6
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Września 14, 2026, 10:59:49 pm »
Przyznam, czy też wyznam, że o ile zwycięstwo "Robota" nad dziełami Mistrza w dawnym plebiscycie od początku zdawało mi się podejrzane (i słusznie, jak czas pokazał), o tyle mam wrażenie, że tegoroczny tryumf "Limes inferior" nad "Solaris" i "Niezwyciężonym" był uczciwy (w sensie technicznym) i symboliczny. Tj. może i Zajdel (tak jak Orwell zresztą) ma zdyscyplinowany fandom prawicowców i miłośników teorii spiskowych, ale IMHO nie dlatego - czy też: nie tylko dlatego - z (głębszym przecież filozoficznie, i literacko lepszym) Lemem wygrał. Rzecz w tym, że zamiast marzyć o gwiazdach patrzymy na Ziemię (a może nawet w ziemię, wzrok spuszczając) z narastającym niepokojem...