Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Deckard

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 51
31
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 22, 2007, 01:59:23 pm »
Cytuj
Z zasadniczych względów wzdragam sie przed porównywaniem prawa USA i naszego. Wreszcie Deck, ja jestem z Tobą. Tylko że mamy demokrację i trzeba do tego przekonać jeszcze kila więcej osób niż my dwaj - i będzie.

Zgadzam się, że porównywanie naszego prawa do USA to raczej trudny temat, ale chciałem po prostu posłużyć się jakimś przykładem ustawodawstwa z Zachodu, akurat znalazłem coś z USA...  ;)

CU
Deck

32
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Czerwiec 22, 2007, 12:58:42 pm »
Coś to więzienie jakieś takie przytulne... świeże powietrze, las, pewnie jeszcze basen i kort tenisowy.... ;D ;D ;D

CU
Deck

33
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 22, 2007, 12:50:04 pm »
Cytuj
Deckard, dyskryminacja jest wtedy, kiedy czegoś odmawia sie grupie pełnoprawnych poza tym obywateli, wyłonionej na podstawie arbitralnego wzorza - np. bo są brodaci, albo leworęczni. Np. brodaci nie mogą mieć prawa jazdy, albo wyżsi od Romka nie mogą dostać stanowiska w rządzie. To jest dyskryminacja. A jak wszyscy w danym kraju czegoś nie mogą, albo cos muszą to nie jest dyskryminacja tylko dura lex, sed lex. Które to prawo jest stanowione przez zwykłych ludzi, którzy mają swoje poglądy, albo (chyba częściej) oblekli się w jakieś poglądy, które aktualnie uważają za przynoszące korzyść polityczna. Prawo jest więc odbiciem ich poglądów, a nie uniwersalnej mądrości. Głosuj.

To co napisałeś tutaj o brodatych lub wyższych od Romka to tzw. dyskryminacja bezpośrednia. Mieliśmy z tym do czynienia w czasie II Wojny Światowej. Istnieje także dyskryminacja pośrednia, bez jawnego wyłaniania podmiotu dyskryminowanego. Z tym mamy do czynienia w Polsce.

Zgadzam się z tym co piszesz, o ile ustanawiane prawo nie jest sprzeczne, tzn. nie jest tworzone na podbudowie osobistych przekonań np: religijnych.

Zdrowy układ to rozdzielenie państwa i jego prawa od religii.

Oto co mówi na ten temat prawo USA:

[ch8222]Przemieszanie władzy państwowej z religią, (...) może bowiem stanowić zagrożenie dla demokracji nawet wtedy, gdy nikogo nie zmusza się do uczestnictwa w obrzędach o charakterze religijnym. Gdy władze wyrażają choćby pośrednio aprobatę dla konkretnego wyznania, sugeruje to wykluczenie tych wszystkich, którzy nie podzielają faworyzowanych przekonań."

Czyli mamy do czynienia z dyskryminacją.


CU
Deck

34
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 22, 2007, 12:14:33 pm »
Cytuj
@Deck
Tak jak napisalem, rzad ma jakiestam przekonania zawsze, moga byc religijne, moga nie byc. Jest wybierany w wyborach. Gdy dochodzi do wladzy rzadzi zgodnie z tymi przekonaniami. Jesli lamie przy tym konstytucje to dane prawo jest anulowane (bylo Twoje invitro zglaszane do Trybunalu Konstytucyjnego?). Tak wiec tlumaczenie mi ze jest kilka milionow ktore mysli inaczej jest jak kula w plot. Przeciez gdyby byla sytuacja odwrotna, tj. ekipa rzadzaca bylaby za dajmy na to invitro, to tez byloby kilka milionow Polakow ktore myslaloby inaczej. I musialbys napisac to samo. Tylko ze bys nie napisal bo byloby Ci to na reke (i to jest naturalne, wtedy pisaliby ci z mniejszosci). I co jest Twoim zdaniem różnicą? To ze myslenie tych kilku milionow Polakow byloby zgodne z ich przekonaniami religijnymi? Wtedy sie "nie liczy"? Bo co, bo religia jest generalnie bez sensu? Bo nie jest racjonalna? W kraju mozna miec tylko przekonania uzasadnione naukowo?

I tak przy okazji zaczepnie, zakaz zabijania jest wg Ciebie rowniez prawem wynikajacym z religjinych przekonan jego tworcow? Przeciez jak wół pokrywa sie z piątym przykazaniem naszej "ukochanej" religii.

Bzdura.

Zakazu in vitro nie można zgłosić do Trubunału Konstytucyjnego, dlatego że póki co in vitro nie jest zakazane w Polsce (a przynajmniej z tego co wiem) - podałem ten przykład dlatego, że jest to wyraźnie temat kontrowersyjny religijnie i są naciski na wprowadzenie ograniczenia tego typu zabiegów.

Za to dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności albo zostało już zgłoszone, albo czeka już w kolejce. Stosowne analizy zostały już poczynione a opinia prawna została już wysłana do Sejmu RP.

A teraz odniosę się do Twojego przypadku z odwrotną sytuacją, czyli że rząd wybrany większością głosów zezwala a nawet dotuje in vitro, natomiast religijnej mniejszości się to nie podoba. Ta mniejszość czuje się w tym momencie dyskryminowana.  
Sytuacja to jest jednak niedorzeczna. Gdyż jak mówi nasza Konstytucja:

Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Zauważ, że rząd wydając prawo do in vitro nikomu niczego nie zakazuje. Wszystkich obejmuje to samo prawo do korzystania z in vitro. Rząd daje obywatelom prawo do podejmowania suwerennych decyzji.
Jeśli dany człowiek jest głęboko religijny to po prostu nie skorzysta z in vitro. Jeśli ma inne przekonania religijne, bądź jest ich pozbawiony, to powoła się na swoje własne odczucia etyczne lub moralne i też suwerennie podejmie decyzję.

Ta sama reguła tyczy się np: aborcji. Powinna być dopuszczalna bez względu na to jakie są przekonania religijne ekipy rządzącej. To szary człowiek na dole dokona wyboru w zależności od własnych przekonań.


CU
Deck


35
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Czerwiec 22, 2007, 10:34:34 am »
Cytuj
Colt "jedenastka" nie jest repliką raczej. Magazynek na pewno nie. Mogą miec legalnie prawdziwa broń, tylko trwale pozbawioną cech używalności, ukatrupioną - lufa zaspawana, zamek wielokrotnie przewiercony itd. - serce pęka. Sęk w tym, że choć jest na to ustawa w Polsce w tej chwili nie można mieć na to żadnych papierów, więc jak ich ktos podkabluje to będą mieli nagłe najście, na ziemię, nogi szeroko..., żelastwo do badań do centralnego laboratorium kryminalistyki na 2 lata, prawie na pewno sprawa w sądzie, może na początku areszt... Nawet jaki im to na końcu umorzą z braku dowodów, to już pewnie nie będzie sie chciało... Taka ciekawostka - w Polsce można zostać skazanym za jedną spłonkę (sprawną) w pustej łusce od kbks... a za jeden nabój kbks (sprawny) mozna pójść siedzieć. Równocześnie można sobie pod łóżkiem trzymać 200kg petard. Albo butlę z gazem pod kuchenką.

W tej sytuacji maziek rozumiem, że masz odpowiednie pozwolenia na swojego Colta..   ;) ;D ;D ;D

CU
Deck

36
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 22, 2007, 10:28:48 am »
Cytuj
Wg Ciebie zakaz invitro i maciezystych dla CALEGO SPOLECZENSTWA to dyskryminacja religijna? ;)

Odpowiedziałem TAK.

I podtrzymuję to co napisałem. Jeżeli rząd jakiegoś kraju buduje prawo, np: na temat zakazu praktyk in vitro dla CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA to musi to być zgodne z wieloma innymi prawami. Jak w matematyce: nowy aksjomat nie może być sprzeczny z już istniejącymi, bo będzie to bzdura.

Praktyka in vitro to dla wielu małżeństw jedyny sposób na posiadanie własnego dziecka. Doktryna katolicka jest jednak w tej kwestii jednoznaczna: w Boga bawić się nie wolno, lub innymi słowy (chyba najgłupszymi): to Bóg tak chce, że oni nie mogą mieć dzieci. W naszym kraju rządzi rząd wybrany przez większość (tak jest w zdrowej demokracji). Tak wybrany rząd odzwierciedla przekonania wyborców. Stąd nasz rząd jest wybitnie prokatolicki, o czym świadczyć może wiele przykładów:

a) masowe odwiedziny polityków w Radio Maryja (wcześniej jakoś nie zahaczali o tą rozgłośnię)
b) mocny sprzeciw przeciwko aborcji oraz ochrona życia poczętego
c) propagowanie poglądów homofobicznych
d) wyraźna niechęć w stosunku do nowoczesnych technologii (in vitro lub wykorzystanie komórek macierzystych) kontrowersyjnych z punktu widzenia przekonań religijnych
d) ekscesy polityczno-społeczno-religijne jakich wcześniej nie było w takiej skali, np: propagowanie kreacjonizmu przez polskich polityków (nie tylko w kraju ale i za granicą)

Wszystkie te cechy są związane z przekonaniami religijnymi rządzącej ekipy. Ta rządząca ekipa, jak już wcześniej wspomniałem, odzwierciedla nastawienie większości społeczeństwa, ale nie CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA dzi! W tym kraju jest kilka MILIONÓW ludzi, którzy nie podzielają poglądów naszego prokatolickiego rządu..

A teraz kilka słów o tych "innych prawach", z którymi nie mogą być sprzeczne nowe ustawy. Otóż istnieje coś takiego jak Konstytucja RP, która mówi:

 Art. 32.
    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

To jest prawnie sformułowana koncepcja tolerancji i potwierdzenie jednej z podstawowych zasada demokracji: WOLNOŚCI OD DYSKRYMINACJI RELIGIJNEJ, RASOWEJ CZY INNEJ.

Jeśli więc rząd wprowadza w życie jakąś ustawę, np: o zakazie in vitro, to nie może być ona niezgodna z zasadami konstytucji oraz demokracji. Jeśli rząd wprowadza takie prawo dla CAŁEGO SPOŁECZEŃSTWA (nie uznając jego różnorodności społecznej, religijnej czy rasowej) to jest to narzucanie prawa i dyskryminacja!

CU
Deck

37
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 21, 2007, 05:16:52 pm »
Cytuj
Cytuj
Tylko pamiętaj dzi, że jedną z podstawowych wartości demokracji jest:
Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....
Wg Ciebie zakaz invitro i maciezystych dla CALEGO SPOLECZENSTWA to dyskryminacja religijna? ;)

Tak.


CU
Deck

38
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 21, 2007, 04:26:03 pm »
Cytuj
Cytuj
Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!
Tak, masz rację, ale nie jestesmy panstwem wyznaniowym, nie jest to ręczne sterowanie kościoła, żaden hierarcha nie może powiedzieć ma być tak i tak - i tak będzie. Prawo stanowi u nas większość, która jest tak a nie inaczej historycznie ukształtowana. Tak jak wiekszość zdecydowała, że u nas jeździ się prawa stroną, tak też zdecydowała, że zbudujemy świątynię opatrzności. Jutro mogą zadecydować, że jeździmy jednak lewą stroną. Państwo jest aparatem ucisku. Jest logiczne, ze kościół jako organizacja stara się walczyć o swoje "korporacyjne" interesy, a czyni to tym energiczniej, że widzi jak na jego oczach marginalizowane są kościoły w zachodniej Europie. Albo zastępowane meczetami. Ale kościół nie ma ręcznego sterowania w Polsce, sprawa Wielgusa to pokazała. Choć ma potężne wpływy i nie waha się realizować tych wpływów poprzez ludzi podejrzanego autoramentu, jak Giertych czy Rydzyk. Tzn. ten i ów intelektualista, np Życiński ma swoje zdanie na ten temat, ale kościół jako całość zaciera ręce, że jest, jak jest. Że np. ocena z religii będzie się liczyła do średniej. Jest sukces?

Ja mówię, że uważam religię za sprawę prywatną w odniesieniu do siebie samego. Nie wyobrażam sobie, żebym z powodu czyjegoś wyznania szufladkował tą osobę. Nie twierdzę, że takie stanowisko jest powszechne wśród wierzących, raczej odwrotnie. Ostatnio papież wręcz ostro zaprotestował przeciwko takiemu pojmowaniu religii - jako rzeczy prywatnej. U wyznawców islamu sprawy idą jeszcze daleko dalej.

Budowa świątyni opatrzności jest dla mnie działaniem absurdalnym. Pawi ogon.




Maziek nie porównuj narzucania komuś jazdy po prawej stronie jezdni do narzucania komuś przekazywania datków na świątynie. Bo jeżdzić po drodzę chce każdy (bez względu na wyznanie - jednym słowem korzysta z tego 100% społeczeństwa), natomiast świątynia potrzebna jest tylko określonej grupie społecznej, która w tym przypadku narzuca swoją (religijną) wolę wszystkim innym.

To nie jest demokratyczna decyzja dzi, a przecież taka powinna być, skoro mienimy się demokracją. Nasza demokracja jeszcze raczkuje i daleko jej do dojrzałości zachodniej demokracji.


CU
Deck

39
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 21, 2007, 04:10:07 pm »
Cytuj
Jako ciekawostke (pamietacie ze jestem Katolikiem) podam ze tez jestem przeciwny budowie swiatyni za panstwowe. I co z tego? Wplywy ma kto inny.

A co do dwoch pozostalych punktow to mamy demokracje, nie widze zwiazku z tym ze akurat glosujacy sa jakiegostam wyznania.


Tylko pamiętaj dzi, że jedną z podstawowych wartości demokracji jest:

Wolność od dyskryminacji rasowej, religijnej, seksualnej....



CU
Deck

40
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 21, 2007, 09:02:01 am »
Cytuj
Nie no, nie przesadzajmy. Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa, ale nie przeszkadza mi, że ktoś mówi o tym, że jest katolikiem, czy starozakonnym, czy kim tam. Wojujący to on się staje wtedy, gdy w związku ze swoją wiarą natarczywie usiłuje wpłynąć na mnie.

Myślę, że Davkins osiągnąłby lepszy efekt, gdyby pisał w pierwszej osobie i wyraźnie zaznaczył, że są to jego prywatne przemyślenia, do niego tylko się odnoszące. Jeśli juz ktoś jest autentycznie wierzący, to jest to dla niego bardzo ważne i powiedzenie takiemu komuś, że jest głupim głąbem nie jest specjalnie delikatne. Cały czas mówię o artykule, bo tylko to czytałem.


maziek zejdź na Ziemię, bo trochę za wysoko szybujesz...
Mówisz: "Ja osobiście uważam, że wiara to całkowicie prywatna sprawa...", gdyby tak wszyscy wierzący myśleli to byłoby w tym kraju całkiem nieźle. Niestety ja osobiście odczuwam nacisk osób wierzących na wiele spraw, które nie powinny zależeć od nich, tylko ode mnie!

1) dlaczego zabiegi invitro, nie są dopuszczalne dla ogółu ludzi, z powodu wyznania większości?
2) dlaczego hamują rozwój technologii wykorzystania komórek macierzystych dla ratowanie życia?
3) dlaczego część mojego podatku ma iść na cel budowy jakieś świątyni!???????????
itd... itp...

Nie chce mi się dalej wymieniać, a mógłbym tu jeszcze dodać sprawy aborcji i religii w szkole. Gdyby rzeczywiście było tak jak mówisz, że wiara to prywatna sprawa każdego człowieka, to nie wymieniłbym żadnego z tych punktów.

CU
Deck

41
DyLEMaty / Odp: Właśnie zobaczyłem...
« dnia: Czerwiec 19, 2007, 08:50:57 pm »
maziek, skoro interesuje Cię wojenny sprzęt i skoro wspominasz już nieśmiertelnego "Huey" to rzuć okiem na te foty:







To praca polskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej Kompania GOLF/2/5 .

Oto ich strona:  http://www.hue1968.webserwer.pl

Chłopaki naprawdę zwracają uwagę na detale!

CU
Deck

42
DyLEMaty / Re: Właśnie się dowiedziałem...
« dnia: Czerwiec 19, 2007, 08:35:41 pm »
Cytuj
Po głebszej analizie dochodzę do wniosku, że problem "jest Bóg, czy go nie ma" jest całkowicie i absolutnie rozłączny z tym, o czym jest ten artykuł. Tu się trochę dziwię, po co Davkins w ogóle łamie sobie głowę, czy on jest, czy go nie ma, skoro udowodnić tego się nie da. Problem tkwi w ludziach i tylko w ludziach. Co więcej, gdyby Bóg jednak był, tym bardziej niesmaczne byłoby to, do czego prowadzi wiara w Niego. Byc może artykuł ma nieco inny wydźwięk niż książka, jest bardziej propagandowy, ale czytając go mam wrażenie, że Davkins jest emocjonalnie nastawiony do sprawy, a to przeczy racjonalnemu osądowi. Poza tym mam wrażenie, że on celowo obraża wierzących ludzi, a to mi się nie podoba. A w ogóle to uważam, że to są prywatne sprawy i już.

Ale skrobnij coś Deckard jak już się nieco wczytasz.

Szrajbnę coś na pewno jak przeczytam książkę.

CU
Deck

43
Lemosfera / Re: etyka ewolucji
« dnia: Czerwiec 18, 2007, 02:12:10 pm »
Z pewnością możesz zajrzeć do Summa Technologiae. Jestem akurat w trakcie czytania więc jestem na bieżąco. Lem dużo pisze tutaj o ewolucji biologicznej porównując ją z ewolucją technologiczną. Rozważa także moralność obu ewolucji, a więc jest to w jakiś sposób związane z podaną przez Ciebie etyką.

Lem nie ocenia pozytywnie lub negatywnie ewolucji biologicznej, ponieważ działa ona niezależnie od nas od milionów lat. Carl Sagan powiedziałby w tym momencie coś w stylu: ludzkość pojawiła się zaledwie w ostatniej sekundzie 24-godzinnej tarczy zegara opisującej historię Wszechświata.

Trudno więc oceniać jej moralność zważywszy, że to dopiero my sami zdefiniowaliśmy pojęcie etyki. Nie oznacza, to oczywiście, że samo pojęcie etyki czy też moralności nie leżało już w zbiorze potencjalnych możliwości bioewolucji. Lem zwraca jednakże uwagę na ewolucję technologiczną, która posiada oczywiście wiele cech wspólnych z bioewolucją, ale i trochę różnic. Jedną z podstawowych różnic jest zależność od czynnika ludzkiego, lub innymi słowy od ludzkiej inwencji. Ta z kolei jest czasem bezwiedna i tworząc jakieś przełomowe dzieło nie zdaje sobie sprawy z potencjalnych negatywnych efektów tego odkrycia.
Autor zwraca tutaj uwagę, na obosieczność tworzonej przez człowieka technologii.

Polecam Summę, bo jest tam tego dużo więcej.

CU
Deck

44
Hyde Park / Re: zawiadomienie
« dnia: Czerwiec 11, 2007, 01:18:20 pm »
No to kongratulejszyn Herr Moderator!

CU
Deck

45
Akademia Lemologiczna / Re: Akademia Lemologiczna [Organizacja]
« dnia: Maj 23, 2007, 04:24:31 pm »
Co za zbieg okoliczności! Ja też właśnie zacząłem Summę.

CU
Deck

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 51