Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 697
1
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Dzisiaj o 11:17:00 am »
To, że S. zamierzał napaść, nie budzi u mnie wątpliwości. A u Ciebie? ;) .
U mnie zdecydowane. Wg mnie Stalin w ogóle nie zacząłby wojny w 1939 z Polską, gdyby nie oferta Hitlera. Także jego zachowanie (atak dopiero 17 września) nosi znamiona dużej ostrożności i oczekiwania, czy Niemcy sobie poradzą, jak zareaguje Europa i czy w ogóle warto się w to pakować. Zwróć też uwagę, że podział Polski Ribbentrop-Mołotow był po linii tymczasowej granicy wschodniej RP proponowanej przez zwycięskie mocarstwa po I wojnie, tzw. linii Curzona, czyli Stalin wówczas zamierzał odzyskać to co RP zabrała ZSRR w roku 1920, co mu się wg niego należało. Odzyskać rękami niemieckimi i nie pakować się głębiej. Czy Stalin miał jakieś dalsze marzenia w tamtym czasie i na ile sprecyzowane trudno powiedzieć.
Cytuj
Tak samo chyba nie można się sprzeczać z podanymi przez Suworowa w "Samobójstwie" rażącymi faktami "chrzanowości" niemieckiego wywiadu...
Podporucznik rezerwy, czyli chyba w oryginale młodszy lejtnant (ilu takich liczyła RKKA?) pisze list do kolegi. I ten list zawiera zdanie o spacerku do Berlina, które rozumiem Suworow traktuje jako oczywiste objawienie najściślej strzeżonej tajemnicy. Tak ściśle, że z całego korpusu oficerskiego RKKA parę puścił, i to fuksem, jeden młodszy lejtnant? Gdyby były jakiekolwiek dowody na rzeczywiste przygotowywanie ataku na Niemcy, niezawodnie wpadłyby w łapy Niemców, skoro weszli w terytorium ZSRR na tysiąc kilometrów i wzięli do niewoli ok. 6 mln jeńców. I równie niezawodnie zostałyby natychmiast wykorzystane propagandowo na arenie międzynarodowej - jak np. Katyń.


Moim zdaniem Suworow nie może być traktowany jako pewne źródło wiedzy o ZSRR. Szczerze Ci powiem, że nawet samo zakończenie Akwarium do mnie zupełnie nie przemawia. Powód, dla którego postanowił uciec GRU zupełnie do mnie nie przemawia (rzekome rozbicie po tym jak zwierzchnik-drug poszedł na konwejer). Nie wierzę w to ani chwili. Ani ta przemiana, kiedy nagle, po osiągnięciu, po trupach, jak sam pisze takiej pozycji, wierchuszki-wierchuszki, nagle poczyna plwać na Mat' Radnoju i znienacka nienawidzi komunizmu. Facet poszedł na układ z obcym wywiadem na zasadzie wszystko - albo nic. Uważasz, że może swobodnie pisać? Ja delikatnie mówiąc, nie sadzę. Tym bardziej nie sądzę, aby był alfą i omegą w kwestii II wojny światowej - bo tego nawet z natury nie znał. Pisarze jak to pisarze, przeważnie piszą to, na co jest branie.

2
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Luty 27, 2020, 08:58:08 pm »
No ok. Ale to nie był ten obóz, nie Ci ludzie - to było później.
Wszystko możliwe, to gdybanie. Po prostu dla mnie to psychologicznie nie trzyma się, nomen-omen, kupy.


LA, jednej rzeczy nie rozumiem. Więc wywiad niemiecki był do chrzanu a Stalin tak w ogóle zamierzał napaść na Hitlera. Zgromadził w tym celu wojsko na granicy. Hitler jednak (z braku wywiadu wiedziony chyba przeczuciem?) uderzył pierwszy i wszedł w te jednostki uderzeniowe, które miały dojść spacerkiem do Berlina jak w masło, na jakieś 1000 czy 1500 km - walcząc na dwie strony. Tobie się to trzyma, nomen-omen, kupy ;) ?

3
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Luty 27, 2020, 08:42:03 pm »
Ale w sumie jak te dwa zdania mają się do siebie żeby drugie wynikało z pierwszego?
Po prostu, myślę, że gdyby jego poziom kultury osobistej był tego rodzaju, że nie umiałby sprzątnąć po sobie, to może i by go dokarmiali, ale ordynansa by mu nie dali nie dali. Względnie zaraz by mu tego ordynansa zabrali, bo nie sądzę, żeby zmuszali rodaka do sprzątania nieczystości po nieokrzasańcu, w dodatku zasadniczo wrogu tak w sensie wojskowym, jak i ideowym. Poziom kultury osobistej raczej się nie zmienia in minus - ci którzy nauczyli się jak zachować się w kibelku, potrafią to robić po roku czy dwóch nadal.

4
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Luty 27, 2020, 08:14:15 pm »
Przeczytałem, że w oflagu trafił na polskich oficerów i ci żywili go ze swoich paczek oraz dali mu jako oficerowi ordynansa. Jakoś mi to nie pasuje do tego, że miałby zasrywać latryny.

5
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Luty 27, 2020, 02:43:52 pm »
To tylko moje przypuszczenie, ale sądzę, że z przeproszeniem gówno nie mogło być prawdziwym powodem (choć mogło być impulsem). Nie przekonuje mnie też likwidacja, bo jednak syn Stalina, to syn Stalina. Czy to ten, co jeszcze przed wojną próbował się zastrzelić ale nie trafił (co Stalin skomentował żartobliwie w stylu że nawet z bliska popaść nie umie)? Może po prostu miał myśli samobójcze, o co przy nastawieniu papy i okolicznościach KL nie trudno. Może też przypuszczał, że po wygranej ZSRR trafi do łagrów jako zdrajca narodu.

6
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Luty 26, 2020, 09:09:13 pm »
Też o tym słyszałem ale moim zdaniem jednak należy to między bajki włożyć (taką skuteczność tego zabiegu). Tzn. to mogło dać efekt raz czy dwa, póki była ufność, że te tablice w ogóle będą albo że coś znaczą, ale po zdemaskowaniu podstępu nie sądzę. Wojsko ma mapy.

7
Hyde Park / Odp: Życzonka
« dnia: Luty 25, 2020, 09:43:40 am »
A dziękuję!

8
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 24, 2020, 09:54:51 pm »
Hihi... Na to nie wpadłem, choć zdziwiłem się, że ta paralela tak Ci odleciała, że haj aż na barykady. No nie złomuj się, zanieczyścisz środowisko :) . Teraz się trzeba recyklingować, najlepiej szpirytusem (może być rozcieńczony, byle nie ponad miarę).

9
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 24, 2020, 09:05:56 pm »
Taż wiem, że się nie czepiasz, względnie dla humoru.

O w mordę, chodziło mi tylko o to, że jak przy piwku w męskim towarzystwie chodził żarcik o dziewczynach z PW, że komin zadymi, jak pierwsza dyplomantka doniesie, to jaki żarcik (i czy był taki) chodził w analogicznych okolicznościach w gronie damskim o chłopcach z PW. Że dajmy na to chłopcy się tylko przechwalają i jak pierwszy nieprawiczek zrobi dyplom na PW to na wydz. elektrycznym wszystkie bezpieczniki wyskoczą.

Apropos Kamieni na szaniec to wzmiankowane sceny są rzeczywiście w książce niesamowite i uderzające, ale nie wiem, czy doszukiwanie się w nich homoseksualizmu to nie jest jednak przesada i próba odczytania tekstu z innej (jakkolwiek by nie patrzeć) epoki z zastosowaniem współczesnych kryteriów. Tzn. wydaje mi się, że autor (Kamiński) nie puściłby w tym wypadku niczego takiego, nawet gdyby miało to miejsce, ze względu na cel, któremu ta książka miała służyć i uwarunkowania epoki. Myślę, że była to po prostu próba oddania językiem wielkiej tragedii, która spotkała tych cholernie młodych ludzi o niestępiałych jeszcze sercach, którzy byli tak ułożeni, że bezwarunkowo gotowi byli oddać życie za drugiego - i robili to czasem. Plus pewne przesunięcia w polszczyźnie (mało to razy jeden drugiemu mówił, że go miłuje w Potopie?).

Apropos tych świństw, o których piszesz na końcu (tego tam, tfu, bromance) - to chyba trudno zdefiniować co to przyjaźń i zwłaszcza jak w danym wypadku jest głęboka. Oraz jaki jest wpływ konwenansów.

10
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 24, 2020, 08:15:10 pm »
Pewnie że widać, aczkolwiek moim zdaniem 24-letni prawiczek jest w tej samej przedziałce humorystycznej a nawet bardziej, choć z innych względów (braku nieokiełznanej jurności). Noż na początku napisałem, że patryjarchat. Poza tym diabli wiedzą, jaka była damska legenda o chłopcach z PW. Czy była? Może nie? Może jednak pierwiastek żeński w czasach jej narodzin był niedostatecznie reprezentowany?

11
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 24, 2020, 07:53:40 pm »

Gdzie to jest? Zdjęcie jest prawidłowo zorientowane (północ na górze). Można porównać 1:1 z Google Maps albo lepiej zainstalować (za darmo) Google Earth, w menu "widok" odznaczyć "zdjęcia historyczne" i wówczas pojawi się w lewym górnym rogu ekranu suwak, którym można zmieniać zdjęcia lotnicze z różnych lat (o ile są - Warszawa ma jedno przedwojenne, jedno z 45 i później dopiero 2001). Świetna sprawa!

Zdjęcie jest właśnie z Google Earth i o ile wiem pochodzi z inwentaryzacji lotniczej, która wykonali pod koniec 1945 Amerykanie dokumentując skalę zbrodni Niemiec. Na zdjęciu wszystko jest mniej więcej jak dziś, pomijając "drobne korekty" z czasów odbudowy stolicy. Polibuda jest bliżej lewego dolnego rogu - na lewo od rzucającego się w oczy trójkątnego placu, widać na jej ruinie konstrukcję pięciokątnego świetlika, brak jeszcze skrzydła od Nowowiejskiej. W westybulu od placu widać cień od trzech wejściowych arkad, tak charakterystycznych dla jej elewacji frontowej. Zaraz za polibudą w lewo jest widoczna czarna kropka w jaśniejszej obwódce - to ruina wzmiankowanego komina. Jeszcze dalej na lewo, poza zdjęciem, są Filtry. Nowowiejska idzie całym dolnym skrajem zdjęcia horyzontalnie i kończy się w prawym dolnym rogu na Pl. Zbawiciela (rondo). Pionowo od ronda nieco lewo-skos idzie Marszałkowska do przecięcia z Koszykową. Na tym odcinku jest obecnie socrealistyczny MDM a bieg Koszykowej jest nieco zmieniony. Idąc w lewo Koszykową na następnym rogu po lewej jest wydział architektury PW (wg orientacji idącego Koszykową w tym kierunku). Można poznać po dużym podwórzu. Jak się na tym rogu skręci w lewo, to niemal pionowo w dół z powrotem dojdzie się ul. Lwowską do trójkątnego Placu Politechniki przed PW. Idąc natomiast przecznicę dalej Koszykową - po lewej widać jeszcze bardziej zrujnowane ruiny niż są na ogół na tym zdjęciu - to Hala Koszyki, która miała konstrukcję stalową, więc mało co z niej zostało po pożarze. To chyba się zorientujesz.
To raczej u mnie wystąpiła refleksja nad naturą języka - jako  nośnika informacji
Ale jednak to już wówczas (czyli 4 dychy temu) było raczej w sferze humoru niż życiowego problemu. Teraz co prawda można odnieść wrażenie, że purytanie są w ataku (albo w kontrataku), ale naród, jeśli można tak ująć robi swoje jako i wówczas poza tą fasadą :) .

12
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 24, 2020, 01:18:06 pm »
Proszę. LA obcokrajowiec - a jarzy o co biega bez zbędnych pytań ;) . Nawiasem mówiąc z ciekawości sprawdziłem, czy ta kominowa anegdota krąży w sieci jako krążyła po akademikach pod koniec lat 80-tych - i coś tam z niej zostało, z tym że teraz komin ma się zawalić, jak ta pierwsza dziewica doniesie. Głupie, komin wiadomo, w szczególności zadymić może. Zawalić to się wszystko może. Chyba, że chodzi o rdzeń słowa "zawalić".

Przeczytałem też, że komin jest zabytkiem, co mnie lekko zdziwiło, ponieważ Niemcy skutecznie go rozpieprzyli jak i resztę Warszawy - a odbudowany został w nieco innym miejscu. Mimo to obecnie jest zabytkowy. Co prawda Zamek Królewski też jest zabytkowy i to pomimo tego, że rozwalony był ze szczętem (ostał się kawałek piwnic i jeden narożnik) a odbudowany został dopiero po 1970. Na Google Earth są teraz historyczne zdjęcia - okolice polibudy w 1945 wyglądały tak... https://i.imgur.com/zPmgmYt.jpg . Komin, a raczej jego resztki też widać.

13
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 23, 2020, 06:48:06 pm »
Bo po prawdzie najbardziej zadziwia mnie ten ślub - bodaj u wszystkich przedpiśców...
Czy celem życia kobiety jest stanąć na... a wcześniej donosić? A jeśli się nie ma w planach kobierca to jak wtedy?  ??? Donaszanie traci sens?
Ustalmy - mówimy o sztafażu epoki już minionej w chwili, kiedy humorystycznie powiązano dym z komina z donoszeniem - czy poglądach piśćców (czy piśców? chyba piśćca)? A może o kościelnych naukach przeciw-, to jest chciałem powiedzieć przed- małżeńskich?

14
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 23, 2020, 02:01:02 pm »
To efekt prawa Kalego w sztafażu patriarchatu ;) .


Zepsucie polega tradycyjnie. Panna powinna donieść skarb dziewictwa do ołtarza ;) .

15
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Luty 23, 2020, 12:14:04 pm »
Ciekawe, porównując parytety 1 dyplomowana dziewica ever na PW vs 3 dziewice po rząd w odeskim parku miejskim - które miejsce jest bardziej zepsute ;) ?

Strony: [1] 2 3 ... 697