Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: [1] 2 3 ... 1209
2
Hyde Park / Odp: Zderzak Lagiewki
« dnia: Kwietnia 08, 2026, 06:35:55 pm »
Gugiel czasem mi wypluwa dziwne rzeczy sprzed lat. W tym wypadku wyrzucił coś na temat tytułowego zderzaka. Postanowiłem więc zgłębić temat, bo przypomniałem sobie, że był tu omawiany, a wynikiem się podzielę, a nuż się komu przyda. Zacznę od tego, że niedługo po Łągiewce opatentował podobne urządzenie - i nawet komercyjny użytek z niego zrobił - profesor Malcolm C. Smith z Cambridge:
https://en.wikipedia.org/wiki/Malcolm_C._Smith
https://en.wikipedia.org/wiki/Inerter_(mechanical_networks)
https://ieeexplore.ieee.org/document/1039800
Łągiewka dowiedziawszy się o tym pozwał go (jeszcze w 2011), i zdaje się, że wygrał:
https://jeleniagora.naszemiasto.pl/kowary-lagiewka-walczy-o-zderzak-z-uniwersytetem-w/ar/c1-1167083
Przy czym - jak na ironię - Smith poniekąd pomógł mu wygrać, bowiem L.Ł. miał wcześniej kłopot z uzyskaniem patentu, jako, że nie potrafił podać przytomnego fizycznie opisu swojego wynalazku, podczas gdy M.C.S. może i był (w tym wypadku) plagiatorem (a w każdym razie - tym drugim), ale jako renomowany naukowiec wiedział jak to działa. Rzecz zasadzała się bowiem na dość interesującym - ale bynajmniej mechaniki Newtona nie obalającym - paradoksie (który został opisany, zanim jeszcze NEX wątek założył):
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2645
(Ot, zanim się do twierdzeń o przelomie w fiżyce dojdzie, wypadałoby sprawdzić, czy się dobrze układ odniesienia zdefiniowało.)

3
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« dnia: Kwietnia 08, 2026, 12:44:05 pm »
Rozdzielmy może dwie rzeczy. Wypowiedzi astronautów („Oddajemy cześć niebywałym wysiłkom i osiągnięciom naszych poprzedników w podboju kosmosu przez człowieka”, „Gdy stracimy łączność, nie przestaniemy czuć miłości płynącej z Ziemi. Chcemy przekazać wszystkim na Ziemi i w jej okolicach wyrazy miłości z Księżyca. Do zobaczenia po jego drugiej stronie”, „Będziemy eksplorować. Będziemy budować statki. Przylecimy ponownie. Założymy placówki naukowe. Będziemy jeździć łazikami, prowadzić badania radioastronomiczne, założymy firmy. Będziemy wzmacniać przemysł i inspirować. Przede wszystkim jednak zawsze będziemy wybierać Ziemię. Zawsze będziemy wybierać ludzi”) - bo to jest, rzeczywiście, czysty patos (typowy jednak dla tego fachu i - mimo wszystko - adekwatny do okoliczności; przypuszczam, że gdyby Ciebie wsadzić do Oriona też byś tak - pod nastrojem chwili - gadał, a do właściwego Ci astrosceptycyzmu wrócił po lądowaniu). I - przedrukowany przez "Politico" - komunikat AP, bo ten wygląda na efekt niedoinformowania lub nawet gorzej - celową koloryzację rzeczywistości (choć trudno powiedzieć by znacząco odbiegał od tego, nad czym się nachylamy w "Faktach m."; przeciwnie zgoła - przytaczane tam były przykłady znacznie drastyczniejsze). (Red. Roleckiego zostawiłbym w spokoju, bo - wedle znanych mi relacji - brakowi łączności w istocie zawsze towarzyszy pewien odruchowy niepokój i załogantów, i w kontroli lotu, a reszta to cytaty.)

4
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« dnia: Kwietnia 07, 2026, 11:05:49 pm »
Transmisja ze startu sprawiała wrażenie zrobionego przez uczniów filmiku reklamującego szkołę. W kluczowych momentach pokazywano publikę robiącą smartfonami zdjęcia. Ogólnie słabo mi się robi

Swoją drogą coś przedziwnego stało się z astronautycznym patosem. Jeszcze za lat naszych młodszych wylewał się jak nie z transmisji, to z kinowych ekranów, gdy leciał na nich "Apollo 13", a dziś.rozmieniany jest na pierogi i Nutellę (co z początku miło kojarzyło mi się z Tichym i jego jajecznicą, ale rychło przestało), i hollywoodzkie z ducha trailerki.

5
DyLEMaty / Odp: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« dnia: Kwietnia 07, 2026, 10:51:33 pm »
hapeesom, wychowanym na rozmaitych startrekach i supermanach (kosmita)
/.../
[Dlatego hapeesy nie zadają sobie pytania: Ile energii potrzeba, żeby przemieścić jedną tonę z układu odległego od Ziemi o sto (lub więcej) lat świetlnych w pobliże Ziemi?

Nie do końca. Tj. nie wiem jak to jest w dobie obecnej (gdy amerykański rynek komiksowy nie wyszedł wciąż.z kryzysu, w którym pogrążył się w latach '90, a najnowszy serial startrekowy - wedle plotek - "pochwalić" się może widownią na poziomie 40 tys. luda na odcinek - mniejszą, niż liczne fanprodukcje), ale kiedyś publika sięgająca po podobne opowiastki miała raczej - mniejszą czy większą - świadomość zawartych w nich naciągnięć i umowności, i bawiła się nimi jak my tu atomami złota wielkimi jak pięści czy rozmaitym stopniem nieprawdopodobieństwa istnienia różnych odmian smoków; lub też na nie - po białoborsku - pomstowała. (Oczywiście, hiperbolizuję, bo - w dużej części ściślacki - rozdyskutowany forumowo fandom to nie 100% odbiorców seriali SF i superbohaterszczyzny, ale Ty również, tylko z przeciwnym zwrotem. Przy czym zdaje mi się, że sposób percepcji zależy tu od mocy umysłowych percepującego. Mistrz przecie oglądał nie tylko wszystkie "Star Treki" pod rząd, ale i "Hulka" z "Herculesem" i "Knight Riderem", a nie słychać by od tego zgłupiał czy w UFO uwierzył.) Nade wszystko jednak zauważyć należy, że co mądrzejsi twórcy podobnych historyjek mieli świadomość jakich nakładów energatycznych wymagałby napęd Warp czy rozmaite superbohaterskie cuda. Dlatego Gene Roddenberry snuł sobie wizję przyszlości, w której energię da się pozyskać z każdej materii, choćby i z wody morskiej, prawie bezstratnie, a Stan Lee z Jackiem Kirby'm - jak kiedyś wspominałem - wprowadzali w roli źródła mocy swoich trykociarzy niestabilne molekuły, których podkładka teoretyczna pokrętna jest jak strunówka. Mówiąc inaczej - nie zakładali, że to wszystko w ramach znanych nam dziś - choćby w trybie hipotez - praw fizyki i rozwiązań inżynieryjnych, co byłoby oczywistym nonsensem, a przyjmowali na potrzeby swoich fabuł, iż nastąpiły określone - nie dające się a priori wykluczyć (o czym powyżej maziek) przełomy". Co - przy wszystkich zastrzeżeniach jakie da się podnieść względem ich radosnej twórczości - wydaje się mądrzejsze (pod omawianym względem) od metody doktora Benforda (czyli zakładania, że wiemy już w zasadzie wszystko, a pozostające wciąż niejasności zostaną rozstrzegnięte nie dość, że w sposób nie pociągający już za sobą żadnych przewartościowań - choć przełom einsteinowski miał miejsce tak niedawno - to jeszcze tak jak nam się zdaje).

" Choć, oczywiście, bardzo bym się zdziwił gdyby takie niestabilne molekuły istniały; wydajne pozyskiwanie energii z materii - tu już bym się zastanawiał...

10
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Kwietnia 05, 2026, 11:42:08 am »
Porównanie orbit Apollo 8, Artemis 1 i 2:

11
Hyde Park / Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« dnia: Kwietnia 04, 2026, 02:04:17 pm »
Nie ma już nic świętego; tylko czekać, aż poza Ziemię takie praktyki wykroczą...
https://wiadomosci.wp.pl/gang-przewodnikow-w-himalajach-oszustwa-na-wielka-skale-7271527994308800a

13
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Kwietnia 02, 2026, 07:52:30 pm »
Dowcip lovecraftowski, a może bardziej matematyczny?

14
DyLEMaty / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« dnia: Kwietnia 02, 2026, 05:11:46 pm »
Nowy pejper o palomarskich UAP-ach:
https://arxiv.org/html/2603.20407v2
Plus komentarz hokowej Sabine:

Która - nawiasem mówiąc - (z żarliwą wiarą) dopuszcza możliwość komunikacji nadświetlnej, co jej się z tematem komponuje:

I jeszcze związany z premierą wspominanego dokumentu, wywiad z Lazarem:

Strony: [1] 2 3 ... 1209