Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 21, 2019, 09:09:13 pm »
No to może - dla odmiany - coś optymistycznego (w nawiązaniu do przedostatniego z "moich" linków)? Czasem jednak ośmiornica spektakularnie po mackach dostaje:
https://www.theguardian.com/world/2018/oct/04/visual-guide-how-dutch-intelligence-thwarted-a-russian-hacking-operation
2
Forum po polsku / Odp: Czas i Przestrzeń
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 21, 2019, 07:19:54 pm »
Ciekawe opowiadanie i ciekawa hipoteza, dzięki za linka :)

Nie ma za co ;). Szczerze mówiąc mam wrażenie (i nawet już temu - ledwo co - wyraz dawałem), iż Dukaj pozwolił tu sobie na wyszukany żarcik, mający zarazem charakter bezwstydnej gry do kotleta (stworzył w/w opowiadanie na zamówienie, do kociej antologii), ale jako lemowiec i kociarz ulegam urokowi wspomnianego utworka (odpowiednio: ze względu na formę i treść).

Cóż, analiza ewentualnych powiązań może być czasem zajęciem wyjątkowo pożytecznym ;)

Tak, J.D. zgodziłby się z Tobą (i z Suworowem), że wiedza/informacja to potęga. Zresztą nie tylko on:

"Ogółowi mógł teraz tylko służyć na drodze wprost przeciwnej, pacyficznej, i inteligencją, alias wiedzą. Że zaś wiedział dużo, że wiedział coś prawie o każdym mieszkańcu powiatu osłowickiego, mógł więc w czasie pacyfikacji znakomite oddawać ogółowi usługi."


według autora koty chyba naprawdę dyrygują światem. Czyli relacje “przyczyna-skutek” to nie złudzenie chłopca. Inaczej jak potrafiłby umknąć z kliniki przez piąty wymiar? :D

Doprecyzowałbym, że rządzą światem przedstawionym. Gdy mowa o realnym, przypomina się zaraz smutna historia kota jednego z kolegów Konioluba Grubasa* :'(, i trudno bronić takiej wykładni...

* Mogąca robić za reprezentację tragicznych doświadczeń wielu kotów i ich opiekunów.

Nawiasem, “humanizacja”, “humanizator” bynajmniej nie pochodzą od rdzenia “human…”. Usłyszałem: “Humanizacja od Hjuma. Był taki filozof…”. Czy idzie o Davidzie Hume?

Tak, idzie o Davida Hume'a (choć trochę to paradoksalne - żartu cd.? - bo, jak wiadomo, przyczynowość to on podważał; dyskutowaliśmy o tym kiedyś zresztą raz czy drugi), skąd urządzonka owe zwały się (mam "Ponieważ kot" w formie papierowej, to się mądrzę ;) ) humenizatorami.

A propos:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=148.msg50967#msg50967
3
Forum po polsku / Odp: Czas i Przestrzeń
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Sierpień 21, 2019, 06:51:30 pm »
Splecenie nauki i literatury. Prawie jak Lem (nie tylko od strony tematycznej), prawda? ;)
Prawda :)

ps. By zapętlić sprawy kosmiczne, literackie, dukajowe i kocie, czyli połączyć rozproszone wątki ;):
https://nocneradio.pl/czytajniak-poniewaz-kot/
(Co powiesz na taką hipotezę? ;) )
Ciekawe opowiadanie i ciekawa hipoteza, dzięki za linka :)
Hmm…znaczy, praprzyczyną wszystkich wydarzeń – koty? Operatory świata, węzły kauzalne? Cóż, dobrze, że choć nie gęsi i nie świnki morskie :)
O ile zrozumiałem, ów humanizator – maszyna o niesłychanej mocy obliczeniowej – dostrzegł korelacje, istniejące między niuansami zachowania się kota a realnymi wydarzeniami świata? A następnie wciął tę wiedzę w dziecko, które uznało owe korelacje za powiązania przyczynowo-skutkowe. Tak że nie sposób było go przekonać, iż deszcz pada z innego powodu, niż wielogodzinne wylegiwanie się kota na słońcu dzień wcześniej.
Cóż, analiza ewentualnych powiązań może być czasem zajęciem wyjątkowo pożytecznym ;)


Z drugiej strony, według autora koty chyba naprawdę dyrygują światem. Czyli relacje “przyczyna-skutek” to nie złudzenie chłopca. Inaczej jak potrafiłby umknąć z kliniki przez piąty wymiar? :D

Nawiasem, “humanizacja”, “humanizator” bynajmniej nie pochodzą od rdzenia “human…”. Usłyszałem: “Humanizacja od Hjuma. Był taki filozof…”. Czy idzie o Davidzie Hume?
https://pl.wikipedia.org/wiki/David_Hume
4
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Sierpień 21, 2019, 01:57:09 pm »
To w zasadzie lepiej pasowałoby do wątku "Pytam" albo "Zagadki".

Twórca pierwszej polskiej encyklopedii ksiądz Benedykt Chmielowski w XVIII wieku postawił sprawę jasno: Koń jaki jest, każdy widzi. Ciekawe, co napisałby dziś w haśle „Żyd”.

Jeśli rzucić okiem na współczesne encyklopedyczne hasło „antysemityzm”, to gołym okiem widać, że niechęć do Żydów jest bardzo starożytna, bardzo uniwersalna, i nie ma drugiej podobnie „niechętnej” nacji w całej historii wszystkich narodów świata.
 
Wydawałoby się, że przyczyny tak wyjątkowego społecznego zjawiska w dziejach ludzkości dawno zostały naukowo zbadane, przeanalizowane i klarownie wyłożone. Niestety, lektura popularnej podręcznej wikipedii dowodzi czegoś odwrotnego:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Antysemityzm

W początkach XXI wieku szykujemy się do wyprawy na Marsa, znamy dokładnie wiek Wszechświata, lecz racjonalne źródła antysemityzmu pozostają totalną tajemnicą. Mistrz rzekłby: tłumaczy go sto teorii, a każda inaczej.
 
Jak taki stan wiedzy/niewiedzy jest możliwy?

R.
5
Hyde Park / Odp: Ja, Remuszko :-)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stanisław Remuszko dnia Sierpień 20, 2019, 07:22:59 pm »
Życzliwy (mam nadzieję) internauta zwrócił mi uwagę, że zamiast ograniczać się do linku

http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5986

powinienem podać stosowny fragment in extenso. Może internauta ma rację, więc na wszelki wypadek przepraszam zainteresowanych i się cytuję:

Choć Forum pana Lema odwiedzam rzadko, to przecież po dziesięciu latach intensywnej bytności tkwię tam po uszy, a nawet jak amen w pacierzu. Odnoszę przy tym wrażenie, że nieliczni pozostali przy życiu P.T. Forumowicze chętnie skasowaliby ów przykry widok Remuszki jako rzucającego się w oczy wieloletniego Założyciela Poczytnych Wątków, i jeśli komuś zależy, to nie mam nic naprzeciw, by te moje personalia zastąpić dowolnym innym nazwiskiem stałym lub różnymi nazwiskami za każdym razem dobieranymi losowo przez martwą forumową machinę.

R.
6
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Sierpień 20, 2019, 05:12:35 pm »
(Pewne rzeczy wydają się niezmienne od paru wieków.)
Ta sama mapa (prawie ta sama) w lepszej jakości:
https://storage.googleapis.com/raremaps/img/xlarge/26155.jpg

Niemiecki tekst w dolnym prawym kącie zaczyna się od słów:
Ernsthaft komische Krieg’s Karte,
für das Jahr, 1877.
Erklärung.
Octopus – Russland – die Wunden vergessend, die es in der Krim erhalten, streckt seine Krallen nach allen Richtungen aus. Es hat bereits den Türken angegriffen, und drängt gierig in der Hoffnung vorwärts, dass es ihn, wie Polen überwältigen wird...


Pół żartem, pół serio. Mapa wojenna z roku 1877. Wyjaśnienie. Ośmiornica – Rosja – zapomniwszy obrażenia, które odniosła na Krymie, wyciąga swoje macki we wszystkich kierunkach. Już napadła na Turcję, i chciwie posuwa się naprzód w nadziei pokonać ją, jak Polskę...
7
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 20, 2019, 12:06:28 pm »
Może do tematu warto dodać "Izrael"?

Równie dobrze można dodać Francję, bo Macron też próbuje mediować. Tylko jaki ma sens takie rozmywanie istoty wątku?

inne źródła informacji raczej tego nie pokażą...

Po co się bawić w spiskowo-antysemickie podteksty*? Jasne, że pokazały:
https://www.timesofisrael.com/netanyahu-touches-down-in-ukraine-kicking-off-two-day-trip/
https://www.timesofisrael.com/pms-wife-gets-rise-out-of-ukrainians-by-spurning-traditional-bread/
https://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/sara-netanyahu-plane-flight-el-al-israel-ukraine-visit-pilot-cockpit-a9066656.html
http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2019-08-20/co-ona-zrobila-zona-benjamina-netanjahu-wywolala-skandal-na-lotnisku-w-kijowie-wideo/
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-08-20/premier-izraela-tlumaczy-sie-z-zachowania-swojej-zony-na-lotnisku-w-kijowie/
https://tysol.pl/a36028--video-Powitanie-chlebem-na-Ukrainie-Zona-Netanyahu-rzuca-go-na-ziemie-ale-to-nie-wszystko%21
Wcześniejszych (prawdopodobnych) grzeszków premierowej N. też jakoś nikt pod dywan nie zamiatał:
https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/474089,zona-premiera-izraela-benjamina-netanjahu-oskarzona-o-mobbing.html
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/problemy-netanjahu-i-jego-zony-policja-za-oskarzeniem,888815.html

* Tak, wiem, podobno w Rosji teraz taka moda:
https://euvsdisinfo.eu/antisemitism-and-pro-kremlin-propaganda/
Ale jesteśmy w Polsce.

Nawiasem: skoro już na tabloidowy (w najlepszym wypadku) poziom debata została sprowadzona, może tak dla równowagi:
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/putin-bil-i-zdradzal-zone,189538.html
https://www.newsweek.pl/swiat/wladimir-putin-bil-zone/tcccpr1

Ale żarty żartami, są poważniejsze sprawy:
https://www.politico.eu/article/russia-plot-against-the-west-vladimir-putin-donald-trump-europe/
Czego najnowszą odsłonę ledwo co mieliśmy:
https://www.nytimes.com/2019/06/14/business/eu-elections-russia-misinformation.html
https://europa.eu/rapid/press-release_IP-19-2914_en.htm
https://europarlament.pap.pl/dpa-dla-rosji-wybory-do-pe-okazja-na-destabilizacje-ue
(Pewne rzeczy wydają się niezmienne od paru wieków.)
8
Forum po polsku / Odp: Czas i Przestrzeń
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Sierpień 19, 2019, 11:44:57 pm »
Cóż, dziękuję za ciekawą i przyjemną dyskusję, Q :)

Cała przyjemność po mojej stronie, LA. I ja dziękuję za miłą (i pouczającą) wymianę zdań ;).

A co do sugerowanego tematu Wszechświata-komputera – właśnie, czemu nie? ;)
Pomysł w moim guście.

Po prawdzie to, że akurat do niego sięgnąłem, to zasługa Organizatorów LemConu. Chcąc się jakkolwiek przygotować do drugiej z debat odświeżyłem sobie parę tekstów Dukaja i o Dukaju (Lema z pamięci nie wyrzucam, więc nie musiałem ;)), i znany artykuł "Odczytywanie światów Jacka Dukaja" Grzegorza Rogaczewskiego (linkowałem go dawno temu) przypomniał mi na czyich (i jakich) koncepcjach bazuje w najgłębszej warstwie "Perfekcyjna niedoskonałość" J.D. Nie muszę chyba kontynuować...? ;)

Nawiasem mówiąc, podoba mi się styl literacki pana Fredkina. Takie sobie dygresje liryczne w tekscie naukowym.

Splecenie nauki i literatury. Prawie jak Lem (nie tylko od strony tematycznej), prawda? ;)

ps. By zapętlić sprawy kosmiczne, literackie, dukajowe i kocie, czyli połączyć rozproszone wątki ;):
https://nocneradio.pl/czytajniak-poniewaz-kot/
(Co powiesz na taką hipotezę? ;) )
9
Forum po polsku / Odp: Szkice genealogiczne
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Sierpień 19, 2019, 11:15:05 pm »
Czas na pierwszy remont.
Myślałem, czy nie poprawiać pierwotnych szkiców, ale nie - niech zostaną kulawymi.
Poprawki będą w aneksach, takich jak ten.
To tak!   8)
Pani Agnieszka Gajewska ma konkurentkę w śledzeniu dawnych tropów - Annę Mieszkowską. To głównie dzięki niej ten aneks.
http://www.annamieszkowska.pl/
Pani Mieszkowska uderzyła pod nieco innym kątem, pod kątem Mariana Hemara, ale siłą rzeczy bohaterowie tych opowieści się zazębiają.
Do rzeczonej rzeczy!  ;)
Najwięcej zmian muszę wprowadzić do odtworzonych losów Berty.
Zatem - Berta II
Przede wszystkim starsza siostra Samuela Lehma miała jeszcze jednego syna, najmłodszego - Fryderyka Hescheles (Fredka).

Także drzewko do poprawki, gdyż brakuje w nim;
-  córki Marii (ur. 1898) przez moje graficzne gapowe,
-  jest Henryk (ur. 1886),
-  jest Marian (ur. 1901)
-  i dodaję brakującego Fryderyka "Fredka" (ur. 1906)
Fryderyk przeżył wojnę pod zmienionym nazwiskiem Roman Gierszewski. Po wojnie "po cichu" reprezentował interesy emigracyjnego brata w kraju. Umarł w 1953.
Ale przeżył ktoś jeszcze!
Ktoś kogo Lem wspomina w Wysokim Zamku jako zmarłego.
Tu odsyłam jeden z moich domysłów w piach - ten;
Cytuj
Skoro i tak popełniłem nadmiar hipotez to dorzucę jeszcze jedną - nie wykluczam mianowicie, że pojawiający się w „WZ” kuzyni młodziutkiego Stanisława Lema – dwa lata starszy Mietek  i Stefan, to synowie „najmłodszej ciotki” czyli Anny.
No cóż - wszystko wskazuje, że są to synowie Marii de domo Hescheles a nie Anny z Lehmów.
Ba, Stefan żyje, lub żył do niedawna.
Otóż Maria, dwukrotnie zamężna matka dwóch synów; Mietka (ur. 1919) i Stefana (ur. 192... "starszy kilka lat" od Stanisława Lema. Oficjalnie 1933. Wyjaśnienie w linkowanej audycji radiowej). Maria zginęła w warszawskim getcie zimą 1942 roku. jej starszy syn, Mietek, także nie przeżył wojny. Stracił życie we Lwowie. Stefan żyje (pamiętając, że info sprzed kilku lat) mieszka w Polsce przy zachodniej granicy (Szczecin).
We Lwowie ta pięcioosobowa rodzina mieszkała na drugim piętrze kamienicy przy ulicy Jagiellońskiej 11. Później, już po śmierci ojca, znacznie skromniej, w lokalu numer 11, na trzecim piętrze domu przy ulicy Pełczyńskiej 10. W domu Hemara przy dawnej Jagiellońskiej od wielu lat mieści się Pierwszy Ukraiński Teatr dla Dzieci. Adres drugi to dzisiaj ulica Dmytra Witowskiego.
W nawiasach wstawki moje.
https://histmag.org/Marian-Hemar-poczatki-kariery-14502
Daty, które wykoncypowałem sam, trochę mi zgrzytają...ale nie za bardzo, zatem prawie na pewno Mietek i Stefan to wspomniani przez Lema kuzyni z Wysokiego Zamku.
Synowie Marii Hescheles.
Stefan także zmienił nazwisko na Koronczewski i  wymieniał z Hemarem korespondencję np.
Matka Mariana Hemara Berta Hescheles w kwietniu 1940 r. pisała do syna do Rumunii: "Dlaczego w każdej kartce robisz mi wyrzuty, przecież o wszystkim Ci donoszę, powtarzając zawsze to samo - żyję - przecież to ważne, a nie jak". Przestała żyć w pierwszych dniach lipca 1941 r., zaraz po wkroczeniu Niemców do Lwowa. Nie zdążyła trafić do lwowskiego getta.

O śmierci matki Hemar dowiedział się we wrześniu 1945 r. z listu "wuja Lola", ojca pisarza Stanisława Lema.

Anna Mieszkowska, autorka biograficznej książki o Hemarze, odnalazła w Szczecinie siostrzeńca Hemara. Stefan Koronczewski jest synem jedynej siostry poety. W grudniu 1958 r. Hemar pisał do siostrzeńca: "Ja sobie przez całe długie lata nie przestawałem robić gorzkich wyrzutów, że was wszystkich, mojej Mamy i Mani, Twojej Matki, wraz z Tobą i z Fredkiem [Alfred Gierszewski, brat poety], nie wywiozłem ze Lwowa. Nie mogę dzisiaj myśleć ani pisać o tym. Przez lata nauczyłem się uciekać od imion i twarzy, które zostawiłem za sobą".

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,1459327.html?disableRedirects=true

Do posłuchania (warto - jest też o Stanisławie Lemie w klimatach WZ, choć Pan ewidentnie ma kłopoty z chronologią);
http://radioszczecin.pl/245,21,03062012-marian-hemar
A wszystko to i więcej, w książce Anny Mieszkowskiej z której fragmentów, pośrednio, korzystałem.
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3852268/mistrzowie-kabaretu-marian-hemar-i-fryderyk-jarosy

PS - coś dla lemologa.
W początkach swej kariery Hemar splagiatował wiersz Samuela Lehma "Na cel dobroczynny"
Ciekawostką jest, że przez dwa letnie miesiące 1924 roku Hemar kierował teatrzykiem satyrycznym Zdechły Kot. Drugą zaś… rodzinny plagiat! Odkryła ten fakt Mariola Szydłowska, badaczka lwowskiego okresu twórczości Mariana Hemara. 3 listopada 1921 w „Szczutku” Hemar ogłosił długi wiersz zatytułowany /Na cel dobroczynny/. Okazało się, że była to zmodyfikowana wersja utworu o tym samym tytule, który 9 marca 1907 roku w „Kurierze Lwowskim” opublikował jego wuj Samuel Lem (1879–1954). Wszystko zostało w rodzinie. I pewnie nikt by o tym nie pamiętał i nie wiedział, gdyby nie dociekliwość badaczki.
https://histmag.org/Marian-Hemar-poczatki-kariery-14502/2

10
Forum po polsku / Odp: Czas i Przestrzeń
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Sierpień 19, 2019, 10:32:02 pm »
Cóż, dziękuję za ciekawą i przyjemną dyskusję, Q :)

A co do sugerowanego tematu Wszechświata-komputera – właśnie, czemu nie? ;)
Pomysł w moim guście. Chciałbym jednak zauwazyć, że nazwa wydaje mi się nieco niewłaściwa. Gdyż, o ile zrozumialem, według Fredkina nasz Kosmos to nie komputer, tylko uruchomiony program, symulacja komputerowa. Komputer jako taki znajduje się w innym miejscu, poza granicami naszego Universum:

When my son Richard was a precocious 7 year old, we were walking back to our car from an outing. We had parked some blocks away and suddenly we were uncertain as to where the car was. Richard piped up "I know exactly where the car is!" I was surprised and impressed, "Where is it?" I asked. "The car is in the Universe." he answered. As to where the Ultimate Computer is, we can give an equally precise answer, it is not in the Universe - it is in an other place. If space and time and matter and energy are all a consequence of the informational process running on the Ultimate Computer then everything in our universe is represented by that informational process. The place where the computer is, the engine thai runs that process, we choose to call "Other". (pogrubienie autora – LA)

Nawiasem mówiąc, podoba mi się styl literacki pana Fredkina. Takie sobie dygresje liryczne w tekscie naukowym. Świetnie! :)

Hmm... cóż, w pewnym sensie pomysł Mechaniki Cyfrowej jest pocieszający. W każdym razie koniec z koszmarem - nieoznaczonością kwantową, z losowością, przypadkowością, chaosem podobno immanentnie włąściwymi światu. Pozornie stochastyczny, świat okazuje się w swoich podstawach jak najbardziej deterministyczny.

The utility of Digital Mechanics rests on the question of Finite Nature. If Finite Nature is true, then we may be able to derive QM from Digital Mechanics. If Finite Nature is false, then QM cannot be derived from Digital Mechanics. If Digital Mechanics ever becomes a successful model, it might allow for the development of a purely mechanistic, deterministic substrate for Quantum Mechanics.

Nie mówiąc już o tkwiącej w tle sylwetce Wielkiego Programisty ;)
Hmm... dla mnie faktem, który przemawia na korzyść Finite Nature, jest kwantowalność prawie wszystkiego co jest w świecie fizycznym. A może nawet bez „prawie”. No, ja rozumiem, materia – atomy, cząstki elementarne. Energia, światło, elektryczność – fotony, elektrony. Ale nigdy na przykład nie zastanawiałem się nad tym, że nawet taka „mechaniczna” rzecz jak moment pędu koła zamachowego też jest kwantowana:

As the consequences of the Quantum Theory became better understood, it became clear that the angular momentum of particles can only exist in multiples of +1/2 units of spin. This has the amazing consequence that a flywheel cannot have a continuous range of angular momenta, rather it must only have multiples of +-1/2h. Angular momentum is now known to be discrete. The story goes on with phonons and vibrons as quantized units of sound and other forms of energy.

A przestrzeń z jej długością Plancka? A chronony?
Jestem z wykształcenia inżynierem łączności, toteż dla mnie kwantowanie, kwantyzacja jest pierwszym i niezbędnym krokiem do przedstawienia czegokolwiek w formie cyfrowej...komputerowej...
Strony: [1] 2 3 ... 10