Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Luty 20, 2019, 10:53:28 pm »
Istnieje hipoteza, że tak naprawdę kolebek było więcej niż jedna, ta afrykańska:
https://nt.interia.pl/technauka/news-ludzie-wywodza-sie-nie-tylko-z-afryki,nId,2465854
Nie sądzę - by w tej dziedzinie - wszystko raz i na zawsze zostało podane, oprawione w ramki  i skończone. Pewnie nie jedno wykopalisko zmieni nasze podejście do "kolebek" - niemniej jest to chyba najlepiej  - do tej pory - zweryfikowana opcja. Znaczy opcja afrykańska;)
No tak. Jak zresztą w dowolnej innej dziedzinie. Nie rozwijają się  chyba zupełnie suche gałęzie drzewa wiedzy. Takie jak astrologia lub alchemia. A i to nie wiadomo.

Cytuj
W moim odczuciu pamięć genetyczna to jednak coś więcej. W skrajności: zachowania wyuczone w jednym pokoleniu miałyby zostać przekazane - nie przez naukę, przekaz zewnętrzny - a biologicznie. Zostać zakodowane.
Jasne. Chyba mówiliśmy o róznych rzeczach. Dla mnie zachowanie instynktowne i pamięć genetyczna – to prawie jedno i to samo. Przynajmniej są ze sobą ściśle związane. Np. plecenie pajęczyny przez pająka to zachowanie instynktowne, a jej kształt i wzór są zakodowane w genach.
Natomiast Ty najwyraźniej uważasz za pamięć genetyczną wyłącznie przekazywanie nabytej przez osobnika wiedzy lub doświadczenia. Cóż, kwestia definicji.

Cytuj
I jeśli rzecz w tym, to czytałam o metylacji DNA, która wpływa nie na kodowanie, a na ekspresję genów - co niektórzy podciągają pod dziedziczenie pamięci. Na przykład:
http://wyborcza.pl/napamiec/1,139301,17576895,Dziedziczenie_pamieci__czy_przekazujemy_dzieciom_i.html
Ciekawy artykuł, dziękuję, olka.
Cóż, nie wykluczono, że w mechanizmie przekazywania informacji genetycznej istnieje coś w rodzaju sprzężenia zwrotnego. Czyli tak nieco po lamarckowsku – nie tylko genotyp wpływa na fenotyp, lecz w pewnych warunkach zachodzi proces odwrotny. To mogłoby wytłumaczyć znane fenomeny pamięci genetycznej – tak jak Ty ją rozumiesz. Choćby ten z myszami i zapachem wiśni.
Tym niemniej mam pewne wątpliwości co do interpretacji przeprowadzonego eksperymentu.

Już w pierwszym eksperymencie, który przeprowadzono tuż po tym, w którym myszy nauczyły się reagować lękiem na zapach kwiatu wiśni, okazało się, że przeżyty lęk wywołał zmiany w genach odpowiadających za odczuwanie strachu. - Ta zmiana polegała na wzmocnieniu działania genów kodujących białko, które potrafi rozpoznawać cząsteczkę zapachową użytą w tym badaniu...
No niech i tak będzie, chociaż nie jestem pewien, że istnieje osobny gen (bądź geny) i osobne białko, odpowiedzialne za rozpoznawanie zapachu wiśni. Tym bardziej że, o ile wiem, mechanizm rozpoznawania zapachów jest dość skomplikowany i nie do końca zbadany. Istnieje grupa nielotnych, a jednak silnie pachnących substancji, np. piżmo. Niewiadomo, co w tym przypadku jest nosicielem zapachu, w każdym razie nie „cząsteczki”. Ale to dygresja, mniejsza.

Jak się okazało, w ich mózgach wykształciło się więcej receptorów zwanych M71, odbierających ten złowieszczy dla ich ojców zapach.
Receptorów?..hm...no dobrze...
Ale co wspólnego ma ilość receptorów z odczuwaniem strachu? Jasne, że taki mysi osobnik potrafi lepiej uchwycić zapach wiśni pośród innych, ale dlaczego ten zapach ma się kojarzyć z lękiem?

Metylacja działa jak wyłącznik i wyłącznik: kiedy grupa metylowa jest przyłączona, gen zaczyna pracować inaczej, przechodzi w stan uśpienia, lub przeciwnie, zaczyna pracować pełną parą.
Metylacja DNA zachodzi w czasie życia jednego organizmu bardzo często pod wpływem różnych wydarzeń, jednak na ogół dzieje się tak, że podczas przekazywania genów kolejnym pokoleniom wszystkie grupy metylowe zostają usunięte, a genom jest "resetowany" do pierwotnej postaci. Jak jednak dowiódł dr Jamie Hackett z University of Cambridge, niektóre grupy metylowe są w stanie przetrwać proces resetowania i pozostać w genomie, a tym samym przedostać się do materiału genetycznego kolejnego pokolenia.

Wycieszenie i ekspresja genów – to dobrze, ale nie zrozumiałem, jaki mechanizm doprowadza do metylacji, ekspresji i przetrwania grup -CH3 w DNA właśnie tych, „odpowiadających za lęk”, a nie innych genów? Hm...moim zdaniem, doborem naturalnym tu nawet nie pachnie, wręcz przeciwnie, pachnie jakąś celowością...

Cytuj
Niemniej trzeba rozróżnić instynkt od działań wykonywanych instynktownie (ale wyuczonych) - takich robionych z automatu po wielokrotnych powtórzeniach, nawykowych.
Jak by to powiedzieć... Wydaje się, w mowie potocznej my czasem używamy słowa „instynktownie” w nieco niewłaściwym znaczeniu.
„On instynktownie uchylił się przed ciosem...” – tu mamy do czynienia z działaniem instynktownym (samozachowanie);
„On instynktownie złapał pistolet i strzelił do uciekającego...” – chodzi raczej o działaniu nawykowym :)

Cytuj
Nie miałam na myśli snu wiecznego.
Musicie Towarzyszu być czujni wobec wrogów narodu i ich marnych prowokacji! Nie wiadomo kiedy niewinne tłuczenie talerzy przejdzie w maskarę kijem...
:))
Czujność to nasza broń!

2
Forum po polsku / Odp: Dyskusja: Stanisław Lem - wątek audiowizualny – wywiady, adaptacje, zdjęcia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Luty 20, 2019, 06:06:16 pm »
Rosyjski dokumentalny film biograficzny o Stanisławie Lemie (2016) - 26 min -
http://tvkultura.ru/video/show/brand_id/21985/episode_id/1308133/
3
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hokopoko dnia Luty 20, 2019, 06:00:42 pm »
w parodii chodzi z reguły o to,by było śmisznie. ale ta dla wtajemniczonych - linuksowców albo chociaż serwerowców  8)

z innej beczki

4
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 20, 2019, 01:20:10 pm »
Nie ma za co :).

Nie chciałbym brać czegoś oczywistego i bardzo znanego a raczej coś co można również w ciekawy sposób "pokazać".

To może "Pokój na Ziemi" albo - ambitnie - "Głos Pana" (czy Żabi Skrzek można zilustrować skrzeczeniem żab? ;) ).
5
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marek Kwiatkowski dnia Luty 20, 2019, 05:05:57 am »
O! Dziękuję bardzo za miłe słowa :) Bardzo mi przyjemnie. Głosu udzieliłem sam osobiście, jak zwykle. Dziękuję również za podlinkowanie poprzedniego albumu "Sygnał z Kondora" pisałem o nim tutaj na forum kiedy powstał.
Zastanawiam się oczywiście nad kolejnym materiałem audio, tylko jeszcze nie wiem co mógłbym zilustrować muzycznie. Nie chciałbym brać czegoś oczywistego i bardzo znanego a raczej coś co można również w ciekawy sposób "pokazać".
6
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 19, 2019, 09:51:45 pm »
To ja jeszcze - podzielając nadzieję Przedpiścy - "Sygnał z Kondora" do linkowiska dorzucę ;).
7
Hyde Park / Odp: Co tępora, to mores...!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 19, 2019, 08:28:35 pm »
8
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Luty 19, 2019, 08:00:36 pm »
Nie znam się za bardzo na muzyce elektronicznej, ale tak słucham sobie i słucham - i muszę powiedzieć, bardzo dobrze się tego słucha.  Z prostych skojarzeń - bardziej wczesne niż późne mandarynki.
Okładka także się podoba, na tyle, że pozwolę sobie wprost tu zamieścić, będzie współgrała z opisem.


I z przyjemnością, jeśli nie masz nic przeciwko temu, zamieszczę link do podanej strony w zbiorczym wątku audiowizualnym o Lemie.
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1639.0#new
W rozdziale muzyka, w towarzystwie zespołu Kapital i ich płyty inspirowanej Pamiętnikiem znalezionym w wannie "Chaos to chaos".
Może być?
Acha - kto użyczył głosu w szumie i piwnicy?
9
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Luty 19, 2019, 06:46:03 pm »
Starałem się narysować ten schemat na podstawie opisu Lema

Jednym słowem lemowska forma, lemowska treść, i jeszcze sam rysowałeś... Jestem pod wrażeniem :).

ps. Opis zacytuję, by każdy mógł szybko ocenić, że w istocie udatnie go zmaterializowałeś ;):

"wziąłem do ręki ten jego rysunek. Nie był to bynajmniej schemat. Nie było to podobne do niczego - oprócz dziecinnych gryzmołów. Były tam po prostu kwadraty, oznaczone literkami i cyframi, połączone ze sobą, ni to jakaś telefoniczna rozdzielnica, ni to tablica rozdzielcza, narysowana tak, że włosy stawały na głowie - bez użycia symboli, kondensatory i cewki były naszkicowone "z natury", jakby to zrobiło pięcioletnie dziecko. Sensu nie można się było w całości doszukać za grosz, bo nie wiadomo było, co oznaczają te kwadraty z cyframi, aż naraz zauważyłem znajome literki i liczby: oznaczenia rozmaitych lamp katodowych. Wszystkiego razem - osiem. Ale to nie był aparat radiowy. Poniżej kwadratów widniały prostokąciki z cyframi, które nic mi już nie mówiły; widniały wśród nich także greckie litery - wszystko razem niczym jakiś szyfr albo po prostu rysunek obłąkańca. Oglądałem cały ten bohomaz dość długo, słysząc, jak Harden dyszy mi głośno nad głową. Chociaż nie mogłem złapać nawet w przybliżeniu idei całej tej aparatury, dalej studiowałem rysunek /.../ Jedyną częścią zrozumiałą było coś w rodzaju fragmentu wzmacniacza kaskadowego, ale to był raczej mój domysł, gdyż, jak powiadam, całość przedstawiała coś zupełnie nieznanego i zagmatwanego - widniało tam doprowadzenie prądu o napięciu 500 woltów - po prostu sen elektrotechnika, który ma koszmary! Między poszczególnymi częściami były wyrysowane rozmaite elementy, mające zapewne stanowić wskazówkę dla tego, kto by to urządzenie miał budować, więc, na przykład, uwagi o materiale, z jakiego trzeba wykonać płytę rozdzielnicy, a kiedy się dobrze temu labiryntowi przyjrzałem, odkryłem naraz coś dziwnego: skosem stojące na kilku nóżkach, obrzeżone jakby firaneczką prostokąciki, niczym kołyski jakieś. Spytałem Hardena, co to jest.
- To? To są, to mają być ekrany - odparł pokazując mi palcem inny, taki sam prostokącik, w który rzeczywiście wpisane było małymi literkami słowo "ekran".
To mnie wprost zaszokowało. Harden najwyraźniej nie zdawał sobie w ogóle sprawy z tego, że słowo "ekran" znaczy w elektrotechnice coś całkiem innego aniżeli w życiu potocznym, i tam, gdzie w schemacie szło o ekranowanie poszczególnych fragmentów aparatury, to znaczy oddzielenie od siebie pól elektromagnetycznych osłonami, czyli ekranami z metalu, wyrysował ze świętą naiwnością ekraniki, jakie się widzi w kinie!
A przy tym w dolnym rogu schematu widniał filtr wysokiej częstotliwości, podłączony w całkiem nowy, nie znany mi sposób, nadzwyczaj dowcipnie - był to po prostu wynalazek pierwszej wody!"
10
Forum po polsku / Odp: "Koniugator Hardena" - muzyka inspirowana opowiadaniem "Przyjaciel".
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Marek Kwiatkowski dnia Luty 19, 2019, 01:24:47 pm »
Fajna okładka albumu. Inspirowana podokładkowym schematem z "Summy..."? ;)

Starałem się narysować ten schemat na podstawie opisu Lema, ale zdaje sobie sprawę, że zapewne był on bardziej skomplikowany w rzeczywistości :) ale najważniejsze elementy, najbardziej charakterystyczne myślę, ze tutaj zawarłem :)

Strony: [1] 2 3 ... 10