Nie do końca się zgadzam.
Z czym? z tym, że Musk sam jeden robi połowę ruchu kosmicznego

? A Chiny pioko pół tej połowy?
Przede wszystkim, rzekome zaawansowanie SpaceX, jakoś nie jestem przekonany.
Z tercetu SpaceX(z wyłączeniem Starlinka)/Starlink/X-AI(Grok), w 2025 zyskowny był tylko Starlink.
Co ma zyskowność do zaawansowania technicznego? Saturny V były zyskowne?
Porównanie o wypożyczalni do stoczni nie podoba mi się jednak, bo nie widzę zbyt wielkiego zaawansowania techn. po stronie SpaceX. Ich silniki są przeciętne. Ich Starshipy raczej mnie śmieszą, rozbija się toto, lądować nie umie...
Hę? Raptory 3 to silnik cyklu zamkniętego, z zupełnym zużyciem paliwa i utleniacza użytego do zasilenia turbopomp w następującym cyklu spalania (full-flow staged combustion, FFSC). W zasadzie nie ma innych takich silników, miał być takim ponoć ruski RD-270 z lat 70-tych, jednak nie zdołali opanować problemów i go ukończyć. Raptor to silnik wielokrotnego użytku, który jest w dużej mierze drukowany z metalu, co pozwoliło go tak wygładzić w stosunku do poprzedników wersji 1 i 2 (bo przecież "flaków" mają tyle samo, tyle że wdrukowanych). Stosunek ciągu do masy ponad 160 i nominalne ciśnienie w komorze 330 atmosfer. W tym celu wynaleziono u Muska owiany tajemnicą stop SX-300 a potem SX-500, bo nie było materiału, który wytrzymałby te diabelskie "atmosfery" w atmosferze tlenowej i temperaturze 3000 C. Silniki wahadłowca RS-25 miały ten stosunek w okolicy 70 i ciśnienie 200 atmosfer. I jeszcze, Musk co dzień-dwa produkuje kolejnego Raptora 3...
Ich Starshipy raczej mnie śmieszą, rozbija się toto, lądować nie umie...
A coś przed Muskiem umiało lądować? A co do Starshipów ja też się śmiałem z tych "blaszaków" początkowych, ale po głębszym wejściu w temat mina mi zrzedła i przestałem. Poza tym nie patrz na chwilę obecną, patrz na trend.
a teksty o tym że do 2035 ma toto dolecieć na Marsa - wybacz, ale są kompletnie niepoważne
Możliwe, że dolecieć to akurat jak najbardziej. Parę statków kosmicznych onegdaj doleciało do Marsa (z tym, że weszło w jego powierzchnię z II kosmiczną

).
... i jeśli jest to Twoja teza, to gratuluję, masz rację. Mianowicie Musk=Kasa, EU-nie ma kasy, Polska - ma jeszcze mniej kasy. Jeśli o to Ci chodzi, to masz rację.
Dziękuje, aczkolwiek niezasłużenie mi gratulujesz, gdyż teza jest zupełnie inna. Że bez wielkiej, gargantuicznej kasy nie da się "robić" prawdziwego "kosmosu". Można se najwyżej popuszczać mikrosatelity (korzystając z usług np. Muska).