Autor Wątek: Czarnobyl po polsku  (Przeczytany 29571 razy)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1047
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #135 dnia: Luty 08, 2020, 08:45:41 pm »
Co mi przypomniało, że Białoruś od lat przoduje w tej dziedzinie - nawet ogłaszano "Tydzień bez aborcji". Na ile można to wiązać z Czarnobylem, a na ile z polityką aborcyjną w całym sowieckim obozie? Nie wiem, bo nie mogę znaleźć statystyk dotyczących Białorusi - tzn. są, ale tylko z kilku ostatnich lat. Możesz znaleźć takowe na rosyjskojęzycznych stronach?
Służę uprzejmie, olka. Oto statystyki, począwszy od roku 2000:



Źródło: Белстат (urząd statystyczny, National Statistical Committee of the Republic of Belarus).
A ta strona
http://www.demoscope.ru/weekly/2012/0505/tema01.php
podaje liczby aborcji w latach 1990..2010. Patrz tabela 1.
Z wykresów



nie widać jednak znaczącej różnicy we wskaźnikach statystycznych dla Białorusi i Rosji oraz Ukrainy. Nie widać, żeby Białoruś jakoś szczególnie przodowała w dziedzinie aborcji. Wręcz odwrotnie, w latach 1990-91 oraz 1996-2010 i później przoduje Rosja. Ponadto na Białorusi obserwuje się znaczące obniżenie rocznej liczby aborcji, większe niż w krajach sąsiednich.

Budzi zaniepokojenie informacja, podana na białoruskiej stronie https://naviny.by/rubrics/society/2015/09/30/ic_news_116_464250:
Специалист отметил, что в Беларуси статистика включает в число абортов также самопроизвольные, то есть выкидыши, которые составляют около 20% абортов.
Ekspert zauważył, że na Białorusi statystyki obejmują również spontaniczne aborcje, czyli poronienia, które stanowią około 20% aborcji.

W roku 2018 odnotowano 23,3 tys. aborcji. 20% od tej liczby wynosi z grubsza 4..4,5 tys. poronień. To dużo czy mało, biorąc pod uwagę ogólną liczbę porodów w tym samym roku – ca. 93 tys.? Czy to czasem nie odległe skutki promieniowania?

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8681
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #136 dnia: Luty 08, 2020, 09:22:50 pm »
W nadchodzących wyborach nie będę głosował na pana Grzegorza Brauna, ale też trudno zaprzeczyć, że Mistrz udzielił mu prawie godzinnego, bardzo ciekawego wywiadu jako filmowcowi. Link jest wszędzie w sieci.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5369
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #137 dnia: Luty 08, 2020, 09:57:30 pm »
Dzięki LA.
Chociaż miałam na myśli statystyki wcześniejsze  - to jest z lat 70/80 - by móc je porównać z tymi po 86.
Przynajmniej okazało się, że to prawda - owe 200 tys.
Cytuj
nie widać jednak znaczącej różnicy we wskaźnikach statystycznych dla Białorusi i Rosji oraz Ukrainy.
Chyba w całym Sojuzie było przyzwolenie na aborcję i traktowanie jej jako środka antykoncepcyjnego (aborcja "na życzenie"). Stąd brak dramatycznych różnic jest chyba tego potwierdzeniem.
Natomiast rozjazd późniejszy na pewno jest uwarunkowany sytuacją polityczną - rozpadem Sojuzu i naciskiem na Białoruś by zmieniła prawo - ograniczono to: "z przyczyn społecznych".
Cytuj
W roku 2018 odnotowano 23,3 tys. aborcji. 20% od tej liczby wynosi z grubsza 4..4,5 tys. poronień. To dużo czy mało, biorąc pod uwagę ogólną liczbę porodów w tym samym roku – ca. 93 tys.? Czy to czasem nie odległe skutki promieniowania?
2018? W jakim wieku - średnio - są te kobiety?
Bo pokolenie dziewczynek urodzone w czasookolicy katastrofy ma teraz około 30-34 lat.
Te, które miały kilka lat w 1986 są już w okolicach i po 40 - więc trudno by tu mówić o jednoznacznych przyczynach, bo wkracza wiek.
Myślę, że to akurat bardzo trudno powiązać. Poza tym trzeba by mieć więcej danych np. w którym tygodniu te poronienia? Wiek kobiet? Miejsce urodzenia, pobytu itp.
Aleksander Riewalski - historyk - w książce monologuje o ludziach w Rosji i wierze...o życiu w strachu - ale całkiem na marginesie jego rozważań rzuca zdanie: Niedawno w gazetach napisano, że w dziewiędziesiatym trzecim roku tylko na Białorusi kobiety usunęły dwieście tysięcy ciąż. Główna przyczyna - Czarnobyl.
Co mi przypomniało, że Białoruś od lat przoduje w tej dziedzinie - nawet ogłaszano "Tydzień bez aborcji". Na ile można to wiązać z Czarnobylem, a na ile z polityką aborcyjną w całym sowieckim obozie?
Wiązać z Czarnobylem, ale jak? Np. czy to nie jest powód, a w zasadzie uzasadnienie zastępcze? Tzn. czy nie najłatwiej "na Czarnobyl"?
Oczywiście, że może to być powód zastępczy - raczej forma usprawiedliwienie, bo akurat na Białorusi nie trzeba było niczego przez lata uzasadniać - to: "na życzenie".
U Aleksijewicz powtarza się: z sugestii lekarza, z nacisków lekarza, gdy kobieta była zaciążona w trakcie katastrofy i pochodziła z wiadomego terenu.
Na prawie wszystkich polskich stronach omawiających linkowany przez Ciebie raport - pojawia się tekst o tysiącach (wyborcza z wykrzyknikiem podaje 100 tys.) aborcji na Białorusi. Ze strachu. Niepotrzebnych.
A mnie tylko nachodzi pytanie: skoro tych aborcji było tyle tysięcy - na przestrzeni lat ponad milion - skąd wiadomo, że te płody były zdrowe? Czy jakiś odsetek był chory? ktoś robił badania prenatalne przed aborcją, że wie iż te przypadki były bezzasadne?
Jak wiązać?  Tylko tak, że taka masowa ingerencja w narodziny na pewno pogłębia niewiedzę co do stanu faktycznego zachorowań i co do kompletności statystyk.


Psss...oj...wszystko na tacy podane w wikipedii - tylko tabelkę trzeba rozwinąć.

Aborcja od lat 60 utrzymywała się na tam na wysokim poziomie. Blisko 200 tys.
Rekordowe lata to lata 1989-1993.
Łącznie 1 216 362 aborcji (w tym poronień nie wiadomo ile).
Zarazem od 1993 notują ujemny przyrost naturalny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demografia_Bia%C5%82orusi
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2020, 12:02:00 am wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1047
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #138 dnia: Luty 10, 2020, 10:33:45 pm »
Nie wiem jak się to fachowo nazywa, ale bezpośrednio pod reaktorem było pomieszczenie na parę, gdyby nastąpiło rozerwanie rury, para się miała tam nieco rozprężyć i ostygnąć...
Ja też nie wiem. Po rosyjsku парораспределительный коридор. Korytarz parorozdzielczy?

Cytuj
Natomiast poniżej były jeszcze kondygnacje (czy kondygnacja), normalnie wody pozbawiona, techniczna jakaś czy po prostu element struktury konstrukcji obudowy reaktora, która została zalana wodą przeciekającą z górnych kondygnacji (w dużej mierze z akcji gaśniczej)
Nie sądzę, maźku, że z akcji gaśniczej. O ile wiem, nieszczęśni strażacy gasili bynajmniej nie reaktor, tylko pożar na dachu hali maszynowej. Wbrew przepisom budowlanym, ów dach był wykonany z materiałów palnych, zawierających bitum, i zajął się od wyrzuconych kawałków rozżarzonego grafitu i prętów paliwowych. Gdyby nie samobójczy wyczyn strażaków, ogień niedługo dostałby się do maszynowni, a tam – wodór w środku obudowy turbogeneratora oraz olej turbinowy w ogromnych ilościach. To byłoby coś...
Woda wzięła się raczej z nieudanych prób chodzenia już nieistniejącego reaktora. Całkiem niepotrzebnie został uruchomiony układ awaryjnego chłodzenia, CAOP po rosyjsku. Woda z rozerwanych rurociągów, zamiast chłodzić rdzeń, zalewała dolne kondygnacje budynku.

Cytuj
Być może chodzi o kontakt z resztkami tej właśnie wody, poniżej poziomu osuszonego basenu rozprężnego.
Sądząc z rysunku, basen rozprężny (бассейн-барботер po rosyjsku) miał dwie kondygnacji:



http://joyreactor.cc/post/2657822
Jak widać, korium dostało się również do dolnego basenu. Można przypuszczać, że właśnie ten dolny został osuszony tylko częściowo, albo nie został wcale.

Cytuj
Każdy człowiek nadmiernie ideologicznie uwarunkowany w określonych sytuacjach mija się z obiektywną prawdą, a czyni to prawie zawsze, kiedy rzecz dotyczy spraw dla niego ideologicznie wrażliwych.
Cóż, nie ma rady, podobno też jestem nadmiernie ideologicznie uwarunkowany ;)
Ot, prypomniałem sobie pewne opowiadanie Bułhakowa. Zacytuję fragment, a tłumaczenie moje:
Tamten NEPman był w gruncie rzeczy błagodusznym człowiekiem i jedyne, co go wytrącało z równowagi, to bolszewicy. Nie mógł spokojnie mówić o bolszewikach. O złotej walucie - spokojnie. O słoninie - spokojnie. O teatrze - spokojnie. O bolszewikach - ślina. Myślę, że gdyby niewielką dawkę tej śliny wstrzyknąć królikowi, królik zdechłby w mgnieniu oka. Wystarczyłoby 2 gramy, aby zatruć szwadron Budionnego razem z końmi.
:)

Terminus

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 742
  • AST-Pm-105/044 Uniwersalny Naprawczy
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #139 dnia: Luty 12, 2020, 01:19:39 pm »
Cytuj
Ot, prypomniałem sobie pewne opowiadanie Bułhakowa. Zacytuję fragment, a tłumaczenie moje:
Dla takich smaczków warto czytać to forum...

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1047
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #140 dnia: Luty 12, 2020, 09:42:50 pm »
Dla takich smaczków warto czytać to forum...
Miło mi. Dzięki, Terminusie :)
Notabene, dziwi mnie, że ów "smaczek" uszedł Bułhakowi na sucho. Łatwo mógłby przypłacić głową żarcik o zatrutym oddziale Budionnego, ma się rozumieć, razem z dowódcą...

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Czarnobyl po polsku
« Odpowiedź #141 dnia: Luty 21, 2020, 06:49:46 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki