Autor Wątek: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..  (Przeczytany 82403 razy)

Hornet

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 191
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #300 dnia: Październik 27, 2019, 12:09:16 am »
Im robię się starszy, tym mój sceptycyzm wrasta.
Podoba mi się kontrowersyjna teza, jaką ktoś postawił na innym forum, która mówi, że Fravor jest podstawiony (przez rząd USA, nie kosmitów) i celowo szerzy dezinformację - to nie nasze maszyny, nie mamy z nimi nic wspólnego, poza tym, żadna z naszych maszyn nie jest w stanie tak manewrować!. Wiadomym jest, że nowe myśliwce/drony i ich status tajne przez poufne, to rzecz święta w armii USA, a skoro ten incydent przedostał się do prasy, to trzeba wysłać naszego człowieka, żeby gadał bzdury, a w bajki o balonach meteorologicznych nikt już nie wierzy, więc damy im to, czego chcą. 
Niestety, na tak postawiony zarzut nikt nie przedstawił - do tej pory - dowodów, tymczasem na zaistniały incydent są dowody i relacje świadków (pilotów), wykrycie przez radar na lotniskowcu itd. Wątpliwości budzi jedynie opis zdarzenia, zachowanie tych obiektów, niesamowita manewrowość i przyśpieszenie przewyższające znane, najnowocześniejsze myśliwce - tutaj można to wytłumaczyć zwykłym błędem pilotów w ich obserwacji, odczytu przyrządów w kokpicie i komedii omyłek (j/w).
W statki, czy też sondy kosmitów trudno mi uwierzyć. Jeżeli to ONI, to musieli przybyć z bardzo daleka, bo jak wiemy, w naszym Układzie Słonecznym nie stwierdzono obecności innej niż ziemska, zaawansowanej cywilizacji. Jedni tłumaczą to tym, że to nie są istoty pozaziemskie, tylko podwodne, lub z innego wymiaru (i czasu) [sic!]. Dla mnie to jest wszystko zbyt fantastyczne, żeby mogło być prawdziwe, co nie znaczy, że wątpię w prawdziwość zdarzenia, a jedynie w jego przebieg i zgodność z faktami.

Post scriptum. Nikt nie zwrócił uwagi na to, że David Fravor z facjaty, to istny doppelgänger (sobowtór) naszego maźka ;D

Gwiazdy nie są dla człowieka - Karellen

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10179
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #301 dnia: Październik 27, 2019, 12:36:18 am »
W statki, czy też sondy kosmitów trudno mi uwierzyć. Jeżeli to ONI, to musieli przybyć z bardzo daleka, bo jak wiemy, w naszym Układzie Słonecznym nie stwierdzono obecności innej niż ziemska, zaawansowanej cywilizacji.

Mnie też, acz w tym wypadku - solidnie popuszczając wodzy fantazji - dałoby się połączyć dwa wątki naszej dyskusji, teoretyzując, że "Twoja" Oumuamua - będąca już wówczas dość blisko Ziemi - wystrzeliła sondy, które nad powierzchnię naszej planety przyleciały w roku 2004. Oczywiście jest to kompletnie nieweryfikowalne  ::).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hornet

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 191
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #302 dnia: Październik 27, 2019, 12:42:03 am »
Popuszczać wodze fantazji, a nie bredzić od rzeczy;)

W 2004 Oumuamua znajdowała się daleko. Poza tym, naukowcy raczej nie mają już wątpliwości, że to była jednak kometa.
Gwiazdy nie są dla człowieka - Karellen

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10179
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #303 dnia: Październik 27, 2019, 01:03:34 am »
Uściślając... Owszem, badania wskazują, że Oumuamua jest obiektem naturalnym:
https://www.nature.com/articles/s41550-019-0816-x
https://www.researchgate.net/publication/334694422_The_natural_history_of_'Oumuamua
Ale nazwanie jej kometą to błąd*. Choć przejawiała pewne zachowania komety:
https://solarsystem.nasa.gov/asteroids-comets-and-meteors/comets/oumuamua/in-depth/
Jest na tyle nietypowa, że stworzono dla niej osobną kategorię "hyperbolic asteroid" (którą, jak widać, dzieli z A/2017 U7). Klasyfikuje się też ją - po prostu - jako "interstellar object".

* Jeśli się nie chce
bredzić od rzeczy
;)
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2019, 12:37:15 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hornet

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 191
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #304 dnia: Październik 27, 2019, 02:41:10 am »
Swoje twierdzenie opierałem między innymi na Scientific American. Tłumaczyłoby to jej dziwne zachowanie, wyskoczenie, niczym Filip z konopi i raptowne przyśpieszenie. Owszem, byłaby to zaprawdę przedziwna kometa, ale jednak są głosy za tym, że nią była.

PS:
It was extremely surprising that ʻOumuamua first appeared as an asteroid, given that we expect interstellar comets should be far more abundant, so we have at least solved that particular puzzle,” says Olivier Hainaut of the European Southern Observatory. “It is still a tiny and weird object that is not behaving like a typical comet, but our results certainly lean towards it being a comet and not an asteroid after all.

Interstellar asteroid is really a comet.

Nawet w tym szczegółowym artykule, który wykazuje, że potrzebujemy nowych, szerszych metod klasyfikacji takich obiektów jak Oumuamua - z oczywistych względów - padają podobne zdania Now a study, published in Nature, suggests it may actually be a comet – but an unusual one., czy Instead, they concluded that significant release of gas by sublimation was the main feasible mechanism – and that would suggest it is a comet.

Moim zdaniem, to pokazuje, jak podzielone jest środowisko astronomów, co natury i pochodzenia (naturalnego) Oumuamua-y. Nie jest kłamstwem, ani bzdurą powiedzenie, że wielu astronomów uważa Oumuamua za kometę, bo wykazuje właściwości komety, nawet jeśli nie spełnia wielu innych jej atrybutów. IMO klasyfikacja interstellar object jest bardzo umowna i otwarta, może się jeszcze zmienić.
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2019, 03:55:42 am wysłana przez Hornet »
Gwiazdy nie są dla człowieka - Karellen

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10179
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #305 dnia: Październik 27, 2019, 09:44:09 am »
Cóż, prawdą jest, że granica klasyfikacyjna pomiędzy "hyperbolic asteroid" a "hyperbolic comet" jest cieniutka - C/2017 U7, C/2018 C2 (Lemmon) i C/2018 F4 (PANSTARRS) ją przekroczyły (najpierw kwalifikowano je jako asteroidy, ostatecznie uznano za komety). Póki co jednak O. wrzucono do tej pierwszej szufladki.

(Ponadto, "Scientific American", choć zacne pismo, które i galerią renomowanych autorów - z Einsteinem na czele - poszczycić się może, i tym, że Mistrz je regularnie czytał, jest jednak magazynem popularnonaukowym, zatem stoi w hierarchii poniżej "Nature", które jest peer reviewed i publikuje bezpośrednie wyniki badań.
Wreszcie: mój link jako lipcowy jest bardziej aktualny od Twojego - marcowego, co ma niejakie znaczenie w wypadku tak gorących tematów. A mowa jest pod nim o planetozymalu lub fragmencie tegoż.)

Ale spory na bok, przyznasz, że w fascynujących pod względem astronomiczno-astrofizycznym czasach żyjemy? Hurtowo odkrywane planety pozasłoneczne (z czego Proxima Centauri b naprawdę blisko), potwierdzenie istnienia fal grawitacyjnych, teraz pierwszy gość spoza Układu (może i bez żagla słonecznego, bo byłby to nadmiar szczęścia ;), ale i tak godny uwagi) i zdjęcie czarnej dziury... Aż się człowiek zastanawia czego jeszcze dożyjemy... ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2019, 01:43:30 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hornet

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 191
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #306 dnia: Październik 27, 2019, 03:10:43 pm »
Według mnie, samo hiperboliczne wahadło grawitacyjne (proca) nie do końca tłumaczy zaobserwowanego przyśpieszenia gdy się od nas oddalała, tutaj z pomocą przychodzi wyjaśnienie sublimujących gazów, które dały jej kopa, tak typowe dla komet. Na to są dowody, dokonane na obserwacji i badaniach naukowców, nie renomowanych periodyków, które o tych wynikach tylko napisały.
Rozumiem tych astronomów, którzy kierując się zasadą brzytwy Ockhama, woleliby nie tworzyć bytów ponad potrzebę i kierować się od dawna znanymi klasyfikacjami, nawet w tak trudnych do skatalogowania przypadkach, jak Oumuamua.   
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2019, 03:12:20 pm wysłana przez Hornet »
Gwiazdy nie są dla człowieka - Karellen

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10179
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #307 dnia: Październik 28, 2019, 01:50:43 am »
Na to są dowody, dokonane na obserwacji i badaniach naukowców, nie renomowanych periodyków, które o tych wynikach tylko napisały.

Sądzę, że niepotrzebnie wprowadzasz tu podział. Naukowcy ogłaszają wyniki w w/w periodykach. W tym sensie oni i one to jedno, można rzec.

Rozumiem tych astronomów, którzy kierując się zasadą brzytwy Ockhama, woleliby nie tworzyć bytów ponad potrzebę i kierować się od dawna znanymi klasyfikacjami, nawet w tak trudnych do skatalogowania przypadkach, jak Oumuamua.

Chyba ich trochę jednak nie rozumiesz (a raczej nie jesteś na bieżąco, bo nie kwestionuję Twojej znajomości tematu*, mam jednak wrażenie, że mogła się ona zatrzymać na etapie zeszłego roku), bo rozmaite - mające tłumaczyć b. nietypowy kształt Oumuamuy - uszczegółowienia, dominującego dziś, a konkurencyjnego dla wariantu kometowego, wyjaśnienia planetozymalowego mówią o ciele wykatapultowanym w Próżnię (i rozciągniętym) przez czerwonego olbrzyma, umierającą gwiazdę stającą się białym karłem, gwiazdę podwójną lub gazowego olbrzyma, co brzmi, co by nie gadać, dość ekstrawagancko** ;).

* Nie zaprzeczę też, iż nasz niedawny pozasłoneczny gość ma wiele cech kometarnych (lipcowy pejper wylicza je dość pieczołowicie).

** Fakt, alternatywa jest jeszcze gorsza, byłoby nią założenie, że jacyś Obcy ręcznie nadali w/w kawałkowi kosmicznej skały (?) taki kształt.

ps. Mniemam wszakże, iż najlepiej pogodzi nas pani Michele Bannister, słowami:

"There’s much more of a gradation between what’s a comet and what’s an asteroid. I feel like we’re fighting over an unnecessary binary here."
https://www.quantamagazine.org/interstellar-comet-oumuamua-might-not-actually-be-a-comet-20181010/
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2019, 07:14:21 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10179
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #308 dnia: Październik 31, 2019, 01:03:56 am »
Interesujące... To the Stars Academy, dla której pracuje teraz Elizondo, i która ujawniła nimitzowe nagrania, podpisała kontrakt* z US Army:
https://www.vice.com/en_us/article/qvgnqq/tom-delonges-ufo-research-group-signs-contract-with-us-army-to-develop-far-future-tech
https://tech.wp.pl/armia-usa-podpisala-umowe-z-badaczami-ufo-beda-opracowywac-technologie-przyszlosci-6440294178371201a
Co podwójnie ciekawe mowa jest m.in. o egzotycznych metalach nieznanych nauce:
https://www.vice.com/en_us/article/xwnezk/tom-delonges-ufo-organization-says-its-obtained-exotic-metals-unknown-to-science

* Tekst tegoż:
https://documents2.theblackvault.com/documents/army/TTSA-ARMY-CRADA.pdf
(Dająca do myślenia jest kwota, na którą w/w umowa opiewa - 750 tys. $. Niby w miarę poważna, ale zbyt mizerna jak na naprawdę przełomowe technologie, co uprawdopodobnia domysł o jakichś grach wywiadowczych.)
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2019, 01:23:06 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Hornet

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 191
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #309 dnia: Październik 31, 2019, 01:39:30 am »
To jest istny sen wariata. Pozer i fałszywy punkowiec, który mógłby Sidowi Viciousowi buty czyścić, autor tekstów o paleniu trawki, waleniu konia i kosmitach, oczywiście, zakłada własną grupę badań UFO i podpisuje milionowe kontrakty z US Army, niech mnie ktoś obudzi, bo nie chcę być tym wariatem.

Tom DeLonge był też gościem u Joe Rogana (wspomniany na poprzedniej stronie podcast). Odniosłem wtedy wrażenie (podobnie jak prowadzący), że Tomowi brakuje piątej klepki, lub cierpi na tę samą przypadłość, co John Nash z Pięknego Umysłu (z tą różnicą, że nie jest ani inteligentny ani genialny).
Cóż, wygląda na to, że jednak nie opowiadał bajek, że kontaktują się z nim wysoko postawione persony z rządu i armii USA [sic!].

* Tekst tegoż:
https://documents2.theblackvault.com/documents/army/TTSA-ARMY-CRADA.pdf
(Dająca do myślenia jest kwota, na którą w/w umowa opiewa - 750 tys. $. Niby w miarę poważna, ale zbyt mizerna jak na naprawdę przełomowe technologie, co uprawdopodobnia domysł o jakichś grach wywiadowczych.)

Dobrze, że dopisałeś to i dodałeś do pierwotnego posta. Moim zdaniem to świadczy o grze pozorów, ale o co w niej chodzi, nie mam bladego pojęcia. Mam nadzieję, że dowiemy się za mniej niż 50 lat, kiedy wyciekną akta z FBI, CIA i Pentagonu ;)
IMO na pewno nie o kosmitów, w każdym razie.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2019, 02:07:00 am wysłana przez Hornet »
Gwiazdy nie są dla człowieka - Karellen

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10179
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Z PEWNOŚCIĄ nie jesteśmy sami..
« Odpowiedź #310 dnia: Październik 31, 2019, 02:13:35 am »
To jest istny sen wariata. Pozer i fałszywy punkowiec, który mógłby Sidowi Viciousowi buty czyścić /.../ zakłada własną grupę badań UFO i podpisuje milionowe kontrakty z US Army, niech mnie ktoś obudzi, bo nie chcę być tym wariatem.

Spokojnie... Zakładam, że facet może być po prostu słupem (ta czcigodna instytucja ;) nie jest nowa, co pokazują bondowskie powieści Fleminga, autora ocierającego się o SF, ale przecież i praktyka roboty wywiadowczej), firmującym dalszą pracę elizondowego Advanced Aerospace Threat Identification Program pod nową nazwą.

Dobrze, że dopisałeś to i dodałeś do pierwotnego posta.

Kwota była pod linkami (ergo: wniosek i tak by płynął z lektury) ale - po chwilowym namyśle - uznałem, że warto poświęcić jej zdanie komentarza.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki