Autor Wątek: Coś dla fanów "Star Wars" ;)  (Przeczytany 27666 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #240 dnia: Styczeń 08, 2021, 12:50:08 am »
Hoho, zgadzacie się z Siennicą ;).
https://naekranie.pl/recenzje/cobra-kai-sezon-3-recenzja

A z innej beczki... Pojawił się drugi odcinek tego fanowskiego "Vadera", co to kiedyś o nim gadaliśmy:


No i projekt "The High Republic" oficjalnie wystartował:
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2021, 10:14:15 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #241 dnia: Styczeń 20, 2021, 03:53:52 am »
Gwiezdnowojenne zaufanie
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1107183,gwiezdnowojenne-zaufanie

44 minuty  jak u Mickiewicza. Coś ten Mickiewicz musiał kojarzyć jednak. Trzyminutowe tzw "cameo" odbudowało zaufanie do marki

Wygląda to tak, jakby Filoni i Favreau nie tracili czasu na jakieś jałowe debaty, tylko postanowili pokazać, jak kontynuacja Powrotu Jedi powinna wyglądać. Powinna spełnić kilka warunków, które stawiałem na moim blogu od lat: nie da się stosować metody "wincyj": większe Gwiazdy Śmierci, większe Imperium, większy Imperator. Trzeba zrobić reset i zacząć od mniejszej, kameralnej historii. I zrobili mniejsza kameralną historię z dobrze zbudowanym czarnym charakterem czyli Moffem Gideonem. Wydarzenia rozgrywające się na ekranie są zrozumiałe dla widza. Roboty nie powinny gadać ze sobą bo jest WiFi. I te małe mechagodzille (mroczni szturmowcy) nie gadają. Może przez Gogle Translatora się zapoznawali? Czuję się usatysfakcjonowany zastosowanymi rozwiązaniami fabularnymi.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #242 dnia: Styczeń 20, 2021, 09:25:09 am »
Trzyminutowe tzw "cameo" odbudowało zaufanie do marki

Zwróćmy przy tym uwagę jakie sceny najbardziej się w disney'owskich "SW" widowni podobają. Te składające się w cykl jaki ojciec, taki syn, czyli pokazujące potęgę - i fajność - lucasowych bohaterów:

(Nowi - Din, Grogu, Cara, Gideon - owszem, bywają lubieni, ale chyba tylko jako dodatek do starych jednak...)

Skoro o potędze mowa... Przy okazji warto zwrócić uwagę jak silny Mocą jest Luke.
małe mechagodzille (mroczni szturmowcy)
...to wedle materiałów rozszerzonych jednoosobowe armie zasadniczo, potężne maszyniska zdolne wytrzymać zrzut z orbity bez spadochronu, a on idzie przez ich oddział jak przez masło. Owszem, do wspominanych już wyczynów legendarnych Starkillera czy Exara Kuna się to (jeszcze?) nie umywa, ale wrażenie robi, nie rażąc przy okazji (nadmierną) przesadą.

Roboty nie powinny gadać ze sobą bo jest WiFi.

Na logikę - tak, ale - jak pokazuje przykład przetrwania Transporterów w kanonie "ST", mimo poprawienia się budżetów i możliwości techn. - ikoniczność wygrywa nawet z sensem, a te pikania R2-D2 i jego przekomarzanki z C3PO były jednak istotnym elementem uroku oryginalnej trylogii. Dlatego o ile ograniczanie takich zagrań wydaje się sensowne, o tyle nie spodziewałbym się ich kompletnego wyelimonowania. I zawsze można je jakimś kijem podeprzeć ;), np. tłumacząc, że ze względu na jakieś zamierzchłe bunty droidów, budowniczowie nowszych wolą żeby przynajmniej pewne modele komunikowały się w sposób, który bez trudu można podsłuchać, co ma im utrudnić knucie. (Inna opcja jest taka, że w Odległej Galaktyce każdy - może poza najdzikszymi tubylcami z ostępów najrzadziej odwiedzanych planet - nosi w uchu czy w kieszeni komlink lub inny translator i - kiedy to scenarzystom wygodne - także radiowe, czy jakie tam..., pogaduchy robotów słyszy.)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 20, 2021, 09:35:38 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #243 dnia: Styczeń 20, 2021, 07:24:35 pm »
Hamill znowu zelżył Rajanka:


Artu niech se pika ale te szturmowce nie powinny kłapać dziobem. To fajne jest. Takie nowoczesne,

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #244 dnia: Styczeń 21, 2021, 01:31:10 am »
To fajne jest. Takie nowoczesne,

Fajne, owszem. Ale z nowoczesnością bym nie przesadzał, bo to raczej powielanie sprawdzonych wzorców - ich skoordynowane ruchy to przeniesiona w skalę mikro powtórka zachowań robociej armii Federacji Handlowej z "TPM" (i klonów z finału "AotC" tyż), ich masywne sylwetki i mechaniczny upór kojarzą się znów z zabójczymi machinami z lat '80 i '90 (choćby tymi, co w "RoboCopach" w tle straszyły).

Natomiast co do przyszłości "SW", to chyba też poszedłbym w kierunku lansowanej tu i ówdzie idei trzech (oficjalnych), okazjonalnie crossoverowanych dla podkreślenia jedności marki, linii czasu. Legendarnej - dla starych fanów. Można ją nadal rozwijać na papierze i w grach, od czasu do czasu dorzucając coś ekranowego dla pobudzenia apetytów. Sequelowej - w sumie do diabła z nią, ale zbyt jawne przyznanie się do klęski - przez porzucenie byłoby jednak wizerunkowym samobójstwem, no i reylofanek nie ma co zrażać, skoro się już je pozyskało. (A przy tym jest sporo ekranowych bzdur, których wyjaśnienie i nadawanie im pozorów sensu może zająć wiele książkowo-komiksowych stron.) I nowej, Mando+ - której faktycznie nie ma co łączyć ze starszymi (choć jej twórcy mogą podbierać z nich pomysły, i vice versa ;) ), by mogła wciąż zaskakiwać...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2021, 10:14:20 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #245 dnia: Luty 01, 2021, 02:55:31 am »
Yoda zelżony?

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #246 dnia: Luty 01, 2021, 09:13:06 am »
Zlinkuję informację źródłową:
https://screenrant.com/star-wars-canon-high-republic-yoda-failure/

Przy czym... Z jednej strony, w rzeczy samej, ma się w pierwszym odruchu chęć złożyć rzecz ;) na karb destruktorskich zapędów*, czy ideologicznych zapałów ("dobrze tak patriarchalnej figurze!") K. Kennedy, z drugiej jednak... z Prequeli wiemy, że Zakon Jedi psuł się od dawna (wikłał w politykę, stawał nieludzki - odbieranie dzieci rodzicom, popełniał błędy), wiemy też, kto odgrywał w nim kluczową rolę od kilku stuleci, trudno więc wskazać innego winnego. (Oczywiście, chciałoby się żeby Yoda, postać pozytywna jednak, i kochana przez widzów od czasu "Imperium...", pokazany był z należnym szacunkiem, czyli nie tylko jako mimowolny psuj, ale i mędrzec, na którego wielkość składa się coś więcej niż tylko wielkie pomyłki - zaś jego nietrafne decyzje zostały zaprezentowane tak, by nie wychodził na durnia, tylko kogoś, kto w danych okolicznościach miał sensowne powody myśleć i działać w określony sposób - ale czy tak się stanie będzie można ocenić dopiero, gdy cała seria się ukaże.)

* Szerzej o ich skali, dla nie siedzących głęboko w światku "SW":
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2021, 10:21:06 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #247 dnia: Luty 02, 2021, 03:13:14 am »
https://www.twitch.tv/videos/894452705?t=0h0m9s
2. https://swiatstarwars.blogspot.com/2021/01/the-mandalorian-3-sezon-bez-cary-dune.html?fbclid=IwAR1TqIsFft9H1EZAm7HX-LQNaxBzCmgxj4D97eEXMhMqFISC3IFWcPZB3X4

Jak informowaliśmy Was > kręcenie trzeciego sezonu serialu Star Wars: The Mandalorian ma rozpocząć się 5 kwietnia - jeśli pozwoli na to pandemia koronawirusa. Z tego powodu nowe odcinki zadebiutują dopiero w pierwszej połowie 2022 roku. Pod koniec roku czeka nas jeszcze premiera serialu The Book of Boba Fett. Wracając jednak do trzeciego sezonu The Mandalorian. Możemy już nie zobaczyć w nim postaci Cary Dune odgrywanej przez Ginę Carano.

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2502
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #248 dnia: Luty 02, 2021, 04:30:17 am »
Jak ktos lubi "Snatch" Guya Ritchie i Star Wars, to idealne polaczenie ;D :

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #249 dnia: Luty 02, 2021, 12:07:48 pm »
Możemy już nie zobaczyć w nim postaci Cary Dune odgrywanej przez Ginę Carano.

Gdzie te czasy, gdy aktor miał dobrze grać, a nie stanowić ikonę cnót? (Że molestantów wyrzucają - jeszcze zrozumiem, ale bez przesady... Co innego gdyby sama, z bronią, szturmowała... Ale polubienia*?)

* https://insidethemagic.net/2021/01/gina-carano-capitol-riots-rwb1/

Jak ktos lubi "Snatch" Guya Ritchie i Star Wars, to idealne polaczenie ;D :

Znajdzie się wersja bez ogranicznika wiekowego ;):
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2021, 12:32:57 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #250 dnia: Luty 07, 2021, 03:26:17 am »
Na razie tylko tabelka:

I obrazek

Tabelka pokazuje pewną zapaść. Obrazek przyczyny

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #251 dnia: Luty 07, 2021, 03:41:54 am »
A tu znów nowa część fanowskiego "Dark Empire":

I jeszcze jedna przymiarka do ekranizacji tej samej historii:
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #252 dnia: Luty 07, 2021, 02:27:19 pm »
To je gorsze od sekłela.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12345
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #253 dnia: Luty 07, 2021, 02:46:31 pm »
Nie, bo mimo wprowadzania idiotyzmów, które zresztą Sequel potem z niego zapożyczył, traktuje świat i bohaterów poważnie, co - jak pokazuje odbiór finału drugiego sezonu "Mandalorianina" - zawsze w podobnych przypadkach popłaca. (Inna sprawa, że wilkinsowe rysunki miejscami rażą amatorszczyzną.) Przy czym: prawda, można się czepiać tu, jak i w komiksie źródłowym, bezproblemowej łatwości z jaką Palpatine przyjmuje (pozorną) zmianę frontu przez Luke'a, ale da się ją uznać za wykalkulowaną, założyć, że Impuś myśli sobie "Good, good, chłopak zaczyna być podstępny, jeszcze zrobimy z niego porządnego Sitha. A jakby co mam przecież zapasowe ciała na składzie...".
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2021, 03:13:36 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1243
    • Zobacz profil
Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Odpowiedź #254 dnia: Luty 08, 2021, 02:08:31 am »
Dobra to ja napiszę o kobietach fantastycznych bo czegoś tu nie rozumiem, dlatego zrobiłem obrazek. Po lewej silne kobiety z finału Mandalorianina a po prawej z Ostatniego Jedi. Jeszcze tam jedna para jest. Wygląda, że faceci kreujący Mandalorianiana postawili sobie zakpić z sekłeli i pokazać, jak to wszystko ma być zrobione. Problem jest bowiem głęboki  gdyż przekreślona została narracja wykluczenia, którą to narracją u nas posługuje się Kasia Babis, która lży dziadersów, którzy mają to gdzieś.
Mamy tu następujące momenty krytyczne: lęk samców przed silnymi kobietami maskowany i rasizm skutkujący atakami na biedną Rose Tico.
Tymczasem w Mando pojawia się silna kobieta decyzyjna i nikt się  jej nie boi. Pojawia się Azjatka i nie ma rasistowskich ataków. Osobniki niedostatecznie wyrobione ideologicznie (a ufam, że na tej grupie takowych nie ma!) mogą wysnuć wniosek, że hejt, oczywiście niezasłużony, nie był spowodowany rasizmem i samczymi kompleksami. Że spaścili sekłele i konstrukcja postaci tam leży i kwiczy. Wniosek ten jest zgodny z samczymi zasadami falsyfikacji tez: jeśli jedna kobieta decyzyjna wzbudza hejt a druga nie wzbudza to znaczy, że sama decyzyjność nie może być główna przyczyną hejtu.
Tu są 4 kobiety i tu. Jakby się umówili, że każdej fatalnej z TLJ przypiszą fajną z finału Mando. Holdo vs Bo Katan na przykład. Fennec vs Rose. Fennec nie zajmuje się ratowaniem koników bo w finale Mando nie ma koników. Są w 1 sezonie.  Plan Bo-Katan jest sensowny i trzyma się kupy, choć oczywiście zderza się z kontrplanem Moffa, co jest schematyczne. Ogólnie w Mando mamy same schematy, dlatego się podoba publiczności. W Ostatnim Jedi te kobiety nie robią prawie nic poza Holdo. Mamy zaś cały wątek kobiecego myślenia: zniszczenie Dreadnaughta, plan ucieczki, skasowanie Poego i kończy się to akcją  Rose opowiadającą kocopoły o zwycięstwie nie przez zabijanie, a przez ratowanie. Publika nie kupiła tej logiki jednak bo nie jest ona klasyczna. Poświęcę się i te pary wypiszę:
Bo Katan - Holdo
Cara Dune - Komandor D'Acy
Fennec Shand - Rose Tico
Koska Reeves - Porucznik Connix
Koska przynajmniej rozwaliła stolik Bobą Fettem a te dwie z TLJ nie robią nic konkretnego w sumie. Bezbarwne są. Dlatego Cara jest popularna. Chociaż bije wszystkich to nie boją się jej faceci. Wnioski są tu takie, że niestety linia ideowa zwolenników dzieła Rajanka Johnsona została mocno nadwyrężona. Odrodzenie Skywalkera też zostało zelżone poprzez pokazanie dysproporcji między sensownym zakończeniem (Mando) a bezsensownym. Kylo umiera nie wiadomo dlaczego a Rey wykonuje potem szereg alogicznych czynności.