Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Zderzak Lagiewki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 08, 2026, 06:35:55 pm »
Gugiel czasem mi wypluwa dziwne rzeczy sprzed lat. W tym wypadku wyrzucił coś na temat tytułowego zderzaka. Postanowiłem więc zgłębić temat, bo przypomniałem sobie, że był tu omawiany, a wynikiem się podzielę, a nuż się komu przyda. Zacznę od tego, że niedługo po Łągiewce opatentował podobne urządzenie - i nawet komercyjny użytek z niego zrobił - profesor Malcolm C. Smith z Cambridge:
https://en.wikipedia.org/wiki/Malcolm_C._Smith
https://en.wikipedia.org/wiki/Inerter_(mechanical_networks)
https://ieeexplore.ieee.org/document/1039800
Łągiewka dowiedziawszy się o tym pozwał go (jeszcze w 2011), i zdaje się, że wygrał:
https://jeleniagora.naszemiasto.pl/kowary-lagiewka-walczy-o-zderzak-z-uniwersytetem-w/ar/c1-1167083
Przy czym - jak na ironię - Smith poniekąd pomógł mu wygrać, bowiem L.Ł. miał wcześniej kłopot z uzyskaniem patentu, jako, że nie potrafił podać przytomnego fizycznie opisu swojego wynalazku, podczas gdy M.C.S. może i był (w tym wypadku) plagiatorem (a w każdym razie - tym drugim), ale jako renomowany naukowiec wiedział jak to działa. Rzecz zasadzała się bowiem na dość interesującym - ale bynajmniej mechaniki Newtona nie obalającym - paradoksie (który został opisany, zanim jeszcze NEX wątek założył):
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2645
(Ot, zanim się do twierdzeń o przelomie w fiżyce dojdzie, wypadałoby sprawdzić, czy się dobrze układ odniesienia zdefiniowało.)
2
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 08, 2026, 01:45:28 pm »
Nie, żebym się czepiał, ale tego akurat nikt nie deklaruje (że lepszy).
No jak nie, sama NASA zachwala, że kibelek (no, to się jeszcze zobaczy...), gimnastyka, 4 a nie 3 załogantów, o połowię większa objętość a zwłaszcza - matko - 20 tysięcy razy szybszy komputer! https://www.nasa.gov/reference/apollo-to-artemis/ . Z tym, że to w zasadzie bez wpływu na podstawowy cel. Zrobiliśmy nową furę, klima, skóra, więcej miejsca na nogi - ale dalej niż ta poprzednia nie dojedzie i tak :) . Masa czujników, rozbudowana awionika (chyba powinno się to nazywać wakumika w statku kosmicznym) itd. co ma zwolnić załogę ze sprawdzania trajektorii. Tyle że taki statek leci poza krótkimi momentami napędowymi jak kamień i już za Apollo, chyba nawet za Apollo 8 precyzja trajektorii po opuszczeniu orbity Ziemi była tak doskonała, że z pamięci pisząc zamiast przewidywanych 7 czy 8 korekt trajektorii po drodze do Księżyca wykonano chyba tylko 3.
3
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 08, 2026, 12:44:05 pm »
Rozdzielmy może dwie rzeczy. Wypowiedzi astronautów („Oddajemy cześć niebywałym wysiłkom i osiągnięciom naszych poprzedników w podboju kosmosu przez człowieka”, „Gdy stracimy łączność, nie przestaniemy czuć miłości płynącej z Ziemi. Chcemy przekazać wszystkim na Ziemi i w jej okolicach wyrazy miłości z Księżyca. Do zobaczenia po jego drugiej stronie”, „Będziemy eksplorować. Będziemy budować statki. Przylecimy ponownie. Założymy placówki naukowe. Będziemy jeździć łazikami, prowadzić badania radioastronomiczne, założymy firmy. Będziemy wzmacniać przemysł i inspirować. Przede wszystkim jednak zawsze będziemy wybierać Ziemię. Zawsze będziemy wybierać ludzi”) - bo to jest, rzeczywiście, czysty patos (typowy jednak dla tego fachu i - mimo wszystko - adekwatny do okoliczności; przypuszczam, że gdyby Ciebie wsadzić do Oriona też byś tak - pod nastrojem chwili - gadał, a do właściwego Ci astrosceptycyzmu wrócił po lądowaniu). I - przedrukowany przez "Politico" - komunikat AP, bo ten wygląda na efekt niedoinformowania lub nawet gorzej - celową koloryzację rzeczywistości (choć trudno powiedzieć by znacząco odbiegał od tego, nad czym się nachylamy w "Faktach m."; przeciwnie zgoła - przytaczane tam były przykłady znacznie drastyczniejsze). (Red. Roleckiego zostawiłbym w spokoju, bo - wedle znanych mi relacji - brakowi łączności w istocie zawsze towarzyszy pewien odruchowy niepokój i załogantów, i w kontroli lotu, a reszta to cytaty.)
4
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 08, 2026, 12:01:12 pm »
@Q

Moim zdaniem patos wylewa się jedną z najgrubszych rur, jakie były w sklepie.
W dużej mierze dlatego założyłem ten wątek.
 
Przykład ze strony politico.com, która zasadniczo publikuje rzeczowe i chłodne analizy polityczne. 

https://www.politico.com/news/2026/04/06/artemis-ii-kicks-off-trip-around-the-moon-after-surpassing-apollo-13s-distance-record-00860790

“HOUSTON — Emerging from behind the moon, the Artemis II astronauts pointed their capsule toward home Monday night after beholding views of the lunar far side never before witnessed and setting a new distance record for humanity.”

1/- “astronauts pointed their capsule toward home Monday night” Nieprawda, sama się skierowała z powrotem na Ziemię. Na tym polega trajektoria „free return”, tłumaczona na polski zazwyczaj jako trajektoria „swobodnego powrotu” (tak też i Google tłumaczy), chociaż lepszym określeniem byłaby chyba trajektoria powrotu automatycznego, albo może grawitacyjnego, żeby zaznaczyć, że statek powróci na Ziemię bez konieczności wykonywania jakichkolwiek manewrów (nie licząc ewentualnych drobnych poprawek kursowych).
     
2/- “after beholding views of the lunar far side never before witnessed

Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO)

https://en.wikipedia.org/wiki/Lunar_Reconnaissance_Orbiter

mapuje Księżyc od 2009 roku. Na zdjęciach widać ścieżki wydeptane przez astronautów z Programu Apollo.

In May 2015, LRO's orbit was altered to fly 20 km (12 mi) above the Moon's south pole, allowing higher resolution data to be obtained from the Lunar Orbiter Laser Altimeter (LOLA) and Diviner instruments over the permanently shadowed craters there.

Ekipa Artemis II „biła rekord” odległości od Ziemi (i od Księżyca), więc oglądała Księżyc z odległości minimum czterech tysięcy kilometrów. Wydaje się bardzo mało prawdopodobne żeby sfotografowali coś, czego wcześniej nie sfotografował LRO.
 
3/- „setting a new distance record for humanity
     
Dotankowano trochę więcej paliwa, żeby zrobić większą ósemkę – i tyle.

Ten rekord odległości od Ziemi plasuje się wysoko tylko w jednej kategorii: rekordów bezsensownych.

Osiągnięciem technicznym (nawigacyjnym) byłoby zrobienie ciasnej ósemki, np. pięćdziesiąt (czterdzieści, trzydzieści) kilometrów nad powierzchnią Księżyca.

*
Polityka (tygodnik)
dostała najpierw wibracji skośnej, a potem trzęsiączki wzdłużnej, nie wiadomo czemu

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/2338443,1,artemida-wraca-z-dark-side-of-the-moon-co-przywozi-na-ziemie.read?src=mt
 
Gdy astronauci misji Artemis II okrążali Księżyc, przez 40 min zasłaniał im on Ziemię. To zawsze oznacza chwilę niepewności. [bold mój - C.] Gdyby coś poszło nie tak, załoga statku byłaby skazana tylko na siebie i pokładowe komputery.
Nic się nie zdarzyło, ale na pokładzie statku Orion i w centrum kontroli lotu i tak czuć było pewną ulgę. „Fantastycznie jest was znów słyszeć”, powiedziała astronautka Christina Koch.”


Nie „zawsze”.

Załogi Apollo 8, 10, 11, 12, i 14-17, będąc za Księżycem, czyli bez kontaktu z Mission Control, wykonywały manewry, najpierw manewry hamowania i wchodzenia na orbitę Księżyca, a potem przyspieszania i schodzenia z orbity Księżyca w celu powrotu na Ziemię.

W przypadku załogi Artemis II problem był tylko taki, że przez czterdzieści minut nie mogła się skarżyć na zapachy w toalecie.

Orion w wielkanocny poniedziałek (dokładnie o 18:56 czasu Greenwich, czyli o 19:56 czasu polskiego) pobił symboliczny rekord. Do tej godziny największą odległością, na jaką oddalili się ludzie od Ziemi, było 400 tys. km. Tak daleko od powierzchni naszej planety byli astronauci misji Apollo 13 w 1970 r.
Orion wraz z czwórką astronautów misji Artemis II przekroczył tę granicę. Astronauta Jeremy Hansen przyjął to z pokorą.
[bold mój – C.] „Oddajemy cześć niebywałym wysiłkom i osiągnięciom naszych poprzedników w podboju kosmosu przez człowieka”, powiedział.

Koncentrat patosu w bryłach jak głowy cukru.

Orion wraz z czwórką astronautów misji Artemis II przekroczył tę granicę.”

Nieprawda.
Czwórka astronautów „pobiła rekord”.
Samo żelastwo, bez ludzi, lata od dawna na o wiele większe odległości, np. na Marsa, w dodatku ląduje tam i jeździ po powierzchni.

Curiosity jeździ po Marsie czternasty rok.   

https://en.wikipedia.org/wiki/Curiosity_(rover)

"The rover is still operational, and as of 8 April 2026, Curiosity has been active on Mars for 4860 sols (4993 total days; 13 years, 245 days) since its landing"

*
Z Polityki cd:
Chwilę przed wejściem w cień Księżyca pilot Victor Glover powiedział: „Gdy stracimy łączność, nie przestaniemy czuć miłości płynącej z Ziemi [Zwłaszcza z Iranu, z krajów Zatoki Perskiej, z europejskich krajów NATO, itd. – bold i przypis -  C.]. Chcemy przekazać wszystkim na Ziemi i w jej okolicach wyrazy miłości z Księżyca. Do zobaczenia po jego drugiej stronie”.
Gdy statek, po 40 min napięcia, wyłonił się zza tarczy Księżyca i łączność została przywrócona, Christina Koch powiedziała: „Będziemy eksplorować. Będziemy budować statki. Przylecimy ponownie. Założymy placówki naukowe. Będziemy jeździć łazikami, prowadzić badania radioastronomiczne, założymy firmy. Będziemy wzmacniać przemysł i inspirować. Przede wszystkim jednak zawsze będziemy wybierać Ziemię. Zawsze będziemy wybierać ludzi”.


Patos w bryłach jak głazy narzutowe.

Itd. Itp.

Ogólnie to w ogóle nie widać, w czym Artemis (program) miałby być lepszy od Apollo.

Nie, żebym się czepiał, ale tego akurat nikt nie deklaruje (że lepszy).
 
Generalnie jest tak, że załatwianie ludowi „circenses” jest tańsze niż załatwianie „panem”, stąd pomysły, żeby znowu wylądować.
 
Aktualny program ciągnie się od Busha młodszego:
https://en.wikipedia.org/wiki/Constellation_program

potem został okrojony przez Obamę, ale powoli się telepie.

Jako częściowe usprawiedliwienie polityków wypada wskazać, że lud zmienny jest w nastrojach swych …
Załoga Apollo 13 tuż przed wybuchem wykonała transmisję telewizyjną, ale żadna z (wówczas nielicznych) telewizji tego nie transmitowała, no bo ileż razy można oglądać fikołki w stanie nieważkości?

Więc amerykańscy politycy meandrują, na zmianę odkręcając i zakręcając kran z pieniędzmi.

Żadnej stałej bazy na Księżycu nie będzie (na 99,4672%), bo to nie ma sensu, ani ekonomicznego, ani naukowego.

Jakieś lądowanie w ciągu najbliższych czterech/pięciu-siedmiu/ośmiu lat prawdopodobnie się odbędzie.
Chiny zapowiadają lądowanie w 2030 roku, czyli za cztery lata, ale mogą mieć opóźnienie.

Kto wyląduje jako pierwszy w dwudziestym pierwszym wieku?

Nie mam pojęcia.

Bardzo ostrożnie można zakładać, że skoro władze chińskie zapowiedziały publicznie lądowanie na Księżycu, to zapewniły odpowiednie finansowanie tego projektu.

Teoretycznie mogłoby się wydawać, że Amerykanie mają przewagę doświadczenia, ale praktycznie cała wiedza o Programie Apollo jest publicznie dostępna.
Przy czym sami Amerykanie z niej de facto nie korzystają, bo zamiast zbudować „LeM-a” 2.0, trochę (albo i znacznie) większego (miski/stopy „podwozia” można by zmniejszyć, bo wiadomo, że zostały znacznie przewymiarowane [a w zasadzie to i całe „podwozie”, tzn. nogi z tym mechanizmem teleskopowego amortyzowania uderzenia w grunt księżycowy]), zlecili przerobienie na lądownik Starshipa, co wydaje się pomysłem … mało zrozumiałym, mówiąc najoględniej.

Isaacman mówił kilka dni temu o testowaniu lądowników w liczbie mnogiej - „lunar landers”.

https://www.theguardian.com/us-news/2026/apr/05/alien-life-nasa-jared-isaacman-artemis-ii

“The next mission, Artemis III, is scheduled for launch in mid-2027. Isaacman said. “That’s where we’re going to test the same spacecraft with our lunar landers,”
             
NASA podpisała z Grummanem umowę na dostawę lądowników pod koniec 1962 roku (z tym, że prace studyjne prowadzono bodajże od wiosny 1960 roku).

Wyprodukowanie egzemplarzy, które można było testować w lotach załogowych, trwało około sześciu lat (1963-1968).
Inżynierowie Grummana wykonywali obliczenia głównie na suwakach, ale mam wrażenie, że to nie spowalniało prac w sposób istotny.
Do „mid-2027” zostało zaledwie ca piętnaście miesięcy, a żadne szczegóły funkcjonowania Starshipa jako lądownika nie są publicznie znane (chyba, że mi coś umknęło).
 
Jeśli siódma flaga na Księżycu okaże się czerwona (z pięcioma gwiazdkami), to nie będzie duże zaskoczenie.
   
*
https://www.reuters.com/science/chinas-crewed-lunar-programme-eyes-astronaut-landing-by-2030-2026-04-02/

BEIJING, April 2 (Reuters) - NASA sent four astronauts on the world's first crewed lunar mission in half a century on Wednesday, in preparation for a first-ever manned landing on the moon's South Pole in 2028, as a space race between the United States and China intensifies.
China has only ever sent robots to the moon, but these missions have highlighted the country's rapidly improving space capabilities that will play a key role in fulfilling its goal of sending an astronaut to the moon by 2030.

         
5
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 07, 2026, 11:05:49 pm »
Transmisja ze startu sprawiała wrażenie zrobionego przez uczniów filmiku reklamującego szkołę. W kluczowych momentach pokazywano publikę robiącą smartfonami zdjęcia. Ogólnie słabo mi się robi

Swoją drogą coś przedziwnego stało się z astronautycznym patosem. Jeszcze za lat naszych młodszych wylewał się jak nie z transmisji, to z kinowych ekranów, gdy leciał na nich "Apollo 13", a dziś.rozmieniany jest na pierogi i Nutellę (co z początku miło kojarzyło mi się z Tichym i jego jajecznicą, ale rychło przestało), i hollywoodzkie z ducha trailerki.
6
DyLEMaty / Odp: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 07, 2026, 10:51:33 pm »
hapeesom, wychowanym na rozmaitych startrekach i supermanach (kosmita)
/.../
[Dlatego hapeesy nie zadają sobie pytania: Ile energii potrzeba, żeby przemieścić jedną tonę z układu odległego od Ziemi o sto (lub więcej) lat świetlnych w pobliże Ziemi?

Nie do końca. Tj. nie wiem jak to jest w dobie obecnej (gdy amerykański rynek komiksowy nie wyszedł wciąż.z kryzysu, w którym pogrążył się w latach '90, a najnowszy serial startrekowy - wedle plotek - "pochwalić" się może widownią na poziomie 40 tys. luda na odcinek - mniejszą, niż liczne fanprodukcje), ale kiedyś publika sięgająca po podobne opowiastki miała raczej - mniejszą czy większą - świadomość zawartych w nich naciągnięć i umowności, i bawiła się nimi jak my tu atomami złota wielkimi jak pięści czy rozmaitym stopniem nieprawdopodobieństwa istnienia różnych odmian smoków; lub też na nie - po białoborsku - pomstowała. (Oczywiście, hiperbolizuję, bo - w dużej części ściślacki - rozdyskutowany forumowo fandom to nie 100% odbiorców seriali SF i superbohaterszczyzny, ale Ty również, tylko z przeciwnym zwrotem. Przy czym zdaje mi się, że sposób percepcji zależy tu od mocy umysłowych percepującego. Mistrz przecie oglądał nie tylko wszystkie "Star Treki" pod rząd, ale i "Hulka" z "Herculesem" i "Knight Riderem", a nie słychać by od tego zgłupiał czy w UFO uwierzył.) Nade wszystko jednak zauważyć należy, że co mądrzejsi twórcy podobnych historyjek mieli świadomość jakich nakładów energatycznych wymagałby napęd Warp czy rozmaite superbohaterskie cuda. Dlatego Gene Roddenberry snuł sobie wizję przyszlości, w której energię da się pozyskać z każdej materii, choćby i z wody morskiej, prawie bezstratnie, a Stan Lee z Jackiem Kirby'm - jak kiedyś wspominałem - wprowadzali w roli źródła mocy swoich trykociarzy niestabilne molekuły, których podkładka teoretyczna pokrętna jest jak strunówka. Mówiąc inaczej - nie zakładali, że to wszystko w ramach znanych nam dziś - choćby w trybie hipotez - praw fizyki i rozwiązań inżynieryjnych, co byłoby oczywistym nonsensem, a przyjmowali na potrzeby swoich fabuł, iż nastąpiły określone - nie dające się a priori wykluczyć (o czym powyżej maziek) przełomy". Co - przy wszystkich zastrzeżeniach jakie da się podnieść względem ich radosnej twórczości - wydaje się mądrzejsze (pod omawianym względem) od metody doktora Benforda (czyli zakładania, że wiemy już w zasadzie wszystko, a pozostające wciąż niejasności zostaną rozstrzegnięte nie dość, że w sposób nie pociągający już za sobą żadnych przewartościowań - choć przełom einsteinowski miał miejsce tak niedawno - to jeszcze tak jak nam się zdaje).

" Choć, oczywiście, bardzo bym się zdziwił gdyby takie niestabilne molekuły istniały; wydajne pozyskiwanie energii z materii - tu już bym się zastanawiał...
7
DyLEMaty / Odp: JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 07, 2026, 08:04:20 pm »
Może napiszę wyraźniej - wszystko to są dywagacje. Czy inteligencja, zwłaszcza techniczna, musi się rozwijać 4 mld lat lub czy życie jako takie powstaje z musu zaraz po ulepieniu planety jak tylko ona trochę przestygnie itd. Można sobie długo gadać, tak jak o tym, że gdyby te 66 mln lat temu nie wytłukło dinozaurów i one stałyby się rozumne - to czy jako gady w ogóle interesowałyby się znajomościami out there itd. Całkowicie się nie zgadzam, że:
Poszukiwanie planet pozaukładowych było trudne technicznie, ze względu na ich rozmiary w stosunku do gwiazd, które obiegają, i w stosunku do odległości od Układu Słonecznego/obserwatorów, ale sam fakt, że istnieją, nie był żadną sensacją
- w części, że "nie był żadną sensacją". Był sensacją jak diabli, chyba że uważasz, że co sobie człowiek wymyśli za pomocą zdrowego rozsądku - to tak być musi a potwierdzenie jest czczą formalnością. Tylko chciałem zwrócić uwagę, że odrzucenie tego pseudo-paradygmatu i wymóg potwierdzenia domysłu obserwacją to początek nowoczesnej nauki - i że większość nowożytnego "postępu naukowego" to są obserwacje sprzeczne z teoriami wymyślonymi na zasadzie "zdrowego rozsądku", nawet biorąc pod uwagę tylko wysoce szlachetny, wysublimowany rozsądek naukowy jak ten na początku XX w. - a nie ten zwykły, plebejski.

Twoja opinia o, jak ich nazywasz, hapeesach, nie wnosi niczego do dyskusji. To raczej na inny wątek bo z nauką nie ma nic wspólnego. Chyba, ze uważasz, że jeśli hapeesy myślą, że jest białe, to jest dowód naukowy, że jest czarne.

Natomiast:
Cytuj
Dlatego hapeesy nie zadają sobie pytania: Ile energii potrzeba, żeby przemieścić jedną tonę z układu odległego od Ziemi o sto (lub więcej) lat świetlnych w pobliże Ziemi?
zmusza mnie do zadania pytania czy Ty sobie zadajesz dziś pytanie, ile dni końmi rozstawnymi byś jechał z Krakowa do Szczecina czy kupujesz bilet na w 3/4 pusty samolot lecący 1 godzinę? Bo jeszcze jakieś 200 lat temu o to byś się pytał i nie uwierzył, że można pokonać ten dystans w 60 razy krótszym czasie (i to licząc z 2h odprawą na lotnisku). Zwłaszcza, że miałbyś za sobą świetnie ugruntowaną od tysięcy lat wiedzę, że najszybciej przemieszczać można się koniem a także ile mianowicie koń może przekłusować za jednym zamachem nim padnie spieniony pod jeźdźcem. Zaśmiałbyś się pewnie, mając po temu twarde podstawy, z pomysłu, że w ciągu krótkich dziesięcioleci powstaną drogi żelazne, po których można podróżować szybciej niż koniem, bo przecież żelazo jest drogie i wytwarza się je w małych ilościach, a zresztą koń po żelazie czy po trakcie jednako szybko bieży...

Sceptycyzm jest dobry kiedy chodzi o dobrze rozpoznane sprawy. Kiedy nie wiadomo jak jest, sceptycyzm to przyrodni, równie szpetny brat życzeniowego myślenia. Ja też nie wierzę, że mój sąsiad ma plecak antygrawitacyjny. Natomiast nie wiadomo, czy w ogólności konstrukcja takiego plecaka jest wykluczona prawami natury. Tymi, które faktycznie istnieją, a nie tymi, które obecnie znamy. A zdrowy rozsądek to jak rzekł bodaj Albert Einstein zbiór uprzedzeń nabytych przed osiemnastym rokiem życia. Po czym Einstein podjął walkę z mechaniką kwantową, której był w dużej części ojcem założycielem...

Cytuj
Jeśli nie musi, to jak się będzie kontaktowała?
Z kim? Z nami teraz, czy w ogólności, teoretycznie, z równymi technologicznie sobie?

PS zapomniałem dopisać, że jest coś dziwnego w wywiadzie Coxa - i czy tylko ja to widzę?
8
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 07, 2026, 06:44:48 pm »
Ogólnie to w ogóle nie widać, w czym Artemis (program) miałby być lepszy od Apollo. Poza tym, że Apollo 6 razy wrócił bezpiecznie na Ziemię po lądowaniu na Księżycu i raz w jednym kawałku przynajmniej jak się nie udało - a co do Artemisa to jeszcze nie wiadomo. W zasadzie mogliby odkurzyć Saturna V co wisi pod sufitem na Florydzie itd. i mieliby to samo. No ma sraczyk na pokładzie ale dysza się zalodziła i g. nie chce wypaść w przestrzeń. Wystawili do słońca ale nie pomogło. Trzeba wezwać ruskich aktorów z filmu Salut 7 to rozbiją młotkiem. Pobicie rekordu oddalenia od Ziemi oczywiście jest śmieszne (niecałe 2% zwycięstwa) i w ogóle wszystko jest pompowane medialnie jakby co najmniej dolecieli do Marsa i z powrotem. Czy niewejście na orbitę Księżyca wynikało z obaw czy rzeczywiście chcieli mieć szerszą perspektywę to nie wiem (manewr przy całości zagadnienia prosty) ale też mi brzydko pachnie. Transmisja ze startu sprawiała wrażenie zrobionego przez uczniów filmiku reklamującego szkołę. W kluczowych momentach pokazywano publikę robiącą smartfonami zdjęcia. Ogólnie słabo mi się robi, a myśl, że wszystkiemu klaszcze pomarańczowy tylko pogarsza mój nastrój.
9
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 07, 2026, 05:01:07 pm »
Programy: Apollo versus Artemis.

Najważniejszym elementem lotu Artemis II jest to, że statek NIE wszedł na orbitę Księżyca.

Nie wszedł, w odróżnieniu od statku Apollo 8, który, ponad pięćdziesiąt siedem lat temu, w grudniu 1968 roku, w pierwszym w historii locie poza niską orbitę Ziemi, wszedł na orbitę Księżyca.

Nie widzę innego wytłumaczenia, jak tylko takie, że decydenci NASA uznali, że statek jest na tyle zawodny, że załoga miałaby zbyt wielką szansę nie wrócić z tego lotu.
Bo jeśli się wejdzie na orbitę, to potem trzeba z niej zejść, żeby wrócić na Ziemię.

Oczywiście, jestem absolutnym przeciwnikiem hurra-optymistycznych decyzji w stylu takim, że debeściaki polecą na drzwiach, nawet lekko przemrożonych, co kosztowało życie siedmiu osób z załogi Challengera.
Katastrofa Columbii to kwestia bardziej złożona, nie potrafię ocenić, czy były realnie jakieś możliwości załatania dziury w skrzydle, ale, gdyby filmy ze startu przeanalizowano od razu, w ciągu godzin od startu, to załoga przynajmniej miałaby szansę spróbować.
Nie pamiętam, czy mieli dość paliwa, żeby podejść do ISS i tam poczekać na przysłanie innego promu.
 
Więc, jeśli decydenci w NASA obawiali się, że wejście Artemis II na orbitę Księżyca byłoby zbyt ryzykowne, to słusznie zarządzili lot po ósemce.
Natomiast chwalenie się pobiciem rekordu odległości od Ziemi, to żenada, gęsta jak ciepły asfalt.
 
Wejście na orbitę Księżyca w locie Artemis II było zbyt ryzykowne, a jednocześnie administrator NASA zapowiada test lądownika w przyszłym roku i lądowanie na Księżycu za dwa lata  - podczas zaledwie trzeciego lotu załogowego w programie Artemis.   

https://www.theguardian.com/us-news/2026/apr/05/alien-life-nasa-jared-isaacman-artemis-ii

“The next mission, Artemis III, is scheduled for launch in mid-2027. Isaacman said. “That’s where we’re going to test the same spacecraft with our lunar landers, followed up in 2028 by Artemis IV, where we’re going to use this spacecraft to transfer crew to the landers and put American astronauts back on the surface of the moon”

W tej sytuacji warto przypomnieć, że pierwsze lądowanie na Księżycu nastąpiło w trakcie piątego lotu załogowego Programu Apollo. (W okresie październik 1968 r. – lipiec 1969 r.)

Apollo 7 - test modułu dowodzenia i serwisowego na orbicie Ziemi;       
Apollo 8 - pierwszy lot modułu dowodzenia i serwisowego poza orbitę Ziemi z wejściem na orbitę Księżyca (na dziesięć okrążeń); 
Apollo 9 - test lądownika księżycowego (Lunar Module, wymawiany „Lem”, chociaż „ekskursja” wypadła z nazwy) na orbicie Ziemi;
Apollo 10 - test lądownika księżycowego na orbicie Księżyca z zejściem na 50.000 stóp, czyli ca piętnaście kilometrów nad powierzchnią Księżyca;
Apollo 11 – pierwsze lądowanie.
Strony: [1] 2 3 ... 10