1
DyLEMaty / Odp: Polska w kosmosie!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Lipca 30, 2026, 02:18:24 pm »Mnie kosmos jako biznes zupełnie nie interesuje.Mnie też nie. Podobnie nie interesuje mnie przemysł motoryzacyjny jako biznes - ale ciszę się, że nie jeżdżę bryczką (dyskusyjne, bryczka nie byłaby zła, gdybym miał koniuszego, stangreta i jakiś dworek z pobielonymi ścianami i grabową aleją).
Cytuj
Interesują mnie osiągnięcia naukowe oraz ciekawe rozwiązania inżynierskie. Najlepiej, nowatorskie. Nie będę fanboy'em Muska dlatego, że ma kasę, a do tego się wszystkie argumenty które tu widzę sprowadzają.Tzn. produkcja drukowanego z metalu silnika FFSC, który (teraz, bo jego ewolucja od 2023 to inna perełka) wygląda gładko jak pupa niemowlęcia (w przeciwieństwie do innych silników na paliwo ciekłe) i ma wyżej przeze mnie podane, rekordowe parametry, stworzenie stopu SX-500 itd., taśmowy "wypiek" płytek do Starshipa, inne drobne posunięcia składające się na całość - to nie są "ciekawe rozwiązania inżynierskie"? To co nimi mogłoby być, zwłaszcza biorąc pod uwagę tempo, z jakim się to wydarza?? To wszystko "sprowadza się tylko do kasy"?
Cytuj
Jeśli chodzi o silniki FFSC, to jak zapewne wiesz, poza ruskim RD270 istnieją jeszcze chińskie BF-20 i YF-215, z czego ten pierwszy jest dość zaawansowany. Oba mają za sobą udane testy, a jeden mają włożyć do 长征 9.Jeśli za "istniejący" silnik uznać taki, co poleciał w kosmos (nawet nie to, że p o w t a r z a l n i e lata w kosmos) to nie ma żadnego innego silnika wielokrotnego użytku o takim cyklu i możliwościach jak Raptor, zwłaszcza Raptor 3. Nie ma też żadnego "Prometeusza" ani Prometeusza w ESA.
Jeśli idzie o silniki wielokrotnego użytku, mamy tu we Francji silnik Prometheus, na dobrą sprawę najbardziej zaawansowany silnik ESA.
Cytuj
Tak to wygląda z naukowo-inżynierskiego pkt. widzenia. Jak wygląda z PRAKTYCZNEGO, tj. czy znajdzie się bogaty, naćpany ketaminą książe-faszysta...Akurat to mnie zupełnie nie interesuje, interesuje mnie wyłącznie inżynieryjny, techniczny i technologiczny efekt. A co ESA sam sobie odpowiedziałeś - ESA nie może, bo porażka wyborcza. A Musk może. To dość istotna różnica niezależnie od zdania o jednym i drugim.
Cytuj
Jeśli chodzi o Marsa i 2035: zobacz sobie tabelę odległości Ziemii odPrzecież to ma być one-way ticket. Będą tam hodować kury i sadzić pyry. A serio - ponieważ Starship jeszcze nie wszedł nawet na stabilną orbitę okołoziemską to można rzec wszystko ale osobiście sądzę, że technicznie, w sensie wysłania dopracowanego Starshipa na orbitę Marsa jest to spokojnie możliwe, testują już tankowanie w kosmosie itd. Zupełnie inna sprawa to czy i kiedy polecą tym ludzie - z wielu różnych powodów, ale też nie z takiego, że to jakiś nierozwiązywalny problem techniczny zapewnić kilku osobom przeżycie w sensie powietrza, picia i jedzenia przez rok - to będzie raczej domeną psychologii i biologii (zwłaszcza ze względu na promieniowanie korpuskularne). Opozycje są co 2 z hakiem lata a podróż wg obecnie znanych możliwości trwałaby między 4 a 8 miesięcy wykorzystując je zależnie, w jakim punkcie elipsy zachodzi akurat. Jak już znajdzie się Jebanow na 4 miesiące to i 8 wytrzyma.słońcaMarsa na następne 15 lat, a zrozumiesz, że już praktycznie po ptokach.

Ostatnie wiadomości
. Zapomniałem jedynie, że wokół kota miały dziko tańcować rozwydrzone myszy. Swoją drogą powiedziałem AI, że kot ma mieć kaca - i wg mnie uchwyciła to zjawisko, pomimo tego, że koty mają raczej słabą mimikę, ale po oczach widać ten tupot białych mew o pokład pusty... A zmiana piastunki mi nie grozi - jestem jedyną deską ratunku raczej 