Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 05:57:41 pm »
Cytat: Piotr Cieśliński
Jednego dnia AI opublikowała ponad 700 prac z rozwiązaniami problemów matematycznych, nad którymi ludzie głowili się od dziesięcioleci, a czasem od ponad stu lat.

Mnie w tym najbardziej ciekawi ile czasu zajmie weryfikacja ludzko-tradycyjnokomputerowa tych prac, i co wykaże.

https://terrytao.wordpress.com/2026/10/07/ahm-statement-on-openais-october-6-release-of-mathematical-documents/

A kiedyś to tkacze się buntowali... 8)
2
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 05:49:15 pm »
Ta, czytałem to wcześniej i myślę, że będzie jak ze wszystkim, jeśli maszyna umożliwi (dajmy na to) rozwalenie liczb pierwszych i to będzie działać, to nikt, a zwłaszcza jej twórcy, nie będzie sobie zawracać głowy matematykami i czy oni to rozumieją. Zresztą, bardzo możliwe, że nie będą w stanie zrozumieć. A po co rozumieć, skoro można wybrać kasę z wszystkich kont na świecie ;) ? A że hobbistycznie można się bawić. Można, wszak my tu się od czasu do czasu zabawiamy w rozwiązywanie matury z mat-fizu.
4
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez akond dnia Dzisiaj o 04:55:17 pm »
I jeszcze na zachętę - Naskręcki mówi też o Lemie:

Proszę sobie wyobrazić, że my, ludzie, nagle znikamy z planety, ale zostają po nas teksty matematyczne. Lem świetnie opisał to w „Pamiętniku znalezionym w wannie" – tekst pozbawiony ludzkiego kontekstu staje się martwy, informacja przestaje istnieć. Bez obserwatora i jego zrozumienia świat w pewnym sensie przestaje istnieć.

Lem był wielkim intelektualistą, który potrafił odrzeć problem z warstwy technicznej. Dla niego nie procesor był ważny, ale zjawisko. Inteligencja to narzędzie do porządkowania świata. Skoro zbudowaliśmy coś, co ten świat porządkuje – badajmy to, ale bez pychy. Historia nauki uczy, że za każdym razem, gdy ogłaszaliśmy „koniec odkryć", myliliśmy się srogo. Fizyka wciąż ma się dobrze, a my wciąż nie wiemy wszystkiego.
5
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez akond dnia Dzisiaj o 04:43:48 pm »
Ja podążyłem za nitką do kłębka i poczytałem przy okazji wcześniejsze teksty podlinkowane wewnątrz artykułu. Jest tam m.in. bardzo ciekawy wywiad z Bartoszem Naskręckim. Obszerny, ale zawiera fragmenty, które można potraktować jako komentarz do powyższego.

A więc dalej będzie pan miał frajdę z bycia matematykiem?

- Będę, choć samo pojęcie „matematyka" pewnie się zmieni. Dziś kojarzy się ono z kimś, kto ślęczy nad kartką papieru i zapisuje abstrakcyjne dowody. W przyszłości matematyk będzie raczej „architektem teorii". Będzie miał wizję relacji i struktur, których być może nie potrafi jeszcze w pełni wyrazić, a algorytmy pomogą mu uchwycić ich istotę i dynamikę.
(...)
Matematyk przestanie być kustoszem lokalnego wycinka wiedzy, a stanie się projektantem całych teoretycznych światów. To przejście na wyższy poziom skali i abstrakcji. Wielu pewnie zostanie w starym paradygmacie, ale potencjał na rozszerzenie naszych możliwości jest niesamowity. I to jest w tym wszystkim najbardziej ekscytujące.

Optymistyczna wizja, ale czy matematycy będą jeszcze wtedy w ogóle potrzebni? Zostaną ze swoimi genialnymi myślami, ale one nikogo nie będą już obchodziły, bo algorytm po prostu wykona robotę szybciej i taniej.

- To kluczowe pytanie, czy za nasze odczuwanie świata ktoś nam jeszcze zapłaci? Może być tak, że matematyka stanie się jak szachy – będziesz mógł ją uprawiać dla własnej satysfakcji, ale żeby rozwiązać realny problem techniczny czy polecieć na Marsa, zbudujemy system, który zrobi to bez udziału człowieka.

Dziś 90 procent pracy matematyków to czysta abstrakcja, rzesza ludzi badających rzeczy, o których nie wiadomo, czy kiedykolwiek się do czegoś przydadzą. Społeczeństwo pielęgnuje tę myśl naukową na wszelki wypadek, wierząc, że rozwijanie idei same w sobie jest pożądane.

Jeśli kluczowe użytkowe odkrycia przejmą modele językowe, matematyka może stać się formą sztuki - doświadczeniem głęboko osobistym, uprawianym przede wszystkim po to, by wyrazić siebie w sposób intelektualnie twórczy.


Całość tutaj (niestety za paywallem):
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32752134,matematyk-kiedy-zapytasz-model-jezykowy-ai-o-boga-wynikiem.html#s=S.embed_article-K.C-B.1-L.2.zw
6
DyLEMaty / Odp: Filmy SF warte i nie warte obejrzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Dzisiaj o 04:08:26 pm »
Skoro już o tym serialu wspominałem... Parę zdań o finale 1 sezonu 'Lanterns".
Cóż, jest Hal postacią o... skomplikowanym dziedzictwie - lekkomyślne spowodowanie wypadku, trudna relacja z Carol, bycie dyżurnym twardogłowym Republikaniniem (sparowanym kontrastowo z Green Arrowem), lata życia jako włóczęga, o - poddanym potem solidnemu retconowi - wątku Parallaxa już nie wspomnę, ale jest też postacią popularną i chętnie publikowaną. I faktycznie można było to smash the patriarchy (którego Jordan najwidoczniej miał być - czy słusznie? oto jest pytanie, biorąc pod uwagę jego problemy z pełnieniem patriarchalnych ról - przedstawicielem) przeprowadzić subtelniej.
Do tego Johnowi Stewartowi też wyświadczono niedźwiedzią przysługę, ze zdolnego architekta i weterana marines robiąc takiego tam facecika, który swój pierścień jakby... kradnie (co prawda niby na zasadzie "grab zagrabione"), co wygląda na umacnianie niekorzystnych stereotypów (jak czarnoskóry, to z problemami) raczej, niż walkę z nimi...
I to przyzwoite rzemiosło całej wcześniejszej fabuły równie skutecznie podkopuje, co kiedyś w "Heroes" ten twist, że ostatecznie Peter Petrelli miał uratować świat... przed samym sobą.
7
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Dzisiaj o 03:35:49 pm »
Jak donosi Piotr Cieśliński z GW:

Jednego dnia AI opublikowała ponad 700 prac z rozwiązaniami problemów matematycznych, nad którymi ludzie głowili się od dziesięcioleci, a czasem od ponad stu lat. Matematycy są jednocześnie zachwyceni, zszokowani i oburzeni... Prace dotyczą najróżniejszych dziedzin matematyki, od algebry i geometrii po fizykę matematyczną i algorytmy kwantowe. Niektóre problemy czekały na rozwiązanie ponad sto lat... Są też wyniki związane z hipotezą Riemanna i hipotezą Hodge'a, które należą do słynnych problemów milenijnych...
...
Matematycy mogą wkrótce stanąć przed niewdzięcznym zadaniem: zamiast samodzielnie odkrywać nowe twierdzenia, będą całymi latami próbowali zrozumieć to, co maszyny już udowodniły.


- i - przyp. mój - próbować sprawdzić, czy to prawda. Co jest wybitnie trudne bez uprzedniego zrozumienia problemu.
8
Lemosfera / Odp: Komiks Kongres Futurologiczny - Rafał Mikołajczyk
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Października 07, 2026, 06:48:16 pm »
A mnie się znów ten komiksowy "Niezwyciężony' b. podobał, trochę jako zastępstwo tego filmu, co to miał go Cameron robić (ale lepiej już niech nie robi, po tych "Avatarach").
Natomiast co do 'Kongresu..." (lemel dzięki za info! :) ), to jeszcze nie czytałem, ale po okładce wygląda mi na to, że Lem groteskowy będzie adaptowany graficznie +/- w tej samej stylistyce, co Lem serio, i zastanawiam się czy wywoła to zgrzyt, czy doda upoważniający rys tamtejszej futuro- i socjologii. (Jestem też obocznie ciekaw, czy autor planuje się również zmierzyć z Pirxem i ze światem "Cyberiady"... A jeśli - jaką estetykę tam znów wybierze.)

ps. W. Gunia, widzę, chwali:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1760807942501541&id=w.gunia
9
Lemosfera / Odp: Komiks Kongres Futurologiczny - Rafał Mikołajczyk
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Października 07, 2026, 05:27:06 pm »
Przypuszczalnie jest tak, że treść książki jest znacznie bogatsza niż treść, jaką można zawrzeć w komiksie. Po drugie ja tak mam, że kiedy czytam książkę, to sobie mogę wszystko wyobrazić. Natomiast komiks (czy film) daje już "gotowca" i koleinę, którą chcąc nie chcąc podążą się, wyłączając wyobraźnię. Ogólnie czytywałem komiksy, aczkolwiek już dawno nie, ale było w porządku. W danym wypadku chyba nie umiem tego bezstronnie ocenić, zbyt lubię tę książkę i chyba komiks odbieram jako spłaszczenie rzeczy.
10
Lemosfera / Odp: Komiks Kongres Futurologiczny - Rafał Mikołajczyk
« Ostatnia wiadomość wysłana przez lemel dnia Października 07, 2026, 02:49:31 pm »
Nie podszedł Ci jako komiks, czy ogólnie nie lubisz takiej formy adaptacji powieści?
Strony: [1] 2 3 ... 10