Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Q

Strony: [1] 2 3 4
1
Lemosfera / Lem jako krytyk i "polecacz", czyli o preferencjach Mistrza
« dnia: Styczeń 13, 2021, 09:49:41 am »
Wątek marzy mi się ambitnie jako appendix do "Biblioteki Lema" (może kiedyś wystartuje...), ale póki co pozwolę górze urodzić mysz, czyli zacznę od obserwacji dość drobnej... Otóż przypominając sobie tytuły wybrane do serii "Stanisław Lem poleca", posłowia do nich i minimum część opinii wyrażonych w "Fantastyce i futurologii" czy "Wejściu na orbitę", można dojść do wniosku, że Patron nasz oczekiwał od literatury, także fantastycznej, jakości wszechstronnej, ale mając do wyboru niedostatki treści i formy, wybierał (na marginesie: tu się mój gust rozchodzi z Mistrzowym dość radykalnie, choć mogę pojąć i szanuję filozofię "naucz się chodzić zanim spróbujesz latać"), z dwojga złego, te pierwsze. Dowodem, ledwo co przypominane przedłożenie cyzelującego swoje fabułki, ale przecież arcybłahego tematycznie Jamesa (ma rację S.T. Joshi pisząc o jego "Opowieściach...": "They are simply stories. 'They never add up to a world view.") nad ambitnego, lecz bełkotliwego, Lovecrafta, czy wybranie do wyżej wspomnianej serii czysto przygodowego, choć stylistycznie relatywnie wykwintnego, Bestera. Jawi się tu Lem zwolennikiem solidnego rzemiosła literackiego jako wartości samoistnej, a wzmacnia to wrażenie Jego pochwała, dysponującego lekkim piórem wyrobionego dziennikarza, F. Browna, czy przedłożenie nad innych klasyków amerykańskiego tzw. Złotego Wieku, prymitywisty, ale niezłego stylisty, Bradbury'ego.
Owszem, dałoby się pewnie sugerować, że taki a nie inny dobór polecanych autorów (i ich tłumaczy) był próbą zagrania na nosie władzy - James dał się poznać jako brytyjski konserwatysta, Bestera postrzega się często jako piewcę kapitalizmu, indywidualizmu, silnych jednostek, itd., Strugackich przekładała zaangażowana opozycyjnie Lewandowska, Le Guin - występujący przeciw ówczesnym rządzącym jeszcze zdecydowaniej - Barańczak; ktoś mógłby też posądzać Mistrza o takie samo mylenie tropów, jakie zarzucali niektórzy Sapkowskiemu, gdy ten napisał "Piroga" (że niby świadomie rekomenduje twórców, którzy idą w innym kierunku niż on), ale nawet jeśli pierwsze uznamy za b. prawdopodobne, a drugie - choć niepoparte żadnymi dowodami - za... możliwe, nie sądzę, by to wyczerpywało temat.

2
Lemosfera / Lem-położnik
« dnia: Grudzień 12, 2020, 10:52:02 pm »
Linkowany (i omawiany) już wywiad dla "Machiny" przynosi - w stopce biograficznej o wywiadowanym ;) - informację, że Lem:

"z wykształcenia lekarz-położnik, praktykował krótko – przez 6 tygodni w 1948 r., odebrał w tym czasie 28 dzieci"

Jest szansa, że dzieci, które przeszły przez Mistrzowe ręce wciąż żyją wśród nas. Ciekawe czy mają tego świadomość, i czy da się ustalić ich personalia. W każdym razie chyba ciekawy trop dla bijografów?

3
Mistrz, jak wiadomo, wychował się we Lwowie, który był wówczas istotnym ośrodkiem intelektualnym. Co prawda większość dorosłego życia spędził w Krakowie i tam (oraz na chwilowej emigracji) tworzył, ale spróbujmy się przyjrzeć czy nie znajdą się jakieś (inne, niż niepewne pokrewieństwo i pewna znajomość z Ulamem) związki pomiędzy Lemem, a towarzystwem ze Szkockiej...

4
Lemosfera / Lemowskie webkomiksy
« dnia: Listopad 26, 2020, 03:16:30 pm »
Napatoczyłem się w Sieci na jakieś przymiarki do komiksowych adaptacji "Edenu":
https://www.panbogaczyk.pl/eden
I "Pirxa":
https://www.panbogaczyk.pl/pirx
Przy czym nasz ulubiony pilot dostał imię i dość niecodzienny wygląd (a Rohan został humanoidalnym "Obcym"):
https://www.panbogaczyk.pl/the-pathors

Co ciekawe ten sam grafik ukomiksowił również żwikiewiczowe "Delirium w Tharsys":
https://lapsuscalami.pl/2016/12/26/delire-a-tharsys-w-zwikiewicz-panbogaczyk/
https://www.panbogaczyk.pl/delirium-cover
https://www.panbogaczyk.pl/delirium-webcomic-001-009
https://www.panbogaczyk.pl/webcomic-004
https://www.panbogaczyk.pl/boards-010-014
https://www.panbogaczyk.pl/boards-015-017
https://www.panbogaczyk.pl/delirium

Brał się też za "Diunę":
https://www.panbogaczyk.pl/ziarenka-piasku
"Bibliotekę Babel":
https://www.panbogaczyk.pl/babel
A nawet... "Seksmisję":
https://www.panbogaczyk.pl/sexmission

ps. Zakładam wątek, bo sądzę, że kolejne podobne próby, wcześniej czy później, ktoś podejmie.

5
Hyde Park / Odrobina prywaty ;)
« dnia: Październik 05, 2020, 08:15:42 pm »
Jak już wiecie debiutowałem niedawno na łamach "Fahrenheita", najstarszego polskiego magazynu internetowego o SF, jako facet od newsów i publicysta*.

* To mój pierwszy dłuższy tekst: https://www.fahrenheit.net.pl/publicystyka/felietony/juliusz-q-mroz-star-trek-geneza-i-inspiracje/ a będzie tego więcej (trzy kolejne czekają na korektę i publikację, trzy następne - recenzja i dwa felietony - są na etapie tworzenia).

Chciałbym w związku z tym robić trochę za głos naszej lempeelowej, lemowskiej, społeczności w szeroko pojętym rodzimym fandomie SF. Znaczy: jeśli uważacie, że coś wymaga nagłośnienia, pochwały czy krytyki, że jakiś temat-Lemat warto poruszyć, jeśli macie jakiekolwiek uwagi do tekstów, które zamieszczam i będę zamieszczać, wreszcie - jeśli macie jakąś sprawę do redakcji "F." - zamieniam się w słuch ;) .

6
DyLEMaty / Oramus
« dnia: Październik 02, 2020, 04:45:26 pm »
Rzekło się a, wypada powiedzieć b(eee).
Oramus Marek. Swego czasu największy, zapewne, czciciel Lema jakiego ziemia polska nosiła (potem ich drogi się rozeszły, nie są zresztą te sprawy tajemnicą, chyba, że publiczną ;), ale nie na tym chciałbym się skupić). Prominentny, przez lata, krytyk rodzimej fantastyki (nie zawsze bezstronny i nieuprzedzony, ale przez swoją - Mistrzem inspirowaną - surowość wykonujący zazwyczaj b. dobrą robotę, jeśli chodzi o pilnowanie poziomu jakościowego wydawanej u nas SF). Postać barwna, bohater wielu fandomowych anegdot. Wreszcie - i na tym właśnie chciałbym się skoncentrować - autor fantastyki (mniejlubbardziej) naukowej, godny odnotowania minimum ze względu na dwa (wybitne na tle ogólnego poziomu gatunku) tytuły. "Arsenał" - w partii początkowej najbardziej lemowską rzecz nie-Lema jaką czytałem (część dalsza, cóż, ma tylu przeciwników co chwalców) i "Dzień drogi do Meorii" - symboliczne zamknięcie zajdlowsko-szulkinowsko-machulskiego nurtu social fiction, wtórne z przyczyn oczywistych, a jednak b. atrakcyjne czytelniczo, miejscami prorocze, no i kończące się w sposób - pozytywnie! - zaskakujący. (O odwadze, czy wręcz zuchwałości, dopisywania Patronowi i Strugackim też coś wypada wspomnieć.) Ostatnimi czasy próbujący - najwidoczniej Lemowym śladem - przejść od fikcji literackiej do pewnych intelektualnych, niefikcyjnych, syntez:
https://www.biblos.pk.edu.pl/ST/2018/12/100000315620/100000315620_Oramus_NaNiebieiIZiemi.pdf

7
To jak odnaleźć pierwszy post?
Można np. szukać kopii strony w jakimś archiwum internetowym.

Trudno będzie... Raz, najstarsza archiwalna kopia waybackowa pochodzi z roku 2004, i pokazuje Forum jako ubożuchne, ale mające już 34 wątki:
https://web.archive.org/web/20040528104607/http://www.lem.pl/cgi-bin/yabb/YaBB.cgi
https://web.archive.org/web/20040624152318/http://www.lem.pl/cgi-bin/yabb/YaBB.cgi?action=recent
Dwa... Nawet ew. wyśledzenie pierwszego posta zamieszczonego na Forum w jego obecnej formule nie będzie oznaczać dotarcia do źródła. Wcześniej bowiem Forum Lempeelowe działało jako swoista skrzynka kontaktowa:
https://web.archive.org/web/20001003002608/http://www.lem.pl/forum/forum.htm

Wrzucałem zresztą swego czasu waybackowe linki (i to niedawno, gdyśmy generalne przemeblowanie robili).

8
Hyde Park / Obalonikowany na zielono kącik boyowski
« dnia: Maj 17, 2020, 11:08:56 am »

Ośmielony przez lemologa informacją, że Lem też "Słówka" owego pana lubił a cenił, postanowiłem założyć wątek poświęcony Boy'owi, y twórczości rozmaitej jego (w "HP", bo gdzież indziej ten autor frywolnych wierszy, zwolennik swobody seksualnej i odbrązownik czułby się jak u siebie w domu? ;) ).

Na dobry początek tekścik biograficzny (powiedzmy):
https://kobieta.onet.pl/tadeusz-boy-zelenski-jak-wygladalo-jego-zycie-milosne/bhshv80

I pomoc naukowa ;):
https://wolnelektury.pl/katalog/autor/tadeusz-boy-zelenski/

9
DyLEMaty / Konrad Fiałkowski
« dnia: Luty 21, 2020, 03:36:48 pm »
A co tam, pójdę za ciosem i jeszcze  jeden wątek założę... Konrad Fiałkowski, profesor, elektronik, twórca obowiązującej hipotezy antropogenetycznej, UNESCOwska szycha, znajomy Clarke'a i Aldissa, swego czasu najbardziej doceniany/nagradzany w kraju i za granicą polski pisarz SF po Lemie (mawialo się na jednym oddechu: "Lem i Fiałkowski").

Dyskutowaliśmy kiedyś na Forum nad powieścią "Adam, jeden z nas", "Homo divisus" także był przywoływany, ale K.F. specjalizował się głównie w opowiadaniach (których zbyt wiele by je streszczać, zresztą mogłoby to lekturę zepsuć, bo są łatwospoilerowalne przeważnie; z przyczyn sentymentalnych wspomnę więc tylko jedno z nich - "Zerowe rozwiązanie", dające się czytać jako opowieść o mniej zdolnych kolegach Pirxa). Przetrwało co z jego dorobku próbę czasu (Waszym zdaniem)?

10
DyLEMaty / Petecki, rywal Zajdla
« dnia: Luty 21, 2020, 01:09:47 pm »
Bohdan Petecki, swego czasu najpopularniejszy (najpoczytniejszy) i najwyżej ceniony rodzimy pisarz SF po Lemie, potem - cokolwiek za sprawą Parowskiego z Oramusem - zepchnięty w cień przez Zajdla, dziś odkrywany na nowo (i czasem nawet nad Zajdla wynoszony):
http://www.sedenko.pl/2014/07/15/o-pewnym-ciekawym-spotkaniu/
https://forum.fahrenheit.net.pl/viewtopic.php?p=322118#p322118
https://forum.fahrenheit.net.pl/viewtopic.php?p=363545#p363545

Jego - składającą się z samych powieści i tylko jednego opowiadania - twórczość da się podzielić na trzy wyraźne, acz nachodzące na siebie czasowo, etapy: dorosły (debiutanckie "W połowie drogi", "Strefy zerowe", "Ludzie z Gwiazdy Feriego", "Tylko cisza", "Operacja wieczność", ">>Rubin<< przerywa milczenie", "Messier 13", "Kogga z czarnego słońca", zamieszczone w "Problemach" "ABC... dwadzieścia cztery " - czyli opowiadaniowy rodzynek ;) ), młodzieżowy ("Sola z nieba północnego", "X-1 uwolnij gwiazdy", "Prosto w gwiazdy, "Królowa Kosmosu", "Wiatr od Słońca", "Bal na Pięciu Księżycach", "Tysiąc i jeden światów", "Tu Alauda z planety trzeciej") i późno-mętniacki ("Pierwszy Ziemianin", "Taki, co przyszedł z góry").

Siłą rzeczy proponuję skupić na tym pierwszym. Najpierw małe zastrzeżenie: miał rację M.O., że przeczytawszy jedną powieść B.P. z tego nurtu oceni się ją wyżej, niż jeśli przeczyta się je wszystkie, bo większość na jedno kopyto jest pisana - wyprawa ratunkowa wysyłana po wcześniejszej, iście starwarsowy napęd nadświetlny gryzący się z pozorującym* astronautyczny realizm sztafażem i gburowaci twardziele (wspólczesnym z SB się kojarzący) w roli bohaterów. Przy czym jednak, gdy wejrzeć pod ten schemat zauważy się utwory dość odmienne problemowo, i interesujące, acz wyglądające +/- tak, jak by mogła wyglądać twórczość Mistrza gdyby na poziomie "Edenu" się zatrzymał.

* O ile poruszane Problemy są tam b. serio, o tyle techologia zawsze umowna, choć jest to nieźle maskowane.

Krótko o poszczególnych tytułach:
- "W połowie drogi" - wizja pionierskiej wyprawy na Marsa, dziś wyraźnie postarzała; jeśli czytać, to tylko jako ciekawostkę,
- "Strefy zerowe" - najbardziej pamiętane; poniekąd anty-"Fiasko" (nie zdziwię się jeśli wyjdzie, że Patron znał i z pomocą "F." się odnosił), czyli kowbojska opowieść o tym, że może i do Kontaktu zmusić nie można, ale szacunek siłom czasem wypada wymusić (z ciekawym wtrętem godnym clavellowskiego "Króla szczurów"),
- "Ludzie z Gwiazdy Feriego" - można rzec rozszerzenie problemu (z) Harey: co jeśli Obcy namachają takich Harey dziesiątki, setki, i to nie na podstawie wspomnień, a z oryginału? jak traktować takie byty?*
- "Tylko cisza" - chyba najlepsza literacko, jak kiedyś pisałem, choć koncepcyjnie nieprzekonująca - ludzkość poszła do lodówki, by dać biosferze czas na regenerację, a samotny strażnik czuwa, czuwa...
- "Operacja wieczność" - niby serio, a idzie w kierunku lemowskich grotesek; o poszukiwaniu nieśmiertelności, kopiowaniu ciała i umysłu, problemie tożsamości,
- ">>Rubin<< przerywa milczenie" - o kolonizowaniu (nawet intrygująco opisanej - jej atmosfera działa jak lustro) obcej planety, porusza ciekawe zagadnienia - czy lepiej dostosowywać otoczenie do człowieka, czy człowieka do otoczenia (a więc geninżynierię tam mamy), warstwa socjo-psychologiczna też niezła (pierwsza fala osadników to niespokojne duchy, pionierzy, druga - fantaści, eskapiści; pytanie, co może ich łączyć ze sobą... i z Ziemią, z której wszyscy uciekli?),
- "Messier 13" - dość naiwna wizja pozaziemskiej archeologii, jeszcze naiwniejsza - cyborgizacji, heros wyjątkowo antypatyczno-esbekowaty, ale broni się wizją Kontaktu w końcówce,
- "Kogga z czarnego słońca" - zdecydowane opus magnum; rozpisywałem się już na ten temat, cytowałem, więc teraz powiem krótko, iż rzecz analizuje w sposób pionierski dylematy społeczeństwa informacyjnego (i to na dwu przykładach - Obcych, którzy weszli w ślepy zaułek, i stojącej  na rozdrożu luckości ;) ),
- "ABC... dwadzieścia cztery" - jedyny króciak; o wszechświatach alternatywnych, w stylu nie-komicznych wspomnień Tichego cokolwiek.

Z nurtu dziecięcego wyróżniłbym "Bal na Pięciu Księżycach", za wplecione w zasadniczą fabułę, a trurlostwo-klapaucjuszostwem podszyte, rozważania o istocie szczęścia, i o tym czy zawsze dobrze jest być szczęśliwym, choć pomnę, że i "Królowa Kosmosu" b. dobrym czytadłem była.

* Nad program mamy tam - b. nieoczywiste w ówczesnej SF - dostrzeżenie pewnych, dziś wiemy, że bezdyskusyjnych (choć do twórców "Star Treków" i "Gwiezdnych wojen" to nie dociera :P) przewag maszyn nad człekiem:

"- Choćbyśmy pięć lat... - zaczął Guskin.
Nie skończył. W ułamku sekundy wnętrze kabiny rozjarzyło się pomarańczowym światłem alarmu.
- Do tyłu, Gus! Gil, do tyłu! - zabrzmiał zduszony krzyk Sennisona.
Rzuciłem się do celowników. Tylko to, że z całej siły zacisnąłem palce na ich ciężkiej, wyważonej prowadnicy, pozwoliło mi utrzymać się w fotelu. Uchwyciłem jeszcze kątem oka błyskawiczny ruch Gusa, zmiatającego bezpieczniki z pulpitu sterowniczego.
Z wyciem silników, jakiego w życiu nie słyszałem, łazik wyrwał z miejsca, przeleciał nad piaszczystym siodłem, wyrżnął rufą w stok sąsiedniej wydmy, zarył na ułamek sekundy, po czym gładko już, bijąc rekordy przyspieszenia, przetoczył nad dwiema następnymi.
O ułamek sekundy wcześniej niż ludzie, spostrzegły co się święci tachjonowe obiektywy Idiomu. Głos Sennisona dotarł do nas, kiedy byliśmy już ostrzeżeni. Aparatura raz jeszcze potwierdziła swoją przewagę nad ludźmi. Ułamek sekundy. Gdyby nie to..."


Nie wiem czy wszystko to lepsze od dzieł głośniejszego Zajdla (nie żeby - wbrew tytułowi - zależało mi na ustawianiu ich w opozycji, oddajmy obu co cesarskie ;), bo Bóg wśród pisarzy SF jest tylko jeden ;) ), ale jakby - statystycznie - bardziej ponadczasowe... w każdym... jeśli Asimov z Heinleinem i Van Vogtem cieszą się opinią mistrzów SF, to i Petecki powinien, może nawet bardziej...

11
DyLEMaty / Eksploracja podwodna
« dnia: Luty 05, 2020, 01:44:47 pm »
Badania podmorskie, temat ongiś równie rozpalający wyobraźnię, co eksploracja przestrzeni pozaziemskiej (przez co i w SF dość bogato obecny - "20 000 mil podmorskiej żeglugi", "Głębina Maracot", "Kowboje oceanu", "Wyspa delfinów", "Polowanie na 'Czerwony Październik'", "The Abyss", "SeaQuest DSV", "Sealab 2020", wattsowa Trylogia Ryfterów - mniej niż o kosmosie, ale za to solidne pozycje - choć chyba u Mistrza o nim nic...). Piccard, Cousteau, FNRS-2, Trieste, Sealaby, Précontinenty, atomowy Nautilus przepływający pod biegunem, Mir schodzący na dno Bajkału (choć to akurat zbiornik śródlądowy), eksploracja wraku Titanica, próby komunikacji z waleniami... Kto o tym nie słyszał?

Aż dziw, że taki temat nie miał dotąd u nas wątku... (Może dlatego, że u Mistrza...) Czas to zmienić ;).

Na dobry początek info o ostatnim krzyku podwodnej mody - DSV Limiting Factor:
https://fivedeeps.com/home/technology/sub/

12
Lemosfera / Lokalizacja grobu Stanisława Lema
« dnia: Grudzień 05, 2019, 12:57:49 am »
Ponieważ "Dziennik Polski" podał (relatywnie) niedawno dokładne koordynaty grobu Mistrza, pozwolę sobie powtórzyć je na Forum w roli informacji dla wszystkich chcących się temu grobowi pokłonić:

Kraków, cmentarz Salwatorski, sektor W, rząd 4, grób 17

13
Wyszalnia / Śmieceniu mówimy nie ;)
« dnia: Listopad 12, 2019, 06:32:50 pm »
Forum, które i tak ledwo zipie

Zniknijcie stąd z Kaganem (jeden na stałe, drugi na rok) to odżyje w try miga (ponawiam propozycję zakładu).

14
Lemosfera / "Maszyna Trurla" (1975)
« dnia: Czerwiec 23, 2019, 01:47:29 pm »
Założę osobny wątek, bo inne ekranizacje Lema takowe mają. Zresztą widzę niejaki potencjał rozwojowy (może kto dotrze np. do okoliczności powstania tej animacji i zechce się wiedzą o nich z nami podzielić?), Ale póki co - zwięźle.

Obejrzałem (poniekąd nastrojony przez pewne forumowe sytuacje). Jest to rzecz krótka, więc parę minut zajęło. Primo: mam wrażenie, że filmik lepiej dotrze do tych, którzy opowiadanie czytali, i sobie w myślach pod obrazki określone zdania podłożą (czyli jesteśmy na wygranej pozycji). Secundo: w adaptacji cała lekkość lemowskiego dowcipu przepada. Tertio: wolę stylistykę Mroza. Quatro: twórcy z Trurla z Klapaucjuszem trochę Mikromiła z Gigacyanem zrobili, datując ich ;) na poprzedni wszechświat. Jednak... jestem absolutnie zachwycony początkową sceną, w której wiadomy Konstrukcjonista buduje swoje maszyny - umowna, prosta, ale jakoś potrafiąca stworzyć wrażenie, że widzi się w działaniu technologie znacząco przewyższające nasze - może nano-, może manipulowanie prawdopodobieństwami znane z "Wyprawy trzeciej...", może startrekową particle synthesis, może niepojmowalną (dla nas) magię w znaczeniu clarke'owym, może wszystkiego po trochu?
Sięgnijcie, jeśli kto jeszcze nie widział. Właśnie dla niej. Choć ogólny klimacik (jak już się wczuć) też niczego sobie.

15
DyLEMaty / Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« dnia: Maj 05, 2019, 12:07:04 am »
Skoro "Star Trek" posiada tu własny wątek, chyba i "Gwiezdne Wojny" na takowy zasługują (zdaje się zresztą, że kiedyś taki był, nawet identycznie zatytułowany, tylko gdzieś przepadł), zwł. że Lem, jak wiemy, oglądał (zachwycając się bespińskimi chmurami, i bodaj niczym więcej, ale oglądał).

Na początek - w roli listka figowego* ;) - info o dość ciekawej pracy**:
https://www.fijor.com/ksiazki/gwiezdne-wojny-a-filozofia-polityki/
Której autor zdaje się pochodzić z kręgów światopoglądowo bliskich NEXowi:
https://mises.org/profile/mateusz-machaj

Streszczenie:


* Żeby nie było, że poważni ludzie nie mają o czym gadać ;).

** Nawiasem: o nowym kanonie się takich analiz raczej nie stworzy:
https://reason.com/2015/12/18/the-incoherent-politics-of-star-wars-the/

A w roli czystego funu, czy - jak kto woli - guilty pleasures.

Fan-seria "I.M.P.S .The Relentless" (swego rodzaju kontynuacja słynnego filmiku "Troops", który był już linkowany):
https://www.youtube.com/watch?v=qwQNT_Ung9I
https://www.youtube.com/watch?v=sNR1XdnjC0I
https://www.youtube.com/watch?v=roiooJtlgXo
https://www.youtube.com/watch?v=RPIRCCUN-NU
https://www.youtube.com/watch?v=EWVFWZq3WHo
Strona projektu:
https://impstherelentless.com/

Oraz nówka - filmik "Battle of the Dreadnoughts":
https://www.youtube.com/watch?v=5Jlo081vSQQ

Edit: byłbym zapomniał... Jeśli chodzi o narodziny starwarsowego totalitaryzmu,, nad którymi dr Machaj się nachyla, to więcej informacji na ten temat niż sam film przyniesie powieściowa wersja "Zemsty Sithów" pióra Matthew W. Stovera (stanowiąca - obok "Zdrajcy" tegoż autora - szczytowe osiągnięcie literatury "SW"; co znaczy, że do Mistrza - rzecz jasna - się nie umywa, ale z "Diunami" i "Enderami" już się może ścigać):
https://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f47/05.html
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=2380

Strony: [1] 2 3 4