Autor Wątek: Religijna Rzeźba  (Przeczytany 934685 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #105 dnia: Maj 30, 2008, 02:55:45 am »
Wrocilem z wakacji - przeczytalem.
Mam wrazenie, ze ateisci forumowi neguja zupelnie archaiczne pojecie Boga (a raczej religii, w ktorej przedstawia sie go jako starca z broda, ktory przemawia w postaci krzaka gorejacego, bywa zlosliwy, uparty, zawziety, latwo go przekupic, pozniej bierze zawsze dziewice do nieba i w ogole to jakis schowany, upersonifikowany gniot zabobonow i gusel). Byc moze mamy bledna o nim (no wlasnie nie nim, bo to brzmi, jakbysmy mowili o facecie w todze) koncepcje. 800 lat temu tez nikomu nie przychodzilo do glowy, ze istnieje cos takiego, jak na przyklad promieniowanie podczerwone, choc bylo wszechobecne.

Ten "stary Bóg" był przynajmniej dookreślony (i jak wierzyć Biblii, Koranowi czy innej Bhagdavicie robił dające się empirycznie stwierdzić rzeczy, acz mniej wyczynowe niż to, czego mógł dokonać lemowy konstrukcjonista Trurl). Za to ta nowoczesna koncepcja to taki Bóg co to może jest, może go nie ma i ogólnie g*** z tego wynika. Po co komu taki?

ps. NEX - którzy to "wręcz wierzący", bo mało spostrzegawczy jestem...
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2008, 02:57:31 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2788
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #106 dnia: Maj 30, 2008, 03:06:09 am »
Nie w tej dyskusji. Ogolnie.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #107 dnia: Maj 30, 2008, 05:43:25 am »
No to ja powiem co ja myślę: Na logikę i rozum Boga nie ma. Mimo to jest. A w dodatku jest to subiektywne.

Ale jaja.

Jednym słowem:

'Jeżeli potwór wieczny jest, to go nie ma, czyli są dwa"? ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2008, 06:07:32 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #108 dnia: Maj 30, 2008, 06:00:56 am »
Nie w tej dyskusji. Ogolnie.

A w cóż oni ogólnie wierzą?  ::)

ps. szykuję się do wyjazdu do Krakowa, to i po nocy piszę...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #109 dnia: Maj 30, 2008, 08:33:33 am »
Q ale to naprawdę nie powód, żeby floodować  >:(

maziek - tak z czystej ciekawości: jak zareagowała pani w szkole, kiedy twoja córa oznajmiła, że nie da się określić, czym jest cud, bo wszystko "cudowne" może być niewytłumaczalne tylko ze względu na nasze braki w wiedzy? 

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12373
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #110 dnia: Maj 30, 2008, 09:18:46 am »
maziek - tak z czystej ciekawości: jak zareagowała pani w szkole, kiedy twoja córa oznajmiła, że nie da się określić, czym jest cud, bo wszystko "cudowne" może być niewytłumaczalne tylko ze względu na nasze braki w wiedzy? 
Wiesz córka "dostała przemyśleń" kiedy już byla na tyle "świadoma", żeby się w takich kwestiach nie wychylać. Po prostu ją to nurtowało po lekcji religii, bo sama mniej więcej do takich wniosków doszla. Piszę "świadoma" w cudzysłowiu bo nigdy na córke nie wpływaliśmy w kwestiach światopoglądu metodami indoktrynacji ani na plus, ani na minus, jednak ten szczególny rodzaj "świadomości" nabyła dość szybko poprzez obserwację otoczenia w szkole. To że dziecko może samo szybko zauważyć, że w kwestii religii lepiej się nie wychylać dość dowodnie świadczy o jakości "naucznia" religii w szkole.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #111 dnia: Maj 30, 2008, 11:53:24 am »
Q ale to naprawdę nie powód, żeby floodować  >:(

Ależ Panno Nieliniowa, obie te uwagi on topic byli...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #112 dnia: Maj 30, 2008, 12:01:16 pm »
maziek - tak z czystej ciekawości: jak zareagowała pani w szkole, kiedy twoja córa oznajmiła, że nie da się określić, czym jest cud, bo wszystko "cudowne" może być niewytłumaczalne tylko ze względu na nasze braki w wiedzy?
Wiesz córka "dostała przemyśleń" kiedy już byla na tyle "świadoma", żeby się w takich kwestiach nie wychylać. Po prostu ją to nurtowało po lekcji religii, bo sama mniej więcej do takich wniosków doszla. Piszę "świadoma" w cudzysłowiu bo nigdy na córke nie wpływaliśmy w kwestiach światopoglądu metodami indoktrynacji ani na plus, ani na minus, jednak ten szczególny rodzaj "świadomości" nabyła dość szybko poprzez obserwację otoczenia w szkole. To że dziecko może samo szybko zauważyć, że w kwestii religii lepiej się nie wychylać dość dowodnie świadczy o jakości "naucznia" religii w szkole.

Śmiem zauważyć, że ta kwestia "nie wychylania się" to nie jest kwestia poziomu religijnej "edukacji" (który owszem jest jaki jest), to przede wszystkim kwestia obaw przed reakcjami kolegów z klasy, a zwłaszcza ich rodziców... I części nauczycieli...

Bo katecheta cóż może rzec gdy usłyszy takie dictum, zaprawdę nic ponad "Credo quia absurdum est!" lub gromkie "Nie znasz się gówniarzu, to są święte sprawy!". Ale takie problemy katechetów już Boy (fakt, że w bliskim "Racjonaliście" stylu) opisywał...
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2008, 12:03:35 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #113 dnia: Maj 30, 2008, 12:05:00 pm »
Ten "stary Bóg" był przynajmniej dookreślony (i jak wierzyć Biblii, Koranowi czy innej Bhagdavicie robił dające się empirycznie stwierdzić rzeczy, acz mniej wyczynowe niż to, czego mógł dokonać lemowy konstrukcjonista Trurl). Za to ta nowoczesna koncepcja to taki Bóg co to może jest, może go nie ma i ogólnie g*** z tego wynika. Po co komu taki?
W Boga dookreslonego na pewno nie uwierze, bo, w tym zgadzam sie z Dawkinsem, pewnie jest to byt i inteligencja wieksza ponad wszelkie nasze wyobrazenia. Ale pytasz po co - pewnie po to, by znalezc sens w calym istnieniu. Jestem w stanie przyjac, ze jestem tylko bilogicznym wypierdkiem w karbonowej postaci, zupelnie bez znaczenia dla losow wszechswiata, ale ze cala przestrzen istnieje bez sensu, jakos wydaje mi sie nieprawdopodobne. Dzieki takiej panteistycznej koncepcji mozna poczuc sie czescia tej ogromnej calosci, troche jak kropla w oceanie, nie wiem czy z naszej pozycji jest sens dywagowac i rozstrzygac wieksze kwestie. Oczywiscie moge sie mylic, to tylko moja prywatna opinia i mi z nia dobrze, wiec nie zakrzycz(cie) mnie, a moze jednak nie? Skoro ustalilismy, dzieki Mazkowi, ze istnienia Jego nie da sie stwierdzic?
Poza tym mam wrazenie, ze gdyby objawilo Ci sie jakies ucielesnienie Boga lub uslyszalbys glos, pewnie wytlumaczylbys sobie, ze to omamy mozgowe na miare schizofrenii. Gdybys poczul sie absolutnie szczesliwy, bezpieczny, nie pragnal, tylko przezyl zespolenie i harmonie z cala przestrzenia (cos jak satori), to bys stwierdzil, ze miales jakis dopaminowy wytrysk w mozgu.
Rety, co tu sie klocic - kazdy znajduje sobie takie miejsce w egzystencji, jakie uwaza za najlepsze. Wsio.

lilijna

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 312
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #114 dnia: Maj 30, 2008, 12:38:24 pm »
ale ze cala przestrzen istnieje bez sensu, jakos wydaje mi sie nieprawdopodobne
Dla mnie owa przestrzeń istnieje sama w sobie i dla siebie. Ale żeby od razu nie popadać w skrajną rozpacz: i w bezsensie można stworzyć sobie sens. Pocieszające? Zależy. Z ciekawości: dokąd w takim razie mogłoby zmierzać, według Ciebie, to całe Uniwersum? A powyższa dyskusja, mimo tytułu wątku, nie przypomina kłótni, raczej wymianę subiektywnych poglądów na zasadzie, że a nuż ktoś pokaże coś z innej, może ciekawszej perspektywy. Jeszcze odnośnie strachu: ktoś znany powiedział kiedyś, że wierzy tak na wszelki wypadek, gdyby po śmierci okazało się, że jednak Bóg jest. Można i tak.
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2008, 12:46:55 pm wysłana przez lilijna »

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #115 dnia: Maj 30, 2008, 01:13:18 pm »
takie dictum
Możesz je jeszcze raz przytoczyć? Musiałem przegapić bo do tej pory nie widziałem nic co by mi cokolwiek zachwiało a megateologiem bynajmniej nie jestem ;)

This user possesses the following skills:

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #116 dnia: Maj 30, 2008, 01:16:36 pm »
W Boga dookreslonego na pewno nie uwierze, bo, w tym zgadzam sie z Dawkinsem, pewnie jest to byt i inteligencja wieksza ponad wszelkie nasze wyobrazenia. Ale pytasz po co - pewnie po to, by znalezc sens w calym istnieniu. Jestem w stanie przyjac, ze jestem tylko bilogicznym wypierdkiem w karbonowej postaci, zupelnie bez znaczenia dla losow wszechswiata, ale ze cala przestrzen istnieje bez sensu, jakos wydaje mi sie nieprawdopodobne. Dzieki takiej panteistycznej koncepcji mozna poczuc sie czescia tej ogromnej calosci, troche jak kropla w oceanie, nie wiem czy z naszej pozycji jest sens dywagowac i rozstrzygac wieksze kwestie. Oczywiscie moge sie mylic, to tylko moja prywatna opinia i mi z nia dobrze, wiec nie zakrzycz(cie) mnie, a moze jednak nie? Skoro ustalilismy, dzieki Mazkowi, ze istnienia Jego nie da sie stwierdzic?
Poza tym mam wrazenie, ze gdyby objawilo Ci sie jakies ucielesnienie Boga lub uslyszalbys glos, pewnie wytlumaczylbys sobie, ze to omamy mozgowe na miare schizofrenii. Gdybys poczul sie absolutnie szczesliwy, bezpieczny, nie pragnal, tylko przezyl zespolenie i harmonie z cala przestrzenia (cos jak satori), to bys stwierdzil, ze miales jakis dopaminowy wytrysk w mozgu.

Sugerujesz, że należy wierzyć, nie wiedząc w CO? To już nawet nie jest religia, bo skoro nie wiem w CO wierzę, to tym bardziej nie wiem jak TEMU CZEMUŚ cześć oddawać (i czy tej czci wymaga). Ba, w sumie nic nie wiem...

To stare "Credo quia absurdum est!" w jeszcze śmieszniejszej formie (no offence).

Rety, co tu sie klocic - kazdy znajduje sobie takie miejsce w egzystencji, jakie uwaza za najlepsze. Wsio.

Miejsce owszem... Ale pogląd na świat nie może być aż tak skrajnie subiektywny... Stała g np. nie zależy od subiektywnego wyboru... A do Nowego Yorku jednak lata się samolotami, nie siłą woli...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 13774
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #117 dnia: Maj 30, 2008, 01:28:17 pm »
ktoś znany powiedział kiedyś, że wierzy tak na wszelki wypadek, gdyby po śmierci okazało się, że jednak Bóg jest. Można i tak.

Pascal... Ale może jeszcze by tak ustalić, w którego boga mamy wierzyć, bo każda religia innego wielbić każe (za brak czci najsroższymi karami poza grobem grożąc). O tym ise już Pascal nie zająknął, czyżby o religiach niechrześcijańskich nie słyszał?

ps. dzi - mówiłem o, wspomnianych przez maźka, wątpliwościach religijnych szkolnej młodzi... Bywają one typu (za Boy'em) : "czy wszechmocny Bóg może stworzyć kamień tak ciężki, że go nie uniesie?" albo "jak wszechmiłosierny i wszechwiedzący Bóg może stworzyć kogoś o kim wie, że ten pójdzie do piekła, skoro taki miłosierny?" albo banalne: "skoro Bóg dobry, skad cierpienie?". O wyszukiwaniu sprzeczności w Biblii już nie wspomnę...
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #118 dnia: Maj 30, 2008, 01:52:57 pm »
Lil: Dokad? Nie mam pojecia. Jestem za maly, zeby to rozstrzygac, moge domniemywac na 10 sposobow.
Suponuje jedynie. Ale dopuszczam mozliwosc, tylko o to mi chodzi.
Ten ktos, kto wierzyl na wszelki wypadek, to byl Pascal, o ile dobrze pamietam. Zupelnie ponizajace, zaklamane i obdludne podejscie bez krzty honoru.

Q: Nie mowie, ze nalezy, wrecz przeciwnie. Ja tylko sugeruje, ze byc moze Bostwo, ktore koniecznie chcesz zanegowac ma zupelnie inna postac, niz twierdzisz. Moze energetyczna. Wiem, ze duzo tu moze i latwo wejsc w jakies new-age'owskie mistycyzmy (bo nie chce zapuszczac sie w religijne odnoszenie sie do badan fizykow nad czastkami elementarnymi, przemianie energii w nie a takze niezniszczalnosci, wszechistnieniu energii i ciaglych jej transformacjach). Nie oznacza to wcale, ze ja mam duzo wieksze pojecie jak wyglada i czym jest. Po prostu zakladam, ze moge sie mylic. W jedna i druga strone.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Re: Religijna Rzeźba
« Odpowiedź #119 dnia: Maj 30, 2008, 01:53:58 pm »
@Q
Teraz zastanów się co rozkminia mrówka o motywach działania przypalającego ją dziecka czy taka w tym zabawkowym mrowisku na okno. Absurdem jest zadawanie takich pytań. GOLEMA możesz też doczytać dla zobrazowania ;) Wytłumacz przy okazji skąd bierze się istotowy obraz Boga bo jak dla mnie tylko z ułomnego upraszczania, modelowania na ludzki umysł. No i odpowiedz czy myślisz że wizja Boga to tylko to co przedstawiają święte księgi czy jednak istnieją jakieś tam "osobiste" oraz która jest "właściwsza". Do tego powiedz mi jak zapatrujesz się na Boga jako ideę a nie istotę (dla porównania weź Teorię Wszystkiego).

edit:
A tak w ogóle wjadę na swoją nutę po raz siedemsetrzydziestypiąty (Q, masz dużo czasu, poczytaj stare dyskusje ;) ) ale może warte przypomnienia bo strasznie dawno pisałem to po raz ostatni. Nikt z wierzących nie WIE że Bóg istnieje. Oni WIERZĄ że Bóg istnieje (w sensie woli, długie tłumaczenie niezbędne...). Moim skromnym zdaniem podchodzicie do problemu zupełnie od du.y strony starając się DOWIEDZIEĆ o Jego istnieniu. To jest błąd logiczny po prostu. Dodam jeszcze że ja oczywiście uważam że ta ułomność (ja też ją mam, żeby nie było) wynika z wychowania w fanatycznie racjonalistycznej cywilizacji. Pozamykano nam pewne możliwości zabijając je od dnia narodzin. A wszystko po to by tworzyć społeczeństwo sprawniej rozwijające technologię dla fanatyków takich jak Q ;) (Stąd Q moja niechęć, ja widzę w Tobie, czy raczej w podejściu które obrałeś na forum przedstawiać, to samo co Ty w fanatykach religijnych, kogoś kto dla swojej idei niszczy innych ludzi.)
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2008, 02:00:22 pm wysłana przez dzi »

This user possesses the following skills: