Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 727500 razy)

xetras

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 212
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2625 dnia: Luty 10, 2021, 10:22:38 pm »
Zielony uspokaja, biały jest czysty jak popiół.
~ a priori z zasady jak ? ~

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5726
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2626 dnia: Luty 10, 2021, 10:43:40 pm »
biały jest czysty jak popiół.
E? Chyba nie byłeś nigdy na Śląsku;)
Ewentualnie: nie paliłeś nigdy w piecu;)
W każdem: jakieś "nigdy" Cię dopadły.
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

xetras

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 212
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2627 dnia: Luty 10, 2021, 11:30:19 pm »
Mnie akurat zastanowiło że w Azji kojarzony z życiem wiecznym (żałobą ?) a tu tę samą funkcję ma czarny. Biały faktycznie jest różny.
Symbolika kolorów i w tarocie i w psychologii odwołuje się do potocznych skojarzeń. Chciałem trochę upospolicić te "archetypiczne" wydumania, bo się gubię w wywodach.
PS. Może biały jak dym (po kremacji). Albo - jak mgła
To najlepsze skojarzenie - biele czyli mgły, nad bagnami nad ranem je szczególnie widać.
~ a priori z zasady jak ? ~

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5726
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2628 dnia: Luty 11, 2021, 12:30:52 am »
Mnie akurat zastanowiło że w Azji kojarzony z życiem wiecznym (żałobą ?) a tu tę samą funkcję ma czarny. Biały faktycznie jest różny.
Symbolika kolorów i w tarocie i w psychologii odwołuje się do potocznych skojarzeń. Chciałem trochę upospolicić te "archetypiczne" wydumania, bo się gubię w wywodach.
PS. Może biały jak dym (po kremacji). Albo - jak mgła
To najlepsze skojarzenie - biele czyli mgły, nad bagnami nad ranem je szczególnie widać.
Po jednym wezwaniu straży pożarnej za pomocą nr "112" - kiedy Pani Dyspozytorka dopytywała się jaki kolor ma dym, a ja już miałam jej zrobić wykład na temat głupich pytań i niech wysyła tych strażaków - nauczyłam się, że biały dym to dobry dym - nic konkretnego się nie jara...każdy kolor to spalenizna - coś poszło w luft...czyli po kremacji raczej nie...bo trumna daje kolor...

Tja...wcześniej tej kolorowanki nie przeczytałam...hę -  zielony z białym - tego nawet u Kieślowskiego nie było;)
Ale marsjańskiego Burego Brata lubię:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12337
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2629 dnia: Luty 11, 2021, 01:26:48 am »
Imho, prawidłowo pojęte, podejście quasi-poetyckie, "mistyczne" bynajmniej nie stoi w sprzeczności z "naukowym". I vice versa. Przeciwnie, często dopełniają się nawzajem.

Zgoda, jeśli jest to "mistycyzm" w stylu w/w Hiroko, w/w Marsjan i w/w Einsteina, czyli areligijny (góra: religijny w stylu/stężeniu hellerowsko-życińskim*) i zapewne niewolny od metafizycznych pytań, ale pozbawiony tanich metafizycznych odpowiedzi...

* A propos: wczoraj była rocznica:
https://www.tygodnikpowszechny.pl/wystarczy-jedna-rekawiczka-166439

Zielony uspokaja, biały jest czysty jak popiół.

A oba - jak przypomnieli L.A. z Bradburym - zależą od budowy sensorium odbiorcy, oświetlenia, etc. ;)

Ale marsjańskiego Burego Brata lubię:)

Jo tyż ;).
Nawiasem: pamiętasz, że mamy o nim wątek?
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2021, 01:42:47 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

xetras

  • Full Member
  • ****
  • Wiadomości: 212
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2630 dnia: Luty 11, 2021, 11:01:41 am »
Wyszło na to, że tego nie czytałem co było w cytacie:
Cytuj
W terminach archetypicznych możemy zielone nazwać “mistycznym”, białe natomiast - “naukowym”. Oba światy są niezwykle potężne, sam kiedyś zrozumiesz. Jednak to, czego potrzebujemy, jeśli chcesz usłyszeć moje zdanie, to kombinacja owych dwóch czynników, coś, co nazwałbym “alchemicznym”. Zieleń i biel."
Kim Stanley Robinson "Trylogia marsjańska"
Zbyt dziwnie mi to zabrzmiało i stąd moja wcześniejsza reakcja.

Poczytam sobie. Za namiar dzięki.
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2021, 01:27:00 pm wysłana przez xetras »
~ a priori z zasady jak ? ~

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12337
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2631 dnia: Luty 12, 2021, 01:31:05 am »
Nie ma za co  :). Jeśli lubisz fiaskowy "Las Birnam", jest szansa, że przypadnie Ci do gustu, bo kierunek podobny - kolonizacja innego ciała niebieskiego i związane z tym przepychanki, oraz plastyczne opisy/pejzaże, tylko skala większa, bo zamiast streszczenia rywalizacji dwu stacji i ich budowniczych dostajemy detalicznie rozpisane prawie dwustuletnie dzieje terraformingu.
Potem możesz ew. sięgnąć po osadzoną w tym samym świecie/wariancie historii powieść Robinsona zatytułowaną "2312".

Swoją drogą, skoro przy innych tytułach z dorobku K.S.R. jesteśmy, ciekawe czy kiedyś wydadzą u nas jego wczesne knigi zwące się "Icehenge" i "The Memory of Whiteness", tudzież relatywnie nową "Aurorę"?
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2021, 10:46:40 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1237
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2632 dnia: Marzec 06, 2021, 12:35:36 am »
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1117029,trzy-ciala-i-potwory-spoiler o Trzech Ciałach i ich problemach.
SPOILER

Zaczynamy w czasach rewolucji kulturalnej w Chinach. Jak ktoś nie miał świadomości tamtych czasów to się zapozna. Jest to treść niezwykle aktualna obecnie, bo w USA dzieje się to samo. W sensie zaczyna dziać. Netflix robiąc serial na podstawie powinien przenieść akcję do USA i zamiast rewolucji kulturalne obecne amerykańskie zwyczaje powinien przedstawić. Liu pokazuje absurdy lewactwa: jak mają pisać w raporcie, że badają radarem czerwone Słońce skoro czerwonym Słońcem nazywają Przewodniczącego Mao? I inne takie tam: podporządkowanie wszystkiego polityce itp.

O czym to jest jednak w ogóle?

Kosmos taki jaki obserwujemy jest wynikiem dewastacji wszechświata przez istoty rozumne. Początkowo Uniwersum było dziesięciowymiarowe, ale cywilizacje gwiezdne są w stanie zredukować liczbę wymiarów, co jest niszczące. Tak właśnie zostanie zniszczony Układ Słoneczny: bomba dwuwymiarowa wrzuca nas do dwuwymiarowej rzeczywistości i po nas. najpierw trafiają na ostatni relikt rzeczywistości czterowymiarowej a  potem obserwuję zrzucenie do rzeczywistości dwuwymiarowej.

Zasadniczo cywilizacje gwiezdne są mocno nieżyczliwe i wykańczają każdą, o której się dowiedzą. O ile wiem jest to zgodne z teorią gier, dylematem więźnia itp. Zawsze bardziej się opłaca wykończenie potencjalnej konkurencji. U nas na Ziemi zasady społeczne ograniczają stosowalność wykańczania, ale w kosmosie?  Nie śledziłem teoretycznych podstaw ale coś tu jest na rzeczy. W każdym razie jak ktoś sfrajerzy i wyśle dane o sobie to wykańczają go od razu np. tzw fotoidą czyli niewielkim obiektem rozpędzonym do prędkości bliskiej światłu. Uderza on w gwiazdę zamieniając energie ruchu na impakt i kaboom. Nie wiem, na ile to jest realne ale niech mają.

Warstwa niższa to nasza wojna z układem Alfa Centauri. To tam, gdzie się dzieje Avatar. Tamci mają problemy z stabilnością orbity i co jakiś czas ich cywilizacja ulega zniszczeniu. Na ile przedstawione protuberancje są prawdopodobne? Też nie wiem. W każdym bądź razie Proxima jest za daleko i jest za mała żeby miała coś do gadania. Zostają Alfa i Beta. W książce planeta jest przechwytywana przez jedną albo drugą gwiazdę. Nie ważne. Kosmity dowiedziały się o naszym istnieniu i wysyłają flotę inwazyjną, która będzie lecieć 400 lat. Hiperprzestrzeni nie ma ale jest sposób komunikacji bezpośredniej przez splątanie: można wysłać proton splątany z drugim. Dodatkowo proton ów rozwijamy w dziesięciu wymiarach dzięki czemu stanie się on wielki i możemy go przekształcić w komputer zwiadowczy. Coś tu nie pasi bo jak doleci do Ziemi to już z prędkością światła nie da rady podróżować bo się zderzy z innym, zwykłym protonem. W każdym razie musi to być żeby dało się gadać z tamtymi.

I reakcje ludzi są ciekawe: pojawia się kult ufoków, inni chcą uciekać, w każdym razie nie ma próby odwetu: wysłania tam statków z megatonami. Są pokazane jednak w sposób zajmujący różne zwichrowania społeczne. Eksploracja kosmosu. Nic dziwnego, że ludziom się podoba i uznanie cykl zyskał mimo słabości: naukowcy zajmują się tam nauką a nie kołowaniem sobie grantów. Widać, że to inny świat. Trochę za obszerne to jest, za to są interesujące zwroty akcji.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12337
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2633 dnia: Marzec 06, 2021, 01:45:17 am »
O ile wiem jest to zgodne z teorią gier, dylematem więźnia itp. Zawsze bardziej się opłaca wykończenie potencjalnej konkurencji.

I tak, i nie. Pamiętajmy o tzw. równowadze Nasha, i o tym, że dla nadracjonalnych wygląda lepiej, niż dla racjonalnych:

A tych, którzy inżynierię gwiazdową uprawiają, stać chyba na nadracjonalność...

ps. Zaczynam dochodzić do wniosku, że programista GOD-a napakował go książkami Liu, jak Cornelius komputery Ariela swoim obsesjonizmem, i stąd cała fiaskowa bieda ;).
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2021, 03:10:01 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1237
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2634 dnia: Marzec 06, 2021, 11:10:12 pm »
/.../
A tych, którzy inżynierię gwiazdową uprawiają, stać chyba na nadracjonalność...

Chyba jednak na razie mamy szczęście i nie ma nikogo w okolicy. Książka pomija problem promieniowania na falach radiowych. Z jakiej odległości możemy wykryć taką aktywność? Z układu Alfa-Beta-Proxima Centaura na pewno. Ludzie nie próbują odwetu. Te sofony to tak średnio naukowe chyba są? Właśnie czytając przypomniało mi się Fiasko, bo podobnie trochę się kończy, czyli rozwałką.