Autor Wątek: Czas i Przestrzeń  (Przeczytany 24835 razy)

ignisdei

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
  • De profundis clamavi ad Te, Domine!
    • Zobacz profil
Czas i Przestrzeń
« dnia: Grudzień 05, 2005, 12:39:44 am »
Witajcie!

Jeszcze nigdy nie umieszczałem na tym forum newsów ale zawsze musi być ten pierwszy raz , może zacznę od czasu i przestrzeni.

Czyli od tego co najbardziej intryguje mnie w nauce. Więc tak  ; jesteśmy dokładnie w tym miejscu o danym czasie, załóżmy jest 23.06 , i nic się nie dzieje. Ale jeśli jest gdzieś ktoś kto stoi poza czasem, i układem znanej nam rzeczywistości, istota transcendentalna, która trzyma nasz świat na półce jako jedną z wielu książek przygodowych.  Książek w, której istoty naszego wymiaru grają określone role. Nam wydaje się że to co ma miejsce jest teraz i tu ale dla niego to książka o wielu kartkach i od niego tylko zależy który rozdział   otworzy, czy ten z naszego dzieciństwa czy z późnej starości a w naszym przeświadczeniu będzie to właśnie ta chwila.
Wiec jak umrzemy to czy wszyscy ludzi spotkają się o jednym czasie i miejscu jakby świat nigdy nie istniał a  losy się nie plotły? O tym,  mówił już Św,. Augustyn, że nie ma po co żyć (oczywiście w znacznym uproszeniu) bo i tak jesteśmy zbawieni lub nie.
Gdzie zatem istnieje punk naszej niezależności od układów przyczynowo-skutkowych.  Jak możemy też wpływać na nasz los. Czy wystarczy wyjść poza układ aby spojrzeć z innej perspektywy na martwe ; pseudo autonomiczne molekuły, i zobaczyć te chmary zaprogramowanych istnień podążają w rytm wyrysowanych zamierzonych działań.

A  może na naszego stwórcę ktoś patrzy jeszcze z wyższego pułapu.   Dywagacje te są starsze niż sięga pamięć pokoleń. Sam kod DNA pozwala nam odkryć pewne mechanizmy jak monady Leibniza. Zapisy możemy odtwarzać nawet wróżąc z fusów. Ja jednak myślę, ufam, że nasze jestestwa są na tyle silne by przekłamywać czas, by doszukiwać się tych drobnych molekuł i wypaczać je.  

I wierze że zostało też trochę dla nas, że nie jesteśmy elementami wielkiej machiny trybików, wielkiego skończonego dzieła , zależności przyczynowo skutkowych.  Przecież kiedyś coś spowodowała, że molekuły się tak zaplotły ze powstał kod, być może ktoś zaplanował tę chwilę i przyglądał się jak puszone domino uruchomiło pajacyka a może mu się coś tak nie do końca udało, bo tworząc nas otworzył puszkę Pandory  .
Może skończeniem układu jesteśmy my i możemy zakłócić plan nieracjonalnością naszego zachowania;oby nam się udało czego wszystkim życzę , pozdr. i zachęcam do dyskusji
Robert (Ignisdei)
;)

[size=10]--edit: Korekcja znaków, pisownia tematu; Terminus 06.XII[/size]
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 03:01:53 am wysłana przez Terminus »

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 05, 2005, 09:48:59 am »
Witam,

Temat istotnie ciekawy. Czy jesteśmy tylko trybikami w doskonale zaprogramowanej machinie czy też takiej machiny w ogóle nie ma i wszystko odbywa się swoim własnym torem przypadków i zdarzeń? Na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć, aczkolwiek powstało wokół tego już mnóstwo ciekawych teorii.
Twoje wyobrażenie świata lub światów jako wielkiej biblioteki zarządzanej przez Boga lub kogoś w tym rodzaju jest bardzo pomysłowe. Sam jednak nie wierzę w coś takiego. Uważam, że jesteśmy władcami swojego losu i nikt ani nic nami nie kieruje. Nasza historia nie jest dyktowana z książki czy też zapisana w jakikolwiek inny sposób - po prostu dzieje się i zależy od nas.

Cytuj
Jak możemy też wpływać na nasz los.


Cały czas to robisz.

Czy był ktoś lub coś co zapoczątkowało to wszystko? Arystoteles stworzył kiedyś hipotezę niejakiego pierwotnego poruszyciela, którą odbija nam się do dzisiaj. Uważam, że to ona stanowi bazę powstania wszystkich monoteistycznych religii. Jest to oczywiście pomysł całkiem ciekawy, jednakże dający nam na tacy niesamowicie banalną odpowiedź na pytanie "Jak to się zaczęło?"albo "Kto lub Co za tym wszystkim stoi?" Prostota tej odpowiedzi może oczywiście sugerować jej boski pierwiastek i tym samym potwierdzać jej prawdziwość. Z drugiej jednak strony nasza wiedza o wielu zjawiskach jest nadal znikoma. W obliczu tej niewiedzy idea pierwotnego poruszyciela jest raczej doskonale prostym sposobem na odrzucenie konieczności myślenia nad "początkiem".

Cytuj
Może skończeniem układu jesteśmy my i możemy zakłócić plan nieracjonalnością naszego zachowania—oby nam się udało czego wszystkim życzę


Nie sądzę, że tak jest. To rozumowanie jest zbyt przesiąknięte antropocentryzmem, który jak wiemy zbyt długo był obecny i mocno wrył się w doktryny wielu religii. Wiele zdarzeń dowodziło, że jest on nieprawdziwy. Ja jestem zdania, że nic nie znaczymy we Wszechświecie. Nasz świat kiedyś zniknie. Jeśli sami nie wywołamy jego zagłady to nastąpi ona samorzutnie z przyczyn fizyko-chemicznych. Nie uważam, by koniec naszego świata był początkiem końca całego Wszechświata.

PS.
Jeszcze raz witam na forum i zapraszam do rejestracji!  :)

CU
Deck

ignisdei

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
  • De profundis clamavi ad Te, Domine!
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 05, 2005, 10:28:55 pm »
Ale nie zaprzeczysz ze jest coś w wróżbach, odczytywanie przyszłości oraz prawdopodobieństwa zaistnienia jakiegoś zdarzenia, przez przypadkowe układy przedmiotów pozornie obojętnych np. fusy, karty woda ogień, czy nie jest tak że w każdym ułamku przestrzeni zapisany jest jakiś klucz do poznania. Co to jest jeśli to nie odczyt zapisanej wcześniej ziarnko po ziarnku historii . Jakby obedrzeć materię ze skóry pozostaną pradawne molekuły. Wiem że to prymitywne ale diabelnie logiczne.  ;)

miazo

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 283
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 05, 2005, 11:32:44 pm »
A czas to istnieje w ogóle?
Ken sent me.

Terminus

  • Gość
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 06, 2005, 12:59:27 am »
Cytuj
Czyli od tego co najbardziej intryguje mnie w nauce. Więc tak  – jesteśmy dokładnie w tym miejscu o danym czasie, załóżmy jest 23.06 , i nic się nie dzieje.

[size=16] Zawsze coś się dzieje. Brak zdarzeń jest niemożliwy. [/size]
Cytuj
Ale jeśli jest gdzieś ktoś kto stoi poza czasem, i układem znanej nam rzeczywistości, istota transcendentalna, która trzyma nasz świat na półce jako jedną z wielu książek przygodowych.  

[size=16]
Hm, ciekawy pomysł, będący dosyć prostą realizacją kilkuwymiarowej koncepcji rozszerzonej czasoprzestrzeni. Pytanie jednakże, nasuwające się od razu: Co z tego?

A jeśli istnieją transcedentalne krasnale? Karpie?
[/size]

Cytuj
Książek w, której istoty naszego wymiaru grają określone role. Nam wydaje się że to co ma miejsce jest teraz i tu ale dla niego to książka o wielu kartkach i od niego tylko zależy który rozdział   otworzy, czy ten z naszego dzieciństwa czy z późnej starości a w naszym przeświadczeniu będzie to właśnie ta chwila.

[size=16]

Nie lubię osobiście, gdy ktoś pisze takie wypowiedzi manipulując pięciowymiarową przestrzenią, pojęciem czasu, pozawymiarowości itp. w jednym zdaniu. To grochówa z bigosem i garścią naboi.
Istotnie, gdyby sobie wyobrazić 'istotę pięciowymiarową' to mogłaby ona przeglądać czas jak książkę. Z tym że samo to wyrażenie, to porównanie, jest bez sensu. Jeśli bowiem można przeglądać książkę, a zatem jest się umieszczonym w niebezczasowym wszechświecie, jednocześnie jednakże jest się zewnętrznym wobec czasu, to o co tak naprawdę chodzi?
Myślę, że raczej miałeś na myśli jakąś formę obiektywizacji, "bycie na zewnątrz wszechświata".
Jednakże tu znowu pojawia się pytanie : co z tego.
[/size]

Cytuj
Wiec jak umrzemy to czy wszyscy ludzi spotkają się o jednym czasie i miejscu jakby świat nigdy nie istniał a  losy się nie plotły? O tym,  mówił już Św,. Augustyn, że nie ma po co żyć (oczywiście w znacznym uproszeniu) bo i tak jesteśmy zbawieni lub nie.

[size=16]
Św. Augustyn nie dorobiłby się swojego czcigodnego tytułu, gdyby wykładnią jego filozofii było że 'nie warto żyć'. Raczej dostałby osobną stronę w encyklopedii naśladowców La Veya.
Niemniej rozumiem, że odnosisz się do determinizmu, i mimo tytułu, jaki nadałeś wątkowi, to on właśnie (determinizm, zagadnienie wolności itp.) będzie tym, co cię najbardziej interesuje.

Z zasady nieoznaczoności wynika, że determinizm jest sprzeczny.

[/size]

Cytuj
[size=16]
Gdzie zatem istnieje punk naszej niezależności od układów przyczynowo-skutkowych.  ;)


Punkt niezależności? Istnienie wewnątrz układu przyczynowo skutkowego nie oznacza ograniczenia wolności. A zatem bycie wolnym i zależnym jest możliwe; a pozorny paradoks zawarty w tym zdaniu powstaje w wyniku niezrozumienia pojęcia "wolności".
[/tt][/size]
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 03:03:09 am wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 06, 2005, 01:11:12 am »
Cytuj
Jak możemy też wpływać na nasz los.

[size=16]

A jak moglibyśmy nie wpływać?
[/size]

Cytuj
Czy wystarczy wyjść poza układ aby spojrzeć z innej perspektywy na ,martwe – pseudo autonomiczne molekuły, i zobaczyć te chmary zaprogramowanych istnień podążają w rytm wyrysowanych zamierzonych działań.

[size=16]
Jaki układ? Jakie pseudo autonomiczne?
Widziałeś kiedyś losowanie totalizatora sportowego?
[/size]

Cytuj
A  może na naszego stwórcę ktoś patrzy jeszcze z wyższego pułapu.  

[size=16]
Ha. Jak ktoś ma nick "Ogień Boga", i używa zwrotu "Naszego Stwórcę", to można przypuścić, że jest wierzący. A zatem popadasz w sprzeczność; bowiem z samego faktu istnienia Boga, a także z prac tysięcy filozofów z wspominanym przez ciebie niżej Leibnizem włącznie wynika, że Bóg jest jedyny.
Niemożliwe jest współistnienie Bogów, wtedy byliby 'bogami', a nie 'Bogami'. Musiałby istnieć jakiś ultraeter pełen bogów, ustawionych w relacji porządku bycia 'większym od tego mniejszego', tragedia.
Innymi słowy (a Leibniz też o tym pisał), współistnienie wielu "Bogów" jest niemożliwe ze względu na dogmat o doskonałości Boga.

Nie piszę tu o swoich własnych poglądach, jedynie wymieniam błędy rozumowania.

[/size]

Cytuj
Dywagacje te są starsze niż sięga pamięć pokoleń. Sam kod DNA pozwala nam odkryć pewne mechanizmy jak monady Leibniza.

[size=16]
Zapewniam Cię, że Crick i Watson mieli inne cele, odkrywając helisy DNA. Podobnieństwo do zawartej w teorii monad hipotezy dziedziczności są narzucające się, jednak nie można powiedzieć by miało to coś wspólnego z słusznością tez Leibniza; bowiem jest to sytem czysto religijny. Teoria monad, jeśli już o tym mowa, sprawia wrażenia średnio dopracowanego systemu w zupełności redundantnego wzlgędem doktryny chrześcijańskiej, z którą jako sytem nie jest wcale sprzeczna, ale też niczego do niej nie dodaje.

[/size]

Cytuj
Zapisy możemy odtwarzać nawet wróżąc z fusów.

[size=16]

?

[/size]

Cytuj
Ja jednak myślę, ufam, że nasze jestestwa są na tyle silne by przekłamywać czas, by doszukiwać się tych drobnych molekuł i wypaczać je.   I wierze że zostało też trochę dla nas, że nie jesteśmy elementami wielkiej machiny trybików, wielkiego skończonego dzieła , zależności przyczynowo skutkowych.

[size=16]

Masz prawo do swojej wiary.
[/size]

Cytuj
 Przecież kiedyś coś spowodowała, że molekuły się tak zaplotły ze powstał kod,

[size=16]
Ba, widać że nie jesteś wielbicielem Lema. Ten ostatni zawsze bowiem twierdził, że sklecenie się DNA było zbiegiem okoliczności.

Z kolei ludzi nie wierzących w zbiegi okoliczności odsyłam do zasady nieoznaczoności, oraz na wspomniane losowania totalizatora.

[/size]

Cytuj
Może skończeniem układu jesteśmy my i możemy zakłócić plan nieracjonalnością naszego zachowania—oby nam się udało czego wszystkim życzę , pozdr. i zachęcam do dyskusji Robert (Ignisdei)
 ;)



[size=16]

Hmm, istniejemy, zatem nie da się zaprzeczyć, że ten "układ", jak piszesz, ma coś dobrego na koncie. Dziwne zatem byłoby sądzić, że "plan", jak piszesz, miałby mieć w sobie coś tak złowrogiego, byśmy mieli go przerywać.
[/size]


« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 03:03:44 am wysłana przez Terminus »

Terminus

  • Gość
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 06, 2005, 01:17:56 am »
Cytuj
Ale nie zaprzeczysz ze jest coś w wróżbach,


[size=16]

Zaprzeczę. We wróżbach jest to, że dają dobry skutek psychologiczny, i to jest chyba w nich pozytywne.
[/size]

Cytuj
odczytywanie przyszłości oraz prawdopodobieństwa zaistnienia jakiegoś zdarzenia, przez przypadkowe układy przedmiotów pozornie obojętnych np. fusy, karty woda ogień,

[size=16]
... jest niemożliwe.
Można obrócić przeciwko wróżkom ich własne uwielbienie dla determinizmu (czyli wiarę, że gdzieś istnieje zapisany plan wszystkiego a one nawiązują z nim mistyczną łączność).
Wystarczy rozwiązać równania różniczkowe opisujące ruch fusów w kubku (w przybliżeniu, oczywista), i przekonać się na modelach, iż można pokazać że ten sam układ fusów będzie (przy zachowaniu dobrej izolacji) powtarzał się w nieskończoność niezależnie od tego, jaki jest akurat układ Saturna i Wenus, lub czy ktoś właśnie poznał nową miłość swą.

Piszę to trochę wbrew sobie, gdyż właściwie równania te są chaotyczne, ich rozwiązania to rzecz wysoce ulotna, a ja jestem tego świadom. Niemniej chodzi mi o to, że fusy zawsze pomykają zgodnie z prawami nauki (termodynamika, konwekcja w cieczy, dynamika płynu).

A więc są dwie opcje. Jedna, to uznać, że równania nie mogą być rozwiązane nawet w przybliżeniu dla uproszczonego modelu kubka z fusami - wtedy jednakże zgadzamy się na to, że wynik jest czysto losowy.

Druga opcja to taka, że uznajemy iż równania mają rozwiązania - wtedy jednakże od razu dostajemy ubzdurzenie wróżb, gdyż wynik wróżby jest możliwy do przewidzenia przed jej wykonaniem, i to niezależnie od czasu wróżenia i stanu wszechświata w tym momencie.

W przypadku zaś pierwszej opcji sprowadzamy fusy do zupełnej losowości. Jednakże doszukiwanie się prawidłowości w losowości czystej jest z założenia skazane na niepowodzenie.


[/size]

Cytuj
czy nie jest tak że w każdym ułamku przestrzeni zapisany jest jakiś klucz do poznania.

[size=16]
Jak najbardziej. Niemniej lepszym sposobem na poznawanie praw wszechświata na podstawie szklanki fusów jest nauka chemii teiny i fizyki cieczy, niż wróżenie. Choć, nomen omen, wróżenie jest szybsze i przyjemniejsze.

[/size]

Cytuj
Co to jest jeśli to nie odczyt zapisanej wcześniej ziarnko po ziarnku historii.

[size=16]
To daje mi nadzieję, że jak nakupię tonę herbaty, to może w końcu wygram w tego totolotka.

[/size]

Cytuj
Jakby obedrzeć materię ze skóry pozostaną pradawne molekuły. Wiem że to prymitywne ale diabelnie logiczne.  ;)


Po prostu. Jesteś skrajnym deterministą, uważasz, że los wszechświata jest zapisany w tajemnej księdze, i wystarczy odpowiednia technika żeby się z ową cudowną bazą danych połączyć, a świat stanie otworem.

Cóż, to nie jest nowy pogląd. Mistycy twierdzili tak już z 4000 lat przed Chrystusem.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 03:12:06 am wysłana przez Terminus »

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 06, 2005, 09:42:57 am »
Cytuj
Ale nie zaprzeczysz ze jest coś w wróżbach, odczytywanie przyszłości oraz prawdopodobieństwa zaistnienia jakiegoś zdarzenia, przez przypadkowe układy przedmiotów pozornie obojętnych np. fusy, karty woda ogień, czy nie jest tak że w każdym ułamku przestrzeni zapisany jest jakiś klucz do poznania. Co to jest jeśli to nie odczyt zapisanej wcześniej ziarnko po ziarnku historii . Jakby obedrzeć materię ze skóry pozostaną pradawne molekuły. Wiem że to prymitywne ale diabelnie logiczne.  ;)


Nie wiem, czy mogę coś jeszcze dodać po tym co napisał Terminus, bo ze wszystkim się zgadzam. Absolutnie nie wierzę w jakiekolwiek wróżby czy też przepowiednie. Natomiat oczywiście rozumiem, że wielu ludziom są one potrzebne podobnie jak religia. Daje im to pewien punkt odniesienia.



CU
Deck

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 06, 2005, 09:57:54 am »
Ja dodam ze couriera czyta sie dobrze jedynie jezeli jest nim zapisany kod C <naciska alt-tab dla porownania> ;)

A jesli chodzi o determinizm to ignisdei'owi polecam przeczytac Nowy umysl cesarza pana Rogera Penrose. Poszukaj tez na forum, costam o tym (ksiazce oraz determinizmie) pisalem... Watek "szok predkosci w polityce" chyba...

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 06, 2005, 12:21:19 pm »
Najgorzej, że z tym courierem strasznie papra się rozmiar.
W zależności od okoliczności literki wyskakują albo za małe, albo za duże.

To był tylko taki eksperyment :)  (poligono industrial...)
Osobiście często używam bezszeryfowych czcionek,
i to nie tylko przy pisaniu kodu (choć u mnie to częściej Java).


« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 12:24:41 pm wysłana przez Terminus »

ignisdei

  • Juror
  • YaBB Newbies
  • *****
  • Wiadomości: 2
  • De profundis clamavi ad Te, Domine!
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 06, 2005, 09:32:35 pm »
Wybaczcie proszę że nie będę ustosunkowywał się do waszych odpowiedzi kolejno a podsumuje to kilkoma zdaniami. Otóż w woli wyjaśnienia, jestem tu pierwszy raz i moim zadaniem nie było wypaczanie jakikolwiek teorii. Nie uważam się za naukowca, jestem raczej wolnomyślicielem, posiłkuje się teoriami jednak do pojęcia czasu, Boga czy przestrzeni podchodzę bardzo instynktownie. Wybrałem te forum bo cenie Lema i nigdy nie nazwał bym go sztywnym teoretykiem. W swoich książkach wypaczał on teorie znacznie lepszym skutkiem niż moje wywody. Czuje do niego sentyment jako do osoby która nakreśliła mi swoją twórczością (jako dzieciakowi) kilka prawd uniwersalnych oraz zaraziła uwielbieniem kosmosu Zdecydowałem się zabrać głos myśląc że jest to miejsce gdzie nie musze udowadniać nakreślonych przez ludzi większych ode mnie teorii ale po prostu chciałem podzielić się z kimś moimi przemyśleniami. Tymczasem moje swobodne fantastyczne i niezobowiązujące przemyślenia spotkały się z druzgocąca krytyką. Ale do rzeczy : użyto  określenia . współistnienie bogów... ja postrzegam raczej jako odbicie człowieka trzymającego lustro w którym to obija się ta sama postać z lustrem, tworząc nieskończony układ odbić, zawsze jest jednak ten pierwszy który nie jest odbiciem .I on jest Bogiem, Co do mojej wiary  tak jestem wierzący ale moja interpretacja dogmatów w średniowieczu pewnie uznana była by za herezję. Jestem raczej mistykiem nie uciekającym od uciech świata. Myślę też że teoria geometryczna kodu człowieka dwóch wspomnianych naukowców tyczy i wyłącznie genetyki molekularnej i niech tam pozostanie. Układy o których myślałem mają większy głębszy wymiar  wymiar mentalny podwójna helisa to splecione łańcuchy polinukleotydów, ja postrzegałem jakiś wymiar  kodu uniwersalnego zapisu mogącego odpowiedzieć na każde z pytań . Kod DNA go przypomina bo możemy sięgnąć pamięcią bardzo dawno do pierwotnego błysku kiedy to splotły się tasiemki. Ale moje odniesienia do DNA mają charakter wyłącznie obrazowy i proszę aby były tylko tak pojmowane. Dla tych z Was którzy lubią jasny język powiem że nie powinienem nazwać tego kodu po imieniu a po prostu mówić o kodzie. Popełniłem błąd. Jednak się stało. Co do fusów to nie wystarczy wklepać dane ich rozmieszenia w szklance pod wpływem siły zasypującego, wlewanego wrzątku, ale i jeszcze poskręcania liści w chwili ich suszenia potem opisać równaniem ich obróbkę maszynową każdego listka osobno, aha zapomniałem przecież wspomniano o zasadzie nieoznaczoności w której tak naprawdę nie można wyznaczyć położenia jednoczesnego zarówno cząstki i jej pędu. myślę że nie chodzi o przewidywanie potencjalnych układów rozmieszania ich w szklance ale w moich chorych teoriach stanowią one obicie  symboliczne zapisanego kodu. Wiem to fikcja i trudne do udowodnienia dyrdymały ale nie lubię systematyzować świata. Wole dostrzegać w nich element mistycyzmu. Zatem co złego to nie ja pozdr. Robert
« Ostatnia zmiana: Grudzień 06, 2005, 09:35:03 pm wysłana przez ignisdei »

Deckard

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1505
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 06, 2005, 10:11:19 pm »
Cytuj
Zdecydowałem się zabrać głos myśląc że jest to miejsce gdzie nie musze udowadniać nakreślonych przez ludzi większych ode mnie teorii ale po prostu chciałem podzielić się z kimś moimi przemyśleniami. Tymczasem moje swobodne fantastyczne i niezobowiązujące przemyślenia spotkały się z druzgocąca krytyką.


Cieszymy się, że dołączyłeś do forum, ale chyba nie myślałeś, że pozostawimy Twoje opisy bez komentarza. Nie uważam naszej krytyki za druzgocącą tylko - prawdziwą i w miarę rzeczową.
Twoja hipoteza jest oparta w znacznym stopniu na mistycznym podejściu do świata, co jest pewnie dodatkowo ugruntowane Twoją wiarą. I nie ma w tym nic złego, tyle że z nauką ma to mało wspólnego. Skoro więc dzielisz się z nami swoimi przemyśleniami to jednocześnie oczekujesz konstruktywnej krytyki i argumentów. Czy nie?


CU
Deck

Terminus

  • Gość
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 07, 2005, 04:07:22 am »
Hihi.
Jak chodzi o fusy, to owszem, zasada nieoznaczoności nawet tu może mieć wpływ.

Ok rozumiem, że przedstawiłeś swoje zdanie obrazowo, nie ma sprawy. Masz podejście humanisty, który raczej traktuje fakty wszechświata jako źródło inspiracji, nawóz dla pewnych idei i nastrojów.

Bynajmniej nie miałem zamiaru Cię 'druzgocąco skrytykować', to tylko była taka naturalna reakcja ::) Twoje posty miło się czyta, nie ma sprawy. Nic jednak nie zmienia faktu, że o znaczeniu niektórych spraw i ich sensie (vide wróżby) zdanie mam wyrobione, tak więc po prostu opisuję, co myślę o tym co ty myślisz ::)

Poza tym jest to tzw. 'forum dyskusyjne' - nic więc dziwnego, że właśnie do dyskusji dochodzi. Prawda?

Poza tym już w pierwszym swoim poście napisałeś że to a tamto 'intryguje Cię w nauce'. A więc w zw. z tym pojawiło się nieco naukowego podejścia... ot co.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 07, 2005, 04:08:20 am wysłana przez Terminus »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 07, 2005, 10:18:07 am »
Mowie Ci ignisdei, przeczytaj Nowy umysl cesarza :)

I Summe Technologiae!!!  ;D

This user possesses the following skills:

Terminus

  • Gość
Odp: Czas i Przestrzeń
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 07, 2005, 01:02:15 pm »
Cytuj

I Summe Technologiae!!!  ;D



[size=24]A Kysz![/size]