Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - maziek

Strony: 1 [2] 3 4 ... 757
16
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« dnia: Maj 01, 2021, 09:41:52 pm »
Jeśli nie będziesz głodził kota, to kot będzie żarł to co chce, a nie to, co Ty uważasz, że jest dla niego zdrowe. Chyba, że będziesz mu esesmanem. Koty wciągające KiteKat nosem jak odkurzacze w reklamach to chyba były przed dniem zdjęciowym z tydzień o wodzie i suchym z Biedronki po zł 1,20 worek 5 kg. Moje generalnie żrą nerę świńską surową z tym, że jeden woli jednak zdecydowanie gotowaną kurę, a wszystkie (4) mają suchy pokarm stale, aczkolwiek są go ze 3 rodzaje w różnych miejscach w domu i każdy je co innego, a na przykład jeden je tylko, jak mu z ręki posypać, a tak to nie. I pod warunkiem, że inny kot na niego nie patrzy. Oczywiście bardzo super wyżreć psu (i vice versa). Poza tym, to się zmienia. Kiedyś jeden kot zastrajkował i nie jadł nic, aż się okazało, że pewne cienkie parówki z Biedronki to jest ewentualnie to, co paniuś raczy spożyć, o ile odpowiednio podane. Potem mu przeszło i zostaliśmy z kilkoma kg parówek o zawartości mięsa 60%. Koleżanka miała kota rasowego (moje to wyłącznie znajdy, które się same pojawiły na działce, bo zwolniła się miejscówka). Karmiła polędwicą wołową. Ale to jednak wg mnie przegięcie, choć miał być rozpłodowy, czyli siła w liędźwiach miała być... Wiadomo, że krowy hoduje się dla mleka (pijesz mleko - to przez co idą na cielęcinę byczki), albo w ogóle na mięcho, ale jednak zabić całą wielką krowę dla wątróbki dla kota to mimo wszystko nie da się obronić.

17
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Maj 01, 2021, 09:22:50 pm »
Co do zartu, czy smieszy... powiedzmy, ze od dzisiaj mozesz sie do mnie zwracac "Kochanie".
Dobrze, kochanie, i bez "ewentualnie", nie interesują mnie półśrodki.
Cytuj
lockdown to zapobieganie chorobom i smierciom, czy odwlekanie w czasie, i to na krotko?
Myślę, że za kilka lat będą stosowne opracowania, póki co masz przykład krajów, w których saturacja służby zdrowia nastąpiła praktycznie natychmiast i co z tego wynikło (Brasil, Indie...). GB poniekąd się wpisuje poniekąd po błyskotliwej polityce premiera z pierwszych dni. USA takoż. Na krótko? Wiesz. Podtrzymanie krążenia na 5 minut po jego ustaniu to jest długo, czy krótko, o ile zaskoczy?
Cytuj
Co do argumentow na przymus szczepien, to Ola Ci odpowiedziala
Odpowiedziała nt. ubezpieczenia społecznego, a nie szczepień. Tak przynajmniej to odczytuję. Uważasz, że szczepienia są złe?
Cytuj
A teraz bomba
Patrz kochanie, a tu druga: https://www.nature.com/articles/d41586-020-00502-w

18
Hyde Park / Odp: Watek matrymonialny
« dnia: Kwiecień 30, 2021, 08:41:42 am »
Zdrowia szczęścia i słodyczy maziek życzy.

19
Hyde Park / Odp: Dywagacje historyczne
« dnia: Kwiecień 29, 2021, 08:18:53 am »
Np. tak nieco apropos, choć nie wprost chodzi o pieniądze, polska prokuratura poprosiła o pomoc prawną placówkę dyplomatyczną w WB w celu przesłuchania świadka w bardzo ważnej sprawie, na okoliczność mianowicie iż pogratulował premier Szydło że została babcią (co zdaniem prokuratury naruszyło cześć księdza Tymoteusza Szydły). Świadka zaproszono więc do ambasady i, między innymi zapytano, skąd wie, iż ksiądz Tymoteusz ma dziecko z kobietą? Na co świadek odparł zgodnie z prawdą, że wie to z nauk biologicznych, ponieważ mężczyzna może mieć dziecko tylko z kobietą właśnie. Dodał też, że sam ma niejakie doświadczenie w tym względzie, gdyż też jest ojcem.

20
Hyde Park / Odp: Dywagacje historyczne
« dnia: Kwiecień 28, 2021, 10:36:14 pm »
Cytuj
O ile dobrze zrozumiałem: honor, patriotyzm i temu podobne, nie mówiąc już o wierze - to pojęcia sztuczne. Zostały wymyślone przez szubrawców, aby łatwiej manipulować głupcami. Tak?
No, i jak po tym żyć w takim świecie, Panie Premierze? Jak żyć? :'(
Teraz jest inny premier ;) .
No to nie jest takie proste, po pierwsze to, że zostały wymyślone przez szubrawców wcale nie oznacza, że rzesze ludzi nie kierują się tym, przy czym raczej nie tyle wymyślone, co może "przejęte". Jak mnie uczyli kształtowanie się czegoś, co dziś okresla sie mianem wspólnoty narodowej czy szerzej państwowej trwało długo i wyklarowało się, przynajmniej w czasach nowożytnych całkiem niedawno. Kimże jestem, aby oceniać postawy ludzi, zwłaszcza, że nie ma żadnego "papierka lakmusowego", aby stwierdzić, kto szczery, a kto manipulant. Poza tym nie tyle się wypowiadam o zwykłych ludziach, zwłaszcza tych szczerych, ile o osobach, które tymi pojęciami manipulują w celu wywarcia pożądanego zachowania bliźnich, zwłaszcza o politykach manipulujących potencjalnymi wyborcami. Sacrum nie można manipulowac, bo natychmiast przestaje być sacrum. Po kilku ostatnich latach jak słyszę słowa takie jak patriotyzm, narodowy itd. z ust polityka to chce mi się, z przeproszeniem dam, eufemistycznie mówiąc, zrzucić balast tą samą drogą, którą trafił do żołądka. Sprawa jest skomplikowana, ale krótko mówiąc nie sądzę, żeby statystycznie biorąc rządzący lub pretendujący do władzy zawracali sobie nią głowę (nie mówiąc, żeby mieli ją na sercu) - chyba że w celu nabicia punktów. Natomiast ludzie, których posądzam o to, że są rzeczywiście patriotami "w środku" a nie na pokaz, nie gadają o tym na lewo i prawo, nie tłumaczą że wjechali w drzewo, bo się nad losem ojczyzny zamyślili, nie twierdzą, że zaspali, bo mają narodowe łóżko i polską pościel - tylko postępują wg reguł, które uznają. Już to odróżnia ich od polityka (statystycznego), który nie uznaje żadnych reguł, poza regułą własnej korzyści ;) .

21
Hyde Park / Odp: Dywagacje historyczne
« dnia: Kwiecień 28, 2021, 08:42:17 am »
A jak Ty sądzisz, czy politycy we wszystkich czasach, wiekach i krajach kierowali się przede wszystkim własnym interesem? To taka "stała ziemska"?
Co, i imperator Huang Di również?
I Fryderyk Barbarossa tak samo?
I Buonaparte?

Czy może (mam taką słabą nadzieję) ta zgnilizna moralna rozwinęła się na dobre dopiero wtedy, gdy poszły w zapomnienie pojęcia honoru rycerskiego, szlacheckiego i inne takie - śmieszne w dzisiejszych czasach - rzeczy?
Otóż sądzę, że nijakiej zgnilizny moralnej dawniej nie było głównie z tego prostego powodu, że nikt się nad nią pośród kniaziów, książąt, królów i chanów nie zastanawiał i takie pojęcie w ich obiegu nie istniało ewentualnie było pustym pojęciem, przeznaczonym dla Kowalskiego. Jak się czyta historię rozmaitych państw to zwłaszcza na początku cała polityka czy też doktryna ograniczała się do wojen w celu powiększenia status quo, oczywiście zawsze się jakiś wet za wet znalazł, względnie listek figowy wiary, ale generalnie szło to jak pośród bananowej młodzieży - żeby mieć lepsze buty, lepszy zegarek czy lepszy samochód niż inni. Tak sądzę. Zaś to o czym piszesz stopniowo zostało wymyślone głównie po to, aby przeciętnego Kowalskiego łatwiej zmusić do do pójścia na piki, bagnety czy karabiny maszynowe przeciwnika. I tak jakoś zostało. Jest cała masa Kowalskich wierzących w to, mających skrupuły i gotowych szarżować na tanki, zaś moim zdaniem w elitach (władzy, nie umysłowych) to się za bardzo nie przyjęło. Są państwa, które częściowo się od tego odcięły poprzez rewolucje (Francja) czy nawet ewolucję (WB) - ale jest sporo państw, dla których wstrząsy I i II WŚ okazały się tylko wypadkiem przy pracy, choćby wielce tragicznym (Rosja, Turcja np. - te państwa odtwarzają układy z Carskiej Rosji czy Imperium Osmańskiego). Kilka innych państw (u nas na przykład są wyraźne zaczątki) rozsiada się w modelu oligarchicznym, także wspaniale realizującym idee wywyższenia się kosztem innych, jak za pierwszych książąt, co to bratu oczy potrafili wyłupić i język wyrwać, aby tylko nie przeszkadzał w drodze ku władzy. Widocznie ten model jest dobry, nie dla Kowalskiego, ale on się nie liczy.


@liv, Hitler jako produkt przemysłu stalowego bardzo mi się podoba, można powiedzieć, że to najdroższa armata Kruppa była. Możliwe, że to już korpo w skórach państwochodów, podtrzymywanych od wewnątrz czym się da, żeby się nie zapadły, tykami, żerdziami i sztachetami wyrwanymi z okolicznych płotów. Z tym, że korpo w zasadzie wojny nie potrzebuje. Raczej potrzebuje ciepłej wody z krany i dobrego planu kredytowego, aby sobie kupić trochę za drogie mieszkanie czy samochód a potem latami go spłacać.

22
Hyde Park / Odp: Dywagacje historyczne
« dnia: Kwiecień 27, 2021, 08:21:03 am »
Miałem ten temat poruszyć wcześniej, ale wiadomy skok napięcia "na linii" spowodował, że postanowiłem poczekać. Teraz już chyba powietrze  nieco zeszło, zatem wracam.
To ciekawe pytanie, zrozumieć to, to jak zrozumieć, co to spin elektronu. Nie wiadomo w zasadzie dlaczego współcześnie w ogóle państwa próbują ze sobą konkurować tak jak księstwa w średniowieczu. Ludzie sa juz tak wymieszani i do tego w sensie tradycji zatomizowani, przynajmniej na poszczególnych kontynentach, że doszukiwanie się więzów krwi czy wspólnoty jakiejś innej niż czysto przypadkowej (jak miejsce urodzenia i do której szkoły chodziło się) jest coraz bardziej pozbawione sensu. Mimo to zdaje się, że te zatomizowane społeczeństwa wciąż są wprzęgane w walkę całych państwochodów i za diabłą nie moge sobie wyobrazić, co siedzi w głowie polityków to kanalizujących, polaryzujących, ładujących potężne społeczne kondensatory i próbujących te energię wyładować na sąsiadach. Po prostu tego nie rozumiem, tej głupoty, możliwe, że jestem kaleką wychowanym w PRL, kiedy wydawało się, że wszelkie wojny to przeszłość, przynajmniej w szeroko pojętym "naszym świecie". Oczywiście żądania są zawsze słuszne a wojna jest tylko sposobem odparcia agresji itd. - ale po przyjrzeniu się wszystko to wygląda na dziecinne "od rzemyczka do koziczka" albo na pobicie ze skutkiem śmiertelnym bo gość gościa łokciem trącił w tramwaju. Z tego wszystkiego wynika jednak, że ta historyczna zaszłość, ta inklinacja do ścierania się mas ludzi, którzy w zasadzie nie mają w tym interesu jest stałą, jeśli nie kosmiczną, to przynajmniej ziemską. Bo jaki w zasadzie interes mają, dajmy na to, skoro rzecz odwieszasz po ostatnich zajściach, żołnierze FR w domniemanym (bądź nie) zajęciu Donbasu? A sama Rosja co by z tego miała, gdyby to uczyniła? Przybyło jej coś po Krymie, prócz kłopotów? I że nie odpuszczę ci aż do śmierci, tak w skrócie, plus że jak Kali kraść krowy, to dobrze, a jak Kalemu kraść krowy - to źle. Z tego powodu pisanie wieszczenie o tyle ma sens, że ten budujący się potencjał musi się wyładować, więc przy mnogości wróżb, któraś musi odpalić. Żeby trafić niekoniecznie trzeba być snajperem, wystarczy gęsto położyć ogień na przedpole. Chyba się starzeję, bo z optymisty zamieniam się w szybkich krokach w cynika, i coraz lepiej widzę, zwłaszcza po tym, co dookoła mnie, że najbardziej chodzi o paliwo dla polityków i ich urzędników, aby był pretekst do wysokich wynagrodzeń, obsadzania stanowisk swoimi i tak dalej. Żadnego głębszego sensu.

23
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 25, 2021, 03:34:16 pm »
Może tak być, że zbystrują, i nawet jak łeb na tor położysz, to koło przeskoczy albo szyna się rozplaska. Apropos kto płaci - płaci ante festum krio-zainteresowany. Gdyż po festum mógłby nie mieć zdolności. Swoją drogą podejrzewam, że sporo tych nieboraków, zwłaszcza tych wcześniejszych, załatwiło sobie witryfikację przed zejściem. Może nie tak brutalnie jak Pirx, że kran wjeżdża w mózgownicę, ale jednak.

24
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 25, 2021, 02:40:55 pm »
Na jak nie mnie odmrożą to mnie głowa nie będzie bolała ;) . A co do pci to bo ja wiem, mógłbym pobyć nadobną dziewicą jakiś czas. Potem zawsze można znów łeb na tory położyć i pstryk, dajmy na to w Ferrycego.

25
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 25, 2021, 01:54:50 pm »
Jaki to problem członki doprawić do mózgownicy?

26
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 25, 2021, 09:09:16 am »
Masz rację, muszę się strzec, gdyby małżonka zaczęła wspominać o zakupie zdecydowanie większej zamrażarki. Choć z drugiej strony z tego co pamiętam, w tym przybytku jest też usługa dla uboższych, polegająca na zamrożeniu samej łepetyny, bez przyległości. Tak więc muszę też schować piłę.


Myślę, że to się w końcu uda tylko trochę inaczej, skoro są ryby, które całkowicie zamarzają, w ich ciele nie ma żadnego płynu w fazie ciekłej, więc w zasadzie nie mogą w ich ciele przebiegać żadne procesy biologiczne, czyli są martwe, a mimo to po odmrożeniu wracają do życia. Nie wspominając nawet o rozmaitych niekręgowcach. Myślę, że to będzie jakieś "borygo" dodawane jeszcze za życia do krwioobiegu.

27
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« dnia: Kwiecień 24, 2021, 09:14:15 pm »
Jak patrzę na zapomniane niechcący na spodzie zamrażary mięsiwo - to jak ono po 2 latach tak nieszczególnie wygląda, to ja raczej tak nie chcę ;) ...

28
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« dnia: Kwiecień 24, 2021, 04:30:15 pm »
Skąd to wziąłeś?
Stamtąd samo co tutkę tnącą brzozę jak szabelka i płacenie za trupa z covida.

29
Hyde Park / Odp: Czarnobyl po polsku
« dnia: Kwiecień 22, 2021, 08:04:04 am »
Generalnie jestem zacofanym obskurantem (mrakobiesem) :) ;)
E, nie kryguj się ;) . Kilku takich obskurantów ja Ty zamienia noc w dzień. Problem jest już dawno sygnalizowany, że nie ma liniowej zależności zachorowań od dawki (a nawet, że musi być silnie nieliniowa i nie stale rosnąca, skoro poziom tła naturalnego w różnych miejscach bywa nawet 1:100 i najwidoczniej nie ma to wpływu na stopę zachorowań) i aż dziw, że tak słabo się do tego biorą, aby to porządnie zbadać. Co z drugiej strony absolutnie nie znaczy, że nie istnieje taki poziom promieniowania, który jest jednoznacznie szkodliwy.

30
Hyde Park / Odp: Czarnobyl po polsku
« dnia: Kwiecień 21, 2021, 07:23:45 pm »
No nienaukowe masz podejście w tym temacie :) .

Strony: 1 [2] 3 4 ... 757