Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10
71
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 07, 2026, 05:01:07 pm »
Programy: Apollo versus Artemis.

Najważniejszym elementem lotu Artemis II jest to, że statek NIE wszedł na orbitę Księżyca.

Nie wszedł, w odróżnieniu od statku Apollo 8, który, ponad pięćdziesiąt siedem lat temu, w grudniu 1968 roku, w pierwszym w historii locie poza niską orbitę Ziemi, wszedł na orbitę Księżyca.

Nie widzę innego wytłumaczenia, jak tylko takie, że decydenci NASA uznali, że statek jest na tyle zawodny, że załoga miałaby zbyt wielką szansę nie wrócić z tego lotu.
Bo jeśli się wejdzie na orbitę, to potem trzeba z niej zejść, żeby wrócić na Ziemię.

Oczywiście, jestem absolutnym przeciwnikiem hurra-optymistycznych decyzji w stylu takim, że debeściaki polecą na drzwiach, nawet lekko przemrożonych, co kosztowało życie siedmiu osób z załogi Challengera.
Katastrofa Columbii to kwestia bardziej złożona, nie potrafię ocenić, czy były realnie jakieś możliwości załatania dziury w skrzydle, ale, gdyby filmy ze startu przeanalizowano od razu, w ciągu godzin od startu, to załoga przynajmniej miałaby szansę spróbować.
Nie pamiętam, czy mieli dość paliwa, żeby podejść do ISS i tam poczekać na przysłanie innego promu.
 
Więc, jeśli decydenci w NASA obawiali się, że wejście Artemis II na orbitę Księżyca byłoby zbyt ryzykowne, to słusznie zarządzili lot po ósemce.
Natomiast chwalenie się pobiciem rekordu odległości od Ziemi, to żenada, gęsta jak ciepły asfalt.
 
Wejście na orbitę Księżyca w locie Artemis II było zbyt ryzykowne, a jednocześnie administrator NASA zapowiada test lądownika w przyszłym roku i lądowanie na Księżycu za dwa lata  - podczas zaledwie trzeciego lotu załogowego w programie Artemis.   

https://www.theguardian.com/us-news/2026/apr/05/alien-life-nasa-jared-isaacman-artemis-ii

“The next mission, Artemis III, is scheduled for launch in mid-2027. Isaacman said. “That’s where we’re going to test the same spacecraft with our lunar landers, followed up in 2028 by Artemis IV, where we’re going to use this spacecraft to transfer crew to the landers and put American astronauts back on the surface of the moon”

W tej sytuacji warto przypomnieć, że pierwsze lądowanie na Księżycu nastąpiło w trakcie piątego lotu załogowego Programu Apollo. (W okresie październik 1968 r. – lipiec 1969 r.)

Apollo 7 - test modułu dowodzenia i serwisowego na orbicie Ziemi;       
Apollo 8 - pierwszy lot modułu dowodzenia i serwisowego poza orbitę Ziemi z wejściem na orbitę Księżyca (na dziesięć okrążeń); 
Apollo 9 - test lądownika księżycowego (Lunar Module, wymawiany „Lem”, chociaż „ekskursja” wypadła z nazwy) na orbicie Ziemi;
Apollo 10 - test lądownika księżycowego na orbicie Księżyca z zejściem na 50.000 stóp, czyli ca piętnaście kilometrów nad powierzchnią Księżyca;
Apollo 11 – pierwsze lądowanie.
73
DyLEMaty / Odp: Eksploracja Kosmosu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 07, 2026, 01:49:24 pm »
74
DyLEMaty / Odp: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 07, 2026, 11:08:03 am »
@maziek.

Galileusz zobaczył cztery największe księżyce Jowisza prawie dziewięćdziesiąt lat po tym jak niewielka część ekipy Magellana wróciła do domu, udowadniając doświadczalnie, że Ziemia jest kulą.

Do 1992 roku, czyli zanim Wolszczan odkrył pierwszą planetę pozaukładową, odkryto trzynaście księżyców Jowisza, siedemnaście księżyców Saturna, piętnaście księżyców Urana, osiem księżyców Neptuna i dwa księżyce Marsa.

Do roku 1910 odkryto co najmniej trzydzieści osiem asteroid (nie licząc Plutona).
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_exceptional_asteroids#Largest_by_diameter

*
Osiem planet, krążących wokół Słońca, co najmniej pięćdziesiąt sześć księżyców, krążących wokół planet, co najmniej trzydzieści osiem asteroid (a zapewne o wiele więcej, biorąc pod uwagę postępy w budowie teleskopów pomiędzy 1910 r. a 1992 r.) krążących wokół Słońca, w sumie ponad sto obiektów.

Znaliśmy tylko jeden układ gwiazda – obiekty ją otaczające, ale tych obiektów było wiele

Poszukiwanie planet pozaukładowych było trudne technicznie, ze względu na ich rozmiary w stosunku do gwiazd, które obiegają, i w stosunku do odległości od Układu Słonecznego/obserwatorów, ale sam fakt, że istnieją, nie był żadną sensacją.

Organizmy jednokomórkowe pojawiły się na Ziemi około trzy miliardy osiemset milionów lat temu (podaję za Brianem Coxem), z czego można wnosić, że mogą pojawiać się relatywnie często, tam gdzie spełnione są minimalne warunki.     
Ale (w jedynym znanym nam przypadku) przejście od pojedynczych komórek do cywilizacji używającej m.in. teleskopów i rozmaitych urządzeń wykorzystujących fale elektromagnetyczne, trwało te trzy miliardy osiemset milionów lat, to prawie jedna trzecia czasu trwania Wszechświata.
A po drodze były rozmaite wydarzenia, które mogły wyzerować licznik.

Jednak cywilizacja techniczna z szansą na kontakt, albo choćby na jednostronne wykrycie, musi używać fal elektromagnetycznych.
Musi czy nie musi to kwestia dyskusyjna,

Jeśli nie musi, to jak się będzie kontaktowała?

*
Warto przy tym pamiętać, że hapeesom, wychowanym na rozmaitych startrekach i supermanach (kosmita), nie chodzi o to, czy jakaś cywilizacja nadaje z odległości stu, dwustu, czy pięciuset lat świetlnych, tylko, żeby w końcu pokazano ten statek, ukrywany przez CIA/US Army w bunkrze na wiadomej pustyni.

*
Zbiór hapeesów ma (nieprzypadkowo) bardzo dużą część wspólną ze zbiorem osób, które z dumą mówią o sobie „Zawsze byłem noga z matmy”. (Niektórzy badacze twierdzą nawet, że części niewspólne tych zbiorów zmierzają do zer).

Dlatego hapeesy nie zadają sobie pytania: Ile energii potrzeba, żeby przemieścić jedną tonę z układu odległego od Ziemi o sto (lub więcej) lat świetlnych w pobliże Ziemi?
To oczywiście zależałoby od prędkości przelotowej, do której należałoby ową tonę rozpędzić, a potem wyhamować.
Ale żeby podróże nie trwały w nieskończoność, wypadałoby latać z prędkościami „podświetlnymi”, powiedzmy, 0,9c.
Ile ta energia by kosztowała?
Nawet po cenach przedwojennych, czyli z lutego br.

*
Może jednak ufoki przylatują na skróty, „wormhole”-ami?
No, może, z tym, że, póki co, jedyna znana „wormhole”, to ta wygryziona w mózgu Roberta Kennedy’ego jr.

https://www.npr.org/sections/goatsandsoda/2024/05/09/1250201358/rfk-jr-brain-parasitic-worm-tapeworm-kennedy

“"A worm ... got into my brain and ate a portion of it and then died."
These are words nobody wants to say.
They were spoken by a U.S. presidential candidate. According to a 2012 deposition, uncovered and reviewed by The New York Times, Robert F. Kennedy Jr. said he sought medical attention after experiencing mental fogginess and memory loss. Eventually, he said, a doctor helped him determine a brain abnormality found on a scan was caused by a worm.”

77
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 05, 2026, 11:42:08 am »
Porównanie orbit Apollo 8, Artemis 1 i 2:
78
Hyde Park / Odp: Teraz to już jestem bardzo wstrząśnięty...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 04, 2026, 02:04:17 pm »
Nie ma już nic świętego; tylko czekać, aż poza Ziemię takie praktyki wykroczą...
https://wiadomosci.wp.pl/gang-przewodnikow-w-himalajach-oszustwa-na-wielka-skale-7271527994308800a
79
Hyde Park / Odp: Życie astronautów to nie jest bajka...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 03, 2026, 12:22:43 am »
80
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 02, 2026, 07:52:30 pm »
Dowcip lovecraftowski, a może bardziej matematyczny?
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10