A swoją drogą to powinieneś się na coś zdecydować. Z jednej strony chcesz rozdawać ludziom twarde narkotyki, bo wolność - a z drugiej zmierzasz ograniczać ludziom co mogą oglądać?
No, mógłby kolega manipulować nieco mniej ostentacyjnie.
Proponowałem, żeby sprzedawać narkotyki po cenach zbliżonych do tych, które poprzednio (przed legalizacją) obowiązywały na czarnym rynku/"na ulicy".
A ponieważ państwo miałoby znacznie niższe koszty niż zorganizowana przestępczość (w uproszczeniu: mafia), zyski wynosiłyby ca 90 procent przychodów.
To ty twierdziłeś, że wszystko się zawali (jak zwykle u ciebie) i trzeba będzie rozdawać narkotyki narkomanom za darmo.
Zwolennikiem legalizacji narkotyków jestem z dwóch powodów:
- filozoficznego, bo państwo nie powinno zabraniać ludziom wprowadzania jakichkolwiek substancji do organizmu;
- i drugiego, bardzo ważnego,
praktycznego: pięćdziesiąt pięć lat "war on drugs" to jedna gigantyczna katastrofa.Czy potrafisz wskazać jakikolwiek kraj, w którym narkotyki są dziś mniej dostępne niż dziesięć lat temu?
Mafia korumpuje policję, służby celne i innych urzędników, żeby móc handlować.
A potem korumpuje adwokatów, pracowników instytucji finansowych i rozmaitych urzędników różnych szczebli, żeby wyprać setki miliardów dolarów, zarobione na handlu narkotykami.
Bodajże w 2020 roku w USA zmarło z przedawkowania sto tysięcy ludzi.
Prawie wszyscy przedawkowali przypadkowo, bo dilerzy podają dawki w przybliżeniu.
Kolumbia - główny producent kokainy, to kraj przeżarty korupcją.
Przeczytaj sobie "Killing Pablo" Marka Bowmana. Escobara zabito w 1993 roku, 33 lata temu, ale dziś wcale nie jest lepiej. Produkcja rośnie. Pisałem o tym w wątku "Czy narkotyki powinny być legalne".
Meksyk - kraj tranzytu koki i produkcji narkotyków syntetycznych funkcjonuje de facto w warunkach ograniczonej wojny domowej.
*
Przed nieprawdziwymi komunikatami w Internecie trzeba przede wszystkim chronić nieletnich.
Ale ukończenie 18 lat, a nawet wielokrotności tej liczby, nie chroni przed wchłanianiem ciemnoty.
Wolność słowa nie powinna prowadzić do tego, żeby kłamcy zarabiali na kłamstwach.
Jak temu przeciwdziałać to byłby temat na dłuższą dyskusję.
Ale tak na szybko: można by np. doprowadzić do tego, że osobnik (lub osobnica) w ramach wolności opowiada w sieci, że szczepionki szkodzą, ale dolne ca 30 procent ekranu zajmuje komunikat "
Minister zdrowia RP i Komisja Europejska informują, że szczepionki są nie tylko nieszkodliwe, ale są wielkim osiągnięciem ludzkości. Więcej informacji na stronie www. …”
Ponadto albo szczepienia powinny być obowiązkowe, albo rodzice, którzy odmawiają zaszczepienia swoich dzieci (bo mogą) powinni być obciążani wysokim podatkami, bo ich nieszczepione dzieci w przyszłości wygenerują wysokie koszty opieki medycznej.