Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Marzec 31, 2021, 03:18:13 pm »
Tak. To praktycznie inny film. Liga Sprawiedliwości.
Co do Godzilli: u nas nie ma na razie.
92
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Marzec 31, 2021, 01:42:16 pm »
Cytuj
Masz, Liv do hantelkow 8):
Dzięki  :) Dobrze się słucha, ale...do hantelków ciut za szybkie...do brzuszków może? Ale to też dla wymiatacza..  ;D
I skoro już tu,...to chyba tutaj? Na koncert zaproszenie;
https://www.ebilet.pl/muzyka/pozostale/koncert-lema-pamieci/
Osobiście ambiwalet, ale kto wie, kto wie?
"Lema Pamięci" to koncert złożony z autorskich piosenek laureatek i przyjaciół SFP napisanych w inspiracji utworami Stanisława Lema.
Cztery kobiety, indywidualności, artystki, autorki i interpretatorki zostały zaproszone do napisania własnych spostrzeżeń opierając się na dziełach Stanisława Lema, szukając w nich odniesień do siebie, do świata i do naszej rzeczywistości. Teksty zawierają zarówno daleko idące metafory, jak i konkretne odniesienia do postaci czy opowieści, pojawiające się w dziełach Lema. Przedstawione i zaśpiewane niejednokrotnie w czterogłosie niosą ze sobą nie małą siłę i energię.
Warstwa muzyczna to elektroniczne kosmosy wzbogacone przez skrzypce, perkusje, przenoszą nas w nową, niespotykaną wcześniej przestrzeń… kosmos.
93
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Marzec 31, 2021, 01:14:06 pm »
Jest jakas znaczaca roznica pomiedzy ta 4h wersja Justice League, a poprzednia?

Zależy od perspektywy... Jeśli uznajesz (w sumie słusznie), że większość superbohaterszczyzny to kolorowe bzdury - to nie ma. Jeśli konwencję lubisz (a minimum tolerujesz), i chce Ci się wchodzić w niuanse - znajdzie się...

94
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Marzec 31, 2021, 11:40:26 am »
Czyny mowia wiecej niz slowa.

Ale niekoniecznie mówią to, co myślisz... ::)

(Przez grzeczność pomijam, że drążąc temat od tej strony dowiedziesz góra mojej moralnej brzydoty... według jakichś tam kryteriów, nie - niesłuszności weganizmu.)

Mam dobrego kumpla, ktory zostal wege, wlasnie ze wzgledow prozwierzecych, choc nigdy nie probowal zrownywac zycia zwierzat z ludzkim, pomimo iz ma opinie ze "ludzie to ch...je". Czynnie tez pracuje w schroniskach, udziela sie organizacyjne, a ostatnio produkuje weganskie slodycze. Nie musi zagluszac sumienia, bo ma czyste  ;) Nie chce mi sie mu tlumaczyc, ze weganskie zarcie czesto ma wiekszy koszt zwierzecych zyc i ekologiczny, niz jedzenie miesa. Niech sobie ma to dobre samopoczucie.

O, proszę! Czyli jak Ci to wygodne zauważasz jednak konteksty i niuanse... ;)

(Nawiasem: jak o ludziach ma takie zdanie, to może i dobrze, że nie zrównuje ;) .)

Wiesz, jest to powiedzenie, ze jak sie chce zmieniac swiat, to trzeba zaczac od siebie. Kropla drazy skale... Tak jak 1 glos w wyborach niewiele zmienia, tak i jeden klient miesnego moze i nie zmieni, ale jesli sie faktycznie w cos wierzy to nalezy ta jedna cegielke...

Jesteś woluntarysta (co przy Twoim, prawoskośnym, światopoglądzie nie dziwi). Mnie pod przedmiotowym względem bliżej do marksistów - że baza ciągnie za sobą nadbudowę, a licząca się baza to możliwości technologiczne. Stąd sądzę, iż postępy w klonowaniu mięsa (przeciw któremu tak wierzgasz) skuteczniej sprawę rozwiążą, niż jednostkowe moralne sprzeciwy (które w obliczu progresu w rzeczonej dziedzinie nie odegrają już kluczowej roli)*.

* Inna sprawa, że mięsa i jego przetworów i tak - od lat - jadam śladowe ilości, nie smakuje mi to, po prostu (tak, mięsożercą jestem zasadniczo w znaczeniu homeopatycznym, gorzej ze zwierzakami - kotom, psom trudno takiej karmy odmówić, choć w wypadku tych drugich ponoć można próbować...). Więc ew. zmiana na rynku byłaby jeszcze bardziej mizerna, niż w wypadku nawrócenia standardowego pieczenio- czy befsztykożercy.

Egoizm sugeruje cos niestosownego, a ja tak nie widze tej kwestii.

Zaskakujesz... Liberał widzi coś niestosownego w egoizmie?  8)

W naszej kulturze tak bylo. Najpierw kobiety i dzieci, etc. Trzeba by spojrzec na wieksza ilosc kultur, czy nie jest to powszechne podejscie. Zdaje sie ze u tzw. "dzikich" plemion jest to dosc powszechne i np. u Indian amazonskich, pomimo ze regularnie zjadaja malpy, kiedy znajda osierocona malpke, to nawet zwierze przygarniaja i kobiety karmia ja wlasna piersia.

Oksytocyna oksytocyną, ale skądś się te "Janki Muzykanty", "Tadeusze" (nie "Pany..."), czy utwory Dickensa (w których pełno było obrazów dziecięcej nędzy) wzięły.

Przypadek jest tylko jednym z elementow ewolucji. Gdyby byl jedynym, zaden porzadek (np. ekosystemy) by sie z chaosu nie wylonil. Jest presja srodowiska ktora ukierunkowuje ewolucje, dobor naturalny, selekcja, ekspresja genow, pamiec genetyczna, instynkty, interakcje z innymi gatunkami i pewnie duzo innych rzeczy.

Dalsze opisane zjawiska zrodziły się z przypadku. Zmiany środowiska też są zasadniczo produktem przypadkowej ewolucji (której nie ma co zawężać do biologicznej).

Co innego dla ateisty moze byc zrodlem norm? Rozum? Wytwor mozgu, ktory jest przypadkowym produktem przypadkowo dzialajacej ewolucji  ;) ?

Co tylko zechce. Boha niet - otca w mordu można! ;)

(Aha: czy moralność, której źródłem ma być czynnik zewnętrzny: wola bóstwa/władcy/ustawodawcy ew. ewolucyjny pragmatyzm to w ogóle moralność, czy raczej niewolnicze uznawanie dyktatu szeroko pojętych okoliczności?)

Cytuj
Są na to bezsprzeczne dowody?
Tak twierdzi nauka.

Nie załapałeś (albo tak było Ci wygodniej...). Prosiłem o przedstawienie tych dowodów.*

* Oczywiście, mogę Cię wyręczyć, i zlinkować jakieś streszczenie stanu badań nad zagadnieniem:
https://www.scientificamerican.com/article/when-does-consciousness-arise/
Ale nie wiem, czy Cię to ucieszy, bo wynika z niego, że sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak sugerujesz ;) .

To chyba oczywiste, ze mowiac o wartosci ludzkiego zycia pomijam mordercow, zwlaszcza tych ktorzy zagrazaja mi lub moim i cala reszte ekstremalnych przypadkow.

W świetle Twojego światopoglądu może i oczywiste ;) , ale dlaczego miałoby być oczywiste per se?
95
DyLEMaty / Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Marzec 31, 2021, 10:47:22 am »
Straszenia ciag dalszy  ::)

Maksymalista... :P Zakładałem, że akurat Ty możesz docenić perspektywę tak niewielkich zmian w naszym regionie*... Ale, prawda, na wyspie żyjesz, bliżej do podnoszącego poziom swoich wód morza, masz prawo się bać... ::)
http://flood.firetree.net/
https://www.thesun.co.uk/tech/8386736/rising-sea-levels-simulator/
https://www.express.co.uk/news/science/1217691/UK-underwater-map-flood-warning-Britain-climate-change-sea-level-rise-flooding-ice-melt

* I wręcz wpleść ją do swojej linii argumentacyjnej, że jest super, tylko globaliści i socjaliści szukają problemu na siłę...

Zapoznaj sie dokladnie w jaki sposob doszedl do tej liczby.

Nie mam nic przeciwko zamianie 97% na 84, nadal wysoki konsensus:
https://www.forbes.com/sites/uhenergy/2016/12/14/fact-checking-the-97-consensus-on-anthropogenic-climate-change/
96
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Marzec 31, 2021, 05:16:28 am »
Masz, Liv do hantelkow 8):



A tu nasz mlody geniusz gitarowy, Led Zeppelin:

97
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Marzec 31, 2021, 04:57:50 am »
Jest jakas znaczaca roznica pomiedzy ta 4h wersja Justice League, a poprzednia? Pamietam, ze poprzednia byla slaba i nudna, choc tresci nie pomne. Ogolnie, zlewaja mi sie te superheroes filmy w jedna papke. Deadpool odstaje nieco i moze Guardians of the Galaxy, bo nie biora sie na powaznie.
Tymczasem w oczekiwaniu na Kong vs Godzilla, obejrzelismy z corka 2 poprzednie wersje (glupie to), teraz czas na Pacific Rim, czyli wielkie roboty, bezsensownie naparzajace sie z wielkimi potworami  ;D Pokazalem jej tez stara, japonska Godzille (czy moze: Starego, japonskiego Godzilla? W hollywood filmach ma rodzaj meski, a w japonskich?). Jak takie filmy mogly kiedys przechodzic? ;D ;D Fakt, faktem: Muza byla przednia!

98
DyLEMaty / Odp: kłopoty z globalnym ociepleniem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Marzec 31, 2021, 04:42:44 am »
Straszenia ciag dalszy  ::)
Q, nie chce mi sie juz pisac o tym glob-ciep, ale ta strona scepticalscience, jest zalozona przez John Cook, ktory wymyslil ta liczbe 97.costam % naukowcow popiera teorie antropogenicznego, katastrofalnego ocieplenia. Zapoznaj sie dokladnie w jaki sposob doszedl do tej liczby.
99
Hyde Park / Odp: Bracia mniejsi
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Marzec 31, 2021, 04:19:01 am »
Cytuj
Obawiam się, że większa część Bryi, chciałem powiedzieć - Ludzkości, przedkłada własną wygodę nad wszelkie ideały. Ale poważniej... Sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana... Widzisz... Zwierzę spoza gatunku homo sap. z jako-tako rozwiniętym mózgiem własnoręcznie zabiłbym* (jak sądzę, bo nie znajdowałem się, szczęśliwie, w podobnych sytuacjach) w takich samych okolicznościach, w jakich skłonny byłbym (z poprawką jw.) ukatrupić homo sapa - czyli gdyby stwarzało poważne zagrożenie, którego nie dałoby się inaczej zażegnać, lub z ekstremalnego głodu (własnego lub bliskich), którego nie byłoby można nasycić w bardziej cywilizowany sposób (widzisz zatem, że o skrajnych ostatecznościach mówię). Z drugiej strony... produkty mięsno-wędliniarskie (czy skórzane) już na rynku są, powstały z istot bez mojej wiedzy, czy czynnej zgody, uśmierconych, a jeden klient nie zrobi wiadomym gałęziom przemysłu wielkiej różnicy, więc zagłuszenie swojego sumienia jest w tym wypadku łatwe (podobnie jak w wypadku rzeczy, które przysłowiowy Chińczyk robi za równie przysłowiową miskę ryżu), zwł. gdy z drugiej strony się coś - też niezbyt czynnie - dla poprawy losu braci mniejszych robi, łożąc jakieś tam kwoty na opiekę nad nimi, i organizacje walczące o ich prawa (które mogą mieć na sprawę większy wpływ, niż jednostkowy bojkot konsumencki)...
No mowie, przeciez: Wlasna wygoda wazniejsza. Czyny mowia wiecej niz slowa. Mam dobrego kumpla, ktory zostal wege, wlasnie ze wzgledow prozwierzecych, choc nigdy nie probowal zrownywac zycia zwierzat z ludzkim, pomimo iz ma opinie ze "ludzie to ch...je". Czynnie tez pracuje w schroniskach, udziela sie organizacyjne, a ostatnio produkuje weganskie slodycze. Nie musi zagluszac sumienia, bo ma czyste  ;) Nie chce mi sie mu tlumaczyc, ze weganskie zarcie czesto ma wiekszy koszt zwierzecych zyc i ekologiczny, niz jedzenie miesa. Niech sobie ma to dobre samopoczucie. Wiesz, jest to powiedzenie, ze jak sie chce zmieniac swiat, to trzeba zaczac od siebie. Kropla drazy skale... Tak jak 1 glos w wyborach niewiele zmienia, tak i jeden klient miesnego moze i nie zmieni, ale jesli sie faktycznie w cos wierzy to nalezy ta jedna cegielke... Oczywiscie nie namawiam Cie na weganstwo.
Cytuj
Nie sądzę by cudzysłów był potrzebny, nazwa precyzyjnie oddaje rzeczywistość.
Egoizm sugeruje cos niestosownego, a ja tak nie widze tej kwestii.
Cytuj
Ja też nie jestem - gdy o subiektywnych preferencjach mowa - wyznawcą tego dość modnego poglądu. Niemniej... Nie to było przedmiotem dyskusji, a (rzekoma) powszechność pewnego nastawienia...
W naszej kulturze tak bylo. Najpierw kobiety i dzieci, etc. Trzeba by spojrzec na wieksza ilosc kultur, czy nie jest to powszechne podejscie. Zdaje sie ze u tzw. "dzikich" plemion jest to dosc powszechne i np. u Indian amazonskich, pomimo ze regularnie zjadaja malpy, kiedy znajda osierocona malpke, to nawet zwierze przygarniaja i kobiety karmia ja wlasna piersia. To w ogole jest raczej powszechne nawet u zwierzat, dlatego czasem samice jednego gatunku adoptuja mlode innego gatunku. Z drugiej strony mlode czesto padaja ofiara drapieznikow, bo latwiej je upolowac, albo samce lwow czy niedzwiedzi zabijaja mlode, zeby miec wlasne z samica. Tak ze wiesz, Q: Zwierzeta to gnoje, nie ma ich co zalowac ;) U ludzi (normalnych) widok malego dziecka, albo malego zwierzaczka powoduje wydzielanie oxytocyny i zalew pozytywnych uczuc. Jest co prawda osobny problem, w sytuacjach extremalnych, kiedy trzeba (naprawde trzeba) poswiecic kogos z grupy, np. zostawic za soba, albo zjesc, aby reszta mogla przezyc. Zazwyczaj pada na najslabszych, najwolniejszych, rokujacych najgorzej, albo tych ktorych trzeba nosic. Czesto beda to dzieci. Mysle, ze echa tego mozna napotkac w opowiesciach biblijnych, kiedy Bog wymagal zlozenia ofiary z dziecka. Bog reprezentuje tutaj okrutna rzeczywistosc.
Cytuj
Zrodzone z przypadku podaj kod dalej źródłem etyki? Czemu zatem mielibyśmy traktować takie normy serio? Z miłości do "samolubnych" replikatorów?
Przypadek jest tylko jednym z elementow ewolucji. Gdyby byl jedynym, zaden porzadek (np. ekosystemy) by sie z chaosu nie wylonil. Jest presja srodowiska ktora ukierunkowuje ewolucje, dobor naturalny, selekcja, ekspresja genow, pamiec genetyczna, instynkty, interakcje z innymi gatunkami i pewnie duzo innych rzeczy. To raz. Dwa: Co innego dla ateisty moze byc zrodlem norm? Rozum? Wytwor mozgu, ktory jest przypadkowym produktem przypadkowo dzialajacej ewolucji  ;) ?
Cytuj
Są na to bezsprzeczne dowody?
Tak twierdzi nauka.
Cytuj
Przy czym: czy życie uzbrojonego szaleńca, który - dajmy na to - nóż na gardle Twojej ślubnej trzyma, byłoby - gdybyś spluwę miał w garści - wyżej dla Ciebie warte, niż życie świnki? Śmiem wątpić. Jej - najedzony - dałbyś żyć. Jemu...? Więc po co generalizujesz? ;)
To jest z zupelnie innej kategorii.
To chyba oczywiste, ze mowiac o wartosci ludzkiego zycia pomijam mordercow, zwlaszcza tych ktorzy zagrazaja mi lub moim i cala reszte ekstremalnych przypadkow.
100
DyLEMaty / Odp: Korone zawirrowania
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NEXUS6 dnia Marzec 31, 2021, 03:27:30 am »
Cytuj
Też Cię za to lubię  ;D . Ty zadawałeś moje pytania, a ja Ci odpowiedziałem Twoją odpowiedzią.
No, nie wiem czy to byly moje odpowiedzi  :)
Cytuj
A Twoim zdaniem nie? Może mam nieuzasadnienie złe zdanie o politykach, ale moim zdaniem tak właśnie. Z tym, że niczego nie czytał, bo po i co, zaznajomił się jedynie z procentowym poparciem możliwych posunięć, przyniesionym mu na tacy przez asystenta.
To nie jest niemozliwe, choc bardzo glupie i nieodpowiedzialne i zapewne nie jedyne.
Cytuj
A to niby z jakiego powodu? Czy istnieje jakakolwiek rzecz, wydarzenie, które nie byłoby używane w celu zdobycia poparcia bądź osiągnięcia korzyści w partyjnych czy parlamentarnych przepychankach? W każdym kraju, w którym istnieje opozycja, sposób radzenia sobie z pandemią jest przedmiotem samochwałki rządzących i wieszania na nich zdechłych psów przez opozycję. Zdaje mi się też, że taki np. Bolsonaro zwyczajnie chce wytępić jak najwięcej z warstw nie będących jego naturalnymi wyborcami. A pewien gościu o wyglądzie stracha na wróbla nie zrobił na początku nic, bo mu się zdawało, że zabłyśnie politycznie (teraz błyska tym, że szczepi i dzielnie walczy z UE o swój przydział szczepionki). I tak dalej. Pandemia nie jest być może istotnym przedmiotem gry politycznej na Białorusi czy w innych miejscach, w których nie istnieje legalna opozycja z dostępem do mównicy.
Co do teorii spiskowej, to wiesz, ironizuje. W koncu to Ty sugerowales ironizujac miedzy wierszami, przy okazji dyskusji o przyczynach lockdownow, istnienie  spisku rzadu swiatowego.
Powiedzial bym nawet wiecej. Jest takie powiedzenie, ze nie wolno dac sie zmarnowac dobremu kryzysowi. Jest tez drugie, ze jesli kryzys daje wieksza wladze politykom, to mozna byc pewnym ze politycy beda kryzysy wywolywac. Te lajdaki w UK, kiedy sytuacja wyglada na opanowana, juz przeglosowali nastepne pol roku swoich wyjatkowych, niezgodnych z wczesniejszym prawem uprawnien do tworzenia nowych praw, z calkowitym pominieciem parlamentu i demokracji. Co ciekawe, glowna  "opozycja" tez za tym glosowala. Pewnie licza na wygrane nastepne wybory i posiadanie wtedy wladzy absolutnej. A za pol roku nastepny jesienno-zimowy sezon grypowo-covidowy i nastepne "emergency powers" :(
Cytuj
Napisałem przecież wyraźnie co myślę: myślę, że czas badania typowej szczepionki "w czasie pokoju" wydłużył się niepomiernie z powodu tego, że ludziom we łbach się poprzewracało i polują na okazję, aby pozwać producentów - więc ci zasłaniają się instytucjami dopuszczającymi leki, a te instytucje też się za bardzo nie spieszą a do tego jest biurokracja i może np. nie można czegoś załatwić w miesiąc bo musi trwać pół roku. Ponadto sądzę, co też napisałem, że jest ona bardzo dobrze przebadana na tle innych szczepionek, ze względu na masowość i nacisk. Możliwe oczywiście, że nie zostały wykryte efekty odroczone, choć przypuszczam, że dzisiejszy stan wiedzy na temat możliwości wystąpienia takich efektów w stosunku do lat 80-tych czy 90-tych XX w. wyklucza 99% z nich na wejściu. Wszystko to zmienia postaci rzeczy, że gdyby to była szczepionka na niszową chorobę albo nawet i na grypę tylko nowego pomysłu, to jej akceptacja trwała by może i 10 lat i każdy mógłby to pokazać za wzór starannego podejścia i czuć się znacznie lepiej, że trwało to bite 10 lat. Nawiasem mówiąc, jeśli mnożące się doniesienia o zmienności wirusa (i póki co, wbrew przewidywaniom, zwiększającej się wraz z ewolucją letalności) potwierdzą się, to jeszcze niejedna szczepionka na to cholerstwo zostanie wprowadzona od ręki i ze złamaniem tych szanownych zasad.
Tu sie z Toba nie zgadzam. Kazdy nowy lek to duze ryzyko, 90% nowych lekow odpada w fazach wstepnych, bo sa wlasnie zbyt niebezpieczne. To nie jest kwestia spisku biurokracji, czy jedynie unikanie bezpodstawnych  pozwow.
Cytuj
To już nie jest prawda, niestety.
Jak to nie? Statystycznie mlodzi i zdrowi sa bardzo malo zagrozeni. Nie bedziemy patrzec na pojedyncze przypadki, bo wtedy i katar i grypa (zwlaszcza) bedzie sie jawic jako dzuma.
Cytuj
Oczywiście. Po pierwsze jednak nie mogę się nie odnieść do demagogicznego porównania do działania komunizmu - prawie ja argumentum ad hitlerum - czy rzeczywiście Twoim zdaniem przecięcie dróg zakażania nie ma wpływu na przenoszenie się zakażenia, które przenosi się drogą kropelkową czy też kontaktową? Naprawdę chcesz powiedzieć, że ograniczanie zbiorowisk, w których ludzie są w ścisku, jak dajmy na to masowych koncertów itp. nie ma znaczenia dla propagacji zarazków?
No co mam zrobic, ze analogia sie sama nasuwa? :) Przeciecie drog zakazania brzmi dobrze, ale najwidoczniej lockdowny tego nie robia, co pokazuja zebrane dane porownawcze.
Cytuj
Naprawdę chcesz powiedzieć, że ograniczanie zbiorowisk, w których ludzie są w ścisku, jak dajmy na to masowych koncertów itp. nie ma znaczenia dla propagacji zarazków?
Nigdzie tego nie mowilem, nie okladaj slomianego chlopka  :D Pozamedykalne sposoby ograniczania zakazen/zgonow sa sensowne, ale to co innego niz total lockdown.
Cytuj
Obrazek Twój jest z jakiej daty?
Pytam, ponieważ generalnie większość art. naukowych twierdzi, że lockdown ma istotne znaczenie https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32495067/ , https://www.nature.com/articles/s41562-020-01009-0, https://www.thelancet.com/journals/eclinm/article/PIIS2589-5370(20)30201-7/fulltext , https://www.researchgate.net/publication/341835228_How_efficient_are_the_lockdown_measures_taken_for_mitigating_the_Covid-19_epidemic (ten ostatni jest o ważeniu locdown vs gospodarka).
Z 24 wrzesnia, nowszy niz linki ktore wrzucales, oprocz jednego, 2-gi w kolejnosci, z tego samego okresu, ktory wyraznie na poczatku mowi ze sa lepsze sposoby na walke z wirusem niz lockdown  ;) Tu link: https://bradshawadvisory.com/data-insights/lockdown-severity-vs-covid-19-deaths
Czytalem juz kilka takich zbiorczych opracowan, z roznych uniwerkow i wszystkie twierdza, ze brak korelacji, albo minimalna, nie warta kosztow. Co do Twoich linkow, ktore przejrzalem pobieznie, wiec moze cos przegapilem:
1-szy - analizuja ilosc pozytywnych testow, nie hospitalizacje i zgony.
2-gi - juz na poczatku stawia teze, ze lockdown nie jest najlepszym rozwiazaniam, inne sa lepsze
3-ci - tylko Italia
4-ty to modelowanie, nie analiza reczywistych danych i tylko Francja (choc twierdza ze to dziala i gdzie indziej). Model Fergusona zastosowany do Szwecji mial przyniesc jakies setki tysiecy zgonow, a jaka jest prawda kazdy widzi. Tak ze ten, tego...
Cytuj
Złośliwie bym odpowiedział, że zestarzał się wraz z wprowadzeniem od jesieni ograniczeń w Szwecji, ale ponieważ nie chcę się przepychać to uważam (mimo tych zmian), że nie miałem do końca racji wówczas nie ze względu na liczby tylko ze względu, że po prostu nas ominęła pierwsza fala. To co było pierwszą falą na świecie ledwo tylko usnęło Polskę a mnie się zdawało, że to jednak jakaś nasza zasługa w tym była. Natomiast niestety to był fuks. Teraz cierpimy z powodu brytolskiej wersji i spytaj sam siebie, dlaczego takie podkarpackie m.in. przoduje w zapadalności na tę wersję? Muchy przeniosły? I nie musisz mi mówić za każdym razem, że mnie kochasz, bo czuję to całym sobą i aż drżę - a poza tym Tobie w UK wolno a tu następują zmiany w przepisach obyczajowych i mogą mnie wykastrować albo co gorsza próbować leczyć.
Czekaj, czekaj... Jakies tam restrykcje (glownie na zasadzie rekomendacji) mieli w zasadzie caly czas, a na jesien nawet je zmniejszyli (Lancet 22.12.2020):
Cytuj
Rather than anticipating the second wave and change course, the Swedish Government loosened restrictions in early October, 2020, increasing the numbers that could attend public events from 50 to 300 and allowing people older than 70 years to meet with family and friends.14
The Royal Swedish Academy of Sciences' independent review of the available evidence17 validates WHO's recommendations to keep a physical distance, wear a face mask, keep rooms ventilated, avoid crowds, and practise good hand and respiratory hygiene.18 However, not until Dec 18, 2020, did the government give directives to start to translate more of these recommendations into practice including the use of face masks,12 as the trajectory of rapidly rising cases and deaths continues and intensive-care facilities and the health-care professionals are stretched to the limits in many regions in Sweden.
Do tej pory maja, takze ograniczenia w ruchu miedzynarodowym, ale nigdy nie robili lockdownu. Tutaj mozesz zobaczyc przebieg zgonow w niezamknetej Szwecji i porownac do pelnego lockdownu UK w okresie zimowym. Wykresy wygladaja identycznie, tyle ze w UK bylo 2 razy wiecej zgonow w przeliczeniu na leb, pomimo lockdownu:
https://www.worldometers.info/coronavirus/country/sweden/#:~:text=Sweden%20Coronavirus%3A%20796%2C445%20Cases%20and%2013%2C430%20Deaths%20%2D%20Worldometer
https://www.worldometers.info/coronavirus/country/uk/
Tylko ze porownywanie 2 krajow, albo analiza jednego nie daje pelnego obrazu, lepsze sa bardziej kompleksowe.
Co do milosci wewnatrzplciowej, to: 1 - plec jest konstruktem spolecznym, wiec nie istnieje obiektywnie, 2 - masz szanse zostac meczennikiem postepu. Moze nazwa Toba jakies rondo, albo uczelnie? :))



Strony: 1 ... 8 9 [10]