Zastanawiam się, czy Ty w ogóle czytasz to, na co odpisujesz... Ponownie zwracam Twą szlachetną uwagę na fakt, bo raz już to napisałem, że wyłącznie Ty pisałeś i nadal piszesz o zagładzie cywilizacji przez AI, używając pejzażowego bon motu, iż rozpruwa ją góra lodowa itd.
Czytam i to ze zrozumieniem.
Metafora tonącego statku jest tylko niewielkim wyostrzeniem twojego stanowiska w sprawie sztucznej inteligencji i w sprawie mediów społecznościowych.
Nie twierdziłeś, że cywilizacja się przełamie i zatonie, ale twierdziłeś, że będzie bardzo źle. Jak bardzo źle, nie wiadomo dokładnie, ale bardzo źle.
Nawet jeśli AI się nie rozwinie, to i tak będzie bardzo źle, gdyż media społecznościowe powodują, że coraz więcej ludzi je muchomory i nic się nie da na to poradzić.
Natomiast jeśli chodzi o legalizację sprzedaży narkotyków, to w zasadzie twoje stanowisko literalnie było takie, że cywilizacja się przełamie i zatonie, gdyby narkotyki zostały zalegalizowane.
Mnie interesuje
to, co można by zrobić, żeby ochronić społeczeństw/o/a.
Możliwe jest wszystko, czego nie zakazują prawa fizyki i co nie byłoby nadmiernie kosztowne.
To, że jakieś rozwiązanie jest możliwe, nie znaczy, że zostanie wprowadzone.
George Schulz (reaganowski minister) podobno powiedział kiedyś „
Nawet najbardziej konieczne i oczywiste rozwiązania zostaną wprowadzone, jeśli sytuacja będzie wystarczająco zła”.
Była to bardzo surowa ocena tutejszej cywilizacji, ale i tak chyba zbyt optymistyczna.
Może te "
konieczne i oczywiste rozwiązania" nie zostaną wprowadzone (na czas, choć późno), ale może jednak zostaną.
Nie wiemy tego.
Twój ekstremalny pesymizm (subiektywnie być może odczuwany jako realizm) powoduje, że dyskusja traci sens.
*
Na pytanie o podatki odpowiem w wątku o legalizacji narkotyków, bo tam bardziej pasuje.
**
Poniżej fragmenty raportu teoretycznie bardzo poważnej firmy o perspektywach AI.
Trochę mnie jednak ten raport rozbawił, bo jest tak ostrożnie wielowariantowy, że zupełnie nie wiadomo, jak będzie, oprócz tego, że jakoś.
Właściwie
każdy scenariusz przyszłości ma tylko pięć wariantów:
1/- będzie o wiele lepiej,
2/- będzie trochę lepiej,
3/- będzie trochę gorzej,
4/- będzie o wiele gorzej,
5/- będzie średnio - nie tak samo jak dziś, ale per saldo, odczuwalnie średnio, niektóre rzeczy się poprawią, inne pogorszą i średni wskaźnik zadowolenia z życia pozostanie na poziomie zbliżonym do dzisiejszego.
BCG nie przestawia takich pięciu klarownych wariantów, ale daje duży rozrzut.
Oczywiście, "
przewidywanie jest trudne, zwłaszcza, jeśli dotyczy przyszłości", jak powiedział klasyk, ale nie jest obowiązkowe, a jeśli już ktoś się tego podejmuje, to, moim zdaniem, powinien (bardziej) wierzyć w swoje własne prognozy i nie chować się za wariantami.
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32795217,trzydniowy-tydzien-pracy-czy-technologiczna-dystopia-rok-2050.html#do_w=484&do_v=1870&do_st=RS&do_sid=1721&do_a=1721&do_upid=1870_ti&do_utid=32795217&do_uvid=1779034316623&s=BoxOpImg2Trzydniowy tydzień pracy, czy technologiczna dystopia? Rok 2050 z AI w czterech scenariuszachBolesław Breczko
18 maja 2026
Od światowego dobrobytu i czystej planety do kontroli tech korporacji i jeszcze większego rozwarstwienia społecznego. Takie scenariusze dla świata z AI do 2050 roku przewiduje BCG Henderson Institute.
Badanie BCG Henderson Institute (wiodąca globalna firma doradztwa strategicznego) przedstawia cztery prawdopodobne scenariusze dla świata pod wpływem sztucznej inteligencji w perspektywie najbliższych 25 lat. Scenariusze oparte są na analizie ponad 100 megatrendów i danych historycznych z ostatniego stulecia.
Raport pokazuje wachlarz możliwości, jakie mogą zrealizować się w ciągu następnych 25 lat.
(…)
Najważniejsze wnioski z raportu:
Tempo wzrostu światowego PKB może spaść do około 1,8 proc. rocznie lub wzrosnąć do 5,0 proc, a globalna gospodarka może osiągnąć skalę od 1,6 do 3,4 raza większą niż obecnie.
Udział handlu światowego w PKB może obniżyć się do około 35 proc., czyli do poziomu zbliżonego do okresu zimnej wojny, albo pozostać blisko obecnego poziomu wynoszącego około 60 proc.
Wydatki na obronność mogą wzrosnąć nawet do 7 proc. globalnego PKB.
Udział niskoemisyjnej energii elektrycznej w wytwarzaniu energii może wynieść od 55 proc. do 90 proc.