Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Q

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 639
31
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Styczeń 15, 2019, 12:19:12 pm »
Przyznać trzeba, że fajne jest to nawiązanie do sceny z Kylo Renem zatrzymującym blasterowego bolta, a zarazem przelicytowanie jej. Widać też ostre podobieństwo do wiadomego momentu "Rogue One". Co by o nim nie gadać - nowy kanon oddziałuje na fandom i jego postrzeganie świata "SW".

A propos "Łotra Jeden".. Tamtejsze - powtórzone również w powyższym filmiku - zagranie z Vaderem unoszącym się w zbiorniku z bactą było ryzykowne i... obosieczne. Bo z jednej strony ostro podkreśliło cierpienie i cyborgiczny charakter tej postaci (co na ewidentny plus). Z drugiej... w/w ujęcie miało dającą się z góry przewidzieć, wręcz wpisaną w nie, podatność na rozmaite humorystyczne reinterpretacje (exemplum), tym samym przyczyniając się do odzierania z powagi/mroku Najpopularniejszego Villaina Popkultury(TM) bardziej niż niesławne przykrótkie nosze z EP III.

(Jasne, dla równowagi wypadnie też przypomnieć co "R1" zrobił dla Vadera jednoznacznie dobrego, czyli przywołać następującą chwilę później scenę duszenia Krennica, no i sam - wspomniany już w drugim zdaniu - finał, oczywiście.)

32
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Styczeń 14, 2019, 08:25:46 pm »
Aaa, słynny film rżnący ze "Starłorsów"... Jak przy takich kuriozach jesteśmy:

33
Hyde Park / Odp: Polityczna Rzeźba
« dnia: Styczeń 14, 2019, 08:06:06 pm »
Tu akurat słusznie wskazał Kukiz (którego entuzjastą - jako polityka - skądinąd nie jestem), że nie jest to pierwszy taki przypadek, parę lat temu był Rosiak, którego zabójstwem S.E. się swego czasu podniecał. Wówczas była to zbrodnia odosobnionego szaleńca, dziś mamy to samo. Wtedy nijaki wybuch społeczny za tym nie poszedł, teraz też się takowego nie spodziewam (jakiegoś zbiorowego pójścia po rozum do głowy, z drugiej strony, też nie). Znaczy: jest może i niepokojącym (acz stanowiącym niejako powrót do korzeni, niestety - demokracja w II RP zaczęła się od zabójstwa Narutowicza) zjawiskiem, że po raz drugi już jacyś desperaci biorą na cel osoby publiczne/polityków niższego szczebla, ale - choć śmierć prezydenta Adamowicza jest oczywiście tragedią - pocieszać musi, źe przy tej skali agresji/nienawiści w przestrzeni publicznej tylko wariatom* się ona - do takiego stopnia - udziela.
Czyli: nadmiar ekscytacji widzę.

(Teza, że to przez brak wojen też jest fałszywa, bandyci/degeneraci rodzili się zawsze. A przy tym - mimo krwiożerczości - stanowią lichy materiał na mięso armatnie.)

* Używam tego terminu w znaczeniu potocznym, nie jestem psychiatrą, nie znam też dokumentacji psychiatrycznej ani Cyby, ani niedawnego zabójcy, nie twierdzę też, że którykolwiek z nich jest/był niepoczytalny.

34
Forum po polsku / Odp: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Styczeń 12, 2019, 05:01:37 pm »
... kto w Polsce, przed Borgesem, przypowieść o pałacu, jak Babel biblioteczny wszechogarniającym, stworzył:
https://kulturaliberalna.pl/2009/08/17/majewski-camp-czy-basn-100-lat-„tredowatej”/
 8)

35
Forum po polsku / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Styczeń 10, 2019, 10:47:29 pm »
...Marsa :):

36
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« dnia: Styczeń 10, 2019, 01:17:47 am »
Szczerze powiedzieć, na mnie te słowa nie sprawiły szczególnego wrażenia. Bądź co bądź, zabójstwo "fizyczne" nieco różni się od "duchowego". Do czego autor zachęca czytelników?

Nie wiem do czego zachęca, zbuduj widmotron i niech się tłumaczy... ;) Bardziej mi chyba (skojarzenia nie są do końca świadome) ;) chodziło o to, iż mimochodem zwrócił uwagę na to, że - jak to lata później Mistrz ujął - "natura humana /.../ satanica est".

Nie do końca rozumiem, do czego zmierzasz, olka. No, powiedzmy, można wyłączyć pilotem – i co z tego? Prawdopodobnie czas od czasu zostaje wyłączona – dla profilaktyki technicznej.
Człeka też można „wyłączyć” np. przez narkozę albo glębokie zamrażanie. I co to ma wspólnego z zabójstwem? Pamiętasz zapewne Kobyszczę? Zośkę, jak i człowieka można przecież „włączyć” ponownie. Czego nie da się powiedzieć o "wyłączeniu" za pomocą pocisku.

No, toście sobie porozmawiali jak komandor Riker z kapitanem Picardem o prawach niejakiego Daty, na sali sądowej, w jednym z (naj)mądrzejszych odcinków "Star Treka":



Przy czym Twoje stanowisko sam Kerebron wspiera:

"Gdybyś bowiem wyłączył był maszynę, mając na oku to jeno, by twój cyfrowy brat przespał się snem jak śmierć krzepkim, gdybyś tedy żywił, wyjmując ze ściany wtyczkę, zamiary wetknięcia jej w kontakt o świcie, problem bratobójstwa, jako popełnionej przez ciebie zbrodni, zgoła by nie istniał, a ja nie musiałbym sobie strzępić na jego temat gardła o północy, zrywany niegrzecznie ze śmiertelnej pościeli! Lecz ruszywszy mózgiem, zważ, czym się różnią pod względem fizykalnym te dwie sytuacje - ta, w której wyłączasz maszynę na jedną noc, z umysłem niewinnym, i ta, w której czynisz to samo, chcąc na wieki zgładzić cyfrowego Trurla! Otóż pod względem fizycznym nie różnią się one niczym, niczym, niczym!!! - ryczał jak trąba jerychońska i Trurl zdążył nawet pomyśleć, że jego czcigodny nauczyciel nabrał w grobie sił, jakich mu za żywota nie dostawało. - Teraz dopiero zadrżałem, zajrzawszy w głąb otchłani twej ignorancji! Jak to? A więc, podług ciebie, tego, kto spoczywa w narkozie głębokiej niczym śmierć, można bezkarnie rozpuścić w kwasie siarczanym lub wystrzelić z armaty, ponieważ jego świadomość nie funkcjonuje?"

"Kobyszczę", ofkors

37
Hyde Park / Odp: Teoria podstaw funkcjonowania nowego ustroju państwowego
« dnia: Styczeń 09, 2019, 11:25:15 am »
Zawsze możesz potraktować swój wątek (stary/nowy/oba) jako zapis błądzeń wielkiego umysłu ;).

A propos:
https://www.granicenauki.pl/pochwala-bladzenia-33755

38
Forum po polsku / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« dnia: Styczeń 08, 2019, 09:22:29 pm »
B. interesująca analiza porównawcza - wspominanych tu wiele razy - "Gwiezdnych Wojen" i "Star Treka":


Teoretycznie o ekranowej fantastyce, ale w praktyce da się odnieść do realnego świata i realnych (także forumowych ;) ) sporów, oraz sposobów ich rozwiązywania.

39
Hyde Park / Odp: Teoria podstaw funkcjonowania nowego ustroju państwowego
« dnia: Styczeń 08, 2019, 09:06:37 pm »
Tak, tylko moderator i wyżej. Przy czym polityka jest taka (i tu akurat zgadzam się z maźkiem, dlatego też się nie mieszam, choć technicznie mógłbym), by raczej nie usuwać istniejących latami postów/wątków, bo to zawsze w jakiś sposób zubaża Forum*.

* Aczkolwiek prywatnie dla wypowiedzi przedpiścy (i polemik z nim) skłonny byłbym zrobić wyjątek  ::).

40
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« dnia: Styczeń 07, 2019, 08:36:41 pm »
Problem rodem z Dicka. Jego sztandarowe "androidy" są z 66; opublikowane 68.

Wcześniej były - kłania się co pisał Lem (w "Fif"-owej "Fantomatyce mimo woli") o dickowym dostrzeliwaniu się do celu - "Impostor" (1953),  "Second Variety" (1953), "We Can Build You"  vel "Możemy Cię zbudować" (1962)...
(Przy czym - nawiasem mówiąc - mam wrażenie, że w tym wypadku w dziesiątkę trafił za P.K.D. - Scott.)

41
Forum po polsku / Odp: Nieznane opowiadanie Lema w "Przekroju"
« dnia: Styczeń 05, 2019, 10:24:46 pm »
Kończąc - figura nastoletniej dziewczynki, nietypowa dla pisarza.
Bardzo nietypowa. Czegoś przypomniała "Władcę much" Goldinga.

Ja - może bestóż ;),  że Lem wobec "Władcy..." był dość krytyczny, a Bradbury'ego chwalił - miałbym raczej skojarzenia z utworami tego ostatniego (nasuwa się choćby "All Summer in a Day", wydane u nas jako "Całe lato jednego dnia"), w których wątek bezinteresownego dziecięcego okrucieństwa się przewija (nad czym zresztą Mistrz - jeśli dobrze pamiętam - się rozwodził; muszę sprawdzić: w "Fif-ie" czy w "Wejściu..."?).

Moim zdaniem, to bardzo trudna rzecz – zabić człowieka, dowolnego człowieka, nawet ostatniego miserabla – nie w afekcie, tylko ot tak, z zimną krwią, patrząc mu w oczy.

Czemuż w tym momencie przypommiały mi się słowa Oscara Wilde'a?

"Yet each man kills the thing he loves
By each let this be heard,
Some do it with a bitter look,
Some with a flattering word,
The coward does it with a kiss,
The brave man with a sword!"


"Ballada o więzieniu w Reading"

W polskim, kulawym, przekladzie brzmi to tak:

"Każdy zabija kiedyś to, co kocha –
Chcę, aby wszyscy tę prawdę poznali.
Jeden to lepkim pochlebstwem uczyni,
Inny – spojrzeniem, co jak piołun pali.
Tchórz się posłuży wtedy pocałunkiem,
Człowiek odważny – ostrzem zimnej stali!"

42
Forum po polsku / Odp: O Lemie napisano
« dnia: Styczeń 03, 2019, 06:20:39 pm »
Odpowiedź na pytanie jak należy czytać Lema: Pasjami czytać, pasjami. O!
https://lekturaobowiazkowa.pl/ksiazki/stanislaw-lem-czego-zaczac-czytac/

43
Forum po polsku / Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« dnia: Styczeń 03, 2019, 03:28:21 pm »
znaczy, z punktu widzenia anatomii porównawczej i ogólnego rozwoju Ukraińczyk znajduje się powyżej tasiemca?

Sądzę, że każdy z nas subiektywnie Cię nad tasiemca przedłoży, i to dalece. Ale czy ewolucja? Przykro to stwierdzić - jej obaj służycie jeno za efemeryczne genów przekaźniki.

Heglizm ;).
Doprawdy, nie wiedziałem, iż wypowiedziawszy dość banalną myśl, tym samym reprezentuję jakiś system filozoficzny ;)
Jestem jak owa lemowska kura, która, „składając jajko, tym samym uzewnętrznia światopogląd empiryczny, racjonalistyczny, optymistyczny, kauzalistyczny oraz aktywistyczny” :)

Wiemy przecie, że ludy tzw. pierwotne - widząc wokół siebie cykle przyrody - wierzyły w czas kolisty, w wieczne powroty; monoteizmy zaś twierdziły z dogmatu mocą, że zmierzamy ku finalnej katastrofie, po której dopiero boski ład zapanuje; a potem przytrafił się Hegel głoszący ewolucję (ducha) ku lepszym, wyższym, formom, czym Marksa* - ukąsiwszy - zaraził. Dziś duchy (a zwł. straszące duchy-wieczne rewolucjonisty) nam niepotrzebne, wyznajemy darwinowską bezkierunkowość.

* Znacznie mądrzejszego, mówiąc nawiasem, niż ten jego niefortunny mistrz:
https://gospodarka.dziennik.pl/praca/artykuly/587760,place-wydajnosc-gospodarka-polska.html
https://biznes.gazetaprawna.pl/komentarze/1389474,wos-marks-ekonomista-roku.html

Moim zdaniem, na postawione przez GOLEMa pytania, a zwłaszcza, dlaczego „wyższe” organizmy nie żywią się elegancko słońcem, lecz brutalnie jedzą podobnych do siebie, istnieje dość prosta odpowiedź. Wydaje się, maziek pisał o tym niedawno. Cała sprawa polega na energii. Ściślej mówjąc, na mocy, a jeszcze ściślej – na współczynniku mocy do masy.
Moc promieniowania słonecznego dla strefy umiarkowanych szerokości, w jasny letni dzień wynosi u powierzchni ziemi mniej niż 1000 W/m2. Biorąc pod uwagę realną sprawność fotosyntezy 3..6%
https://en.wikipedia.org/wiki/Photosynthetic_efficiency
łatwo obliczyć, iż wyimaginowany orzeł-„fotolot” o powierzchni skrzydeł powiedzmy 1 m2 miałby do dyspozycji absolutnie niewystarczającą moc napędową rzędu 30..60 W. I to w idealnych warunkach. A w chmurny dzień? A nocą?

Ale to jest właśnie przykład lenistwa ewolucji. Czemu nie wyprodukuje "wyższych" (miło, że cudzysłów dajesz :) ) organizmów napędzanych - dajmy na to - nuklearną fuzją, czy - wiem, że to śliski temat - energią punktu zerowego?

I nie wiem po co G. obraża orła, nazywając go „szybowcem”.

Bo może wolałby, żeby grawitacją - jak Sokół... Millenium hanowosolowy - zdolny był manipulować? ;)

Wydaje się, masz rację, ostrej granicy między "żywym" i "martwym" chyba rzeczywiście nie ma.
Ktoś z wybitnych rzekł, iż „życie jest ruchem”. Skoro tak, wszystko co się ruszy, np. już wspomniane prądy morskie, można chyba uznać za formę prymitywnego życia?

Może zamiast o życiu bezpieczniej jest mówić o samoorganizacyjnych "talentach" materii, i wtedy jesteśmy w domu? ;)

Przynajmniej, o ile zrozumiałem, hipotezy L.P.V. niby potwierdzają moją mglistą myśl o tym, że wirusy – wszechobecny (ubiquitous) i łatwo ulegający mutacjom materiał genetyczny – są potężnym „czynnikiem mutagennym” na skali ewolucji. Może ważniejszym od przypadkowych błędów transkrypcji DNA, od czynników chemicznych i radiacji. Może nawet owa „wirosphere” jest  w pewnym sensie „motorem” ewolucji, gdyż przyczynia się do zmienności genetycznej, która z kolei leży u podstaw zmian ewolucyjnych

Tak, L.P.V. takie tezy stawia. Przy czym ma konkurencję, bo znów niejaki Paul Stamets przypisuje rolę Opatrzności - grzybom:
http://forum.lem.pl/index.php?topic=157.msg70987#msg70987
::)

44
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Styczeń 01, 2019, 07:36:53 pm »
Oglądam jednym okiem program "Starożytni kosmici" na Fokus TV. Twierdzą tam, że na Bliskim Wschodzie Obcy mieszają:
https://m.teleman.pl/show/1828330
 ::)

ps. A co do ławki... Jak ma niepodległość symbolizować, powinna sama być niepodległa, czyli taka, żeby się na niej wysiedzieć nie dało... 8)

45
Hyde Park / Odp: Z bieżącej chwili...
« dnia: Styczeń 01, 2019, 07:19:45 pm »
No i dożyliśmy roku, w którym "Blady..." się dezaktualizuje ;).

Najlepszego Wam wszystkim!

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 639