Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 11, 2026, 07:59:44 pm »
Skoro wiesz lepiej niż ja sam, co ja powiedziałbym w danej sytuacji, to dyskusja wydaje się zbędna …

Nie chciałem urazić Twoich uczuć.. powiedzmy... religijnych ;), ale:
1. czy pod wpływem dużych emocji ludziom nie zdarza się pleść?
2. czy tak na 100% nie chciałbyś polecieć na Księżyc, Marsa, czy orbitę, gdybyś miał taką możliwość?
 
Astronauci z Artemis II wygadywali żenujące głupoty, na czele z „Założymy firmy” p. Koch.

Czy powiedziała kiedy te firmy założymy? Ja bym to traktował jako luźny program dla Juesej, czy nawet luckości, nie twardą deklarację, że ona tu zaraz z kolegami. Choć klimat zaczął sprzyjać... przymiarkom:
https://tech.wp.pl/gornicy-na-ksiezycu-coraz-blizej-jest-umowa-na-wydobycie-helu-3,7217800409733792a
https://tech.wp.pl/bedzie-wydobywac-hel-3-na-ksiezycu-buduja-nowatorskiego-robota,7261050390403168a
Inna sprawa, że to może się spełnić nawet w całkiem absurdalnej formie. Dajmy na to: pomarańczowy albo jakiś jego równie incitatusowaty następca ogłosi miejsce lądowania Artemis 3, 5 czy 10 kolejnym terytorium zamorskim (albo i stanem), a astronauta w służbie Muska czy innego kontraktora nada z Księżyca, że niniejszym tam spółkę rejestruje. Idiotyczne? Zapewne, ale w obecnym klimacie by mnie nie zdziwiło..

Skądinąd.. patos patosem, ale jakoś słownym symbolem minionego lotu nie stały się miłosne mowy, a coś zupełnie innego:
https://img.obrazkowo.pl/images/01c4c47f58f862bfbccbe1dec3dd4f00.jpg
3
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 11, 2026, 04:33:38 pm »
Cóż, wiem, że jestem niedoskonały, że czasem (rzadko) popełniam (niewielkie) błędy.
Kwestia, czy błąd jest duży czy mały jest pochodną sytuacji, precyzyjnie wiadomą zwykle po wszystkim. Ale samoświadomość, że się je popełnia jest bezcenna. Mówię to na swoim przykładzie.

Cytuj
Natomiast nie uważam, żeby mój czas przeznaczony na napisanie poprzedniego posta został zmarnowany.
Czas spędzony na myśleniu, przyswajaniu i zbieraniu danych nigdy nie jest stracony (co najmniej z punktu widzenia pierwszej osoby).

Cytuj
W związku z tym pojawia się pytanie: Jeżeli te ca 38 000 „numerów  drugich” wykonanych na stacji i ca 9 000 wykonanych na promach, nie umożliwiło NASA zbudowania toalety, która działałaby bezawaryjnie przez dziesięć dni, to jakie jest prawdopodobieństwo, że NASA zbuduje toaletę, która będzie bezawaryjnie działała przez rok?
Jest kilka rzeczy, które trzeba wspomnieć.

Po pierwsze, czy usterka była jednostkowa, przypadkowa lub mówiąc inaczej incydentalna - czy systemowa - to znaczy, czy zepsuło się coś, czego zepsucie jest teoretycznie mało prawdopodobne, co spowodowało malfunction całości - czy zepsuła się całość nie z powodu awarii części tylko dlatego, że była źle skonstruowana, choć z niezawodnych części.

Są listy silników Diesla, które się notorycznie psują i należy ich unikać. Są też listy silników Diesla, które są wybitnie trwałe. Jedne i drugie silniki są zbudowane w zasadzie z tych samych podzespołów. Konstrukcja (schemat) silnika Diesla ma grubo ponad 100 lat a nawet w wersji bardzo współczesnej ponad 50. Pierwsza lista obejmuje współczesne silniki, które się psują MIMO ponad 100 lat technologii i TYCH SAMYCH podzespołów, a duga zawiera silniki, które się psują INCYDENTALNIE, mimo, ze teoretycznie, należąc do listy drugiej, nie powinny się psuć (tfu, tfu, mój diesel nabił właśnie 384 tyś, km więc dojechałem do Księżyca. Teraz tylko muszę wrócić).

Amerykanie w swoim czasie po DWŚ poświęcili sporo wysiłku na rozgryzienie FG-42 w celu wprowadzenia go jako standardowy ukm do swej armii - ale do końca programu nie byli w stanie ustalić, że przyczyną niepowodzeń jest rzecz tak mało (by się zdawało) istotna, jak przeliczenie długości komory z mm na cale ("jakieś" ułamki 1/16"). Dokładnie tan sam problem wystąpił przy próbie wytwarzania przez Amerykanów działka Hispano-Suiza 404 - przez co większość myśliwców USAF strzelała do końca wojny z półcalowych km Browninga a nie z 20 mm działek.

Silnik diesla są testowane "w realu" w milionach egzemplarzy - a w ilu egzemplarzach była testowana "w realu" ta toaleta? Trudno się czepiać tak naprawdę, mimo, że wydźwięk jest oczywiście humorystyczny. Śmiać się można, ale widocznie problem jest.
4
DyLEMaty / JESTEŚMY SAMI W GALAKTYCE – prawie na pewno.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 11, 2026, 04:03:33 pm »
Może napiszę wyraźniej - wszystko to są dywagacje.

Są.
I pozostaną dywagacjami, dopóki nie nastąpi kontakt – jeśli kiedykolwiek nastąpi.

W związku z tym należy starać się, żeby te dywagacje były maksymalnie, na ile się da, uporządkowane, ustrukturyzowane.

Dlatego warto wprowadzić pojęcie (i model) Design Reference Mission, InterStellar – DRMIS.

A także i to najpierw: Design Reference Civilization - DRC.

Zasadnicze pytanie: jaka jest właściwie twoja teza? - w ramach dywagacji.
Moja jest taka jak w tytule: Jesteśmy sami w Galaktyce – prawie na pewno.     
Na poparcie tej tezy wskazałem stanowiska trzech dość poważnych [astro]fizyków.
Oni nie twierdzą, że jesteśmy na sto procent sami w Galaktyce.
Ale prawie na pewno sami.
No, ale może jednak nie sami.
Może w Drodze Mlecznej istnieje co najmniej jeszcze jedna cywilizacja techniczna, pozaziemska, DRC.

Jakie taka dywagacyjna, hipotetyczna cywilizacja ma, twoim zdaniem, cechy? (Hipotetyczne).

Nie chodzi o to, czy tam pasjami oglądają piłkę nożną, popijając piwo i zakąszając pizzą, tylko o zasadnicze cechy tej cywilizacji.

W szczególności: Czy używa ona fal elektromagnetycznych do komunikacji wewnętrznej?
Jeśli nie, do dlaczego?
Lata temu Richard Dawkins powiedział, w rozmowie z Neilem deGrasse Tysonem, że ewolucja na Ziemi wytworzyła zmysł wzroku „a few dozen times”, czyli, powiedzmy, trzydzieści-czterdzieści razy, niezależnie od siebie.

Zmysł wzroku jest na tyle kluczowy, że używają go w zasadzie wszystkie ziemskie zwierzęta, oprócz tych, które żyją w ciemnościach.
I prawie wszystkie odbierają te same lub prawie te same częstotliwości fal elektromagnetycznych. Niektóre owady odbierają trochę ultrafioletu, ale to nisza.
Echolokacja jest wąską niszą, przy tym nietoperze mają oczy, a niektóre nawet lepszy wzrok niż ludzie.

Czy twoim zdaniem naukowcy DRC mogliby się nie zająć zmysłem wzroku?
(Ani tym, w jaki sposób najbliższa gwiazda ogrzewa ich planetę?)

A może istoty z DRC nie mają wzroku?

I zbudowały cywilizację po omacku?
Techniczną?


Może ona jest techniczna w takim sensie, że te istoty, w odróżnieniu od ziemskich kretów, podpierają stropy swoich tuneli rusztowaniami z korzeni, ale bez wzroku dużo więcej nie osiągną.

W związku z tym, żeby nawiązać z nimi kontakt, musiałbyś do nich polecieć, wylądować, zrobić dziurę w stropie któregoś tunelu, i oświadczyć: „J-E-S-T-E-M   Z   Z-I-E-M-I”.

Może mają uszy i cię usłyszą.
5
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 11, 2026, 02:59:04 pm »
Czasem mam wrażenie, że nie rozumiesz ironii w moich wpisach. Przez to cały wpis rozumiesz dokładnie odwrotnie, niż było to moją intencją. A następnie z nim dyskutujesz udowadniając mi to, co sam wyżej napisałem. Przecież ja się śmiałem z "wielkich" przewag programu Artemis nad Apollo.

Cóż, wiem, że jestem niedoskonały, że czasem (rzadko) popełniam (niewielkie) błędy.
 8)

Natomiast nie uważam, żeby mój czas przeznaczony na napisanie poprzedniego posta został zmarnowany.
Pisanie często pozwala na uporządkowanie pewnych myśli i w szczególności mam następującą refleksję:
Odkąd sięgnę pamięcią uważałem, że na ISS nie są prowadzone żadne poważne badania naukowe.
Z każdym rokiem, w którym nie ukazują się żadne publikacje na temat jakichkolwiek istotnych odkryć, dokonanych na ISS, moja opinia o stacji uzyskuje jeszcze silniejsze potwierdzenie.

Promy wymyślono (głównie) po to, żeby wynosiły na orbitę fragmenty stacji, a stację wymyślono po to, żeby badać wpływ długotrwałego pobytu ludzi w stanie nieważkości, w celu przygotowywania lotu na Marsa.

No i oczywiście w ciągu tych 25 lat zebrano pewien zasób wiedzy na temat tego, jak zachowują się ludzkie organizmy przy dłuższych pobytach w stanie nieważkości.

Natomiast ISS nie była potrzebna do tego, żeby stwierdzić, że każdy człowiek przeciętnie raz na dzień musi wykonać „numer drugi”.

W związku z tym pojawia się pytanie: Jeżeli te ca 38 000 „numerów  drugich” wykonanych na stacji i ca 9 000 wykonanych na promach, nie umożliwiło NASA zbudowania toalety, która działałaby bezawaryjnie przez dziesięć dni, to jakie jest prawdopodobieństwo, że NASA zbuduje toaletę, która będzie bezawaryjnie działała przez rok?

A lot na Marsa, jeśli kiedykolwiek zostanie wykonany, będzie prawdopodobnie trwał co najmniej pół roku w jedną stronę.
6
Lemosfera / Odp: Stanisław Lem Non Fiction
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 11, 2026, 12:25:03 pm »
Paanie, czuję się przy Tobie jakbyś ślepego pytał, w jakim kolorze chce mieć ściany...
7
Lemosfera / Odp: Zaczarowana historja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Kwietnia 11, 2026, 12:24:54 pm »
Istnieje już ilustracja do tej historii:

Autor: https://fantlab.ru/user64359
Publikacja: https://fantlab.ru/blogarticle95659
8
Lemosfera / Odp: Stanisław Lem Non Fiction
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemolog dnia Kwietnia 11, 2026, 12:19:00 pm »
Przygotowuję wydanie „Stanisław Lem Non Fiction. Tom 3. Dodatek”.
Zawiera:
1. Dodatek do wszystkich (!) rozdziałów I-XVI Tomów 1 i 2 (razem ponad 100 stron).
2. Nowe podrozdziały:
I(A). Statystyka Non Fiction prac Stanisława Lema (10 stron, w tym 6 tabel - pozycje fizyczne i bibliograficzne).
VI(F).1.3) - Cykle artykułów (6 stron).
VI(F).7 - Zbiory dzieł Stanisława Lema (18 stron).
3. Dodatek do Dodatku:
Przedmioty kolekcjonerskie: Monety i Znaczki pocztowe na temat "Stanisław Lem" (4 strony).

Drodzy forumowicze!
Co jeszcze możecie polecić do uwzględnienia w tym Tomie 3?
9
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 11, 2026, 08:20:13 am »
Czasem mam wrażenie, że nie rozumiesz ironii w moich wpisach. Przez to cały wpis rozumiesz dokładnie odwrotnie, niż było to moją intencją. A następnie z nim dyskutujesz udowadniając mi to, co sam wyżej napisałem. Przecież ja się śmiałem z "wielkich" przewag programu Artemis nad Apollo.
10
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 11, 2026, 02:10:56 am »
przypuszczam, że gdyby Ciebie wsadzić do Oriona też byś tak - pod nastrojem chwili - gadał, a do właściwego Ci astrosceptycyzmu wrócił po lądowaniu).

Skoro wiesz lepiej niż ja sam, co ja powiedziałbym w danej sytuacji, to dyskusja wydaje się zbędna …
 
Astronauci z Artemis II wygadywali żenujące głupoty, na czele z „Założymy firmy” p. Koch.

**
@maziek

Orion jest większy od modułu dowodzenia programu Apollo.
Czy jest lepszy?
W większym statku zmieściła się toaleta i czwarty astronauta.
 
Statek, który ma toaletę, na pewno jest lepszy od statku bez toalety, zwłaszcza jeśli toaleta działa (z czym były problemy).

Nawiasem:
Załóżmy, że toaleta dla programu Artemis została zaprojektowana pięć lat temu.

Do tego czasu astro- i kosmo-nauci spędzili na ISS około trzydzieści osiem tysięcy dni.

Zdrowy człowiek zazwyczaj wykonuje „numer dwa” raz dziennie.

To znaczy, że do 2021 roku na stacji wykonano „numer dwa” trzydzieści osiem tysięcy razy.
I dziewięć tysięcy razy na promach, które zadebiutowały w 1981 roku, czterdzieści pięć lat temu.

I ta … baza doświadczeń nie okazała się wystarczająca do skonstruowania toalety, która będzie działała bezawaryjnie przez dziesięć dni?
   
*
Program Apollo przewidywał trzyosobową załogę, dwóch ludzi do lądowania na Księżycu i trzeciego do tego, żeby pozostał w module dowodzenia, głównie po to, żeby w razie potrzeby zrealizować jeden z osiemanstu scenariuszy poszukiwania ascent stage "LeM-a" na nieplanowej orbicie.

Na szczęście wszystkie sześć „ascent stage” lądowników (czyli chyba "startowniki"?), które wystartowały z Księżyca, wchodziły na zaplanowaną, prawidłową orbitę i w związku z tym połączenie z modułem dowodzenia w celu przejścia astronautów i przeniesienia wiadomych skrzynek z kamieniami odbywało się bez problemów, ale warto pamiętać, że pilot modułu dowodzenia miał ze sobą gruby folder z opisem tych osiemnastu scenariuszy, przy czym Collins przyznał w swojej książce, że przetestował w symulatorze tylko część tych bardziej prawdopodobnych, ale wszystkich było osiemnaście.

W Programie Artemis w każdej misji na Księżycu ma lądować dwóch (dwoje) astronautów.

To jakie zadania ma (mieć) ten czwarty astronauta?

Mamy komputery dwadzieścia tysięcy razy szybsze (tylko?), niż te z Programu Apollo i o wiele lżejsze.
Cały system sterowania (silnikami/statkiem) można nie tylko zdublować, ale zkwadruplować albo i zoktuplować, a i tak będzie lżejszy niż jeden komputer z Programu Apollo.

Prawie na pewno w razie potrzeby można by skutecznie przeprowadzić poszukiwania „ascent stage” (lub Starshipa) w trybie autonomicznym lub zdalnym, a już na pewno powinien wystarczyć do tego jeden astronauta.
   
Jeśli tak, to ten czwarty jest tylko zbędnym balastem.      

Dzięki temu że moduł dowodzenia programu Apollo był trzyosobowy, był on lżejszy od Oriona i można było wystrzelić na jednym Saturnie V moduł dowodzenia, moduł serwisowy i lądownik i wykonać lot na Księżyc.

*
Jeśli chodzi o poprawki kursowe, to, ile dobrze pamiętam, zazwyczaj planowano cztery (w locie w jedną stonę), ale był taki lot, w którym wystarczyło zrobić jedną.
Strony: [1] 2 3 ... 10