Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Styczeń 20, 2021, 10:39:58 pm »
Mam za pusty rozum w tym momencie, żeby cokolwiek mądrego powiedzieć na Twój post i tylko się modlę, aby przecinków nie poprzestawiać, ale postanowiłem sprawdzić jak się ma ciepło krzepnięcia wody do jej ciepła właściwego (zdawało mi się, że są tego samego rzędu) - a tu ciepło krzepnięcia wody jest ~1/3kJ/g, zaś ciepło właściwe tylko circa 4,2 marnego J/gK. Czyli mrożąc daną objętość wody mającej temp. 0C trzeba odebrać ciepło zdolne podgrzać tę objętość aż o niemal 80 stopni (nie rozdrabniając się, że powstający lód ma ciepło właściwe o połowę mniejsze od wody). Nie mogę w to uwierzyć - czy jednak się pomyliłem?
2
Lemosfera / Odp: Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Styczeń 20, 2021, 07:25:50 pm »
Skoro dałeś taki wątek, dorzucę jeden tytuł który, przyznam, mnie zaskoczył. Zanim do niego, może warto zilustrować tytułową serię "Stanisław Lem poleca", bo to jednak klasyk;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem_poleca
A przechodząc do zaskoczenia - Lem poleca  „szalenie zabawna powieść rock-and-rollową, szpiegowską, góralską i sensacyjną”.
O czym to tak?
Ano, o tym co wszyscy znają jako film, a nieliczni jako książkę
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/193065/girl-guide
Nawet nie wiem, gdzie zamieszczono wypowiedź Lema, podejrzewam, że w samej książce (której nie widziałem). Może jako blurb?
Tajemnicę rekomendacji wyjaśnia nazwisko autora opowieści -  to Michał Szczepański.
Tak, tak, syn Jana Józefa, jednego z najbliższych przyjaciół Lema o którym Stanisław napisał tak właśnie - "Przyjaciel", w nekrologu po jego śmierci. Zresztą, z tekstu wynika, że Lem chciał też przyczynić się do wydania, kolejnego, również Szczepańskiego seniora.
"Zajmują całą półkę regału w mojej bibliotece, wszystkie z dedykacjami potwierdzającymi więzy naszej pięćdziesięcioletniej przyjaźni. Nie miałem i nie będę miał jako przyjaciela człowieka tak nieskazitelnego, jak Szczepański.
Bolałem i nad tym, że zawiodły moje próby doprowadzenia do osobnego wydania Jego opowieści z partyzantki. "

http://www.tygodnik.com.pl/numer/279909/szczepan-glosy.html



3
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Styczeń 20, 2021, 07:24:35 pm »
Hamill znowu zelżył Rajanka:


Artu niech se pika ale te szturmowce nie powinny kłapać dziobem. To fajne jest. Takie nowoczesne,
4
Hyde Park / Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2021, 01:11:34 pm »
Ciekawe, że i w innych językach nazwa pojęcia "bariera dźwięku" pochodzi od muru czy ściany: francuskie mur du son, niemieckie Schallmauer...

Przypuszczam (a Wikipedia zdaje się ten domysł potwierdzać), że po prostu ów przekłamany-ale-efektowny skrót hiltonowej wypowiedzi zaczął krążyć po świecie (niczym powiedzenie "kat mu świeci" - wśród wysp galaktycznych ;) ), aż się rozpropagował.

(Poniekąd wracamy tu w okolice naszej starej dyskusji o tym, skąd się biorą dowcipy. Mechanizm ekspansji podobny.)

Prędkości hipersoniczne / naddźwiękowe to w ogóle ciekawy temat.

Zdecydowanie :), i nie tak daleko odeń do kosmonautyki.

Nawiasik: jako dzieciak widziałem to cudo w Smithsonian:
https://www.si.edu/newsdesk/photos/boeing-milestones-flight-hall-north-american-x-15
I długo zbierałem szczękę z podłogi... (Szczerze mówiąc, nie jestem pewien czy do dziś zdołała wrócić na miejsce... ::) )
5
Lemosfera / Odp: 2021: Rok Lema
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2021, 10:59:38 am »
Jeszcze dwie okolicznościówki:

- Z innej planety: Rok Lema (z udziałem znanego nam już dr. Kaweckiego)
https://www.rdc.pl/podcast/z-innej-planety-rok-lema/

- Sądy przesądy – w powiększeniu Stanisław Lem (TVP):
https://vod.tvp.pl/video/sady-przesady-w-powiekszeniu,stanislaw-lem,51690509
6
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2021, 09:25:09 am »
Trzyminutowe tzw "cameo" odbudowało zaufanie do marki

Zwróćmy przy tym uwagę jakie sceny najbardziej się w disney'owskich "SW" widowni podobają. Te składające się w cykl jaki ojciec, taki syn, czyli pokazujące potęgę - i fajność - lucasowych bohaterów:

(Nowi - Din, Grogu, Cara, Gideon - owszem, bywają lubieni, ale chyba tylko jako dodatek do starych jednak...)

Skoro o potędze mowa... Przy okazji warto zwrócić uwagę jak silny Mocą jest Luke.
małe mechagodzille (mroczni szturmowcy)
...to wedle materiałów rozszerzonych jednoosobowe armie zasadniczo, potężne maszyniska zdolne wytrzymać zrzut z orbity bez spadochronu, a on idzie przez ich oddział jak przez masło. Owszem, do wspominanych już wyczynów legendarnych Starkillera czy Exara Kuna się to (jeszcze?) nie umywa, ale wrażenie robi, nie rażąc przy okazji (nadmierną) przesadą.

Roboty nie powinny gadać ze sobą bo jest WiFi.

Na logikę - tak, ale - jak pokazuje przykład przetrwania Transporterów w kanonie "ST", mimo poprawienia się budżetów i możliwości techn. - ikoniczność wygrywa nawet z sensem, a te pikania R2-D2 i jego przekomarzanki z C3PO były jednak istotnym elementem uroku oryginalnej trylogii. Dlatego o ile ograniczanie takich zagrań wydaje się sensowne, o tyle nie spodziewałbym się ich kompletnego wyelimonowania. I zawsze można je jakimś kijem podeprzeć ;), np. tłumacząc, że ze względu na jakieś zamierzchłe bunty droidów, budowniczowie nowszych wolą żeby przynajmniej pewne modele komunikowały się w sposób, który bez trudu można podsłuchać, co ma im utrudnić knucie. (Inna opcja jest taka, że w Odległej Galaktyce każdy - może poza najdzikszymi tubylcami z ostępów najrzadziej odwiedzanych planet - nosi w uchu czy w kieszeni komlink lub inny translator i - kiedy to scenarzystom wygodne - także radiowe, czy jakie tam..., pogaduchy robotów słyszy.)
7
DyLEMaty / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2021, 09:06:06 am »
Te carmeny...

Nie bez kozery przezwano je rakmenami.

Ale nie o tym chciałem... Pamiętacie gwiazdy neutronowe, o których zderzeniu było głośno? Zaskakują do dziś. Tj. do "chwili obecnej" (cudzysłów, bo pamiętamy o opóźnieniu powodowanym przez limit pś.) emitują promienie X:
https://www.space.com/neutron-star-crash-still-emitting-x-rays
8
DyLEMaty / Odp: Ursula K(roeber). Le Guin
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Styczeń 20, 2021, 09:02:58 am »
9
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lieber Augustin dnia Styczeń 20, 2021, 08:07:54 am »
Daj spokój, z mojego już prawie nic nie zostało, wiążę, że niby muszka taka modernistyczna - niech więc choć jeden z nas wygląda jak człowiek w razie czego ;) .
  ;D ;D ;D

Cytuj
O ile z zamkniętymi oczami powiem, że ciało ochłodzone do 0K ma zerową entropię, to okazuje się, że owszem, ale pod warunkiem, że ciało to jest idealne. A niby dlaczego, skoro jest to dane ciało i tego akurat ciała, przy tym ciśnieniu i temperaturze nie można już przeprowadzić w żadne inne, więc ma minimalną entropię - ale dlaczego niby nie zerową?
Cóż, ja widzę to tak: istnieje coś takiego jak teoremat Nernsta, czyli trzecia zasada termodynamiki.
Inne sformulowanie głosi, że entropia substancji tworzących doskonałe kryształy dąży do 0, gdy temperatura dąży do 0 K.
http://pl.m.wikipedia.org/wiki/Trzecia_zasada_termodynamiki


Weźmy idealny, bez defektów, kryształ, dajmy na to, krzemu, w temperaturze zera bezwzględnego. Struktura geometryczna takiego ciała jest doskonale uporządkowana, ponadto ustały chaotyczne drgania cieplne atomów. Wszystko dobrze, szafa gra. Porządek absolutny, entropia zerowa.
A teraz wyobraźmy sobie, że do struktury krystalicznej wkradł się defekt: jeden z atomów krzemu zastąpił atom fosforu. Zajmuje on wprawdzie ściśle określone miejsce w strukturze, ale jedynie przypadek, ślepy traf zadecydował o tym, że obcy atom podczas krystalizacji zajął akurat to, a nie inne miejsce. No, a gdzie w grę wchodzi przypadek, tam o zerowej entropii chyba nie ma mowy.
Tym bardziej dotyczy to ciał amorficznych, gdzie atomy są ułożone bez ładu i składu, i liczba możliwych konfiguracji wynosi... fiuu, do licha i trochę.

Reasumując, powiedziałbym: entropia ciała, rozumiana jako miara wszelkiego nieuporządkowania, składa się z  dwóch czynników: cieplnego (drgania atomów) i, że tak ujmę, geometrycznego (bezład strukturalny). I o ile pierwszy składnik w miarę obniżenia temperatury dąży do zera, o tyle drugi nadal ma miejsce.
Właśnie dlatego, moim zdaniem, entropia ciała nie-idealnego nawet przy 0 K różni się od zera.
10
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Styczeń 20, 2021, 03:53:52 am »
Gwiezdnowojenne zaufanie
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1107183,gwiezdnowojenne-zaufanie

44 minuty  jak u Mickiewicza. Coś ten Mickiewicz musiał kojarzyć jednak. Trzyminutowe tzw "cameo" odbudowało zaufanie do marki

Wygląda to tak, jakby Filoni i Favreau nie tracili czasu na jakieś jałowe debaty, tylko postanowili pokazać, jak kontynuacja Powrotu Jedi powinna wyglądać. Powinna spełnić kilka warunków, które stawiałem na moim blogu od lat: nie da się stosować metody "wincyj": większe Gwiazdy Śmierci, większe Imperium, większy Imperator. Trzeba zrobić reset i zacząć od mniejszej, kameralnej historii. I zrobili mniejsza kameralną historię z dobrze zbudowanym czarnym charakterem czyli Moffem Gideonem. Wydarzenia rozgrywające się na ekranie są zrozumiałe dla widza. Roboty nie powinny gadać ze sobą bo jest WiFi. I te małe mechagodzille (mroczni szturmowcy) nie gadają. Może przez Gogle Translatora się zapoznawali? Czuję się usatysfakcjonowany zastosowanymi rozwiązaniami fabularnymi.
Strony: [1] 2 3 ... 10