Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Hyde Park / Odp: Upadek Cesarstwa Rzymskiego
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 12:13:18 am »
2
Hyde Park / D-Day, 6 czerwca 1944 r., Lądowanie w Normandii.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 18, 2026, 09:44:24 pm »
No ale ja nie pisałem, że nie prowadzono rozpoznania, gdyby akurat tam NIE prowadzono rozpoznania to byłoby to dość dziwne i zwracające uwagę... tylko chodziło mi o to, że wcześniejsze systematyczne niszczenie umocnień z tego powodu (zachowania tajemnicy gdzie nastąpi lądowanie) nie mogło nastąpić. Wcześniejsze to znaczy na przykład z wyprzedzeniem tygodnia. A bombardowanie kiedy atak się rozpoczął nie mogło być tak skuteczne, zresztą w ogóle byłoby mało skuteczne wobec żelbetowych bunkrów. To był cel rozproszony w sensie liczby a nie punktowy jak schrony ubotów, żeby rzucać na to tallboye, które czy by trafiły w punkt czy obok, to i tak rozmemłałyby to od spodu.

Atak na plaże został bezpośrednio poprzedzony potężnym nalotem z powietrza oraz ostrzałem z okrętów.

To, że nie można było niszczyć umocnień przed D-Day jest hiper-oczywiste i w ogóle nie o to mi chodziło i chodzi.

Chodzi o sekwencję zdarzeń od pierwszych godzin 6 czerwca 1944 roku.   

Pierwsi spadochroniarze zaczęli skakać chyba już kwadrans po północy.
Najwyraźniej planiści D-Day (w takiej strukturze, w jakiej działali, z Eisenhowerem jako ostatecznym decydentem) założyli, że nawet jeśli do niemieckich central dowodzenia zaczną docierać meldunki o spadochroniarzach pojawiających się tu i ówdzie, to prawie na pewno nie spowoduje zarządzenia alarmu na całym wybrzeżu Normandii.
I te szacunki się sprawdziły.

Natomiast w pewnym momencie rozpoczęły się działania zaczepne na plażach.

Wiem, że wybrzeże zostało zbombardowane, natomiast celność bombardowań w 1944 roku była taka, że raczej nie można było realnie oczekiwać, żeby te bombardowania zniszczyły lub uszkodziły znaczącą część bunkrów.

Natomiast, o ile dobrze pamiętam, na większych okrętach znajdowały się działa ośmiocalowe i dużo więcej sześciocalowych.
Napisałeś, że lądowanie było poprzedzone ostrzałem.
Ale:
Czy lepiej ostrzeliwać bunkry nad plażą przez dwie godziny, a potem zdobywać plażę przez (powiedzmy) dwie godziny, czy lepiej ostrzeliwać bunkry przez czterdzieści minut, a potem zdobywać plażę przez osiem-dziesięć godzin (kosztem tysięcy zabitych i rannych)?

Wybrano wariant drugi – ostrzał trwał około czterdziestu minut.
Podczas gdy wydaje się, że wariant pierwszy byłby lepszy.

Dokładne mapy morskie wybrzeża Francji były znane, było dokładnie wiadomo, gdzie większe jednostki mogą podejść bez ryzyka, że osiądą na mieliznach.
A nawet gdyby (niektóre) osiadły, to nic im tam specjalnie nie groziło, ponieważ alianci panowali w powietrzu, i ryzyko, że unieruchomionymi okrętami zajmą się samoloty niemieckie, było znikome.

Natomiast, gdyby ogniem z dział okrętowych (trwającym trzy razy dłużej, czyli dwie godziny) zniszczono wszystkie/prawie wszystkie/zdecydowaną większość niemieckich bunkrów, to lądującym oddziałom pozostałaby w zasadzie kwestia przejścia przez pola minowe już nie pod ogniem.
Być może planiści D-Day uważali, że długotrwałe przygotowanie artyleryjskie (rzędu dwóch godzin, czy nawet dłuższe) ma jakieś istotne wady, ale ja nie wiem i nie potrafię odgadnąć, o co mogło chodzić.     

*
Plus otwarte pytanie (zadane już w poście otwarcia), dlaczego przynajmniej na jakiejś części barek desantowych, lądujących w pierwszych falach, nie zainstalowano dział.
3
DyLEMaty / Odp: "Space - The Final Frontier"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 18, 2026, 08:56:18 pm »
4
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 18, 2026, 08:47:46 pm »
Każda firma ma księgowych, którzy kombinują, jak obciąć koszty ale nie o to chodzi. Po prostu dysponując całą dotychczasową wiedzą projektuje się nowe silniki, które teoretycznie mają być lepsze. Mimo tej wiedzy, budowy prototypów, ich optymalizacji itp. w efekcie czasem okazuje się, że ten "lepszy" silnik ma drobne z pozoru wady, a może nawet nie wady tylko zdawałoby się nieistotne cechy, które per saldo powodują, że statystycznie ta jednostka okazuje się porażką i trafia na tego typu listę: https://motofakty.pl/top-15-silnikow-diesla-ktorych-nalezy-unikac-przeglad-rynku/ar/c4-16280671 . Jak widać nie są to produkty firm-krzaków.

Skoro tak trudno jest wyprodukować dobry silnik Diesla, pomimo 100 lat doświadczeń i skoro 30 lat doświadczeń z toaletami na promach i 25 lat doświadczeń z toaletami na ISS nie wystarczyło, żeby zbudować toaletę, która działałaby bezawaryjnie przez 10 dni lotu Artemis 2,
 to właściwie dlaczego Amerykanom udało się te sześć lądowań na Księżycu?

Przecież to wszystko były prototypy, a w każdym locie był szereg krytycznych manewrów, przy których błąd lub awaria mogły spowodować wyrzucenie statku na jakąś trasę bez możliwości powrotu na Ziemię.

Start, zejście z orbity Ziemi na trasę do Księżyca, wejście na orbitę Księżyca (czego załoga Artemis 2 nie zrobiła), lądowanie na Księżycu, wyjście w prototypach skafandrów na zewnątrz (jedno wyjście w locie Apollo 11, po dwa w lotach Apollo 12 i 14, i po trzy w lotach Apollo 15-17), start „ascent stage” z Księżyca, odszukanie CSM i  połączenie z nim, zejście z orbity Księżyca, lot w stronę Ziemi i lądowanie/wodowanie.

Sześć udanych lotów, sześć załóg, które wróciły w komplecie.

Do tego udane loty Apollo 8 i Apollo 10.

*
Przy tym awaria w locie Apollo 13 w sumie wyniknęła z ludzkich błędów, to się nie powinno wydarzyć.
W module serwisowym zainstalowano zbiornik na tlen, który najpierw został upuszczony (z wysokości zaledwie około pięciu centymetrów, ale jednak), potem okazało się, że nie można z niego wypompować tlenu, i zamiast go rozebrać, żeby zobaczyć, dlaczego działa źle,  podjęto śmiałą decyzję, żeby ten tlen podgrzać i zmusić do ewakuacji, a następnym razem zatankuje się zbiornik po raz ostatni i poleci.
??!!


Podgrzanie spowodowało spalenie izolacji na podgrzewaczu, bo trwało (o wiele) za długo, ale decyzja, żeby nie badać, dlaczego nie można wypompować tlenu ze zbiornika, była sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem, dobrą praktyką inżynierską i co najmniej z duchem działań w Programie Apollo, jeśli nie z literą.

Szczęściem w nieszczęściu zbiornik wybuchł w drodze w tamtą stronę, astronauci mieli do dyspozycji zasoby „LeM-a” i udało im się wrócić.
Fred Haise żyje do dziś.

No, ale skąd te osiem udanych lotów na orbitę Księżyca, skąd sześć udanych lądowań na Księżycu?
5
DyLEMaty / Odp: Roboty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 18, 2026, 10:30:32 am »
Hej, wysoko ci u nas technika stanęła, wysoko. Roboty u nas dziki ze szkody wypędzają:
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/edward-warchocki-gonil-dziki-w-warszawie-nagranie-hitem-na-swiecie/sp680lf
6
DyLEMaty / Odp: Coś dla fanów "Star Wars" ;)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 17, 2026, 12:05:31 pm »
Trailer "The Mandalorian & Grogu":

I jeszcze rzut oka za kulisy:
https://www.youtube.com/watch?v=ijk4XMe7n_c
7
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 16, 2026, 02:21:34 pm »
Stacje kosmiczne, rzeczywistość a plany (z 2022):
8
Hyde Park / Odp: no nie mogę...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 16, 2026, 02:05:35 pm »
9
Hyde Park / Odp: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 16, 2026, 01:44:14 pm »
10
Hyde Park / Odp: O muzyce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 16, 2026, 11:39:11 am »
Strony: [1] 2 3 ... 10