Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Forum po polsku / Odp: Lem w szkole
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lem w szkole dnia Dzisiaj o 11:59:34 am »
3
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Luty 13, 2019, 05:32:55 pm »
Cytuj
Niemniej sprawność fizyczna w czasach życia na sawannie miała wg mnie decydujące znaczenie.
A dlaczego właśnie na sawannie? Co, w dżunglach lub na tundrze sprawność fizyczna nie przydałaby się?:)
Jasne, że wszędzie się przyda. Ale mówimy o początkach - a te są łączone z życiem na sawannie taka kolebka?;)
Cytuj
Ciekaw jestem, jak ewolucjoniści potrafią wytłumaczyć tę sytuację? W jaki sposób mutacja raczej szkodliwa została utrwalona w genomie? Według wszelkich zasad sztuki powinna była chyba zostać wyeliminowana przez selekcję?
Nie była szkodliwa - do czasu. Żywienie opierało się w dużej mierze na owocach, które w pełni pokrywały zapotrzebowanie na vit C - z zewnątrz. Dopiero ruszenie człeków w świat i odcięcie od stałych dostaw (wyprawy morskie) pokazały w czym tkwi problem.
https://www.rp.pl/Plus-Minus/310129908-Szkorbut-Choroba-zeglarzy-powrocila-do-wielkich-miast.html
Cytuj
Czy też mutacja odegrała drugorzędną rolę? Może małpiemu gatunkowi dały przewagę chwytne ręce, które lepiej nadawały się do posługiwania narzędziami, niż łapy albo płetwy? Oraz krtań zdolna do wydawania artykułowanych dzwięków?
Nie wiem którorzędną, ale na pewno wszystkie te drobne zmiany powodowały, że przewaga wzrastała.
Cytuj
A co znaczy – "o ile istnieje"? Instynktowne zachowanie owadów, ptaków, zwierząt „zaszyte” chyba w genach i zostaje przekazywane z pokolenia na pokolenie? Pszczoła nie uczy się zbierać nektar, a ptak – wić gniazdo. Kot też nie zawaha się zapolować na mysz, nawet jeżeli nigdy nie widział, jak to się robi. Ta informacja, obrazowo mówjąc, zaszyta w BIOS. Czy nie da się nazwać tego zjawiska pamięcią genetyczną?
Kot ma instynkt łowiecki, jest drapieżnikiem, ale czy każdy kot potrafi polować? W sensie wg mnie musi się tego nauczyć.  Wg tego artykułu również ptaki pobierają nauki:
https://kopalniawiedzy.pl/wiklacz-maskowy-Ploceus-velatus-gniazdo-szablon-genetyczny-nauka-instynktowne-zachowanie-Botswana-Patrick-Walsh,13964
Cytuj
Teraz zajrzałem do internetu i ze zdziwieniem dowiedziałem się, że na Ukrainie również kwitnie taki biznes, crash room:
Jednak te wasze historie kuchenne nie wywołują tak negatywnych emocji jak rozwalanie pokoju kijem....czyli przedszkole u Was - możesz spać spokojnie;)
4
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 13, 2019, 02:41:37 pm »
"Polowanie" i beresiowy komentarz do niego doczekały się wersji audio (dla leniwych? ;) ).

https://przekroj.pl/media/audio/polowanie-audio

https://przekroj.pl/media/audio/maszynopis-znaleziony-w-teczce-audio

(Opowiadania paywall strzeże, ale przecież - mam nadzieję - prenumeratorzy "P" są wśród nas ;).)
5
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 13, 2019, 02:38:23 pm »
To teraz, a 14-15 lipca czeka nas czwarta edycja krakowskiej konferencji Philosophy in the thought of Stanisław Lem, z podtytułem The Universe, Science, Technology:
http://www.academia.edu/38294810/Conference_Invitation_The_Universe_Science_and_Technology_in_Stanislaw_LEM_Krakow_June_14th-15th_2019
6
Forum po polsku / Odp: Wokół Lema się dzieje
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Luty 13, 2019, 02:16:16 pm »
Wystawa fotografii pani Danuty Węgiel - ilustrowana zdjęciem SL:

Rozpoczynając w 1993 roku współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym” nie miałam jeszcze skrystalizowanych zainteresowań fotograficznych. Debiutowałam montażami. Tymczasem redakcja potrzebowała portretów ludzi kultury, w tym pisarzy. Szybko odkryłam, że portretowanie jest dla mnie atrakcyjne zarówno przez osobisty kontakt z portretowanymi, niekiedy tak fascynującymi postaciami  jak Stanisław Lem,  jak też przez towarzyszący fotografowaniu dreszcz emocji.
https://nck.krakow.pl/stopklatka-obecnosci-wystawa-fotografii-danuty-wegiel/
7
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Luty 11, 2019, 10:16:30 pm »
A u was tam w ogóle to pada śnieg?
Pada. Niekiedy :)

Cytuj
Ok, z tym że pojęcie "dziwna wojna" obejmuje okres do maja 40.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziwna_wojna
Ok, formalnie rzecz biorąc tak. Ale co to dowodzi? W maju 40 rozpoczęła się kampania francuska, a w lipcu tegoż roku – wojna powietrzna, bitwa o Anglię. Prawdziwa, „gorąca” wojna. „Pierwszy”, zachodni front Niemców, a w czerwcu 41 Adolf otworzył dla siebie drugi front. A tak naprawdę – czwarty.

Cytuj
Też sadzę, że nie miał wyjścia, choć zdaje się, wychodzę z innych przesłanek.  :)
A mianowicie? ;)

Cytuj
Miałem na myśli obecność militarną.
Obecność finansowo-ekonomiczna jest, moim zdaniem, nie mniej ważna niż militarna. Jak mawiał Bonaparte, do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze. :)

Cytuj
Tym niemniej była to raczej współpraca prywatno-biznesowa
Moim zdaniem, zarówno prywatno-biznesowa, jak i współpraca na szczeblu państwowym. Przykładowo, Lend-Lease Act – ustawa federalna z 11 marca 1941, zezwalająca prezydentowi Stanów Zjednoczonych „sprzedawać, przenosić własność, wymieniać, wydzierżawiać, pożyczać i w jakikolwiek inny sposób udostępniać innym rządom dowolne produkty ze sfery obronności”.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lend-Lease_Act

Cytuj
Tym niemniej chyba jakieś embarga wcześniej obowiązywały, skoro...
W dniu 2 grudnia 1939 urząd Roosevelta wprowadził tzw. „embargo moralne” na dostawy do ZSRR samolotow i techniki lotniczej, jako odpowiedź na bombardowania dzielnic mieszkaniowych Helsinki. Zostało odwołane w styczniu 41.

Następnie Stalin napadł na Finlandię i znów nikt nie wypowiedział mu wojny. Nie przeczę, doszło do pogróżek. I na tym się kończyło. Prezydent USA Roosevelt nalożył na Związek Radziecki „moralne embargo". Moralne embargo nie wpłynęło w żaden sposób na dostawy technologii z USA i dlatego nie miało żadnego znaczenia dla towarzysza Stalina, Mołotowa i innych. 29 marca 1940 roku towarzysz Mołotow oświadczył na posiedzeniu Rady Najwyższej: "Nasze stosunki z USA w ostatnim okresie nie polepszyły się, ale też nie uległy pogorszeniu" („Prawda”, 30 marca 1940). Co w przekładzie na język potoczny znaczyło: ,,Możemy mieć w nosie «moralne embargo»''.
(Ostatnia republika, rozdział 10)


Cytuj
O - tym mnie zaskoczyłeś. Zaliczam się do tych co nie wiedzieli.
Jednak niepokoi mało wiarygodna na oko strona, a nie mogę tego dokumentu znaleźć w bardziej wiarygodnych miejscach. W czasach fakenewsów zrobiłem się ostrożny  :D .
Nie ma rady :)
No, może tak: wystukaj w google „Note des Auswärtigen Amtes an die Sowjetregierung“ i obierz sobie bardziej wiarygodną stronę.
Naprzykład,
https://www.buchfreund.de/en/Proklamation-des-Fuehrers-an-das-Deutsche-Volk-und-Note-des-Auswaertigen-Amtes-an-die-Sowjet-Regierung-nebst-Anlagen-Hitler-Adolf,74172714-buch
Może za 107 EUR będziesz miał więcej zaufania? :D

Cytuj
A teraz niespodzianka.
Wrzucam ją na razie bez komentarza. Ciekawym, co o tym sądzisz?
Jest to film. Interesujący nas fragment zaczyna się gdzieś około 20 minuty.
Go!
https://www.youtube.com/watch?v=ZsU4-4r9FeI
Dzięki za film, livie.
Podana wersja wydarzeń zdaje się spójna i wewnętrznie niesprzeczna. W pełni pokrywa się z wersją Suworowa, której jestem zwolennikiem.
Taa, film robi wrażenie. Inszallah :), będę oglądał pozostałe trzy odcinki. Naturalnie jak będę miał czas :)

Oto kilka momentów, moim zdaniem kluczowych, na które bym położył nacisk. Cytuję tak jak usłyszałem:
...O losach świata przesądza kolejna decyzja Stalina: wydany niemieckim komunistom zakaz wejścia w koalicję z socjal-demokratami umożliwia tworzenie rządu przez narodowo-socjalistyczną partię Hitlera, która bez tego pozostałaby w mniejszości. Stalin otwiera Hitlerowi drogę do władzy.
...Kolejny "wyzwolicielski pochód" Armii Czerwonej latem 1940 w Mołdawii...budzi uzasadnione obawy Hitlera. Sowieckie czołgi są <?? - nie dosłyszałem słowa> w dzień drogi od rumuńskich pól naftowych w Ploeszt
...W czwartym wariancie planu była wskazana data: natarcie rozpocząć 15 czerwca 41 roku...Datę nieco przesunęli. Ale najważniejsze było to, że zgodnie z tym planem agresji sowieckie wojska koncentrowały się...Hitler udaremnił to.
...Nie można być jednocześnie równie dobrze przygotowanym do ataku i do obrony. Kto szykuje uderzenie, ten sam wystawia się na cios.
...Główna operacja dezinformacyjna Zwjązku Sowieckigo polegała na tym, żeby przedstawić Sowietów jako ofiarę Hitlera, ofiarę Drugiej wojny światowej.
...Stalin po zakończeniu Drugiej wojny światowej niezwłocznie rozpoczął przygotowania do Trzeciej... Wybuch Trzeciej światowej został uniemożliwiony przez fakt, że Amerikanie zdobyli broń atomową.
...Tymczasem w podbitej Europie Środkowej Stalin powtarza ten sam cykl przygotowań co przed rozpętaniem Drugiej wojny światowej.


A co, livie, Ty jeszcze nie zmieniłeś zdania co do zaplanowanej daty rozpoczęcia stalinowskiej agresji – 41 czy 42? ;)

Istnieje również bardzo dobry, moim zdaniem, film Władimira Sinelnikowa "Ostatni mit" ("Последний миф"). 18 odcinków.
Oto znalazłem z polskimi napisami, niestety tylko fragmenty:
https://www.google.com.ua/search?biw=1657&bih=822&tbm=vid&ei=wn5hXLLBCMLIrgTdprm4Bw&q=ostatni+mit+napisy+polskie&oq=ostatni+mit+napisy+polskie&gs_l=psy-ab.12...0.0.0.6603.0.0.0.0.0.0.0.0..0.0....0...1c..64.psy-ab..0.0.0....0.vGs-7EVdc7g

A oto z napisami angielskimi:
https://www.youtube.com/watch?v=XcebrvQFgHk

Jeżeli potrafisz dać sobie radę z rosyjskim, polecam jeszcze „1941. Оглушительное молчание”:
https://www.youtube.com/watch?v=HjUpzY37BVA
8
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Luty 10, 2019, 11:53:24 am »
Słowo na niedzielę  ???  :)
 O co chodzi z zieloną parodią to nie łapię - jakaś akcja promocyjna? Ten numer najlepiej mi wchodzi, chyba nawet bardziej niż w oryginalnym, w wykonaniu pewnego Chrisa;

Ale na niedzielne teraz mam coś innego, rzepliwego w starym stylu. Wpierw wersja karciano-pociągowa, bo tak jakoś... samo wyszło w praniu  8)

I jeszcze trochę pana Rustina...posypanego talkiem.
Coś bardziej serdecznego. Proszek vanish wypierze wszystko - jasne?!  8)

9
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 10, 2019, 12:28:39 am »
Bystry jesteś ;)
Właśnie ten fragment miałem na myśli, gdy pisałem :)

Cóź, obaj czytaliśmy Lema ;).

Taa, tok rozumowania bardzo podobny jest u Was i u nas.

W końcu pod tym samym (a minimum zbliżonym) ustrojem żyliśmy, to i wnioski z tego płynęły identyczne.

A co znaczy w gwarze słowo „skubaniec”? Potoczne znaczenie „człowiek sprytny, godny podziwu”:
http://bochnia.naszemiasto.pl/artykul/wideo/mowimy-po-krakosku-o-skubany-o-skubaniec,4574303,artwid,t,id,tm.html
Ale wyraz o takim znaczeniu tu chyba nie pasuje? Jakoś niezbyt po chuligańsku. To raczej jakaś obelga?

No i od cywilizacji kosmicznych zaczęliśmy, by na tzw. wyrazach skończyć. Cóż, jak wiele kolokwializmów, "skubaniec" ma różne zastosowania. W Grodzie Kraka - wierzę na słowo, nie pytałem znajomych Krakusów - najwidoczniej robi za komplement, gdzie indziej też potrafi nim być (podziw ciut ambiwalentny się czasem tak wyraża), może również być obelgą, taką względnie lekkokalibrową (daleko jej do ciężaru gatunkowego rozmaitych synów, a tym bardziej wyrażeń fallicznych).

A poza tym jest jeszcze ciasto:
https://ciastkozercy.pl/skubaniec/

Woliłbym – umownie – uznać za taki punkt twórczość naszego Lema. Mistrz – miarą SF, tak jak człowiek miarą wszystkich rzeczy :)

No to mamy ustalone - Lem i kilkoro innych, też już nieboszczyków, niestety, tworzyło SF. A różne miernoty literacko-filmowe tylko usiłują (prawnicy usiłowaniem nieudolnym to zwą) ją tworzyć ;).

To pochwała czy kpina? :D

Wybierz co wolisz ;).

A tymczasem postawione przeze mnie pytanie – czy traci cz. dziura na masie poprzez promieniowanie grawitacyjne, czy też nie – pozostaje otwartym ;)
I w ogóle, wielu rzeczy nie potrafię ogarnąć swoim małym rozumkiem. Ot naprzykład – z definicji, prędkość ucieczki z umownej „powierzchni” osobliwości, czyli II prędkość kosmiczna przekracza c. Właśnie dlatego nic, nawet światło nie potrafi opuścić dziury, i właśnie dlatego jest ona „czarna”.

Oto pytanie – a w jaki sposób dziura oddziaływa grawitacyjnie?
Przecież zgodnie ze współczesną teorią, przenośnikiem owego oddziaływania jest grawiton – bozon o spinie 2, klasyczna bezmasowa cząstka, która porusza się z prędkością światła, tak samo jak foton:
https://en.wikipedia.org/wiki/Graviton
W każdym razie nie szybczej.

Moim zdaniem, tak na chłopski rozum, w tym tkwi jakaś sprzeczność. Albo grawiton, jak i foton, nie potrafi opuścić dziurę, ergo dziura nie może oddziaływać grawitacyjnie. Albo coś nie tak z teorią grawitacji. Hm...
Uprzejmie proszę wskazać na nieścisłości w moim rozumowaniu :)

Z teorią grawitacji, kwantową znaczy się, jest tak, że właściwie to jej nie ma, są tylko przymiarki. Jeśli chodzi o rozkminianie grawitacji w ramach OTW, to teoretycznie wszystko wygląda prosto (ot, określa się związek pomiędzy tensorem metrycznym*, opisującym lokalne stosunki długości i interwałów czasowych w czasoprzestrzeni, a energią zawartą w określonym obszarze czasoprzestrzeni), ale czasem robi się osobliwie ;), gdy przyspieszenie grawitacyjne rośnie ad infinitum. Teoretycznie, mówię, bo jeśli Hawking ma rację i czarne dziury faktycznie wypromieniowują to i owo, to w praktyce to co zwiemy "czarną dziurą" (np. Zjadacz centralny) nie jest bytem postulowanym przez Schwarzschilda i Wheelera (a wcześniej Michella i Laplace'a), tylko czymś b. podobnym, a prawdziwe czarne dziury mogą w ogóle nie istnieć.

Niemniej, jeśli istnieją, to zwykle się sądzi, że wygląda to tak:
http://curious.astro.cornell.edu/physics/89-the-universe/black-holes-and-quasars/theoretical-questions/451-how-do-gravitons-escape-black-holes-to-tell-the-universe-about-their-gravity-advanced

* Grawiton da się utożsamić z kwantem tego tensora.
10
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Luty 09, 2019, 11:30:03 pm »
A więc, pomyślnego, bezbłędnego i przyjemnego przekazywania ;)
Zabrzmiało jak sławne: "Pan jest ssakiem, prawda? /.../ A więc pomyślnego ssania!" 8)
A, zauważyłeś! Bystry jesteś ;)
Właśnie ten fragment miałem na myśli, gdy pisałem :)

Cytuj
No, to moje też z dowcipu (może wiesz a ja tu będę drzwi wywaźał?), o różnicy pomiędzy demokracją a demokracją ludową (ew. praworządnością a praworządnością socjalistyczną, ew. sprawiedliwością a sprawiedliwością społeczną), w każdym razie korzenie ustrojowe podobne.
...jak pomiędzy krzesłem a krzesłem elektrycznym...nie, nie wiedziałem. Świetnie. Taa, tok rozumowania bardzo podobny jest u Was i u nas. Vox populi, nie ma co :)

Cytuj
Widzę, że podobnie antycypujemy wpływ ew. uczłowieczenia na Tytusa de Zoo ;). Cóż, podstawy mamy...
Dzięki za komiks, Q :)
A co znaczy w gwarze słowo „skubaniec”? Potoczne znaczenie „człowiek sprytny, godny podziwu”:
http://bochnia.naszemiasto.pl/artykul/wideo/mowimy-po-krakosku-o-skubany-o-skubaniec,4574303,artwid,t,id,tm.html
Ale wyraz o takim znaczeniu tu chyba nie pasuje? Jakoś niezbyt po chuligańsku. To raczej jakaś obelga?
...wiemwiem, zupełny offtop. Od takich pytań istnieje Poradnia językowa. Ale jak bez offtopu, Panie moderatorze? Jak? ;D

Cytuj
Spieraliśmy się o to dawno temu z maźkiem (a olka przy innej okazji, wtedy o Tarkowskiego szło, z Terminusem). Konkluzja była taka, że zależy co uznać za domyślny wzorzec SF. Jeśli twórczość Mistrza, to Lem pisze science fiction, a 90+ % sajensfikszynerów płodzi bzdury. Jeśli średni poziom "fantastyki naukowej" obecnej na rynku to - na odwrót - 90 z groszami% sajensfikszynerów tworzy SF, a Lem coś innego, głębszego.
Jasne, wszystko zależy od wyboru „punktu zero”. Czy może poprawniej tym razem byłoby powiedzieć „punkt odniesienia”?
Woliłbym – umownie – uznać za taki punkt twórczość naszego Lema. Mistrz – miarą SF, tak jak człowiek miarą wszystkich rzeczy :)
Ot, teoria względności literackiej. A co? Może w przyszłości i taka powstanie? Przecież Lem wydedukował tę swoją teorię względności egzystencjalnej? ;)

Cytuj
Teoretyk jesteś do kwadratu (nie uwłaczając).
Jak dotąd astrofizycy owego promieniowania nie zaobserowowali (jego istnienie jest hipotezą, postulatem), a inne próby ustalenia jak to z nim jest, te sprzed dziewięciu lat, są niekonkluzywne:
https://www.technologyreview.com/s/420940/first-observation-of-hawking-radiation/
https://www.scientificamerican.com/article/hawking-radiation/
To pochwała czy kpina? :D

Z promieniowaniem Hawkinga chyba w porządku.
A tymczasem postawione przeze mnie pytanie – czy traci cz. dziura na masie poprzez promieniowanie grawitacyjne, czy też nie – pozostaje otwartym ;)
I w ogóle, wielu rzeczy nie potrafię ogarnąć swoim małym rozumkiem. Ot naprzykład – z definicji, prędkość ucieczki z umownej „powierzchni” osobliwości, czyli II prędkość kosmiczna przekracza c. Właśnie dlatego nic, nawet światło nie potrafi opuścić dziury, i właśnie dlatego jest ona „czarna”.

Oto pytanie – a w jaki sposób dziura oddziaływa grawitacyjnie?
Przecież zgodnie ze współczesną teorią, przenośnikiem owego oddziaływania jest grawiton – bozon o spinie 2, klasyczna bezmasowa cząstka, która porusza się z prędkością światła, tak samo jak foton:
https://en.wikipedia.org/wiki/Graviton
W każdym razie nie szybczej.

Moim zdaniem, tak na chłopski rozum, w tym tkwi jakaś sprzeczność. Albo grawiton, jak i foton, nie potrafi opuścić dziurę, ergo dziura nie może oddziaływać grawitacyjnie. Albo coś nie tak z teorią grawitacji. Hm...
Uprzejmie proszę wskazać na nieścisłości w moim rozumowaniu :)
Strony: [1] 2 3 ... 10