Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 713653 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12118
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2610 dnia: Styczeń 11, 2021, 07:41:20 pm »
Blaise Pascal. XVII wiek. Cóż za przenikliwość!

Miejmy tę myśl ;) na piśmie, w szerszym fragmencie ;):
https://pl.wikisource.org/wiki/Myśli_(Blaise_Pascal)/Dział_drugi.

Ale i pamiętajmy, że Borges przypisuje tu Pascalowi przeniesienie na Wszechświat teologicznej definicji:
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r1976-t-n2_(26)/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r1976-t-n2_(26)-s177-185/Teksty_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r1976-t-n2_(26)-s177-185.pdf
Alana z Lille:
https://en.wikipedia.org/wiki/Alain_de_Lille
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alan_z_Lille

A pojawiają się - choćby w przypisie do tekstu "Myśli" - sugestie o jej jeszcze starszym, antycznym, charakterze*.

* Nawiasik: w/w przypis wspomina Empedoklesa... Skoro przy nim jesteśmy... Czy jego koncepcja bytu jako chwiejnej równowagi między miłością a walką:

https://en.wikipedia.org/wiki/Empedocles#Love_and_Strife
Nie przypomina Ci współczesnych wizji (niedawno była o nich, za Twoją sprawą ;), mowa; a dyskutowano tu o nich i wcześniej) entropii i informacji jako przeciwstawnych biegunów kosmicznej ewolucji?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 11, 2021, 09:11:36 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1164
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2611 dnia: Styczeń 12, 2021, 10:09:55 pm »
* Nawiasik: w/w przypis wspomina Empedoklesa... Skoro przy nim jesteśmy... Czy jego koncepcja bytu jako chwiejnej równowagi między miłością a walką:

https://en.wikipedia.org/wiki/Empedocles#Love_and_Strife
Nie przypomina Ci współczesnych wizji (niedawno była o nich, za Twoją sprawą ;), mowa; a dyskutowano tu o nich i wcześniej) entropii i informacji jako przeciwstawnych biegunów kosmicznej ewolucji?
A bo ja wiem? :-\
Coś w tym chyba jest. Parafrazując Lema, Ewolucja Kosmosu jako Zjawisko Dwutaktowe. Można wyobrazić sobie taki swoisty obieg informacji we Wszechświecie: od Big Bang (minimum entropii, Harmony) po Big Crunch (maximum, Kaos) - i znowu wszystko od nowa.

Podczas swojego wykładu "A New Cosmological Copernican Revolution?" sir Roger Penrose, emerytowany profesor uniwersytetu Oksfordzkiego wyjaśniał, że, zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, entropia z biegiem czasu rośnie, co oznacza, że rośnie stopień skomplikowania i nieuporządkowania naszego Wszechświata. O ile w Wielkim Wybuchu stopień uporządkowania był bardzo wysoki, o tyle z biegiem czasu entropia staje się coraz wyższa.
https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C396322%2Csmierc-naszego-wszechswiata-bedzie-bardzo-nudna.html

Ponadto przychodzą do łba takie oczywiste, banalne skojarzenia:
Brahma - twórca świata i Śiwa - unicestwiciel;
Yin i yang;
Leninowskie, dialektyczne prawo jedności i walki przeciwieństw ;)

Nawiasem o walce. Sam Empedokles podobno określał podstawowe pojęcia swej koncepcji jako Φιλία (Φιλότης, Αγάπης) i Νεῖκος (Μίσους).
https://theancientwebgreece.wordpress.com/2018/01/14/εμπεδοκλησ-η-φιλότης-και-το-νείκος-τα/
Więc może lepiej byłoby w tym konkretnym przypadku przełożyć "strife" jako "nienawiść"?

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12118
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2612 dnia: Styczeń 13, 2021, 01:27:15 am »
Można wyobrazić sobie taki swoisty obieg informacji we Wszechświecie: od Big Bang (minimum entropii, Harmony) po Big Crunch (maximum, Kaos) - i znowu wszystko od nowa.

Też mam wrażenie, że Empedokles intuicyjnie zbudował jakiś b. wczesny model wszechświata oscylacyjnego, zostawmy jednak rozstrzyganie o jego prawdziwości kosmologom (a dzieje się w ich światku co nieco ostatnimi laty, vide choćby ostatnia praca Hawkinga, o której NEX pierwszy wspominał), bardziej chodziło mi o to, że bytujemy w strefie między ekstremami kompletnego chaosu i pełnego uporządkowania.
I że nadmiar ładu, czy też miłości, okazuje się z tej perspektywy równie niepożądany, zabójczy wręcz, co jego przeciwieństwo.

Więc może lepiej byłoby w tym konkretnym przypadku przełożyć "strife" jako "nienawiść"?

Być może masz rację :).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1164
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2613 dnia: Styczeń 14, 2021, 10:30:41 am »
I że nadmiar ładu, czy też miłości, okazuje się z tej perspektywy równie niepożądany, zabójczy wręcz, co jego przeciwieństwo.
No tak. Można przypomnieć sobie choćby Podróż dwudziestą czwartą. Porządek Absolutny oznacza nic innego, jak śmierć.
W pewnym sensie, z punktu widzenia termodynamiki, żywy organizm jest maszyną cieplną. Procesom życiowym towarzyszy przemiana "uporządkowanej" energii związków chemicznych w mniej uporządkowaną energię cieplną i jej rozproszenie. Co z kolei oznacza wzrost entropii w otaczającym środowisku. Powiedziałbym, "różnica potencjałów" między porządkiem a chaosem jest warunkiem koniecznym, a nawet motorem życia. Plus i minus. Żródło ciepła i chłodnica.
Słowem, parafrazując Puszkina, pełne uporządkowanie i życie, podobnie jak geniusz i łotrostwo, "nie idą nigdy w parze" :)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12118
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2614 dnia: Styczeń 14, 2021, 11:19:24 am »
Można przypomnieć sobie choćby Podróż dwudziestą czwartą.

Albo i "Kobyszczę", gdzie Trurlowi z Angstremków zaprogramowanych na skrajne zło wyrosło to samo co z nastawionych na samo dobro. Bo to i osiągnięcie ekstremum, któregokolwiek, okazało się niemożliwe dla istot środka, i dążenie doń zawsze podobne rodziło skutki.

parafrazując Puszkina, pełne uporządkowanie i życie, podobnie jak geniusz i łotrostwo, "nie idą nigdy w parze" :)

Czy aby poeta nie zgrzeszył - jak to wielcy marzyciele - optymizmem? Przykładów, że iść mogą znajdziemy dość, od b. skutecznych tyranów (taki Stalin np.) do - chociażby - hitlerowskich ojców Programu Kosmicznego...  :-\
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2021, 06:30:02 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 1164
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2615 dnia: Styczeń 14, 2021, 10:18:22 pm »
Albo i "Kobyszczę", gdzie Trurlowi z Angstremków zaprogramowanych na skrajne zło wyrosło to samo co z nastawionych na samo dobro. Bo to i osiągnięcie ekstremum, któregokolwiek, okazało się niemożliwe dla istot środka, i dążenie doń zawsze podobne rodziło skutki.
Myślisz, że z Angstremków zaprogramowanych na coś bardziej umiarkowanego, wyrosłoby społeczeństwo, różniące się w lepszą stronę od tamtych ekstremalnych prototypów?

Czy aby poeta nie zgrzeszył - jak to wielcy marzyciele - optymizmem? Przykładów, że iść mogą znajdziemy dość, od b. skutecznych tyranów (taki Stalin np.) do - chociażby - hitlerowskich ojców Programu Kosmicznego...  :-\
Chyba zgrzeszył. Taka sobie licentia poetica 8)

Co do wąsatego wujka Joe: bez dwóch zdań był wielkim łotrem. Kaukaskim bandytą, jak go określił Roosevelt. Ale czy był geniuszem?
Dyskusyjne...
Natomiast co się tyczy Wernera von Brauna - jeśli właśnie go masz na myśli - facet niewątpliwie zasługuje na miano geniusza. W jeszcze większym stopniu zasługuje na to miano wielki Einstein - a przecież był niejako inicjatorem powstania projektu Manhattan i bomby atomowej...

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12118
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #2616 dnia: Styczeń 14, 2021, 10:56:48 pm »
Myślisz, że z Angstremków zaprogramowanych na coś bardziej umiarkowanego, wyrosłoby społeczeństwo, różniące się w lepszą stronę od tamtych ekstremalnych prototypów?

Nie jestem pewien, bo choć z jednej strony w różnych tradycjach dążenia do równowagi (buddyzm, taoizm) czy poprzestawania na małym (od prawidłowo pojętego epikureizmu, przez niektóre nurty chrześcijańskie, po Voltaire'a z jego ogródkiem) widziałbym odtrutkę na te skrajności, to z drugiej strony Angstremek (czy Ohydek), jaka filozofia by mu nie przyświecała, i tak należy do obszaru po środku, i swoiste bylejactwo jego losem...

Ale czy był geniuszem?

Cóż... Z niewątpliwym talentem brał za pysk, i topił we krwi, umiejąc się przy tym otoczyć (trwającym miejscami do dziś) kultem, i zasadniczo wszystkich ograł (bo nawet jeśli wziąć za dobrą monetę plotki, że go dobito, to dopiero wtedy, gdy stary był i słaby). Położył też nolens czy volens pewne zasługi modernizacyjne. Widziałbym w tym swoisty geniusz, nawet jeśli typu, który niekoniecznie chce się chwalić.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2021, 01:20:52 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki