1
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez olkapolka dnia Dzisiaj o 11:06:03 am »Cytuj
Ciekawe, jakoś mam wrażenie że lekarzy jednak nie wyeliminuje. 99,9...% ludzkości raczej wszystko jedno, kto (i czy ktoś, czy raczej coś) odkrywa formułki matematyczne, ale chyba jednak ludzki lekarz będzie wciąż konieczny.A ja mam wrażenie, że sytuacja nie jest wcale zero-jedynkowa: wyeliminuje-nie-wyeliminuje.
Generalnie: nie wyeliminuje, w szczegółach: wyeliminuje z niektórych kroków w procesie diagnozowania.
Mało tego sądzę, że już eliminuje i to właśnie sami lekarze wprowadzą (a właściwie już wprowadzają) AI w proces diagnozowania i leczenia.
Płatne AI np. projektują terapie dla psychiatrycznych pacjentów – oczywiście lekarze twierdzą, że oni nad wszystkim czuwają i ostateczna wersja terapii jest ich dziełem. Takie wywiadowanie czytałam w GW, ale generalnie rzecz o tym co w tej lince:
https://www.gazetaprawna.pl/nowe-technologie/ai/artykuly/11200667,psychoterapeucikorzystajazai.html
Nie mówiąc o bardziej zaawansowanych maszynach typu: BrainScan, CardioAI, Epic+ ChatGPT, Radiato.ai....
Cytuj
Generalnie to jest dość oczywiste, że AI ma przewagę pamięci o wszystkim. W zasadzie już od dawna idąc do lekarza de facto idzie się do całego łańcuszka osób, które opisują zdjęcia, skany, badania itd. a lekarz do którego się chodzi tylko wyciąga wnioski. Więc ciekawe, czy da się go wyeliminować i de facto zostanie tylko końcówką maszyny mającą za zadanie ciepło spojrzeć i potrzymać za rękę?Przewaga pamięci, szybkość porównywania i wyciągania wniosków (oczywiście też nie w 100% właściwych).
Maziek? a jaki lekarz ciepło spogląda i trzyma za rękę? Jakaś garstka niedobitków z ubiegłego wieku?

Wg mnie to tak powinno lecieć: de facto zostanie tylko końcówką maszyny mającą za zadanie przybić pieczątkę na recepcie albo skierowaniu.
Ze strony pacjentów zaś – wg mnie od covidu czyli e-porad okazało się, że ludziom nie zawsze jest potrzebny kontakt bezpośredni z lekarzem - inaczej ten system padłby pocovidovo.
Tymczasem wyewoluował w różne platformy leczące – a właściwie wystawiające recepty, skierowania na badania, zwolnienia czyli full service – przez telefon.
Umawiasz wizytę, ktoś (prawdopodobnie lekarz) dzwoni do Ciebie albo smsuje i...leczy;)
To np. eDoktorzy, Med24, telemedi, halodoktor – pełno tego.
Stąd sądzę, że jest realną ścieżka przejścia w diagnostyce na AI i na zmianę organizacji (wielki opór zainteresowanych) pracy lekarzy pierwszego kontaktu.
Cytuj
Wciąż częste są przypadki ludzi uporczywie leczonych nie na to, na co chorują - aż przypadkowo trafią do lekarza, który po prostu słyszał o ich chorobie, a której 99,9...% lekarzy nie ma świadomości istnienia.Otóż to.
Stąd puszczając w ruch tylko trochę fantazji:
Już teraz ludzie zapytują czaty o sposoby leczenia ich chorób, interakcje z lekami, sprawdzają diagnozy lekarskie...zaufanie do lekarzy spada - coraz więcej ludzi widzi w niektórych drogie receptomaty – stąd być może za X lat każdy będzie miał spersonalizowanego wirtualnego asystenta, który będzie wstępnie diagnozował, zlecał badania, a nawet receptował - dopiero po tej wstępnej ścieżce kierował do właściwego specjalisty.
A tenże specjalista będzie diagnozy konsultował ze swoim zaawansowanym AI?

Ciekawe tylko co z bezpieczeństwem danych? Tak z beczki obok – po akcji z wyciekiem danych z lekarskiej platformy mydr.pl dostałam smsa, że moje dane są zagrożone przez wizytę – i tu dane konkretnego lekarza – i uwaga: w razie nadużycia możesz dochodzić ochrony swoich praw wobec sprawców na podstawie KC.
Czy ja dobrze zrozumiałam? Ja powierzyłam dane lekarzowi, on platformie, platformę shakowali a ja mam dochodzić ewentualnych praw od sprawców czyli hakerów, a nie od lekarza? Mam ich złapać i zaciągnąć do sądu?


Ostatnie wiadomości