Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: [1] 2 3 ... 296
1
Forum po polsku / Odp: Odbiór felietonów Lema
« dnia: Marzec 22, 2019, 05:37:38 pm »
Wg mnie wyciągasz błędne wnioski.

2
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 21, 2019, 01:12:46 am »
Cytuj
Na pewno dostaliśmy już żółtą kartkę i powinniśmy - w skali globu, nie naszego podwórka - przewartościować bezmyślną konsumpcyjną politykę.
No to tutaj się różnimy - nie co do istoty problemu, ale jego pilności, bo moim zdaniem ta kartka nie jest żółta, tylko wściekle czerwona.
:)
Napisałam "czerwona" i zmieniłam na "żółta" - doszłam do wniosku, że czerwona oznacza wyrzucenie z boiska, a my jednak ciągle na nim jesteśmy.
Cytuj
Ta liczba podana na stronie Wikipedii (49 osób na km2) to po prostu liczba ludności (7.3 mld) podzielona przez całkowitą powierzchnię globu, która nie jest wodą (148 mln km2). To nie jest chyba dobry wskaźnik,
Tak - masz rację. Dlatego napisałam wcześniej: "odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania". Wtedy ten wskaźnik podskoczy - czy np. 100os/ km2  to dużo czy jeszcze do przyjęcia?
Właśnie:
 
Cytuj
Piszesz o marnotrawstwie związanym z nadmiarem produkcji np. ubrań (czy żywności), ale z tego, że aż tyle produkujemy nie wynika, że jedynym problemem do rozwiązania jest ich późniejsza efektywna dystrybucja (stąd ich marnowanie), bo tak poza tym, to starczyłoby dla wszystkich. Ta produkcja nie jest obojętna dla globu.
Oczywiście - dlatego przy podanym przykładzie z niszczeniem ubrań przez firmę B. - dodałam, że to również zużyta  energia i surowce, a nie tylko fakt, że ktoś nie ubierze czapki w kratkę.
Niemniej - skoro już zużyto te zasoby, to firma przyznająca się do systematycznego i celowego niszczenia swoich produktów powinna zostać po prostu zamknięta, a jej właściciele pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Ale nie...oni obiecali, że po latach palenia [sic!] swoich ubrań...rezygnują z tego...nice...
Kluczowe jest stwierdzenie z drugiego linkowanego przez Ciebie artykułu:
An optimum population size is not the same as the maximum number of people that could be packed onto Earth at one time.
Ponieważ maximum jest skazane na egzystencję - nie życie -  na dogorywanie, na umierającej Ziemi.
A określenie optimum jest ściśle związane ze stylem życia, z potrzebami, świadomością powiedzmy: ekologiczną, z tym co rozumiemy pod owym "dobrostanem" - tu widzę związek z ową nadkonsumpcją i nadprodukcją o której pisałam. Gdyby to ograniczyć + owo kryterium nie pełnej, bo nierealnej, ale wysokoprocentowej odnawialności zasobów?
2 mld? To stan gdzieś z początku XX wieku. Nieosiągalny. Chyba, że światowy kataklizm, pomór. Wojna? Chyba ostateczna. 5 mld to Chiny, Indie, Unia Europejska, USA...i jeszcze kilka państw na deser...albo: cała Azja.
Hm...trudno odpowiedzieć na pytanie o konkretną liczbę, ale wydaje się, że optimum nie pokrywa się z liczbą ludzi potrzebnych by utrzymać jakikolwiek system emerytalny;)

Na marginesie - taka stronka prezentująca dane dotyczące populacji Ohydków:
https://www.populationof.net/pl


3
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 20, 2019, 10:24:25 pm »
Cytuj
A sytuacja jest mniej więcej taka:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_g%C4%99sto%C5%9Bci_zaludnienia
Odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania - widać gołym okiem, gdzie problem jest palący - w większości nie ma tragedii.
W jaki sposób na podstawie tej mapy i zestawienia doszłaś do tego wniosku (że nie ma tragedii)?
Pierwsza pozycja w tabelce: gęstość zaludnienia na świecie: 49os/km2.
Osiągnęliśmy na pewno masę krytyczną. Tragedia jest już na pewno lokalna - w dużych przeludnionych miastach (np. miasto Meksyk, Acapuclo w stosunku do zaludnienia całego państwa), w których ludzie żyją w urągających dla XXI wieku warunkach.
Jednak w skali globu - sądzę, że jesteśmy w stanie jeszcze się pomieścić - jeśli ludzie zajęliby tereny sprzyjające życiu ( część Afryki?). Sęk w nierównym (eufemizm) rozwoju cywilizacyjnym, możliwościach - i koncentracji, która przeradza się w katastrofę.
Na pewno dostaliśmy już żółtą kartkę i powinniśmy - w skali globu, nie naszego podwórka - przewartościować bezmyślną konsumpcyjną politykę.

4
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 20, 2019, 05:36:08 pm »
Cytuj
Ale jest chyba jeszcze bardziej fundamentalna kwestia: w pierwszym poście napisałem, że sednem problemu jest znalezienie rozsądnego kompromisu pomiędzy sprzecznymi celami: 1. ograniczeniem liczby ludzi (których jest za dużo, w szczególności w miejscach globu uboższych w zasoby) a 2. jako-takim utrzymaniem systemu emerytalnego (czy też w ogólności: ekonomicznego).
Tylko to dwie skale: światowa i państwowa. I one się nam pomieszały i są poniekąd ekonomicznie sprzeczne. Najłatwiej tę sprzeczność byłoby rozwiązać transferując nie pieniądze - a ludzi. Mrzonki. I pachnie totalitaryzmem globalnym.
W skali lokalnej - wiele państw europejskich ma problem ze starzejącym się społeczeństwem i brakiem rąk do pracy. I ja się skupiłam na tym - gdyż problemy systemów emerytalnych - także ze względu na ich zróżnicowanie, historię - to problemy wewnętrzne państw.
W skali globalnej - ta powinna być realizowana przez organizacje międzynarodowe w porozumieniu z poszczególnymi państwami - występuje ów problem z miejscowym przeludnieniem.
Ponieważ  masowe przenoszenie ludzi z jednej kultury do drugiej to absurd - pozostaje polityka demograficzna na szczeblu lokalnym, ale w związku z sytuacją globalną. Trudne.
A sytuacja jest mniej więcej taka:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_g%C4%99sto%C5%9Bci_zaludnienia
Odejmując tereny nie nadające się do zamieszkania - widać gołym okiem, gdzie problem jest palący - w większości nie ma tragedii. Ziemia jest ciągle zdolna nas pomieścić - oczywiście nie bez końca, więc ta rozsądna polityka demograficzna. Natomiast istotny problem widzę - co  niedawno sygnalizowałam w innym wątku - w dystrybucji dóbr, nadprodukcji (prowadzącej do wyrzucania ton produktów, żywności) w jednych miejscach, podczas gdy w innych ludzie głodują. Można to określić jako niegospodarność, rozrzutność - na skalę światową.
Takie historie:
https://finanse.wp.pl/burberry-zniszczy-kolekcje-warte-38-mln-dolarow-6273757927061121a
...nie powinny mieć miejsca...a to tylko ubrania (niemniej x surowców i energii do ich wytworzenia została zużyta)...jedzenie, marnowana energia itp...
Cytuj
Nie uważam bowiem - i tutaj pewnie jest zasadnicza różnica pomiędzy mną a np. bezkrytycznymi zwolennikami programów typu 500+ - że "im nas więcej, tym lepiej" (pobrzmiewa gdzieś w tym idiotyczna obecnie ze względu na rozwój techniki myśl nakazująca przeliczać ludność na liczbę możliwych do wystawienia w ew. wojnie "bagnetów").
jasne. Też tak nie uważam. W takim układzie najlepiej byłoby płacić dopiero tak gdzieś od 3 dziecka...cóż emerytury +4 poniekąd taki obłędny pomysł wspierają.
 Nie uważam też, że z automatu wszystkie rodziny wielodzietne to patologia (w ogóle wzbraniałbym się przed używaniem w tym kontekście słów w rodzaju "pasożyty").
Ok - przepraszam jeśli moja wypowiedź zabrzmiała jak prztyczek ad personam - to była tylko ogólna uwaga. Natomiast ja się nie wycofuję ze stwierdzenia o pasożytach. Niestety środowiska patologiczne (słowo się nieco ostatnio zużyło) pasożytują na systemie pomocy społecznej i ten model życia przekazują dzieciom. To nie nowe zjawisko - wchodzi w skład procesu dziedziczenia biedy.
Cytuj
Chodzi mi jedynie o to, że polityka demograficzna powinna być pewną wypowiedzianą wprost, długofalową umową społeczną, w której określi się, co jest jej celem (np. liczba ludności X o określonej strukturze wiekowej w takim-a-takim horyzoncie czasowym*), a nie sprowadzać się do "macie tu kasę do ręki i jazda"
Pełna zgoda. W dodatku powinna być elastyczna,  tzn. nie można stawiać sytuacji tak: damy wam po 500! po 1000!, damy tym, damy tamtym na zawsze, ale musimy wygrać wybory. Opozycja straszakiem, który je zabierze. Po prostu to nie ma związku z racjonalną polityką demograficzną.
Działania zmniejszające/zwiększające dzietność muszą mieć związek z całokształtem polityki państwa. Czyli to, co napisałeś:
Zmierzam do tego, że to jest megaskomplikowane i wychodząc od prostego z pozoru pytania "500 złotych na dziecko czy nie?" szybko dochodzi się do fundamentalnych pytań o całość systemu.
Cytuj
Dziwne pytanie. Ubezpieczenie to ubezpieczenie
Dlaczego dziwne? Prawo do ochrony zdrowia jest prawem konstytucyjnym - szczegóły reguluje ustawa. Ona ustala, że poprzez składkę na ubezpieczenie zdrowotne to prawo jest realizowane.
Cytuj
opieka zdrowotna to nie tylko wizyty i leki, ale też chociażby infrastruktura.
Oczywiście. Ale też źródłem utrzymania służby zdrowia nie są tylko składki...str.4 - z grubsza - struktura finansowania:
http://www.zim.pcz.czest.pl/znwz/files/Finansowanie-ochrony-zdrowia-w-Polsce-w-latach-1999-2015-.pdf
Cytuj
A minimalna odpłatność, o której wspomniałem to miał być jedynie bodziec, który zaszyty w systemie mógłby go trochę bardziej racjonalizować (czyli nie chodzimy do lekarza z błahego powodu, bo mamy taką możliwość, nie kupujemy leków, których i tak nie zużyjemy, etc.). Ale nie chciałbym tutaj otwierać nowego wątku pt. służba zdrowia.
Stąd uważam, że w zamian za składkę powinien być jasno określony darmowy koszyk świadczeń przysługujących ubezpieczonemu, a to co poza nim - płatne albo że tak to ujmę; dopłatne (typu lepszy rodzaj plomby, te szczepionki szczepionki itp. ).
Dlatego napisałam o limicie wizyt lekarskich - oczywiście w powiązaniu z leczeniem chorób przewlekłych.
Hipochondria srogo karana;)
Cytuj
Ale jeszcze analogicznie do uwagi powyżej jako kolejny przykład dziwnych (bezmyślnych?) reguł - prywatna opieka zdrowotna. Jeżeli ktoś ma to szczęście, że pracodawca opłaca mu abonament w prywatnej przychodni, to jest to traktowane jako przychód, więc trzeba od niego zapłacić podatek. Czyli znowu - nie dość, że ktoś odciąża publiczny system opieki zdrowotnej, to jeszcze jest za to karany.
Uhm...a wielokrotne płacenie składki zdrowotnej wynikające np. z etatu i działalności gospodarczej albo kilku działalności? Nie idzie za tym lepsza opieka, np. szybszy dostęp do specjalisty...
Ot, solidarność społeczna, w której pracujący jest właściwie niespełna rozumu;)

5
Forum po polsku / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Marzec 20, 2019, 01:33:15 am »
Myślę, że warto odnotować:
Karen Uhlenbeck jest pierwszą kobietą, która ją [Nagrodę Abela - ol] dostanie. "Za pionierskie osiągnięcia w geometrycznych równaniach różniczkowych cząstkowych, teorii cechowania i układów całkowalnych oraz za jej fundamentalny wpływ na analizę, geometrię i fizykę matematyczną" - czytamy w informacji prasowej komitetu Nagrody Abela.


Jest też akcent polski:
Rozpoczęła studia fizyki na Uniwersytecie Michigan, ale na pierwszym roku zafascynował ją wykład z matematyki. Wtedy zakochała się w tej dziedzinie nauki.

Być może przyczynił się do tego też nieco jej ówczesny chłopak, który pochodził z Polski i był na studiach doktoranckich z matematyki. Pod jego wpływem drugi rok studiów spędziła zagranicą - w Monachium.


 http://wyborcza.pl/7,75400,24562841,karen-uhlenbeck-z-usa-pierwsza-kobieta-dostala-nagrode-abela.html?disableRedirects=true

6
Gratulacje!:)
Też się przełączyłam na 3;)

7
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Marzec 19, 2019, 01:07:25 pm »
Wyjątkowo fajne te Dzienniki...
Imponujące  :)
Dokładnie. Szkoda, że się nie wyrobią na 100-lecie.
Nie wierzę...ale hę..."Fakt" umieścił info o Planecie Lem:
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/krakow/tak-bedzie-wygladala-planeta-lema-w-krakowie/t2msc5x#slajd-1

8
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 18, 2019, 10:51:09 pm »
Cytuj
A dlaczego mają być wyłączeni z dbałości o wspólną kasę?
To niedbanie nie jest takie oczywiste - bezdzietność niekoniecznie jest kwestią wyboru (w tym wypadku: na "nie"), a ustalenie stanu faktycznego byłoby już zbytnim wkroczeniem w prywatność danej pary.
Pewnie, że nie jest. Zgadzam się.
Tak jak rodzina + 3  nie oznacza z automatu patologii i biedy z nędzą - za co ma być karana. Ta może być i w rodzinie +2 i w każdej innej. Więc dlaczego ją karać za dostarczenie do społeczeństwa 3 wartościowych trybików? Może karać +2 za dostarczenie kiepskich jakościowo pasożytów? Też wchodzenie w prywatność.

Hm...w pierwszym czytaniu przyznałam Ci rację - zbytnie wchodzenie w prywatność, w drugim pomyślałam, że jednak może nie.
Niepłodność jest diagnozowana i leczona ze wspólnej kasy - jeśli leczenie się nie powiedzie cóż za problem dać tej osobie/parze glejt zwalniający z dodatkowych obciążeń (zakładam, że podczas starań o potomka i tak para taka wydała sporo funduszy, nie mówiąc o stratach psychicznych).  Nie widzę w tym niczego złego - wręcz pomoc dla tych osób w sytuacji obciążenia ludzi bezdzietnych dodatkowym udziałem własnym we wspólnej kasie.
Natomiast osoby bezdzietne z wyboru - nie muszą się przecież przed nikim tłumaczyć, starać o zaświadczenia - po prostu dokładają na swoją przyszłość - miast dokładania (znacznie większego) do wychowania dziecka/dzieci.
Cytuj
Są jeszcze migracje.
Przykład przywołany przez liva - Niemcy. Przyjmujący migrantów, a pomimo - wprowadzający obciążenia dla osób powiedzmy nierodzinnych. Migracja nie załatwia sprawy?
 
Cytuj
Poza tym można też manipulować parametrami tej propozycji np. przesunąć próg liczby dzieci, zmienić kwoty albo pomyśleć o innych zachętach
Można. Nawet trzeba - na tym polega polityka demograficzna. Ale z tej polityki nie powinny być wyłączane żadne grupy społeczne, które mają wpływ na jej kształt w przyszłości. W moim mniemaniu jeśli jednych karzemy za nadmierne rozmnażanie, a drugich nie karzemy za jego brak - to statystycznie strzelamy sobie w piętę. Bez względu na ocenę moralną. Oczywiście mówię o sytuacji kiedy przyrost jest ujemny.
Cytuj
Co do ogólnej zasady - zgoda (dlatego też np. nie powinno być zupełnie darmowych wizyt lekarskich czy zupełnie darmowych leków - zawsze przynajmniej jakiś ułamek kosztu powinien być poniesiony).
Jasne - darmowe obiadki odbiją się wcześniej czy później czkawką - nie jedzącemu, ale serwującemu je.
Ale w tym przypadku...a składka na ubezpieczenie zdrowotne? To nie ten ułamek? Co powinna pokrywać?
Może częstotliwość wizyt powinna być limitowana - nie wiem. Tak, jak koszyk badań podstawowych.
Co do leków - nie są one jakoś masowo darmowe.
Cytuj
Ale dlatego obecne podejście mi się nie podoba (im więcej dzieci, tym więcej transferów) i dlatego też moja propozycja dotyczy ulgi podatkowej, a nie po prostu gotówki (czyli najpierw trzeba odpowiednią kwotę wypracować).
Pełna zgoda - masz tyle ulgi ile wypracujesz - pozostałe przypadki to rola pomocy społecznej a nie polityki demograficznej. Z tym, że w sytuacji niedoborów zasobów ludzkich jednak logicznym mi się wydaje, że im więcej dzieci tym większa ulga, bo jednak koszty utrzymania wzrastają. Rodziny patologiczne w tym tropie nie miałyby interesu w nadmiernym rozmnażaniu, bo nie dostawałyby niczego z racji urodzenia, tylko z racji pracy - a to już problem.

9
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Marzec 18, 2019, 10:35:49 pm »
Cytuj
Fejk? Bo tak zostać...wyplutym przez wieloryba? :-\
Farciarz :)
Ale czy wieloryby plują?
Pewnie nie przedarł się przez fiszbiny i został odbity  :D
Przez kolegów?;)
Z fiszbinami nie ma żartów - jak taka wyjdzie to koniec...
A te chyba faktycznie odsiały za dużego nurka:
Wieloryby te w kilka sekund potrafią pochłonąć więcej wody i organizmów, którymi się żywią, niż same ważą w wodzie, po czym odfiltrowują zdobyte pożywienie przy pomocy fiszbinów. Do teraz niewiadomo było jednak dokładnie, jak to się odbywa i skąd  taki finwal lub humbak wie, ile musi pochłonąć  wody z krylami lub rybami, jak szeroko rozewrzeć paszczę itd. Wiadomo było tylko, że wieloryby te mają specjalne „oprzyrządowanie” służące takiemu specyficznemu zdobywaniu pożywienia. Na przykład bardzo elastyczne i rozszerzające się mocno fiszbiny, dziwną chrząstkowa strukturę, uformowaną w kształt litery Y, która łączy ich brody z fiszbinami w szczęce, a także niższą szczękę zbudowaną z dwóch kości poruszających się niezależnie.
Obecnie jednak wiadomo już znacznie więcej na ten temat, dzięki badaczom wielorybów ze Smithsonian Institution oraz  z Uniwersytetu British Columbnia. Uczeni ci właśnie odkryli zupełnie nowy organ u wielorybów, który pełni funkcję koordynatora wszystkich pozostałych części ich ciał biorących udział w polowaniu. Jest to sensor umieszczony w brodzie walenia, który ma nerwowe połączenie z mózgiem. Sensor ma brodawkowatą strukturę i jest zanurzony w substancji żelowej. Dokładne badania nowego wielorybiego narządu dowiodły, że to on steruje ruchami szczęk, gdy wieloryb zbliża się do ławicy i rozwiera paszczę, a także elastycznością fiszbinów, których zadaniem jest odfiltrowanie zdobyczy. Jest to więc  organ bardzo ważny, o istnieniu którego wcześniej w ogóle nie wiedziano.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1527209,1,jak-walenie-sie-pozywiaja.read

10
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Marzec 17, 2019, 01:19:21 pm »
Fejk? Bo tak zostać...wyplutym przez wieloryba? :-\
http://www.tawernaskipperow.pl/czytelnia/wiesci-z-oceanow/nurek-polkniety-przez-wieloryba/7130
51-letni Schimpf chciał sfotografować rekina przepływającego przez ławicę, kiedy w obiektywie nagle zobaczył ciemność, która rozlała się na całe jego pole widzenia, a potem poczuł ogromny nacisk w okolicy miednicy. I oto w błysku zrozumienia dotarło do niego, że znalazł się w paszczy wieloryba!

 Jedyne, co zrobił w tej sytuacji nurek, to nabrał powietrza, spodziewając się, że wieloryb ze zdobyczą zanurkuje. Jednak nie wiadomo dlaczego, wieloryb Reinera wypluł. Być może człowiek był niesmaczny. Nurkowi, o dziwo, nic się nie stało a kiedy podpłynął do łodzi, zapytał tylko operatora "Masz to?".

11
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« dnia: Marzec 14, 2019, 01:00:48 pm »
Planeta Lem nabiera kształtu:
Ogłoszony we wrześniu 2018 roku Międzynarodowy Konkurs Architektoniczny na zagospodarowanie dawnych terenów Składu Solnego został właśnie rozstrzygnięty. Budynek, który powstanie przy ul. Na Zjeździe 8, zaprojektuje warszawska pracownia JEMS Architekci w składzie: Katarzyna Kuźmińska, Łukasz Stępnik, Łukasz Krzesiak, Maciej Rydz i Aleksander Gadomski. Architekci na swoim koncie mają m.in. projekt Hali Koszyki, budynku Agory przy ul. Czerskiej w Warszawie, Ambasady RP w Berlinie czy Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach.
https://www.youtube.com/watch?v=owL0xJirmng


Architekci zaprojektowali korespondujący z dzisiejszym, niski budynek, który wyróżniają 18,5-metrowe wieże. – Chcieliśmy stworzyć budynek, który nie ma początku ani końca. Bez frontu, żadnej ważnej elewacji. Tylko powtarzająca się sekwencja konkretnych przestrzeni – mówią zwycięzcy. I dodają: – Zaprojektowane przez nas wieże nie tylko sygnalizują, że tutaj znajduje się coś ważnego. Nawiązujemy nimi również do historii Krakowa.
(...)
Wzorem dla Planety Lem były centra literackie w Melbourne, Madrycie i Niemczech oraz muzea języka hiszpańskiego, portugalskiego czy litewskiego.

Wystawę stałą w Planecie Lem zaprojektowało Studio Tengent przy współpracy ze znanym polskim pisarzem SF Jackiem Dukajem. Wiadomo, że będzie ona zbudowana wokół kluczowych dla Lema zagadnień postępu technologicznego, przypadku, ewolucji, obcości i granicy poznania. A treść zostanie pokazana tak, by trafić do odbiorcy w każdym wieku. Oprócz niej w muzeum pojawi się wystawa poświęcona językowi i komunikacji.

Planeta Lem pomieści także aulę na 400 osób, księgarnię, mediatekę, czytelnię, pracownie multimedialne, przestrzeń coworkingową. Jego otwarcie zaplanowano na 2023 rok.

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,24545785,cyfrowy-zamek-wiemy-jak-bedzie-wygladac-planeta-lema-wizualizacje.html


12
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 14, 2019, 02:01:31 am »
A dlaczego mają być wyłączeni z dbałości o wspólną kasę?

Myślę, że umowny system 2.1 jest dobry dla społeczeństwa zrównoważonego demograficznie, a jak wiadomo Europa - w tym Polska - starzeje się. Współczynnik obciążenia demograficznego systematycznie rośnie.

Jeśli bezdzietni nie wyrobią normy, a dzietność ponad ową normę będzie karana to kto utrzyma starzejące się społeczeństwo?

Wychodzi na to, że w obecnej sytuacji demograficznej to bezdzietni powinni ponosić konsekwencje własnych wyborów - czy tam zaniechań;)

Natomiast dzietni ponad miarę którzy - jak to nazwałeś - przez proste transfery pieniężne są zniechęcani do podejmowania pracy są kolejnym zagrożeniem dla równowagi.
Wg mnie cykliczne, stałe rozdawnictwo pieniędzy nie związane z pracą jest na dłuższą metę wręcz demoralizujące. Ludzie - en masse - nie cenią czegoś co przyszło bez wysiłku, stają się jeszcze bardziej roszczeniowi (palec- ręka).
Stąd - jeśli oprócz dzieci, rosnącej rzeszy emerytów (obniżony wiek) i rencistów trzeba jeszcze pracującym utrzymywać rozbestwionych nierobów żyjących z cudzej pracy - to system musi się wykończyć.
A jeśli  się nie rozpuknie to na pewno musi się obniżyć stosunek wysokości emerytury do ostatniego wynagrodzenia - więc konsekwencje znowu poniosą pracujący. Nawet jeśli wykonali normę 2.1;)
Takie czarnowidztwo oparte na ostatnich danych:
https://serwisemerytalny.rp.pl/koncza-sie-dobre-czasy-dla-emerytow/

Tytuł cokolwiek dziwny...a kiedy były te dobre czasy?;)

13
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« dnia: Marzec 13, 2019, 02:44:25 pm »
Jasne. Chyba mówiliśmy o róznych rzeczach. Dla mnie zachowanie instynktowne i pamięć genetyczna – to prawie jedno i to samo. Przynajmniej są ze sobą ściśle związane. Np. plecenie pajęczyny przez pająka to zachowanie instynktowne, a jej kształt i wzór są zakodowane w genach.
Natomiast Ty najwyraźniej uważasz za pamięć genetyczną wyłącznie przekazywanie nabytej przez osobnika wiedzy lub doświadczenia. Cóż, kwestia definicji.
Jak wiadomo "prawie" czyni różnicę;)
Nie, nie uważam tak - uważam, że to poszerzona wersja pamięci genetycznej.
Takie ekstremum - kiedy pojęcie pamięci genetycznej wiąże się nie tyle z instynktem, co ze zmianami w genach spowodowanymi zachowaniami poprzedniego pokolenia.
Cytuj
Ale co wspólnego ma ilość receptorów z odczuwaniem strachu? Jasne, że taki mysi osobnik potrafi lepiej uchwycić zapach wiśni pośród innych, ale dlaczego ten zapach ma się kojarzyć z lękiem?
Być może tak jak rozpoznawanie kształtu drapieżnika daje sygnał do ucieczki - bo budzi strach?

Tak na marginesie rozmowy o polowaniu - przeczytałam niedawno - odkładaną od dawna - książkę Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych":
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4242685/prowadz-swoj-plug-przez-kosci-umarlych
Z opisu zdjęcia grupy myśliwych:
Gdyby nie te trupy leżące u ich stóp, można by pomyśleć, że ci ludzie świętują jakieś szczęśliwe wydarzenie, tak byli z siebie zadowoleni. Garnki z bigosem, nabite na kije kiełbasy i szaszłyki, butelki wódki, które chłodziły się w wiadrach. Męski zapach wyprawionej skóry, naoliwionych strzelb, alkoholu i potu. Gesty panowania, insygnia władzy.


Może w dzisiejszym polowaniu nie chodzi o agresję, przemoc, ale właśnie - starą jak świat - władzę, przewagę nad otoczeniem, poczucie mocy panowania nad cudzym życiem.
Może tamci - z Lema - polowali by upewniać się w swojej przewadze nad stworzonym/zbudowanym?


14
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« dnia: Marzec 13, 2019, 02:01:52 pm »
Folklor, nie folklor...

Z jednej strony ludzi jest już i tak za dużo, z drugiej jednak trzeba utrzymać system emerytalny i ogólną stabilność społeczno-ekonomiczną. Wydaje się zatem, że jakiś kompromis pod postacią prostej zastępowalności pokoleń (~2.1 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym) byłby wskazany. Reguły widziałbym takie (kwoty są umowne):
  • Za pierwsze dziecko: ulga podatkowa 1000 PLN (bo najtrudniej chyba jest podjąć decyzję w ogóle o posiadaniu dzieci)
  • Za drugie dziecko: ulga podatkowa 500 PLN (z drugim dzieckiem wsparcie nie jest aż tak krytyczne, bo dużej części wydatków można uniknąć używając już posiadanych dóbr (ubranka, wózek, fotelik do samochodu, łóżeczko, etc.))
  • Za trzecie i kolejne dziecko: -500 PLN (za każde - podatek zniechęcający do rozmnażania się ponad miarę)
Zwracam uwagę na fakt, że w punktach 1. i 2. mowa o realizacji programu przy pomocy ulg podatkowych, a nie prostych transferów pieniężnych po to, aby nie wypychać kobiet z rynku pracy.
Skoro nagradzać rozmnażających się "w punkt", karać tych nadmiarowych...to co z uparcie bezdzietnymi?

15
Hyde Park / Odp: Życzonka
« dnia: Marzec 08, 2019, 10:23:47 pm »
kielnie, kielnie... o nie nie Droga Pani, kielnie to przeżytek - kapitanie weź się za statki!
Chooppiee...jaki przeżytek? Dyć kielniom to u nos chlup - ta zupa abo zołza do talyrza...znaczy wszystko pasuje;)
https://gryfnie.com/slownik-slaski/kelnia/
Cytuj
No i najważniejsze - dam gościa, bo on chyba tylko przy tej okazji jest odgruzowywany
:o
Jakoś mnie ominął...ten teledysk...jak na odgruzowanego ma niezła fryzurę ???
Dzięki;)

Strony: [1] 2 3 ... 296