Autor Wątek: Co wymyślił Lem... kompendium.  (Przeczytany 787169 razy)

xetras

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1682
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #315 dnia: Czerwca 26, 2025, 10:53:15 pm »
W sumie to nie wiem czy  metafora Rzontkowskiego jest inspirowana Lemem.

https://photos.app.goo.gl/8wkra7ziGo8GgE9G8

O tyle ciekawa to plansza bo w cyklu Rzontkowskiego i Ozgi "Yorgi" mechanizmy są miniaturyzowane co ma znaczenie dla fabuły komiksowej.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 27, 2025, 12:12:51 am wysłana przez xetras »
"ten mahawek ciągle znika"

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #316 dnia: Lipca 18, 2025, 02:26:04 am »
Realizacja wizji z "Albatrosa" coraz bliżej (kamień w istocie kosztował fortunę):
https://www.komputerswiat.pl/aktualnosci/nauka-i-technika/fragment-marsa-sprzedany-za-20-mln-zl/yehb7ev
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #317 dnia: Listopada 20, 2025, 10:15:54 am »
Wykopalisk cd. Ted Chiang (gadaliśmy o nim) jakby powtórzył po Mistrzu - i o luster szukaniu, i o szalonej maszynie, acz na mniejsze maszynki ją podzielił):
https://wyborcza.pl/7,75517,25886945,ted-chiang-filozof-science-fiction.html
https://www.buzzfeednews.com/article/tedchiang/the-real-danger-to-civilization-isnt-ai-its-runaway
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #318 dnia: Grudnia 13, 2025, 11:10:39 am »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14337
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #319 dnia: Stycznia 05, 2026, 04:31:39 pm »
... przeglądając "zdjęcia roku 2025" takie oto z podpisem "Warszawa, 20 grudnia. Ciastomat przy ulicy Ruczaj. >>Pierwsza połowa XXI wieku, a już mamy ciastomaty 24h. Nawet Lem by tego nie wymyślił<<. Takim komentarzem opatrzył to zdjęcie nasz fotoreporter (Robert Kowalewski)" - czyżby?
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #320 dnia: Lutego 11, 2026, 03:52:17 pm »
Kolejnego polskiego wydania doczeka się zaraz "Pieśń krwi" Grega Beara, realizująca - rzucony od niechcenia w "Fif-ie" - scenariusz "Organizm leukocytów":
https://katedra.nast.pl/ksiazka/19952/Bear-Greg-Piesn-krwi/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #321 dnia: Marca 01, 2026, 11:45:58 am »
WP.pl przypomniała historię Henrietty Lacks i linii komórkowej HeLa:
https://informacje.wp.pl/wiadomosci/cialo-ktore-nie-chcialo-umrzec-tajemnica-henrietty-lacks-7259336142425664a
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henrietta_Lacks
https://pl.wikipedia.org/wiki/HeLa
Zastanawiam się czy Lem słyszał o tym, gdy pisał "Śledztwo"? lemologu?
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #322 dnia: Marca 26, 2026, 04:42:36 pm »
Pamiętacie ziemniaki z "Podróży dwudziestej piątej"?
https://x.com/astro_Pettit/status/2035090957570281813
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #323 dnia: Czerwca 05, 2026, 03:17:47 pm »
(Trochę mniej) typowa lajfstajlówka Onetu, ale chyba dobrze oddaje ducha czasu (dam tu, bo i rola GOD-a się kojarzy, i uczenie się od bystrów):
https://kobieta.onet.pl/psychologia/tak-milenialsi-wykorzystuja-chatgpt-dermatolog-mi-tego-nie-powiedzial/bycyl7c
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 18055
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co wymyślił Lem... kompendium.
« Odpowiedź #324 dnia: Dzisiaj o 10:07:47 am »
Wygląda na to, że - w "Obłoku Magellana" - startrekową stację Yorktown (i lodowe pałace z "Bonda"):

"— I jakże sobie wyobrażasz tę architekturę wyzwoloną z grawitacji? — spytał Tembhara rudowłosą.
— Myślałam o konstrukcjach nie znających pionu — odparła. — Wyobraźcie sobie dwunastoramienną gwiazdę z wieżami skierowanymi we wszystkie strony. Na głównych osiach przelotowych zrobiłabym amfilady...
Szkicowała dłonią w powietrzu.
Przysłuchiwałem się z coraz większym zdziwieniem.
— Przepraszam, a jaki budulec? — spytałem.
— Lód. Wiesz przecie, jakie ilości wody wyrzuca się poza obręb Ziemi przy zmniejszaniu oceanów. Budowałabym pałace z wody, a właściwie z lodu, który w temperaturze próżni posiada niezłe własności konstrukcyjne.
— A! W próżni! — wyrwał mi się okrzyk. — Rozumiem, więc to takie zamki latające, jakby miliardy razy powiększone gwiazdki śniegu?"


Działania monolitycznych Obcych, Preserverów czy innych Inżynierów i eksperyment Genesis jakby trochę też:

"— Miałam niedawno dziwny sen — powiedziała cicho Callarla. — Śniło mi się, że stworzyłam w laboratorium sztuczne organizmy. Były to drobniutkie różowe żyjątka.
Rozmnażały się tak szybko, że widziałam, jak różową pilśnią powlekają całe laboratorium.
Zamyśliłam wówczas osobliwe doświadczenie. Wybrałam sobie gwiazdę, niezbyt gorącą i nie za chłodną, podtoczyłam do niej planetę odpowiedniej wielkości, oblałam jej pustynie oceanem, otoczyłam ją miękką warstwą powietrza i zaszczepiłam na niej życie — pod postacią moich różowych stworzonek. Po czym zostawiłam je własnemu losowi. Nie pamiętam, co się działo później. Mijały setki tysięcy, może nawet miliony lat; przez cały ten czas żyłam i wcale się nie starzałam.
— Sen kobiety — mruknął słuchający uważnie Tembhara.
Callarla uśmiechnęła się ciemnymi oczami i ciągnęła:
— Aż pewnego dnia wspomniałam mój eksperyment i postanowiłam zobaczyć, co się stało z życiem rzuconym na powierzchnię planety. W co się rozwinęło? Czy zanurzyło się w oceany? Czy pokryło kontynenty? Jakie przybrało formy? Tak myślałam,  szykując się do lotu. A potem, kiedy leciałam wśród gwiazd ku owej planecie, poczułam niespodziany niepokój. Zbudowawszy moje białka, otworzyłam przed materią wszystkie możliwości ewolucji. I w wyobraźni ukazały mi się nagle miliony istot, które powstały z owych niewinnych, różowych drobin. Czy widzą już swój świat? — zastanawiałam się. — Czy słyszą szum wiatrów? A może owładnęły już całą planetą, zaczęły badać same siebie i zadały już sobie pytanie, skąd się wzięły? W jaki sposób powstały? — A wtedy  pomyślałam, że dałam im nie tylko początek, ale i koniec, że stwarzając życie, stworzyłam równocześnie śmierć. A właśnie planeta stanęła przede mną, ogromna jak niebo, zawleczona obłokami; mój niepokój zmienił się w smutek i lęk, i obudziłam się...
— O, jakież ty masz sny! — zawołała z zazdrością Nonna. — A mnie, mnie śnią się w najlepszym razie kłótnie z popsutymi automatami!
/.../
— A więc dobrze — Ter Haar zwrócił się do niej. — Rozstrzygnij teraz spór: co oznaczał twój sen, co miało na celu to doświadczenie?
— Nie wiem.
Po tej odpowiedzi powinien był rozbrzmieć śmiech, lecz nastąpiła cisza, pełna zaokiennego deszczu. Dawno już nie było mi tak dobrze i pogodnie jak teraz, wpatrzonemu w poważny marsz kropel na okapach...
— Nie wiesz?… — odezwał się Ter Haar, a w jego głosie zabrzmiało rozczarowanie.
— A gdybyś na jawie mogła wykonać podobne doświadczenie? — zapytał.
— Boję się, żebym go nie zrobiła — nie od razu odpowiedziała Callarla.
— Dlaczego? Pochyliła głowę.
— To nie z braku odwagi, ale... Nie, naprawdę nie wiem.
— Może wydałoby ci się to jakimś groteskowym naśladownictwem dzieł tego pana stwórcy, w którego wierzyli starożytni? — poddawał historyk pogłosem.
Callarla milczała z niknącym uśmiechem, który oznaczał: nic więcej nie mam już do powiedzenia."
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki