Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: [1] 2 3 ... 288
1
Nie znam się za bardzo na muzyce elektronicznej, ale tak słucham sobie i słucham - i muszę powiedzieć, bardzo dobrze się tego słucha.  Z prostych skojarzeń - bardziej wczesne niż późne mandarynki.
Okładka także się podoba, na tyle, że pozwolę sobie wprost tu zamieścić, będzie współgrała z opisem.


I z przyjemnością, jeśli nie masz nic przeciwko temu, zamieszczę link do podanej strony w zbiorczym wątku audiowizualnym o Lemie.
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1639.0#new
W rozdziale muzyka, w towarzystwie zespołu Kapital i ich płyty inspirowanej Pamiętnikiem znalezionym w wannie "Chaos to chaos".
Może być?
Acha - kto użyczył głosu w szumie i piwnicy?

2
Forum po polsku / Odp: Lem w szkole
« dnia: Luty 18, 2019, 07:27:12 pm »
Kurdel niewątpliwie był bestią
bestia
1. «dzikie, drapieżne zwierzę»

Przynajmniej do momentu zasiedlenia przez tubylców i udomowienia.
I śmierdział.
Podzwonienia  :)

3
Konkurs z Lemem / Odp: INFORMACJA O KONKURSIE
« dnia: Luty 18, 2019, 07:21:54 pm »
Też przejrzałem net i nie znalazłem e-booka.
 W sumie to dziwne.
Dużo innych Lemów jest ozbukowanych.

4
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Luty 16, 2019, 08:03:52 pm »
Ufff...chwila spokoju. Przepraszam za przeciągi, ale ostatnio tu młynek (roboczy). Za to śnieg zniknął, słoneczko wiosenne  - i co tu przewalać kiedy ni zaspy?
 Może coś w lodówce..?  ;)
Cytuj
Ok, formalnie rzecz biorąc tak. Ale co to dowodzi? W maju 40 rozpoczęła się kampania francuska, a w lipcu tegoż roku – wojna powietrzna, bitwa o Anglię. Prawdziwa, „gorąca” wojna. „Pierwszy”, zachodni front Niemców, a w czerwcu 41 Adolf otworzył dla siebie drugi front. A tak naprawdę – czwarty.
Niczego - kwestia terminologiczna.
Jasne, że od wiosny 40 na zachodzie była już "normalna" wojna, tym niemniej po zajęciu tej części kontynentu, zmieniła swą naturę na bardziej  "powietrzną". Tak, był front zachodni, ale na ten czas niezdolny do ofensywy antyniemieckiej. Zaś wojna na wschodzie miała być błyskawiczna - jak mi się zdaje po części odwrócony stary koncept Schlieffena.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Schlieffena
Cytuj
    Też sadzę, że nie miał wyjścia, choć zdaje się, wychodzę z innych przesłanek.  :)
A mianowicie? ;)
Mianowicie z odmiennych  :D
Armia, nieużywana, traci morale i animusz (lądową mam na myśli) - gdzieś uderzyć musiał - skoro nie na wyspę  to ZSRR było naturalnym celem. Wiedział, że Stalin szykuje się do ataku (ale na rok 42  ::) ) więc wyprzedził.
Cytuj
Jak mawiał Bonaparte, do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze. :)
Bonmoty mają to do siebie, że ładnie brzmią, zwłaszcza po łacinie. Ale jest to zazwyczaj tylko część prawdy a bywa że i fałsz ubrany w dostojną sentencję.
Przykładowo mój kraj w XVIII wieku był baaardzo bogaty, a takie Prusy, na tym tle biedne jak kościelna mysz i... ba. Więc tak, racja z tymi pieniędzmi ale z zastrzeżeniami.
Swoją drogą, Bonaparte biedny zdaje się nie był... i klops.  :)
Cytuj
Przykładowo, Lend-Lease Act – ustawa federalna z 11 marca 1941, zezwalająca prezydentowi Stanów Zjednoczonych „sprzedawać, przenosić własność, wymieniać, wydzierżawiać, pożyczać i w jakikolwiek inny sposób udostępniać innym rządom dowolne produkty ze sfery obronności”.
Tak to prawda, ale spotkałem się z tezą, ze leand-lease pogorszył biznesowe możliwości sowieckie.
Przyjęcie przez Kongres w marcu 1941 r. ustawy Lend‑Lease zapowiadającej rozszerzenie pomocy amerykańskiej na wszystkie kraje walczące z siłami przemocy, wpłynęło niekorzystnie na rozwój handlowych interesów Związku Sowieckiego. Program Lend‑Lease nie tylko uniemożliwił Moskwie składanie zamówień w Ameryce, lecz także ostatecznie przekreślił szansę eksportu obrabiarek do ZSRR. Z uwagi na potrzeby Lend‑Lease nie mogła dojść do skutku budowa trzech fabryk paliwa lotniczego w Związku Sowieckim.
Nie mogło być też mowy o wyjeździe specjalistów do Związku Sowieckiego, ponieważ Departament Marynarki orzekł, że fachowcy mogą być potrzebni w Ameryce.

W cytowanym artykule są też informacje o wcześniejszych sankcjach wobec ZSRR na skutek "embarga moralnego"
Tuż po oświadczeniu prezydenta Roosevelta z 2 grudnia wiele firm zadeklarowało chęć odstąpienia od przyjętych wcześniej zobowiązań kontraktowych. Prezydent Curtis Wright Corporation zapowiedział, że jego firma zerwie negocjacje prowadzone z przedstawicielami ZSRR dotyczące licencji na sprzedaż propelerów. Mimo że transakcja oznaczała utratę przedpłaty w wysokości 640 tys. dolarów oraz dalszych
płatności na sumę 950 tys. dolarów, prezydent firmy był przeciwny prowadzeniu interesów „z takim rządem”8. Istniały przypadki, że firmy produkujące dla ZSRR.

Dużo tego, spróbuję zalinkować tego pdf-a. Artykuł ten potwierdza silną współpracę USA-ZSRR ale też zmianę nastawienia w latach 39-40.
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=4&ved=2ahUKEwjR6afh3sDgAhWnxIsKHS7nDoMQFjADegQIBxAC&url=http%3A%2F%2Fcejsh.icm.edu.pl%2Fcejsh%2Felement%2Fbwmeta1.element.ojs-doi-10_12775_SDR_2013_10%2Fc%2F8474-22620-1-SM.pdf&usg=AOvVaw3HKCE2hmalwjkNA9EExofw
Na podstawie powyższego
Cytuj
Nie przeczę, doszło do pogróżek. I na tym się kończyło. Prezydent USA Roosevelt nalożył na Związek Radziecki „moralne embargo". Moralne embargo nie wpłynęło w żaden sposób na dostawy technologii z USA i dlatego nie miało żadnego znaczenia dla towarzysza Stalina, Mołotowa i innych
Hmm...  8)
i
Cytuj
towarzysz Mołotow oświadczył na posiedzeniu Rady Najwyższej: "Nasze stosunki z USA w ostatnim okresie nie polepszyły się, ale też nie uległy pogorszeniu" („Prawda”, 30 marca 1940).
Mam uwierzyć temu panu i tej "prawdzie"? Za każdym razem, czy tylko w tym wypadku?   ::)
Ja trochę pamiętam nowomowę biurokratyczno-partyjną i zakładając prawdziwość samego zdania czytałbym je zupełnie inaczej niż;
Cytuj
Co w przekładzie na język potoczny znaczyło: ,,Możemy mieć w nosie «moralne embargo»''.
Dokładnie odwrotnie.  :)
Cytuj
Nie ma rady :)
No, może tak: wystukaj w google „Note des Auswärtigen Amtes an die Sowjetregierung“ i obierz sobie bardziej wiarygodną stronę.
No niema - trzeba będzie z tym felerem jakoś dalej żyć  ;D
Ta, znalazłem inne strony, i one odwołują się do książki z czasów III Rzeszy. Nawet można , miast wywalać dużą kasę, poczytać w necie
https://pl.scribd.com/document/225310741/Proklamation-des-Fuhrers-an-das-Deutsche-Volk-Adolf-Hitler-1941
W powyższym jako drugi tekst.
Nie neguję, że ten dokument jest prawdziwy nie znałem go, i to wartość dodana naszej rozmowy - nie jedyna zresztą. Tym niemniej jestem przyzwyczajony - że jak jest dokument - to on leży w jakimś nazwanym archiwum, ktoś znany z nazwiska go odkrył i poświadcza odkrycie "autorytetem" (a nie że sprzątaczka widziała, ale cholera, zniknął...), inni (najlepiej historycy-archiwiści) też go widzieli i najlepiej jak jest do wglądu - choćby jako fotografia. Oczywiście nie są to warunki bezwzględne i w tym wypadku skłonny jestem uznać omawiany dokument jako wielce prawdopodobny.
Jednak w mojej opinii nie wpływa on rozstrzygająco na termin planowanego uderzenia sowieckiego. Teza o szykowanym ataku jest klasycznym argumentem propagandowym - Polska przecież też zaatakowała III Rzeszę
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja_gliwicka
Finlandia w 39 zaatakowała ZSRR, Wietnam Pn. zaatakował USA etc.  8)
Więc jedyny tam konkret i od niedawna potwierdzony przez historyków to kumulacja dużych sił zbrojnych na granicy. Ale ona równie dobrze mogla wszak służyć odstraszaniu, hę?
Linkowałem ten artykuł krytykujący tezy Suworowa? Już się zakręciłem - nic, najwyżej bonobo będzie.
http://www.mysl-polska.pl/1247
Cytuj
Może za 107 EUR będziesz miał więcej zaufania? :D
;D
Nie ten las, nie ta dolina...
Cytuj
W pełni pokrywa się z wersją Suworowa, której jestem zwolennikiem.
A ja podszedłem krytycznie - już taki Tomasz jestem  ;)
Historyk Gogun
- było co najmniej 5 wariantów planu wojny z Niemcami - trzy pierwsze które znamy...
chwilę dalej
- w czwartym wariancie planu była wskazana data 15 czerwca 1941.
Zatem pytam, skąd znane są szczegóły nieznanego planu?
Marginesem, dla mnie to kluczowy sprawdzian - gdyby to był zatwierdzony przez Stalina plan - natarcie by nastąpiło 15 czerwca - w punkt, choćby cały świat miał się walić a Sasza zgubił granat, ot!
Skoro nie nastąpiło, znaczy zgody Stalina nie było, a gadki o jakiejś inercji systemu - między bajki.
Drugim marginesem - najdogodniejszy moment ataku ZSRR był wtedy, gdy Niemcy zaatakowali Jugosławię.
widocznie nie byli gotowi, i kilka miesięcy później - też nie.
Inna sprawa, że gdzieś czytałem - do zajęcia Jugosławii Hitler użył tylko ok, 10% swych wojsk - i to też rodzaj marginesu.
Cytuj
A co, livie, Ty jeszcze nie zmieniłeś zdania co do zaplanowanej daty rozpoczęcia stalinowskiej agresji – 41 czy 42? ;)
Nie  8)
Cytuj
Istnieje również bardzo dobry, moim zdaniem, film Władimira Sinelnikowa "Ostatni mit" ("Последний миф"). 18 odcinków.
Dzięki za linke, bardzo ciekawy film, choć chyba ma już wymiar bardziej archiwalny.
 Suworow aż tak się nie ukrywa. Przynajmniej w Polsce.
I kończąc, jeszcze jedną wątpliwość zasieję, choć pora na siewy nienadzwyczajna  :)
ale najbardziej o losie radzieckiego lotnictwa w 1941 roku przesądziła fala aresztowań wyższego dowództwa tuż przed wybuchem wojny (generałowie Iwan Proskurow, Paweł Ryczagow, Grigorij Sztern, Aleksandr Łoktionow, Wołodin, Jusupow i wielu innych)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Atak_Niemiec_na_ZSRR
Czy na kilka...kilkanaście dni przed planowaną inwazją aresztuje się całe dowództwo lotnictwa?
I kończąc po raz wtóry... sianie...siew  ;)
A kto to napisał?
„Niestety, obalając stare mity, Suworow pospieszył się i zastąpił je nowymi. Okazuje się, że Armia Czerwona była wielka i potężna – ale tylko do godziny trzeciej rano 22 czerwca 1941 roku. Następnego dnia była ona już wykrwawiona i rozbrojona na skutek niespodziewanej napaści hitlerowców. Z trylogii Suworowa płynie pieśń Pierwszego Obezwładniającego Uderzenia: «W czasie niespodziewanego uderzenia radzieckich czołgistów wystrzelano jeszcze przed tym, zanim dobiegli oni do swoich czołgów, a czołgi spłonęły lub zostały zdobyte bez załóg (...) Niespodziewane uderzenie na lotniska oślepiło dywizje pancerne (...) Radzieckie samoloty rozpoznawcze nie mogą podnieść się w niebo (...) Naszemu cyklopowi wybito oko. Nasz cyklop jest ślepy. Macha on gołymi pięściami i miota się w bezsilnej złości.» I tak dalej. (...)
Przy całkowitej zewnętrznej sprzeczności i wersja Suworowa, i wersja Stalina-Chruszczowa zgodne są w jednym: przyczyny katastrofy wojennej upatrują one w liczebności i jakości czołgów i samolotów, starannie unikając wszystkiego co jest związane z działaniem (lub brakiem działań) czołgistów, artylerzystów, lotników, obsługi karabinów maszynowych i ich dowódców.
Trudno powiedzieć, czy fałszywy trop, na który Wiktor Suworow skierował rzesze swych zwolenników, był rezultatem mijania się z prawdą w dobrej wierze, czy też mamy do czynienia z zamierzoną literacką mistyfikacją. Jakkolwiek było, w ostatnich latach w literaturze historycznej dużą popularność zdobyły obie suworowowskie legendy: i ta o «pierwszym obezwładniającym uderzeniu Wehrmachtu», i ta, że klęska Armii Czerwonej spowodowana była tym, że wojska, które szkolono, wyposażono i przygotowano do prowadzenia operacji zaczepnych, zostały 22 czerwca 1941 roku zmuszone do przejścia do obrony.”

Wiesz?
Uff... czas wrócić do roboty.

5
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Luty 10, 2019, 11:53:24 am »
Słowo na niedzielę  ???  :)
 O co chodzi z zieloną parodią to nie łapię - jakaś akcja promocyjna? Ten numer najlepiej mi wchodzi, chyba nawet bardziej niż w oryginalnym, w wykonaniu pewnego Chrisa;

Ale na niedzielne teraz mam coś innego, rzepliwego w starym stylu. Wpierw wersja karciano-pociągowa, bo tak jakoś... samo wyszło w praniu  8)

I jeszcze trochę pana Rustina...posypanego talkiem.
Coś bardziej serdecznego. Proszek vanish wypierze wszystko - jasne?!  8)


6
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Luty 08, 2019, 08:53:56 pm »
Cytuj
W Odessie nie napadało, więc skorzystam ze sztucznego śniegu. Z lodówki :)
Tu odwilż i napadany wycofuje się rakiem (czyli wodą), wiec może napadnięty?... ten...śnieg.
Aż się zeszklił ze złości.
A u was tam w ogóle to pada śnieg?
I dlaczego czarny?  ;)
Dobratam ze śniegiem kolorami... te ostatki spróbuję zaś poprzerzucać.
Bez korzystania z lodówki.
Cytuj
Chciałem tylko podkreślić, że wojna na zachodzie wcale nie była „dziwną” (phoney war) – była prawdziwą,
Ok, z tym że pojęcie "dziwna wojna" obejmuje okres do maja 40.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziwna_wojna
Cytuj
Ale również możebne, że po prostu nie miał innego wyjścia. Atak najlepszą obroną.
Cytuj
Też sadzę, że nie miał wyjścia, choć zdaje się, wychodzę z innych przesłanek.  :)
Cytuj
przecież zaopatrzenie wojsk Rommla możliwe jest jedynie drogą morską, przez Morze Śródziemne. A tam panuje Royal Navy...
Z Sycylii nie tak daleko do Afryki - jeden skok, ale jasne - to temat poboczny.
Cytuj
    USA
    Liczą się dopiero od XII. 41. (a tak naprawdę od 42 po Midway...

Tak sądzisz, livie? Słowo Wiktorowi Suworowu. Ostatnia republika:

<Antony> Sutton zdobył dokument Departamentu Stanu USA,.....
Miałem na myśli obecność militarną.
Kwestia zaopatrzenia i pomocy ekonomiczno-technicznej USA dla ZSRR, to temat na oddzielną dyskusję. Zwłaszcza w świetle informacji Suttona, których nie znałem...znaczy bardzo pobieżnie. Tym niemniej była to raczej współpraca prywatno-biznesowa, coż - trzeba było jakoś wyjść z kryzysu, a wojna znakomicie to ułatwia (wojna poza granicami). Tym niemniej chyba jakieś embarga wcześniej obowiązywały, skoro...
W  opracowaniu  Wydziału  datowanym  21  czerwca  1941  r. sugerowano,  że  „jeśli  rząd  sowiecki  bezpośrednio  się  do  nas  zwróci  prosząc  o  pomoc powinniśmy jak tylko to możliwe, bez zakłócania naszej  pomocy dla Wielkiej  Brytanii i ofiar agresji jak też uszczuplania naszych zasobów znieść restrykcje eksportowe do Związ­ku Sowieckiego zezwalając nawet na wojskowe zaopatrzenie jakiego może potrzebować i  które  moglibyśmy wygospodarować1.  Autor opracowania  uważał,  że „jeśli zaistniały­by wojenne okoliczności,  taka pomoc powinna być udzielona bezpośrednio na zasadziewzajemnej korzyści i bez współpracy z jakąkolwiek trzecią stroną, jednak fakt, że Zwią­zek Sowiecki walczy z Niemcami,  nie oznacza, że broni on i walczy za lub w stosunkachmiędzynarodowych podziela zasady, które podziela Ameryka. Dlatego Stany Zjednoczo­ne nie powinniśmy czynić specyficznych obietnic lub podejmować zobowiązań w stosun­ku do Związku Sowieckiego”
http://rcin.org.pl/Content/44927/WA303_57366_A453-SzDR-R-42_Cytowska.pdf
Cytuj
    Owszem, i tekst mieli. Wraz z didaskaliami.  :)
    Ani Brytyjczycy, ani Francuzi nie przekazali Polsce żadnych posiadanych informacji o pakcie, pomimo wiążących ich z Polską układów sojuszniczych.

Swołocz i dranie :'(
Bo ja wiem? Takie słowa nie uchodzą w dyplomacji.
Realizowali swoją linię polityki, ot. A z niej wynikało, że nie mogli przekazać Polakom złych wieści.
USA znało datę wprowadzenia przez Jaruzelskiego stanu wojennego...to z innej bajki - i co? I nic.
 
Cytuj
Wiedzieli. I są ślady. Istnieje dokument zatytułowany Note des Auswärtigen Amtes an die Sowjetregierung vom 21. Juni 1941. Do niedawna mało kto wiedział o istnieniu tego dokumentu. Historię przecież piszą zwycięzcy.
O - tym mnie zaskoczyłeś. Zaliczam się do tych co nie wiedzieli. Jednak niepokoi mało wiarygodna na oko strona, a nie mogę tego dokumentu znaleźć w bardziej wiarygodnych miejscach. W czasach fakenewsów zrobiłem się ostrożny  :D . Dobrze by było, gdyby potwierdził to jakiś historyk - tam, w "twoim" linku pojawia się jeden, Polak zresztą - Bogdan Musiał. I jest taki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Musia%C5%82
Zresztą, on mi się jeszcze pojawi w "niespodziance". Tym niemniej dopóki nie zobaczę lepszego potwierdzenia sprawę rzeczonego dokumentu traktuję "ostrożnie".
Ale zakładając prawdziwość - tam jest tylko to o co się nie spieram - że ZSRR skumulował na granicy w 1941 roku znaczne siły. A to dobry pretekst do wojny. Nie przesądza, czy siły te miały atakować zaraz, czy tylko odstraszać.
Tym niemniej to ciekawy nowy wątek.
A teraz niespodzianka.
Wrzucam ją na razie bez komentarza. Ciekawym, co o tym sądzisz?
Jest to film. Interesujący nas fragment zaczyna się gdzieś około 20 minuty.
Go!
https://www.youtube.com/watch?v=ZsU4-4r9FeI



7
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Luty 04, 2019, 06:58:13 pm »
Cytuj
Które wolisz? Co Ci będzie przypominała nasza dyskusja – grupę starszą z przedszkola czy wyrostek robaczkowy? ;)
Wprowadzę element niepokoju i wybiorę oba skojarzenia  :)
One mi  się nie wykluczają.
Cytuj
Ornito...jaka? A, w sensie – biały kruk? :)
;D ;D
Jasne, biały kruk z dwiema szyjami i jednym dziobem  8)
Choć raczej...czarny kruk ?
lub masło maślane przekładane pleonazmem...pleonazizmem skoro przy "tej" wojnie jesteśmy ???
Cytuj
Spróbuję odwrócić jeszcze raz, o 180 stopni ;)
No dobra, śniegu napadało, poprzerzucajmy się - jest czym.
Zawsze w środku zaspy on bielszy, to i ładniej będzie....czyściej
Anglia
No, ale jak zatopienie Bismarcka wpłynęło (nomen omen) na na przykład klęskę Niemców pod Moskwą w 41?
Nie neguję tych frontów morskich ale wojna z Rosją lądową była, ot.
Jugosławia
Musiał, bo Jugosławia rzuciła Niemcom rękawicę i po sterowanym z Moskwy "ludowym przewrocie" wypisała się z paktu trzech. Policzek wręcz.  Koszta większe były, ale to później - pod koniec wojny.
Zresztą, oni tam pilnowali się sami (ustasze przeciw czetnikom) z niewielką pomocą Włochów.
Tu rzeczywiście, praktyczny skutek ten, że być może opóźnił plan Barbarossa. Jak się finalnie okazało, były to tygodnie kluczowe.
Afryka
Ale tu kłopoty Niemców zaczęły się w 42/3.
A wszak jesteśmy w 41.
Francja
Okupacja dla prestiżu? Hmm... jak przyszła potrzeba to w 44 Hitler zlikwidował państwo Vichy i zajął całą.
Zatem wcześniej też mógł.
USA
Liczą się dopiero od XII. 41. (a tak naprawdę od 42 po Midway...nie mogę doszukać, kiedy Amerykanie pojawili się w Afryce ale chyba dopiero pod koniec 42, bo jeszcze  El-Alamein obronili sami Anglicy)
My z nasza gadką jesteśmy w pierwszej połowie 41.
Oczywiście, pomoc ekonomiczna do Anglii była. Z tymże, w omawianym okresie Anglia jest zneutralizowana i w wojnie lądowej z Rosją niewiele się liczy. Żądlący giez nie powstrzyma szarżującego byka.  ;)
Ale z tego co słyszę tu i tam, to i z Niemcami biznes amerykański nieźle, choć chyba pokątnie, współpracował.
Besarabia
Cytuj
A może będzie Pan łaskaw rzucić linka do tych tajnych protokołów R-M?
Dobra, są powszechnie dostępne...teraz to wszystko prawie jest dostępne.
Ale co  ???, myślałem, że chodzi Ci o bonusowo wzięty kawałek Bukowiny, tylko ze to nie jest kierunek na Ploesti.
https://pl.wikisource.org/wiki/Tajny_protok%C3%B3%C5%82_do_paktu_III_Rzesza_-_ZSRR_z_23_sierpnia_1939
Cytuj
Dokładnie tak. Z pozamilitarnych.
O!!!
Zgoda czy ironia?  8)
Cytuj
Wiedzieli? I tekst mieli, co? A
Owszem, i tekst mieli. Wraz z didaskaliami.  :)
 Od Niemców
Według pamiętników dyplomaty amerykańskiego Charlesa Bohlena i ujawnionej korespondencji dyplomatycznej ambasady USA z sekretarzem stanu Cordellem Hullem treść tajnego protokołu była znana rządowi Stanów Zjednoczonych[7] już 24 sierpnia 1939, dzięki przekazaniu jej Bohlenowi przez Hansa von Herwartha[8], sekretarza ambasadora Rzeszy hrabiego Friedricha von Schulenburga. O treści tajnego protokołu i szczegółach nocnego przyjęcia na Kremlu na cześć Joachima von Ribbentropa (wraz z informacją o toaście Stalina za zdrowie Hitlera) powiadomił w konsekwencji sekretarza stanu USA Cordella Hulla ambasador USA w Moskwie Laurence Steinhardt w depeszy w dniu 24 sierpnia 1939 jeszcze przed południem[9]. O tajnej treści traktatu niemiecko-sowieckiego Amerykanie (Cordell Hull) natychmiast powiadomili Brytyjczyków (lord Edward Halifax), a ci z kolei – Francuzów (Georges Bonnet).

Francuzi uzyskali je wcześniej z innego źródła. Przekazał je do Paryża już 25 sierpnia po południu ambasador w Berlinie Robert Coulondre[10], uzyskawszy informacje z otoczenia Hansa Lammersa, ówczesnego szefa Kancelarii Rzeszy[11]. Ani Brytyjczycy, ani Francuzi nie przekazali Polsce żadnych posiadanych informacji o pakcie, pomimo wiążących ich z Polską układów sojuszniczych.

   Również dyplomacja włoska (hrabia Galeazzo Ciano) dysponowała wiedzą na temat tajnych klauzul paktu Ribbentrop-Mołotow (Hans von Herwarth poinformował o nich Guido Relliego, szefa tłumaczy włoskiej ambasady w Moskwie). Informacje o postanowieniach paktu Ribbentrop-Mołotow dotyczących krajów bałtyckich nadspodziewanie szybko stały się znane w Tallinnie i Rydze. Już 26 sierpnia wiedział o nich szef wywiadu estońskiego ppłk Richard Maasing oraz poseł łotewski w Berlinie Edgars Krieviņš

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pakt_Ribbentrop-Mo%C5%82otow
Cytuj
A dlaczego nie opublikowali protokół w prasie, przynajmniej po wojnie, po przemówieniu Churchilla w Fulton?
Nie wiem, acz się domyślam. W końcu nie było się czym chwalić... to po wojnie, a wcześniej - z powodów oczywistych.  8)
I kończąc ten fragment, naszła myśl taka - dobra, niech jest, że Sowieci mieli tajny plan ataku na Niemcy w lipcu 41 - i wszystko po wojnie zamietli pod dywan. Ale skoro Hitler zadziałał uprzedzająco, to znaczy, że Niemcy o tym planowanym ataku wiedzieli!
Dlaczego zatem w źródłach niemieckich, a ci jak pokazuje "puszczenie farby" (uwaga idiom) w sprawie R-M mieli długie języki... zatem, dlaczego w źródłach niemieckich nie ma żadnego śladu domniemanej ofensywy sowieckiej? Byłby idealny pretekst propagandowy do swojego ataku.
Czyli co -  ich atak tuż przed - koincydentalny?


8
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Luty 02, 2019, 10:16:36 pm »
Cytuj
Za przeproszeniem, taką subtelną różnicę nie potrafię uchwycić ::)
To się trochę bardziej postaraj, bo dyskusja przestanie być akademicka, a aaa...rudymentarna?  :D
Cytuj
Reszta jest milczeniem, jak mawiał jeden Duńczyk :)
Jasne, nawet się nie spieram zwłaszcza, że jak powiedział inny Duńczyk;  "z wiekiem rośnie popyt na święty spokój".
To była tylko ciekawostka ornitologiczna.  :)
Cytuj
Już gadaliśmy z Tobą na ten temat. Nadal uważam, że Stalin trzeźwo oceniał sytuację i nie miał powodów do obaw. Obrona – przed kim? Przed Hitlerem, który ugrązł w wojnie z Wielką Brytanią? Ktory ma poważne problemy w Jugosławii, w Afryce i nie tylko? Który nie ma dość sił, żeby okupować całą Francję – Południe włącznie z Lazurowym Wybrzeżem pozostaje wolne? Który ma przed sobą USA jako potencjalnego przeciwnika?

Stalin po bandziorsku zapędził Adolfa w głuchi kąt. Jak wilka. W 1940 Armia Czerwona okupowała Besarabię i Północną Bukowinę. Jeszcze jedno posunięcie w 100..150 km - i strategiczny ośrodek zdobycia ropy naftowej Ploeszti w Rumunii znalazłby się w rękach sowietów. To oznaczałoby koniec Rzeszy. Ropa naftowa to krew wojny. W takich warunkach wilk miał alternatywę – albo, hm, przestać istnieć, albo...rzucić się. I on się rzucił. Skok wilka jest straszny. Prosto w twarz.
Problem polega na tym, że większość z podanych przez Ciebie tez można odwrócić.
- Wielka Brytania, mimo niedobicia nie była groźna a armia lądowa Niemiec stała odłogiem ( i traciła zapał bojowy)
- w Jugosławii poszło mu błyskawiczne (11 dni)
- w Afryce to początek etapu  (sukcesów), raczej sygnalizujący nadwyżki mocy
- a po co okupować całą Francję mając takiego zgodnego kolaboranta?
- USA w tym czasie jest dalekie od wojny
- Besarabia zajęta za zgodą Hitlera (tajny protokół do R-M z 23 sierpnia 39), marsz dalej oznaczałby wojnę i to nie tylko z Niemcami, a to wciąż ta ACz z "wojny zimowej" - czyli licha.... itp. etc.

         To Stalin, który zbyt późno zaczął rozkręcać machinę wojenną był w kłopocie, taktyka hieny czekającej aż ofiary pozagryzają się wzajem nie wypaliła i to Hitler militarnie był na wznoszącej.
Zapewne nawet ten rok niewiele by Stalinowi pomógł, choć być może zmniejszyłby dysproporcje?
 Barbarossa z 22 czerwca 41 to była egzekucja planowana miesiące wcześniej. H przegrał tę wojnę zasadniczo z pozamilitarnych powodów.
I popatrz, tak dobrze zazwyczaj poinformowani Anglicy przewidywali ten atak Niemiec (wiem wiem, H. zapowiedział go dużo wcześniej w pewnej książce pod tytułem jak ostatnio usłyszałem od młodej osoby "Mein Kaufland") już w 40 roku wabiąc Stalina do sojuszu, nawet za cenę oddania ziem aktualnego sojusznika (czyli Polski), nie wspominając o pribałtyce z Besarabią.
Oferta Crippsa;
W przedstawionym wówczas (22-10-40) stronie radzieckiej memorandum Brytyjczycy oferowali — w zamian za równie życzliwą jak wobec Niemiec neutralność ZSRR wobec Wielkiej Brytanii oraz za podpisanie z Wielką
Brytanią (w przypadku braku negatywnych reakcji na zawarcie układu handlowego) paktu o nieagresji na zasadach takich, jak pakt radziecko-niemiecki — uznanie „de facto suwerenności" ZSRR w Estonii, Łotwie, Litwie, Besarabii i Północnej Bukowinie i tych częściach byłego państwa polskiego, które znajdują się obecnie pod władzą (control) radziecką”.
Wytłuszczenie i nawias z datą - ode mnie.
Stalin odrzucił propozycję, bezapelacyjnie.
I ci Brytyjczycy, mający swoich informatorów też w Moskwie (o tajnym protokole R-M wiedzieli już dzień później), nic a nic by nie słyszeli o planowanej wojnie Stalina? Dodatkowo mając polskie podziemie na objętych domniemanymi przygotowaniami ziemiach na swoje usługi?
Zdumiewająca konspiracja.
Cytuj
A więc prawie nie ma między nami rozbieżności. Też, wielka mi różnica – 41 czy 42 :D
No w istocie - niewielka  ;D

9
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Luty 02, 2019, 11:53:46 am »
Efektem, dwa potłuczone autobusy, ale to nic  :)
Cytuj
Diabelskie sztuczki ???
Z Bułhakowa, czy Mickiewicza?
Tak siak dziarny dziadek, jak by u nas na wiosce powiedzieli... lub gracki. Pozazdrościć.
Chocia, jeśli z Mickiewicza, to może wejść mu w nałóg, czmychanie.

Djabeł do niego pół ucha,
 Pół oka zwrócił do samki,
Niby patrzy, niby słucha,
 Tymczasem już blisko klamki.

Gdy mu Twardowski dokucza,
 Od drzwi, od okien odpycha,
Czmychnąwszy dziurką od klucza,
 Dotąd, jak czmycha tak czmycha.


10
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Luty 01, 2019, 10:57:29 pm »
Cytuj
Ten sam akapit z Dyplomacji, nieco wyżej:
Czujny jesteś i zawsze przygotowany  :D
Nasza dyskusja trochę "akademicka" (uwaga idiom!) i na teraz nierozstrzygalna. Ale wrzuciłem ten kamyczek do koszyczka, bo akurat leżał na mojej drodze...zupełnym przypadkiem.
No, HK dopuszcza myśl Stalina z 41 o wojnie prewencyjnej w 42 (to jak ja), ale w 41 za wszelką cenę chce jeszcze spokoju i robi bardzo dużo, choć nie wszystko by to osiągnąć (mógł dogadać się z Hitlerem, wypowiedzieć wojnę Anglii, zrezygnować z Bułgarii i Finlandii - pewnie wtedy ten rok by zyskał).
HK kładzie nacisk na różne osobowości, które się nie potrafiły zrozumieć; kalkulujący długofalowo Stalin, nie podejmujący ryzyka a raczej jak hiena ; z drugiej strony  nerwowy, impulsywny Hitler, który uważał że wolą pokona każda przeszkodę, ryzykant jak każdy przekonany o własnym geniuszu. Stąd zdumienie Stalina, że Hitler "jednak to zrobił".
Oczywiście informacje i sugestie Kissingera można traktować dwuznacznie, rzecz w interpretacji choćby tych "wysuniętych rozlokowań" i dla mnie nie są one prawdą objawiona, nie tylko jego zresztą...
Natomiast niejako, "przy okazji" zauważyłem, skoro już dzielimy włos na czworo (uwaga, nagły buziak  :-* ) że rozróżnia się wojnę prewencyjną i wojnę uprzedzającą. Niby to samo, a nie to samo  :)
Rzecz w interpretacji intencji
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_prewencyjna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_uprzedzaj%C4%85ca
Więc domniemana wojna Stalina byłaby raczej uprzedzająca?
Cytuj
Agresja pozostaje agresją, niezależnie od trików propagandowych.
A tak, ale co Ty na taką mądrość wojenną iż "najlepszą obroną jest atak" ?
Cytuj
A ot jeżeli przyjąć jako przesłankę, iż przygotowania nie były obronnymi, wtedy zaniepokojenie Stalina od razu staje się zrozumiałe...
To już uzgodniliśmy, tylko ja sądzę, że Stalin szykował atak na 42, a Ty zdaje się - że 41.

11
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Luty 01, 2019, 10:26:14 pm »
Cytuj
A "ubliżającego", bo muzyka kontemplacyjna źle mi się kojarzy (tak samo jak medytacyjna czy relaksacyjna) - z prostymi, sentymentalnymi wytworami muzycznymi albo, jeszcze gorzej, z "wyciskaczami łez" z klasyki i innymi składankami, granymi przez trzeciorzędnych muzykantów.
No nie, ja takich kiepskich konotacji nie mam. Użyłem słowa w sensie dosłownym  :) znaczy muzyka ułatwiająca introwersję a na mnie, mniej lub bardziej, działa tak każda muzyka - nawet ostra. Poprzez skupieniu nań uwagi - odpadnięcie od...
A, że najwyższą formą introwersji jest sen to i zapodaną kołysankę tak bym nazwał skoro jednak słowo budzi opory to nie nazwę - taa...jest ładniusia... żart...ale do jakiegoś średniowiecza z katedrą kojarzy.
Cytuj
Muzyka muzyką, ale swoje sugeruje też ten usypiający film.
Na pewno też. Przez monotonię.
Trochę z niej ucieknę, w końcu idzie sobota, jest taka młoda Dama muzykująca w klimatach haitańsko - cajuńskich. Fajnie buja - ta Leyla

i coś w rodzaju przeboju



12
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 31, 2019, 10:06:00 pm »
Stary temat, zwinięty ze 4 strony temu - wojna prewencyjna Stalina.
Akurat wpadł mi w ręce gruby tom "Dyplomacja" Henry Kissingera i tam jest  taki fragment;

"Stąd też Stalin był przekonany, ze decydująca wojna z Niemcami rozegra się w roku następnym - 1942.
Jego biograf , Dmitrij Wołkogonow mówił mi, że Stalin dopuszczał myśl o wojnie prewencyjnej prowadzonej z Niemcami w tym właśnie roku, co może wyjaśniać tak wysunięte rozlokowanie armii radzieckiej w 1941.
Oczekując, że Hitler przed podjęcie ataku wysunie szereg żądań, Stalin był najprawdopodobniej gotowy do znacznych ustępstw, przynajmniej w 1941."

13
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 31, 2019, 02:12:39 pm »
Przepraszam, że trochę polityczne - ale Pani ex Premiera znów mnie rozwaliła. O ile pamiętam z wykształcenia lekarz...sądzi że w czasach dinozaurów żyli ludzie. Coś mi się zdaje, że jest to "wiedza" potoczna wdrukowania przez Flinstonów. Ale że na szczyty polityki trafiła?
Gorsze wypiera lepsze, bo wcześniej tego porównania użył jedn Kamiński, ale on wiedział, że chodzi o mamuty. Ludzie pierwotni polowali na mamuta, PiS jest takim mamutem. Wobec PiS trzeba stosować taktykę polowania na mamuta przez ludzi pierwotnych. Ten mamut sobie chodził, oni za nim biegali i walili z niego kamieniami. Jeden kamień tego mamuta nie powalił, ale suma.
Pani exPremiera powtórzyła za doradcą twórczo ulepszając.
"Przypomnę trochę strasznie dawne czasy. Wtedy, kiedy dinozaury jeszcze były, a ludzie nie mieli strzelb i nowoczesnej broni, która pozwoliłaby ich zabić. Wie Pani co robili? Rzucali kamieniami w tego dinozaura..."
Marginesem... język miłości jak talala - kamienować  :D

14
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Styczeń 31, 2019, 01:02:27 pm »
Cytuj
1. Dane - odkąd są dostępne, nie ma żadnych ram czasowych.
Dzięki
Cytuj
2. A w której gazecie piszą, że jest lepiej? Co?
Nie wiem, nie czytuję gazet. Chyba co lokalne jak gdzieś jestem i do podróży pociągiem "Życie na gorąco" lub "Twoje imperium" czasem nabędę.
Tam bywa przynajmniej śmiesznie - o ostatnio - to offtop;  Gazeta w Kętrzynie  dodatek do Olsztyńskiej o skandalicznej cenie coś pod 4 złote i tu jest gorzej :) , na całą szpaltę zamieściła artykuł - "Strzelali przeciwko nienawiści".
Chodzi o strzelanie bramek czyli goli, w lokalnej lidze futsalu... barciańskiej konkretnie. Znaczy w ten sposób wyrażali sprzeciw przeciwko... etc - no Lem się kłania.  :)

Hmm...ale na Pudelku ewidentnie widać te lepieje- uśmiechnięte 70-latki, które wyglądają na 30-latki. Kiedyś nawet nie do pomyślenia  8)

15
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Styczeń 31, 2019, 12:31:27 pm »
Gratuluję pryncypialnej postawy  :)
Tym niemniej, chyba nie zdradzisz wielkiej tajemnicy jeśli podasz w jakich ramach czasowych porusza się autor analizując te dane.
Czy to ostatnie 20, 50, 100, 300 lat?
Dalej nie sięgam bo ewidentnie było gorzej, wszak nawet nie było jeszcze USA.
Cytuj
Podstawowa idea - która powinna być oczywista dla każdego, kto zna historię - jest taka, że nigdy nie było lepiej, niż jest obecnie.
Oczywista oczywista - jeśli akurat nie mieszkało się pod okupacją sowiecką, powiedzmy w Wilnie w 1940 (akurat Mackiewicza czytam, stąd te Wilno).
Polemizowanie z powyższą tezą nie ma sensu, oczywista że en masse jest lepiej ale skoro tak, to po co czytać książkę o tym że drzwi są otwarte, skoro widać że są otwarte?  ;)
Ale pogadać zawsze można, no dobra, poczekam co tam na blogu wysmażysz.

Strony: [1] 2 3 ... 288