Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 24, 2026, 10:55:45 pm »
Szykuje się kolejna przymiarka do długotrwałych misji księżycowo-marsjańskich:
https://tvn24.pl/tvnmeteo/nauka/solis100-szesc-osob-spedzi-100-dni-w-izolacji-jedna-z-nich-jest-polka-st9015903
2
Lemosfera / Odp: od czego zacząć?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 24, 2026, 09:45:29 pm »
3
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 24, 2026, 09:45:13 pm »
No, wszystkiego to się nie da zdublować, zwłaszcza głównego silnika czy innych zbyt ciężkich rzeczy, ale jednak wiele rzeczy było podublowanych albo nadmiarowych w CSM, jak cała pirotechnika (kable), silniki korekcyjne, spadochrony, ablacja, komunikacja, ogniwa paliwowe, zbiorniki z tlenem (wystarczył jeden a były dwa, a po Apollo 13 dodano trzeci), system pionujący po wodowaniu, trochę tego było. Któryś CM lądował tylko na 2 z tych 3 spadochronów. Apollo 13 doznał podczas wejścia na orbitę Ziemi wyłączenia jednego z silników głównych z powodu rezonansu ciśnieniowego, ale pozostałe były w stanie dokończyć robotę.

No a toaleta nie wytrzymała, tylko ciekawe, czy z powodu, że była wadliwa ideowo, czy doznała przypadkowej usterki. Jak to Lem stwierdził, powiedzieć, że kimś "rzuca", to znacznie mniej niż powiedzieć, że ma drgawki kloniczne i toniczne.

Wiem, że szereg instalacji było zdublowanych, do tego można dodać jeszcze aż trzy ogniwa paliwowe w module serwisowym, z tego co pamiętam, żeby wydać zgodę na odłączenie lądownika i lądowanie na Księżycu, konieczne było, według wewnętrznych reguł Mission Control, żeby wszystkie trzy ogniwa w module serwisowym były sprawne, natomiast na Ziemię dałoby się wrócić na jednym ogniwie.
Jeżeli chodzi o spadochrony, to tak, założenie było takie, że na dwóch da się wylądować, czy też opaść na wodę, bez obrażeń.
Przy lądowaniu/wodowaniu Apollo 15 spadochrony otworzyły się prawidłowo, natomiast chwilę później wypuszczono resztę paliwa z systemu RCS.
(Albo trochę za wcześnie, albo trochę za późno, tego nie pamiętam, a być może wypuszczono w tym samym momencie, co zwykle, ale akurat wiatr tak zawiał, że rzucił to paliwo w stronę spadochronów)
A ponieważ paliwo było żrące, to jeden spadochron został pocięty i zaczął się zwijać, a w zasadzie zwinął się już prawie całkiem. O ile dobrze pamiętam, Worden napisał w swojej książce, że i drugi spadochron zaczął się zwijać, ale moduł dowodzenia był już pojedyncze metry, albo stopy, nad wodą. (Jednak na poniższym filmie tego [początków zwijania drugiego spadochronu] nie widać).

Ale jednak, zwłaszcza w „LeM-ie”, zdecydowana większość istotnych elementów nie była zdublowana.

Moduł serwisowy też miał tylko jeden silnik główny, a moduł dowodzenia jeden komputer i jedną platformę nawigacyjną (z dużą ilością bardzo ruchomych części [żyroskopy]). 

*
Nie lubię słowa „cud”, nawet używanego w przenośni.
(Nawiasem, czy ten chory, którego Trump/dżizus „uzdrawiał”, to aby nie Epstein?)

Zdajesz się sugerować, że program Apollo to było coś w rodzaju czarnego łabędzia i to dwugłowego, powiedzmy.

Mnie się wydaje, że to jest jednak niesprawiedliwe dla zbiorowego wysiłku inżynierów, projektantów i menedżerów programu Apollo, ponieważ, tak jak napisałem wcześniej, tych udanych lotów na orbitę Księżyca było osiem i to zasadniczo osiem na osiem, bo awaria w locie Apollo 13 to był wynik ewidentnego błędu ludzkiego, to znaczy zainstalowania nadpsutego zbiornika, co po prostu nie powinno się wydarzyć.

*
W kategoriach bardzo niezwykłych wydarzeń losowych, pierwsze (a co najmniej bardzo wysokie) miejsce na mojej liście zajmuje wyprawa Shackletona na Endurance – nikt nie zginął, pomimo ultra-ekstremalnych warunków, w których załoga przebywała przez długi czas po zgnieceniu/zatonięciu statku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Imperial_Trans-Antarctic_Expedition

*
Tu wodowanie modułu dowodzenia Apollo 15




4
DyLEMaty / Odp: Roboty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 24, 2026, 09:39:15 pm »
Bardzo to imponujące jest …

Ale ja bym jednak chętnie zobaczył robota, który:

1/- przyszywa guzik do koszuli;
2/- zawiązuje komuś sznurowadła w butach,
3/- prasuje koszulę (przy pomocy żelazka i deski, używanych przez ludzi);
4/- wybija po jednym jajka do miseczki, wącha je, i, jeśli pachną odpowiednio, przelewa na patelnię, smaży jajecznicę i podaje.

Dobrze byłoby, żeby te wszystkie czynności (i jeszcze kilka innych, zwłaszcza w kuchni) wykonywał jeden robot.
5
DyLEMaty / Odp: Roboty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hoko dnia Kwietnia 24, 2026, 03:31:30 pm »
6
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 24, 2026, 01:47:58 pm »
Bazujący na treści powieści pod tym samym tytułem i ujęciach z "AtoC", AI-prolog do Ep. Ii - "Star Wars: The Approaching Storm":
7
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 23, 2026, 09:19:02 pm »
Scott też znowu SF kręci, ale nie w klimacie "Marsjanina". Postapo "The Dog Stars" zatytułowane:

A to pełniejszy zwiastun - wspominanego już -  "Star City":
8
Hyde Park / Odp: D-Day, 6 czerwca 1944 r., Lądowanie w Normandii.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 23, 2026, 08:44:07 pm »
Dykta, czyli sklejka ewentuanie płyta pilśniowa, miękka bądź twarda, a w świecie rozrywki denaturat. Dykta jest raczej nieco grubsza przeciętnie i mowa o strzelaniu na ~5000 m a nie 50 m jak w moim przykładzie ale w ogóle nie chodzi o jej grubość tylko o fakt, że masz trafić w jej powierzchnię, która jest mniej więcej styczna do toru lotu pocisku. Grubość nie ma nic do rzeczy, przecież pisałem o trafieniu w określony punkt na powierzchni tej dykty czyli od góry a nie w jej krawędź z boku. Nieznaczny błąd na kierunku powoduje nieznaczne przemieszczenie punktu trafienia w bok, a nieznaczy błąd w podniesieniu powoduje bardzo duże przemieszczenie punktu trafienia w głębokości (przód-tył). Kiedy armata strzela w ogóle spod tej płaszczyzny, na której jest cel (armata jest poniżej niej) to jeśli pociski nie są dotatecznie wolne, to zawsze przeniosą nad celem. Generalnie okręty prowadzą ogień dokładnie odwrotnie, to jest cel, ze względu na krzywiznę ziemi, jest poniżej płaszczyzny, na której znajduje sie strzelający. Poza tym już napisałem o problemie z określeniem pozycji działa na okręcie względem celu (w przeciwieństwie do artylerii lądowej) - przypuszczam, że w epoce ten błąd na poruszającym się okręcie to było kilkadziesiąt metrów w danej chwili - i o tyle przesuwał się punkt trafienia. Czytając ile kalibrów 12" mieści się w 2 m mam wrażenie że uważasz, że pociski te padają w punkt, tymczasem nie ma idealnych pocisków, naważek, wiatry są zmienne, ma znaczenie temperatura powietrza (gęstość) i temperatura prochu, rosnąca temperatura i rozszerzalnośc lufy i jej zużycie itd. Tu znalazłem tablicę dla działa 16" to zobacz, jakie w zakresie 3-5 km są odchyłki dla rozmaitych czynników a przede wszystkim, że w tym przedziale odległości kąt padania jest miedzy 1 a 2 stopnie, czyli praktycznie poziomo.

https://i0.wp.com/mathscinotes.com/wp-content/uploads/2017/12/RangeTableExample.png?ssl=1

A co do reszty pytań. Nie wiem. A jakiego kalibru były założenia przyjęte przez strategów w operacji Market-Garden, tak dla porównania? To jest kriegspil. Gra w szachy bez widoczności figur przeciwnika.
9
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 23, 2026, 07:37:10 pm »
No, wszystkiego to się nie da zdublować, zwłaszcza głównego silnika czy innych zbyt ciężkich rzeczy, ale jednak wiele rzeczy było podublowanych albo nadmiarowych w CSM, jak cała pirotechnika (kable), silniki korekcyjne, spadochrony, ablacja, komunikacja, ogniwa paliwowe, zbiorniki z tlenem (wystarczył jeden a były dwa, a po Apollo 13 dodano trzeci), system pionujący po wodowaniu, trochę tego było. Któryś CM lądował tylko na 2 z tych 3 spadochronów. Apollo 13 doznał podczas wejścia na orbitę Ziemi wyłączenia jednego z silników głównych z powodu rezonansu ciśnieniowego, ale pozostałe były w stanie dokończyć robotę.

No a toaleta nie wytrzymała, tylko ciekawe, czy z powodu, że była wadliwa ideowo, czy doznała przypadkowej usterki. Jak to Lem stwierdził, powiedzieć, że kimś "rzuca", to znacznie mniej niż powiedzieć, że ma drgawki kloniczne i toniczne.
10
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 23, 2026, 04:12:53 pm »
Generalnie chodzi o to, że w tych programach wszystko jest (...) nie za bardzo sofisticated.

Wszystko, wszędzie i zawsze powinno być konstruowane jak najprościej – oczywiście przy założeniu, że osiąga się planowane funkcjonalności.

Generalnie chodzi o to, że w tych programach wszystko jest (...) z nadmiarem,

W lądowniku system silni[cz]ków korekcyjnych [RCS] był zdublowany.

Silnik do lądowania (pierwszy na świecie silnik rakietowy o zmiennym ciągu) był jeden.

Silnik do startu był jeden.

Komputer był jeden.

Platforma nawigacyjna jedna.

Thomas J. Kelly w książce „Moon Lander” opisał walkę o utrzymanie masy „LeM-a” poniżej zadanej granicy.
Dość zdecydowanie nie było tam miejsca (rezerwy masy) na nadmiarowość.

Generalnie chodzi o to, że w tych programach wszystko (...) ma zadziałać raz. 

Lot Apollo 11 trwał osiem dni i trzy godziny.

Loty Apollo 15-17 trwały odpowiednio: dwanaście dni i siedem godzin, jedenaście dni i godzinę, dwanaście dni i trzynaście godzin.

Lot Artemis II trwał dziewięć dni i jedną godzinę. Był o ponad jedną czwartą krótszy niż loty Apollo 15 i 17.

Ale jednorazowa toaleta nawet tyle nie wytrzymała.

Strony: [1] 2 3 ... 10