Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 09:19:02 pm »
Scott znowu SF kręci, ale w klimacie "Marsjanina". Postapo "The Dog Stars" zatytułowane:

A to pełniejszy zwiastun - wspominanego już -  "Star City":
2
Hyde Park / Odp: D-Day, 6 czerwca 1944 r., Lądowanie w Normandii.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 08:44:07 pm »
Dykta, czyli sklejka ewentuanie płyta pilśniowa, miękka bądź twarda, a w świecie rozrywki denaturat. Dykta jest raczej nieco grubsza przeciętnie i mowa o strzelaniu na ~5000 m a nie 50 m jak w moim przykładzie ale w ogóle nie chodzi o jej grubość tylko o fakt, że masz trafić w jej powierzchnię, która jest mniej więcej styczna do toru lotu pocisku. Grubość nie ma nic do rzeczy, przecież pisałem o trafieniu w określony punkt na powierzchni tej dykty czyli od góry a nie w jej krawędź z boku. Nieznaczny błąd na kierunku powoduje nieznaczne przemieszczenie punktu trafienia w bok, a nieznaczy błąd w podniesieniu powoduje bardzo duże przemieszczenie punktu trafienia w głębokości (przód-tył). Kiedy armata strzela w ogóle spod tej płaszczyzny, na której jest cel (armata jest poniżej niej) to jeśli pociski nie są dotatecznie wolne, to zawsze przeniosą nad celem. Generalnie okręty prowadzą ogień dokładnie odwrotnie, to jest cel, ze względu na krzywiznę ziemi, jest poniżej płaszczyzny, na której znajduje sie strzelający. Poza tym już napisałem o problemie z określeniem pozycji działa na okręcie względem celu (w przeciwieństwie do artylerii lądowej) - przypuszczam, że w epoce ten błąd na poruszającym się okręcie to było kilkadziesiąt metrów w danej chwili - i o tyle przesuwał się punkt trafienia. Czytając ile kalibrów 12" mieści się w 2 m mam wrażenie że uważasz, że pociski te padają w punkt, tymczasem nie ma idealnych pocisków, naważek, wiatry są zmienne, ma znaczenie temperatura powietrza (gęstość) i temperatura prochu, rosnąca temperatura i rozszerzalnośc lufy i jej zużycie itd. Tu znalazłem tablicę dla działa 16" to zobacz, jakie w zakresie 3-5 km są odchyłki dla rozmaitych czynników a przede wszystkim, że w tym przedziale odległości kąt padania jest miedzy 1 a 2 stopnie, czyli praktycznie poziomo.

https://i0.wp.com/mathscinotes.com/wp-content/uploads/2017/12/RangeTableExample.png?ssl=1

A co do reszty pytań. Nie wiem. A jakiego kalibru były założenia przyjęte przez strategów w operacji Market-Garden, tak dla porównania? To jest kriegspil. Gra w szachy bez widoczności figur przeciwnika.
3
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 07:37:10 pm »
No, wszystkiego to się nie da zdublować, zwłaszcza głównego silnika czy innych zbyt ciężkich rzeczy, ale jednak wiele rzeczy było podublowanych albo nadmiarowych w CSM, jak cała pirotechnika (kable), silniki korekcyjne, spadochrony, ablacja, komunikacja, ogniwa paliwowe, zbiorniki z tlenem (wystarczył jeden a były dwa, a po Apollo 13 dodano trzeci), system pionujący po wodowaniu, trochę tego było. Któryś CM lądował tylko na 2 z tych 3 spadochronów. Apollo 13 doznał podczas wejścia na orbitę Ziemi wyłączenia jednego z silników głównych z powodu rezonansu ciśnieniowego, ale pozostałe były w stanie dokończyć robotę.

No a toaleta nie wytrzymała, tylko ciekawe, czy z powodu, że była wadliwa ideowo, czy doznała przypadkowej usterki. Jak to Lem stwierdził, powiedzieć, że kimś "rzuca", to znacznie mniej niż powiedzieć, że ma drgawki kloniczne i toniczne.
4
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Dzisiaj o 04:12:53 pm »
Generalnie chodzi o to, że w tych programach wszystko jest (...) nie za bardzo sofisticated.

Wszystko, wszędzie i zawsze powinno być konstruowane jak najprościej – oczywiście przy założeniu, że osiąga się planowane funkcjonalności.

Generalnie chodzi o to, że w tych programach wszystko jest (...) z nadmiarem,

W lądowniku system silni[cz]ków korekcyjnych [RCS] był zdublowany.

Silnik do lądowania (pierwszy na świecie silnik rakietowy o zmiennym ciągu) był jeden.

Silnik do startu był jeden.

Komputer był jeden.

Platforma nawigacyjna jedna.

Thomas J. Kelly w książce „Moon Lander” opisał walkę o utrzymanie masy „LeM-a” poniżej zadanej granicy.
Dość zdecydowanie nie było tam miejsca (rezerwy masy) na nadmiarowość.

Generalnie chodzi o to, że w tych programach wszystko (...) ma zadziałać raz. 

Lot Apollo 11 trwał osiem dni i trzy godziny.

Loty Apollo 15-17 trwały odpowiednio: dwanaście dni i siedem godzin, jedenaście dni i godzinę, dwanaście dni i trzynaście godzin.

Lot Artemis II trwał dziewięć dni i jedną godzinę. Był o ponad jedną czwartą krótszy niż loty Apollo 15 i 17.

Ale jednorazowa toaleta nawet tyle nie wytrzymała.

5
Hyde Park / D-Day, 6 czerwca 1944 r., Lądowanie w Normandii.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Dzisiaj o 03:42:18 pm »
Natomiast skądinąd gdzieś tam mi ćwierka za uszami, że szacowano prędkość reakcji Niemców, w znaczeniu jak szybko od chwili zero będą się w stanie poruszać z posiłkami na 20-30 km/h. Więc być może z tego wynikał pośpiech, bo Alianci bali się zepchnięcia do morza.

Ale jaki cel mieli Alianci?

Zdobyć i utrzymać przyczółek?

Czy pospiesznie wysadzić na plaże wielu poborowych, a potem niech sobie radzą?

Jak sobie wyobrazisz, że strzelasz nie do poziomego patyka, a do dykty 2x2 m tak umocowanej, że widzisz ją stycznie (czyli widzisz tylko jej poziomą krawędź), to trafienie w jakiś określony punkt na jej powierzchni jest bardzo trudne. Jak sobie wyobrazisz, że dykta to zaplecze plaży, a ten punkt na jej powierzchni to działo w schronie, to zdaje mi się, że to jest właściwy model sytuacji.

Wpisałem w Google „dykta”

https://allegro.pl/oferta/biala-plyta-pilsniowa-plyta-hdf-3mm-cieta-na-wymiar-17622887603?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_term=promo&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_dio_budownictwo_pla_ss&ev_adgr=_dio_budownictwo&ev_campaign_id=22605852901&gad_source=1&gad_campaignid=22605852901&gbraid=0AAAAAD24kbM8SSuaqO3Gqd-OUjfor5h1P&gclid=CjwKCAjwhqfPBhBWEiwAZo196lZrpNeIO4GPCVqHSiLJ8In7k1zDDWMJeu-mZvv-ucH5igkplDXL3xoCMAwQAvD_BwE

i wyświetliła mi się płyta pilśniowa o grubości trzech milimetrów.
Powiedzmy, że ktoś strzela do niej z broni kaliber dziewięć milimetrów.
Rzeczywiście trafić nie byłoby łatwo.

Ale to porównanie jest jednak trochę mylące.

Jaką „grubość” miał bunkier?
Minimum dwa metry wysokości wewnątrz, powiedzmy, metr stropu, i chyba ze 20-30 cm podłogi – od dołu nie musiał być chroniony, ale chyba (nie jestem architektem) warto spiąć ściany betonową podłogą, żeby bunkier był bardziej sztywny.
Czyli 3,2 - 3,3 metra grubości. Może trochę więcej, jeśli pomieszczenie w środku miało np. 2,2 metra wysokości.

Ale nawet te 3,2 – 3,3 metra to jest jedenaście średnic pocisku dwunastocalowego (305 mm).

Albo ponad dziewięć średnic pocisku czternastocalowego (355 mm).

Czyli to jednak byłoby tak, jakby ktoś z broni o kalibrze dziewięć milimetrów strzelał do poprzecznej belki o wysokości/grubości osiem – dziesięć centymetrów.

To jest „dykta” razy trzydzieści.

A jeżeli było trudno trafić, to należało wydłużyć czas ostrzału.

Np. trzykrotnie, z czterdziestu minut do dwóch godzin.

Wydaje się ekstremalnie mało prawdopodobne (niemożliwe), żeby planiści nie zadali sobie pytania (i nie próbowali na nie odpowiedzieć) „Co właściwie chcemy osiągnąć ostrzałem plaży z dział okrętowych?

Zawiadomić Niemców, że dziś lądujemy?” (Ale tego się dowiedzieli, kiedy zobaczyli statki)

Czy też „Zniszczyć, a co najmniej znacząco osłabić umocnienia nad plażą?” – dzięki czemu lądowanie będzie znacznie szybsze, a straty na plaży znacznie mniejsze?



6
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 01:46:49 pm »

? ;)
7
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 11:37:30 am »
Kogo mi typologicznie ta postura i gestykulacja przypomina...
8
Hyde Park / Odp: Ogóry
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 22, 2026, 03:19:04 pm »
Tyż pralniczo. Kolejny przypadek stworzonej przez AI influencerki:
https://www.wired.com/story/ai-generated-maga-girls/
9
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez akond dnia Kwietnia 22, 2026, 02:23:21 pm »
Żeby było zabawniej, niewykluczone, że owa kancelaria wytykająca użyła SI do wyłapania takich halucynacji.

Tragedia pralnicza zbliża się wielkimi krokami...
10
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 22, 2026, 12:55:03 pm »
Hłe, hłe...

Kancelaria Sullivan & Cromwell, czołowa firma prawnicza z Wall Street, której prawnicy liczą sobie 2 tys. dolarów za godzinę pracy, kaja się po przedstawieniu w sądzie pisma, wygenerowanego przez AI. Według sądu zawierał on liczne halucynacje sztucznej inteligencji.

Nieścisłości w piśmie do sądu wytknęła prawnikom kancelaria Boies Schiller Flexner, reprezentująca Prince'a i Zhi. W dokumencie złożonym w zeszłym tygodniu BSF zauważył, że słowa, które S&C cytowało w swoim wniosku, "nie pojawiają się w rozdziale 15 amerykańskiego kodeksu upadłościowego" oraz wskazał na "wiele cytowanych orzeczeń", które zostały "błędnie przepisane lub błędnie zidentyfikowane".

Stwierdzono też, że jedna ze spraw cytowana przez S&C we wniosku "nie jest prawdziwą" i odnosi się do "innej decyzji w innym okręgu".
Strony: [1] 2 3 ... 10