszta mogą być duże.
czyli ja, pod wątpliwościami, ale wybieram 2.  :) Czyli wariant najmniej realny. Chociaż... tak myślę, czy PSL nie da się skusić za szerszą koalicję? Ale to raczej za mało na konstytucyjną.

13
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 07, 2020, 09:21:18 pm »
Cytuj
Generalnie stawiasz dylemat: lepsza zmiana konstytucji, czy stan wyjątkowy.
Bo ja wiem?
Chyba nie stawiałem żadnego dylematu. Raczej wyrażałem wątpliwości.
Jest jeszcze opcja - nic nie robić. I zobaczyć co będzie - ten czy inny prezydent, czy w ogóle jakiś, to nie jest koniec świata.  Zdecydowanie za dużo uwagi się temu poświęca, jakby nie było ważniejszych tematów.
Ale też wiem, że jak obecni wprowadzą s.w. i będą widzieli duże ryzyko przegrania wyborów, to tak szybko go nie zniosą.
Na Unie, TSUE czy inne tego typu  Rady o Dumnie Brzmiących Nazwach bym za bardzo nie liczył, gdyż coś mi się widzi, że większość tych oderwanych od życia ale nie swojego, urzędników, już rozgląda się za innymi posadkami na nowe czasy. Nowy etap?
Ustawa o korespondencyjnym jest takim bublem, że myślę czasem, może celowo? By senat odrzucił.
Będzie na senat  :) Lub taka zagrywka, by wypełnić eter medialny biciem piany...pogadają, pomarudzą a końcowo nie przejdzie. To już będzie prawie 10 maja.
Cytuj
że o niebo lepszy stan wyjątkowy (nawet 1,5-letni jak w 1981) niż zmiana konstytucji.
No dobra. Zobaczymy.1.5 roku, plus te miesiące po... to prawie tyle co proponował Gowin, 2 lata.
Opozycja tego nie chciała. Mam wrażenie, że opozycji coś bardzo, ale to bardzo się wydaje... że zaraza zaraz się skończy i wszystko wróci w starą koleinę, tyle, że dla nich wygodniejszą. A ja zaczynam się coraz bardziej martwić, że będzie już inaczej.
Kto w 1929 roku, gdzie zaczynał się w się banalny kryzys gospodarczy, tylko o dużej skali, że trzy lata później wyniesie on do władzy niejakiego Adolfa. I, że w tym samym roku niemieccy demokraci dadzą mu, jego rządowi specjalne uprawnienia, bo jedna chałupa (choć ważna) się zapaliła i pod hasłem zwalczania komunistów (niewidzialnych jak ten wirus)  a on ich skasuje na amen. W ciągu roku. A teraz naród tak wytresowany w strachu, że łyknie wszystko - marzenie Jaruzela - to samo i więcej a bez czołgów. Tylko nie wiadomo co z maseczkami - ładnie po chińsku, ale z drugiej strony zasłaniają twarz i monitoring z systemami rozpoznawczymi zawodzi. Trzeba będzie uszczegółowić rozmiary.
Że niemal cała Europa skręci w dyktatury. A to był tylko kryzys gospodarczy. I zaczął się we Włoszech... dobra już nie kraczę. dość na dzisiaj.  :)

14
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 07, 2020, 08:07:10 pm »
Można, jak piszesz - ale to jest nagięcie sytuacji do rozwiązania drobnego problemu. Ślepy widzi a już prawnik...  Czyli właśnie delikt konstytucyjny. Ta sama opozycja która teraz tego chce, zaczęłaby krzyk odwrotny, ze skarżeniem wiadomo gdzie, tu mamy tradycje od  czasów młodszych Piastowiczów.
Drugie, ten aspekt finansowy - on jest dużo gorszy w skutki, niż same wybory i ten czy inny prezydent. Koncerny które już się tu pozamykały i poniosły niewyobrażalne starty wystawią rachunek, to nie tylko na pińcet+ zabraknie, ale i na...za mała wyobraźnia A prawników to oni mają akurat dobrych...
No nie wiem. Gowin postraszył.
https://www.money.pl/gospodarka/stan-kleski-zywiolowej-oznaczalby-bankructwo-polski-eksperci-watpia-6496918917507201a.html
Cytuj
Ale dlaczego uważasz, że ma zajść to wszystko?
Bo może.
A ufasz im?  :D
Czasem mam wrażenie, że właśnie w tym kierunku prowadzą, lub dryfują...i tylko chcą - by było to na "wyraźną prośbę opozycji". Taka zabawa w Jasia, Małgosie i Babe Jage.
Lub, że nie ma innej opcji.

Marginesem, kropnąłem się w ustawie, obecnie obowiązująca jest świeżej daty bo z marca tego roku. Pomyliła mi się z bazową z 2008, której jest chyba uzupełnieniem? Rozszerzeniem?
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20082341570
Drugim marginesem, s.w. nie rozwiązuje kluczowego problemu - do kiedy on? Aż zaraza zejdzie? To ja dziękuje... bo po zniesieniu jeszcze dwa bodaj miechy cza odczekać. Może przyjść kolejna fala zarazy, co na jesień wróżą a szlak już przetarty... Ja bym tej brzytwy jedna unikał.

15
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Kwiecień 07, 2020, 07:40:41 pm »
Maziek, ja Cie prosze, wszystko tylko nie stan wyjątkowy, już niech nawet ta Pani zostanie prezydentem bez niczego, ją jakoś się przeżyje. Ale s.w. to nie jestem pewien.  ;)
Każdy kraj ma inne rozwiązania prawne mniej lub bardziej pasowne do sytuacji - i radzi sobie w ramach tych rozwiązań. Uważam, że nasz radzi sobie wcale nieźle. Wyprowadzenie wojska na ulicę, albo zlikwidowanie TVN, zajecie domu maźka na szpital polowy i przejecie jego zapasów  nic tu nie zmieni, czy raczej - nie jest potrzebne. Jak pisałem, na takie okoliczności które opisujesz, jest akurat linkowna wyżej ustawa. Szacun, dla tych co wtedy pomyśleli, bo ona całkiem stara.
 Cała reszta to tylko naciąganie pod wybory.
Tylko dwa kraje nie poradziły sobie bez wprowadzania stanu wyjątkowego. W  innych ginie, choruje tysiące dziesiątki tysiecy razy więcej ludzi, ale jakoś nie decydują się na taki krok. Zdecydowały się Słowacja i Węgry.
Na pewno tego byś chciał?
https://polskatimes.pl/koronawirus-w-europie-wegry-wprowadzily-stan-wyjatkowy-viktor-orban-skupil-cala-wladze-w-swoich-rekach-bedzie-rzadzil-dekretami/ar/c1-14891575


Strony: [1] 2 3 ... 331