Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: [1] 2 3 ... 364
1
Lemosfera / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Dzisiaj o 10:02:11 am »

2
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 23, 2020, 04:56:31 pm »
Jest już biuletyn nr 9, a w nim dane za sierpień. Śledzone tu zgony...przypomnę w lipcu 33,5 - w sierpniu skoczyły do 34,5 (tysięcy).
Dla porównania, poprzednie sierpnie były nieco życzliwsze 30-32 tysiące.
Także tu nieduży skok widać.
https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/inne-opracowania/informacje-o-sytuacji-spoleczno-gospodarczej/biuletyn-statystyczny-nr-92020,4,104.html

3
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 23, 2020, 02:02:28 pm »
Kolejny ruch z kategorii dziwnych - ciekawe, kto będzie odbierał dzieci ze szkoły. Większość zwłaszcza klasy II-III wracały do domu  już same (podobnie przychodziły) bo często to tylko kawałek.
Teraz nie mogą bez opieki dorosłych.
Jeśli wcześniej taka opieka była to raczej babcie/dziadki. Teraz ci nie będą mogli wyjść z domu, chyba, że pod pretekstem zakupów.
Rodzice są w tym czasie zazwyczaj w pracy, bo na tym poziomie lekcje kończą się wcześniej.
Czyli co, zapychamy świetlice szkolne i dzieci siedzą zablokowane aż sterany robotą rodzić przyjdzie i osobiście odbierze?
O 16? 17?

5
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 22, 2020, 08:23:56 pm »

6
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 22, 2020, 05:08:22 pm »
Cytuj
Wydaje mi się, że to powinien doprecyzować - nie sądzę by miał na myśli prawidłowo wykonane testy PCR.
W sumie jak przeczytałem drugi raz, też nabrałem wątpliwości, czy dobrze zrozumiałem, że to o wynik testów?
Zatem kto bierze Adeno-wirusy za covid?
 Przecież nie chorzy... lekarze?

7
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 22, 2020, 04:34:34 pm »
Cytuj
W to się wpisuje ponownie prof. Kuna - ostatnio wyskakuje z każdej strony - będzie przesyt - ale jeszcze raz zapodam, bo mówi także o statystykach - rzeczy niepopularne.
Tak, Kuna robi się codziennikiem w jednych mediach, w drugich bryluje Gut (mój ulubiony  ;) ).
Też codziennie już.
Także - starcie tytanów, bo każden mówi jakoś inaczej.
Profesor Gut wpisany w dominującą narrację, czym zaprzecza temu, co sam opowiadał w marcu; profesor Kuna natomiast, jak dla mnie, opowiada rzeczy rewolucyjne, choćby to:
Nie uczniowie, nie pływacy i nie członkowie siłowni… - skąd w takim razie wziął się skok zakażeń?

Powodów jest kilka – po pierwsze zrobiło się zimniej, a wiemy, że wirus w zimnie żyje dłużej. Po drugie zaczęliśmy gromadzić się w pomieszczeniach, w których łatwiej jest się zarazić niż na wolnej przestrzeni. Po trzecie rozpoczął się sezon grzewczy i powrócił problem smogu, który ewidentnie sprzyja rozprzestrzenianiu wirusa. Dodatkowo doszły infekcje sezonowe i wiele przeziębień wywołanych Rhino- czy Adeno-wirusami branych jest za COVID-19.

Coś, co wydawało mi się mało prawdopodobnym...
 

8
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« dnia: Październik 22, 2020, 08:48:50 am »
Ciekawy test na potwierdzenie, że się nie jest botem.
Hmmm... część ludzkości mogłaby go nie przeskoczyć. A boty? - kto wie  :)
antyturing?

9
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Październik 21, 2020, 10:29:27 pm »
He, Nex. Nostalgia łapie?
Cytuj
Rozbawil mnie i oczarowal...
Fajna gawęda. Ale szacun... trafił z tym Stanclewem - że Warmia.  :) Napisze tak - tam gdzie był jego wschodni "punkt dojścia", tam był mój "punkt wyjścia". Znaczy była spora szansa, że mogliśmy się o się otrzeć  :) Też czasowa. Znaczy obok, blisko moja rodzinna.
 Wspomniane podróże też... taaa..choć ja bardziej pociągami, to też była swoista przygoda jechać pół dnia w kiblu na jednej nodze...był taki lodowy express...zwany ironicznie "strzałą północy". Lodowy, gdyż zdarzało się, niektóre wagony miały odcięte ogrzewanie i nic zrobić z tym nie dało sieę... tiaa...pięknie zamarźnięte przedziały (Białystok-Szczecin). Dosłownie - ślizgawka na korytarzu. Lód wypełzający zza okien do przedziałów.
No i chciałem nawiązać Siekierą do owego Wschodu (też kapela Budzyńskiego, ale wcześniej odszedł), ale się rozmyśliłem, na fali wspominek...taki film się przypomniał - ależ oni wszyscy byli wtedy dziecięcy  8)

Wracając jeszcze do Armii - mam ich pierwszego winyla z którego zapodany przez ciebie kawałek (a nie, to chyba jednak z innej płyty  :-\ ). Masakra, najgorzej nagrana płyta na świecie. reedycje były już ok. W tej pierwotnej, wydanej przez Pronit coś się stało.
wielkie rozczarowanie; raz że dostałem, dwa, fajna okładka, wrzucam na talerz i... gorzej niż z grundika. Ponoć w firmie źle założyli taśmę matkę, no, jest kilka teorii spiskowych... jeszcze ta; Niestety, ze względu na wadliwe nacięcie acetatu, mimo znakomitego materiału wyjściowego, efekt ostateczny był beznadziejnej jakości.
https://muzyka.interia.pl/news-armia-biografia,nId,1631444
Ostatecznie wysłuchałem raz - i tyle, do dzisiaj, można powiedzieć, że płyta jest nieśmigana. Wiesz, że nie jestem wymagający techniczne, a wtedy byłem jeszcze mniej.
Nie dało się słuchać tak zarżniętej fajnej muzyki. Nawet wtedy.
Ciekawe, czy to prawda

Re: Albumy/wydania o słabym brzmieniu/jakości nagrania

#71

Post autor: tomkan » 02 lut 2018, 00:10

    sfirecki pisze: ↑
    01 lut 2018, 05:23
    Posiadam w swojej kolekcji płytę Armia-Armia z 1987 roku wydaną przez Pronit PLP0075. Jest to jedyna płyta, która gra bardzo źle. Nie jest porysowana. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak źle nagraną płytą. Mam wrażenie że słucham płyty w studni, za ścianą. Czy ktoś wie może coś więcej na ten temat.
    Jakość dźwięku jest słaba z winyla a na kasecie magnetofonowej mam dźwięk o wiele lepszy. Jest to najsłabsza płyta technicznie w moim zbiorze. Sama płyta Armia to już legenda.
    Tylko ten jeden album tak źle gra z innymi nigdy nie miałem żadnych problemów.

To była słynna sprawa. Ktoś włożył taśmę lewą stroną do maszyny, która robiła "płytę matkę" (sorry, nie wiem jak się fachowo nazywa).

https://www.winyl.net/viewtopic.php?t=4569&start=60
To tyle memuarów na dzisiaj  ;)

10
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Październik 20, 2020, 06:55:18 pm »
Cytuj
Boze, te przeboje Laskowskiego kojarza mi sie z klimatami PRL,
Bo to były klimaty PRL  :) Zabrakło tylko największego przeboju Pana Janusza, tego, który podebrała mu Marylka w Opolu. Ale to już nie będę katował.  8)
Cytuj
Zapomnialem, ale mi przypomniales. U babci stal.
No, u mnie też niestety - u babci i to na głębokim Podlasiu górnym  ;D Znaczy u jej córek a moich ciotek... zatem podroż na Wschód, głównie wakacyjna, była cywilizacyjnie nośna. W domu stała jedynie Tatra, jak widać - bez gramofonu, zwanego wtedy adapterem. Sam nie wiem, czy bardziej tam jechałem dla lasów, jezior, krów i łąk malowanych kwieciem rozmaitem (czy tam zbożem pól...), czy by katować pocztówki dźwiękowe ciotek.
O, taka Tatra - z pięknym zielonym oczkiem, które się powoli rozjarzało;

Cytuj
To dalej w klimatach 70-tych, tym razem zza Wielkiej Wody. Muzyczka lekka, ale slowa raczej patologiczne 
Lubię ten, numer, choć raczej w coverach. Ostatnio jakby ich wysyp, bo często wpadają w ucho z różnych stron, głównie w wykonaniu Pań.
Skoro Panie, ale dla równowagi odbiję we współczesność. Hoko dawno nie grał, to spróbuję zastąpić...  :)
Dawno  poezji śpiewanej nie było...
A już Broniewskiego?
Chyba nigdy!  ;)
Urzepił się mocno, nie tyle tekstem co aranżem


11
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Październik 19, 2020, 10:56:32 pm »
Tak mnie teraz naszło - zniknęła zupełnie ONZ (UN).
Niby WHO  to jej agenda, aleć... Jeszcze ze 40 lat temu jeździłby z misjami Sekretarz Generalny, łagodziłby  eskalacje, negocjował, wszyscy powtarzaliby jego nazwisko z namaszczeniem; zebrałaby się Rada Bezpieczeństwa, podjęłaby ważkie uchwały i decyzje w imieniu Ludzkości.
Dałaby nadzieję, jednoczyła...Widać to nawet w starszych filmach s-f.
A teraz?
Nic. Nie ma.
A to nawet nie najazd kosmitów.
Świat aż tak się zmienił, że stare ubranko pękło w szwach... i opadło?

12
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 19, 2020, 09:39:49 am »
Tak, to ten sam - zapamiętałam nazwisko, bo takie nosił kolega od którego pożyczałam zeszyty w podstawówce jak - nomen omen - byłam chora;)
Ja zapamiętałem z nazwisko z bardziej prozaicznych powodów, z żaglem się zbiło;
https://www.rp.pl/artykul/113304-Nowe-interesy-Kuny-i-Zagla-.html
Cytuj
..w tym - jakoś takoś Lem napisał - trudno zawrócić rozpędzoną machinę.
Myślisz, że to tak działa?
 Ponieważ kupiliśmy dużo drogich respiratorów, będziemy leczyć respiratorami i cieszcie się, że nie kupiliśmy wielu drogich łóżek do masażu, lub ...
Swoją drogą, z podanych informacji wynika, że skierowanie na respirator to właściwie zejście (80 %), a to bolesna intubacja, aż mi się nie chce uwierzyć  :-\
To chyba zależy w dużym stopniu od stanu "zaawansowania" pacjentów kierowanych?

13
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 18, 2020, 09:53:38 pm »
Mówi tak, że aż chce się mu wierzyć  :)
Nazwisko wydało mi się znajome...tak, ten sam , którego linkowałem 15-X, z debaty olsztyńskiej (Kiedy chory na grypę umiera, nie piszemy, że umarł na grypę).
Na razie głos medialnie pojedynczy, ale coraz bardziej słyszalny.

14
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 18, 2020, 07:42:09 pm »
Sporo danych się wysypało, dobra...ale jakieś wnioski? Takie co można by poprzeć, albo skrytykować, jakieśkolwiek.
Czyli tak;
1 - na razie wpływu zarazy na śmiertelność populacji w Polsce nie widać.
Co nie znaczy, że go nie ma; pozytywny pik covidowy może być kompensowany negatywnym, z innych skutków lockdownu (choćby wypadki samochodowe, nieprzeprowadzone nieudane operacje, etc.)

2 - grypa "chińska" jakoś wypiera grypę tutejszą. Czyliby tak jak z biedronkami, mrówkami, żółwiami czy innym owadopodobnym świeciem tyle, że na niższym poziomie...warto pamiętać, co nasze wirusy zrobiły z populacją Indian w XVI wieku.
Inaczej... wciąż działa prawo Kopernika-Greshama o tym, że gorszy wirus wypiera lepszy.. lepszego?

3 -  testy na covid reagują na wirusy naszej grypy, niecovidowej? Czyli klasyczna podmiana?
Raczej absurd, sądząc po "groźności" objawów. I zdolności do zapychania systemu... no, chyba, że co rok były takie szopki w szpitalach, ale media akurat były zajęte czymś innym?

4. Sezonowość obu gryp jest podobna, co byłoby wnioskiem dość straszliwym widząc jesienny skok skuteczności chińskiej. Dociągnąć, do lutego w tym tempie? Czarnowidziałbym.

5. Objawy nowej grypy są bardziej zabójcze, zwłaszcza w "swoim" sezonie. przyznam, że od miesięcy mniej patrzę na zachorowania i zgony, a bardziej na zajętość łóżek i respiratorów. I latem był to stan dość stabilny - obłożenie łóżek bujało się w okolicach 2 tysięcy, a zajęte respiratory 80-90. Zdrowiejący robili miejsce nowym chorym.
Teraz, w ostatni miesiąc mamy skok circa razy 7 (respiratory) i razy 4 (łóżka).  Czyli nastąpił wzrost jadowitości?
Czy system łatwiej, czyli gęściej wrzuca chorych pod leczenie? Czy taki skok zakażonych? Sądząc po wolniejszym wzroście łóżek, jednak skutek wirusa, czyli objawy są groźniejsze niż latem, co zresztą potwierdzał jakiś lekarz.. - jeśli już zarażać populację w celu tej odporności - to nie jesienią.
Latem chrypka z podgorączką - jesienią respirator ;  letni respirator - jesienią kostucha..

Dobra, może tyle wystarczy - tak na szybko.

15
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Październik 18, 2020, 01:29:02 pm »
Cytuj
Kolumna H - rozwody spadły o połowę!
Faktycznie  ???
Ale i dzietność jak spadła, w marcu  - kolumna P
Cytuj
Czyli jednak tkwienie pod jednym dachem konsoliduje, nie - rozbija,
To optymistyczna wizja. Zależy ile w tym przymusu... a to na dłuższą metę, a zresztą... :D
Cytuj
No, chyba, że ludziom się nie chce po prostu po urzędach latać i
Dostać się do urzędów teraz, też jest sztuka, tylko troszkę łatwiejszą, niż do lekarzy. Przynajmniej w czerwoniakach.

Strony: [1] 2 3 ... 364