Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10
71
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Maj 18, 2019, 10:57:02 am »
Jak co sobota czekając na Godota może by  coś zagrać?
Ciepło szaro wilgotno. Wczoraj opadło dziś paruje - trawa się cieszy bo dawno tak nie było. A że Godot nie zając i nie ucieknie (zwłaszcza że jeszcze go nie ma) to i piosenka nieśpieszna
72
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Maj 18, 2019, 10:07:49 am »
Głos ma gość całkiem a la Wysocki ;) .

Co do meritum to przypuszczam, że grubą księgę trzeba by napisać, by na to wyważenie odpowiedzieć, więc zgadzam się ze wszystkimi :) . Sam nie wiem, zwłaszcza, że na to wszystko nakłada się jeszcze komponenta cywilizacyjna (co zaszło w Niemczech czy ZSRR niekoniecznie tak zaszłoby w Polsce czy Zimbabwe). Np. jak różnicujesz Niemcy od ZSRR to trzeba wziąć pod uwagę, że Hitler doszedł do władzy dopiero 1933 roku i przebudowę Niemiec w kraj totalitarny prowadził z pozycji polityka, który w państwie demokratycznym demokratycznie doszedł do stanowiska premiera (pomijam to sposób prowadzenia "kampanii wyborczej"). Nie mógł tak od razu robić tego co Stalin i miał stosunkowo mało czasu na rozwinięcie się przed II wojną światową. Przeciwnie do tego zmiana władzy w 1917 w ZSRR miała charakter totalitarny od początku, bo władzę tę przejęła organizacja totalitarna metodami zbrojnymi, w większości gubiąc oponentów. Najpierw Lenin a później Stalin mieli zaś dużo więcej czasu niż Hitler, czego efektem było m. in. to, że kiedy machina represji nie miała już kogo represjonować, to wchodziła warstwę głębiej i jechała po swoich, czego objawem w ZSRR był wielki terror, na którego uruchomienie nawet ZSRR potrzebował aż 17 lat od rewolucji i właściwej osoby jako genseka.

Ponadto moim zdaniem nie można pomijać, że idee leżące u podstaw "prawdziwego" komunizmu były i są niezwykle nośne i wielu oddało za nie życie z przekonania ("prawdziwego" - bo nigdy nie zaistniał na świecie). To o czym sam piszesz, że komunista jak miał być zabity dla dobra partii to jeszcze pomagał. Akurat niedawno przeczytałem ciekawy (ku memu zdziwieniu) fragment książki córki Bieruta o ojcu (nie mogę cholera na szybko znaleźć, w Wyborczej było). Córka socjolog Jasińska Kania, owoc związku Bieruta z Fornalską, żona Baumana, innego komunisty). Bierut nie ma chyba żadnych pozytywnych konotacji w Polsce, uważany jest za takiego miejscowego "Stalinka". Tym niemniej ku memu zdziwieniu odkryłem, że przynajmniej w jakiejś części swego życia musiał być to człowiek ideowy, gotów poświęcić dla tej idei życie. No bo jak inaczej tłumaczyć przynależność do KPP, zwalczanej w Polsce jako szpiegowska organizacja wywrotowa, aresztowania, więzienie, bez jakiejś wielkiej nadziei na cokolwiek, zwłaszcza dostatnie życie? Przeżycie wymordowania kierownictwa KPP przez Stalina tylko dzięki temu, że siedział akurat w Polsce w więzieniu i nie mógł pojechać do ZSRR? Mimo to  udanie się na ciężką pracę fizyczną w ZSRR po wybuchu DWŚ, bez widoku jakiegokolwiek na stanie się "kimś"? Kiedy musiał już mieć świadomość pogromu KPP, a mimo to nie uciekł do Polski i nie zmienił przekonań przy pełnej świadomości, że może być następny?

PS a propos Jasińskiej to było z tej książki chyba.
73
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Maj 18, 2019, 02:27:02 am »
Cytuj
Wg mnie komponenta komunizmu jest przypadkowa, w tym sensie, że żaden z tych przypadków nie polegał na realizacji komunizmu (czy socjalizmu), tylko na budowie państwa totalitarnego,
No nie wiem maziek, czy można tak orzec? Przynajmniej jako pewnik - O tej przypadkowości i zrównaniu totalitaryzmów, a właściwie źródeł totalizmu.
Cytuj
- to powodowało wyjście na wierzch najniższych instynktów.
Tu bym jednak różnicował ideologie pod kątem zdolności do wydobywania tychże.
     Jasność, że są różne totalizmy od czarnego przez brunatny po czerwony. Wyobrażam też sobie totalizmy przyszłości np seksualny a nawet liberalny, choć ostatnie może się wydawać sprzecznością. Każda grupa która uzna że ma monopol na prawdę "życia" wchodzi na ten "kurs i ścieżkę". Kwestia zabijania dla idei to rzecz wtórna i najczęściej konieczna.
Jednak tu mówimy o związku totalitaryzmu z skłonnością do mordowania, zwłaszcza okrutnego. I wydaje mi się, że totalizm komunistyczny sprawę najbardziej ułatwia. Otóż rzecz w ideologii a dokładniej, w stosunku do jednostki, ponieważ morduje się zazwyczaj jednostkę - człowieka.
Chyba nie ma innej ideologi która bardziej deprecjonuje jednostkę i jej znaczenie jak komunizm. Ten walczy o piękne i szczytne hasła, ale dla zbiorowości, hipostazy - konkretna jednostka zaś niczym, Jednostka zerem, że zacytuję klasyka. Dla dobra ludzkości zabić jednostkę trzeba a nawet należy. Okrucieństwo też jest tu wkomponowane jako metoda i nawyk. Nie można być okrutnym wobec czegoś bez znaczenia.
Jednak w innych totalizmach, by mordować, też "swoich", najpierw starano się wrogów odczłowieczyć - a dopiero potem likwidować; ot choćby w kościele zrobić grzesznikiem,  u nazistów wrogowie jako te szczury.
W komunizmie ten etap był zbędny choć też funkcjonował mechanizm "wroga ludu", tam człowiek z zasady się nie liczył i jego likwidacja nie budziła specjalnego zdziwienia. O ile nazista skazany i zabity przez innych nazistów - czyli swoich byłby choć trochę zdziwiony, o tyle komunista w analogicznej sytuacji uzna to za konieczność dziejową i dla dobra partii i mas jeszcze będzie pomagał. Więc ta pogarda dla pojedynczego człowieka jest czynnikiem który tę ideologię jakoś jednak wyróżnia.
Mówię tu o zbrodniach systemowych, bo przecież zbrodnie indywidualne to sprawa charakteru i dostępnych narzędzi; takie zbrodnie to były w każdej epoce. Trudno mieć pretensje do chłopa od Szeli, że rżnął Pana piłą - nam się to wydaje  wybitnym okrucieństwem a dla nich to była kwestia... "niskiego zaawansowania technologicznego" i dostępności.
Cytuj
tylko w człowieku, w jego pożałowania godnej naturze.
Nie ma się co dziwić człowiekowi, to stara chrześcijańska koncepcja że człowiek jest zły z natury. Czy dlatego że zgrzeszył, czy dlatego że zwierzęciem lekko tylko poprawionym kulturą - nieistotne. I nie ma się o co obrażać żeśmy te zwierzęta, tylko budować takie systemy które tę zwierzęcość tłumią i hamują a nie rozbudzają.
Cytuj
„Czapajew”
Ot, i młode lata przypomniałeś  :D Song w temacie
https://www.youtube.com/watch?v=wpjXmJKcZCA
74
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Maj 17, 2019, 11:20:24 pm »
Armia zagarniała całą hołotę - zwalniano kryminalistów i wcielano...so.
Tak, Armia Czerwona zagarniała hołotę, podczas gdy w Armii ochotniczej Denikina komplektowano pułki oficerskie.
Tak jak magnes przyciąga żelazne trociny, tak władza komunistyczna pryciąga draniów, przestępców i sadystów. Rewolucja podzieliła społeczeństwo. Hołota i kryminaliści, tacy jak Szarikow i Szwonder – po jednej stronie, natomiast profesor Preobrażeński i doktor Bormental – czytałaś Psie serce? – po drugiej.

To by było zbyt piękne, aby winny był komunizm a nie człowiek.
Po namyśle, skłonny jestem zgodzić się z Tobą i z olką. Przyczyna bestialstwa tkwi nie w komunizmie jako takim, tylko w człowieku, w jego pożałowania godnej naturze.
Przemiana ludzi w bestie odbywa się zaskakująco szybko. Pamiętajmy, że tak zwana
cywilizacja, to jedynie trwający sześć tysięcy lat epizod w życiu człowieka. Wystarczy lekko
poskrobać i spod tej cienkiej naleciałości wyłazi sto milionów lat prawdziwego bestialstwa.
Zwierzę drzemie w każdym z nas, choć nie wszyscy mamy tego świadomość.


Czyżby Suworow ma rację? Na to wygląda.
Ponadto jestem niemal pewien, iż przytłaczająca większość z tych którzy walczyli za komunę i dokonywali rzezie i masakry, nie mieli naprawdę zielonego pojęcia, co to takiego – komunizm.
Dokładnie jak w starym radzieckim filmie „Czapajew”. Słynnego bohatera-rewolucjonistę pewnego razu zapytano: „za kim ty stoisz, Wasiliju Iwanowiczu, za bolszewikami czy za komunistami?” W.I. znalazł się w kropce, nie umiał odpowiedzieć, długo się zastanawiał, aż wreście wybąkał: „ja za internacjonał!”
Oto poziom wiedzy "ideowego bojownika". Dowódcy dywizji. A cóż można powiedzieć o poziomie szeregowego czerwonoarmisty?
75
Forum po polsku / Odp: Eksploracja Kosmosu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Maj 17, 2019, 10:27:37 pm »
Właściwa perspektywa:

Fakt. W tej skali wszystkie nasze (ludzkie) spory są takie nieistotne...

Tymczasem NASA przypomina o nadciągającej rocznicy startu Apollo 10:

BTW. podobno NASA tak się bała, że załoga w/w misji nie wytrzyma i postanowi jednak wylądować na Srebrnym Globie, iż okłamano astronautów, wmawiając im, że nie mają dość paliwa na wykonanie takiego manewru...
76
Hyde Park / Odp: Jacek Dukaj
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Maj 17, 2019, 09:47:36 pm »
Cytuj
Mocno różni się od dukajowego "transferu przeżyć" ?
Hm – nie wiem, ale wydaje mi się, że narkotyki, różnej maści halucyny, to nie to samo co transfer dnia powszedniego do sieci. Albo jego pobieranie...z cudzych kont.
A propos cudzych kont, problemów psychicznych nastolatków:
Cytuj
Więc gdzie jest linia podziału na realne-nie-realne?
W głowie?  :)
Albo na instagramie:
https://tech.wp.pl/instagram-popelnila-samobojstwo-bo-jej-smierc-wygrala-w-ankiecie-6381570858739841a
Cytuj
Wyskoczyliśmy z wysokiego dachu i jesteśmy w locie...a co można zrobić lecąc?
Powtarzam do znudzenia: nie bój, nie bój - odetną prąd i wylądujemy;)
77
Hyde Park / Odp: Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Maj 17, 2019, 08:42:47 pm »
Może dam mu jeszcze szansę kiedyś.

Jeśli mogę coś polecić: sięgnij po "Katedrę", "Serce Mroku" lub "In partibus infidelium". IMHO są to najlepsze, najbardziej lemowskie (w sensie zbliżonego ducha i obszarów zainteresowań, nie - wysilonego naśladownictwa, jak w "Oku potwora") utwory J.D. Niezłe jest też (post)cyberpunkowe "Irrehaare". I - stanowiące wyrafinowany żart (któremu jednak, jako kociarz, nie potrafię się oprzeć), ale i mierzące się z realnymi problemami filozoficznymi  - "Ponieważ kot".
78
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Maj 17, 2019, 08:34:12 pm »
Co do okrucieństw i ustrojów... Jednym z najgorszych ludobójców (jeśli chodzi o stosowane metody - bodaj najokrutniejszym) był Leopold II, król Belgii (którego da się uznać zarówno za prekursora Hitlera - uważa się, że jako pierwszy użył frazeologii, używanej potem w III Rzeszy, jak i Stalina - masowe zbrodnie w połączeniu z budowaniem sobie PR-u dobroczyńcy), i - co ciekawe - ani nowy świat chciał budować, ani nawet jakieś tysiącletnie władztwa.. Ot, po prostu, na kauczuku zamierzał się szybko dorobić...
https://dorzeczy.pl/historia/32668/Krol-Belgii-Leopold-II-wymordowal-8-mln-ludzi-w-prywatnym-panstwie.html
https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1060697,Leopold-II-demoniczny-krol-Belgow
Warto się zresztą nachylić nad tą - wysoce obrzydliwą - postacią z trojakich przyczyn. Raz - stanowi dowód na to, że kapitalizm bez społecznej kontroli i moralnych ograniczników wydaje plon taki sam, jak totalitaryzmy. Dwa - da się go liczyć zarówno za najbogatszego z XIX-wiecznych posiadaczy czarnoskórych niewolników, jak i pierwszego z hurtowo mordujących tyranów XX stulecia. Trzy - to zbrodnie jego ludzi znalazły literackie odbicie w conradowym "Jądrze ciemności".
79
Hyde Park / Odp: Pan Lodowego Ogrodu Grzędowicza
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xpil dnia Maj 17, 2019, 12:47:18 pm »

Dukaja nie lubię, tzn. jego pisania konkretnie

Rozumiem, że masz na myśli jego manierę pisania? I tu mam chęć pociągnąć Cię za język, bo jesteś - jak my wszyscy tu - Lemowiec, a Dukaj bywa często z Lemem zestawiany. Co zatem podoba Ci się u S.L., czego nie widzisz u J.D. (lub na odwrót: czego nie trawisz u J.D., nie dostrzegając tego u Mistrza)?

I tu jestem trochę w kropce, bo ostani raz próbowałem czytać Dukaja jakieś 17 lat temu i jedyne co dziś z tej próby pamiętam do nuda i dłużyzny. Nawet nie wiem co to za książka była.

Może dam mu jeszcze szansę kiedyś.
80
Forum po polsku / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Maj 17, 2019, 09:25:43 am »
Wg mnie komponenta komunizmu jest przypadkowa, w tym sensie, że żaden z tych przypadków nie polegał na realizacji komunizmu (czy socjalizmu), tylko na budowie państwa totalitarnego, w istocie feudalnego, takiego jakim jest obecna Korea Północna. Wszystkie te "komunistyczne" przypadki sprowadzają się do zerwania pęt cywilizacji co było konieczne by rozbić strukturę społeczną i na nowo uformować społeczeństwo jako feudalne - to powodowało wyjście na wierzch najniższych instynktów. Bo tacy ludzie są wśród nas, wystarczy ich "wywołać". W tym sensie z kolei "komunizm" jest o tyle szczególny, że zakładał jako warunek sine qua non takie totalne zamieszanie w beczce struktury społecznej. Ale w Rodezji czy RPA to teoretyczny kapitalizm prowadził do okrucieństw na wielką skalę jeszcze zanim padł apartheid. Okrucieństwo w Bośni i wielu innych miejscach nie ma żadnego związku z komunizmem. Hitler też nie był komunistą ani socjalistą, mimo, że teoretycznie był to narodowy socjalizm. Chorwaci, którzy w czasie DWŚ postanowili 1/3 Serbów na swoich terenach wybić, 1/3 wygnać a 1/3 ewentualnie asymilować - też nie pod sztandarami komunizmu walczyli (a wręcz przeciwnie, pod kościelnymi). To by było zbyt piękne, aby winny był komunizm a nie człowiek. Jestem niestety przekonany, że fakt, że nie co drugi sąsiad na dzień dobry rozwala mi łeb młotkiem - to wyłącznie efekt immunosupresji cywilizacji i norm społecznych. Wystarczy te immunosupresję zdjąć. Oczywiście można twierdzić, że co było przed okrucieństwami komunizmu to stare i nieprawda, inny etap świadomości, nikt nie oskarża faraonów o niewolnictwo itp. Ale niewolnictwo w USA i wiele innych podłych rzeczy przy okazji ekspansji kapitalizmu działo się niedawno i przy stopniu świadomości społecznej identycznym z naszym - wystarczy poczytać, co pisali i jakich światłych argumentów używali przeciwnicy niewolnictwa w USA. "Komunizm" ma o tyle źle, że swoje żniwo zebrał, kiedy istniała już fotografia, prasa śledcza i statystyka - bo przypadł na XX w.
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10