Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: [1] 2 3 ... 748
1
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 20, 2021, 10:39:58 pm »
Mam za pusty rozum w tym momencie, żeby cokolwiek mądrego powiedzieć na Twój post i tylko się modlę, aby przecinków nie poprzestawiać, ale postanowiłem sprawdzić jak się ma ciepło krzepnięcia wody do jej ciepła właściwego (zdawało mi się, że są tego samego rzędu) - a tu ciepło krzepnięcia wody jest ~1/3kJ/g, zaś ciepło właściwe tylko circa 4,2 marnego J/gK. Czyli mrożąc daną objętość wody mającej temp. 0C trzeba odebrać ciepło zdolne podgrzać tę objętość aż o niemal 80 stopni (nie rozdrabniając się, że powstający lód ma ciepło właściwe o połowę mniejsze od wody). Nie mogę w to uwierzyć - czy jednak się pomyliłem?

2
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 19, 2021, 08:38:52 pm »
Daj spokój, z mojego już prawie nic nie zostało, wiążę, że niby muszka taka modernistyczna - niech więc choć jeden z nas wygląda jak człowiek w razie czego ;) . Prawda jest taka, że ja się tej entropii boję jak ognia, nie raz już się naciąłem na swój "zdrowy rozsądek" w tej kwestii. Bo ona wcale nie jest intuicyjna. I faktycznie w zasadzie jest funkcją temperatury (i ciepła) bo to wymiarowo J/K. Ponadto w ogóle termodynamika jest trudna w teorii ale też w praktyce, bo np. woda tak naprawdę jest wysoce szczególną cieczą, żadna cząsteczka wody nie jest swobodna tak, jak powinna być w cieczy, minimum objętości w związku z tym nie przypada na temperaturę krystalizacji, tylko 4 st. wyżej (dzięki czemu ryby dożywają do wiosny) i tak dalej. O ile z zamkniętymi oczami powiem, że ciało ochłodzone do 0K ma zerową entropię, to okazuje się, że owszem, ale pod warunkiem, że ciało to jest idealne. A niby dlaczego, skoro jest to dane ciało i tego akurat ciała, przy tym ciśnieniu i temperaturze nie można już przeprowadzić w żadne inne, więc ma minimalną entropię - ale dlaczego niby nie zerową?

3
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 18, 2021, 10:54:11 pm »
Hm. Na moje ucho, "oziębianie" kojarzy się ze zmniejszaniem temperatury, podczas gdy "odbieranie ciepła" - raczej z chłodzeniem.
Dobrze czujesz, ale mi chodziło o rozróżnienie pomiędzy oziębianiem w sensie odbierania ciepła, a oziębianiem w sensie obniżenia temperatury. Kiedy mrozisz wodę i zachodzi krystalizacja musisz odbierać ciepło, ale nie powoduje to zmiany temperatury (w warunkach równowagi termodynamicznej).
Cytuj
Co do meritum: slusznie zauważyłeś, że przy krystalizacji następuje wzrost temperatury. Nie pozostaje stałą.
Tylko o ile ciecz jest przechłodzona, czyli ma temperaturę niższą od tej, w której normalnie by zamarzła.
Cytuj
Zachodzi dość dziwna, moim zdaniem, rzecz: podczas krystalizacji temperatura rośnie, a entropia maleje.
Weź pod uwagę, że to jest właśnie ciepło utajone, pochodzące z układu, a nie z otoczenia. Czyli ono jest w tym układzie a nie dostaje się do niego z zewnątrz. Wręcz przeciwnie, w warunkach równowagi termodynamicznej (czyli kiedy otoczenie ma temperaturę taką, jak przed rozpoczęciem miała ciecz przechłodzona) - będzie to ciepło z układu uciekać do otoczenia.
Cytuj
Chociaż klasyczna termodynamika podobno uczy, że entropia układu ceteris paribus rośnie razem ze wzrostem temperatury, czyli jest w pewnym sensie funkcją temperatury...
Tu np. jest trochę: https://www.ujk.edu.pl/strony/Stanislaw.Mrowczynski/wyklady/przejscia-fazowe-II.pdf .

Cytuj
Poza tym, chyba nie zgadzam się z Twoja tezą o tym, że "gdyby to ciepło nie ulegało usunięciu z układu - krystalizacja by nie nastąpiła". Zdaje się, po uruchomieniu mechanicznego inicjatora wewnątrz ogrzewacza, krystalizacja przybiera charakter niepowstrzymalny, skokopodobny, bardzo szybko rozprzestrzenia się od centrum, od "zarodka", podobnie jak samopodtrzymująca się reakcja łańcuchowa. To znaczy zachodzi w warunkach zbliżonych do adiabatycznych, prawie bez wymiany ciepła ze środowiskiem. I nawet gdyby umieścić ogrzewacz w komorze izotermicznej, krystalizacja i tak by nastąpiła.
Zgodzisz się, że trudno, by wystąpiła krystalizacja, gdyby temperatura była wyższa, niż dla niej wymagana? W danym wypadku jeśli ciepło utajone krystalizacji ogrzeje ciecz zanim cała skrystalizuje powyżej tej temperatury, to ustali się (przy braku wymiany ciepła) jakiś punkt równowagi fazy ciekłej i stałej. Pytanie, czy to możliwe w ogrzewaczu jest ciekawe, wydaje mi się, że możesz mieć rację, że istnieją takie ciecze i takie temperatury ich przechłodzenia, że nawet w procesie adiabatycznym po zainicjowaniu krystalizacji zajdzie ona do końca. Powinienem mieć taki ogrzewacz i w wolnej chwili spróbuję to sprawdzić.

Cytuj
Wobec tego, nie do końca zgadzam się z Tobą i w tym, że krystalizacja jest procesem odwracalnym i w równowadze z topnieniem... Zachodzi na zasadzie "wszystko albo nic". Skoro już krystalizacja się zaczęła - poniżej pewnej temperatury krytycznej - to dobiegnie końca. Nigdy nie zatrzyma się w pół drogi, w żadnych warunkach nie utworzy się, dajmy na to, pół płatka śniegu o trzech ramionach zamiast sześciu.
Przeczy temu już samo współistnienie fazy ciekłej i stałej (a nawet i gazowej do kompletu - punkt potrójny). Jeśli masz pewną objętość wody i doprowadzisz ją odbierając ciepło do zera stopni, to rozpocznie się krystalizacja. Jeśli w tym, lub dowolnym późniejszym momencie przerwiesz odbieranie ciepła z układu, to faza ciekła i stała pozostaną w równowadze, w sensie ilości molekuł w jednym i w drugim stanie. Nie wyklucza to natomiast, że molekuły będą na zasadach równoliczności przechodziły z jednego stanu w drugi. Mowa oczywiście o odbieraniu ciepła w stanie równowagi termodynamicznej, czyli nie nazbyt gwałtownie. Można bowiem błyskawicznie przeprowadzić wodę w lód, a w zasadzie w ciało bezpostaciowe (szkło), odpowiednio szybko mrożąc (co Lem wykorzystał do hibernacji nie psującej mózgów w Fiasku). Natomiast KAŻDY płatek śniegu jest przecież niedokończony... ;) .

4
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Styczeń 17, 2021, 07:01:28 pm »
Unia Europejska dopuściła sztuczne serce. Szkoda, że Religa nie dożył. Te carmeny...
&ab_channel=Reuters .



5
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 16, 2021, 02:45:55 pm »
Ależ przemianie fazowej na ogół nie towarzyszy zmiana temperatury.
To jest prawda dla układu w stanie równowagi termodynamicznej (czyli kiedy warunki są ustabilizowane w całej objętości a tempo zmian, np. chłodzenia, jest bardzo wolne). Ogrzewacz do rąk, który wymieniłeś, przeczy temu, że nie następuje wzrost temperatury przy krystalizacji, a precyzyjniej: emisja ciepła. Gdyby to ciepło nie ulegało usunięciu z układu - krystalizacja by nie nastąpiła. Dlatego powyżej napisałem o "odbieraniu ciepła" - oziębianie to odbieranie ciepła a nie zmniejszanie temperatury. Mało tego, brak zmiany temperatury dotyczy tylko układu, w którym są obecne zarodki krystalizacji. W pewnym sensie to oczywiste - krystalizacja jest procesem odwracalnym i w równowadze z topnieniem. W związku z tym, kiedy przy obecności zarodków krystalizacji zachodzi w maksymalnej przy danym ciśnieniu temperaturze, to jakikolwiek naddatek temperatury powoduje w pierwszym rzędzie topnienie już skrystalizowanego. Natomiast dla cieczy przechłodzonych, czyli pozbawionych zarodków krystalizacji i będących w stanie metastabilnym krystalizacja wiąże się ze wzrostem temperatury cieczy w czasie krystalizacji, pokąd ta temperatura pozostaje poniżej maksymalnej (znów, jak w podgrzewaczu do rąk).
Cytuj
Inaczej mówiąc, w takim ogrzewaczu czy też w rosnącym płatku śniegu w trakcie krystalizacji zachodzi skokowa redukcja poziomu entropii - w stałej temperaturze.
Nie jest skokowa, chyba, że rozpatrujemy poziom atomowy (tzn. pojedynczego atomu lub cząsteczki). Proces krystalizacji (np. zamarzania wody) jest procesem ciągłym i jest taki dla nawet bardzo przechłodzonej cieczy. "Wskoczeniu" każdego atomu w "dołek" sieci krystalicznej towarzyszy emisja ciepła  (fotonu). Foton ten (pomijając etapy pośrednie typu pochłonięcie i ponowna emisja), ostatecznie zostaje wypromieniowany w otoczenie, tym samym każdemu osadzeniu atomu (cząsteczki) w sieci krystalicznej towarzyszy zwiększenie entropii otoczenia.

Cytuj
No widzisz, w Twoim przykładzie "dodatkowa" informacja znajduje się wewnątrz układu w stanie latentnym, utajonym, póki jakiś proces (krystalizacja) jej nie "wywoła".
Przypuszczam, że pozornie nieuporządkowana para wodna zawiera – na poziomie molekuł, atomów lub elektronów? a może gdzie indziej? – swoiste "szablony", decydujące o sześcioramiennym kształcie przyszłego płatka śniegu.
Nawet w moim przykładzie (toporny model praw fizyki, które powodują, że dla wielu substancji minimum energetycznym jest kryształ) szablon nie jest do końca w pudełku - bo grawitacja jest poza pudełkiem. Ale oczywiście nie chodziło mi o to, że szablon jest w pudełku, tylko że są nim prawa fizyki.
Cytuj
Kontynuując spekulację: a skąd możemy mieć pewność, że owe marne 800 lub 20 MB kodu genetycznego nie zawierają w sobie linków, odnośników do innych "szablonów", gigaterajottabitowogo kalibru, odpowiadających za budowę naszej niezmiernie skomplikowanej doczesnej powłoki? ;)
No właśnie piszę przecież, że są w nim takie właśnie linki - ponieważ jest osadzony we wszechogarniających i dotyczących wszystkiego prawach natury. Cokolwiek jest w kodzie - musi się odnosić do rzeczywistości. Dajmy na to tak podstawowy proces jak depolaryzacja błony komórkowej neuronu nie jest opisany w kodzie - tam jest tylko opisany skład tej błony, dzięki któremu taka depolaryzacja może zajść. Używając jeszcze innego porównania w instrukcji jak samodzielnie wykonać prosty stół nie jest opisane, dzięki jakim procesom chemicznym, fizycznym i biologicznym, począwszy od powstania Wszechświata poprzez formowanie gwiazd, planet i tak dalej powstały najpierw lasy, a potem drwale, a jeszcze później fabryki - tylko jest napisane, żebyś poszedł do castoramy i kupił gotową, okleinowaną płytę (blat), najlepiej już przyciętą na wymiar. I 4 nogi przykręcane :) .

6
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 15, 2021, 09:18:15 am »
A jednak są. W fizyce, w jakimś polu informacyjnym, w eterze kosmicznym, w en plus pierwszym wymiarze - to imho tylko kwestia nazewnictwa.
Są, ale nie mają związku z żywymi organizmami, po prostu istnieją jak skały czy atmosfera, nie są specyficzne dla danego osobnika i kod genetyczny nie ma na nie żadnego wpływu, są zewnętrzne wobec życia, choć oczywiście życie musi się z nimi "liczyć", ale tak samo muszą się z nimi liczyć spadające kamienie i kolidujące galaktyki.

Cytuj
Pytanie: a skąd się bierze w płatku tamta dodatkowa informacja, której przed chwilą wcale nie było? Podejrzewam, że jakąś rolę odgrywa tu utajone ciepło przejścia fazowego.
W tych kwestiach to zawsze się obawiam, że mieszam pojęcia, zwłaszcza że entropia w termodynamice to nieco co innego niż w informatyce. Ale podchodząc termodynamicznie jeśli coś ogrzewasz, to zwiększasz nieuporządkowanie (ponieważ ruch atomów jest coraz bardziej chaotyczny), a jeśli coś oziębiasz (odbierasz ciepło), to entropia maleje. W związku z tym przemiana fazowa, w tym wypadku krystalizacja, ponieważ polega na odebraniu ciepła, musi prowadzić do lokalnego spadku entropii. Czy pytanie jest prawidłowo zadane? Jeśli weźmiesz deskę z dołkami i zamkniesz ją w pudle z kulkami i będziesz nim potrząsał, to kulki będą się zachowywały chaotycznie. Jeśli przestaniesz wstrząsać, to wpadną w dołki (nastąpi "krystalizacja"). Jakby te dołki akurat ktoś wywiercił w kształt napisu "Mona Lisa" - to kulki ułożyłyby ten napis. Skąd byłaby ta "dodatkowa" informacja, której nie było, kiedy kulki latały po całym pudle?
Cytuj
Ostatnio dużo się dyskutuje o tym, że informacja, zgodnie z prawem Dońdy, ma masę.
Tego jeszcze nie przerobiłem ;) .

7
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Styczeń 13, 2021, 08:04:03 pm »
Ano tak, ogólnie który hitlerowiec nie został ścięty, względnie nie poległ podczas szturmu na bunkier, ewentualnie nie poszedł do niewoli do ZSRR - to nawet jak miał karę śmierci to go w RFN koło 55 roku puścili wolno. A zwycięzców to w ogóle nikt nie sądził jak wiadomo. Hulaj dusza piekła nie ma. Przy czym Niemcy mają niesamowitą parę, ich podniesienie się po I WŚ czy po II WŚ jest niesamowite.

8
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Styczeń 13, 2021, 01:26:31 pm »
Czyżby to najbardziej naturalny dla człowieka system i jakimś prawem atraktora, gdzieby i jakby nowocześnie nie odbić, to ta relacja (wasal-senior) wraca pod różnymi aktualnie lansowanymi modą nazwami?
Wydaje mi się że tak, mimo ze per saldo jak się powszechnie uważa, jest szkodliwa na dłuższą metę, gdyż powoduje negatywne zjawiska jak nepotyzm, zamiatanie pod dywan problemów zamiast ich rozwiązywania itp. Więc wiele firm walczy z tym stosując zewnętrzne audyty np. natomiast w Polsce chyba się na to nakłada mentalność.
Cytuj
Nie twierdzę, że jest jakiś cel założony, tylko to, że instytucje mają swoich właścicieli, znanych z nazwiska - i nie jest tych nazwisk dużo  :)
To fakt.
Cytuj
Marginesem zdziwiło (ale nie za bardzo), że jednym z głównych finansowych wspieraczy Trumpa był DB, a to ze względu na jego historię.
Możesz troszki rozwinąć bo nie znam tematu, o czyją historię chodzi i w ogóle o co chodzi?

9
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 12, 2021, 10:24:04 pm »
Miałem na myśli złożoność morfologiczną jako miarę ilości informacji w organizmie: formę i kształt wątroby, rzepki, czaszki, a także sieci neuronowej, sieci naczyń włosowatych i temu podobnych drobiazgów.
No tak. Sprawę można badać z różnej strony. Zacząć można od tego, że nie jest znany u organizmów żywych żaden inny nośnik cech niż kwasy nukleinowe, pomijam tu drobne szczegóły jak cytoplazma komórki jajowej i tak dalej. Tym niemniej klonowanie udowadnia, że w zasadzie tylko genom jest potrzebny do stworzenia identycznego organizmu, oczywiście znów z drobnymi zastrzeżeniami, epigenetyka i tym podobne. Tak więc z braku laku wychodzi na to, że trzeba się pogodzić z tym, że te 800 MB wystarczy, a nawet biorąc pod uwagę istnienie śmieciowego DNA, które wg szacunków stanowi ok. 90% ludzkiego DNA, wystarczy nawet marne 80 MB. Znów pomijając dyskusję, czy śmieciowe DNA jest rzeczywiście śmieciowe czy nie. W każdym razie z punktu widzenia danego osobnika prawdopodobnie w większej części jest śmieciowe, a z punku widzenia ewolucji gatunku jako procesu niekoniecznie. Na marginesie o ile pamiętam, to pszenica może być np. heksaploidalna, co tym bardziej gmatwa odniesienie do liczby par.


Natomiast brakująca informacja pochodzi ze środowiska. Zjawiska takie jak rozpuszczalność substancji, krzepnięcie czy topnienie, wzrost kryształów są w sensie mechanizmów bardzo skomplikowane i w zasadzie do końca nierozszyfrowane i poświęcono im zapewne grubo, grubo więcej niż 800 MB treści w opasłych tomach. Tym niemniej wszystko to możesz zrobić w kuchni i potrzebujesz do tego wody, cukru lub soli albo możesz nie robić nic tylko pójść nad brzeg morza (szczęściarz!). Aby zaszedł proces potrzebne są warunki, a nie kod. Kryształy rosną jak rosną mimo braku jakiegokolwiek "zewnętrznego" kodu, wg praw fizyki. Jeśli więc potrzebujesz kryształu nie musisz go szczególnie programować, wystarczy stworzyć określone warunki i "sam się zrobi". Tak więc te dodatkowe tera a może i peta czy jottabajty są - w fizyce.


Teza, że kod zawiera za mało informacji aby powstał człowiek była mocno eksploatowana przez środowiska kreacjonistyczne, a ich "złotym argumentem", jak się zdawało w swoim czasie nie do zbicia, było powstawanie limfocytów T, które powstają w takiej ilości wariantów, że niemożliwe byłoby zapisanie ich wszystkich w DNA. Mechanizm ten rozszyfrowano dość szybko, liczba wariantów tych limfocytów nie jest pochodną kodu, tylko losowej kombinacji. Kod uruchamia tylko ten proces, tak jakby uruchamiał tworzenie się płatków śniegu. Ponoć nie ma dwóch takich samych płatków śniegu, a wystarczy do ich zrobienia tylko para wodna i niska temperatura (no i może odrobina kurzu na zachętę). Ogólnie z tych kreacjonistycznych podejść nic nie zostało.



10
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Styczeń 12, 2021, 09:10:42 pm »
Cytuj
. W sumie to jest bardzo ciekawe, feudalizm w nowym wydaniu.
Ano właśnie, pamiętam jak dawno temu snułeś wizję współczesnego feudalizmu na przykładzie galerii handlowej.
Oczywiście. Mawia się, że jak kraść to miliony. Ale lepiej kraść po grosiku od milionów, a w tym wypadku może i miliardów. Nawet nie kraść, tylko pobierać, nawet nie wprost, tylko poniekąd z niechęcią i przy okazji.

Cytuj
Mam wrażenie, że właśnie toczy się walka o miano suzerena.
Nie jestem pewien, czy jednak nie są procesy samoorganizujące się, pozornie tylko mające cel z góry założony.

11
DyLEMaty / Odp: Iluzje-deluzje czyli jak mózg nas oszukuje:)
« dnia: Styczeń 10, 2021, 02:50:57 pm »
Z tej serii:
2ot3A&index=133&t=4s&ab_channel=CyberMarian
UWAGA - część dla dorosłych. Niektóre takie sobie, ale kilka absolutnie mistrzowskich :) . Jest tego wincej-wincej.

12
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 09, 2021, 09:40:11 pm »
Trudno powiedzieć, że 800 MB to za mało. Liczba komórek ciała versus długość kodu nie jest specjalnie dobrym wyznacznikiem. Taki modelowy nicień naeno-cośtam elegans ma genom co prawda 30 razy mniejszy niż człowiek, ale jego ciało składa się tylko z niecałego tysiąca komórek. Jak już masz wątrobę, to kwestia, czy ma ona wielkość ziarnka grochu czy walizki jest raczej wtórna.

13
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Styczeń 09, 2021, 05:46:23 pm »
To w sumie ciekawe, że Lem kompletnie nie przewidział czegoś takiego jak fejsbuki w sensie ich istotności dla przeciętnego iXińskiego, który może i połowę czasu w stanie czuwania przeznaczyć na tę namiastkę bycia w stadzie, a z drugiej strony ich mocy, skoro prezydent supermocarstwa wybiera te właśnie kanały i jedno czy dwuzdaniowe wypowiedzi w nich jako formę komunikacji ze swymi zwolennikami. W sumie to jest bardzo ciekawe, feudalizm w nowym wydaniu. Wasal niby teoretycznie może, nie musi założyć konto na fejsbuku, ale okazuje się, że łącznie ci, którzy to zrobili stanowią siłę, z którą nawet prezydent USA musi się liczyć (a Jinping nie).

14
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Styczeń 08, 2021, 08:10:34 pm »
Wprost genialne. Nie wpadłem na to. Czyli skoro w tym samym szpitalu na oddziale urologicznym osobodzień jest za 1081 zł, to wniosek: więcej płacą za trupa z powodu zatrzymania moczu niż z covida? Długo będziesz rżnął głupa zamiast przyznać się, że rozpowszechniasz prymitywną i bardzo szkodliwą plotkę bez żadnego pokrycia? Choć zasadniczo nie jestem zdziwiony - fejki tego samego typu siałeś w smoleńskiej. I także nie potrafiłeś poprzeć czymkolwiek.

15
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Styczeń 08, 2021, 09:47:46 am »
To bardzo ciekawe pytanie, kiedy ewolucyjnie pojawił się pantofelek ;) . Z badaniem historii tych organizmów jest wielki problem, bo nie ma skamieniałości - są tylko geny tu i teraz. A geny są bardzo kosmopolityczne w ogóle (a superkosmopolityczne u jednokomórkowców) - i człowiek ma wciąż geny, które ma także pantofelek... Ale z tego nie wynika koniecznie, że organizm zwany pantofelkiem istniał, kiedy był już człowiek.

Strony: [1] 2 3 ... 748