Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - olkapolka

Strony: 1 ... 318 319 [320] 321 322 ... 353
4786
Lemosfera / Re: Skrzynie doktora Corcorana
« dnia: Maj 29, 2010, 01:25:18 pm »
Co można powiedzieć więcej o zerze niż to, że jest zerem (czyli nic), a o nieskończoności, że jest nieskończonością (też nic?).

Roznicy nie wytlumacze...o zerze mam zbior pusty;) ale z problemem nieskonczonosci matematycy i filozofowie borykaja sie od starozytnosci.Mnie sie cos kojarzy ze od odkrycia liczb niewymiernych ten problem stal sie pierwszoplanowym...od Arystotelesa,Leibniza po Cantora (ktoren o ile to powiazanie jest prawda...tak slyszalam;): przez paradoksy swej teorii mnogosci stracil zdrowie psychiczne).Znalazlam taki krotki (traktuje nawet za skrotowo wiele problemow ale mozna sie troche zorientowac w czym w ogole sprawa)...Cantor zwlaszcza bardzo w wersji mini ale zawszec cos i bardzo przystepny esej w temacie nieskonczonosci:
http://www.pg.gda.pl/~mrucka/pierwiastek/esej_filo.pdf

P.S. W ogole ruszylam ten temat bo lubie i kojarzy mi sie (od sredniej szkoly kiedy probowalam zapamietac te nazwe) Lemowo gdyz symbol nieskonczonosci przedstawiony za pomoca krzywych to inaczej lemniskata...np Bernoulliego (ten od rach prawdopodobienstwa...z "tych" Bernoullich;)).
Moze ktos mialby chec opowiedziec cos wiecej w tym temacie (moge sie mylic ale zdaje sie mi ze Godla/Goedla tu brakuje):)

4787
Lemosfera / Re: Skrzynie doktora Corcorana
« dnia: Maj 28, 2010, 07:23:08 pm »
Moze nie zostaniemy niczym Dante ze swoim: Nescio quid;)


P.S.
Term lubi z nagła wpaść, wrzucić odbezpieczony granat, wypaść i z drugiej strony drzwi trzymać klamkę ;) .

No Panie mazieju...ryzykowne zagranie...w najlepszym przypadku mozna zostac z klamka w dloni i mina a la Groucho Marx;)

4788
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Maj 27, 2010, 05:23:31 pm »
i - czy na sali jest lekarz? - "Bum bum bum bum I wan't you in my room". Uff, skończyli....)
[/quotte]

 To bylo wezwanie na lezakowanie (w wersji bezstresowe wychowanie)... ::)

4789
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Maj 26, 2010, 04:04:55 pm »
Właśnie, może to jest okazja, by zadać pytanie: jak w ogóle postrzegacie Czas?

Proustowo;)

4790
Lemosfera / Re: Skrzynie doktora Corcorana
« dnia: Maj 26, 2010, 03:54:11 pm »
Z innej beczki:a ja sobie mysle ze slowo "wiara" jest tutaj demonizowane i wystepuje w formie drazniaco-plachtowej;)Pewnie dlatego ze ma silne konotacje z religia....a abstrahujac od religii: wiara to przeciez nic innego jak przeswiadczenie/opinia/zdanie w temacie w ktorym nie mamy niezbitych dowodow np skrzynie.Stad to iz ktos wierzy( w tym sensie) w ktoras ze skrzynkowych opcji nie implikuje wiary w sensie religijnym a wyraza jeno jego zapatrywanie na swiat w ktorym zyje - cos jak napisal dzi:pragmatyczny wybor.W takim znaczeniu kazdy z nas w cos wierzy.
 W religii zas jesli ktos wierzy to przyjmuje pewien system (w tym postac Kreatora do ktorego mozna a nawet wskazanym jest sie zwracac w modlitwie) jako pewnik  i nie chodzi tutaj wg mnie o chcenie czy wiedze o istnieniu czegos/kogos - tylko o przyjecie a priori pewnych zalozen tego systemu (cytowalam gdzies Witkacego w tym temacie).
A propos widomego znaku od domniemanego Stworcy w postaci depozytu na koncie (ktory to postulat pojawia sie w dyskusji periodycznie;)) to bladzi mi po glowie taki cytacik z Durrenmattowej "Wizyty starszej pani":
BURMISTRZ: Moi panowie, miliarderka jest nasza jedyna nadzieja.
PASTOR: Procz Boga.
BURMISTRZ: Procz Boga!
NAUCZYCIEL: Ale od Pana Boga nie dostaniemy pieniedzy.
;)

 

4791
Lemosfera / Re: Skrzynie doktora Corcorana
« dnia: Maj 25, 2010, 04:53:36 pm »
A nie wydaje sie Panom iz modlitwa (dla osob wierzacych rzecz jasna) jest rozmowa z Bogiem/Kreatorem/Corcoranem i stad moze nie rzecz w efektach a w samym procesie...bo sam proces modlitwy (w tym rozumieniu) z bezosobowym tworem zakrawa na szpital przemienienia?Po prostu moze rzecz w samopoczuciu modlacego sie: Kreator osobowy to partner do dialogu (chociaz nie wiedziec dlaczego jest tak ze pozwala monologowac w skonczonosc zywota wiernych...taki z niego wolny sluchacz...przyskrzynil i klucze zgubil;)).

4792
DyLEMaty / Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« dnia: Maj 13, 2010, 08:51:51 pm »
Chce sie podpisac pod Panami ze : i ja i ja i ja (jesli kojarzycie odpowiedni czyli pociagowy fragment Dnia swira;)) doczytalam do konca...gratulacji nie przyjmuje bo chociaz mialam dwa podejscia do analizy roznic/podobienstw to czytalam z przyjemnoscia:)
Co do meritum:
Cytuj
Natomiast to, czego mi w książce zabrakło, to odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie w to wszystko wierzą, tak uparcie i tak powszechnie.
Bo w cos wierzyc musza;)Dodalabym wiec jeszcze lenistwo.Lenistwo umyslowe.Teoria (miejscami spiskowa wrecz) przyjmowana bez potrzeby weryfikacji faktow.Cos jak z komunizmem ktory przed 30' jest porywem serca a pozniej glupota - bo pana D. (jak i komunizmu;))chyba nikomu przedstawiac nie trzeba;)
 P.S. Trzeba urzadzic konkurs czego Q nie czytal;)
Z łezka w oku zegnam was na jakis czas :-*

4793
Hyde Park / Re: Fotokawiarnia pod zardzewiałym robotem
« dnia: Maj 12, 2010, 05:17:04 pm »
From Evangelos:
Cytuj
Rewelka co?
No;)
Zwlaszcza w kontekscie tych damsko - sesyjnych zdjec.

Maziek
musisz miec niezla "sile perswazji" ze i materia nieozywiona i ozywiona pozwalaja Ci sie tak przylapac ;)

4794
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Maj 12, 2010, 05:00:41 pm »
Pierwszy Inhibitor wspierany Ektokiem
- socjomaty (VR - po niepolskiemu )to ziemska specjalnosc graczy komputerowych (wymyslil je Daxarox: maz stanu beznadziejnego;))
Zatrzymalam sie przy zdaniu:
Gdy im się wyczerpały energodajne surowce, doszło do syntezy mikrobów przerabiających byle śmieci w paliwa

Tak sie im pieknie zlozylo?Umarl krol, niech zyje krol;)
Hm...wyglada na to iz Ziemia jest w sytuacji Encji jesli rzecz w gromadzeniu dobr wszelakich i wzostu agresji motoryzacyjnej...natomiast gdzie ta niewyczerpywalna energia z kosmosu?!;)
Wlasnie: skanalizowanie agresji: szalochlony - a co z tymi ktorzy w afekcie chca komus reke zlamac?Powsciagna emocje i do szalochlonu?To iz ktos sie wstepnie "wyszumi" nie oznacza iz ktos go z nagla nie ziryduje;)
- pomniki slawy-nie-slawy: symptomatyczne ze jeno "ojcowie etykosfery" maja postawione iteite;)
Stawiam teze iz w  spoleczenstwie w ktorym pomyslane staje przed oczami, kiedy nie trzeba wlozyc zadnego wysilku w zdobywanie czegokolwiek ludzie glupieja miast sie rozwijac.I stad wywodzilabym ow konsumpcjonizm na potege (i z tego co wczesniej: z ograniczonosci wyobrazni).
- Kliwia temat drazliwy...nie mozemy sie dowiedziec niczego pewnego.
Wiesz Q mnie sie zdaje jednak ze bystry opanowaly rowniez umysl: vide policzkowanie Tahalata: Tichy musi miec calkowicie czysta mysl by rekaw zmiekl...gdyz to impulsy plynace z mozgu steruja miesniami itp i na te subtelne zmiany nastroju reaguja bystry.Sam zamiar jest juz impulsem do ich dzialan!Dla mnie totalne ubezwlasnowolnienie i prewencja przewyzszajaca znacznie ta z Dickowego Raportu mniejszosci o ktorej wspominal liv.A bystry nie sa bezwolne bo "wydaja rozkazy"!
Tak mi przyszlo do glowy: bo oczywiscie samobojstwo jako droga ewakuacyjna jest niemozliwe i zabojstwo ( wielki bystrowy plus) ale rowniez odpada ziemski problem eutanazji (moze to w istocie zabojstwo i nie ma co dzielic wlosa na dwoje) czyli w miejsce jednych pojawiaja sie nowe problemy: znikad spokoju?:)
Dla mnie wyjasnienie dotyczace mozliwosci uprawiania sportu jest niejasne: sporty walki, boks itp...jakkolwiek nie mialabym nic przeciwko ich zniknieciu to jakze to tak?ze niby mozna czy nie?;)A pociagnac za warkoczyk kolezanke mozna czy nie?;)Bystry potrafia rozpoznac zamiar..."znaja" nas jak nikt inny?Bo okazuje sie ze przyjacielskie poklepywanie moze byc uwarunkowane ukryta niechecia i reka w gips?
Dziwne ze rysunki na piasku sie nie zacieraja skoro sztuka jest zbystrowana pospolu z piaskownica ....
Ektokowanie...mam tu poczucie ciaglosci z Dialogami...rzecz w zachowaniu istoty kopiowanego: za pomoca bystrow mamy podobno pewnosc ze ta jest zachowana.
Symptomatyczna jest postawa Anixa: swiat przychylny to swiat nielojalny czyli niepoznawalny.Tylko taki moze dawac sile napedowa rozumowi ( vide cytat z Witkacego ktory dalam wyzej/nizej;))
Jakkolwiek droga ktora podaza praktyka bystrowania jest kreta to teoria  robi na mnie wrazenie:)
Wlasciwie o wiekszosci problemow z ektokowaniem napisalam w poprzednich postach wiec na ten moment tyle zdazylam powtorkowo przetworzyc  :)

4795
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« dnia: Maj 11, 2010, 08:44:13 pm »
Kaczka sabotażystka!
Ciekawe czy to kaczka piekarska czy dziennikarska? ::)Buduja teraz odcinek A1 w Piekarach Śl...codziennie sie przez nich morduje w ciezarowkowych korkach...jesli piekarska to sie z nia solidaryzuje;)

4796
Hyde Park / Re: Wojna
« dnia: Maj 07, 2010, 12:29:11 pm »
Jednak bardziej bałabym się Chin:

Prawdopodobienstwo wojny w skali swiata nigdy nie jest zerowe i oczywiscie nie mozna go lekcewazyc.Obiecuje:ostani raz...moze przed... ale wiecie: Witkacy;) wlasnie owo chinskie zagozenie ktore stoi juz u progu "przedmurza" czyli Polski uczynil tematem przewodnim w Nienasyceniu:
"Zółte niebezpieczenstwo"( kto wie, czy nie najwieksze wlasnie bezpieczenstwo na tej naszej nudnej galce) przeszlo ze sfery pogardzanych mitow do krwawej, codziennej, do tej "nie-do-uwierzenia" rzeczywistosci.

W tej chwili Chiny sa powaznym zagrozeniem gospodarczym dla Europy i nie tylko (vide kontygenty na towary chinskie)...inwestuja w kazda galaz przemyslu...zreszta to co w artykule z Polityki.I podzielam obawy ANIEL-i: czy  pozostana przy ekspansji gospodarczej?Nikt nie zna odpowiedzi.
Natomiast wojna europejska ( w rozumieniu iz ogarnia caly kontynent - nie jako lokalny konflikt/wojna) wypowiedziana europejskim panstwom przez inne europejskie panstwo (czy nawet ich zwiazek) wnioskowana z klopotow gospodarczych Grecji jawi mi sie na zasadzie:
- Wyngiel!! Wyngiel je we wiosce!
 – Wojna bedzie... Przed wojną tyz był...

4797
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Maj 06, 2010, 11:51:31 pm »
Cytuj
Zdziwiło mnie jedno.
 Mając zapewniony dobrobyt, luzaki gromadziły dobra typu: meble, samochody, ciuchy.
Tymczasem ziemscy, od razu by poszli w powiększanie przestrzeni życiowej. Brak tego u luzaków dziwi, zwłaszcza, że biegać lubią. Gnieżdżą się w miastach (to mniej dziwi, dyć ptakowaci). Powiększanie tej przestrzeni wymusiłoby ekspansję planetarną a potem dalej.

Moze dlatego ze zyja w swiecie "fantomow", socjomatow?Moze dla garstki tzw "realne" zycie ma sens.Z drugiej: pogon za dobrami doczesnymi: bardzo na czasie.
Telewizor, meble, mały Fiat... oto marzeń szczyt;)

4798
Akademia Lemologiczna / Odp: Akademia Lemologiczna [Wizja lokalna]
« dnia: Maj 06, 2010, 11:31:57 pm »
Q - zgoda. Ale?;)
Pierwsze "ale" to takie ze Witkacym ja mialam "pojechac";)Ad REM;)
1)Jasne ze owo bezrobocie to nie nedza(napisalam przeciez o przebieraniu w dobrach wszelakich)...dlatego lepiej pasuje brak pracy/stalych zajec/organizacji czasu.Ziemianstwo (fajne:ziemskie ziemianstwo;))?No tak...np...urzadzali polowania;)
2)Wiem ze nudziarskie remedium i dalej twierdze ze wiekszosc spoleczenstwa moglaby nie miec checi na gwiezdny sport (tak jak np nie ma na rolki czy wspinaczke)...w naszej ziemskiej sytuacji mozna uzyc zachet ekonomicznych...w spoleczenstwie gdzie kazdy ma co chce?Tylko osobnicza chec do dzialania.Eskalacja dobrobytu tez osiaga swoje apogeum.
Cytuj
Zgoda, ale czy nie sądzisz, że nuda dopadłaby tych - potencjalnie - nieśmiertelnych jednak trochę później?
Hm...trudno powiedziec jak to jest z tym dopadaniem czleka przez nude: osoby majace zainteresowania pewnie dopada pozniej...te "bydleta" Witkacego ( przepraszam ze znowu...ale polemowa ponowna lektura tegoz dala mi do myslenia jak duzy wplyw na samego Lema mial Witkacy?pisaliscie gdzies o tym moze?)...coz...wysoce indywidualna sprawa.Niektorym i ziemskiego zycia za wiele.
Mysle sobie Q ze trudno o takich sprawach mowic jednoznacznie ale mysl o smierci w pewien sposob porzadkuje zycie.Majac w perspektywie nieskonczenie wiele lat bytowania przed soba znakomita (a wlasciwie podla) czesc spoleczenstwa (ktora zyje jak byle)...jednym zdaniem: jak zorganizowalaby sobie wiecznosc?;)

Ponadto pozostaje problem przyrostu naturalnego-nie-naturalnego...jesli niewiele osob umiera(decyduje sie umrzec!) to trzeba ograniczyc narodziny (wiemwiem...skolonizujesz kosmos;)).Pozostawalaby perspektywa "astronomiczna" przypominajaca o koncu wytoczona w innym watku...odpowiedz zapewne:jak poprzednio?;)

Cytuj
Zabawne zresztą, że jeśli chodzi o konsekwencje użycia nanotechnologii Mistrz jest z jednej strony prekursorski i w przedstawianu pewnych konsekwencji tego stanu idzie najdalej. Z drugiej jednak cechuje się pewną zachowawczością.
Mysle ze jest prekursorski jesli rzecz w stworzeniu wizji technologii i uzycia ich.Zachowawczy dla konsekwencji.Cos na zasadzie optymizm=powstanie danej tech, pesymizm =co zrobi z tym czlowiek.
Cytuj
Czemu ektok zachowuje głównie funkcje, które miał za biologicznego zycia, zamiat ewoluować dalej?
Zeby mozna bylo dalej mowic o czlowieku/czleku a nie maszynie?
A propos cytatu z Dukaja (do ktorego mialam 2 podejscia i stwierdzilam ze musze wziac urlop zeby interplciowe wtrety przejsc;)):obiecuje ze przeczytam Perfekcyjna...z 2 powodow; Lod nie pozostwil mnie obojetna i podoba mi sie tytul:)Trzeci powod (niebagatelny):pija wina;) ale powazniej:)...nie uzasadniajmy jednej fikcji druga fikcja:)
Cytuj
Czyli pasmo pławienia się w przyjemności jako sposób na życie jest do pomyślenia
Do pomyslenia tak, ale do przezycia?(pytam,nie odpowiadam)
Q na wszystkie cytaty(w tym z Witkacego;))odpowiem Ci jednym jego tytulem: nienasycenie.To jest zakulisowy naped wszelkich czlowieczych dzialan.Pomysl;)
I tak to inhibitor musi poczekac:)

4799
Hyde Park / Re: prośba o pomoc w wyborze logotypu
« dnia: Maj 06, 2010, 05:18:47 pm »
Jeden ze znaczkow zostal juz wybrany dla yourpoland.pl.
Wg mnie pasuje.Jesli to ma byc wspolpracujacy serwis to jakas znaczkowa konsekwencja?;)

Wyszlo szydlo...Q nie czyta cudzych linek dokladnie;)

4800
Hyde Park / Re: Przyczyny katastrofy
« dnia: Maj 06, 2010, 11:52:08 am »
Ja przypadkowo widziałem gen. C. w TVN24 i powtarzam to, co akurat zapamiętałem. Ale to - mniej więcej - to samo.

"Mnie wiecej" i "prawie" jak kazdy wie czynia roznice;)W tak waznych sprawach zasadnicza.To nie jest kwestia "stanowczosci" tylko wskazania winnych: czego Czaban po prostu nie zrobil.
Maziek wg mnie wyczerpal temat na ten moment:media poszatkowaly Czabana (jak zreszta zwykle to sa czynic z prawie kazda informacja): i taki byl cel mojego postu.

Strony: 1 ... 318 319 [320] 321 322 ... 353