10
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Maja 20, 2026, 10:49:08 am »
Jeśli świadomość jak działa wszelka administracja równa się jałowe narzekactwo to możesz to tak nazywać. Z tym, że ja nie narzekam, tylko pisze Ci co sądzę, bo chyba się pytałeś? Czy też to co piszesz to deklaracje i nie oczekujesz, aby ktokolwiek coś odpowiedział, a co najwyżej, że się każdy zgodzi? Natomiast na pewno nie mam żadnych "prostych pomysłów" jak zmienić cokolwiek w podobnie skomplikowanej kwestii. Kiedyś ktoś pochwalił mi się swym genialnym pomysłem na wykorzenienie alkoholizmu: sprzedawać wódkę po złotówce i motory po złotówce, to się alkoholicy pozabijają. To było dawno, motory nie są już szczytem marzeń w zakresie zmotoryzowania się a też podobnież młode pokolenie mniej pije (ale więcej bierze) - więc uwspółcześniona wersja to BMW za złotówkę i fentanyl bez ograniczeń (nawet, niech stracę, po rynkowej cenie). A już na pewno nie mam tak prostych pomysłów jak dać narkotyki za darmo i patrzeć co będzie. I nie pisz mi, że nie za darmo, bo owszem, nie za darmo, tylko z olbrzymią dopłatą - po roku czy dwóch. Albo uzasadnij, skąd narkomani niezdolni do niczego mają mieć pieniądze na Twą "rynkową cenę". Bądź jak etycznie i humanitarnie ich uśmiercać, kiedy już na narkotyki nie będzie ich stać a do pracy też nie będą już się nadawać więc prawdopodobnie w tym stadium, póki będą mogli, będą zdobywać pieniądze lub same narkotyki nielegalnie nakręcając przestępczość, którą teoretycznie Twój prosty pomysł miał zlikwidować. Nie rozmawiamy w próżni przecież, informacja o problemach przestępczością generowaną w otoczeniu przez punkty leczenia uzależnień, w których narkomani za darmo dostają metadon (np. na Pradze Północ) są łatwe do odnalezienia. Dostają za darmo, a jednak rodzi to przestępczość. I czemuj, jak pytał klasyk?