Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 7 8 [9] 10
82
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudnia 29, 2025, 04:34:33 pm »
83
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hoko dnia Grudnia 29, 2025, 03:59:21 pm »
jętka jednodniówka myśli sobie: 'Ale się fatalnie czuję. To nie będę dziś nigdzie latać, tylko sobie poleżę.'


maziek,
gdzie napisałem, że zjadliwość toksyny musi być powiązana z bólem? chyba z tego, co odpisałem Q, wynika coś przeciwnego - są niezależne.

motyle - do uczenia się nie potrzeba świadomości, wystarczy perceptron, nie mówiąc o bardziej rozbudowanych sieciach. Uczenie się u bezkręgowców nie jest niczym nadzwyczajnym, u niektórych gatunków jest całkiem nieźle zbadane od strony neuronalnej
https://openbooks.lib.msu.edu/introneuroscience1/chapter/molecular-mechanisms-of-memory-aplysia/
a u motyla ciekawostką było to, że to przetrwało z poczwarki, co było sprzeczne z poglądem, że obwody nerwowe są całkowicie rekonstruowane.

he he, z karpiem nie wyszło, to teraz wizja piekielnych mąk przypiekanych dżdżownic  ;D ale spoko, dżdżownica z obciętą 'głową' też będzie się wić. a kura  z obciętą głową zrobi nawet 'szalony rajd dookoła podwórza'. wniosek z tego, że do zrobienia 'szalonego rajdu dookoła podwórza' świadomość nie jest potrzebna. nawet głowa nie jest do tego potrzebna. a jak z tej obciętej głowy kawałek zostanie (pień mózgu), to kura może całkiem nieźle funkcjonować przez dłuższy czas
https://en.wikipedia.org/wiki/Mike_the_Headless_Chicken.
Z oczywistych względów trzeba ją karmić, ale poza tym -  żyć, nie umierać. po licho świadomość ze wszystkimi jej dolegliwościami? kto to w ogóle wymyślił??

Kręcimy się w koło, bo nie mamy wspólnej bazy - i nic na to nie poradzę. Ten warunek konieczny - jak już pisałem, nie zetknąłem się z tezą, że można mieć jakieś wrażenie, odczucia itd. (przez co rozumiem jakościowe doznanie, qualia itp. a nie czucie-percepcję, którą można przypisać robotycznej ręce chwytającej jajko, wszystkim zwierzętom, jak również bakteriom) - że można mieć to, nie mając świadomości tego. To jest wewnętrznie sprzeczne. Jeśli nie ma świadomości, nie ma żadnego 'odczuwającego podmiotu'; uczenie się, odruchy itp. mogą zachodzić, ale nikt nic nie odczuwa - tak jak nic nie odczuwa uczący się robot.  A jeśli twierdzisz, że to możliwe, to dyskutuj z rozmaitymi 'neuro', kognitywistami i innymi zawodowcami, ja tu nie mam nic do dodania.
Niezależne od świadomości odruchy to też elementarz:
https://scientiaeducare.com/questions-with-answers-on-reflex-actions-simplified-neural-pathways/

O strachu/lęku, emocjach i roli ciała migdałowatego w pozaświadomych działaniach znajdziesz co trzeba u LeDoux (Mózg emocjonalny, Lęk).

No - ja mam swoją hipotezę, Ty masz swoją - jako że to też tylko hipoteza, gdyż twierdzenie, że skoro my coś mamy, to i inne zwierzęta również muszą to mieć, to moim zdaniem myślenie magiczne. A można do tego podejść zarówno od strony neuronauki, jak i ewolucji.

Swoją drogą, jeśli uznamy, że proste kręgowce, a tym bardziej owady mają świadomośc, to tym bardziej należy brać poważnie wszelkie domniemania na temat świadomości w już istniejących sieciach neuronowych. I nie tylko w tych najlepszych 'rozumujących' LLM-ach, ale i we wcześniejszych, i w modelach tworzących grafikę,  i sieciach, które sterują robotami. Bo nawet jeśli nie dorównują one kotu (nad czym też można dyskutować - bo co porównywać?), to pod względem mocy obliczeniowych i obecności tzw. modelu świata, będą pewnie mocniejsze od wielu bezkręgowców. A że nie mają 'funkcji przeżywalnościowych' - to nie ma nic wspólnego ani ze świadomością, ani z inteligencją. Więc albo-albo, w przeciwnym razie zaczyna to pachnieć jakims biologicznym mistycyzmem.

***

szerszeń dmuchnięty wiatrem wyrżnął łbem o krawędź przy wlocie do gniazda. rozwalił się w kącie i myśli: 'Głowa mnie boli, czułka se obiłem, to dziś już nie idę do roboty.'
84
DyLEMaty / Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudnia 29, 2025, 01:34:29 pm »
gość zasuwał wyższą matematyką

To raczej nie Snerg. Ten nie był zwolennikiem matematyzacji ("Jednolita..." bodaj nie zawiera wzorów), częściowo programowo (snuł jakieś wywody, że służy ona tylko psychologicznemu oswojeniu Nieznanego, niczym - chce się dodać - solarystyczne klasyfikacje), a przede wszystkim jednak z braku edukacji wyższej (która by mu stosowne podstawy dała), jak się zdaje.
85
DyLEMaty / Odp: Adam Wiśniewski -Snerg
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Grudnia 29, 2025, 12:38:09 pm »
Korzystając z wolnego przeczytałem Robota i niestety to się nie broni. Kawałki hard s-f, które kiedyś tak mnie brały wyglądają dziś dość nędznie głównie z powodu, że co nieco podszkoliwszy się w międzyczasie z fizyki na warstwę "science" patrzę zupełnie inaczej i raczej to fantasy a nie fizyka. Poza tym fabuła jest naiwna a warsztat słaby, parę razy Snerg ucieka się do przypadku niemal niemożliwego aby uratować ciągłość fabuły co jest dość nieporadne. A w ogóle wątki i wynikające z nich konkluzje są sprzeczne, nie wiem, czy tak miało być dla podniesienia tajemniczości, czy tak wyszło, ale wyszło słabo, bo w efekcie brak jest logiki i to na poziomie "ziemskim" (o ile tak można to w okolicznościach powieści nazwać) a nie "nadziemskim". Jedne sprawy są tłumaczone drobiazgowo a inne, zdawałoby się bardziej istotne, pominięte a wydaje się, że nie byłoby ich jak obronić. Tak, że tak.

Najciekawsze jest w tym to, że u zarania epoki pecetów pod strzechą i internetu przez telefon na międzymiastowej, na jakiejś grupie mailingowej lub dyskusyjnej, dyskutowałem z człowiekiem, który miał swoją teorię czasoprzestrzeni. Było to jak sądzę przed śmiercią Snerga i wczoraj wieczorem, po skończeniu książki, strzeliła mnie myśl nagła, że być może on ci to był sam osobiście... ze swoją "jednolitą teorią czasoprzestrzeni". Dyskusja daleko nie zaprowadziła, po pierwsze dlatego, że gość zasuwał wyższą matematyką a pisanie takich rzeczy powyżej +/-/= poprzez txt wymaga wzajemnego zrozumienia, którego z mojej strony nie było za wiele, a po drugie gość był wyjątkowo opryskliwy i niegrzeczny, żeby nie powiedzieć przemądrzały i chamski. Nie wiem, jaki, Snerg był człowiekiem w odbiorze osobistym, ale znam kilka przypadków, gdy osoba znana mi i całkiem miła w realu, anonimowo pod ksywką w internecie stawała się uosobieniem cech negatywnych osobowości.
86
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudnia 28, 2025, 10:40:27 pm »
87
DyLEMaty / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudnia 28, 2025, 12:09:49 pm »
Rożek wziął się za Boba Lazara, na serio:
88
DyLEMaty / Odp: Fantastyka polityczna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ptr dnia Grudnia 27, 2025, 07:54:53 pm »
Trochę optymizmu, po dużym ładunku pesymizmu:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/slynny-mysliciel-o-polsce-walczycie-powyzej-swojej-kategorii-wagowej/594ggvd

Nie ma niczego optymistycznego w walce powyżej własnej kategorii wagowej, gdyż wtedy są dużo większe szanse na wyłapanie bęcków. Choć prawdą jest, że tak wygląda polska polityka aktualnie.
Dla porządku: termin "nowe średniowiecze" stworzył Mikołaj Berdiajew w głębokim XX wieku.
89
DyLEMaty / Odp: Fantastyka polityczna
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudnia 27, 2025, 12:19:38 pm »
90
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Grudnia 27, 2025, 11:02:37 am »
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10