Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 675827 razy)

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 983
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2565 dnia: Sierpień 01, 2020, 11:33:17 pm »
Ślepowidzenie Watts:
Wampiry postanowiły zjeść ludzi. Taki jest temat tej książki.
Replikatory rozwiązują problem wyposażenia, którego nie brakuje.
Co do ufoków (o naszemu zwanych nolkami) to ten pomysł, że odbierają sygnały, nie rozumieją i uznają że wojna jest słaby. Atakują w kosmosie na piechotę i nie mają pojazdów. Powinni jakąś technologię mieć.
Ten cały Roschach to w zasadzie po co jest? Umknęło mi to. I te świetliki. Ufoki żyją w nim ale po co go rozbudowują? Latanie przez niego w atmosferze karła o masie 10 Jowiszów jest słabe.

Załoga: pomysł zwiadu bojem czyli zaatakowania owej instalacji i zwiadu bojem jest słaby. Za mało ich jest. Nie odmrozili nawet pozostałych, którzy mogli pomóc. Ten złom w główkach zasilany jest czym?Autor idzie na łatwiznę ograniczając załogę tak, żeby fabularnie ogarnąć.
W końcu na czym stanęło? Wysadzili się razem z tym ufem czy nie wysadzili?
Jest dalszy ciąg?

PS: Fajnie że się żrą miedzy sobą

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2566 dnia: Sierpień 01, 2020, 11:47:03 pm »
Wampiry postanowiły zjeść ludzi. Taki jest temat tej książki.

Cieszę się, że w końcu nie tylko ja mówię, że król może i nie jest nagi (tak surowy dla Wattsa bym nie był), ale niekompletnie ubrany - z pewnością 8).

Co do ufoków (o naszemu zwanych nolkami) to ten pomysł, że odbierają sygnały, nie rozumieją i uznają że wojna jest słaby. Atakują w kosmosie na piechotę i nie mają pojazdów. Powinni jakąś technologię mieć.

Autor usiłuje pokazać istoty rozumne, ale nie samoświadome, co ma tłumaczyć ich niekomunikatywność i lekkie szafowanie własnym życiem, ale, że Lemem jednak nie jest, wychodzi mu to naiwnie*.

* Inna sprawa, że lemowski portret GOLEM-a też nie był w pełni konsekwentny.

Ten złom w główkach zasilany jest czym?

Pewno konwencją (gibsonowskiego) cyberpunku, który nie zadawał takich pytań ;D.
A serio: trzeba sobie najwidoczniej dośpiewać jakieś b. wydajne bateryjki w stylu terminatorowym. Przypuszczalnie nieźle ekranowane.

Jest dalszy ciąg?

Tak, "Echopraksja" się zwie.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 983
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2567 dnia: Sierpień 02, 2020, 11:53:25 am »
Echopraksja jest jeszcze gorsza.
Umyka mi sens podejmowanych tam działań. Tj w Ślepowidzeniu mamy kosmolot którego nieliczna załoga musi działać samodzielnie bo jest daleko od Ziemi. Tutaj też mamy kosmolot którego załoga działa samodzielnie ale jest blisko Ziemi.
Czemu mamy partyzantkę? Ludzkość wysłała w poprzedniej części Tezeusza ale potem już nic nie wysłała. To jest dziwne, ten 2 statek też by poleciał sądząc z opisu. Nie poleciał. Czemu ci dwuizbowcy konspirują? Nie mogli powiedzieć ludzkości, czego się domyślili? Czemu zabrali ze sobą wampirzycę, która jest im zbędna? Kto ich bije?
Z tego co zrozumiałem to nie są jedyni dwuizbowcy na Ziemi? Co na to inni?

A ten Ikar to ma widoki na istnienie w tym miejscu, gdzie się znajduje? Słońce go nie wykończy? I wszelakie życie?
Totalny brak związków przyczynowo-skutkowych

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2568 dnia: Sierpień 19, 2020, 11:10:00 am »
Narzekałeś, Hoko, że klasycznej fantastyki nie piszą... Piszą, tylko trzeba wiedzieć, w którym kierunku szukać ;).
https://www.fahrenheit.net.pl/literatura/opowiadania/julij-burkin-diamentowy-chlopiec/
https://www.fahrenheit.net.pl/literatura/opowiadania/wadim-rudenko-bonus-dla-nowozenca/
(Nic wielkiego, pierwsze opowiadanko jakby w tradycji Strugackich, drugie - bardziej Bułyczow, czy nawet Bułhakow. Oba błahe, ale mam wrażenie, że mogą Ci się spodobać*.)

* Autor pierwszego, skądinąd, umuzykalniony człowiek:
https://www.last.fm/pl/music/Julij+Burkin
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2544
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2569 dnia: Sierpień 19, 2020, 01:19:26 pm »
Co to jest "klasyczna fantastyka"? I gdzie narzekałem?

ps,
nie bardzo mi się podoba  ::)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2570 dnia: Sierpień 19, 2020, 01:54:26 pm »
Co to jest "klasyczna fantastyka"?

Taka, gdzie:
problemy tworzą podstawę fabuły, a nie romans/sensacja/kryminał umieszczony w kosmosie - co chyba jest obecnie normą dla większości tzw. science-fiction.
[W drugim - pomyślnikowym - członie zacytowanego dopatrzyłem się narzekania (tak jak i w naszych starszych dialogach, gdyśmy o paniach Bujold i Roberts gawędzili).]

Aha: jasne, cytując od środka manipuluję trochę treścią Twojej wypowiedzi, bo z kontekstu wynikało, że chodzi o problemy naukowe, niemniej zdolności potomków centauryjskich osadników z pierwszego opowiadanka, i elektromagnetyczna moc pana z drugiego, jakkolwiek dowolnie zmyślone, łapią się od biedy, jako intersubiektywnie obserwowane w światach utworów, do kategorii fenomenów podległych badaniu naukowemu.

nie bardzo mi się podoba  ::)

Mnie też średnio, ale wśród ślepych... (No i przyznasz, że klimat fantastyki z naszych młodych lat tam czuć.)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2020, 02:05:36 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2544
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2571 dnia: Sierpień 19, 2020, 02:05:53 pm »
jakkolwiek dowolnie zmyślone, łapią się od biedy, jako intersubiektywnie obserwowane w światach utworów, do kategorii fenomenów podległych badaniu naukowemu.


jesteś pewien, że rozumiesz, co napisałeś?  ::)

zresztą mniejsza, banialuki i tyle.

większość fantastyki to tylko rozmaite wersje kosmicznego mordobicia; takie coś niechby pół wieku temu jakiś fantastyk wymyślił

https://niebezpiecznik.pl/post/jak-zrobic-wytrych-na-podstawie-dzwieku-klucza-wkladanego-do-zamku/


Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2572 dnia: Sierpień 19, 2020, 02:20:08 pm »
jesteś pewien, że rozumiesz, co napisałeś?  ::)

No, że SF, nawet - zostańmy przy tej nazwie - klasyczna, to w sumie b. prosty do tworzenia gatunek. Starczy opisać jak zmaterializował się w powietrzu i spadł na miasto, miażdżąc je, gigantyczny pomidor, potem - bazując na znajomości stosownych procedur - kilka zdań dorzucić o tym, jak teren obstawiało wojsko, wreszcie - streścić hipotezy postawione przez przybyłych na miejsce uczonych (grunt by dobrze język nauki podrabiały), na koniec zaś - od punktu poprzedniego wychodząc - zasiać pewną nutkę filozofującej (bo nawet niekoniecznie zaraz filozoficznej) wieloznaczności, i utwór jak ta lala... A, że upadek pomidora bzdurny? Nie takie bzdury konwencja przyjęła...

(Przy czym, owszem, wypowiedziałem tę prostą prawdę dość napuszonym jezykiem, jednak ustawodawcy, który orzekł, że prostytucja została ekskludowana poza krąg zdarzeń relewantnych podatkowo nie przebiję, choć się starałem, inspirację czerpiąc ;).)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 19, 2020, 08:34:44 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2544
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2573 dnia: Sierpień 20, 2020, 06:17:03 pm »
Dobra, niech będzie - chociaż co ustawodawca miał na myśłi, to widzę od razu, a u Ciebie ni dudu  :)

A może taki wynalazek gdzieś w sf był opisany?

https://audioxpress.com/news/droplabs-introduces-ep-01-audio-enabled-footwear-for-gaming-music-and-movies

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5369
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2574 dnia: Sierpień 20, 2020, 06:26:27 pm »
Dobra, niech będzie - chociaż co ustawodawca miał na myśłi, to widzę od razu, a u Ciebie ni dudu  :)

A może taki wynalazek gdzieś w sf był opisany?

https://audioxpress.com/news/droplabs-introduces-ep-01-audio-enabled-footwear-for-gaming-music-and-movies
Siedmiomilowe buty? :-\;)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2575 dnia: Sierpień 25, 2020, 03:03:42 pm »
Ładne podsumowanie postępu w zakresie uczących się maszyn, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich lat:
https://science.sciencemag.org/content/369/6506/915
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 983
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2576 dnia: Wrzesień 07, 2020, 03:57:08 pm »
Malezjańska Księga Poległych
 Co to w ogóle jest? I nie ma tam nic o Malezji

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2577 dnia: Wrzesień 07, 2020, 04:24:29 pm »
Malezjańska Księga Poległych
 Co to w ogóle jest?

Cykl? To zależy czego szukasz - jeśli jednego z bardziej złożonych worldbuildingów w fantasy, którym Dukaj się ongiś zachwycił (z odrobiną refleksji historiozoficznej w roli bonusa) - możesz być zadowolony. Jeśli fantastyki z wyższej literacko półki - niekoniecznie (stylistycznie autor wyrabia się pod koniec, a i antropomorfizacja bytów nadludzkich i pokrewne bolączki swoje robią).
Ale... co się będę powtarzał... ;)
https://forum.lem.pl/index.php?topic=138.msg76720#msg76720

Tytuł? Nawiązanie do owej legendarnej księgi, w której Napoleon (więc i to do Łysiaka się pętli? ;) ) miał spisywać nazwiska poległych za jego sprawę...

I nie ma tam nic o Malezji

Za to pojawia się tam - w tytule zresztą też :P - Malaz:
https://malazan.fandom.com/wiki/Malaz_Island
https://malazan.fandom.com/wiki/Malazan_Empire
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 983
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2578 dnia: Wrzesień 07, 2020, 04:53:05 pm »
Żartowałem sobie. Napiszę coś więcej po remoncie

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11541
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2579 dnia: Wrzesień 07, 2020, 05:37:54 pm »
Ja się, z kolei, napatoczyłem na powieść "Władcy świtu" Zimniaka (który kiedyś robił za polskiego nowofalowca, a teraz - po etapie flirtu z fantasy - usiłuje robić za kontynuatora tradycji lemowskiej, tj. poważnej, SF). Początek taki sobie:
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6848
Założenia... dziwne. Ale recenzje raczej pozytywne:
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6886
https://www.fahrenheit.net.pl/ksiazki/recenzje/fantastyczne/kim-bedziemy-o-swicie/
https://polter.pl/ksiazki/Wladcy-switu-c27519
http://geek-woman.blogspot.com/2014/11/wadcy-switu-andrzej-zimniak-recenzja.html
Dlatego biorę się, by sprawdzić jak to smakuje.

Edit:
Przeczytałem. Autor stracił mnie na etapie zwanego antropicznym (choć wywiedzionego raczej z efektu obserwatora) krystalizowania się wszechświatów wokół bohaterów i solarek (których nazwa ma je kojarzyć z tworami pewnego Oceanu, choć ich korzeni szukać należy raczej w smithowej "Grze w szczura i w smoka" i w cardowych "Dzieciach umysłu"), jednak potem częściowo odzyskał. Z tym, że nie jest to Lemowa powieść według Zimniaka, prędzej dukajowa. Taka sama techgnostycka droga od (teoretycznie) nikogo do tytana dyktującego reguły całemu Wszechświatowi, podobna magia przebrana za naukę (nawet dwie - bo i możliwości protagonisty, i cała zabawa z wyższymi wszechświatami i witerią - skądinąd ten podział materii na żywą, półżywą i martwą jest minimum podejrzany fizycznie, choć - na osłodę - da się przeprowadzać pewne analogie i do zbystrowania, i do Teorii Trzech Światów), identyczne neofeudalizmy i podniesienie kto-kogo do rangi reguły ostatecznej (co i w "Perfekcyjnej...", i w "Innych pieśniach" było). Zresztą nie tylko dukajowa, bo i paraleli do "Fenomenu Kosmosu" Chruszczewskiego można się doszukać - tu również ludzkość (czy postludzkość) robi za kosmiczny, a nawet multiversalny constans i koronę sworznia, czy jakoś tak ;), a celem jej Gozmozu przebóstwienie. Przy czym dość ciekawy (choć nie do końca przemyślany - co z magazynowaniem wspomnień?) jest - zasadniczo podebrany od bakterii - patent na osobniczą prawie-nieśmiertelność i seks nie służący prokreacji, a innym celom.
(Skądinąd, w świetle tego, jak A.Z. podejście J.D. - i Huberatha - do SF krytykował, zastanawiam się czy nie mamy do czynienia z wyrafinowanym żartem.)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2020, 05:33:02 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki