Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
DyLEMaty / Odp: "Space - The Final Frontier"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 01:58:57 pm »
Ty masz coś słabość do pisma obrazkowego, choć bardziej złożone techniki zapisu dawno wynaleźli... ::)

A co do Q, to wydaje się znamienne, że podczas gdy "PIC" wspomnianego uśmierca - "ORV" wprowadza go - czy raczej ją ;) - na nowo, z lepszym naukowym uzasadnieniem. Przy czym, skoro już o odcinku "Mortality Paradox" jesteśmy, warto odnotować końcówkę tegoż, bo mamy tam interesującą polemikę z ametowo-picardowymi pochwałami śmiertelności, połączoną z filozofowaniem o niebycie:

Ed Mercer: You know, it's interesting... as far beyond us as those people are, there's one thing we have in common: neither of us can fathom our own mortality. We all know we're gonna die, but it's impossible for us to visualize it.
Gordon Malloy: Oh, I can visualize it. Yeah. Big funeral, lots of people weeping, wishing they'd been nicer to me.
Ed Mercer: I'm not talking about your funeral, I'm talking about your actual death. I mean, it's impossible.
Kelly Grayson: I guess it'd be like a... black emptiness?
Ed Mercer: Yeah, but even in that scenario, you're still there, as an observer, picturing that void. Nonexistence is beyond our capacity to imagine.
Kelly Grayson: The only difference is, they never have to worry about it, we do.
Bortus: Death is an essential part of life. It is a noble rite of passage.
Ed Mercer: Yeah, that's the conventional philosophical wisdom, but, it doesn't work for me, never has.
Kelly Grayson: You'd live forever if you could?
Ed Mercer: Yup.
Gordon Malloy: Why?
Ed Mercer: I want to see what happens.

https://www.youtube.com/watch?v=G_DwgOudT0E

Gdzie - mimo zajęcia przez nich przeciwstawnych stanowisk - w mercerowym argumencie na rzecz fajności wiecznego życia brzmi (dosłownie i w przenośni) ta sama nuta co w słynnym "Let's see what's out there." Łysego.
2
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Dzisiaj o 01:07:01 pm »

Inicjatywa i fundacja Playing For Change jeździ po świecie i nagrywa wędrownych grajków.
3
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 01:00:32 pm »
No bo jak to - w swojej epoce nikt o takim filozofie nie wspominał, a pół tysiąca lat późnej jest cały dialog z cesarzem?

O tym, że był jakiś tam epizod z filozofem, czy filozofami, donosi parę źródeł:
http://revistascientificas.filo.uba.ar/index.php/afc/article/download/10012/8762/
Z tym, że liczebnie dominuje wariant alternatywny, że nie łba ścięciem, a debatą z biskupem (też półlegendarnym) się zakończyło. (Subwariant kończy debatę uroczym cudem* - biskup kazał się filozofowi zamknąć w imię boże i ten pysk stulil. 8))

* Godnym starych dowcipów żydowskich.

A tak miedzy nami, to Imperium wciąż istnieje, co wszak ujawnił Filip Dick

W zasadzie to tak, przynajmniej jako idea. Przecież i Putin opiera swoje imperialne rojenia na rzymskiej tradycji (że niby ta ich Moskwa to trzeci), i Napoleon swoje Empire na rzymskich wzorcach budował (konsul, cesarz, orły, klasycyzm), i Hitler mówił o trzeciej Rzeszy (gdzie pierwszą Święte... było), a jego świta po rzymsku mu hajlowała, i - z przykładów sympatyczniejszych - UE do wzorów karolińskich wprost się - choćby nagrodą - odwołuje...
4
Hyde Park / Odp: Rosja, ZSRR, Ukraina...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Smok Eustachy dnia Dzisiaj o 12:56:57 pm »
Tymczasem Krab:
5
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 11:39:06 am »
A oczywiście, to też słabo się przebija do naszej świadomości (bądź łatwo się z niej zmywa), bo fakt jest, że Niemcy byli głównym składnikiem Świętego Cesarstwa Rzymskiego a Otton III na ten przykład to nie jakiś "król niemiecki" tylko P.T. cesarz rzymski. I że takie coś istniało jeszcze w czasie, kiedy my już byliśmy pod zaborami. Co prawda to cesarstwo zostało niejako stracone wraz z upadkiem Rzymu a uchowane przez papów pod pazuchą, więc z tą ciągłością to słabo wychodzi tak naprawdę w praktyce, choć potem się silnie odbudowali tylko nie tam, a tu, zaś tytularnie dociągnęli aż do Napoleona. Co do wpływu religii to się może wypowiem jak mnię tromba spowietrzna nie zmiecie...
6
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 11:24:01 am »
Cytuj
Liv, OK, ale zrozum, że o ja nieszczęsny z braku czasu kliknąłem pierwszy link jaki się napatoczył
Maziek, dyć ja wszystko rozumiem. To normalna sytuacja lemowa człeka wobec nawały informacji. Nie da się wszystkiego sprawdzić. Gdybym ja czytał coś o fizyce kwantowej, chemii czy biologi - też można mi wcisnąć nieomal wszystko. I nawet gdybym chciał sprawdzić...no, wiadomo. Kiszka. Nie tylko czasowa.
Cytuj
tym niemniej chrześcijaństwo bardzo szybko wymieniło pogańskie religie w Rzymie, w szczególności w splocie z władzą (max kilkadziesiąt lat?), a nawet nie biorąc pod uwagę nieuniknionych w takich razach powrotów i nawrotów, bardzo szybko też wewnątrz chrześcijaństwa poczęły się wsobne herezje duchowe często skutkujące daniem przez wielu gardeł.
Ja z tym nie polemizuję.
Jedynie z przesadną opinią o wpływie tej religii na upadek zachodniego Rzymu w V wieku. Podkreślę ten wiek, choć to tylko symbol. Z prawnego punktu Imperium Rzymskie wcale nie upadło, tylko czasowo utraciło zachodnie prowincje.  :)
Zatem istniało do XV wieku.
Jeszcze  Karol Wielki miał z tym problem gdy koronował się na cesarza Zachodniorzymskiego. Wschód uznał go za samozwańca.
A tak miedzy nami, to Imperium wciąż istnieje, co wszak ujawnił Filip Dick i dlatego nagle zginął  ;)
Ale o tym cii...  8)
https://esensja.pl/ksiazka/publicystyka/tekst.html?id=30534
7
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xetras dnia Dzisiaj o 10:19:28 am »
Relacja użytkownika z testowania, czyli  "Dali" jest potężny :)
https://tomaszpluszczyk.pl/dall-e-2-0-sztuczna-inteligencja-tworzaca-sztuke-grafiki-zdjecia/
8
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 09:20:52 am »
Liv, OK, ale zrozum, że o ja nieszczęsny z braku czasu kliknąłem pierwszy link jaki się napatoczył, tyle że go przeleciałem i większość rzeczy tam zamieszczonych trąciła jakąś strunę w mym pustym czerepie, więc uznałem, że większość (podanych faktów) się zgadza bo o nich kiedyś-gdzieś czytałem. Niestety był to Agnosiewicz i teraz mam za swoje. Oczywiście samymi faktami też można manipulować (zmieniając ich skład procentowy w sosie) tym niemniej chrześcijaństwo bardzo szybko wymieniło pogańskie religie w Rzymie, w szczególności w splocie z władzą (max kilkadziesiąt lat?), a nawet nie biorąc pod uwagę nieuniknionych w takich razach powrotów i nawrotów, bardzo szybko też wewnątrz chrześcijaństwa poczęły się wsobne herezje duchowe często skutkujące daniem przez wielu gardeł.
9
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez liv dnia Dzisiaj o 12:43:31 am »
@ Q
Cytuj
Wcześniej - samego Burckhardta (Jacoba):
:D Tak to jest, kiedy rozczarowany teolog zabiera się za pisanie historii. Jednak przez 170 lat od powstania tej książki metodologia historyczna nieco się zmieniła. A właściwie dopiero powstawała.  Widać to po skurczonym katalogu świętych i meczenników katolickich, o których było znacznie więcej wzmianek, niż o dyskutowanym filozofie.
Zresztą ja nie upieram się, że Canonaris nie istniał. Twierdzę tylko, że opieranie się na jednym bałamutnym źródle późniejszym od zdarzeń o pół tysiąca lat, czyni opisywaną sytuację skrajnie nieprawdopodobną.
No bo jak to - w swojej epoce nikt o takim filozofie nie wspominał, a pół tysiąca lat późnej jest cały dialog z cesarzem?
Ale nie grzebałem za bardzo w źródłach, przyznam, może są jakieś inne? Wtedy zmienię zdanie.
Tyle, że z tych co widziałem wszystkie prowadzą jedynie do tych nieszczęsnych Parastaseis.
Druga sprawa, która budzi me fundamentalne wątpliwości co do całej sytuacji, to ta okoliczność, że Konstantyn w tym czasie nie był nawet chrześcijaninem. Formalnym znakiem przynależności jest bowiem chrzest. W jego wypadku nastąpił dopiero na łożu śmierci.
 Natomiast wszystkie formalności tytularne Konstantyna były jak i tego filozofa - pogańskie.
Nie było wtedy pola sporu (co innego późniejsze hagiografie, które zrobiły z Konstantyna to co zrobiły). Dla porównania wstawię cytat z Krawczuka, o tej samej bytności cesarza w Konstantynopolu.

Od tego momentu rozpoczęły się na Bosforem prace na wielką skalę, tak że już 11 maja 330 roku można było uroczyście dokonać inauguracji Konstantynopola. Odtąd dzień ten był święcony corocznie jako urodziny miasta w jego nowym kształcie, podobnie jak w Rzymie obchodzono 21 kwietnia. Podczas inauguracji, co jest charakterystyczne, zachowano dawny rytuał pogański i podobno nawet zasięgano rady astrologa, by wybrać dobrą konstelacje planet. Uroczystości trwały 14 dni. Złożono ofiary bogom, jak nakazywał zwyczaj, a wokół stadionu przed rozpoczęciem wyścigów rydwanów obnoszono posąg cesarza, trzymający w prawej ręce figurkę bogini Tyche, czyli Pani Losów Miasta. Sam Konstantyn podobno wówczas po raz pierwszy wystąpił publicznie w diademie na głowie. Ale odbyły się również chrześcijańskie procesje i nabożeństwa - aby zyskać przychylność i nowej, i starej wiary. Typowo Konstantynowa polityka.

I o cóż miałby się pieklić rzeczony filozof?
Ale jeśli nawet...taki tekst do cesarza? Co zrobiłby Neron, Kaligula, czy Trajan? Otóż każdy by go skazał, i zapewne na coś znacznie gorszego. Religia nie ma tu nic do rzeczy.
Cytuj
Nie,o ten ;):

Pandemia ospy związana jest ze zmierzchem cesarstwa zachodniorzymskiego. Miała ona miejsce w czasie wojen markomańskich, czyli wojen Rzymu ze Suevami i Sarmatami. Nigdy wcześniej i nigdy później Cesarstwo Rzymskie nie podeszło tak blisko dzisiejszej Polski: legiony walczyły na ziemiach dzisiejszych Czech i Słowacji (Trenczyn). Rzym był wówczas o krok od opanowania całości Szlaku Bursztynowego, aż po Bałtyk. Przeszkodziła w tym pandemia, zwana dziś Plagą Antoninów (165-180), która pochłonęła życie 5 mln osób. Pandemia ta wyznaczyła początek końca cesarstwa zachodniorzymskiego, zaś przyniesiona przez nią rewolucja mentalna doprowadziła do błyskawicznego sukcesu chrześcijaństwa.
O, to jeszcze większy odjazd.
Zaraza z połowy II wieku przyczyniła się do upadku imperium 300 lat później. Cóż za podstępne skutki!  ;)
Po prostu efekt motyla w historii.
A ja już w skoku Remusa przez mur widzę oznaki upadku. ;)
Myślałem że dowolnie przesuwa chronoklocki tylko o 100 lat, tu widzę idzie na całość.
 I utorowała drogę sukcesom chrześcijaństwa nono... kto by pomyślał, że w II wieku chrześcijaństwo już świeciło sukcesy, że też Dioklecjan czy Decjusz nie byli poinformowani..sorry.
Tak wiem, powołał się na źródło. Książkę czy też artykuł  napisany przez dwóch lekarzy. To nie dziwota, że takie epickie wnioski. Przeczytał i niemal zacytował abstract. Szkoda, że nie doczytał, że jednak upadek był w V wieku, a nie VI jak pisze na następnej stronie, przy okazji tej drugiej pandemii, co dobiła "wstecznie".
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20046111/
Gdybania, domniemywania, być może - a ja słyszę głos Remuszki - twarde dowodziki poproszę?
Zastosowana metoda roboczo nazwana tu "efekt motyla w historii" faktycznie skłania do pisania epopei w styli "Kościół a faszyzm". Podrzucam koleje - Kościół a trzęsienia ziemi oraz Kościół a mnogość kraterów na Księżycu. Oczywiście Kościół można zastąpić czymś innym, choćby słoniem.  Metoda zawsze gwarantuje efekty. Tylko trzeba dużo wyobraźni i mało krytycyzmu dla faktów. Pewnym wyzwaniem, ale tylko pozornie trudnym, byłby temat Kościół a komunizm.  :D

@maziek
Cytuj
Ale daj spokój. Na to (tego męczennika) w ogóle nie patrzę. Nie chodzi o to przecież, że ni nizina, ni równina i gdzieś kogoś czymś zarzyna, tylko o sprawy, które EWENTUALNIE mają wpływ na całość.
Jasność. Ale patrząc z punktu całości,, i ile takowa istnieje, musimy liczyć się z innym odchyłem, znaczonym tą znaną frazą "słoń a sprawa polska". Agnosiewicz znakomicie wpisuje się w ten nurt "białej chusteczki", że tak to enigmatycznie ujmę.
Pewien znajomy fizyk ale z odchyleniem humanistycznym, niestety już nieżyjący, rzekł mi kiedyś coś takiego ; fizyka i historia jako nauki są do siebie bardzo podobne. Im bardziej wgłębiać się w szczegóły, drążyć - tym bardziej obraz który na co dzień nosimy w świadomość rozmywa się. Szczegóły nie składają się w znaną całość.
Jest nieuchwytny.
Na krańcach obu tych nauk jest symboliczna „zasada nieoznaczoności”. Poza tym trzeba mieć na uwadze, że owa całość czy jej element (typu epoki) to konstrukty naszej głowy. Nie istniejące w rzeczywistości, a jedynie powalające lepiej ogarniać i porządkować drobiazgi. Coś jak równoleżniki i południki na mapie.
Natomiast w rzeczywistości zaistniały jedynie te drobiazgi, czyli fakty, a co do faktów, to patrz poprzedni wpis. Już sam opis je zniekształca.
10
Hyde Park / Odp: Sprawy różnakie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Czerwiec 30, 2022, 10:57:30 pm »
A jednak ów "męczennik" zaistniał w świadomości Agnosiewicza i tych którzy go nie sprawdzili, lub zrobili to pobieżnie.

Wcześniej - samego Burckhardta (Jacoba):
https://books.google.pl/books?id=LXt_DwAAQBAJ&pg=PT237&lpg=PT237&dq=Canonaris&source=bl&ots=_VmkLGzXqm&sig=ACfU3U22SBvpwypcmdq9BiekQZ_Y_xSSrg&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjB-tTB-tX4AhUEzIsKHWWtAB4Q6AF6BAgDEAI#v=onepage&q=Canonaris&f=false

Chodzi o ten fragment?

Nie,o ten ;):

Pandemia ospy związana jest ze zmierzchem cesarstwa zachodniorzymskiego. Miała ona miejsce w czasie wojen markomańskich, czyli wojen Rzymu ze Suevami i Sarmatami. Nigdy wcześniej i nigdy później Cesarstwo Rzymskie nie podeszło tak blisko dzisiejszej Polski: legiony walczyły na ziemiach dzisiejszych Czech i Słowacji (Trenczyn). Rzym był wówczas o krok od opanowania całości Szlaku Bursztynowego, aż po Bałtyk. Przeszkodziła w tym pandemia, zwana dziś Plagą Antoninów (165-180), która pochłonęła życie 5 mln osób. Pandemia ta wyznaczyła początek końca cesarstwa zachodniorzymskiego, zaś przyniesiona przez nią rewolucja mentalna doprowadziła do błyskawicznego sukcesu chrześcijaństwa.
Strony: [1] 2 3 ... 10