Autor Wątek: "Space - The Final Frontier"  (Przeczytany 71306 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #195 dnia: Październik 21, 2020, 03:36:54 am »
Ech, jak tak gadają, łza się w oku kręci... Nie skłamię, że stare "TNG" miało same dobre odcinki, ale te co lepsze - co epizod, to materiał do przemyśleń. Nie to co teraz - akcja i tandetne CGI (wzg. rysunki).
Z tym, że akurat "Booby Trap", od którego zaczęli... Pod pochwałami się podpisuję, jednak zawierał głupią wpadkę, w sam raz do złośliwego przez Lema wytknięcia. Że bez problemu połączyli się z komputerem "Obcego" (Mistrz rzekłby prędzej: "Innych") statku, i że nagranie znaleźli, z którego humanoid gadał - pół biedy, konwencja zniesie. Ale, że temu gadającemu gęba się do wypowiadania angielskich dźwięków układała - to gorzej ;D (choć uparty fan i to wytłumaczy, choćby tak, że przy ichniej technologii konwersja nagrania oznaczała nie tylko podmianę tubylczej mowy na inglisz, ale i automatyczną korektę ruchu warg nagranego)*.

* Owszem, jest to poniekąd ciąg dalszy problemu z Uniwersalnym Translatorem, o którym panowie z RLM - przyznać im to trzeba - wspominają omawiając jedną z następnych odsłon wiadomej serii, ale bardziej daje po oczach (UT wybronić się łatwiej, bo tak naprawdę nigdy nie przedstawiono nam schematu jego działania, w tym interakcji z mózgami, i niejako z założenia b. różne rzeczy można sobie do woli dośpiewywać; kłania się zasada większego głupstwa można rzec).

ps. "Wojna romulańska" (ledwo co premierę miała) wypada na tle w/w klasyki b. słabo - paradokument o charakterze sklejki - formułę z "Prelude to Axanar" zapożyczyli, i tyle cudzego materiału między nakręcone przez siebie scenki wrzucili, że o pozwy-z-blokadami się proszą, poza tym nic tam nie ma nad streszczenie okropieństw fikcyjnej krwawej konfrontacji (choć motyw bezsensowności ślepego Ziemian odwetu nawet niezły). A "Discovery" (trzeci sezon wystartował) - w ogóle szkoda gadać...

Edit:
Kolejny czeski fanfilm, dość mroczny, "Její právo" ("Her Prerogative"); nie dość, że o czymś, to wątkiem avatara statku ładnie nawiązuje do "Andromedy" i wspominanego już fanfilmu "Digital Ghost":

Na tym etapie są dziś, a tak - jeśli kto ciekaw - zaczynali:
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2020, 11:57:38 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #196 dnia: Październik 31, 2020, 02:51:57 am »
Cierpię. Proszę uszanować mój ból.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #197 dnia: Październik 31, 2020, 04:23:39 am »
Bo oglądasz "Discovery". Ale z tego, co wiem - z Phoenixa ;) - ratujesz się jednak sięgając po "Mandalorianina" (który jest głupi, ale znacznie mniej ostentacyjnie, poza tym fajny przynajmniej) równolegle.
(Tu trzeba zresztą odnotować, że obie serie zaliczyły ostatnio tzw. wielkie momenty. W pierwszej Saru - jedyna postać w stylu starego "ST" tam - został w końcu oficjalnie kapitanem. W drugiej - nowokanonicznie przyklepano starokanoniczny powrót Boby Fetta z grobu, tj. z żołądka sarlacca.)
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2020, 09:48:25 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #198 dnia: Październik 31, 2020, 04:48:27 am »
Mandalorianin nie jest głupi tylko za bardzo westernowy w sensie dosłownym. O to chodzi: w 1 odcinku jakaś zamknięta historia.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #199 dnia: Październik 31, 2020, 12:14:33 pm »
Mandalorianin nie jest głupi

Zależy od układu odniesienia ;). Kinem (czy raczej serialem) wysokoartystycznym i wysoce intelektualnym go nie nazwiesz. O tym, że zawiera błędy logiczne i często idzie na skróty - już mówiliśmy (Mistrz by sobie na nim poużywał ;D). Ale ogląda się jak mało co - to prawda.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #200 dnia: Październik 31, 2020, 04:46:35 pm »
W kategorii błędów logicznych 9 odcinek nie wypada tak źle.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #201 dnia: Październik 31, 2020, 06:36:15 pm »
Owszem, pomijając fakt, że ekranowy obraz smoka krayta gryzie się cokolwiek.z jego ustalonym, nie tylko staro-, ale i nowokanonicznym, wizerunkiem, a wyłażenie spod piasku robi z niego smoka-kreta raczej ;). Ale mówiliśmy o całym serialu.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #202 dnia: Październik 31, 2020, 07:20:10 pm »
Owszem, pomijając fakt, że ekranowy obraz smoka krayta gryzie się cokolwiek.z jego ustalonym, nie tylko staro-, ale i nowokanonicznym, wizerunkiem, a wyłażenie spod piasku robi z niego smoka-kreta raczej ;). Ale mówiliśmy o całym serialu.
Wiesz co trzeba zrobić z owym kanonem?
W każdym razie smokofobia to jest.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #203 dnia: Październik 31, 2020, 09:42:43 pm »
smokofobia to jest.

Może i tak, ale czy sposób ubicia owego krayta nie przypomina metody polowania na kurdle? ;)

Edit:
Wychodzi na to, że ze smokiem narobili zamieszania (już zażegnanego) wookiepedyści, bo ekranowy to jest jednak większa odmiana. Wobec czego dokonuję autokorekty - jego wygląd - wbrew temu, co zasugerowawszy się twierdziłem - się z grubsza zgadza z wcześniejszymi materiałami.
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2020, 10:07:53 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1059
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #204 dnia: Listopad 08, 2020, 05:46:45 pm »
Dalszy ciąg listy najlepszych odcinków TNG spłodzony przez RLM

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #205 dnia: Listopad 10, 2020, 01:14:29 am »
Niekoniecznie podpisałbym się pod wszystkimi ich opiniami, ale stanowczo zgadzam się z tymi, którzy chcieliby zobaczyć "TNG" (albo i nie tylko "TNG") zrecenzowane przez nich odcinek po odcinku.

Tymczasem jednak wypadnie odnotować, że "Discovery" wprowadziło - dwa epizody temu - swoją wersję kadeta X. Ripa, tj. sprzątacza, którego imię to podobno celowy policzek w twarz ;) Roddenberry'ego:

(Żeby to chociaż jakiś lord high janitor imperium którychś paskudników był ::).)

Natomiast jeśli chodzi o (istotniejsze) fanfilmy, to pojawił się okołowyborczy drobiazg od twórcy "The Romulan War":

Oraz zapowiedź "A Long Way From Home" (produkcji mającej stanowić swoistą nagrodę pocieszenia dla czekających na - opóźniającą się z wirusowych powodów - premierę wzmiankowanego już "Convergence"):


Aha, i jeszcze wspominana tu gra Mass Effect powraca - nawet na dwa sposoby (najpierw doczekamy się poprawionego, zbiorczego, wydania klasycznej trylogii ME, potem kolejnej odsłony serii):
https://www.ea.com/pl-pl/games/mass-effect/mass-effect-legendary-edition
https://blog.bioware.com/2020/11/07/happy-n7-day-4/

Edit: One more thing... Na JuTubie można oglądać za darmo dokument o "DS9" zatytułowany "What We Left Behind". Pod tym linkiem, tylko trzeba przez proxy:
https://www.youtube.com/watch?v=yHixW9PLsAc
« Ostatnia zmiana: Listopad 11, 2020, 05:11:13 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11817
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: "Space - The Final Frontier"
« Odpowiedź #206 dnia: Listopad 26, 2020, 12:26:03 am »
Wrócę i do kolejnej kroniki ;).

"Discovery", jak to "Discovery". Trzeci sezon zbliża się do półmetka i - jeśli pominąć grubsze nonsensy, na których jest ufundowany (odległa o tysiąclecie przyszłość różni się od wcześniejszych epok tylko kosmetycznie, co pozwala protagonistom czuć się w niej jak u siebie w domu i... rozwiązywać problemy na sam pomysł rozwiązywania których - z woli scenarzystów - nikt przed nimi nie wpadł; tam zaś, gdzie już się różni dostajemy spotężniałą kontynuację tzw. voyageryzmów z czasów Bragi - jakieś statki-transformery z gondolami trzymającymi się kadłuba tylko dzięki polom siłowym, itp.; napędu grzybowego nikt nie wynalazł powtórnie - przez tyle wieków! - co czyni tytułowy próżniopław niepowtarzalnym technologicznym skarbem nad skarby; no i Burnham wciąż 1. cierpi, 2. we wszystkim uczestniczy i znajduje odpowiedzi na wszelkie możliwe pytania) oraz pomniejsze błędy - wydaje się całościowo najlepszym, najprzyjemniejszym w oglądaniu (jak dotąd) "rozdziałem" tej serii (przynosząc przy tym, co fanatyk zawsze doceni, nowe mundury i futurystyczne dekoracje*), choć jej twórcy nadal zdają się nie mieć pojęcia dokąd jadą (i to chyba nawet bardziej niż dotąd - poprzednie sezony miały wyraziste, acz niekoniecznie sensowne, wątki przewodnie, w tym niezbyt jakiś zamysł widać).

* Jak widać ;):


Aha: warto chyba odnotować gościnny występ Davida Cronenberga (nawet jeśli scena z jego udziałem zawiera idiotyzmy):


Poza tym pojawiła się pierwsza część - wyczekiwanego przez część fandomu od lat paru - "Pacific 201":

(Wypada nieźle, zwłaszcza od strony wizualnej, ale bez fajerwerków; może konkluzja okaże się lepsza?)

Oraz siedemnasty odcinek serii "Starship Antyllus" - "Crystal Clear":


Mają też miejsce - i to od jakiegoś już czasu - próby odgrzania dwudziestoletniego fanserialu "Hidden Frontier". Zapowiedziano komiksową kontynuację:
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=4843632228995743&id=1161208383904831
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=5272401066118855&id=1161208383904831
Są również jakieś przymiarki do nakręcenia odcinka specjalnego (tzw. reunionu), no i powstał dokument poświęcony tej serii:
https://www.youtube.com/watch?v=o22_wwMvAF4

Aha, "The Orville" też wraca do produkcji (w końcu!):
https://trekmovie.com/2020/11/09/exclusive-the-orville-season-3-is-returning-to-production-in-december/
« Ostatnia zmiana: Listopad 26, 2020, 12:31:38 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki