Autor Wątek: O Lemie napisano  (Przeczytany 200071 razy)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11100
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #750 dnia: Maj 28, 2020, 11:36:02 pm »
Chyba jeszcze nikt nie odnotował, że, od stycznia, na Riserczgejcie dostępna jest - przywoływana, i zwana oryginalną, w jednym z zamieszczonych na majnsajcie lemologicznych tekstów - praca "Naukowcy słyszą głos(y). O uczonych w "Głosie Pana" Stanisława Lema" Kamili Czai:
https://www.researchgate.net/publication/338388555_Naukowcy_slysza_glosy_O_uczonych_w_Glosie_Pana_Stanislawa_Lema

Która - co ciekawe - też miała mówioną wersję:
http://esk2016katowice.home.pl/web-live/en/node/573
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2020, 12:08:29 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5239
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #751 dnia: Maj 28, 2020, 11:51:45 pm »
Kamili Gajek:
Czaja?

Rzeczywiście - świetny, pasowny i pojemny tytuł pierwszego rozdziału: Między nauką a szpitalem psychiatrycznym.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11100
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #752 dnia: Maj 29, 2020, 12:07:27 am »
Dzięki, poprawiłem nazwisko. Nie wychowałem sobie jeszcze nowego smartfona i czasem jego autokorekta cuda czyni.

ps. Żeby nie było na pusto... Dorzucę jeszcze link do e-wersji jednego z numerów pisemka "Creatio Fantastica", w którym poza artykułem znanego nam dukajologa Gorlińskiego-Kucika znajdą się dwa teksty o Lemie ("O trzech zegarach. Relatywistyczne fabuły w polskiej fantastyce naukowej (Lem — Huberath — Snerg)", aut. Szymon Piotr Kukulak; "Stanisław Lem i biologiczna wzniosłość. Biologia, technologia, fantastyka naukowa", aut. Elana Gomel) i jeden o Orszulce ("Redukcja rzeczywistości u Ursuli Le Guin. O narodzinach narracji utopijnej", aut. Fredric Jameson):
https://www.academia.edu/39880793/_Creatio_Fantastica_2_59_2018_Science_fiction._%C5%B9r%C3%B3d%C5%82a_i_kontynuacje
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11510
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #753 dnia: Maj 31, 2020, 04:09:22 pm »
Po przeczytaniu tego, co wstawił Hoko (tzn. "Raju, którego nie było" Pazińskiego), z wrażenia przeczytałem całą książkę, tak to było rozbieżne z moją pamięcią. A czytałem dawno. I niespecjalnie ją lubię i obecnie podtrzymuje to. Moim zdaniem to jest książka, w której Lem zaczął się dopiero zastanawiać, jak sensownie opisać obcą, rozumną cywilizację, i po przeczytaniu której sam doszedł do wniosku, że prowadzi to do śmieszności i infantylizmu. Dlatego później poszedł w kierunku niedopowiedzeń (niemal zupełnych) albo zrezygnował z rozumności - vide Niezwyciężony, Solaris, Głos Pana, Fiasko właśnie itd. Względnie w kierunku bajek, w których obce cywilizacje są naszą cywilizacją.
Z tej książki można oczywiście wyekstrahować to wszystko, co znalazł Paziński, jak ponoć z Biblii można niezły scenariusz filmu porno skompilować, ale (osobiście oczywiście) - mam wrażenie, że autor robi to mocno na siłę, jakby pisał pracę maturalną pod z góry postawioną tezę typu "zwiastuny Rewolucji Październikowej w >>Kubusiu Puchatku<<". Niestety na pierwszy plan wybija się zupełne bezhołowie rozbitków, i nie chodzi mi o to, że się rozbili, tylko o to, że jeżdżą sobie z armatą protonową i strzelają do czego popadnie, cierpiąc jednakże potem w środku. Albo kładą trupem gościa co im się napatoczył i jeszcze go spopielają, aby zatrzeć ślady - a równocześnie górnolotnie kombinują, jak naprawić tamtejsze stosunki, o których, jak wielokrotnie przyznają, nie mają bladego pojęcia. Samobójstwo dubletów na końcu jest psychologicznie niezrozumiałe, choć oczywiście wg ludzkiej psychologii, ale dubleci są tak ludzcy, że według ich psychologii też nie.
Czytelne jest dla mnie (choć nie wiem, czy prawdziwe), że są tam elementy groteski antysystemowej (tzn. antysocjalistycznej) plus jakieś odniesienia do II wojny światowej (obozy koncentracyjne). Podziwiam Lema za to, że w roku 1958 dość sensownie i całkiem nieszablonowo ale i nieśmiesznie z dzisiejszego punktu widzenia opisał technikalia, jak te rakiety wyglądały, automaty i tak dalej. Ale ogólnie jak wyżej. Można rzucać kamieniami, tylko proszę nie w głowę.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5197
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #754 dnia: Maj 31, 2020, 07:38:40 pm »
Cytuj
Można rzucać kamieniami, tylko proszę nie w głowę.
Nie w głowę?
Dobra - wystawiaj żopę.  :)
Aaa, to nie wątek o elgiebete... jest bezpiecznie. Facet - spoważniej w  końcu!  - ee..to do siebie.
Uff - Spoważniał.
No, wyrazy podziwu, za powtórkę Edenu, to ci dopiero  wpływowa recenzja. I tak - właśnie tak zapamiętałem powieść, choć lata temu czytana. Jak napisałeś - zagubienie, chaos i działania na ślepo. To na razie nie będę powtarzał. Czyli głaskanie miast rzucania twardymi przedmiotami. Chyba że... no nieee, spoważniej!  :D
Dobra recenzja. Rily.
A w niej perełka modernistyczna i to właściwie z jej powodu palcuję po klawiszach..ta;
Cytuj
z góry postawioną tezę typu "zwiastuny Rewolucji Październikowej w >>Kubusiu Puchatku<<
Najpierw się uhahałem, potem jakby strzęp myśli, i on nakazał sprawdzić dla pewności, modernistyczna? Czy postmodernistyczna fraza? Bo to jakby szukać śladów zwiastowania w dziele poczęcia.  ;)
Że ovo dzieło z innej bajki?
Jednak modernistyczna... musiałbyś rozwinąć, by post... w jakąś czasową pętlę.
A skoro już jesteśmy przy rozbieraniu opusów, to bardzo stare mogą być? Wczesne 70-te.
Długie, trzeba wyszukać "Alegoria sparaliżowana". Posłużenie się spisem treści dość przyspiesza  :D
Ale jacy autorzy!!!
Niemal-od-zawsze Prawienobel, i  Prezydent coś-w-pół-ćwierci.  8)
https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/zagajewski-kornhauser-swiat-nieprzedstawiony.html

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2020, 11:54:21 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11510
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #755 dnia: Maj 31, 2020, 10:00:28 pm »
Żopu nie dam.


PS - co do Rewolucji Paździerzowej w Kubusiu - wszyscy byli równi, ale rządził Krzyś, nikt nie pracował, ale wszyscy dostawali czego potrzebowali (z tym że jedni pęknięty balonik jak Kłapouchy, a Puchatek na ten przykład mjut). Były także zaczątki bezpłatnej ochrony zdrowia - Maleństwo dostawało darmowy tran.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2020, 10:08:10 am wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5197
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #756 dnia: Czerwiec 01, 2020, 10:47:45 am »
Żopu nie dam.


PS - co do Rewolucji Paździerzowej w Kubusiu - wszyscy byli równi, ale rządził Krzyś, nikt nie pracował, ale wszyscy dostawali czego potrzebowali (z tym że jedni pęknięty balonik jak Kłapouchy, a Puchatek na ten przykład mjut). Były także zaczątki bezpłatnej ochrony zdrowia - Maleństwo dostawało darmowy tran.
;D
Maziek, masz rację, ale chopie, daj rzić, ja nie o tym. Tylko o tym, że nie zwiastuny a inspiracje. Rola Kłapouchego, wielce dwuznaczna  ;)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11510
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #757 dnia: Czerwiec 01, 2020, 10:51:20 am »
To ja nic nie rozumieć, o co biega. I priszoł cziełowiek, a imia jewo Lienin. Na wszelki wypadek.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5197
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #758 dnia: Czerwiec 01, 2020, 11:02:31 am »
To ja nic nie rozumieć, o co biega. I priszoł cziełowiek, a imia jewo Lienin. Na wszelki wypadek.
Biega o to, że zwiastuny zazwyczaj są przed tym co zwiastują. A tygrysek nie pasowałby na dysydenta?  :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11510
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #759 dnia: Czerwiec 01, 2020, 11:48:19 am »
Ta, albo artysty, a sowa do inteligencji, ale nie chciałem ciągnąć ;) . Zaraz by wyszło, że prosiaczek to Jeżow.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2514
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #760 dnia: Czerwiec 01, 2020, 12:49:32 pm »
Po przeczytaniu tego, co wstawił Hoko (tzn. "Raju, którego nie było" Pazińskiego), z wrażenia przeczytałem całą książkę, tak to było rozbieżne z moją pamięcią. A czytałem dawno. I niespecjalnie ją lubię i obecnie podtrzymuje to. Moim zdaniem to jest książka, w której Lem zaczął się dopiero zastanawiać, jak sensownie opisać obcą, rozumną cywilizację, i po przeczytaniu której sam doszedł do wniosku, że prowadzi to do śmieszności i infantylizmu. Dlatego później poszedł w kierunku niedopowiedzeń (niemal zupełnych) albo zrezygnował z rozumności - vide Niezwyciężony, Solaris, Głos Pana, Fiasko właśnie itd. Względnie w kierunku bajek, w których obce cywilizacje są naszą cywilizacją.
Z tej książki można oczywiście wyekstrahować to wszystko, co znalazł Paziński, jak ponoć z Biblii można niezły scenariusz filmu porno skompilować, ale (osobiście oczywiście) - mam wrażenie, że autor robi to mocno na siłę, jakby pisał pracę maturalną pod z góry postawioną tezę typu "zwiastuny Rewolucji Październikowej w >>Kubusiu Puchatku<<". Niestety na pierwszy plan wybija się zupełne bezhołowie rozbitków, i nie chodzi mi o to, że się rozbili, tylko o to, że jeżdżą sobie z armatą protonową i strzelają do czego popadnie, cierpiąc jednakże potem w środku. Albo kładą trupem gościa co im się napatoczył i jeszcze go spopielają, aby zatrzeć ślady - a równocześnie górnolotnie kombinują, jak naprawić tamtejsze stosunki, o których, jak wielokrotnie przyznają, nie mają bladego pojęcia. Samobójstwo dubletów na końcu jest psychologicznie niezrozumiałe, choć oczywiście wg ludzkiej psychologii, ale dubleci są tak ludzcy, że według ich psychologii też nie.
Czytelne jest dla mnie (choć nie wiem, czy prawdziwe), że są tam elementy groteski antysystemowej (tzn. antysocjalistycznej) plus jakieś odniesienia do II wojny światowej (obozy koncentracyjne). Podziwiam Lema za to, że w roku 1958 dość sensownie i całkiem nieszablonowo ale i nieśmiesznie z dzisiejszego punktu widzenia opisał technikalia, jak te rakiety wyglądały, automaty i tak dalej. Ale ogólnie jak wyżej. Można rzucać kamieniami, tylko proszę nie w głowę.

No, czuję mniej więcej to samo odnośnie tej powieści. Chyba gdzieś już coś tu na ten temat pisałem - bohaterowie i fabuła, zwłaszcza na początku, to jak z jakiej przygodowej powieści dla nastolatków, grupa skautów na wycieczce przyrodoznawczej. A Paziński w tematach biblijno-mistyczno-kabalistycznych siedzi zdaje się na co dzień, więc i z tej mańki interpretuje :)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11510
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #761 dnia: Czerwiec 01, 2020, 01:02:52 pm »
Czyli to była prowokacja ;) ?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2514
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #762 dnia: Czerwiec 01, 2020, 01:07:52 pm »
Dlaczego prowokacja? Moja? O Lemie napisano, wątek się przecie zgadza :)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11100
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #763 dnia: Czerwiec 01, 2020, 07:57:14 pm »
Można rzucać kamieniami, tylko proszę nie w głowę.

Proszę uprzejmie (a masz! za trollolubność! a masz! za prywatę!): po prostu tak zabetonowałeś się na pozycjach najbardziej oczywistej i najpowszechniej nasuwającej się (bo i liv się do identycznej świeżo przyznał, i "Akademia..." potwierdzi, żeśmy wszyscy w tym kierunku szli, i dlategośmy się szybko "Edenem" znudzili) interpretacji tej książki, że nie chcesz przyjąć, iż można ją odczytać głębiej, ciekawiej (czy w zgodzie z tym, co Lem miał na myśli, czy niekoniecznie - pogłębiając wbrew Autorowi - to inna rzecz, której nie podejmuję się tu rozstrzygać, ale jak wiadomo każdy tekst jest podatny na rozmaite wykładnie).

Sprawa jeszcze inna, że i "Eden" tradycyjnie odczytany zyskuje, gdy spojrzeć nań w kontekście historycznym. Nie przypominam sobie bowiem by w owym okresie inny z klasyków SF walił czytelników po oczach masowymi grobami (w tamtych czasach nawet, gdy Wyndham pisał, w "Dniu tryfidów", o zagładzie większej części ludzkości, miało to posmak dobroduszny, a kiedy Godwin, w "Bezdusznych równaniach", kazał kosmonaucie - w imię tytułowych - dziewczę z rakiety wyrzucić, powszechny szok to budziło) i - owszem, przygodowo, wręcz harcersko, opakowanym - czarnym pesymizmem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2020, 08:22:05 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5197
    • Zobacz profil
Odp: O Lemie napisano
« Odpowiedź #764 dnia: Czerwiec 01, 2020, 09:02:59 pm »
Cytuj
, iż można ją odczytać głębiej, ciekawiej (czy w zgodzie z tym, co Lem miał na myśli, czy niekoniecznie - pogłębiając wbrew Autorowi - to inna rzecz, której nie podejmuję się tu rozstrzygać, ale jak wiadomo każdy tekst jest podatny na rozmaite wykładnie).
No, kłopot z tymi wykładniami. Bardziej one świadczą o wykładającym, niż wykładanym.
Stąd wydaje mi się ryzykownym, zbyt dalekie odjechanie od domniemanego zamysłu autorskiego. Druga kwestia, to długość tekstu - bo oto nasz patron napisał dzieło składające się wyłącznie z kropki. Wiemy o nim skądinąd -  to nie kiep, czyli musi być coś głębiej - nie tylko czarna plamka na białym tle - choć i z tego można zrobić całą szkołę... - i na wyprzódki zaczyna się drążenie interpretatorów - jak to kropka ważna w oceanie nieskończoności, punkt zwrotny czy może niedoskonałość doskonale jednorodnego continuum? Zmaterializowany punkt, o które toczą boje na forach?.. a czyjaż to ręka kropkę postawiła, skąd szła, dokąd zmierza. Byliśmy-jesteśmy-będziemy  8)
A jeśli ta kropka czarna? Kolejne morze morzliwości.  ;)  A to tylko kropka.
Sam Lem pisał o takiej nadinterpretacji zdaje się, jakoś tak... kura składając jajko, tym samym uzewnętrznia światopogląd empiryczny, racjonalistyczny, optymistyczny, kazualistyczny oraz aktywistyczny.
Oczywiście, można i tak. Przecież czyta się ciekawie.  Natomiast z tego wyzłośliwienia wyjąłbym motyw grobów, co i Gajewska pierwsza zauważyła. To bardzo silne skojarzenie z przeżyciami autora. I jak dla mnie, fajny stan wrzucenia bohaterów w zupełnie "niewiadomo". Dziś to często spotykane, ale wtedy? Aldisowy non-stop przychodzi na myśl. Heh, ten sam rocznik.  :)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2020, 09:07:46 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią