Sądzę, że główną oś fabularną książki
Lalka można z dobrym przybliżeniem streścić w następujący sposób:
facet, kupiec, zakochuje się w arystokratce, wyjeżdża na zaplecze wojny, żeby zarobić dużo pieniędzy, co mu się udaje, wraca z tym majątkiem i stara się literalnie wkupić w łaski arystokracji, co mu się nie udaje, bo arystokracja traktuje go generalnie jako kogoś o statusie trochę powyżej lokaja czy stangreta.
W tym sensie zawartość
Lalki w
Lalce, czyli książki w nowym serialu wynosi co najmniej 80%, a może nawet 90%, bo to ciągle ta sama historia, plus przekleństwa i kilka pseudo-innowacyjnych bzdur.
A że prawa do
Lalki wygasły, to tytuł oczywiście mógłby być dowolny.
Akurat
Miś jest zajęty, ale mogłyby to na przykład być: „
Liczne a bolesne rozczarowania i upokorzenia Stanisława W. z powodu [nomen omen]
niefortunnego się zakochania.”
(Nawiasem mówiąc, pięciorublowy półimperiał ważył 5,85 grama, czyli Wokulski przywiózł z wojny trzysta pięćdziesiąt kilogramów złota.)
Dlaczego
Lalka jest tak popularna, jak jest,
i dlaczego kiepski serial wywołał taką burzę, nie wiem, ale wydaje mi się, że w znacznej części, choć pewnie nie wyłącznie,
Lalka jest ciągle aktualna, bo to jest historia nieodwzajemnionej miłości, a takie zdarzały się zapewne co najmniej od czasów wynalezienia rolnictwa i zdarzają się dalej.
Prus w książce określił Łęcką jako kobietę (bardzo) atrakcyjną, albo nawet piękną (nie pamiętam szczegółów).
Tutaj nowy serial odbiega od oryginału jeszcze trochę bardziej niż stary.
W starym serialu niewielką rólkę zagrała Małgorzata Niemen i szkoda, że to jej nie obsadzono w roli Łęckiej.
Być może nie była znakomitą aktorką, ale dużo gorzej niż Braunek by nie zagrała, natomiast fascynacja Wokulskiego stałaby się znacznie bardziej zrozumiała.
Przy okazji dodam, że były to czasy, kiedy zawierano liczne małżeństwa transakcyjne i w szczególności Ewelina Janocka, grana przez Małgorzatę Niemen, wydała się za niejakiego barona Dalskiego, który mógłby być jej dziadkiem.
(W 1977 roku Małgorzata Niemen miała dwadzieścia dwa lata, Jan Ciecierski, grający Dalskiego, siedemdziesiąt osiem.)
*
Tygodnik
Polityka opublikował w bieżącym numerze długi (ca 23.600 znaków ze spacjami) wywiad z Markiem Kondratem, który dla roli Rzeckiego złamał dane sobie samemu przyrzeczenie, że nie będzie już grał w filmach.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/2357913,1,marek-kondrat-dla-polityki-w-ogole-tego-powrotu-nie-przewidywalem-lalka-to-takie-polskie.readJANUSZ WRÓBLEWSKI
Marek Kondrat dla „Polityki”: W ogóle tego powrotu nie przewidywałem. „Lalka”? To takie polskie22 WRZEŚNIA 2026
W rozmowie Wróblewskiego z Kondratem poruszono wiele tematów, ale zabrakło jednego, jakże aktualnego pytania:
„Panie Marku, jest pan o siedemnaście lat starszy od swojego teścia i o trzydzieści osiem lat starszy od swojej żony.
Może powinien pan zagrać barona Dalskiego, a Tosia Ewelinę?”