Autor Wątek: Ja, Remuszko :-)  (Przeczytany 111382 razy)

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #855 dnia: Listopad 16, 2019, 10:12:22 pm »
@ LA

Nie istnieje jedyna kategoryczna (tak-nie) odpowiedź na Pana pytanie.

@ Omnes

Właśnie przyszedł mi do głowy (jest taki wątek?) zarys projektu fenomenalnego widowiska pod roboczym tytułem „Sondaż obywatelski”, w którym telewidzowie (dowolnej telewizji) wypełnialiby ON LINE najdrażliwszą ankietę społeczno-obyczajowo-polityczną. Pytania zadawaliby – na zmianę – zaproszeni do studia zwolennicy Rządu i Prezydenta ORAZ Opozycji, a wyniki natychmiast ukazywałyby się na ekranie. Ku konfuzji jednych i zadowoleniu drugich. Niech się schowa „Kropka nad i”, „Warto rozmawiać”, "Alarm", „Tomasz Lis”, "Uwaga" i inne takie. Że to żaden reprezentatywny sondaż, tylko atrakcyjna zabawa? Tak jest!!! Można z tego uczynić telewizyjny przebój.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #856 dnia: Listopad 17, 2019, 06:51:31 pm »
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg78466#msg78466

Zgodnie z zapowiedzią:

Każdy tekst – zwłaszcza składający się z wielu słów - można napisać NIECO inaczej. Gdy jednak proszę kogoś o opinię na temat mej WŁASNEJ produkcji, zależy mi tylko na wskazaniu ewentualnych błędów rzeczowych, grubych byków, oczywistych sprzeczności itp. Przykładowo: JR pisze, że Remuszko korespondujący z Lemem był wówczas młodym dobrze zapowiadającym się dziennikarzem, i choć ja o sobie ówczesnym mam całkiem odmienne zdanie, uznaję i szanuję święte prawo Autora do jego oczywistej i suwerennej licentia poetica.

Tak rozumując, ośmielę się skomentować albo dodać coś, co uważam za istotne.

1. Szlachetny Recenzent był łaskaw napisać co napisał z własnej nieprzymuszonej woli - nie na moją prośbę lub choćby sugestię. Moja wdzięczność jest niezmienna i ogromna :-)

2. Pan Profesor pisze że “Stanisław Lem jest wyraziście najpopularniejszym polskim pisarzem w skali światowej. Świadczy o tym liczba przekładów jego dzieł”. Uważam, że tu powinien być dwukropek i moje słowa dobrze ponad tysiąc, oraz moja fraza z książki: Potem jest długo długo nic, a potem następni w rankingu, którzy mają przekładów dwa-trzy RAZY mniej (jacyś tam Kapuścińscy, Gombrowicze, Miłosze, Sapki, Mrożki czy Szymborskie).

2. W innym miejscu Pan Profesor ocenia: Dla Remuszki jest to cios poniżej pasa, bo od początku widział wymianę listów jako pisemną dysputę. Otóż ZUPEŁNIE NIE DLATEGO!!! W rzeczywistości dlatego, że listy Lema solo musiałyby być dla czytelnika po prostu niezrozumiałe.

3. Na koniec Dostojny Recenzent podaje, iż w Dodatkach, które zamykają tom, znajduje się wywiad mówiący o postępowaniach cywilnych wszczętych przeciwko Remuszce przez tak zwane czasopisma opiniotwórcze. Po pierwsze, ten wywiad jest o czymś ZUPEŁNIE INNYM. Po drugie, w tym wywiadzie nie ma ani słowa o żadnych procesach. Po trzecie, nikt nigdy nie wszczął dotychczas przeciwko mnie żadnego „postępowania cywilnego” (ani karnego) – a mam już 72 lata!

I to by było na tyle :-)
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10946
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #857 dnia: Listopad 17, 2019, 07:13:37 pm »
hipoteza o kolektywnym autorstwie dzieł Lema, może zostać odrzucona nie inaczej jak z powodu braku potwierdzających faktów i argumentów
Nie można odrzucić hipotezy z braku potwierdzających faktów ;) .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #858 dnia: Listopad 17, 2019, 08:34:57 pm »
Tak.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #859 dnia: Listopad 19, 2019, 12:15:50 pm »
10 maja 2020

To jest wiedza dostępna dla każdego, kto umie posługiwać się internetem (i chce mu się w nim pogrzebać).

Prezydentów RP mieliśmy dotąd sześciu (Jaruzelski, Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski i Duda). Za niedługo wybierzemy głowę państwa siódmy raz.

Pięcioletnia kadencja pana Andrzeja Dudy rozpoczęła się 6 sierpnia 2015, gdy złożył on ślubowanie przed Zgromadzeniem Narodowym (art. 130 Konstytucji). Kadencja ta zakończy się więc 6 sierpnia 2020.

Marszałek Sejmu wyznacza  wybory prezydenckie na dzień ustawowo wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż 100 dni i nie później niż 75 dni przed upływem kadencji prezydenta urzędującego. To z kolei oznacza (według kalendarzowej arytmetyki), że wybory muszą się odbyć między 27 kwietnia 2020 a 22 maja 2020. 

W tym okresie są cztery dni ustawowo wolne od pracy: 1, 3, 10 i 17 maja. Marszałek Sejmu musi wskazać jeden z nich. Ale kiedy musi wskazać?  Nie wcześniej niż 7 miesięcy i nie później niż 6 miesięcy przed końcem kadencji Andrzeja Dudy (art. 289 Kodeksu Wyborczego), czyli między 6 stycznia a 6 lutego przyszłego roku.

Jeśli jednak wykluczyć dni świąteczne (1 i 3 maja oraz 31 maja – Zielone Świątki), właściwie jedynym niekłopotliwym terminem pozostaje 10 maja, z ewentualną drugą turą 24 maja.

Kto może być głową państwa? Teoretycznie każdy spośród około (GUS) 25 milionów polskich obywateli, którzy ukończyli 35 lat i korzystają z pełni praw wyborczych do Sejmu – pod dodatkowym warunkiem, że uzyskali wstępne pisemne poparcie przynajmniej stu tysięcy rodaków (art. 127 Konstytucji).

Praktyka demokracji na całym świecie jest jednak inna. W wyborach prezydenckich startuje najwyżej kilku kandydatów (zazwyczaj liczonych na palcach jednej ręki) oraz cieszących się poparciem rozmaitych potężnych środowisk politycznych, gospodarczych i oczywiście medialnych. Ze względu na znane nadwiślańskie podziały, nie pisnę tu ani słowa o niczyich konkretnych szansach, choć swą prywatną wyrazistą opinię oczywiście mam.

Polska konstytucja – podobnie jak amerykańska czy rosyjska – dopuszcza tylko dwie kadencje głowy państwa. Czy popierany przez partię rządzącą obecny prezydent ma z góry wyborczą przewagę? Niekoniecznie, o czym dobitnie świadczy wygrana właśnie Andrzeja Dudy z ubiegającym się o drugą kadencję pewniakiem Bronisławem Komorowskim.

R.

pjes: wciąż czekam na odważnych https://forum.lem.pl/index.php?topic=1473.msg78593#msg78593
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 710
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #860 dnia: Listopad 19, 2019, 08:05:47 pm »
hipoteza o kolektywnym autorstwie dzieł Lema, może zostać odrzucona nie inaczej jak z powodu braku potwierdzających faktów i argumentów
Nie można odrzucić hipotezy z braku potwierdzających faktów ;) .
Mniemam, że TAKĄ hipotezę jednak można - w trybie wyjątkowym - odrzucić ;)
In dubio contra...

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #861 dnia: Listopad 19, 2019, 08:31:42 pm »
Teoretycznie - nie można, praktycznie - można. Jesteśmy ludźmi.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #862 dnia: Listopad 21, 2019, 11:49:01 pm »
Proponuję utworzenie prestiżowego Medalu Lema, przyznawanego raz w roku osobie szczególnie zasłużonej dla polskiej kultury, nauki i filozofii przez dziesięcioosobową kapitułę, w której skład wchodziliby prezesi SPP, ZLP, PAN i PAU, rektorzy Uniwersytetów Lwowskiego, Jagiellońskiego i Moskiewskiego, minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, minister Kultury oraz pan Tomasz Lem lub wskazany przezeń juror.
 
Wyróżniony Medalem dostawałby dwie nagrody towarzyszące: 100 000 złotych oraz komplet dzieł wszystkich Mistrza wydany przez „Agorę” lub „Wydawnictwo Literackie”.
 
Pierwszy Medal Lema byłby przyznany w setną rocznicę urodzin Genialnego Myśliciela i Pisarza, we wrześniu 2021 roku.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #863 dnia: Listopad 25, 2019, 07:01:07 pm »
Nic nie mówiłem przez prawie rok.

Książka nosi tytuł „Lem-Remuszko. Korespondencja 1988-1993”, liczy 207 stron formatu B-5, a ukazała się w styczniu 2019
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=5702

Tłem ogólnym jest całe Forum, które – jak rozumiem – za cel główny postawiło sobie wszechstronne oświetlenie postaci Stanisława Lema.

Tła szczegółowe są trzy: naprzód prosta kwietniowa wzmianka liva o pojawieniu się książki i majowa zwięzła recenzja maźka, pół roku później zaś obszerna recenzja prof. Rzeszotnika dla dra Franza Rottensteinera:
https://forum.lem.pl/index.php?topic=1583.msg78466#msg78466

Mówiąc szczerze, jestem potrójnie zbulwersowany: naprzód złą prywatną reakcją na tę książczynę pana Tomasza Lema i forumowego arendarza pana Wojciecha Zemka, potem brakiem jednowyrazowego choćby kindersztubowego odmrugnięcia pana profesora Jerzego Jarzębskiego oraz pana Tomasza Fiałkowskiego), wreszcie totalnym milczeniem forumowych P. T. Niedobitków.

Stanisław Lem był bez wątpienia renesansowym geniuszem XX wieku w skali światowej. Forum jest – by zacytować .chmurębezcenną skarbnicą wiedzy o Nim, zresztą jedyną we Wszechświecie. Wędrujący po tej gigantycznej encyklopedii mają świadomość, że o Lemie powiedziano już bodaj wszystko, a nawet jeszcze więcej. Dla porównania: komusza dwunastotomowa WEP liczy sto milionów znaków, a forumowe statystyki informują o prawie stu tysiącach wpisów umieszczonych w ponad tysiącu rozmaitych wątków. Ostatnie forumowe wróble rozdziobują z przejęciem ostatnie okruszki po okruszkach.

W tym stanie rzeczy znienacka ukazuje się nikomu dotąd nieznana korespondencja Mistrza. Jego własne słowa sprzed ćwierć wieku (czas  przemiany PRL w III RP, rozpad ZSRR), podane na drukowanej tacy wraz z oryginalnymi faksymiliami. Kilkadziesiąt listów. Wydawałoby się, że dla internetowych rzesz lemolubów będzie to jakieś wydarzenie. Nie mówię, że na miarę odkrycia fresków z Faras albo zwojów z Qumran, no, ale na pewno novum, które powinno wywołać odruchowe naturalne zainteresowanie czytelników i badaczy.

Tymczasem co się dzieje? Zapada cisza. Totalna.

Owszem, mój wordowski plik z „następczą” skrupulatnie notowaną oficjalną korespondencją mejlową Zemek-Remuszko liczy około dwudziestu stronic znormalizowanego maszynopisu, ale nie chcę go tu zamieszczać (choć chętnym wyślę na priva).

W tych książkowych kilkudziesięciu listach Mistrza nie ma nic intymnego, wstydliwego ani gorszącego. Ot, wyrażone unikatowym językiem szczere opinie (na najrozmaitsze tematy) wolnego człowieka żyjącego w wolnym kraju Tyle że te sądy wygłasza nie jakiś przeciętny Polak, lecz współczesny intelektualny da Vinci! Czy dzisiejsze odkrycie nieznanych oryginalnych listów Leonarda  – świadectw jego osobowości i jego epoki – też przeszłoby bez echa?

Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem. Nie rozumiem. Nie mam pojęcia. Jednak, jako urodzony zwolennik wolności słowa i pluralizmu opinii, uważam za swój obowiązek to publicznie powiedzieć.

Stanisław Remuszko
« Ostatnia zmiana: Listopad 25, 2019, 08:57:40 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 283
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #864 dnia: Listopad 26, 2019, 09:50:31 am »
Mogę odpowiedzieć za siebie - mnie to kompletnie nie interesuje, cenię przede wszystkim książki Lema. Przeczytałem niedawno jego korespondencję z Ewą Lipską (Boli tylko, gdy się śmieję), co zrobiłem tylko dlatego, że mi ją sprezentowano (sam bym nigdy nie kupił). Było to dalece rozczarowujące (jakieś błahostki, jakieś szkolne żarty językowe, wtf?!), podobnie jak kiedyś np. doraźna lektura pojedynczych felietonów, które Lem pisywał (już nie pamiętam do którego z pism: Przekroju czy Przeglądu?).

Zresztą dotyczy to także innych twórców - interesują mnie przede wszystkim ich dzieła, a nie autorzy, w każdym razie oni jedynie w ograniczonym zakresie.
Ken sent me.

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #865 dnia: Listopad 26, 2019, 09:11:29 pm »
Zmierzone prawie 300 wyświetleń w ciągu ostatniej doby. Dzięki za zainteresowanie :-)

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #866 dnia: Listopad 27, 2019, 03:30:12 pm »
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2019, 05:43:00 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #867 dnia: Listopad 28, 2019, 07:01:11 pm »
O Lechu Kellerze (nick kagan) każdy lemolub może sobie myśleć co chce, lecz forumowiczom nie powinno być obojętne, iż sporządził on trzystustronicowego ilustrowanego pedeefa, który zawiera biografię naszego Mistrza. Posty kagana wędrują do wyszalni, ale wydaje mi się, iż ta wersja biografii jest warta przynajmniej przejrzenia. Nieproszony pan Keller przysłał mi dziś tego pedeefa, przejrzałem go, i wydaje się mi, że to będzie ciekawa lektura – jako rzecz o Stanisławie Lemie i rzecz o Lechu Kellerze.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #868 dnia: Listopad 30, 2019, 02:05:42 pm »
Po czym poznać, że ABW/CBA  głosi prawdę? Z tym jest kłopot, bo po niczym poznać się nie da. Służby specjalne są legalnie wyposażone w unikatowe narzędzia do podsłuchów, podpatrywań, fałszerstw, wkręcania agentów, inscenizacji, knucia itp. Z mocy prawa działają skrycie. Z budżetu państwa dostają ogromne pieniądze. Zatrudniają tysiące ludzi (GUS).
Co jest gwarancją, że te instytucje lub ich fragmenty nie „spiskują przeciwko” (cokolwiek „przeciwko” oznacza)? Że nie biorą dyskretnego udziału po stronie jednych w grze przeciwko  drugim?
Nie ma żadnej takiej gwarancji.
Poselska komisja ds. służb to demokratyczny pic na wodę fotomontaż, gdyż, z uwagi na fizykę i zdrowy rozum, siedem osób spotykających się od czasu do czasu żadną miarą nie jest w stanie nadzorować wielotysięcznej rzeszy jawnych i tajnych (współ)pracowników, którzy dla dobra Rzeczpospolitej zasuwają ile trzeba dzień w dzień przez okrągły rok. Rzymianie pytali: quis custodiet ipsos custodes? Identyczny problem mają tajne służby wszystkich państw świata, od potężnych Chin, Rosji i USA zaczynając, na jednokilometrowym Watykanie kończąc.   
Dlatego ja bym się nie przejmował tym "zawiadomieniem prokuratury" złożonym ponoć przez CBA w sprawie przestępczego prezesa NIK pana Mariana Banasia. [Media współpracujące ze służbami nie podają, notabene, ani treści tego zawiadomienia, ani gdzie to zawiadomienie trafiło, ani kto (imię i nazwisko) je podpisał. Taka tajność jest wygodna dla knujących, ale ujmuje wiarygodności kontrolerom]
Przypomnę na koniec, że najwyższym prawem w Polsce jest Konstytucja, której art. 42 gwarantuje panu Banasiowi niewinność do czasu prawomocnego wyroku sądu, art. 205 zaś – nieusuwalność przez sześć lat kadencji. Dzielny i (zakładam) czysty jak łza pan Banaś może spać spokojnie. Ewentualny prawomocny wyrok nie zapadnie wcześniej niż za sześć lat, choćby podły Kaczor i jeszcze podlejszy Ziobro na głowach stawali :-)

P.S.
Pan Bóg wezwał przed swe oblicze Putina, Trumpa i Kaczora, oznajmił im, że za tydzień będzie koniec świata, i odesłał ich na ziemię. Podzielili się tą wiedzą z bliskimi:
Putin – mam dwie wiadomości. Obie złe. Bóg istnieje, a za tydzień będzie koniec świata.
Trump – mam dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą. Bóg istnieje, ale za tydzień będzie koniec świata.
Kaczor – mam dwie wiadomości. Obie dobre. Bóg istnieje, a ja będę rządził do końca świata.
   
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 8053
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #869 dnia: Listopad 30, 2019, 03:41:19 pm »
@ kagan

Nie straszę, nie grożę i nie ostrzegam, tylko uprzejmie proszę, aby Pan bez zaproszenia nie wchodził na moje podwórko.

R.
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )