Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 163668 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10262
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #585 dnia: Wrzesień 28, 2019, 08:20:08 pm »
Oj! A gdyby Rohan na korytarzu spotykał Panią Biolog...czy po spożyciu piwa bezalkoholowego nie zobaczyłby w niej Harey-bis? ona zaginęłaby w niewyjaśnionych okolicznościach...podczas badania wód śródlądowych Regis...czy Rohan by wrócił na statek? Czy zostałby na Regis? Chyba jednak płeć mogłaby mieć znaczenie...

Ale to tylko gdyby ekranizator postanowił odejść od oryginału w jakieś wątki nadmiarowe, albo gdyby bohater mu bryknął (pisarzom ponoć się zdarza - tu poniekąd wracamy do sposobu powstawania "Solaris") i postanowił mieć bogatsze życie miłosne od siebie - powieściowego (a jak nie bohater - to aktor; "łzy w deszczu", "I know" ;)).
Jeśli wszyscy trzymać się będą/będą trzymani w ryzach - nie grozi.

Eden muszę powtórzyć - nie pamiętam szczegółowo bohaterów - tzn pamiętam, że są funkcyjni i tyle. To może właśnie tutaj płeć nie miałaby znaczenia? Tylko funkcja?

Acz i tu - w sumie - wkraść się mogą powłóczyste spojrzenia i rąk ukradkowe ściskanie. Może nawet bez względu na płeć, przy obecnych tryndach 8).

Cytuj
myślę sobie, że "Fiasko" nadałoby się na studium toksycznej męskości znacznie lepiej niż "Powrót..."
W sensie?

Że chłop na chłopie, same samce testosteronem nabuzowane (jak w tej grafomanii Farmera, co ją kiedyś cytowałem), brak kobiét, co by z empatią do Kwintan podeszły (tu znów "Podkomitet" Zenny Henderson się kojarzy), nawet ich nie widząc, to i rozwiązania siłowe były w głowie.
Oczywiście groziłoby to ześlizgnięciem się w kierunku modnych hollywoodzkich pop-agitek, ale może gdyby przypadkiem artysta kręcił, w ramach SyFy niezależnego, to by i niezgorzej wyszło, choć atmosferą męskiej szatni musiałoby zalatywać...

Czyli powinna być ładna, wedle jednej z definicji...  :)

Idziesz od strony kobiet, czy słów Dumasa-ojca? ;)

Tym tropem dojdziemy do Przedwiośnia Żeromskiego.

Prawda. Od Żeromskiego (z Brzozowskim) takie polsko-inteligenckie dylematy (w sztuce) się zaczynają.

Albo i głębiej...

A problematyka moralnego odnalezienia się w świecie bodaj od - w szkołach męczonej - "Antygony".
(Bajdełej: byłbyż Kreon protoplastą tych fiaskowych?)

Stąd Solaris ma powodzenie - przecież melodramat.

Że też nie mamy emoticona głową kiwania ;).

To teraz wyobraź dobie sytuację w której skumulują się PMS-y i menopauzy.
Myślę, że kobiety biorące udział np. w zawodach olimpijskich, lotach kosmicznych itp. biorą tabletki antykoncepcyjne na okrągło - co powoduje brak PMS-owych zawirowań, a nawet brak przerwy zarządzanej przez naturę.

Możliwe są i radykalniejsze rozwiązania. Znacie głośne (w światku SF), choć Lem pewno by narzekał na jego jednoparametrowość, opowiadanko "Nawet królowa" p. Connie Willis?

Menopauzalne chyba już nie latają?;)
Chyba co w Star Treku:)))

Żeś mi przypomniała:
https://www.youtube.com/watch?v=MPQvVBaOx2E
::)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2019, 10:24:13 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4727
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #586 dnia: Wrzesień 28, 2019, 10:40:42 pm »
Cytuj
Nie lubisz hamerykańskiego Solaris?
Nie wiem. Nie oglądałem.
Widziałem zajawkę i mi się nie spodobała, aktorzy mi nie pasowali, wizualnie  - to tam jako główny wabik wystąpiła owa klunejowa sempiterna.
Nie chciałem ukonkretniać wyobrażonego po lekturze, choć niektóre postaci mocno wkleiły się z Tarkowskiego (ona na plus, on na minus)....ale spoko, zapominam  :)
Trochę to wygląda jak z fizyką kwantową, ale np. twarz Małgorzaty Braunek zepsuła mi młodzieńczą miętę do Oleńki. Nie to że M. B. była nie taka, tylko że unicestwiła wszystkie inne Oleńki mieszkające do tego czasu w mej głowie.
Co napisawszy, teraz dopiero wyłapuję, komu odpowiadam   :D
Cytuj
Idziesz od strony kobiet, czy słów Dumasa-ojca?
Na wiki jest to "powiedzenie angielskie" ? Zasadniczo zgadzam się z Barańczakiem, ze jest to "oklepany aforyzm" i przykład jak idiotyczne mogą być przysłowia jeśli im się bliżej przyjrzeć.
Dlatego dałem żartobliwy uśmiech.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4849
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #587 dnia: Wrzesień 28, 2019, 11:16:17 pm »
Oj! A gdyby Rohan na korytarzu spotykał Panią Biolog...czy po spożyciu piwa bezalkoholowego nie zobaczyłby w niej Harey-bis? ona zaginęłaby w niewyjaśnionych okolicznościach...podczas badania wód śródlądowych Regis...czy Rohan by wrócił na statek? Czy zostałby na Regis? Chyba jednak płeć mogłaby mieć znaczenie...
Ale to tylko gdyby ekranizator postanowił odejść od oryginału w jakieś wątki nadmiarowe, albo gdyby bohater mu bryknął
To inaczej – nie musiałby odchodzić  - gdyby Jarg był Jargową? Do której Rohan potajemnie żywiłby całkiem nie martwe uczucia? Inna wymowa końcówki?
Inne refleksje?
Cytuj
Możliwe są i radykalniejsze rozwiązania. Znacie głośnie (w światku SF), choć Lem pewno by narzekał na jego jednoparametrowość, opowiadanko "Nawet królowa" p. Connie Willis?
Prowadziłam właśnie zajęcia z Suwerenności Jednostki, tłumacząc, że obywatele wolnego społeczeństwa mają prawo robić z siebie kompletnych idiotów. Moi studenci nie kupowali tego.
Pytanie czy robienie z siebie idioty to życie zgodnie z biologią - czy jej modyfikowanie?
Cyklistki wydają się jednak idiotkami  - nie dlatego, że chcą wrócić do biologii, ale dlatego, że za niedogodności wynikające z niej – obwiniają mężczyzn.
Modyfikując - to nie Cyklistki  - tylko te drugie: feministki posunięte do absurdu.
Cytuj
Żeś mi przypomniała:
Ale co?
To chyba o latającej andropauzie? :-\
twarz Małgorzaty Braunek zepsuła mi młodzieńczą miętę do Oleńki. Nie to że M. B. była nie taka, tylko że unicestwiła wszystkie inne Oleńki mieszkające do tego czasu w mej głowie.
Co napisawszy, teraz dopiero wyłapuję, komu odpowiadam   :D
Czuję się unicestwiona.
Ale rozumiem – Olbrychski zabił mi wszystkich miętowych Kmiciców.
Edit: po namyśle - chyba chodziło jednak o Azję, ale dalej o Olbrychskiego:))
Cytuj
Widziałem zajawkę i mi się nie spodobała
Jako "Lem” może niezbyt, ale jako film SF - nie jest złe.
Albo nie było. Musiałbym wrzucić łans egein.

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2019, 11:30:03 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4727
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #588 dnia: Wrzesień 28, 2019, 11:30:02 pm »
Cytuj
Jako "Lem” może niezbyt, ale jako film SF - nie jest złe.
Albo nie było. Musiałbym wrzucić łans egein.
Zapomniałaś?
Może i obejrzę... w końcu już trochę lat minęło. Spróbuję jako film s-f, nie ekranizację Lema. ciekawe czy da sie tak odciąć w głowie?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2019, 11:32:24 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4849
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #589 dnia: Wrzesień 28, 2019, 11:31:30 pm »
Zapomniałam.
Ale zostało pozytywne wrażenie - nie takie, jak np. po Kongresie.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4727
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #590 dnia: Wrzesień 28, 2019, 11:36:07 pm »
Zapomniałam.
Ale zostało pozytywne wrażenie - nie takie, jak np. po Kongresie.
Nie wiem co gorsze, nie oglądać? - jak z Solarisem. Czy niedoogladać - folmanowy Kongres zacząłem i nie dałem rady dokończyć. Zwyczajnie - odpadłem na 3/4. Więc te wrażenie zostało, kiepskie.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4849
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #591 dnia: Wrzesień 28, 2019, 11:55:29 pm »
Zapomniałam.
Ale zostało pozytywne wrażenie - nie takie, jak np. po Kongresie.
Nie wiem co gorsze, nie oglądać? - jak z Solarisem. Czy niedoogladać - folmanowy Kongres zacząłem i nie dałem rady dokończyć. Zwyczajnie - odpadłem na 3/4. Więc te wrażenie zostało, kiepskie.
Spróbuj. Ja na Kongresie też odpadłam.

Wracając do wątku: o Lemie napisano, a właściwie napisała Justyna Sobolewska w "Książce o czytaniu":
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301702/ksiazka-o-czytaniu
W rozdziale "Markiza wyszła o piątej, czyli pierwsze zdanie" wspomina o pierwszym zdaniu z "Powrotu z gwiazd" : "Nie miałem niczego, nawet płaszcza"...które wrzuca czytelnika w sam środek zdarzeń.
Oraz "rozbiera" ową markizę i przywołuje znane słowa Lema na jej temat.
Zaś w rozdziale "Książki, których nie ma" napisała - oczywiście - o nieistniejących bibliotekach z Solaris i Wizji lokalnej oraz o Doskonałej próżni i Wielkości urojonej.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10262
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #592 dnia: Wrzesień 29, 2019, 12:05:36 am »
Trochę to wygląda jak z fizyką kwantową, ale np. twarz Małgorzaty Braunek zepsuła mi młodzieńczą miętę do Oleńki. Nie to że M. B. była nie taka, tylko że unicestwiła wszystkie inne Oleńki mieszkające do tego czasu w mej głowie.

Ja byłem jednak w Team Baśka (bez urazy, olka ;) ), i skażony na starcie, bo postrzegałem ją przez pryzmat ekranizacji ;).

Na wiki jest to "powiedzenie angielskie" ? Zasadniczo zgadzam się z Barańczakiem, ze jest to "oklepany aforyzm" i przykład jak idiotyczne mogą być przysłowia jeśli im się bliżej przyjrzeć.

Czyli kobiet.. Bo kojarzyło mi się jeszcze samousprawiedliwienie ojca trzech muszkieterów, który miał rzec, że wprawdzie historię gwałci, ale potomstwo z tego udane.

To inaczej – nie musiałby odchodzić  - gdyby Jarg był Jargową? Do której Rohan potajemnie żywiłby całkiem nie martwe uczucia? Inna wymowa końcówki?
Inne refleksje?

Ale czy musiałby zaraz żywić?

Ale co?
To chyba o latającej andropauzie? :-\

Wolałem dać to, choć tu - owszem - tylko na orbicie urzędowała (na którą wszakże musiała dotrzeć, pewnie dolecieć) niż osławiony striptease z "ST V" na obcej planecie dokonany. Ale skoro wolisz panie w pewnym wieku na statkach i stacjach odległych bytujące - proszę:
https://www.youtube.com/watch?v=M1tHYx_sr6o
https://www.youtube.com/watch?v=nNV7Ni9BWn8
https://www.youtube.com/watch?v=MWw5QFuhJZE

W rozdziale "Markiza wyszła o piątej, czyli pierwsze zdanie" wspomina o pierwszym zdaniu z "Powrotu z gwiazd" : "Nie miałem niczego, nawet płaszcza"...które wrzuca czytelnika w sam środek zdarzeń.

W kontekście tego, o czym tu gadamy - zwł. gołego zadka Kluneja - ciekawie się je odbiera 8).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2019, 03:46:17 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4727
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #593 dnia: Wrzesień 29, 2019, 07:11:07 pm »
Cytuj
Cytat: olkapolka w Wrzesień 28, 2019, 11:55:29 pm

    W rozdziale "Markiza wyszła o piątej, czyli pierwsze zdanie" wspomina o pierwszym zdaniu z "Powrotu z gwiazd" : "Nie miałem niczego, nawet płaszcza"...które wrzuca czytelnika w sam środek zdarzeń.

- W kontekście tego, o czym tu gadamy - zwł. gołego zadka Kluneja - ciekawie się je odbiera 8).
Dziwna hierarchia. Spodziewać by się można; bez majtek, bez spodni, bez portfela jako egzemplifikacji tej nicości  ::)
A tu w roli płaszcz!
I jak teraz żyć Panie Premierze?! - pyta ekshibicjonista
Czysty GOGol.
Cytuj
    Nie wiem co gorsze, nie oglądać? - jak z Solarisem. Czy niedoogladać - folmanowy Kongres zacząłem i nie dałem rady dokończyć. Zwyczajnie - odpadłem na 3/4. Więc te wrażenie zostało, kiepskie.

-Spróbuj. Ja na Kongresie też odpadłam.
Odpowiem dzieckiem - a, co! 
Spróbuję, ale jak zaszkodzi , to będzie Pani winaT (tupanie nóżęciem i bicie piąstkami) :D
 Tylko jeszcze znaleźć i złapać, z góry wiadomo że stracony, czas w miarę spokojny dla głowy...
A skoro już o książkach i walerianowej markizie
Cytuj
Wracając do wątku: o Lemie napisano, a właściwie napisała Justyna Sobolewska w "Książce o czytaniu":
Oni o Lemie? A Lem o nich. Stare, więc może już było
http://booklips.pl/zestawienia/16-wypowiedzi-stanislawa-lema-o-innych-pisarzach-i-ich-dzielach/

Wrzucam, bo akurat czytam "Hendersona - króla deszczu" i nie mogę się nadziwić... że Lemowi się to podobało.
No wprost markiza na markizie (a właściwie to markiz) wychodząca o przeróżnych porach, nie wspominając o szczegółach makijażu, uzębienia (z uwzględnieniem mostka na siekaczach - cały rozdział) garderoby i okolicznościach otoczenia (tak- są afrykańskie strusie!!!).
Może pod koniec? Coś? Ten świat w pigułce? Obiecany?
Po cichu liczę, stąd wciąż brnę (jak niegdyś wokół wieży w Combray) że jednak;
I są pisarze, którzy długo muszą bełkotać, nudzić, męczyć siebie i czytelników kolejnymi książkami, zanim sprzęgną w szczęśliwej chwili swoje rozbieżne potencje, aby dać Arcydzieło. (Są naturalnie jeszcze inny typy twórcy, ale trudno mi tak na poczekaniu w tę linneuszową typologię wkroczyć). Bellow jest raczej bliższy drugiemu niż pierwszemu modelowi”.
A co jeśli to ta druga książka? Ta z planetą?

W linku jest też odnośnik do solarisz, ale to później pójdzie - w muzycznym.  :)

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2019, 07:22:54 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4849
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #594 dnia: Październik 01, 2019, 07:59:43 pm »
Ja byłem jednak w Team Baśka (bez urazy, olka ;) ), i skażony na starcie, bo postrzegałem ją przez pryzmat ekranizacji ;).
Mnie? A za co? Grałam Oleńkę? :-\
Cytuj
Ale czy musiałby zaraz żywić?
Nie, nie musiałby. Zresztą Jargowa mogłaby przylecieć z koleżanką - od serca. Ale to zupełnie inna historia.
Cytuj
Ale skoro wolisz panie w pewnym wieku na statkach i stacjach odległych bytujące - proszę:
Dziękuję...ale ja o tej "Jargowej"...to tylko tak...
Dziwna hierarchia. Spodziewać by się można; bez majtek, bez spodni, bez portfela jako egzemplifikacji tej nicości  ::)
A tu w roli płaszcz!
I jak teraz żyć Panie Premierze?! - pyta ekshibicjonista
Czysty GOGol.
W tym tropie - ciesz się, że to nie nos...
Cytuj
Oni o Lemie? A Lem o nich. Stare, więc może już było
Nawet czytałam, tylko zdążyłam zapomnieć...ale zajrzałam, bo Joyce wydawał mi się nieco podejrzany:

„‚Ulisses’ jest płodem niesamowitej sprawności lingwistycznej i naśladowczej (wspaniały język i cudowna umiejętność zmiany poetyki narracyjnej w każdym z XVI rozdziałów).(…) ‚Ulisses’ to dla mnie przełomowy punkt, zwrot w historii nowożytnego pisarstwa, jako skręt ku galanterii lingwistycznej, jakem to zwykł nazywać”.

Byłaby to pochwała, po której JJ powinien wylądować w Bibliotece Lema...zajrzałam więc do listu i czytam dalej:

"Otchłanie pokazuje ta książka tylko między fallosami i otworami, do których można je wkładać. To nie ta właściwa otchłań, to nie adres, o który szło Dostojewskiemu. Tu zaczął się rozbrat. Więc mówię to o tyle do rzeczy, że należy wystrzegać się wykorzystania własnej sprawności językowej jałowo [podkreślenie z listu Lema - nie moje]. Jeśli się nie ma poza ekwilibrystyką lingwistyczną nic do pokazywania, lepiej by siedzieć cicho. To właściwie całe moje Credo."

Więc jak? Azali pochwała to...?:)
« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2019, 08:02:14 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10262
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #595 dnia: Październik 01, 2019, 08:54:47 pm »
Mnie? A za co? Grałam Oleńkę? :-\

Żarcik (solidarność Aleksander, itd.) ;).

Dziękuję

Nie ma za co... (Nawiasem: trzecia - najnowsza - z tych pań miała koleżankę od serca, a nawet żonę ;).)

ale ja o tej "Jargowej"...to tylko tak...

A ja w sumie rozwinę, a co tam. To, że Rohan by na Jargową, jak Stefan na Nosilewską, nie patrzył dałoby się w obecnej dobie na atut przekuć, i otwierać tym oczy niedowiarkom, mówiąc: patrzcie, inni się na teście Bechdel potykają, a my umiemy pokazać chopa z babą na czysto zawodowej płaszczyźnie, bo chcemy zaakcentować, że chłop jej do szczęścia niepotrzebny, tej Jargowej ;)
(Oczywiście wypadałoby z tą wykładnią po zaprzyjaźnionych mediach latać, żeby krytycy wiedzieli, że film robiony ze słusznych pozycji i łaskawiej oceniali 8).)

Więc jak? Azali pochwała to...?:)

Wygląda raczej na zmiażdżenie, ale nie jestem pewien czy do "Biblioteki..." - jeśli ten projekt żyw ;) - powinny trafiać tylko rzeczy jednoznacznie przez Lema chwalone. Może, po prostu, jakoś dla Mistrza istotne (o wysokim stopniu tej istotności, a więc i takie np. z którymi szczególnie mocno dyskutował, czy w inny sposób w nim zadrą tkwiły). I wtedy, na upartego, i "U." się tam załapie.
« Ostatnia zmiana: Październik 01, 2019, 11:13:58 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4849
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #596 dnia: Październik 03, 2019, 02:06:31 am »
Mnie właściwie nie chodziło o wpisywanie-nie-wpisywanie JJ na listę, tylko o sztukę doboru cytatów (wszak w świat poszło "o przełomie") - coś jak ta sztuka patrzenia:
http://ryms.pl/artykul_szczegoly/189/sztuka-patrzenia-krolik-to-czy-kaczka.html
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10262
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #597 dnia: Październik 03, 2019, 02:33:07 pm »
To mi przypomina jak męczyli się w wydawnictwie Rachocki i S-ka by dobrać na okładkę ballardowego "Zatopionego świata" cytat z Mistrza. Pochwalny, ale uczciwy, czyli oddający niejaką ambiwalencję stosunku S.L. do prozy J.G.B. Stanęło na:

"A jednak dobrze napisane bywają opowieści Ballarda"

A propos... Zawierający w/w cytat tekst "O ucieczce Lema - z żalem" - choć stary - nie był chyba linkowany?
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r1973-t-n1_(7)/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r1973-t-n1_(7)-s93-100/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r1973-t-n1_(7)-s93-100.pdf

Ta recenzja niedawnoodkrytego "Polowania" też nie?
https://niewinni-czarodzieje.pl/niekanoniczne-opowiadanie-stanislawa-lema
« Ostatnia zmiana: Październik 03, 2019, 03:42:38 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10262
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #598 dnia: Październik 24, 2019, 07:55:34 pm »
"Lektura obowiązkowa każdego lemologa", tak A. Smuszkiewicz nazwał wiadomą pracę Płazy:
http://rcin.org.pl/Content/63622/WA248_80765_P-I-30_smuszkiewicz-lektura_o.pdf
Hmm, może by temu Płazie osobny wątek dać (np. wydzielając to i owo z niniejszego)? Równie istotny, co Gajewska, tylko na innej płaszczyźnie...
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2019, 07:57:18 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

lemolog

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 356
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #599 dnia: Październik 25, 2019, 12:20:41 am »
"Lektura obowiązkowa każdego lemologa", tak A. Smuszkiewicz nazwał wiadomą pracę Płazy:

Chociaz Maciej Płaza z Poznania, ale jego ksiazka ma tytul "O poznaniu...", a nie "O Poznaniu..." jak w tej recenzji.  :)
Z pozostalym zgadzam sie...