Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 171947 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10926
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1050 dnia: Kwiecień 10, 2020, 02:14:30 pm »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1051 dnia: Kwiecień 10, 2020, 02:21:44 pm »
Wracając jeszcze na chwilę do tematu.
Cytuj
- Brak klienteli.
 - Pewnie „Nimfa” ich odbija?
Powie, że trochę rozbierałem tę  "Nimfę"  :)  ale jak już rozebrałem, to...  ;D.
i
Cytuj
- Epidemia. Prusis powiedział mi, że w Moskwie szaleje chrypa i że nie ma już w czym ludzi chować. Wszystkie zapasy się wyczerpały. Więc przyjechałem podreperować interesy.
 Ostap, który z zaciekawieniem przysłuchiwał się tej rozmowie, wtrącił się do niej nagle:
 - Słuchaj, ojczulku, ta grypa to szaleje w Paryżu.
 - W Paryżu?
 - A tak! Jedź do Paryża. Tam się dopiero podreperujesz!
Chrypa...tak  ma być?
Nazwa alternatywna? Bo całkiem pasuje.
Oraz te przekonanie, że zaraza traktuje nas ulgowo. Na Zachodzie, to dopiero...a już we Francji?
Chyba i obecnie, podobne myślenie.
Cytuj
chodzi z reguły o wojnie światowej i wojnie domowej, o rewolucji, o czerwonym terrorze, ale nigdy o hiszpance.
A może jak dwie zarazy na jednym obszarze, to się znoszą? Lub, nie znoszą... konkurencji  ;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2020, 02:24:59 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 950
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1052 dnia: Kwiecień 10, 2020, 05:26:14 pm »
Cytuj
Chrypa...tak  ma być?
Nazwa alternatywna? Bo całkiem pasuje.
:)
Rzeczywiście, „chrypa” nieźle pasuje do wycelowanego w płuca koroniaka. W rosyjskim oryginale takiej zabawy słowami brak: „грипп” – „гриб”.

Cytuj
Oraz te przekonanie, że zaraza traktuje nas ulgowo. Na Zachodzie, to dopiero...a już we Francji?
Chyba i obecnie, podobne myślenie.
Przeżytek wspólnej komuszej przeszłości?

Byliśmy przekonani, że tylko na zgniłym Zachodzie, ludzie umierają wskutek chorób i z głodu, bezrobotni tkwią godzinami w kolejkach, a społeczeństwo jest zastraszone szalejącą przestępczością.
Za to u nas radośnie świeci słoneczko, śmieją się dzieci, nad naszym krajem świergocą skowronki, nasze rakiety przeorują kosmos... A ich rakiety eksplodują w chwili startu. U nas coś podobnego nigdy się nie zdarzyło. No, raz tylko, gdy marszałek Niedielin spalił się podczas startu rakiety, ale nigdy więcej... Spalonego marszałka nie udało się ukryć, ale to, ilu wraz z nim spłonęło ludzi, nasza prasa jakoś przemilczała.
W Związku Radzieckim nigdy nie zawalały się mosty, nie dochodziło do eksplozji w fabrykach, nie wykolejały się pociągi, nie było przestępczości... Właściwie to była, ale systematycznie malała, zbliżała się do zera. Wszystko, co stawiało nas w nienajlepszym świetle, staraliśmy się wyretuszować, upiększyć. Unicestwiliśmy miliony chłopów, złamaliśmy kręgosłup rolnictwu, kupujemy zboże w Ameryce. Zboże odnawia się Amerykanom co roku, ale nam złota już nikt nie zwróci. A ile tego złota im oddaliśmy? To tajemnica. A jak pisały o tym nasze podręczniki? Że to postęp gospodarczy, triumf, zwycięstwo systemu kołchozowego.
A ilu chłopów wymordowaliśmy? To też tajemnica. Ile zburzyliśmy cerkwi? Tajemnica. Ilu arystokratów, kupców, inżynierów pozbawiono życia? Tajemnica. Słowem, wszystko co negatywne, trzymano w tajemnicy. Taka była zasada. Żeby nie podrywać autorytetu naszej kochanej Ojczyzny.


Nie ryzykuję wymienić autora, bo wyczuwam, że kiedyś zlinczujecie mnie za obfite cytowanie Suworowa :)) ;)


ps
Cytuj
Powiadano "wołynka", okopowa forma "hiszpanki", która przerzedziła niemało szeregów jeszcze w wielką wojnę.
Józef Mackiewicz nie do końca słusznie nazywa „wołynkę” okopową formą hiszpanki. W rzeczywistości te choroby nie mają ze sobą nic wspólnego. Hiszpankę– jak zrestą i przystoi porządnej grypie – wywołuje wirus, podczas gdy chorobę okopową – bakteria z rodzaju Bartonella.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pandemia_grypy_hiszpanki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gorączka_okopowa
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2020, 05:30:24 pm wysłana przez Lieber Augustin »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1053 dnia: Kwiecień 10, 2020, 06:48:34 pm »
Cytuj
Józef Mackiewicz nie do końca słusznie nazywa „wołynkę” okopową formą hiszpanki. W rzeczywistości te choroby nie mają ze sobą nic wspólnego. Hiszpankę– jak zrestą i przystoi porządnej grypie – wywołuje wirus, podczas gdy chorobę okopową – bakteria z rodzaju Bartonella.
Masz rację, jednak żołnierze "w okopach" raczej nie posiadali takiej wiedzy  :) Choroby mogły im się mieszać, a tekst Mackiewicza jest literacką relacją.
Powiadano "wołynka", okopowa forma "hiszpanki", która przerzedziła niemało szeregów jeszcze w wielką wojnę.

Dalszy opis choroby, którym już nie męczyłem tutaj,  ale taki jest, to opis przesilenia, gdy gorączka sięgnęła maksimum i wtedy ta maligna.
Całość trwała zdecydowanie dłużej niż "okopowe" 5 dni.
 Z dziwnych zauważeń -  w tych rozdziałach szpitalnych odwiedzający, lekarze, pielęgniarki nie stosują żadnych ochron, nawet dystansu. W pewnym momencie mamy sytuacje dość całuśne z udziałem chorego i nikogo to nie szokuje.
Znaczy szokuje, ale nie z powodów sanitarnych a ...obyczajowych  :)
Albo M. nie pasowało do koncepcji literackiej i pominął ten aspekt, albo zmyślił przebieg choroby?
Bo, czyżby nie było wtedy tej świadomości kropelkowych kanałów, jak to się dziś mówi, "transmisji" zarazy?

Margines nazewniczy
- choroba włoska  ->we Francji; choroba francuska - franca -> w Polsce; choroba polska -> w Rosji
A to wariant bardzo uproszczony.
Poniżej wariant trochę mniej uproszczony, ot, połowa z akapitu z wiki
Kiła występowała dawniej pod wieloma różnymi nazwami: syfilis, choroba francuska (łac. morbus gallicus) (w Rosji „choroba polska”, we Francji „choroba angielska”, w Polsce „choroba niemiecka”, franca, choroba dworska, przydomek dworski, choroba sekretna, choroba hiszpańska, przymiot, pudendagra, pani franca,
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2020, 07:02:55 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 950
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1054 dnia: Kwiecień 11, 2020, 09:36:51 am »
Cytuj
Kiła występowała dawniej pod wieloma różnymi nazwami: syfilis, choroba francuska (łac. morbus gallicus) (w Rosji „choroba polska”, we Francji „choroba angielska”, w Polsce „choroba niemiecka”, franca, choroba dworska, przydomek dworski, choroba sekretna, choroba hiszpańska, przymiot, pudendagra, pani franca,
Skoro już mowa zaszła o syfie, nie mogę nie wspomnieć o wstrząsającej noweli Bułhakowa „Gwiezdna wysypka”. Może czytałeś zbiór „Zapiski młodego lekarza”?
Bułhakow podaje straszne fakty. Wygląda na to, że po I wojnie światowej i rewolucji na terenach Rosji szalała prawdziwa epidemia kiły.

Co tam dużo gadać, żeby nie być gołosłownym, umieściam całe opowiadanie:
https://i.imgur.com/Ki65AsF.jpg
https://i.imgur.com/aH5hQIo.jpg
https://i.imgur.com/QAZJpko.jpg
https://i.imgur.com/7I2sZem.jpg
https://i.imgur.com/dsUDbfm.jpg
https://i.imgur.com/fqkahoH.jpg
https://i.imgur.com/IUQmpP6.jpg
https://i.imgur.com/F6YRAa9.jpg
https://i.imgur.com/ll3iwcU.jpg

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1055 dnia: Kwiecień 11, 2020, 07:57:17 pm »
Cytuj
Może czytałeś zbiór „Zapiski młodego lekarza”?
Nie znalem - dzięki. Teraz dopiero przeczytałem.
Brrr...  :)
Jakoś nie docierało wcześniej do głowy, że to i na dzieci może się rzucić.
 Ale chyba jest już lepiej, dzięki takim bojowym medykom?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 950
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1056 dnia: Kwiecień 11, 2020, 08:32:21 pm »
Cytuj
Nie znalem - dzięki.
Nie ma za co. Cała przyjemność po mojej stronie :)

Wesołych świąt!

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1057 dnia: Kwiecień 11, 2020, 09:10:03 pm »
Apropos zapisków lekarzy  na wojnie (ale bez związku z zarazą) to niezła jest nasza książka "Wojna medycyna i ludzie" (nie jestem pewien kolejności rzeczowników w tytule) i niemiecka "Wojna i medycyna" (bez ludzi :) ). Obie o DWŚ. Natomiast ze świeższych rzeczy (z kolei bez wojny) jednym tchem przeczytałem (co mi się ostatnio rzadko zdarza) "Będzie bolało" - very funny :) . Really. Natomiast "Niewyjaśnione okoliczności', które kupiłem z "Będzie bolało", bo miały taką samą okładkę - są raczej nudne jak flaki z olejem (a miałam nadzieję na kilka krwistych i jędrnych kawałków w rodzaju jak ta kolumna kierownicy przeszłą mu przez gardło a krew siknęła z aorty na znak STOP - jako że to spowiedź patomorfologa). Ale gościu pisze o takich przypadkach z werwą równą opisom obcinania paznokci po kąpieli.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 950
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1058 dnia: Kwiecień 11, 2020, 10:02:46 pm »
a miałam nadzieję na kilka krwistych [/size]i jędrnych kawałków w rodzaju jak ta kolumna kierownicy przeszłą mu przez gardło a krew siknęła z aorty na znak STOP - jako że to spowiedź patomorfologa
;D
Jeżeli odważysz się na lekturę w języku rosyjskim, polecam opowiadania byłego patomorfologa Andrzeja Łomaczyńskiego. Przypuszczam, że są w Twoim guście :)
Oto, dla zachęty, jedno z moich ulubionych, Медицинская химера:
https://proza.ru/2006/05/05-240

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1059 dnia: Kwiecień 11, 2020, 10:31:42 pm »
He, da się czytać przez gogolowego tłumacza.
Rzeczywiście makabreska.
I trochę przypomina działanie "hiszpanki" - wyniszczenie przez własny układ odpornościowy. Tu bardziej skonsumowanie.
Tylko nie zrozumiałem dlaczego sztuczny tłumacz pracowników jednej instytucji określił "złodzieje". Znaczy ok w oryginale błatni, ale dlaczego oni błatni?
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Lieber Augustin

  • God Member
  • ******
  • Wiadomości: 950
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1060 dnia: Kwiecień 11, 2020, 10:54:53 pm »
Научным авторитетом, разумеется, а не блатным.
Swoista zabawa słowami. Słowo "авторитет" w rosyjskim ma dwa znaczenia: wybitny specjalista, fachowiec, oraz gwarowe - złodziej-recydywista, kryminalista, który spędził wiele lat w więzieniu.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1061 dnia: Kwiecień 11, 2020, 11:06:23 pm »
Научным авторитетом, разумеется, а не блатным.
Swoista zabawa słowami. Słowo "авторитет" w rosyjskim ma dwa znaczenia: wybitny specjalista, fachowiec, oraz gwarowe - złodziej-recydywista, kryminalista, który spędził wiele lat w więzieniu.
Aha - teraz jasne  :) Dzięki.
Poradnia językowa - reanimacja.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 816
    • Zobacz profil

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11384
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1063 dnia: Kwiecień 13, 2020, 09:48:39 pm »
Jeżeli odważysz się na lekturę w języku rosyjskim...
Obym miał trochę czasu, to się odważę. W moim segmencie robota idzie aż drzazgi lecą :) . Przez dwa dni się odmóżdżałem w celu regeneracji szarej istoty, a teraz już czuje nacisk górotworu przed jutrem...
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5119
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1064 dnia: Maj 01, 2020, 12:06:50 pm »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią