Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 392
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Dzisiaj o 08:45:31 pm »
Ten Leo to mnie ujął wersją Hello...

Kobitki - Becia (albo coś z tej płyty dawałam albo chciałam, bo w nią trafiłam, ale mnie nie zatrzymała specjalnie) - podobnie z tą panią...nie wiem czy bonobię, ale skoro Becia, to i najnowsza (ubiegłoroczna) Melodyjna:
https://www.youtube.com/watch?v=LpIy4aUiX4g

Z takim podkładem gitarowym:
https://www.youtube.com/watch?v=wvTzF9h4LAE

2
W sumie to podstawa książki pani Gajewskiej.

Też wspomina o Stryjkowskim.
Jakoby zaszyfrowany w "Powrocie...":
Przez przypadek główny protagonista przechodzi obok blaszanego baraku i mimo że żar blach zniechęca go do wejścia w ciemności, postanawia zbadać teren, ponieważ słyszy „ludzkie głosy – zniekształcone, zlewające się w ochrypły chór, niewyraźne, bełkotliwe, jakby z mroku gardeł stos popsutych telefonów”106, później – co znaczące – nazwie te głosy – „głosamiw ciemności”107.
Przypis 107:
Taki tytuł nosi napisana tuż po wojnie, a wydana dopiero po roku 1956, powieść Juliana Stryjkowskiego, stanowiąca pierwszy tom tetralogii galicyjskiej o sztetlach.

3
Z grubsza tak jak ktoś, kto nie ma zielonego pojęcia o regułach języka polskiego, w trakcie lektury prędzej czy później zorientuje się, że końcówkę -li (byli, biegali) czasowników używa się jedynie w parze z rzeczownikami męskoosobowymi, a i to tylko gdy chodzi o istoty żywe.
Czytałem gdzieś, zdaje się u Sołżenicyna, o pewnym więzniu GUŁAGu, który, przypadkiem dysponując grubą książką w angielskim, potrafił przyswoić sobie ten język w swoisty sposób. Czytał biegle, acz na przykład typowe zdanie zamiast "Ze Impaja Stejt Bildin" brzmiało u niego jak "Tche Em-pi-re Sta-te Bu-il-ding". Czy to nie to samo co widelec zamiast psi?
Ale ten ktoś wie czym jest język i co opisuje, wie jak działa gramatyka. Szuka prawidłowości wg schematu, ale i tak nie zrozumie sensu.

Natomiast uniwersytecki podręcznik do matematyki dla kogoś kto nie wie czym jest ten język, co opisuje i co ważniejsze nie ma schematu odczytu wydaje mi się jednak tylko książką pełną znaczków - coś jak arabski podręcznik uniwersytecki - bez żadnego klucza, który podsunąłby temat i schemat.

Gdzieś kłania się tutaj problem chińskiego pokoju.

Cytuj
Notabene: Jeśli tak, to czy z tego wynika, że nowo narodzone dziecko nie jest kompletną tabulą rasa, lecz z góry posiada jakąś określoną, niezerową wiedzę?
Jaką wiedzę ma nowo narodzone dziecko? Ma raczej wbudowane bezpieczniki biologiczne, które mogą wspomagać naukę - typu zaboli przy uderzeniu, zapiecze przy oparzeniu...ale jaką wg Ciebie ma wiedzę?
Druga data jaka się pojawia to „po dwóch tygodniach wybrał się Karol do Bieżyńca żeby rozejrzeć się i zorientować w sytuacji." To tedy własne spotyka ową szkołę podchorążych, która idzie już „do Rumunii” przemarsz jej znaczony jest łunami.
Ba, nie ma punktu odniesienia, więc może chodzić o czas od początku wojny.
Zatem 14 września.
Lub - od zerwania wspomnianej pracy, zatem 21 września.
Zatem co najmniej 21 września?
Od 7 września Wilk nie pracował. Pan Głyga poszedł do wojska. Po dwu tygodniach wybrał się Karol do Bierzyńca...
Jeśli wybrał się od razu to 21 września...jeśli później...to później...ale 14 wg mnie w żadnym przypadku;)
Czyli prawie na pewno po 17 września.
Cytuj
Zatem zupełnie nie ma okupacji sowieckiej. Jest jedno ogólnikowe zdanie z rokiem 1940-stym przytoczone przez Olę (o pracy u mechanika). I zaraz skok w marzec 1942 (napisał do niego Marcinow).
Dokładnie - okupacji sowieckiej niet.
Marcinów napisał do niego w marcu 1942 - po tygodniu Wilk wyjechał.  Pracę rozpoczął 10 maja. Miesiąc zajęło załatwienie dokumentów?
Dlaczego tak szczegółowo? Bo Lem napisał o sobie?
Z tym, że zmyłką jest rok? Może cała data?
A może nie jest?

Sam Lem w "Świecie na krawędzi" mówi Fiałkowskiemu, że to była firma pod taką samą nazwą, że opisał to w "Czasie nieutraconym" oraz:
To był czterdziesty pierwszy i czterdziesty drugi rok, a w czterdziestym trzecim musiałem zwinąć żagle.

Co trochę zagmatwanie opisała pani Gajewska. Z jej książki można wnioskować, że Lem dostał tę pracę już na fałszywych papierach:
Jesienią 1941 roku Stanisławowi Lemowi wyrobiono fałszywe dokumenty na podstawie prawdziwej ormiańskiej metryki chrztu na nazwisko „Jan Donabidowicz”...
dalej zaś czytamy:
Z końcem roku 1942 z firmy Rohstofferfassung zabrano wszystkich Żydów, Stanisław Lem musiał więc wcześniej opuścić firmę albo należał do tej garstki, którą przeniesiono do obozu janowskiego.
A jeśli został zatrudniony jako Ormianin?
Nie posługiwał się tymi dokumentami w niemieckich garażach?
Chyba, że dostał je pod koniec 1942 roku - właśnie po to by uciec z tych garaży...zatrzeć ślady.

Wracając do "Wśród umarłych" - 10 maja 1942 roku - to była niedziela - dobry dzień na rozpoczynanie pracy? Może w czasie okupacji - dobry. Jak każdy inny.
Kolejna szczegółowa data to data śmierci Wilka lub jego ostatniego zapisu: 20 I 1943.
Może one coś znaczą - może nic...ale chyba możemy przejść do Rohstofferfassung...

O tym miejscu i tutaj:
https://lia.lvivcenter.org/en/themes/reherit/work/
The famous science fiction writer Stanisław Lem (1921–2006) worked during the war as a mechanic and a welder in the German company Rohstofferfassung garages on ul. Gródecka Boczna (now vul. Korotka).
The company was engaged in the restoration of metals from damaged military equipment. Thanks to false "Aryan" documents, he managed to avoid arrest and forced relocation to the Lviv ghetto. However, the fate of other Jewish workers of the enterprise was tragic:

4
Hyde Park / Odp: Rzeź obyczajowa
« dnia: Lipiec 22, 2021, 09:34:18 pm »
Dziennikarstwo uczestniczące ::)

Zaś rzezią kulturalną i obyczajową jest Złota Palma 2021 - "Titane" czyli Pan Samochodzik:
Główną bohaterkę Alexię, graną przez debiutantkę Agathe Rousselle, poznajemy, gdy jako mała dziewczynka jedzie z ojcem samochodem. Gdy on traci kontrolę nad pojazdem, ona kończy na stole operacyjnym. Życie ratuje jej tytanowa płytka w skroni.
Kilkanaście lat później Alexia nadal mieszka z rodzicami. Zarabia w klubie ze striptizem. Gdy jeden z klientów okaże się zbyt natrętny, skończy ze szpikulcem do upinania włosów w mózgu. W ten sposób Alexia rozwiązuje problem mizoginii. Morduje bez mrugnięcia okiem. Gdy w ślad za nią ruszy kordon policji, Alexie upodobni się do zaginionego przed laty syna komendanta straży pożarnej.

Tytanowa płytka uczyniła z Alexie byt posthumanistyczny. Zachodzi w ciążę z… samochodem. Brzuch ukrywa pod bandażami. Ducournau pokazuje, że bycie kobietą to piekło.


Chyba, że streszczenie fatalne a film jest głęboko metaforyczny 8)

https://www.vogue.pl/a/film-titane-zdobywca-zlotej-palmy-w-cannes-2021

5
 Ja już z grubsza napisałam o tym pierwszym rozdziale, ale:
KWW rośnie. Ciekawie przyswaja prawidła matematyczne nie mając nijakich podstaw. Lem opisał to bardzo obrazowo.
No właśnie - mam to za trochę naciągane. Tzn. nie genialność, łatwość przyswajania wiedzy i wnikanie w zawiłości matematyczne, "widzenie" - jasne i owszem...ale zrozumienie zapisów matematycznych tylko na zasadzie szukania prawidłowości w czytanym? Bez wiedzy co oznaczają różne symbole? Gdyby chociaż nauczyciel-pijanica dał mu jakieś podstawy...raczej z biblioteki księdza ich nie wydobył - a z rybek? Hm.
Tak-siak - czytając to miałam wrażenie, że Lem opisuje swoje wczesne spotkania/fascynację nauką jako taką.
Cytuj
Jego pobyt u proboszcza, jako żywo przypomina mi całkiem niedawną lekturę - paralelny epizod Aloisa Pokory z powieści Szczepana Twardocha.
O! Nie pomyślałam. Niby tak samo, ale jednak zasadniczo inaczej:)
Zarówno jeśli rzecz w powodzie oddania na plebanię, jak i w roli księdza w całym ambarasie.
Cytuj
Opis początku wojny jest bardzo plastyczny i bardzo krótki.
Cóż tu na zamówienie napisać o wrześniu 39? O kolejnych latach podobnie...Karol uczył się na mechanika...jakby nic specjalnego się wokół niego nie działo.
1940, 1941 - Lwów? Opisać? Odpada.
W końcu 1942:
Dziesiątego maja o dziewiątej rano (...) wszedł przez gotycką bramę z tabliczką ROHSTOFFERFASSUNG w stromą, kamienną sień.
Z tym, że Lem przeszedł przez tę bramę rok wcześniej?
Tutaj wg mnie zaczyna się bardzo osobisty rozdział - zresztą o tym pisał Orliński w rozdziale "Wśród umarłych", że Lem nie pozwolił wznawiać tego tomu z tego powodu, że za bardzo się w nim odsłonił.

6
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Lipiec 21, 2021, 12:09:45 am »
Może... może na tym skończę, i posączę dalej - w milczeniu.
:D

A w Częstochowie..."Jeszcze więcej Lema":
https://fiat.fm/info/jeszcze-wiecej-lema-w-czestochowie/

7
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Lipiec 20, 2021, 11:55:58 pm »
Taaa...bardzo fajny ten Lipek.
Bez precedensu - ja i Yes:))
Czyli debiut:
https://www.youtube.com/watch?v=qXhYsMEjsZ8

A ponieważ pań jest tutaj mało -  to taka morska kobitka w dwóch odsłonach:
https://www.youtube.com/watch?v=TVO_LlGtY5Q
https://www.youtube.com/watch?v=Chcc_Ci36Vw

8
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Lipiec 16, 2021, 01:48:26 pm »
Również przeczytałam szkic M.Oramusa.
Dlaczego o niczym? Tak to pokrótce się przedstawia.

Może przyczepiłabym się tylko do analizy części futurologicznej w Wizji... i Powrocie....

Bystry i betryzacja to były wg mnie tylko preteksty (bardzo błyskotliwe) by pokazać do czego mogłoby doprowadzić ubezwłasnowolnienie społeczeństwa.
Stąd dla mnie chybiona jest ich krytyka pod względem prawdopodobieństwa zajścia. Zasadniejsza byłaby krytyka zastanych społeczeństw...gdyż właśnie do takiej kluskowatości świat zdaje się zmierzać. I sposób (bystry, betryzacja, system nakazów i zakazów) ma mniejsze znaczenie - przy czym te Lemowe mówią wprost: bez ingerencji z zewnątrz lub wewnątrz organizmu nie ma opcji - żadne prawo nie zmieni człowieka.

Na dokładkę Ł.Kucharczyk Choroba i emigracja. O korespondencji Stanisława Lema i Ewy Lipskiej i M.Woźniak Kryminalne przypadki Stanisława Lema .
Mam wrażenie, że już czytałam szkic Kucharczyka. Poza tym - dla kogoś, kto czytał te książki (listy i kryminały) - 1505. Dla osób które nie czytały - treściwe podsumowania.

9
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Lipiec 15, 2021, 10:58:23 pm »
Cytuj
To przez ścisk  :)
anagramu w imieniu
Ups...faktycznie ;D
Przeczytałam na wdechu;)
Cytuj
Gorzej, że Haliny nie pamiętam. To z Ogrodu?
To 1:1;)
Napisałam wyżej:
Może dlatego, że trzeci tom "Czasu nieutraconego" rozłożył mnie zupełnie nielemowym tekstem i jego następstwami: Wtedy właśnie poznał Halinę...
Czyli Halina z trójki, a z Ogrodu - bezimienna?

10
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Lipiec 15, 2021, 10:22:05 pm »
Maszyna losująca wybrała na pierwszy ogień szkic Konrada T. Lewandowskiego "Hipoteza Racheli".

Może dlatego, że trzeci tom "Czasu nieutraconego" rozłożył mnie zupełnie nielemowym tekstem i jego następstwami: Wtedy właśnie poznał Halinę...

Muszę powiedzieć, że o ile szkic jest dosyć autorskimi nićmi szyty...a hipoteza Racheli Kaufman jest nieco karkołomna...niemniej trop lwowskiej miłości Lema jest wielce prawdopodobny.
Harey, Eri,wszystkie Anny i Halina. Ogród ciemności - w tym lewandowskim kontekście bardzo pasowny.
Ale...dlaczego nikt dotąd nie zajął się  Haliną? Tak podobną do Nosilewskiej...

Halina to kupa atomów (...) Jak mogą atomy tak boleć?

Konkurentem Stefana był Włodek - poeta: nieraz czytał jej wiersze, zwłaszcza Czechowicza  i Leśmiana.

Fiu...ten szkic to zaiste - szkic...należy go pogłębić:)
Wiem, że większość z was uważa, że kobiety u Lema są drętwe, relacje nieuzasadnione psychicznie - ja jakoś zawsze lubiłam Eri, Harey, Anny. Ogród... - ta Halina...ale tutaj bardziej rzecz w Stefanie.


Tylko dlaczego: anagramuw ?;)

11
Cytuj
No właśnie...a co ja napisałam - i z czym Ty polemizowałeś - wyżej?
Nazwa miejscowości bez znaczenia - w sensie, że Lem opisuje sytuacje, zajścia, ale w wymyślonych miejscach - wszak to beletrystyka - nie podręcznik do historii - niemniej te zdarzenia miały miejsce...gdzieś...podobnie było z likwidacją szpitala.
:) A skąd te szczypce?
Jakie szczypce? Szczypiec nie widziałeś?;)
Cytuj
Podręczniki ówczesne kiedyś linkowałem. Co do relacji ludzkich? Pewnie było ich dużo i niekoniecznie spójnych. Ale jeszcze trzeba chcieć się dowiedzieć.
Gdzieszsz podręczniki. Chęci zdobywania wiedzy Lemowi chyba nie brakowało...a środowisko w którym się obracał raczej to ułatwiało.
Cytuj
Ta duszyczka Karola Wilka lepiona przez i rozdarta pomiędzy ideolo księżo-tradycjonalistyczne, a komunistyczne (Naphta  i podrasowany na czerwono Settembrini). Czyli lata 30-ste w swej krasie i niekrasie.
Trochę tak, ale trochę...ten mały Wilk jest po prostu wrzucony w takie środowisko - ale czy jest w którymś momencie rozdarty? Religia od początku niczego mu nie daje - wręcz ogranicza, komunizm? Chyba kompletnie nie wie o co chodzi - prócz tego, że ojciec, że książka...
Natomiast - tak - nad nim toczy się walka o jego duszyczkę;)
Cytuj
W tej ostatniej nie ma o dodatkowych usługach, w tej pierwszej - i owszem. Mogły wyciągnąć do 15 groszy.
W punkt.
Cytuj
  Na przykład swojego kolegę przerobiłem na komunistę Marcinowa
Ciekawe którego i jak bardzo...nie mam jeszcze wyrobionego zdania o tej postaci - mam wrażenie, że on będzie stał za "nawróceniem" Stefana w trzecim tomie. Tak mi się wydaje w połowie książki.
Cytuj
Wygląda więc, że wszyscy komuniści w tej książce są sztucznie doklejeni... zatem co zostaje? Co nęci Wilka? Czy Wilk ma coś z Lema?
Wilka nęci matematyka.
I Marcinow.
Wykorzystuje mit ojca-towarzysza, który zginął za sprawę.
Stąd dla mnie Karolek ma względne względy dla komunizmu - raczej dla ojca, którego wcześnie stracił.

12
Cytuj
Więc Lem całkiem przypadkowo wymyślił - post factum - akcję T4?
Mamy i taki wątek - co wymyślił... :)
Po trzech tomach "Czasu..." wątek byłby spuchnięty nad wyraz...kawał historii by tam wylądował;)
 
Cytuj
Na pewno słyszał o takiej akcji, niekoniecznie z nazwą, więc o zjawisku. Zresztą podejrzewam, była to wiedza potoczna.
Natomiast mogło chodzić o konkretny szpital i szczegóły sytuacyjne - to mógł zmyślić.
Podobnie z marszem i wioskami.

No właśnie...a co ja napisałam - i z czym Ty polemizowałeś - wyżej?
Nazwa miejscowości bez znaczenia - w sensie, że Lem opisuje sytuacje, zajścia, ale w wymyślonych miejscach - wszak to beletrystyka - nie podręcznik do historii - niemniej te zdarzenia miały miejsce...gdzieś...podobnie było z likwidacją szpitala.

Cytuj
Sam czas ten spędził w Lwowie siłą rzeczy i wieku. Czy miał jakichś starszych znajomych? Ktoś opowiadał? Bo chyba jeszcze nie Szczepański?
Szczepański raczej nie - jeszcze.
Ale myślisz, że taka wiedza była niedostępna w powojennym Krakowie?

13
Tylko do tego:

Cytuj
- wszak to beletrystyka - nie podręcznik do historii - niemniej te zdarzenia miały miejsce...gdzieś...podobnie było z likwidacją szpitala.
Nie mam takiej pewności. Z różnych powodów, ale też z takiego, że sam Lem wspominał okoliczności pisania tej książki
Wszystko inne (poza krajobrazem Przegorzał) wymyśliłem w stu procentach, bo przecież nigdy nie byłem w żadnym szpitalu wariatów – ani jako chory, ani jako lekarz. – ani nigdy nie znałem żadnego Pajączkowskiego. Wszystko jest tam od początku do końca zmyślone, i dalibóg, tylko poetyckie zmierzchy i aura tego miejsca są „prawdziwe”. (TrzL)
Więc Lem całkiem przypadkowo wymyślił - post factum - akcję T4?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_T4


14
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« dnia: Lipiec 14, 2021, 04:04:17 pm »
Lem i Mróz latem w Płocku.
Płocka Galeria Sztuki zaprasza na wystawę plenerową ilustracji Daniela Mroza, obrazujących świat stworzony przez Stanisława Lema.

http://petronews.pl/lem-i-mroz-latem-w-plocku/

15
Tutaj lepiej - jest mniejszy ruch i wątek nie zginie tak łatwo w  tłumie, jak choćby ów "Pokój" czyli siódma. Bo przyznam, że szukałem, ale że on, tak niedawny, będzie dopiero pod koniec drugiej strony indeksu? - przekroczyło wyobraźnię.
Dlatego przyszedł mi do głowy spis linkowanego:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=172.msg87976#msg87976
Ale to kiedyś...
Cytuj
Tutaj streszczenie i opinia Jarzębskiego - podpisałaby się?
Podpisałaby się. Zdecydowanie i zamaszyście:)
Cytuj
To raczej licentia poetica, gdzyż Bieluń jest zmyślony, a w okolicach Lwowa - czyli perspektywy Lema - nie było w tym czasie żadnej szkoły podchorążych.
Nazwa miejscowości bez znaczenia - w sensie, że Lem opisuje sytuacje, zajścia, ale w wymyślonych miejscach - wszak to beletrystyka - nie podręcznik do historii - niemniej te zdarzenia miały miejsce...gdzieś...podobnie było z likwidacją szpitala.
Sugerowane palenie wiosek ukraińskich?
Nawiązanie do takiej ciemnej - więc niechętnie wspominanej - karty historii wszystkich zaangażowanych stron:
Myślę, że to dobry trop. Niestety.
A nawet gdyby była - nie szla by do Rumunii, a raczej w kierunku na Rumunię, a - to nie to samo.
Ależ szła "na Rumunię" - stronę wcześniej;)
Moim zdaniem "na" /"do" jest tutaj użyte wymiennie i oznacza jeno kierunek:
Dniem i nocą szosa bierzyniecka wyrzucała pośpiesznie maszerujące kolumny, przemieszane z kuchniami, wozami wojskowymi i chłopskimi, armaty, podwody zawalone dobytkiem, oblepione cywilami auta i dorożki. (...)
Ulice kipiały od uciekinierów, w ciągu minut opracowujących recepty zbawienia: marszruty na Rumunię, na Węgry, powrót na zachód lub dalszą wędrówkę na wschód. Poszukiwano przewodników na szlaki karpackie.


Stąd myślę, że jest to opis wspomnianego zamętu, braku planu i stąd przypadkowych działań - w tym także poleceń puszczania z dymem okolicznych wsi.

W każdem zaczęliśmy omawiać pierwszy rozdział - Karol Włodzimierz Wilk -  od ostatniego akapitu:)
Może lekka cofka - Karol Włodzimierz...cóż za koincydencja;)
Od pierwszych zdań rządzi Biologia.

W taki sposób skąpa, niezmienna i pewna wiedza gatunku ustępuje miejsca obfitej i zawodnej wiedzy jednostki.

Może to nadużycie, ale mnie to pachnie Golemem, który uświadamia człekowi jakąże marnością onże jest...a proces "tworzenia", dorastania Karolka to jakby paralela do późniejszej Maski - tu wzrastanie biologiczne, tam akt mechanicznej kreacji i uczenia świata.

Wg mnie Lem świetnie opisał małą, wiejską społeczność (nauczyciel, ksiądz, Flusiowa).

I owszem - mamy tajemniczą książkę ojca, wujka-towarzysza, ale tak po prostu było. To nie jest agitka.
Właściwie jest to antyagitka - bo komuniści chcą wybitnego chłopaka skazać na pewną śmierć w walce - miast kształcić dla przyszłej Polski. To ich krótkowzroczność.

Nawiasem -  głód matematycznej wiedzy Karolka pasuje mi do wypowiedzi Lema o jego spotkaniach z biblioteką ojca.

Dzięki za inicjatywę kolejnego tematu.
Nie ma za co:)
To była kwestia czasu (utraconego-nie-utraconego?), że ktoś ruszy te książki.

Cytuj
Będę próbował  gdzieś je zdobyć i sobie poczytać.]Będę próbował  gdzieś je zdobyć i sobie poczytać.
Drugi tom za 4,83...trzeci za niecałe 19...
https://allegro.pl/listing?string=czas%20nieutracony%20lem&sourceid=Mozilla-search

Pytanie tylko czy ktoś je czytał, ma...i czy zwyczajowo - rozdział po rozdziale?

Strony: [1] 2 3 ... 392