Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - liv

Strony: [1] 2 3 ... 403
1
Cytuj
Anioł musi się dostosować do aktualnej sytuacji ewolucyjnej;)
Ostatni wariant był w hełmie - głowa mężczyzny w hełmie, zanurzona powyżej górnej wargi w kostce kamienia. Nabrzękłe oczy i policzki wydęte od środka. Niewidzialne, pogrążone w kamieniu usta krzyczały
Cytuj
Jakby było ich dwóch.
Ewidentnie, bo chwilowo na ojca awansował i Ksawery  :) - patrz popołudniowy wpis w dwójce  ;)
A poważniej - też tak to widzę. Podwójność.

I z nieco innej beczki; cofam się cofam... - co wymyślił Lem?
A właściwie powieściowy ojciec-wynalazca.
Tosz idealnie na nasze czasy; nie tylko summa technologiae proroctwem - mógłby być patronem...wegetarian.
"Chlorofil jest bardzo zdrowy. Pomyśl, są drzewa, które żyją po sześćset lat! Zupełnie bez mięsa, ale z moim ekstraktem kotlety - powiadam ci - wspaniałe."
Nie tylko kotlety;
Byłbym ci dał słoiczek mego kawioru. Wiesz jak się to robi? Najpierw gotuje się soję, potem zabarwia się węglem, carbo animalis... ty się na tym rozumiesz, potem soli i mego ekstraktu...
- Tego samego co do kotletów?
- Skąd! Innego, specjalnego, i do smaku zabarwia się oliwą nicejską...
A o kotletach jeszcze ci nie mówiłem.
Zupełnie zdziecinniał staruszek - pomyślał Stefan...

I szkoda, że mu nie dał dokończyć...ten Stefan...może mielibyśmy przełomowe przepisy. :)
cytaty z dedykacją dla Nexa  ;)

Czy to tylko smakołyki czasów okupacji i kartek na życie?

Cytuj
Pasowne więc te okołowojenne ataki choroby - wywołane nadzwyczajnym stresem? Ograniczoną dostępnością do leków?
Tak, pasowałyby, by został ze względu na stan zdrowia. Lub został zostawiony..  :-\
Ale nie ma jasności - gdzie? Kuszący wariant , sugerowany ozdobą drzwi - stara Brajerowska odpada, jeśli był ukrywającym się. Ale wtedy wychodzi pochodzenie... dlatego jest powieściowym aryjczykiem (jak Stefan)? - i w takim razie jednak nie usunięty z mieszkania?
Takie literacko-pobożne ż?
Zapewne wszystkiego po trochu - przemieszanie, czyli fikcjonalizacja. Co chwila się na nią natykam ostatnio, głównie przy wojennych opowieściach. Niedawno u Odojewskiego z jego trylogią podolską, pozmieniał nazwy, choć wiadomo że Krzyżtopol to Czortków połączony z Trembowlą. To samo Buczkowski...
I gdzieś tam też wdziałbym "cichy dworek", przy torach ze Lwowa. Uwaga - zmyślam!!! Np. do Podhajec. A po drodze stacja Brzeżany. Takie powiatowe miasteczko.  ;) Od razu dodam, bez zakładu dla nerwowo chorych - takiego poza Lwowem w tej części kraju nie było. Ale cichych dworków? Na pęczki.
Oczywiście pociąg warszawski w tych realiach niemożliwy.
Cytuj
Finał mitologiczny, ale tak trop utraty wiary bardzo dobrze uzupełnia tytuł i ów napis.
Taa...zaskoczyło jednak, że Lem cytuje Ewangelię...jakoś mi to umykało.
Względem finału i tytułu ostatniego rozdziału jest jeszcze element uzupełniający. Pada tam taki tekst wypowiedziany przez Pajpaka, przed pójściem do Niemców na żebry - "Acheronta Movebo". Otwiera on kilka dodatkowych skojarzeń, ale nie rozwijam.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Acheronta_Movebo
Cytuj
Scena spotkania Stefana i Niemca - czy Stefan już wtedy, ze swoim doświadczeniem wojennym (czyli prawie żadnym) mógł widzieć w oczach Niemca "setki ludzi rozbierających się do naga nad otwartym rowem"?
To prawda. W tym fragmencie Stefan jakby starszy o kilka lat i doświadczeń.
Choć teoretycznie mógł to wiedzieć
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Palmirach
Cytuj
Obieranie cebuli, czyli o majestacie -wersja bajki "król jest nagi"?
Nie tylko Łądkowski, ale i Sekuła.
Jednak bym ich nie zrównywał. Łądkowski tylko odmówił Pajpakowi wspólnego pójścia w łaski do Niemców, wiedząc, że to nic nie da.
Sekułowski wysypał ukrywających się chorych. Właściwie dobrowolnie i nie naciskany.


2
Olkapolka napisała
Cytuj
- rzucił mi się w oczy tekst p. Gajewskiej - drobiazg ze str. 130 - ale wg mnie doszło do lekkiego przesunięcia znaczeń:
To do Miecia Durzyka trafią opisane w Wysokim Zamku bibeloty ojca, m.in. „małe jak paznokieć u dziecka okulary z brylancikiem zamiast szkieł”[66]. W autobiograficznym eseju z lat sześćdziesiątych Lem ustawia te spieniężone podczas okupacji niemieckiej przedmioty na etażerkach i wkłada je z powrotem do szuflad. Choć łatwo w tych opisach odnaleźć sentyment do przedwojennego życia, to jednak jest w nich jeszcze dodatkowy element: wdzięczność za ocalenie oraz kłująca pamięć o targach o życie.

Tekst odnalazłam - w trylogii  brzmi dokładnie tak:
ludzie znosili Durzykowi kosztowności: małe jak paznokietki dziecka okulary z brylancikami zamiast szkieł  i cacka rżnięte w półszlachetnych kamieniach.
Tekst z "Wysokiego Zamku":
Były jeszcze w biurku ojcowym maleńkie bibelociki, z których pamiętam najlepiej okulary, nie większe od małej zapałki, z drutu złotego, z rubinami- szkiełkami, w także złotym futeraliku.

Owszem, narzuca się podobieństwo i punkt za jego wykrycie - przegapiliśmy owe okularki...
Takich powtórek może być więcej - z trylogii do zamku. Różnica ponad 15 lat.
Kolejna związana z dyplomem;
Własność ojca Samuela zamieszkałego we Lwowie wedle opisu syna Stanisława w „Wysokim Zamku” (1966)
Na dole leżała długa rura blaszana z szerszym zakończeniem, w niej zaś tkwił rulon nadzwyczaj grubego papieru żółtawej barwy, od którego szedł spleciony, czarno–żółty sznur do płaskiej puszeczki, zawierającej jak gdyby maleńki torcik jasnoczerwony, z wypukłorzeźbą i napisami. Był to dyplom lekarski ojca, na pergaminie, zaczynający się wzniosie od ogromnym drukiem rozstrzelonych słów SUMMIS AUSP1CIIS IMPERATORIS AC REGIS FRANCJSCI IOSEPHI…, torcik zaś, który delikatnie raz i drugi napocząłem, ale dalej nie próbowałem, był bowiem niesmaczny, przedstawiał wielką pieczęć woskową uniwersytetu lwowskiego. Rzecz jasna, najpierw wiedziałem tylko, że w rurze znajduje się dyplom, bo ojciec mi tak powiedział, choć nie rozumiałem, co to znaczy, nie wolno mi też było samemu wyciągać go z rury (nie bardzo wierzyłem w TO tylko, jakoby pergamin miał naprawdę być wyprawioną oślą skórą). Potem umiałem już przeczytać parę słów, nic jednak nie pojmując.

I 17 lat wcześniej – Ten sam dyplom należy do stryja Ksawerego (też lekarza) zamieszkałego w „cichym dworku” (tom drugi – czerwiec 49)
Na dnie najniższej szuflady (staroświeckiego biurka – ja) leżał pergaminowy dyplom doktorski „Summis auspiciis Imperatori Francisci Iosephi”, z olbrzymią czerwoną pieczęcią z pachnącego wosku, w której Stefan wywiercił ongiś jamki. Jakże tajemniczy wydawał mu się wtedy ów dyplom, zamknięty w blaszanej rurze, i sterty pożółkłych papierów szeleszczące w szufladach, i pudełka o nieznanej zawartości skryte za drewnianą żaluzją biurka, zapadającą z łoskotem wodospadu! Teraz wszystko to było marnością , prochem i niczym.

Widać, że z czasem pamięć dobyła więcej szczegółów ale też powstaje kilka pytań.
Bo kim jest Stefan? -  raczej oczywiste  :)
Synem Ksawerego, dla konspiry zwanego stryjem  8). A kto kryje się pod ksywą ojca - wynalazcy?

3
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 16, 2022, 11:10:42 am »
He, przegapiłem ten wątek...śnieg zasypał, czy co?
Nadrabiając;
Zasadniczo zgadzam się z maźkiem, w dzisiejszych czasach piętrowe oszustwo to właściwie norma.
Ale w tym wypadku akurat nie my gromadzimy wojsko na ukraińskiej granicy. Są inne zasady dowodzenia pośredniego, a nieźle sprawdza się ta, że sprawcą najczęściej bywa najbardziej zainteresowany...korzystający.
Aprop pisowni, przypomniały mi się stare bolszewickie ulotki - tego typu typu

W poniższym artykule jest obrazek z tekstami.
Co tam robi Polesie? Mało który Polak kojarzy taką krainę, leżącą zresztą w większości na terenie Białorusi (pogranicze z Ukrainą). Więc może to...Białorusini?  ;)
I przekreślony łeb świni? (więc może wegetarianie?)
A czy tekst rosyjski  jest poprawny?
https://cyberdefence24.pl/cyberbezpieczenstwo/boj-sie-i-czekaj-na-najgorsze-zaatakowali-ukrainski-rzad-podaja-sie-za-polakow

4
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Styczeń 15, 2022, 12:32:32 am »
Natomiast nie zamierzam w ciemno przyjmować kolejnych dawek wcześniej niż przed upływem roku.
Ola jesteś trendi i dżezi  ;)
https://forsal.pl/lifestyle/zdrowie/artykuly/8331843,ema-kolejne-dawki-przypominajace-szczepionki-przeciw-covid-19-moga-oslabic-odpornosc.html

5
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 14, 2022, 11:44:38 pm »
No nie upraszczać. Kraj ten z jednej strony testuje pociski hipersoniczne i posiada broń atomową (ile mamy do tego?). A z drugiej obywatele muszą srać i sikać w glebę, aby wyżywić naród.
No ok.  :)
To inaczej - nasza, jak kiedyś pisałeś, zawróciła w feudalizm. Ich przeniosło głębiej, w starożytność despotyczną. 
Kapłani egipscy też sporo potrafili siłami, jak to ująłeś - narodu. Pomijając już samego faraona, który bywał świętym, ale czasem jednak słupem.
Lepiej?  ;)
Natomiast skala rozpiętości pomiędzy grupami społecznymi, też technologiczna - rzeczywiście interesująca.

6
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 14, 2022, 08:38:39 pm »
Cytuj
Mnie to się zdaje, że już żadna literatura - nawet najbardziej - fantastyczna -
Fantastyczna...nie. Historyczna.
Pięknie cofają się w rozwoju. Wkrótce można będzie testować na nich modele historyczne.
Jest taka metodologia archeo z wykorzystaniem plemion, sorry za słówko - prymitywnych....
http://domostacja.pl/2018/11/16/czyszczaca-moc-uryny/
Każdy z nas jest poniekąd mobilną fabryczką chemiczną - grzech nie skorzystać  :) Choćby w ramach "zielonego ładu".
Ja bym dał im "nagrodęTtimermansa", czy jak mu tam...

7
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 14, 2022, 12:07:03 am »
Cytuj
gra tam Gillian Anderson - archiwistka.
Jakoś nie kojarzyła mi się akumulatorowo, ale w tym filmie (pierwszy sezon) - właśnie tak. I wszyscy to widzą - tylko nie ona.
A mnie już w archiwum X ...aaa...kumulowała.  ;)
Cytuj
Natomiast narratorem nie jest:)
Jasne, ten - wszechwiedzący. Czemuś mi się zlali.
Cytuj
Jeszcze ta pielęgniarka...i żona Kautersa - pacjentki....Nosilewska nie ma żadnej konkurencji. Taka konstrukcja.
Gonzaga...ta chyba nie miała szans podskoczyć zagroźnie, ewentualnie żona Kautersa.
Może nie ładna, ale przyciągająca wzrok. Ma nawet imię - Amelia.
Sądząc po opisie, raczej nie w typie wszechwiedzącego.  :)
Cytuj
Stefan miota się po szpitalu - trafia w schizofrenika-rzeźbiarza, któren wytwarza Anioła-dławca.

Wg p. Gajewskiej to może być nawiązanie do rzeźby zrobionej przez samego Lema...
Lem w wywiadzie powiedział Beresiowi, że w czasie internowania opiekował się schorowanym inżynierem, co w późniejszym okresie zaowocowało spotkaniami z koleżanką jego córki. Spróbował też sił jako rzeźbiarz, jednak najwyraźniej nie był zadowolony z artystycznych efektów swojej pracy. Ślad tych doświadczeń znaleźć można w Szpitalu Przemienienia w postaci Anioła-Dławca, wyrzeźbionego z gliny przez młodego pacjenta. Lem jeszcze w latach osiemdziesiątych utrzymywał, że w jego domu można gdzieś znaleźć wyrzeźbioną przez niego podczas internowania głowę.
str.172 z "Wypędzonego..."
głowę... neandertalczyka  :D
Bereś str. 48.
Ale kto tam wie, jak wyglądały anioły, może akurat?
Natomiast patrząc szerzej, jest coś na rzeczy - próby rzeźbienia w wydaniu młodego Lema. W tym samym miejscu snuje historię o rzeźbieniu w Przegorzałach, gdzie akurat pisał ten Szpital.
Wraz z Hussarskim. W tym kontekście pada anegdota o rzeźbie Chrystusa, którą potłukli spadając ze schodów. Niejednoznaczne - czy rzeźbił ją Lem?
Cytuj
Drzwi ojcowskiego mieszkania mają w nadprożu płaską lwią głowę...może i nie lwia, ale jednak głowa:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=2017.msg90506#msg90506
Ta, też zwróciłem uwagę - i mamy lepszą fotkę - tutaj
Cytuj
Matki nie ma - wyjechała na wieś przez brak pieniędzy. Koniec tematu.
Tego ni w grom nie mogę pojąć.  :-\
Znaczy mogę - jest prosty komunikat - matki nie ma!
Ale wyjaśnienie -absurdalne.
Matka zostawia chorego męża w domu, "bo nie ma pieniędzy na dom", zostawiając go w domu? W jaki sposób jej wyjazd poprawia sytuację finansową domu?
Przybycie ciotki, którą musi żarłocznego męża obsługiwać to wariant tańszy?
Czy może to reminiscencja ukrywania się we Lwowie, wymagającego większych kwot? To by miało chyba więcej sensu? No, ale zakładamy, że to jest - "ten dom", zatem i podsuwany sens znika. Pętelka.
Inna sprawa, że drugim pobytem Stefan nie zastaje ojca w domu bo ten dla odmiany... wyjechał na kilka dni.
A poprzednio był śmiertelnie i obłożnie chory.
Chyba wkradł się zamęt do scenopisu.  :-\
Jakieś pomysły?
I skoro ruszyłem temat wyjazdów...dwa przyjazdy bohatera - Stefana do odmienionego Lwowa. Chodzi po głowie myśl taka, że one naprawie były...może nie takie ale podobne. Że jakiś czas Stanisława ewakuowano z miasta - być może do "cichego dworku"? I potem on wrócił z pomocą pociągu. I owo zdziwienie widokiem odmienionego miasta - zapadło.
Szukałem w bio, kiedy to mogłoby być?
Na pewno był we Lwowie kiedy weszli Niemcy. Były kolejne wakacje.
Zaraz potem "Brygidki".
Jedyny sensowny moment, to po akcji w Brygidkach, gdzie go eufemistycznie mówiąc - "użyto".
Czy dla leczenia szoku i przeczekania najgorszego, niepewnego,...wtedy by?
 Pomiędzy lipcem a jesienią 41?
U Beresia -  "Przez całe lato 41 roku rodzina rozważała, co ze mną zrobić, bo Niemcy zamknęli wszystkie uczelnie... i wtedy..udało się załatwić pracę fizyczną.." - wiadome garaże.
Czyli jesień 41, jak to jest u Fiałkowskiego. Czy te kilka miesięcy, gdy rodzina rozważała - Lem mógł spędzić na prowincji?
Taki tam, luźny pomysł, bo nie ma się czego chwycić w pozostawionych relacjach...poza tymi opisami "powrotu" z trylogii.
Cytuj
że potrzeba nam kobiety. (...) W każdym razie od kobiety nie trzeba wymagać ani urody, ani rozumu, tylko miękkości. Czucia. Reszta już przyjdzie sama. A bez miękkości...
Prawie jak w Kingsjazie;)
Hmmm...no comment  8)
Cytuj
Doktor Marcinkiewicz - dorobił się na Żydach wziętych do getta?
Kolejny znaczek do kopertki z adresem 1941.
Tak, wyprzedawali wszystko na szybko, bo nie mogli zabierać ze sobą fachowego sprzętu z gabinetów. Więc może nawet na Lehmach, którzy wszak przenieśli się do projektowanego getta (Zniesienie) - choć sollux i kwarcówki u laryngologa? A co to do licha ten sollux? Aaa, lampy?
Czemu nie...
Cytuj
w Koluchowie: Niemcy zabrali budynek na szpital wojskowy, a wszystkich waria...chorych wywieźli. Mówią, że do obozu.
Skoro jesteśmy we Lwowie, czy Koluchowo to mógłby być zakład Kulparkow?
Trudno znaleźć szczegóły z czasów niemieckich, ale jakieś ślady by były;
W czasie II wojny światowej Niemcy „pozbyli” się umysłowo chorych, a w szpitalu urządzili szpital dla swoich żołnierzy.
https://arch.kuriergalicyjski.com/rozmaitosci/6734-moje-wspomnienia-z-dawnego-lwowa
Cytuj
I rozdział kończy się Mateuszem 27.46 czyli:
46 Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eli, Eli, lema sabachthani?»19, to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?
Czyli wracamy do napisu na bramie? Była zapowiedź - czas na finał.
Cytuj
Zapowiedź finałowego  lamentu? Gdyż kolejny i ostatni rozdział nosi tytuł Acheron:
To muszę doczytać.
Zatem chwilowo-end.



8
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 08, 2022, 09:05:31 pm »
No nie wiem, czy z kokosa (łupiny) któreś robiły groty, ale w zasadzie by się nadawał, bo jest cholernie twardy. Ale może mieli coś innego pod ręką, jak na ten przykład jakieś drzewo żelazne. Kolonialny owszem, ale czy to też nie argument w TEJ dyskusji :) ?
A argument - na co?
 Bo mam ochotę się zgodzić, ale nie wiem...  8)
Pamiętam tylko, chyba z summy, że Lem głosił tezę wąskich gardeł w rozwoju nauki, a zatem i technologii. I, że to ludzie decydują, w jakich "kierunkach" uderzać. Bo w miarę rozwoju nauki coraz więcej pól do walki (też poniekąd znana skądinąd teza o zaostrzaniu się), i brakuje fachowców do obsługi tychże.
Oczywiście to co już zrobią - jest.
 I ma wpływ na to co bedzie - zatem bliskie mi sprzężenie zwrotne? Ewentualnie ze wskazaniem dominanty.
Przykładowo, obecna pandemia przyspieszyła badania nad..  czym być może lub na pewno opóźniła inne badania.
 Gdyby jakaś kometa fru-sru, o czym ostatnio było... pewnie środki rzucono by na front wojen gwiezdnych. Inna sprawa, że nigdy nie wiadomo co wyjdzie z takich badań - szukasz iksa
Cytuj
, innymi słowy, rozwój technologiczny determinuje rozwój cywilizacji (wersja mocna)
U Lema był też silny akcent, że ten rozwój to jednak może być zwój.

9
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 08, 2022, 08:36:11 pm »
Cytuj
Liv - wszyscy lepili garnki? Mnie się zdaje, że kilka kultur poprzestawało na łupinach itede.
Eno, nie wszyscy - dyć napisałem niepoprawnie, że wysokorozwww... chyba Majów miałem na myśli. A może Azteków? Że garncarskiego też nie znali. A raczej lepili, co?
Cytuj
tóry na koniec Buszmenom podarował aluminiowe naczynia. Prezent przyjęli i serdecznie podziękowali. Potem jednak zaobserwował, że ponieważ te miski im się kompletnie do niczego nie nadawały (a były objętościowe i zawadzały przy noszeniu) - to skrycie połamali to na kawałki, których użyli potem do wzmacniania drewnianych grotów ;) .
Mądre ludzie - po co jeść z aluminium, jak są naturalne kokosowe miski?
Kwestia priorytetów - z kokosa nie zrobisz grota, a z metalu tak.
Ten badacz reprezentuje kolonialną mentalność  ;)

10
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 08, 2022, 08:23:01 pm »
Cytuj
Wiesz, że chyba przeczytaliśmy źle?
Mnie się jakoś myli ten Stefan-Stanisław - jakby jedna osoba...i w tym fragmencie o nabitym akumulatorze nie chodzi o Stefana, a o Krzeczotka - którego Nosilewska męczy, a Stefan chce mu pomóc.
Przeczytaj to jeszcze raz.
Przeczytałem - faktycznie dotyczy on opisu stanu Krzeczotka. Ale też nie wyklucza, że i Stefan to widzi. Skoro widzi.
Czy podlega tym magnetyzmom? Hmm.. trudno stwierdzić, skoro on jest narratorem.
Ogólnie to w tym tomie nie wygląda na owładniętego Nosilewską, nawet imienia nie używa. Acz niewątpliwie docenia urodę.
Lub taki podryw "na oziębłego ponadto", bo jednak ciągle przy niej się kręci.
Noale...skoro jedyna?
Cytuj
Co do napisu - Stefan go odczytuje z wyszczerbionego łuku, którego boki tkwią w krzakach, a napis jest niewyraźny.
Czyli jakby wspomnienie innego przeznaczenia tego budynku?
Właśnie - jak napisał LA - klasztor mógłby być.
Klasztoru nie ma - jest szpital, ale łuk został.
I napis nabrał realnego, nie religijnego znaczenia - czyli ta kronika zapowiedzianej męki...
Taka interpretacja i mnie się podoba. Nowe na starym.
Wielopiętrowo.

Czyli co - hop do Tatusia?
Czyli gdzie? :)))
Ale najpierw "Kończył się wrzesień. Na zoranych polach kupy nawozu czerniały jak wielkie kretowiska".
Dużo wiejskiego pejzażu jak na mieszczucha za jakiego Lema miałem. Celnie oddanego.
Prztyczek w nos kobietom próżnym  ::) Przypominała Stefanowi parę znajomych kobiet, żon kolegów z miasta. Potrafiły siedzieć przed lustrem od świtu do zmierzchu...
A to (i więcej) w kontekście jednej pacjentki co to lubiła się przeglądać w stefanowym lustereczku lekarskim. I innych lustrach też, co było jej głównym objawem choroby.
A wiecie że smartfony mają taką funkcje lusterka? Można patrząc w nie "robić sobie oko", precyzyjnie - gdyż mocno przybliżają twarz, wedle potrzeb.
Coraz częściej obserwuję.
Dobra, poważniej. W końcu przybywają Niemcy.  I pada ta data końcowowrześniowa - nie mam pomysłu dlaczego wyróżniona.
Z opisu jednostki wyglądają na tych
https://pl.wikipedia.org/wiki/Einsatzgruppen
Zwłaszcza w zwiazku z obecnością "fachowców"
W literaturze przedmiotu podaje się informację, że dwie trzecie członków Einsatzgruppen miało wyższe wykształcenie prawnicze lub ekonomiczne, a jedna trzecia doktoraty. Jeden z dowódców Einsatzkommando 6 z Einsatzgruppen C, Ernst Biberstein, był pastorem i teologiem, inny z kolei z Sonderkomamando 7a, Einsatzgruppe B, Eugen Steimle, nauczycielem, a osądzony w Norymberdze Otto Ohlendorf, dowódca Einsatzgruppe D, był doktorem prawa, który studiował na trzech uniwersytetach. Oprócz wspomnianego Ohlendorfa tytuł doktora posiadali między innymi Franz Six (filozofia), Otto Rasch (prawo i ekonomia polityczna), Walter Blume (prawo), Martin Sandberger (prawo), Werner Braune (prawo), Eduard Strauch (prawo). Dowódcy tych jednostek otrzymali m.in. polecenie likwidacji na terenach ZSRR wszystkich Żydów, Cyganów, funkcjonariuszy komunistycznych i azjatyckich „mniej wartościowych”.
Czyli akcja T?
Jednak w tej, na początku były inne wyspecjalizowane formacje, kierowane przez niejakiego Lange
https://www.przerwane-milczenie.pl/poczatek-ludobojstwa.html
Stąd ważne, gdzie ten szpital, ponieważ pierwsze akcje dotyczyły ziem wcielonych do Rzeszy (Pomorze, Wielkopolska), potem GG, a dopiero w 41 dalej na wschód. Tam brylował taki osobnik
https://en.wikipedia.org/wiki/Arthur_Nebe
Natomiast "metodyka" jednak podobna do tych pierwszych akcji. Lekarze mają przedstawić listę chorych, zrobić selekcję.
Pierwszym krokiem było przejęcie kierownictwa szpitala przez niemieckiego dyrektora, kierownika administracji i nadpielęgniarza. Nowy dyrektor natychmiast wydawał zarządzenie zabraniające, pod karą śmierci, wypisywania pacjentów ze szpitala i nakazywał sporządzenie list chorych z podziałem na trzy kategorie ciężkości choroby. Listy te przekazywano władzom centralnym w Berlinie. Następnym krokiem było zabijanie chorych.
Brrr...



11
DyLEMaty / Odp: Technologia jako zmienna
« dnia: Styczeń 08, 2022, 07:49:46 pm »
Cytuj
Podobna idea obecna jest w marksizmie (środki produkcji wyznaczają stosunki społeczne).
No, jeśli smartfona uznać za środek produkcji, to wyznacza bez dwóch zdań... te inne stosunki.  :)
Cytuj
tym niemniej nie tylko w Mezopotamii są suche równiny, występują na każdym kontynencie ;) .
Natomiast wszyscy lepili "garnki" , one są niepodległe od ukształtowania terenu. A czy wszystkie z tych tzw. "wysoko rozwiniętych" znały  koło garncarskie?

12
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Styczeń 06, 2022, 12:50:21 pm »
Ok skończyłem tego looka. Pokrętny  :)
Cytuj
W filmie można, a w realu od lat trwają dyskusje jak by to można uczynić...m.in. to rozbicie dzielnicowe albo zmiana kursu.
To ostatnie jest właśnie w fazie testów:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Double_Asteroid_Redirection_Test
Jesienią zderzenie.
Więc gdyby to było możliwe - taki system obrony by działał - obyłoby się pewnie bez dyskusji.
W filmie mieli pół roku na działanie, a w istocie mniej (co pamietam z innych filmów katastroficznych  :D ; obiekt miał wymiary liczone w kilometrach), to co teraz wzięli na ząb to jakaś kruszyna.
Ale i tak ciekawy eksperyment, dziwne że cichaczem robiony.
A takiego nie łaska przesunąć?
https://niezalezna.pl/425084-ogromna-asteroida-przeleci-obok-ziemi
Cytuj
Didymos nie przecina orbity Ziemi, a zatem nie ma możliwości, aby misja DART mogłaby doprowadzić do zderzenia asteroidy z Ziemią.
To z podanego przez Ciebie linku.
Teraz nie przecina, a jaka gwarancja, że po interwencji  impaktora nie stanie się groźna?  :-\ 
Wracając do filmu...gdym zobaczył rakietę finałową co to wywiozła gołe tyłki bohaterów w inne gwiazdy - uwierzyłem w moc!  8)
Cytuj
Więc gdyby to było możliwe - taki system obrony by działał - obyłoby się pewnie bez dyskusji.
Nie mam takiej pewności.
Cytuj
Ale mam wrażenie, że to nie o technikalia tej misji głownie chodzi...raczej o umysły.
Zgoda, dlatego "najstraszniejszy" w tym filmie wydał mi się króciutki wątek z smartfonem "przytulanką" dla dzieci. Jako jedna z przyczyn tego stanu umysłów?

Cytuj
Gdybyś siedział jak Australijczycy w lockdownie od miesięcy:
Australijczycy i osoby stale zamieszkujące kraj nie mogą z niego wyjechać, z wyjątkiem kilku konkretnych przypadków
Gdy wracają do siebie, muszą poddać się kwarantannie, a jeśli chcą to zrobić we własnym domu, mogą, ale pod warunkiem, że będą przekazywać dokładną lokalizację i potwierdzać regularnie tożsamość
Australia chce znieść w końcu surowe restrykcje, ale dopiero wtedy gdy poziom zaszczepienia populacji sięgnie 70 proc.
Obecnie to niecałe 40 proc.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/drastyczne-restrykcje-w-australii-zaden-kraj-nie-poszedl-az-tak-daleko/4g4bhl8
Rodziny nie mogą się spotykać, nie da się żyć, ale niezaszczepiony tenisista może przyjechać dzięki "specjalnej przepustce" - to to jest splunięcie ludziom w twarz.
Australia to chyba demokratyczny kraj?
Wybrali sobie klawiszy do władzy, to teraz niech siedzą w więzieniach domowych - wcale ich nie żałuję.
Zresztą, taka ich tradycja odkąd pojawili się biali. Australia była wiezieniem, rodzajem angielskiej Syberii. Ot, wrócili do swych korzeni.
Początki zasiedlenia kontynentu przez ludność białą datuje się na rok 1788, kiedy to rząd brytyjski zaczął wykorzystywać Australię jako miejsce zsyłki skazańców.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Osadnictwo_w_Australii
Tylko Aborygenów żal.
Zatem kto komu pluje w twarz? Człowiek chce tam wjechać. Nie zaszczepiony. Przecież wystarczy stwierdzić testem - czy zdrowy?
Po co ta szopka z deportacją jak kryminalistę?
Zresztą zdaje się trochę wyszli i... zerknąłem na ich statystyki. Oh, zbawienny lokdałn. Mniejsza...w sumie g-burza.
https://www.worldometers.info/coronavirus/country/australia/
Cytuj
Widzial ktos niemiecki film SF o jakiejs pandemii z 79r The Hamburg Syndrome? Te fragmenty wygladaja ciekawie i dziwnie znajomo:
Tego filmu nie widziałem, ale z niepatrzącym skojarzył inny. W sumie bez bohaterów - cały film zbudowany na relacjach telewizyjnych (coś jak późniejsze projekt-łiczki)
I, o dziwo, dało się oglądać. Chyba to ten;



13
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 05, 2022, 10:00:49 pm »
Zatem jest to po prostu nawiązanie do tytułu...ale co, szpital jako Chrystus?
Drobna uwaga. Napis na łuku przed bramą, Christo transfigurato - to celownik: Chrystusowi Przemienionemu.
Może to naprowadzi Was na jakiś trop, podsunie pomysł?
O! Dzięki za uwagę.
Pasuje to do tego linkowanego kościoła, który jest "podejrzany" o inspirację. Kościół poświęcony Chrystusowi.
Ale szpital dla obłąkanych? Tytuł jest jednak w mianowniku  :)
Albo Lem kiepsko z łaciną stał, na co są pewne opinie...albo po prostu powtórzył napis ze znanego mu zapewne kościoła.
A Ty nie masz jakiegoś pomysłu na połączenie owej inskrypcji z treścią opowiadania?

14
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Szpital Przemienienia]
« dnia: Styczeń 05, 2022, 07:55:40 pm »
I już po...NR; zaczął się starzeć.
Przeczytałem Pokaz Marglewskiego.
Ale zanim nawiążę do tego rozdziału, jeden błysk - znaczy dla mnie błysk.
Teraz dopiero...Ten napis na bramie "Christo transfigurato". Po co on Lemowi? Ozdóbka literacka?
 Szukałem obiektu, a może to jakiś zapamiętany element krajobrazu? I tak wpatruję się w tytuł książki, wpatruję..."przemienienia"...prze-mie-nie-nia...dyć to po łacińsku transfigurato właśnie.
Zatem jest to po prostu nawiązanie do tytułu...ale co, szpital jako Chrystus?
Czy to może mieć coś wspólnego z opisem biblijnym?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przemienienie_Pa%C5%84skie
Jedyne skojarzenie to te, że w wypadku Chrystusa była to zapowiedź męki.   :-\
Przynajmniej na razie tyle kropek się połączyło, o ile rzeczywiście istniał taki związek wedle zamysłu autora.

A teraz o Marglewskiego pokazie.
Nie mam nic specjalnego do dodania. Fragment o Pościku upewnia, że w głowie autora był inny czas. W 1940 nie mógł on - Pościk czekać z ukrytą bronią na bolszewików. W tym roku bolszewicy byli jeszcze najlepszym sojusznikiem Hitlera.
Taka nadzieja, że oni tu dojdą, mogła pojawić się w 41, a po prawdzie dopiero po Stalingradzie, czyli 42/43. No, chyba że Pościk by genialnym wizjonerem i przewidział zerwanie układu R-M, atak niemiecki i jego załamanie w 1943.
O samym Marglewskim raczej dużo było.
Jeszcze tylko ten "różowy wątek"...coraz bardziej rozbawia.
 Bo oto sexapil Nosilewskiej męczy Stefana, a on uporczywie wpycha ją w objęcia Stanisława. Paradne to  :D
W dodatku podchody rodem z gimnazjum. Zaprosić, upić, kolega się wymyka, a ona się w te pędy odda szczęśliwcowi.
Tak to może małoletnia blachara jakaś dałaby się zwabić, ale dorosła kobieta? Starsza od nich o jakieś 5 lat, lekko licząc?
Jeśli dobrze szacuję, pod koniec trylogii już w Warszawie gdzie puenta - Anna ma ok 40 lat. Hmm...
W dodatku oni "niepiękni" (eufemizm), co sami przyznają. Dobra, Stefan ta widzi siebie ale jeszcze bardziej kolegę.
Gdyby chciała mieć sex z Krzeczotkiem, dawno by miała.
Znaczy zadziwia mnie w tych scenach wychodząca jakoś szwami opinia o kobietach. Czy one poważne, czy w założeniu komiczne?
Szkoda, że tak nagle urwane. Już do końca powieści temat nie wraca.
 


15
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Styczeń 04, 2022, 10:28:36 pm »
Z spraw bardziej przyziemnych, a nawet podziemnych.
Nowy zaczął się też w ten deseń... dobry gitarzysta. Był.

Strony: [1] 2 3 ... 403