Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 26, 2026, 11:07:10 pm »
Ale czy to aby na pewno do tego wątku?

 :-\

**
Aa, bo to nie Feynman osobiście, tylko sztuczny półinteligent, przebrany za Ryśka? 
2
Hyde Park / Odp: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 26, 2026, 09:59:44 pm »
Szykuje się kolejna przymiarka do długotrwałych misji księżycowo-marsjańskich:
https://tvn24.pl/tvnmeteo/nauka/solis100-szesc-osob-spedzi-100-dni-w-izolacji-jedna-z-nich-jest-polka-st9015903

Około dwustu pięćdziesięciu osób spędziło po sześć miesięcy na ISS (kilka osób miało znacznie dłuższe pobyty), a teraz zamknięcie sześciu osób na sto dni w jakiejś piwnicy ma dostarczyć danych, których nie uzyskano na ISS?

To jest żenujący „publicity stunt”, na szczęście tani.

*
Eksperyment SOLIS100 odbywa się na terenie placówki badawczej DLR w Kolonii. To ściśle kontrolowane środowisko kosmiczne [bold mój - C]”

Kosmiczne? Piwniczne.   
3
DyLEMaty / Odp: AI - przerażająca (?) wizja
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 26, 2026, 09:26:42 pm »
4
DyLEMaty / Odp: Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Kwietnia 25, 2026, 09:52:10 pm »
Redundancja nie musi zawsze polegać na kompletnym zdwojeniu. Komputer w zasadzie przez pół misji był zdwojony zresztą. Zarówno LM jak i CM miał częściowo backup komputerów AGC - CM poprzez SCS a LM poprzez AGS. Oba te systemy były prostsze ale zapewniały wystarczającą dokładność, AGS umożliwiał wszystkie manewry LM poza lądowaniem (nie wiem, ale myślę, że założenie było takie, że awaria AGC podczas zniżania LM będzie bezwzględnym powodem do przerwania lądowania pomimo sprawnego AGS). Zarówno AGS jak i SCS miały swoje własne żyroskopy, wiec platformy gimbalowe CM i LM były zdublowane, w dodatku te zapasowe żyroskopy były mocowane w 3 osiach do ramy (na sztywno), przez co nie mogły się zablokować jak gimbale. Aczkolwiek okupiły to precyzją. Zresztą zawieszenie się gimbala wymagało po prostu "odwieszenia" go czyli rozdzielenia osi oraz ponowienia namiarów na gwiazdy - co niczym nie groziło, chyba, że nie było na to czasu w danym momencie.

W ogóle wszystko co robił komputer mogła zrobić załoga i zdaje mi się, że sama NASA rzekła coś w stylu, że to załoga była ostatecznym backupem. Orientację np. mogła określić za pomocą przyrządów w gruncie rzeczy żeglarskich - sekstansu (w nieco nowocześniejszym wydaniu). Zresztą i tak musieli to robić regularnie, aby zniwelować dryf żyroskopów. Dzięki telemetrii Huston też było backupem, w tym komputerowym. Zresztą w ogóle mogli po prostu z Ziemi wydawać polecenia do AGC. Natomiast dublowali rzeczy "przeżyciowe", jak np. ilość tlenu - jeden zbiornik był nadmiarowy (pamiętam we wspomnieniach Lovella, że kiedy trzasnęło w SM ale jeszcze nic nie było wiadomo poza tym, że najwidoczniej diabli wzięli jeden zbiornik z tlenem, to on się bardzo zmartwił ale nie z powodu, że może zginą, tylko bo wiedział już, że z lądowania nici, gdyż NASA wymagała dwóch sprawnych zbiorników do lądowania na Księżycu, mimo, że jeden był wystarczający).

Platformy inercyjne owszem były skomplikowane i zawierały dużo części, ale ta technologia akurat była już bardzo dobrze rozwinięta i "przepracowana". Co najmniej od 10 lat B-52 latały z automatyczną platformą żyroskopową samoczynnie namierzającą słońce lub gwiazdy w celu stałej aktualizacji położenia samolotu metodą astronawigacji bez absorbowania nawigatora. Miało to wielkość większego garnka.

Nie martw się, cud był w przenośni. Wszystkie elementy można było przetestować na Ziemi czy na orbicie - poza jednym - lądowaniem LM na Księżycu. Trenażer "ziemski" aczkolwiek wielce zmyślny, ujmujący sobie 4/5 wagi i umożliwiający przedziwne doświadczenie skromnego przyspieszenia w poziomie pomimo dużego wychylenia - to jednak nie było to samo. Ani do końca nie niwelowało tego kilka udanych lądowań Surveyorów jako dostarczycieli danych o gruncie. Lądowanie było nierozpoznane. Pomimo niesamowitego osiągnięcia naukowego i inżynierskiego, jakim był sprzęt, który to umożliwił zostało dostatecznie dużo niewiadomych w tym momencie, żeby wszystko poszło nie tak. I był to jeden z dwóch w zasadzie momentów, kiedy już nic nie dałoby się zrobić (drugi to wejście w atmosferę - no ale to już było oswojone i przetrenowane). Gdyby Apollo 11 trafił na głaz, albo Apollo 15 nie tylko się przechylił, ale i przewrócił, byłoby po ptakach.

A co do Shackletona, też się tym pasjonowałem, ale mimo wszystko środowisko mieli bardziej przyjazne no i co nieco wyciągnęli ze statku, nim pochłonęło go morze... Mogli też oczekiwać ratunku.
5
DyLEMaty / Odp: Roboty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 25, 2026, 09:13:41 pm »
P.S.

W marcu br. Guardian opublikował tekst,

https://www.theguardian.com/technology/2026/mar/19/my-ride-in-a-self-driving-taxi-london

z którego wynika, że pod koniec przyszłego roku na ulice Londynu wyjadą autonomiczne taksówki i to kilku firm.

Będą to (among others): omówiony w tym artykule szerzej i życzliwie startup Wayve, „US giant Waymo” i “Chinese company Baidu”.

Dalej w tekście pojawia się następująca informacja:
Waymo and Apollo Go are by far the two largest robotaxi operators in the world: Waymo completes 450,000 rides a week, with Apollo Go recording 250,000 rides a week.

Zadałem sobie pytanie: ile kursów może zrobić taksówkarz w ciągu ośmiogodzinnej zmiany, przy założeniu, że pracuje w dużej korporacji, która jest w stanie przekazywać mu szybko nowe zlecenie, do podjęcia w pobliżu miejsca, w którym zakończył poprzednie.
Wydaje mi się, że tych kursów może być około 15, maksymalnie 20.
Robo-taxi, jeżdżąca 24 godziny na dobę, mogłaby w związku z tym zrobić jakieś 50 kursów.
W tygodniu około 350.
W związku z tym Waymo, żeby wykonać 450 000 kursów w ciągu tygodnia, potrzebuje około 1300 taksówek.
Jedna warszawska korporacja ma dwa tysiące taksówek, być może jest największa w mieście, ale nikt jej z tego powodu nie nazywa „gigantem”.

Jednak, według Wikipedii, taksówek Waymo jest więcej:
https://en.wikipedia.org/wiki/Waymo

As of March 2026, Waymo operates public commercial robotaxi services in 10 US metropolitan areas, has 3,000 robotaxis in service, provides 500,000 paid rides per week and had logged 200 million fully autonomous miles.

3 000 taksówek i 500 000 przejazdów tygodniowo – z tego wynika, że średnio robotaxis wykonują jeden kurs na godzinę.
   
*
Dwieście milionów mil, czyli ponad trzysta dwadzieścia milionów kilometrów, przejechanych „w pełni autonomicznie”, najwyraźniej nie pozwoliło na opracowanie systemu, który regulatorzy pozwalaliby stosować powszechnie – bo gdyby pozwalali, to Waymo miałoby w USA trzysta tysięcy taksówek, a nie trzy tysiące.

(Potencjalni) żołnierze Skynetu potrafią (i to od lat) robić salta (i inne ewolucje), ale z prowadzeniem samochodów najwyraźniej sobie nie radzą.

Noo, biegają szybko, może zawojują świat na piechotę?
6
Hyde Park / Odp: ELONA MUSKA „KOLONIA” NA MARSIE
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 24, 2026, 10:55:45 pm »
Szykuje się kolejna przymiarka do długotrwałych misji księżycowo-marsjańskich:
https://tvn24.pl/tvnmeteo/nauka/solis100-szesc-osob-spedzi-100-dni-w-izolacji-jedna-z-nich-jest-polka-st9015903
7
Lemosfera / Odp: od czego zacząć?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Q dnia Kwietnia 24, 2026, 09:45:29 pm »
8
DyLEMaty / Programy: Apollo versus Artemis.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 24, 2026, 09:45:13 pm »
No, wszystkiego to się nie da zdublować, zwłaszcza głównego silnika czy innych zbyt ciężkich rzeczy, ale jednak wiele rzeczy było podublowanych albo nadmiarowych w CSM, jak cała pirotechnika (kable), silniki korekcyjne, spadochrony, ablacja, komunikacja, ogniwa paliwowe, zbiorniki z tlenem (wystarczył jeden a były dwa, a po Apollo 13 dodano trzeci), system pionujący po wodowaniu, trochę tego było. Któryś CM lądował tylko na 2 z tych 3 spadochronów. Apollo 13 doznał podczas wejścia na orbitę Ziemi wyłączenia jednego z silników głównych z powodu rezonansu ciśnieniowego, ale pozostałe były w stanie dokończyć robotę.

No a toaleta nie wytrzymała, tylko ciekawe, czy z powodu, że była wadliwa ideowo, czy doznała przypadkowej usterki. Jak to Lem stwierdził, powiedzieć, że kimś "rzuca", to znacznie mniej niż powiedzieć, że ma drgawki kloniczne i toniczne.

Wiem, że szereg instalacji było zdublowanych, do tego można dodać jeszcze aż trzy ogniwa paliwowe w module serwisowym, z tego co pamiętam, żeby wydać zgodę na odłączenie lądownika i lądowanie na Księżycu, konieczne było, według wewnętrznych reguł Mission Control, żeby wszystkie trzy ogniwa w module serwisowym były sprawne, natomiast na Ziemię dałoby się wrócić na jednym ogniwie.
Jeżeli chodzi o spadochrony, to tak, założenie było takie, że na dwóch da się wylądować, czy też opaść na wodę, bez obrażeń.
Przy lądowaniu/wodowaniu Apollo 15 spadochrony otworzyły się prawidłowo, natomiast chwilę później wypuszczono resztę paliwa z systemu RCS.
(Albo trochę za wcześnie, albo trochę za późno, tego nie pamiętam, a być może wypuszczono w tym samym momencie, co zwykle, ale akurat wiatr tak zawiał, że rzucił to paliwo w stronę spadochronów)
A ponieważ paliwo było żrące, to jeden spadochron został pocięty i zaczął się zwijać, a w zasadzie zwinął się już prawie całkiem. O ile dobrze pamiętam, Worden napisał w swojej książce, że i drugi spadochron zaczął się zwijać, ale moduł dowodzenia był już pojedyncze metry, albo stopy, nad wodą. (Jednak na poniższym filmie tego [początków zwijania drugiego spadochronu] nie widać).

Ale jednak, zwłaszcza w „LeM-ie”, zdecydowana większość istotnych elementów nie była zdublowana.

Moduł serwisowy też miał tylko jeden silnik główny, a moduł dowodzenia jeden komputer i jedną platformę nawigacyjną (z dużą ilością bardzo ruchomych części [żyroskopy]). 

*
Nie lubię słowa „cud”, nawet używanego w przenośni.
(Nawiasem, czy ten chory, którego Trump/dżizus „uzdrawiał”, to aby nie Epstein?)

Zdajesz się sugerować, że program Apollo to było coś w rodzaju czarnego łabędzia i to dwugłowego, powiedzmy.

Mnie się wydaje, że to jest jednak niesprawiedliwe dla zbiorowego wysiłku inżynierów, projektantów i menedżerów programu Apollo, ponieważ, tak jak napisałem wcześniej, tych udanych lotów na orbitę Księżyca było osiem i to zasadniczo osiem na osiem, bo awaria w locie Apollo 13 to był wynik ewidentnego błędu ludzkiego, to znaczy zainstalowania nadpsutego zbiornika, co po prostu nie powinno się wydarzyć.

*
W kategoriach bardzo niezwykłych wydarzeń losowych, pierwsze (a co najmniej bardzo wysokie) miejsce na mojej liście zajmuje wyprawa Shackletona na Endurance – nikt nie zginął, pomimo ultra-ekstremalnych warunków, w których załoga przebywała przez długi czas po zgnieceniu/zatonięciu statku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Imperial_Trans-Antarctic_Expedition

*
Tu wodowanie modułu dowodzenia Apollo 15




9
DyLEMaty / Odp: Roboty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Cetarian dnia Kwietnia 24, 2026, 09:39:15 pm »
Bardzo to imponujące jest …

Ale ja bym jednak chętnie zobaczył robota, który:

1/- przyszywa guzik do koszuli;
2/- zawiązuje komuś sznurowadła w butach,
3/- prasuje koszulę (przy pomocy żelazka i deski, używanych przez ludzi);
4/- wybija po jednym jajka do miseczki, wącha je, i, jeśli pachną odpowiednio, przelewa na patelnię, smaży jajecznicę i podaje.

Dobrze byłoby, żeby te wszystkie czynności (i jeszcze kilka innych, zwłaszcza w kuchni) wykonywał jeden robot.
10
DyLEMaty / Odp: Roboty
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Hoko dnia Kwietnia 24, 2026, 03:31:30 pm »
Strony: [1] 2 3 ... 10