1
DyLEMaty / Odp: Będąc Młodym Fizykiem...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez maziek dnia Czerwca 29, 2026, 11:32:54 pm »Sądzę, że po prostu z góry zakładamy, że sznurek - składowa liny - jest mniej więcej jednorodny. Tak nie jest. Ten "pierwszy sznurek" - pierwszy czy też stopnia pierwszego, skręcony bezpośrednio z włókien jest siłą rzeczy bardzo niejednorodny. Jeśli więc weźmiesz 3 takie osobne sznurki to oczywiście każdy z nich jest tak mocny jak jego najsłabsza część i cała trójka w sumie ma nośność równą sumie najsłabszych miejsc w każdym z nich. Jeśli natomiast skręcisz ze sobą te sznurki to istnieje spora szansa, że te najsłabsze miejsca się nie pokryją. W efekcie lina w każdym miejscu będzie mocniejsza niż suma najsłabszych miejsc w tworzących ją sznurkach.
A co do lin syntetycznych (lub stalowych) - tam z dużą dozą dokładności włókna na całej długości są identyczne i nieprzerwane więc nośność na całej długości również. Wówczas o miejscu zerwania decydują czynniki dodatkowe, np. zagięcia, które mechanicznie osłabiają włókna dokładnie tak jak wyginanie drutu prowadzi w końcu do jego złamania. Zagięcia dynamiczne (przesuwanie na bloczku) lub tylko zmiana kierunku pod obciążeniem (miażdżenie wewnętrznych włókien przez zewnętrzne) plus tarcie między włóknami. Im grubsza lina tym bardziej powyginane są w efekcie włókna w splocie i to powoduje ich osłabienie w stosunku do sumarycznej nośności prostych włókien.
Dla lin naturalnych wielostopniowe skręcanie (np. najpierw sznurki bezpośrednio z włókien, potem kilka sznurków skręconych w linki i potem kilka linek skręconych w linę) powoduje wzrost wytrzymałości na pierwszej zasadzie, bo homogenizuje linę. Lina syntetyczna jest homogeniczna, więc pierwsze skrzypce gra zginanie i tarcie włókien i następuje utrata nośności na drugiej zasadzie.
A co do lin syntetycznych (lub stalowych) - tam z dużą dozą dokładności włókna na całej długości są identyczne i nieprzerwane więc nośność na całej długości również. Wówczas o miejscu zerwania decydują czynniki dodatkowe, np. zagięcia, które mechanicznie osłabiają włókna dokładnie tak jak wyginanie drutu prowadzi w końcu do jego złamania. Zagięcia dynamiczne (przesuwanie na bloczku) lub tylko zmiana kierunku pod obciążeniem (miażdżenie wewnętrznych włókien przez zewnętrzne) plus tarcie między włóknami. Im grubsza lina tym bardziej powyginane są w efekcie włókna w splocie i to powoduje ich osłabienie w stosunku do sumarycznej nośności prostych włókien.
Dla lin naturalnych wielostopniowe skręcanie (np. najpierw sznurki bezpośrednio z włókien, potem kilka sznurków skręconych w linki i potem kilka linek skręconych w linę) powoduje wzrost wytrzymałości na pierwszej zasadzie, bo homogenizuje linę. Lina syntetyczna jest homogeniczna, więc pierwsze skrzypce gra zginanie i tarcie włókien i następuje utrata nośności na drugiej zasadzie.

Ostatnie wiadomości
(Aga, pozdrawiam, jeśli tu kiedyś zajrzysz 

