Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 06:23:30 pm »
...taki drobiazg o Lemie:
2
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 06:21:13 pm »
Zarząd Oddziału Częstochowskiego Polskiego Towarzystwa Filozoficznego zaprasza na wykład pod tytułem „Stanisław Lem a filozofia zła”, który wygłosi dr hab. Jakub Gomółka (Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN w Krakowie). Odbędzie się on 8 stycznia (wtorek) o godzinie 17.00 w sali nr 26 (DE-26) przy al. Armii Krajowej 36a.
http://www.ujd.edu.pl/news/view/o-tworczosci-stanisawa-lema-i-metafizyce-skorzystaj-z-propozycji-filozofow
3
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 05:22:08 pm »
Czy wolno mi zabrać głos w kwestii formalnej? ;)
Rzeczywiście, w roztworze lub też w masie stopionego substratu kryształ może rosnąć, przybierając na masie. Co więcej, jednocześnie mogą rosnąć mnóstwo kryształów. Albo też w wyniku rekrysztalizacji duży kryształ rośnie kosztem kilkoch małych. Wszystko dobrze, ale nie potrafię zrozumieć, co to ma wspólnego z samoreplikacją?
Ano art. ww. wrzuciłem po to, że można kryształy wyposażyć w inne cechy żywych organizmów niż samoreplikacja, bo samoreplikują się wg mnie świetnie - rzecz w tym jak tę samoreplikację zdefiniować. Jeśli uznać, że wirusy (lub priony) są samoreplikujące - to kryształy też są, lub mogą być samoreplikujące. Rozbierając na czynniki pierwsze wirusa, mamy (poza nieistotnym tu kapsydem) substancję (RNA, DNA), nazwijmy ją X, która w określonych, zewnętrznych warunkach, nazwijmy je Y, doprowadzi do powstania kopii wirusa. Zewnętrznych warunkach w tym sensie, że są to warunki występujące poza "ciałem" wirusa. Ze względu na ich naturalną ewolucję jako pasożytów komórek właściwe warunki występują w specyficznych komórkach, ale przypuszczam, że się zgodzisz, że dałoby się takie warunki stworzyć sztucznie - stwarza je metoda PCR, choć tylko w zakresie kwasu nukleinowego. Mamy więc sytuację, że substancja X, wprowadzona do środowiska Y, powoduje powstanie kopii X. Ta sytuacja różni się zdecydowanie od podziału komórki, bo wówczas wszystko dzieje się "wewnątrz" komórki, komórka robi to sama "w środku" a interakcja z otoczeniem ogranicza się do wymiany materii i energii w postaci prostej. Stąd moje pierwsze zastrzeżenie, że samoreplikacja wirusów to jest inna samoreplikacja niż żywej komórki i z łatwością daje się te dwa procesy odróżnić.

Wracając do kryształów - wystarczy stworzyć odpowiednie środowisko, aby samoreplikowały. Tzn. zachowywały sie wg schematu "substancja X, w warunkach Y" produkuje swoje kopie. Najprościej posiadać roztwór, w którym dany kryształ będzie rósł oraz młotek, aby go cyklicznie dzielić na mniejsze. Czy to się różni czymś od metody PCR, w której cyklicznie zmieniając warunki rozplata się DNA, dobudowuje siostrzane nici w bogatym w substraty roztworze, znów je rozplata itd., x2, x2, x2? Młotek oczywiście jest grubą przenośnią, można to robić finezyjniej (światło, ultradźwięki, odczynnik, temperatura itd.) ale po podziale oba kryształy odbudują swoją wielkość, znów można je podzielić, i znów, i znów. Jeśli godzisz się samoreplikację wirusów, która jest działanie wobec nich zewnętrznym - to dlaczego miałbyś nie zgodzić się na samoreplikację kryształów? Popatrz jak to świetnie koresponduje z tym, co zacytowałeś Hawkinga "zestaw instrukcji oraz mechanizm do wykonywania tych instrukcji".

Ogólnie to wszystko nazywa się (lub nie, zależnie od autora) samoreplikacją, ale samoreplikacja komórki, wirusa, prionu itd to są jednak inne procesy w szczegółach. Samoreplikuje się w najwęższym tego słowa znaczeniu tylko żywa komórka, np. glonu - niczego prócz odrobiny wody, soli i paru fotonów nie potrzebuje i przez cały proces jest jego żywą sprawczynią i wykonawczynią. Stąd moje zastrzeżenia. Jak definicja jest za szeroka, to nic nam nie mówi o przedmiocie.

Cytuj
Samopodobieństwo? Hmmm... powiedzmy złotówki też są podobne do siebie jak dwie krople wody, ale chyba nie można twierdzić, że w odpowiednich warunkach samoreplikują.
To Ci się udało. Może odpowiedni roztwór i młotek ;) ?

Cytuj
A poza tym, samopodobieństwo kryształów to też rzecz dość względna. Czytałem gdzieś, iż wśród miliardów kryształów wody – śnieżynek – nie da się znaleźć dwóch o jednakowej formie. Chociaż sześcioramienną symetrię posiada każda bez wyjątków.
To prawda, choć śnieżynki rosną wyjątkowo różnie, głównie z powodu, że w procesie resublimacji a nie w roztworze, ale można je traktować jako jako kolonię identycznych kryształów. Diamenty też mają defekty sieci - a w biologii są przecież mutacje. Kopiowanie idealne nie istnieje.

Cytuj
Dziękuję, maźku :)
Podziękuj sobie ;) , to Ty poświęciłeś czas i się nauczyłeś :) .
4
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 05:10:14 pm »
Cytuj
@Liv - Ty nie cwaniakuj, tylko sam coś napisz.
O, teraz zauważyłem szpilkę  :)
No co Ty maziek, za głupi jestem na takie tematy, ledwo wyrabiam z czytaniem a i tak czasem wiką wesprzeć się muszę, bo dotarło. Nie ta branża mła  8)
Może tylko to...
Cytuj
Dlaczego uważasz, że np. język liczb byłby niezrozumiały dla "bardzo niepodobnych" - ale umiejących liczyć?
Zastanawiające, jeśli odrzucić całą nadbudowę cywilizacyjną, szeroko rozumianą łącznie z budową biologiczną etc  - to co można przekazać przy pomocy liczb?
Że 2 a 2 to cztery?
Coś bardziej skomplikowanego?
Po co, skoro to wiedzą?
Sorry - zostają plotki z cyklu jaki kolor gaci najlepiej pasuje do waszych płetw lub tylko trochę bardziej wzniosłe...macie 6 nóg?! O, kurczę, a my dwie! Przelewacie się z kąta w kąt beztarciowo? My dreptamy!
Jeśli zaś masz rację, że cywilizacje techniczne, sięgające gwiazd mogą być do siebie (czyli do nas) podobne, to wolałbym nie! Lepiej niech ich nie ma, bo jeśli są i nas znajdą to pogadają o nauce i problemach bardziej wzniosłych jak Hiszpanie z Indianami lub Portugalczycy z Afrykanami w XVI wieku.
Nie po to się inwestuje by pogadać - przynajmniej w naszej rasie. Inne myślenie jest szlachetną naiwnością.
Także braciom w rozumie, skrytym parówkożercom, mówimy zdecydowane - NIE!  ;)
5
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Dzisiaj o 01:16:15 am »

http://czaskultury.pl/magazyn/czas-kultury-42018-199/
LEM XXI
6 Hypotheses (non) fingo. Fuksy i kiksy literackiej futurologii | Peter Swirski, tłumaczenie: Iwona Ostrowska
14 Patrząc w przyszłość – Stanisław Lem i próby futurologiczne | Karolina Pełka
20 „Czyż można być wielością naraz?”. O Masce Stanisława Lema | Agata Rosochacka
30 Ekstropia czy antyutopia? – społeczeństwo postludzi w Kongresie futurologicznym Stanisława Lema w kontekście wizji ekstropian | Rafał Orzechowski
37 Dlaczego człowiek? | Maciej Kijko
43 „Gdybyśmy mogli się z nim porozumieć”. Technika, komunikacja i media w powieści Stanisława Lema Eden | Sławomir Iwasiów
54 Solaryzm teraz! | Radosław Przedpełski
69 Mylenie tropów, gubienie pościgu. Notatki na marginesie przedmów powieści Stanisława Lema | Agnieszka Budnik
75 Wyściółka prawej szuflady Ijona Tichego | Tymoteusz Skiba
6
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Grudzień 17, 2018, 10:20:26 pm »
Kryształ z definicji jest samoreplikujący - tzn. w roztworze odpowiednim będzie przyrastał pobierając materię z otocznia. Każdy kawałek danego kryształu jest samopodobny. A idą z tym dalej https://www.wired.com/2013/01/living-crystal/ .
Czy wolno mi zabrać głos w kwestii formalnej? ;)
Rzeczywiście, w roztworze lub też w masie stopionego substratu kryształ może rosnąć, przybierając na masie. Co więcej, jednocześnie mogą rosnąć mnóstwo kryształów. Albo też w wyniku rekrysztalizacji duży kryształ rośnie kosztem kilkoch małych. Wszystko dobrze, ale nie potrafię zrozumieć, co to ma wspólnego z samoreplikacją?
Nawet „żywe” kryształy z podanego przez Ciebie artykułu, zdaniem autorów chyba nie posiadają takiej zdolności:
Chaikin notes that life is difficult to define, but can be said to possess metabolism, mobility, and the ability to self-replicate. His crystals have the first two, but not the last.

Samopodobieństwo? Hmmm... powiedzmy złotówki też są podobne do siebie jak dwie krople wody, ale chyba nie można twierdzić, że w odpowiednich warunkach samoreplikują. Przynajmniej u mnie – nigdy ;D
A poza tym, samopodobieństwo kryształów to też rzecz dość względna. Czytałem gdzieś, iż wśród miliardów kryształów wody – śnieżynek – nie da się znaleźć dwóch o jednakowej formie. Chociaż sześcioramienną symetrię posiada każda bez wyjątków.

Cytuj
To już jest granica jakiej-takiej stosowalności słów żywy-martwy. Zresztą dyskusja, czy wirus jest żywy czy martwy też prawdę mówiąc jest dyskusją filozoficzną i o ile przygasła, o tyle przypuszczam, że nie jest rozstrzygnięta.
Przyznaję Ci rację, maźku. Żywe, martwe – to raczej kwestia definicji. Przykładowo prof. Hawking uważa wirusy, a nawet wirusy komputerowe za życie. Ot nie powstrzymam się przed obfitym cytowaniem ;)
Żywa istota zwykle posiada dwa elementy: zestaw instrukcji, które mówią systemowi, jak przetrwać i dokonać reprodukcji samego siebie, oraz mechanizm do wykonywania tych instrukcji. W biologii te dwie części zwane są genami i metabolizmem. Warto jednak podkreślić, że nie musi w nich być nic biologicznego. Przykładowo, wirus komputerowy to program, który będzie wykonywał kopie samego siebie w pamięci komputera i będzie się rozprzestrzeniał na inne komputery. Stąd wypełnia on definicję żywego systemu, którą podałem.
Podobnie jak wirus biologiczny, jest to raczej postać zdegenerowana, ponieważ zawiera jedynie instrukcje lub geny i nie posiada żadnego własnego metabolizmu. Zamiast tego, przeprogramowuje on metabolizm komputera-nosiciela lub komórki. Niektórzy ludzie poddawali w wątpliwość to, czy wirusy należy uznać za życie, ponieważ są one pasożytami i nie mogą istnieć niezależnie od swoich nosicieli. Jednak większość form życia, w tym my, to pasożyty właśnie, ponieważ żywimy się i jesteśmy zależni od przetrwania innych form życia. Myślę, że wirusy komputerowe należy uznać za życie. Być może coś o ludzkiej naturze mówi to, że jedyna forma życia, jaką do tej pory stworzyliśmy, jest czysto destruktywna.
(Wykład „Życie we wszechświecie”)


Diabli wiedzą, które z podanych „elementów” życia – metabolizm, zdolność do ruchu oraz geny, czyli zdolność do samoreplikacji – są immanentne, a które akcydentalne?
Co tam wirusy – zwykłe ziarno pszenicy, zanim wykiełkuje, czy jest ono żywe czy też nie? Metabolizm – nie, ruch – nie, geny – tak...

Cytuj
Podziwiam swobodę, z jaką czytasz i piszesz po polsku i potrafisz wyrazić myśli.
Dziękuję, maźku :)
7
Hyde Park / Odp: bot-ox
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudzień 17, 2018, 10:10:54 am »
Poprzenosiłem, jak widać, posty botów do bot-oxu. Guestowanie w rękach Administracji.
8
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Grudzień 17, 2018, 12:09:54 am »
Cytuj
...a ja trafiłam na taki duecik...nie żeby się przesadnie wwiercał, ale ma klimacik:
Też odnotowałem, duet, kiedyś moich ulubieńców choć nie pierwszoligowych.
Marianna "rzężąc" swoje od czasu do czasu obdziela "bólem-w-głosie" innych, jak choćby lata temu Metallicę.
Jest modelowym dowodem na zużycie przez życie i podziwiam ją wielce, że uparcie nie daje się zutylizować (branżę mam na myśli).
Dla kontrastu, młodziutka, uśmiechnięta i z kotkiem a śpiewa o ptaszku  :)

Cytuj
Fajny Ferrycy...
Jeszcze jeden podszedł z tej nowej płyty z starymi przebojami - autocoverami

I wersje wjazzowe, ale to może zmieniłem się przez lata, bardziej mi pasują niż wcześniejsze glamoury z okolic M.Roxy, choć jak pamiętam, tamte też dobrze wchodziły.
Oryginał


9
Forum po polsku / Odp: słuchowiska radiowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudzień 16, 2018, 10:55:47 pm »
Pokłosie wiadomego plebiscytu... W radiowej Trójce przerobiony na słuchowisko "Solaris" w odcinkach leci*:
https://www.polskieradio.pl/9/206/Artykul/2224290,Zwyciezczyni-powraca-do-Trojki-czyli-Solaris-Stanislawa-Lema

* Kawałek już przeleciał, ale trochę jeszcze zostało...
10
Hyde Park / Odp: Użyteczny patriota Putina
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Grudzień 16, 2018, 10:16:49 pm »
Niestety, na moje nieszczęście, Remuszko (złośliwie rzecz jasna) ani nie przeklina, ani nie insynuuje nikomu osobiście kłamstwa czy innych brzydkich rzeczy, więc nie mogę go zmoderować dla Twego poczucia równowagi w przyrodzie.

Biedny, bezsilny, maziek, nic nie może... Mnie potrafił bezpodstawnie pozbawić na parę mies. uprawnień, a tu rączyny związane... I zero podstaw do moderatorskiego działania, bo przecież ani (proputinowski) trolling, ani długoletni flood  beztreściwymi postami, ani zaniżanie intelektualnych standardów debaty, ani błaznowanie (jak nie kropy, to wejść liczenie) nie są nimi. W końcu... kolega, jak dać mu po łapach jeszcze się obrazi.
Strony: [1] 2 3 ... 10