przypuszczam, że gdyby Ciebie wsadzić do Oriona też byś tak - pod nastrojem chwili - gadał, a do właściwego Ci astrosceptycyzmu wrócił po lądowaniu).
Skoro wiesz lepiej niż ja sam, co ja powiedziałbym w danej sytuacji, to dyskusja wydaje się zbędna …
Astronauci z Artemis II wygadywali żenujące głupoty, na czele z „
Założymy firmy” p. Koch.
**
@
maziekOrion jest większy od modułu dowodzenia programu Apollo.
Czy jest lepszy?
W większym statku zmieściła się toaleta i czwarty astronauta.
Statek, który ma toaletę, na pewno jest lepszy od statku bez toalety, zwłaszcza jeśli toaleta działa (z czym były problemy).
Nawiasem:
Załóżmy, że toaleta dla programu Artemis została zaprojektowana pięć lat temu.
Do tego czasu astro- i kosmo-nauci spędzili na ISS około trzydzieści osiem tysięcy dni.
Zdrowy człowiek zazwyczaj wykonuje „numer dwa” raz dziennie.
To znaczy, że do 2021 roku na stacji wykonano „numer dwa” trzydzieści osiem tysięcy razy.
I dziewięć tysięcy razy na promach, które zadebiutowały w 1981 roku, czterdzieści pięć lat temu.
I ta … baza doświadczeń nie okazała się wystarczająca do skonstruowania toalety, która będzie działała bezawaryjnie przez dziesięć dni?
*
Program Apollo przewidywał trzyosobową załogę, dwóch ludzi do lądowania na Księżycu i trzeciego do tego, żeby pozostał w module dowodzenia, głównie po to, żeby w razie potrzeby zrealizować jeden z osiemanstu scenariuszy poszukiwania ascent stage "LeM-a" na nieplanowej orbicie.
Na szczęście wszystkie sześć „ascent stage” lądowników (czyli chyba "startowniki"?), które wystartowały z Księżyca, wchodziły na zaplanowaną, prawidłową orbitę i w związku z tym połączenie z modułem dowodzenia w celu przejścia astronautów i przeniesienia wiadomych skrzynek z kamieniami odbywało się bez problemów, ale warto pamiętać, że pilot modułu dowodzenia miał ze sobą gruby folder z opisem tych osiemnastu scenariuszy, przy czym Collins przyznał w swojej książce, że przetestował w symulatorze tylko część tych bardziej prawdopodobnych, ale wszystkich było osiemnaście.
W Programie Artemis w każdej misji na Księżycu ma lądować dwóch (dwoje) astronautów.
To jakie zadania ma (mieć) ten czwarty astronauta?
Mamy komputery dwadzieścia tysięcy razy szybsze (tylko?), niż te z Programu Apollo i o wiele lżejsze.
Cały system sterowania (silnikami/statkiem) można nie tylko zdublować, ale zkwadruplować albo i zoktuplować, a i tak będzie lżejszy niż jeden komputer z Programu Apollo.
Prawie na pewno w razie potrzeby można by skutecznie przeprowadzić poszukiwania „ascent stage” (lub Starshipa) w trybie autonomicznym lub zdalnym, a już na pewno powinien wystarczyć do tego jeden astronauta.
Jeśli tak, to ten czwarty jest tylko zbędnym balastem. Dzięki temu że moduł dowodzenia programu Apollo był trzyosobowy, był on lżejszy od Oriona i można było wystrzelić na jednym Saturnie V moduł dowodzenia, moduł serwisowy i lądownik i wykonać lot na Księżyc.
*
Jeśli chodzi o poprawki kursowe, to, ile dobrze pamiętam, zazwyczaj planowano cztery (w locie w jedną stonę), ale był taki lot, w którym wystarczyło zrobić jedną.