Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 726988 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12328
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2595 dnia: Wrzesień 20, 2020, 06:44:58 pm »
Ci bogowie jacyś ciency są. Bóg to bóg jednak.

Są z awansu (wynajdziesz morderstwo - zostaniesz bogiem zabójców, wymyślisz koło - będziesz bóstwem kołodziejów, choć wynalazca samochodu może cię z biznesu po wiekach wysadzić - tak tam to, mówiąc w skrócie, działa), co ma tłumaczyć ich ludzkość.
https://malazan.fandom.com/wiki/Ascendant
https://malazan.fandom.com/wiki/Gods
Inna sprawa, że - jak pisałem - jest to fantasy-powtórka częstych bolączek transhumanistycznej SF, autorzy nie potrafią pokazać istoty, która wyrosła poza człowieczeństwo, więc fundują widowni Ohydków z supermocami.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2020, 08:12:35 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1230
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2596 dnia: Wrzesień 20, 2020, 09:08:43 pm »
Ci bogowie jacyś ciency są. Bóg to bóg jednak.

Są z awansu (wynajdziesz morderstwo - zostaniesz bogiem zabójców, wymyślisz koło - będziesz bóstwem kołodziejów, choć wynalazca samochodu może cię z biznesu po wiekach wysadzić - tak tam to, mówiąc w skrócie, działa), co ma tłumaczyć ich ludzkość.
https://malazan.fandom.com/wiki/Ascendant
https://malazan.fandom.com/wiki/Gods
Inna sprawa, że - jak pisałem - jest to fantasy-powtórka częstych bolączek transhumanistycznej SF, autorzy nie potrafią pokazać istoty, która wyrosła poza człowieczeństwo, więc fundują widowni Ohydków z supermocami.
Jak - aby nie szukać daleko - ten cały Q

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1213
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2597 dnia: Wrzesień 23, 2020, 06:40:30 pm »
Z innej beczki.

W narządach czuję słabość,
za kolką idzie spazm.
Taa, starość to nie radość,
marazm to nie orgazm.


Igor Guberman w moim przekładzie. 8)
http://guberman.lib.ru/gariki/3GJe/02_07.htm

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12328
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2598 dnia: Wrzesień 23, 2020, 07:46:24 pm »
Jak - aby nie szukać daleko - ten cały Q

Touché!

Igor Guberman w moim przekładzie. 8)

Nie żebym posądzał Gubermana o nadużycia, ale jakoś w skojarzenia z Gałczyńskim wpadłem:

https://przekroj.pl/en/archive/artykuly/8491
;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2020, 08:01:19 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1230
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2599 dnia: Wrzesień 24, 2020, 05:35:54 pm »
Markowski Mutanci i ta druga. Mutanci lepsi, fajniejsi bohaterowie, nie ma gupich mocy.
No i nie ma Wampirów. To drugie o dłuższym tytule słabsze, bo pierwsze.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5622
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2600 dnia: Wrzesień 27, 2020, 07:12:05 pm »
Z przyjemnością odnotowuję, że Wilk się odnalazł. Mariusz Wilk.
Wsiąkł w tej ostatniej ojczyźnie Grudzińskiego i teraz,  po latach przerwy, coś zaczął pisać.
Wracać nie zamierza, co wyjaśnia poniżej. Wyjaśnia też (powołując się na autorytet)... dlaczego ostatnimi czasy ludzie starzeją się szybciej.
Uff... jak dobrze, że tylko na  przykładzie swym  :D
Kawałeczek;
Od sześciu lat mieszkamy na włoskim Południu. W tych latach przydarzyło mi się coś zaskakującego – zestarzałem się… Nie tyle nawet fizycznie, co psychicznie pojąłem, że odstaję od świata, nie nadążam. Bycie starym, mawiał Herbert, to nie tylko cierpieć na artretyzm, lecz przede wszystkim należeć do świata pojęć, których współczesność nie rozumie, jakby się miało inny, dawno wyczerpany słownik, inny atlas, inną księgę świata. To poczucie starości ma związek z miejscem; tutaj, nie ruszając się z domu, zaglądam do studni wieków.
+
A jeszcze później moja tròpa przemieniła się w dziewczynkę o imieniu Martusza. Teraz ona wyznacza kierunek tròpy, bo ja już nie nadążam. Nie łapię internetowego slangu ani rapu, nie wyznaję się w komórkach czy smartfonach. Mam za grube palce, nie trafiam w klawisze. Nie gram, nie znam się ani na grach, ani na serialach… To fizyczne objawy odstawania, ale są i umysłowe. Szerszy, aczkolwiek rozmamłany kadr widzenia? Niedosłyszalne echo? Pytanie, z której strony i czym pachnie? Jak nazywamy najgłębsze uczucie?
Tu więcej
https://nowynapis.eu/tygodnik/nr-63/artykul/blad?s=c
A tu całkiem dużo
https://nowynapis.eu/cykle?k=all&c=2470
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12328
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2601 dnia: Wrzesień 27, 2020, 07:29:09 pm »
Z przyjemnością odnotowuję, że Wilk się odnalazł. Mariusz Wilk.

O! Dzięki za info! A zwłaszcza za linki, będzie lektura na niedzielny wieczór.
Swoją drogą daleko go rzuciło - klimatycznie:
https://pl.climate-data.org/azja/rosja/republika-karelii-592/
https://pl.climate-data.org/europa/w%c5%82ochy/kampania-432/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5721
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2602 dnia: Wrzesień 27, 2020, 09:21:57 pm »
Z przyjemnością odnotowuję, że Wilk się odnalazł. Mariusz Wilk.
O, fajnie, że przestał milczeć.
Przeczytałam Tropę i Błąd.
Mam wrażenie pewnego dysonansu. Kiedy twierdzi, że nie można się kurczowo trzymać dawnych szlaków (pewnie, nie można), a w kolejnym arcie opisuje te szlaki w najlepszym swoim stylu - to coś mi tu nie gra:)
W sensie: może nie znalazł jeszcze swojego sposobu uchwycenia/opisu południa? Bo mam nadzieję, że to nie będzie tropa: jaki jestem stary i nienadążający (jednak w tym samym arcie odsyła do map: Google'a;) - jak te ruiny - więc będę je drążył, jako i swoją niemoc;)

Tak na marginesie - napisał:

Bliski jest mi i Francis Bacon, i Andriej Tarkowski, każdy po swojemu. Z Rosjaninem nie zgadzam się, co do tego „wgłębiania”. On patrzył okiem kamery, dlatego widział powierzchnię, ja próbuję zajrzeć w głąb czasu, traktując czas południowy jako wielowątkową powieść.Natomiast jeśli chodzi o Anglika, jego „kondensacja” jest przejmująca, lecz w języku da się zgęszczać rzeczywistość, niekoniecznie ją deformując. Dawni mistrzowie potrafili umieścić cały kosmos w martwej naturze. Dużo trudniej w miniaturze zawrzeć czas.

Hmm...raczej Wilk tutaj zobaczył powierzchnię...bo tak mu pasowało do błądzenia? Do artykułu?
Może zapomniał co o czasie i filmie napisał Tarkowski. W - nomen omen - "Czasie utrwalonym".
A napisał:
Myślę, że normalnym dążeniem człowieka idącego do kina jest poszukiwanie czasu: utraconego, przeoczonego, lub dotąd nieodnalezionego. Człowiek idzie po prostu po doświadczenie życiowe (...)
W czym tkwi istota autorskiej sztuki filmowej? Umownie można ją określić mianem rzeźbienia w czasie.


Naprawdę - trudno i być może nudno jest mówić/pisać o czymś, co (jak sam zauważa) zostało już po wielokroć zaklęte w literki i obrazy.

Natomiast pewien przesyt występujący w ciągłym oglądaniu pięknych krajobrazów (czy nawet obrazów skumulowanych w galerii, muzeum) nie oznacza, ze widzi się tylko powierzchnię. Oglądane może po prostu nie dawać uchwytu do wgłębienia. Nużyć. Przytłaczać.


Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5622
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2603 dnia: Wrzesień 27, 2020, 09:48:21 pm »
Cytuj
Hmm...raczej Wilk tutaj zobaczył powierzchnię...bo tak mu pasowało do błądzenia? Do artykułu?
Hi hi, nie przewidział, że  Olka przeczyta  :)
Ale, żeby twórca Rublowa tak o ikonie powiedział? -  „płaskie jak ikona, nie ma w co się wgłębić…”  hmm..  ???
Cytuj
Bo mam nadzieję, że to nie będzie tropa: jaki jestem stary i nienadążający
Bedzie pokusa...ludzie im starsi coraz bardziej skłonni analizować tę swoją starość, czymkolwiek jest. Taka natura..
Ale jasność - lekko miał nie będzie, po ruskich klimatach do których on bardziej pasowny... bo i językowo raczej nie zafika, a i ...może przez kontrast?
Oczywiście, gdyby zechciał coś większego popełnić.
Marginesem, w innym felietonie, żałobnym, poleca (poniekąd) taką książkę. Czytał ktoś?
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4341998/lekcja-laciny
Coś mi się zdaje, że Mariusza jednak ściąga w buty Gustawa, Zbigniewa (i tu dorzuciłbym Bobkowskiego)... co, nie musi być zaraz źle. Tym bardziej błąd..  ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 27, 2020, 10:09:26 pm wysłana przez liv »
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5721
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2604 dnia: Wrzesień 27, 2020, 10:43:59 pm »
Cytuj
Hmm...raczej Wilk tutaj zobaczył powierzchnię...bo tak mu pasowało do błądzenia? Do artykułu?
Ale, żeby twórca Rublowa tak o ikonie powiedział? -  „płaskie jak ikona, nie ma w co się wgłębić…”  hmm..  ???
Hmmm...też mi się to rzuciło...ale to takie prawo dobierania cytatów?...być może właśnie chodzi o tę powierzchnię, o materię, z której ikona powstaje - nie o jej sens, przesłanie. Płaskie jak ikona, ale to w ten krajobraz nie da się wgłębić...w ikonę? Nie wiem, ale też trudno mi uwierzyć, żeby w tym co powiedział chodziło o płaskość - w sensie odczytu, treści - ikony.

Tak, też myślę, że to będą takie buty. Ale one są już mocno schodzone. Trudno coś ciekawego dodać. Nie, że źle. Nudnawo?;)
A może to tylko moje marudzenie, bo lubię ten jego wschodni szlif, a ten południowy mnie aż tak - z przeczytanego - nie wciąga?  :-\
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5622
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2605 dnia: Wrzesień 28, 2020, 07:21:57 pm »
Cytuj
Tak, też myślę, że to będą takie buty. Ale one są już mocno schodzone. Trudno coś ciekawego dodać. Nie, że źle. Nudnawo?
Trochę dziwne, że ta sama osoba, niedawno pisała tak;
Moja tropa omija ludzkie skupiska i wyświechtane frazy, czmycha zarówno od wrzawy nagonki, jak i od zgiełku podbijanego bębenka, unika miejsc zbiorowych kultów i masowej rozrywki, szybkiego jadła, głośnych kurortów, modnych zabytków i pustych gestów, nie znosi świateł wielkiego świata i z dala obchodzi watahy fanów — czy to Małysza, czy Wielkiego Brata — na ich widok jeży się i skręca w bok. Moja tropa często mnie zawodzi na bezludzie.

A i w jednym z ostatnich felietonów, tych linkowanych
" Tròpa – to coś, co ja depczę! Przede mną nie ma niczyich śladów. "
Więc tak, można mieć dysonans co do "twórcy i tworzywa"  :)
Ale że człowiek ma prawo się zmienić, to oczywistość.
Filutek mógłby niezbicie udowodnić że jest Filutkiem, jednak Filutkowi szkoda życia  na udowadnianie że jest Filutkiem, w końcu to nie jego problem.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12328
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2606 dnia: Październik 04, 2020, 06:19:05 pm »
Z innej beczki, na marginesie nie tak dawno toczonej (w składzie L.A. & maziek) dyskusji o matematycznym modelowaniu pogody:
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/prognoza-dlugoterminowa-jaka-zima-2021-czy-prognoza-dlugoterminowa-jest-wiarygodna/nd9fl1q,79cfc278
(Owszem, raczej ogólniki, niż techniczne - czy raczej matematyczne - mięso, co można uznać za rozczarowujące, ale zawsze spojrzenie zza kulis.)
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2020, 08:08:59 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12328
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2607 dnia: Grudzień 04, 2020, 01:27:41 am »
Poczytałem (po raz kolejny, jak mam w zwyczaju) oramusową stronę. Zdarzają się trafne obserwacje, podlane miejscami antylemowskim jadem... spod którego przebija jednak wciąż żywa miłość do Mistrza (dlatego jakoś łatwiej go wybaczyć). Ale nie o tym chciałem... ino o tym, że przekonał mnie (do spółki z olką, która stron temu parę McEwana chwaliła ;) ), że wychodzą wciąż interesujące książki z naukowo-SFowych zakresów:
http://www.galgut.eu/umysl-kamienia/
http://www.galgut.eu/ciotka-wallenrod/
http://www.galgut.eu/lustro-podane-sobie/
http://www.galgut.eu/harry-potter-w-kosmosie/
(Nawiasik: umysłowo-kamienny wątek pracy Holta przypomina pewną starą tutejszą dyskusję ;).)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2020, 01:38:04 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12328
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2608 dnia: Styczeń 11, 2021, 10:34:17 am »
Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na dwa skrajnie odmienne, ale na swój sposób interesujące teksty. Pierwszy to "Eureka", z podtytułem "A Prose Poem", Poego, przedziwny tekst pisany nie wiedzieć: serio czy dla jaj, łączący kpiny ze znanych filozofów, teologizowanie i wcale trafne intuicje fizyczno-kosmologiczne:
https://www.eapoe.org/works/editions/eurekac.htm
https://en.wikipedia.org/wiki/Eureka:_A_Prose_Poem
Zastanawiam się czy mógł mieć jakiś, b. subtelny, wpływ na powstanie "Nowej kosmogonii".

Drugi zaś to - skoro temat wyspiarskich straszydeł odgrzałem - klasyczne opowiadanko grozy "The Man Who Went Too Far" ("O człowieku, który przeholował") E.F. Bensona:
https://www.hauntedcrossroads.com/stories/e-f-benson/the-man-who-went-too-far-e-f-benson/
Po polsku dostępne także w wersji audio:
https://www.youtube.com/watch?v=HyY9yJvgG_k
https://www.youtube.com/watch?v=OUVu0J3hVB8
https://www.youtube.com/watch?v=L8nxg6mZ33s
Mistrz by je pewnie zmiażdzył za pre-lovecraftowskość (H.P.L. skądinąd w istocie je cenił), bo fascynująca tematyka piękna i okrucieństwa ładu przyrody sprowadzona zostaje na koniec do kiczowatej wizji boga Pana tratującego kopytami bohatera tytułowego*, a i wcześniej podawana jest w sosie egzaltacji**, niemniej uważam, że może pobudzić do refleksji (zazębiających się w dodatku z tym, co pisał na przedmiotowy temat Lem), i chętnie poleciłbym jego lekturę chwalącemu harmonię Natury dzi, gdyby jeszcze do nas zaglądał...

* Grabiński w finale "Spojrzenia" lepiej sobie poradził:
https://pl.wikisource.org/wiki/Spojrzenie_(Grabiński)

** Podszytej - jak najbardziej w zgodzie z orientacją autora - subtelnie homoerotyczną fascynacją młodością i witalnością przeholowującego, mówiąc nawiasem.
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2021, 12:53:08 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1213
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2609 dnia: Styczeń 11, 2021, 07:18:35 pm »
Pierwszy to "Eureka", z podtytułem "A Prose Poem", Poego, przedziwny tekst pisany nie wiedzieć: serio czy dla jaj, łączący kpiny ze znanych filozofów, teologizowanie i wcale trafne intuicje fizyczno-kosmologiczne:
https://www.eapoe.org/works/editions/eurekac.htm
https://en.wikipedia.org/wiki/Eureka:_A_Prose_Poem
It has been always either directly or indirectly assumed — at least since the dawn of intelligible Astronomy — that, were it possible for us to attain any given point in space, we should still find, on all sides of us, an interminable succession of stars. This was the untenable idea of Pascal when making perhaps the most successful attempt ever made, at periphrasing the conception for which we struggle in the word “Universe.” “It is a sphere,” he says, “of which the centre is everywhere, the circumference, nowhere.” But although this intended definition is, in fact, no definition of the Universe of stars, we may accept it, with some mental reservation, as a definition (rigorous enough for all practical purposes) of the Universe proper — that is to say, of the Universe of space. This latter, then, let us regard as “a sphere of which the centre is everywhere, the circumference nowhere.”

Blaise Pascal. XVII wiek. Cóż za przenikliwość!
Z dzisiejszego punktu widzenia ideę Pascala chyba nie można już nazwać "untenable". W każdym razie niezupełnie. Bo sfera o podobnych właściwościach jest do pomyślenia, i taki model kosmologiczny wchodzi w rachubę:

Increase all dimensions by one, and you have the situation that may apply to us: the universe as a four-dimensional hypersphere with no center and no edge, and nothing beyond. Why do all the galaxies seem to be running away from us? The hypersphere is expanding from a point, like a four-dimensional balloon being inflated, creating in every instant more space in the universe. Sometime after the expansion begins, galaxies condense and are carried outward on the surface of the hypersphere. There are astronomers in each galaxy, and the light they see is also trapped on the curved surface of the hypersphere. As the sphere expands, an astronomer in any galaxy will think all the other galaxies are running away from him. There are no privileged reference frames. The farther away the galaxy, the faster its recession. The galaxies are embedded in, attached to space, and the fabric of space is expanding.
(Carl Sagan, "Kosmos", 1980)