Autor Wątek: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje  (Przeczytany 217495 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #150 dnia: Lipiec 23, 2008, 02:17:26 pm »
Gdyby mieli odlecieć...bez sensu, równie dobrze nie opuszczając Ziemi mogliby wziąć za pewnik, że gdzieś w przestrzeni kosmicznej istnieje, istniało albo powstanie życie i na tym poprzestać. Jeśliby odlecieli, uruchomienie całej machiny mającej przenieść ich na Kwintę, po to tylko żeby popatrzyć byłoby stratą czasu, energii i pieniędzy.

Jeśli to taki pewnik to po cóż nam cały program SETI? Świadomość, że na pewno istnieje ktoś inny to co innego niż przypuszczenie. A skoro tubylcy tak "małomówni" to może należało jednak zebrać tyle obserwacji ile się da i do domu wrócić (no chyba, że zniszczyli - czyt. wymordowali - Kwinatan, bo bali się rewizyty).

Co do GODa, widzę że jednak pozostaniemy w opozycyjnych obozach, nie walczących ze sobą, ale próbujących się, jak na razie, bezskutecznie wzajemnie podchodzić.

Bo dla Ciebie, aby być istotą rozumną trzeba być koniecznie podobnym do człowieka... :P
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #151 dnia: Lipiec 23, 2008, 02:47:15 pm »
Lil - odleciec z poczuciem misji wypelnionej nie po naszej mysli nie byloby zlym rozwiazaniem. Czy zawsze musi byc tak, jak chcemy? Kontakt zostal nawiazany - potwierdzone zostalo istnienie cywilizacji, nawet zareagowala ona na obecnosc przybyszow okazujac dosadnie, ze nie zyczy sobie ich obecnosci. Mysle, ze elegancko byloby to uszanowac.
Rozwiazanie, ktora znalazlas jako logiczne jest zupelnie GODowe (i dlatego dobrze, ze to nie on sam polecial na Kwinte i po to, Q, sa ludzie. Opieraja rozumowanie nie tylko na najbardziej logicznych przeslankach). Jedyne czego Ziemianie narobili, to ogromnych nieszczesc i to dlatego, ze obcy nie chcieli z nimi rozmawiac. Czy skoro juz przylecieli i nie mogli nic madrego wymyslic, to trzeba bylo zuzyc jeszcze wiecej energii, zeby wszystko rozwalic? Troche mi to przypomina desperata, ktory jak juz nie wie co robic z dzieckiem, to leje je kablem od zelazka.
Nie sztuka jest niszczyc, bo to niczego nie daje. Budowanie niech bedzie celem. A skoro Kwintanie sobie nas nie zyczyli i mieli prawo do swojego wlasnego spokoju i nie bycia nekanym (tak, jak amerykanskie gospodynie domowe porywane w nocy i badane przez UFO) i nie dalo sie niczego pozytywnego zbudowac, to czemu zastepowac dzialanie konstruktywne doglebnie dekonstrukwnym? No po co? I co daje zniszczenie calej planety i w imie czego?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 23, 2008, 02:49:28 pm wysłana przez Evangelos »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #152 dnia: Lipiec 23, 2008, 03:05:11 pm »
Rozwiazanie, ktora znalazlas jako logiczne jest zupelnie GODowe (i dlatego dobrze, ze to nie on sam polecial na Kwinte i po to, Q, sa ludzie.

O, nie obrażajmy GODa mieszając go do takiego rozumowania. Rozumowanie to jest właśnie ludzkie bo to ludzie mają tendencję do ekspansji, narzucania innym swojej wizji siłą i robienia głupot, gdy nie da się zrobić nic mądrego. To nie GOD przeżywał frustrację, że wróci na Ziemię z niczym, bo (jak wiemy) emocji nie odczuwa.

To ludzie zachowali się jak to ludzie umieją, czyli arogancko, irracjonalnie i po barbarzyńsku. GOD tylko dał im po temu narzędzia, bo ani go po prawdzie los ludzi nie obchodził, ani tamtych, z Kwinty.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #153 dnia: Lipiec 23, 2008, 03:12:38 pm »
Rozumowanie to jest właśnie ludzkie bo to ludzie mają tendencję do ekspansji, narzucania innym swojej wizji siłą i robienia głupot, gdy nie da się zrobić nic mądrego. To nie GOD przeżywał frustrację, że wróci na Ziemię z niczym, bo (jak wiemy) emocji nie odczuwa.
Masz racje...
Arago nie przezywal. Jak znakomicie, ze potrafimy byc tak roznorodni. Czy-z nie?

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #154 dnia: Lipiec 23, 2008, 03:13:03 pm »
Jeszcze raz powtórzę: decyzję o ataku rozumiem, jednocześnie jej nie popierając. Nie musicie mnie więc do niczego przekonywać, bo sytuacja jest dość wyraźna :-*.

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #155 dnia: Lipiec 23, 2008, 03:34:22 pm »
No tak no tak ;)
Ale gdzie jest logika w ataku? Celem misji bylo potwierdzic istnienie cywilizacji (udalo sie) i nawiazac kontakt (fiasko). No umielismy sie dogadac, wiec wracamy do domu. Co daje dodatkowe wydatkowanie czasu i energii na zniszczenie wszystkiego? Tzn. wg jakich kryteriow to najsensowniejsze i najlogiczniejsze wyjscie? Bo jesli pomogloby w wypelnieniu misji, to zgoda. A tak?

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #156 dnia: Lipiec 23, 2008, 04:13:04 pm »
Masz racje...
Arago nie przezywal. Jak znakomicie, ze potrafimy byc tak roznorodni. Czy-z nie?

Kiedy ta różnorodność, to nie żadna wspaniałość, a zwykły rozrzut statystyczny. Stara strategia ewolucji: przypadkowo stworzyć różnorodne typy, a okoliczności niech odsieją.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #157 dnia: Lipiec 23, 2008, 04:16:19 pm »
Jeszcze raz powtórzę: decyzję o ataku rozumiem, jednocześnie jej nie popierając. Nie musicie mnie więc do niczego przekonywać, bo sytuacja jest dość wyraźna :-*.

Ja też ją rozumiem, tak jak rozumiem chuligana wywracającego kosze na śmieci, ryjącego na murach "tu byłem" i dającego w zęby przypadkowej osobie, bo przecież może to zrobić.

ps. a logiki się w tym Evangelosie nie doszukuj, wszak sam mnie przekonywałaś do ludzkiej "cudownej" zdolności do wykraczania "poza logikę" (czyt. w absurd).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #158 dnia: Lipiec 24, 2008, 01:06:11 am »
Evangelos: Już się tłumaczę z tej logiki, którą mogłabym tu postawić na równi z pojęciem determinizmu działania.

Krótki cytat:

"- Całkiem prawdopodobne - odezwał się Tempe. - (...) Ggybym tu przyleciał, bo tak mi się zachciało, nie głosowałbym "za"."

Strącenie Księżyca nie było równoznaczne z zaszkodzeniem Kwintanom, satelita miał się rozpaść, a szczątki pozostać na orbicie. Nie podejmowali przy tym żadnych ruchów bez uprzedniego powiadomienia o tym mieszkańców planety. Atak nie był też pierwszym co zrobili po przylocie, zdecydowali się na taki krok po uprzednim, bezskutecznym wyczerpaniu innych, łagodniejszych środków (stopniowali je licząc, że w końcu dostaną to, po co przybyli). Poza tym przylecieli na Kwintę w celu wypełnienia określonej misji i czuli pewnie na sobie, że tak to ujmę, wyczekujące spojrzenie Ziemi, co wydaje mi się, niejako zmuszało ich do dalszego działania. Dodatkowym, też w jakimś stopniu tłumaczącym załogę argumentem jest fakt, że Kwintanie nie pozostawali w stosunku do "Hermesa" zupełnie niewinni. To chyba tyle.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 24, 2008, 01:16:39 am wysłana przez lilijna »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #159 dnia: Lipiec 24, 2008, 01:38:47 am »
Nie podejmowali przy tym żadnych ruchów bez uprzedniego powiadomienia o tym mieszkańców planety.

Co przypomina mi słynny dowcip o konsultacjach społecznych w wydaniu tow. Stalina.

Atak nie był też pierwszym co zrobili po przylocie, zdecydowali się na taki krok po uprzednim, bezskutecznym wyczerpaniu innych, łagodniejszych środków (stopniowali je licząc, że w końcu dostaną to, po co przybyli).

A po co w sumie przybyli? Potwierdzili istnienie na Kwincie Obcych, mogli być pewni, że Obcy są też świadomi ich istnienia, czyli kontakt de facto nawiązany, co tu robić jeszcze?

Dodatkowym, też w jakimś stopniu tłumaczącym załogę argumentem jest fakt, że Kwintanie nie pozostawali w stosunku do "Hermesa" zupełnie niewinni.

Jednak ludzie użyli wobec nich niewspółmiernie dużej potęgi, czym wystawili sobie wątpliwe świadectwo.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #160 dnia: Lipiec 24, 2008, 10:29:57 am »
Dziekuje Lil. Wciaz nie popieram i uwazam, ze postapili niewlasciwie z kazdego punktu widzenia, ale rozumiem motyw. To chyba teraz mam jak Ty :)

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #161 dnia: Lipiec 24, 2008, 11:57:31 am »
A po co w sumie przybyli? Potwierdzili istnienie na Kwincie Obcych, mogli być pewni, że Obcy są też świadomi ich istnienia, czyli kontakt de facto nawiązany, co tu robić jeszcze?

Stwierdenie obecności nie jest dla mnie równiznaczne z nawiązaniem kontaktu, bezpośreni atak i świadome działanie przeciwko sobie nawzajem tylko w niewielkim stopniu wyczerpuje to pojęcie. Przez kontakt rozumiem wymianę, przepływ informacji między cywilizacjami.

To chyba teraz mam jak Ty :)

 ;) Słowa to straszne narzędzie.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #162 dnia: Lipiec 24, 2008, 12:44:19 pm »
Stwierdenie obecności nie jest dla mnie równiznaczne z nawiązaniem kontaktu, bezpośreni atak i świadome działanie przeciwko sobie nawzajem tylko w niewielkim stopniu wyczerpuje to pojęcie. Przez kontakt rozumiem wymianę, przepływ informacji między cywilizacjami.

Dla mnie kontakt, to zetknięcie, a przepływ informacji był. Ludzie zdobyli (lepsze lub gorsze) informacje o porządkach panujących na Kwincie, Kwintanie o tym, że "za Workiem Węgla" istnieje bardziej zaawansowana cywilizacja.

Mogli solaryści latami wisieć nad Oceanem, mógł "Hermes" na Ziemię wrócić i przysłać badaczy, którzy wisieliby tak samo. Ot po prostu postawiono załodze "Hermesa" (i "Eurydyki") za  wysoko poprzeczkę (może wysyłający wyprawę sie "Star Treka" naoglądali? ;D) to z frustracji zdurnieli.

Wniosek na przyszłość: stawiać minimalistyczne oczekiwania wobec Pierwszego Kontaktu ;). Najwyżej kiedyś miło się zaskoczymy.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #163 dnia: Lipiec 24, 2008, 01:14:13 pm »
Wniosek na przyszłość: stawiać minimalistyczne oczekiwania wobec Pierwszego Kontaktu ;). Najwyżej kiedyś miło się zaskoczymy.
Dobrze powiedziane. Bo jak idziemy do lasu amazonskiego znalezc Indian, a oni nie chca z nami gaworzyc, tylko sie chowaja za drzewami i strzelaja z dmuchawek jak ktos podejdzie, to dla mnie bez sensu zupelnie (no wbrew logice) jest sciaganie sprzetu ciezkiego i wyrzniecie w pien puszczy (jak w Predatorze  ;D) razem z Indianami. Juz oprocz tego, ze to watpliwe etycznie, bo odmawiamy mniej zaawansowanym istotom prawa do zachowania wolnosci i niezaleznosci, to z czystej zasady zachowania energii wynika, ze lepiej dac sobie spokoj.

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11674
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Akademia Lemologiczna [Fiasko] - czyli dlaczego bez kobiet się nie udaje
« Odpowiedź #164 dnia: Lipiec 24, 2008, 02:32:39 pm »
Dobrze powiedziane. Bo jak idziemy do lasu amazonskiego znalezc Indian, a oni nie chca z nami gaworzyc, tylko sie chowaja za drzewami i strzelaja z dmuchawek jak ktos podejdzie, to dla mnie bez sensu zupelnie (no wbrew logice) jest sciaganie sprzetu ciezkiego i wyrzniecie w pien puszczy (jak w Predatorze  ;D) razem z Indianami.

Bo wtedy już nie będzie z kim nawiązywać kontaktu...

ps. Jak wiemy z historii ziemskiej cywilizacji, wzajemny kontakt międzycywilizacyjny albo zaczynał sę od walki, albo był powolnym procesem wzajemnego kulturowego przenikania. We "Fiasku" chcieli na szybko, to i nic dziwnego, że walka wyszła.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki