Autor Wątek: O muzyce  (Przeczytany 621978 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10178
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3255 dnia: Listopad 16, 2019, 11:30:40 am »
Z przyjemnością odnotuję, że coś nas jeszcze - poza miłością do Lema, ofkors - łączy. Też cenię Haydna.

Ale pierwszym heavymetalowcem nie był Beethoven, tylko Bach:
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2019, 11:49:54 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2391
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3256 dnia: Listopad 17, 2019, 09:22:45 am »
Beethoven skomponował tylko 9, no góra 10 symfonii, a Haydn aż 106. Kto był pańskim zdaniem lepszym kompozytorem symfonii - Ludwik czy Józef?

Nie odpowiem za Remuszkę, ale wyrażę swoje zdanie. Otóż ja preferuję symfonie Haydna od tych skomponowanych przez Beethovena.
Klasyk Haydn działa na mnie kojąco, w przeciwieństwie do porywczego romantyka Beethovena. Spotkałem się z humorystyczną opinią, iż Beethoven był pierwszym heavymetalowcem, gdyż z powodu swojego namiętnego stylu, ale i stopniowej głuchoty, uderzał w klawisze fortepianu, niczym współczesny gitarzysta w struny wiosła elektrycznego. Coś w tym jest.

Gitarzysta to raczej szarpie niż uderza. A wysilać się mnie musi, bo ma wzmacniacz. Jak się spoci, to od podskakiwania  ;D

Q,
a co to - drugie - za prostoduszny kiczor?  ::)


Z innej beczki

« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2019, 09:34:40 am wysłana przez HokoPoko »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4692
    • Zobacz profil
Odp: O muzyce
« Odpowiedź #3257 dnia: Listopad 17, 2019, 07:45:42 pm »
A to jeszcze dziwniejsze i nawet pasuje na podsumowanie dnia:
The HU - Yuve Yuve Yu
Nie sprawdzałam co faktycznie ten tytuł znaczy, bo taki mi pasuje;)
Coś tam zerknąłem, że mongolski pisany cyrylicą, próbuję czytać i... witaj Tłumaczu G.  :)
Mongołowie o mongolskości współcześnie. Ale fajniste, też wizualnie;  z rozpędu pociągnąłem następny totemiczny, natomiast tak wąska formuła zapewne na wiele nie pozwoli.  Pokojarzyli do naszego Żywiołaka, który też szybko się "wyczerpał" w takim folk-rocku, choć przecież jedna płyta znakomita...była tu wielokrotnie, zatem z podobnej beczki ale inne -  i chyba też z tym pytaniem o miejsce dawnego w dzisiejszym.

« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2019, 07:50:06 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią