Autor Wątek: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)  (Przeczytany 29727 razy)

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4840
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #165 dnia: Kwiecień 08, 2018, 07:37:32 pm »
Ja też ni w ząb nie wiem, o co wiesiolowi chodziło, poza tym, że miało mi to dać po krzyżu, co na wszelki wypadek pokornie przyjmuję.
No nie wiem, nie wiem...bo z liczby pojedynczej - przeszedł płynnie w mnogą - więc też zrobiłam rachunek sumienia...chyba, że chodzi o zwrot "Wy, kochany architekcie"? :-\

P.S. Miałam na myśli "zimę złą" 8)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10926
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #166 dnia: Kwiecień 08, 2018, 07:46:29 pm »
A to ciekawa interpretacja (i wy, i hu) :) . Rzekłbym twórcza. Co prawda muszę przyznać, że to drugie nie przemawia do mnie, ale to pewnie dlatego, że jestem do cna zdeprawowany.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

wiesiol

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1008
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #167 dnia: Kwiecień 08, 2018, 08:06:29 pm »
Muszę powiedzieć wiesioł, że rozbieram Twojego posta od paru godzin...i ni hu hu...kompletnie nie rzecz w tym kto pierwszy zauważył wpis w IPN - rzecz w tym jak ten wpis jest odczytywany.

Ja też ni w ząb nie wiem, o co wiesiolowi chodziło


Wy nie rozumiecie o co mi chodziło, ja nie rozumiem, co wy nie rozumiecie, tak więc to chyba najszybsza konkluzja na forum sie narodziła  8). Oglądałem niedawno powtórnie z przypadku "Przypadek" Kieślowskiego, to może naprowadzić na "zrozumienie". A jak to się skończy personalnie na forum w sensie bytności Kuzynki Pirxowej, to sie jeszcze zobaczy.
jak się mać skoro tego nikt nie pamięta

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4840
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #168 dnia: Kwiecień 08, 2018, 08:07:54 pm »
Uważasz, że obraziliśmy Kuzynkę Pirxa?

A to ciekawa interpretacja (i wy, i hu) :) . Rzekłbym twórcza. Co prawda muszę przyznać, że to drugie nie przemawia do mnie, ale to pewnie dlatego, że jestem do cna zdeprawowany.
Może po prostu nie wychowywałeś się na Konopnickiej...;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2018, 08:10:57 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #169 dnia: Kwiecień 12, 2018, 01:21:42 pm »
Tak mi się jakoś skojarzyło, co Stasiuk w jednym wywiadzie powiedział:

- /.../ Myślę, co bym zrobił, gdybym był Żydem i przeżył.
- I?
- Niewykluczone, że poszedłbym do UB. Jak Chaim Hirszman, któremu udało się wyskoczyć z transportu z Bełżca do Sobiboru. Był jednym z dwóch ocalałych na prawie 500 tys. Nie dziwię się, że po takim doświadczeniu poszedł do UB. Gdzieś musiał szukać schronienia. Zastrzeliła go nastoletnia dzieciarnia z organizacji niepodległościowej, kiedy już zresztą z UB się zwolnił. Dzień przed śmiercią składał zeznania o Bełżcu. Dnia następnego miał je kontynuować. Podziemie tyle nawojowało, że usunęło bardzo ważnego świadka zbrodni. Niewykluczone, że dzięki tym dzieciakom paru esesmanów uniknęło kary... Co za upiorny chichot historii. Jeden z dwóch ocalałych zostaje zabity przez Polaków w Lublinie, 100 km dalej od piekła, które cudem przeżył.
/.../
- Męczy mnie, że powiedział pan, że poszedłby do UB. Żeby się nie bać?
- Żeby to, co się stało, nigdy się nie powtórzyło. I pewnie po to, żeby poczuć namiastkę bezpieczeństwa. Przecież jak się wychodzi z takiego koszmaru jak wojna i Zagłada, to potrzeba jakiejś radykalnej wiary, by odzyskać sens życia w ogóle. Niektórzy pewnie utracili wiarę w Polskę. Bo nie potrafiła ta Polska nikogo ocalić? Swoich przecież Żydów? Swoich chłopów wcześniej nie potrafiła obronić przed losem niewolników? Samej siebie nie potrafiła ocalić? Rozumiem, że komunizm mógł uwieść Zygmunta Baumana, który w końcu zaczął się czuć w Polsce u siebie. Bo wcześniej, jak wspomina, ''wszędzie byli jedyni''. Bardzo możliwe, że i mnie by uwiódł. Niczego innego nie było. Bo co? Powrót do czasów przedwojennych? Wszystko od nowa? Jeszcze raz? Mogę podziwiać determinację wyklętych desperados, mogę sobie wyobrazić, co czuły chłopaki z Brygady Świętokrzyskiej, podpisując pakt z diabłem, czyli z Niemcami, pakt przeciw diabłu czerwonemu, ale jednocześnie widzę bezwyjściowość tamtej sytuacji, gdy nawet żaden dzień świstaka nie był możliwy. Była możliwa tylko śmierć. Ale wyobrażam sobie też tych, którzy przez sześć lat byli skazani na śmierć, żyli śmiercią, karmili się nią i gdy te sześć lat minęło, to bardzo chcieli żyć i sprawić, by te lata nigdy nie wróciły.
Im więcej o tym myślę, tym trudniej snuć mi oceny. Nie wiem, co bym zrobił. To są historie niewyobrażalne z naszej spokojnej perspektywy.

http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,14368869,Bo_przeciez_Jezus_byl_Polakiem.html

(Wybaczcie, nie chcę dolewać do ognia, ale trudno było od tego skojarzenia uciec, gdy już się pojawiło.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 12, 2018, 01:26:00 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Tanaka

  • YaBB Newbies
  • **
  • Wiadomości: 15
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #170 dnia: Maj 13, 2018, 01:35:07 pm »
Wojciech Orliński nominowany do Śląkfy za rok 2017 w kategorii Promotora/Wydawcy Roku.

"Trudno przecenić zasługi Wojtka w promocji twórczości samej postaci Stanisława Lema. Zaczęło się ponad dziesięć lat temu od znakomitego lemowskiego leksykonu „Co to są sepulki”. W 2016 r. powstał film „Autor »Solaris«” według Wojtkowego scenariusza (reżyserował Borys Lankosz), biograficzny, choć zawierający również niezwykłe inscenizacje fragmentów prozy Lema. Wreszcie w zeszłym roku Wojtek wydał biografię Lema „Lem. Życie nie z tej ziemi” – znakomitą i nieprawdopodobnie szczegółową. W ramach researchu do książki i filmu autor dotarł do archiwów rodzinnych, które państwo Lemowie (żona Barbara i syn Tomasz) udostępnili po raz pierwszy, a niektóre wręcz sami widzieli po raz pierwszy.

Kiedy w zeszłym roku miasto Kraków organizowało „urodziny Lema”, Wojtek był główną gwiazdą trzydniowych obchodów. Dostatecznie popularną, by na prowadzony przez niego spacer śladami Lema po Krakowie zjawiła się około setka chętnych – przypomnijmy, warszawiak oprowadzał lokalsów (i turystów) po Krakowie…

Wobec tego wszystkiego z satysfakcją nominuję Wojciecha Orlińskiego do nagrody Śląkfa w kategorii Promotora/Wydawcy Roku."
Piotr W. Cholewa

 
http://www.skf.org.pl/?p=988#more-988

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #171 dnia: Maj 13, 2018, 02:04:23 pm »
Warto dodać, że ładnie się składa rocznicowo, bo Śląkfę za rok 1987 otrzymał sam Mistrz (w kategorii Twórca Roku):
http://www.skf.org.pl/?page_id=58

Szkoda zresztą, że nagroda owa tak późno powstała, bo były czasy, w których Lem otrzymywałby ją rok w rok, bijąc wszelkie dukajowo-huberathowo-sapkowskie ;) rekordy.
« Ostatnia zmiana: Maj 13, 2018, 04:04:30 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #172 dnia: Wrzesień 13, 2018, 07:37:36 pm »
Linki medialne - płatne - nie mogę przeczytać  - zostaje wyobraźnia:)
/.../
A np. recenzję Vargi chętnie bym przeczytała - zwłaszcza, że on z tych świeżo nawróconych - na Lema:)

Tekst Vargi właśnie rocznicowo ubezpłatnili:
http://www.newsweek.pl/kultura/ksiazki/stanislaw-lem-zycie-i-tworczosc-pisarza-w-ksiazce-wojciecha-orlinskiego,artykuly,432780,1.html
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #173 dnia: Maj 01, 2019, 09:49:03 am »
Mam wrażenie, że nie było linkowane (przynajmniej w w wersji YT), a przeglądarka (wiadomo, wadliwa, ale...) mnie z tego przekonania nie wyprowadza:
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #174 dnia: Czerwiec 19, 2019, 10:06:57 am »
Przywykłem już do tego, że Gugla wypluwa pewne rzeczy gdy się tego najmniej spodziewam, często po latach, i dziś chciałbym się z Wami podzielić paroma takimi wykopaliskami.

Zacznę od odniesienia się do tez, które tu ongiś Kuzynka Pirxa stawiała:
Z tego co na ten temat napisał Orliński wynika, że nie ma żadnych dowodów, że Lem to "Korzenie" czytał komukolwiek we wczesnych latach 50. Nikt, ale to kompletnie nikt tego potem po latach nie wspominał ani słowem, chociaż musiałoby to być niesamowite przeżycie właśnie z uwagi na ten grożący topór. Orliński wprawdzie marudzi w przypisie, że może zapis w dzienniku Szczepańskiego o sztuce kukiełkowej dotyczy właśnie "Korzenia", ale to mocno naciągane.
Myślę, że gdyby u Lema było obecne takie rozróżnienie "wierzę w ideę, ale obecna realizacja mi się nie podoba", to u Szczepańskiego by o tym były jakieś aluzje, a Orliński już by się postarał, żeby te aluzje przerobić na dowód, że Lem był antystalinowsko nastawiony.

Otóż nie trzeba nawet czytać dzienników Szczepańskiego, wystarczy wpaść na tekst na Culture.pl o nich:
https://culture.pl/pl/dzielo/dziennik-oficjalnego-nie-marksisty
By stwierdzić, że 1. obowiązuje jednak wykładnia, iż wspomniane przedstawienie kukiełkowe (owszem, po imieniu nie nazwane) to było (najpewniej) "Korzenie", 2. Szczepański był antykomunistą na tyle zajadłym, programowym i świadomym (świadomym zbrodni ustroju mianowicie), że z fanatykiem stalinizmu, o bycie którym Kuzynka Lema posądzała, wspólnego języka by nie znalazł (psychologiczne nieprawdopodobieństwo by to było) a z Mistrzem się latami przyjaźnił.

Tekst ów to pierwsze niespodziewane znalezisko. Drugim jest fragment "Życia nie z tej ziemi" (tytułowej bijografii):
http://www.instytutksiążki.pl/fragmenty,polecamy,36918,lem--zycie-nie-z-tej-ziemi.html
W którym W.O. wyraźnie (przy lekturze książki to przeoczyłem, nie mam pamięci do oczywistości) datuje "Korzenie" na wczesnokrakowski (tożsamy w czasie z rządami Ziutka S.) okres życiorysu Mistrza, dodając jeszcze, że Lem - choć ateista - przylgnął do towarzystwa "TP", bo ofiarowało ono najwięcej swobody intelektualnej, a najmniej odgórnie wmuszonych propagandowych oparów (wierzący ślepo w Stalina wybornego i w ogóle swobody takiej by nie potrzebował, a w religiantach z "Tygodnika" widziałby element wywrotowy, który nie gnije w więzieniu tylko z braku miejsc; pamiętajmy, że były to czasy, w których ojciec b. znanej pani reżyser, zapłacił potem zresztą tragiczną cenę za swoją wiarę, zaszczuwał prof. Tatarkiewicza za mniejsze odchylenia od linii, a dwu słynnych później filozofów, wtenczas podpór ustroju, jeden z nich także Tatarkiewicza atakował, nosiło nagany).

Albo więc Kuzynka czytała "Życie..." jeszcze mniej uważnie niż ja, albo... cóż... świadomie wpierała nam nieprawdę.


Edit:
And one more thing, teraz a propos doktora Samuela: we wspomnianym raz czy drugi ziemkiewiczowym "Pieprzonym losie kataryniarza" bohater negatywny, przedstawiciel - jakżeby inaczej - żydopostkomunomasonerii ;), opowiada o swoim protoplaście takimi oto słowami:

"Nawet nie wiem, gdzie żyli moi przodkowie wcześniej, ale w każdym razie pradziadek znalazł się na Litwie. W dwudziestym czy jakoś tam kazali tam wszystkim przyjąć litewskie nazwiska, więc zrobił się, od nazwy wsi, Birulisem. Potem zgarnęli go hitlerowcy, a kiedy jakimś cudem przeżył, dostał taki wybór, że albo przybierze polskie nazwisko i zamieszka w UB na piętrze, albo zostanie w piwnicy."

Skoro zatem, jak widać, nawet czołowa gwiazda neoendeckiego dziennikarstwa potrafi przyznać, jak skomplikowane bywały powojenne losy, to nie wypada tego nie wiedzieć.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2019, 02:01:02 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #175 dnia: Wrzesień 10, 2019, 07:36:33 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

lemolog

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 355
  • I love YaBB 1G - SP1!
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #176 dnia: Wrzesień 10, 2019, 08:04:50 pm »

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10239
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #177 dnia: Listopad 15, 2019, 03:26:36 pm »
Apropośny drobiazg jaki Gugla na brzeg oceanu informacji właśnie mi wyrzuciła:
http://biblioteka.gorakalwaria.pl/651-48d6c1e2bdf34-80901-p_1.htm

Przytaczam głównie dla ładnej podlinkowej laurki wystawionej Mistrzowi (którą zacytuję):

Osoba Stanisława Lema to samograj dla każdego, kto by się nim nie zajął. Wielki talent pisarski, arcyciekawa osobowość, nowatorstwo, niesamowite poczucie humoru, olbrzymia niezależność, a także mądrość i wysokie standardy moralne. Stanisław Lem jest wielkim skarbem polskiej kultury i tak już pewnie zostanie na długi czas.
« Ostatnia zmiana: Listopad 15, 2019, 03:56:52 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki