Autor Wątek: Ja, Remuszko :-)  (Przeczytany 1543118 razy)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14232
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1440 dnia: Marca 01, 2026, 02:58:11 pm »
Nie napisałem żadnego postu w obronie Remuszki, to były posty w obronie logiki. Uprzejmie proszę o niewciskanie dziecka w brzuch, lecąc Remuszką. W chwili, kiedy próbujesz suflować w ten sposób swoje tezy Twoja wartość jako dyskutanta spada w moich oczach. Remuszki nikt nie oskarżył, więc nie podał, bo nie było przewodu sądowego. Ja nie podałem, bo mi się nie chce. Jeśli to jest dla Ciebie dowód ostateczny, skoro on nie podał i ja nie podaję, że "Remuszko pomówił NYT" - to niech tak zostanie. Natomiast jeśli nie jest to jakaś Twoja fatalna fascynacja to możesz sam poszukać, np. za jakie informacje NYT przepraszał, możesz uznać z dużą dozą pewności, że skoro sam NYT przepraszał to prawdopodobnie miał za co. Jak już bym wytaczał takie armaty jak Ty to najpierw bym to sprawdził, żeby nie narazić się na niewypał. Po co tak się rozpisujesz o sądach dodatkowo plącząc coś o kradzieży, dobrze, że o kazirodztwo nie zahaczyłeś, ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład. Remuszko musiałby podać przykład fejkniusa. Jeden na każdego zainteresowanego. Możesz uważać, że nie jeden a np. tysiąc trzeba, ale j. polski ma tę właściwość, lub Remuszko był tak sprytny (niewykluczone), że wystarczyłoby przy tej konstrukcji zdania po jednym.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 408
    • Zobacz profil
Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1441 dnia: Marca 01, 2026, 07:14:57 pm »
Nie napisałem żadnego postu w obronie Remuszki, to były posty w obronie logiki. Uprzejmie proszę o niewciskanie dziecka w brzuch, lecąc Remuszką. W chwili, kiedy próbujesz suflować w ten sposób swoje tezy Twoja wartość jako dyskutanta spada w moich oczach. Remuszki nikt nie oskarżył, więc nie podał, bo nie było przewodu sądowego. Ja nie podałem, bo mi się nie chce. Jeśli to jest dla Ciebie dowód ostateczny, skoro on nie podał i ja nie podaję, że "Remuszko pomówił NYT" - to niech tak zostanie. Natomiast jeśli nie jest to jakaś Twoja fatalna fascynacja to możesz sam poszukać, np. za jakie informacje NYT przepraszał, możesz uznać z dużą dozą pewności, że skoro sam NYT przepraszał to prawdopodobnie miał za co. Jak już bym wytaczał takie armaty jak Ty to najpierw bym to sprawdził, żeby nie narazić się na niewypał. Po co tak się rozpisujesz o sądach dodatkowo plącząc coś o kradzieży, dobrze, że o kazirodztwo nie zahaczyłeś, ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład. Remuszko musiałby podać przykład fejkniusa. Jeden na każdego zainteresowanego. Możesz uważać, że nie jeden a np. tysiąc trzeba, ale j. polski ma tę właściwość, lub Remuszko był tak sprytny (niewykluczone), że wystarczyłoby przy tej konstrukcji zdania po jednym.

Remuszko oskarżył/pomówił NYT o publikowanie kłamliwych informacji - „fejkniusów”, ty napisałeś w jego obronie osiemnaście postów, ale nie potrafisz podać ani jednego przykładu takiego „fejkniusa”.

Chciało ci się napisać osiemnaście postów, a "nie chce ci się" podać jednego przykładu?
I "bronisz logiki"?
« Ostatnia zmiana: Marca 01, 2026, 07:21:32 pm wysłana przez Cetarian »

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14232
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1442 dnia: Marca 02, 2026, 09:24:44 am »
Jeśli próbujesz mi wejść na psychikę to uprzedzam, że mam to w głębokim poważaniu. Natomiast jeśli sam nie chcesz sprawdzić meritum - to widocznie jest to jednak Twoje zaślepienie i zafiksowanie.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 408
    • Zobacz profil
Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1443 dnia: Marca 07, 2026, 10:33:54 pm »
Jeśli próbujesz mi wejść na psychikę to uprzedzam, że mam to w głębokim poważaniu. Natomiast jeśli sam nie chcesz sprawdzić meritum - to widocznie jest to jednak Twoje zaślepienie i zafiksowanie.

Cierpliwie powtarzam, że w przypadku pomówienia ciężar dowodu spoczywa na (potencjalnym) sprawcy/pomawiającym.

Czego nie rozumiesz w tak prostej konstrukcji?


maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14232
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1444 dnia: Marca 08, 2026, 09:34:46 am »
To znaczy czego nie rozumiesz w poniższym cytacie:
ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład. Remuszko musiałby podać przykład fejkniusa.
?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 408
    • Zobacz profil
Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1445 dnia: Marca 08, 2026, 10:19:37 am »
To znaczy czego nie rozumiesz w poniższym cytacie:
ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład. Remuszko musiałby podać przykład fejkniusa.
?

Remuszko musiałby podać, ale nie podał żadnego.

Ty napisałeś w obronie Remuszki dwadzieścia postów i też nie podałeś żadnego.

Bo żadnego nie znasz.

Ergo: Remuszko pomówił  NYT

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14232
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1446 dnia: Marca 08, 2026, 02:46:11 pm »
Zanim jednak ten wyrok stanie się prawomocny to chciałem zapytać, czy Twoim zdaniem ten mój zacytowany cytat:

"ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład."

ma dokładnie takie sam sens i znaczenie jak ten:

"Cierpliwie powtarzam, że w przypadku pomówienia ciężar dowodu spoczywa na (potencjalnym) sprawcy/pomawiającym."

?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 408
    • Zobacz profil
Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1447 dnia: Marca 08, 2026, 08:17:14 pm »
Zanim jednak ten wyrok stanie się prawomocny to chciałem zapytać, czy Twoim zdaniem ten mój zacytowany cytat:

"ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład."

ma dokładnie takie sam sens i znaczenie jak ten:

"Cierpliwie powtarzam, że w przypadku pomówienia ciężar dowodu spoczywa na (potencjalnym) sprawcy/pomawiającym."

?

Jeżeli znasz chociaż jeden przykład „fejkniusa”, opublikowanego przez NYT, to go podaj, tu i teraz.

Jeżeli nie znasz, to przyznaj, że Remuszko pomówił NYT. 


akond

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 199
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1448 dnia: Marca 08, 2026, 08:39:43 pm »
Ależ masz, Maźku, anielską cierpliwość...

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 408
    • Zobacz profil
Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1449 dnia: Marca 08, 2026, 09:02:27 pm »
Ależ masz, Maźku, anielską cierpliwość...

Raczej wytrwałość w nieodpowiadaniu na proste pytanie, czy potrafi podać przykład "fejkniusa" opublikowanego przez NYT, czy nie.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14232
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Ja, Remuszko :-)
« Odpowiedź #1450 dnia: Marca 09, 2026, 08:22:58 am »
No dobra, jestem niedobry (i tylko udaję cierpliwego), ale co z odpowiedzią na to moje proste pytanie:

Cytuj
Zanim jednak ten wyrok stanie się prawomocny to chciałem zapytać, czy Twoim zdaniem ten mój zacytowany cytat:

"ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład."

ma dokładnie takie sam sens i znaczenie jak ten:

"Cierpliwie powtarzam, że w przypadku pomówienia ciężar dowodu spoczywa na (potencjalnym) sprawcy/pomawiającym."

?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Cetarian

  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 408
    • Zobacz profil
Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1451 dnia: Marca 09, 2026, 03:24:20 pm »
No dobra, jestem niedobry (i tylko udaję cierpliwego), ale co z odpowiedzią na to moje proste pytanie:

Cytuj
Zanim jednak ten wyrok stanie się prawomocny to chciałem zapytać, czy Twoim zdaniem ten mój zacytowany cytat:

"ja to już dawno napisałem - A twierdzi nieprawdę o B, B podaje go do sądu, A musi wykazać że nie był gołosłowny: to jest podać przykład."

ma dokładnie takie sam sens i znaczenie jak ten:

"Cierpliwie powtarzam, że w przypadku pomówienia ciężar dowodu spoczywa na (potencjalnym) sprawcy/pomawiającym."

?

Te dwa twierdzenia robią wrażenie tożsamych.
Ale:
Jeżeli rozumiesz, że ciężar dowodu spoczywa na (potencjalnie) pomawiającym, czyli w tym przypadku na Remuszce, on nie żyje, a ty podjąłeś się jego obrony, to:

albo podaj ten przykład „fejkniusa”, jeśli go masz,

albo przyznaj, że go nie masz.

A może czekasz, aż NYT wytoczy spadkobiercom Remuszki pozew o symboliczną złotówkę? (Bo dużo więcej chyba po nim nie zostało, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego talent do inwestycji, o czym niedawno wspominałeś.)

I wtedy wyciągniesz „fejkniusa” z szuflady?

Obaj wiemy doskonale, że NYT nie wytoczy procesu.

Już prędzej antarktyczne lodowce roztopią się do gołej skały.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14232
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Dobre słowo o Putinie
« Odpowiedź #1452 dnia: Dzisiaj o 09:40:52 am »
Te dwa twierdzenia robią wrażenie tożsamych.
Żeby nie ciągnąć "wrażeń" w odpowiedzi na proste pytanie - wg mnie są tożsame co do sensu i skutku. Jeśli się nie zgadzasz to napisz.
Tym samym wracamy do pkt. 11 mojej wyżej zamieszczonej listy. Do 10 pkt. ustalaliśmy o co Ci właściwie chodzi, wreszcie przed pkt. 11 wyrzekłeś, że o art 212 k.k. i w tymże punkcie napisałem to, co do czego masz wrażenie, że się z tym zgadzasz (że oskarżony o pomówienie musi wykazać, że nie był gołosłowny, a konkretnie, że Remuszko oskarżony przez np. NYT o pomawianie gazety o fejkniusy - musiałby wykazać jakiś fejknius. Który by potwierdził, że NYT publikuje fejkniusy.

Jeśli obaj tak to rozumiemy już w pkt 11 to o co chodzi w dalszych Twoich wpisach zaczynających się od "dalej nie rozumiesz..." itd? Których było trochę, a nie wiadomo po co, bo teraz w końcu masz wrażenie, że zgadzasz się w tej konkretnej kwestii (kto ma przedstawić dowód w sprawie o pomówienie) już w pkt. 11?

Dalej, zdajesz sobie sprawę, że kwestia, czy ja znam jakiś fejknius np. z NYT nie ma żadnego znaczenia w kwestii, czy Remuszko pomawiał, lub nie, NYT? Czy dowodem dla Ciebie, że A pomówił B jest to, że C nie podaje powodu, którym kierował się A? To się by nie ostało w sądzie jako dowód winy A.

Wreszcie o co Ci chodzi? O fakt, na ile można go dziś uprawdopodobnić, że mógł Remuszko znać jakiś fejknius NYT - czy jesteś zafiksowany na idei, że Remuszko był ruskim trolem? Bo jeśli chodzi o fakt, w tak konkretnie, ściśle już postawionej sprawie, że zadajesz sobie pytanie, czy skoro:

- Remuszko wygłosił tezę, że m.in. NYT opublikował fejknius
- to czy Remuszko mógł był głosząc to mieć dowód, czyli przykład fejkniusa

- to na Twoim miejscu (podkreślam, jeśli chodzi Ci o fakt) SAM BYM TO SPRAWDZIŁ - zwłaszcza nimbym napisał, że "po prostu zależy mi na tym, żeby obraz Remuszki w oczach tych paru osób, które tutaj zaglądają, był w miarę kompletny i zrównoważony".

Nie ja, tylko TY, bo TY stawiasz tezę a nie ja - i zapewniam Cię, że znajdziesz, tylko musisz się minimalnie przyłożyć. Nie tak bardzo mocno przyłożyć, poszukaj za jakie niesprawdzone doniesienia sam NYT przepraszał. To chyba możesz uznać za bezdyskusyjne przyznanie się do mis- czy disinformation. Ale to nie moja sprawa, tylko Twoja, o ile chodzi Ci o "równoważenie", a nie skakanie po leżącym.


Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).