Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Lieber Augustin

Strony: [1] 2 3 ... 102
1
Hyde Park / Odp: O muzyce
« dnia: Listopad 26, 2021, 11:41:22 pm »
Z innej beczki.
Piękna piosenka ormiańska:

2
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 26, 2021, 02:01:13 pm »
:)))))
Nie masz za co przepraszać, maźku. Nic się nie stało. I tak nic mądrego nie napisałem :)

3
Hyde Park / Odp: Poradnia językowa
« dnia: Listopad 26, 2021, 01:34:05 pm »
LA, dobrze kombinuję..?
W punkt :)

4
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 26, 2021, 01:26:44 pm »
Cytuj
...idealne lustro odbije foton dokładnie taki, jaki pochłonie, tyle że w kierunku przeciwnym (jeśli padł prostopadle). Prawdziwe lustro część odbije, część pochłonie, ale to spowoduje podgrzanie a nie zmieni przekazanego pędu (tzn. przy pochłonięciu pęd lustra zmieni się o pęd fotonu). O ile wiem, i w tym wypadku nie nastąpi zmiana częstości odbitych fotonów.
No właśnie. Też tak myślę.
Tym niemniej: intensywny strumień światła wywiera ciśnienie, które powoduje przesunięcie lekkiego lusterka, jak to udowodnił w swoim doświadczewniu Piotr Lebiediew jeszcze w 1900 roku:
https://www.youtube.com/watch?v=7M3myYSS804
Inaczej mówiąc, zostaje wykonana praca mechaniczna. A jakim kosztem? ???


Widzę, że publikujesz wpisy pod moim nickiem. Czy nie wytoczysz mi później procesu o kradzież własności intelektualnej? :);)

5
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 25, 2021, 10:20:28 pm »
Tony, nie kilotony?
Matko, oczywiście.
Cytuj
To co innego, moim zdaniem. Odrzucając piłkę z tą samą prędkością, ja tracę chemiczną energię glikogenu, tj. "paliwa" mięśniowego. Natomiast gdyby piłka odbiła się ode mnie sprężyście, ja bym nabył pędu i energii kinetycznej kosztem energii i pędu piłki.
Kwestia skąd wzięła się energia jest wtórna. Z punktu widzenia piłki najpierw musiałeś ją zatrzymać, a potem rozpędzić w przeciwnym kierunku (ściślej w tym samym kierunku, ale o przeciwnym zwrocie). Jej zmiana pędu, jeśli początkowo miała pęd p a potem -p wynosi skalarnie 2p. Taka też musi być zmiana pędu u Ciebie.
Cytuj
A żagiel słoneczny? Skąd się bierze energia do jego uruchomienia? Czy foton jednak traci część swej energii, a odbite białe światło staje się nieco bardziej "żółtawe"? :-\
Uu Panie, pytania zadajesz, chyba dla jakiegoś profesora. Mój mały rozumek zatrzymał się na wiedzy, że idealne lustro odbije foton dokładnie taki, jaki pochłonie, tyle że w kierunku przeciwnym (jeśli padł prostopadle). Prawdziwe lustro część odbije, część pochłonie, ale to spowoduje podgrzanie a nie zmieni przekazanego pędu (tzn. przy pochłonięciu pęd lustra zmieni się o pęd fotonu). O ile wiem, i w tym wypadku nie nastąpi zmiana częstości odbitych fotonów. Taka zmiana może nastąpić, jeśli przy okazji atomy są wzbudzane - np. w celownikach noktowizorowych starszego typu występuje płytka napylana luminoforem, którego atomy należało wzbudzić w dzień naświetlając przez specjalne okienko kwarcowe (przepuszczające UV). Następnie w nocy foton podczerwieni padając na te płytkę umieszczoną w torze wizyjnym powodował przejście elektronyuna niższy poziom i emisję fotonu w świetle widzialnym (co wprost jest niemożliwe, żeby zamienić foton podczerwony na widzialny). Może też być może dziać się i odwrotnie - bardziej wysokoenergetyczny foton wzbudza atom, a w efekcie emitowane są dwa fotony o mniejszej energii po dwóch przeskokach w dół. Ale to już nie jest proste odbicie. Nie wiem. Pęd żagla bierze się z tego, że znów, przylatuje foton z pędem p, a odlatuje z pędem -p, co razem daje 2p więc zmiana pędu i fotonu, i żagla to w wartościach bezwzględnych po 2p. Mowa o części optycznej, bo żagiel napędzają też korpuskuły (wiatr słoneczny).

6
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 25, 2021, 08:14:06 pm »
Czy pęd fotonu zaniedbać?
Jasne :)
W treści zadania jest napisane:
Cytuj
Masę fotonów pomijamy
a gdie nie ma masy, nie ma i pędu.


A propos pędu fotonu.
Istotnie, foton posiada masę relatywistyczną, a zatem i pęd:
p = h/λ = E/c,
gdzie h - stała Plancka, λ - długość fali światła, E - energia fotonu, c - prędkość światła.
To jeszcze da się jako tako zrozumieć...

Pęd to zjawisko obiektów z masą. Tak uczą na lekcjach fizyki w szkole średniej. Lecz foton, który nie ma masy, posiada pęd. Jak to w ogóle jest możliwe? I co się dzieję z fotonem, który przekaże swój pęd lub jego cześć, np. żaglowi słonecznemu?
/.../
Jeśli żagiel słoneczny pokryty jest substancją odbijającą światło jak lustro, to foton odbija się od niego, i leci potem w przeciwnym kierunku, a dzięki odbiciu przekazuje żaglowi pęd. Fizyk cząstek elementarnych powiedziałby w tym wypadku, że lustro zaabsorbowało foton, i wyemitowało w sposób koherentny inny foton w przeciwnym kierunku.

https://zapytajfizyka.fuw.edu.pl/pytania/skad-sie-bierze-ped-fotonu/

Niezupełnie zrozumiałem: skoro w sposób koherentny, znaczy energia/długość fali tego odbitego/wyemitowanego przez lustrzany żagiel fotonu jest dokładnie taka sama jak tego nadlatującego. A skąd się w takim razie bierze energia, napędzająca statek pod żaglem słonecznym?

Cytuj
Pół kilotony TNT, też mi coś...
U mnie wychodzi znacznie mniej :-\
Energia kinetyczna pociągów o masie 700 ton i prędkości 60 km/h wynosi ~200 MJ; przy wybuchu 1 kg TNT wydziela się energia ~4 MJ, więc idzie raczej o marne 50 kg trotylu.

Można na to spojrzeć pod innym kątem. Ile paliwa potrzeba do rozpędzania pociągu od zera do 60 km/h? Tak "na czuja", może kilkanaście-kilkadziesiąt szufli węgla albo litrów diesla. W każdym razie nie tony i nie setki ton.

7
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 25, 2021, 08:48:50 am »
Pół godziny świetlnej? :)

8
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 24, 2021, 11:18:25 pm »
 ;D
To były niewielkie pociągi, takie automotrices.


Natomiast mucha była bardzo, ale to bardzo duża. Gauromydas heros:



ps.
Cytuj
Przeciętny pociąg waży około 7 tyś. ton (towarowy 15 tyś. ale to osobówki rozumiem) czyli 7 000 000kg
Ileż wagonów ma przeciętny pociąg osobowy, jeśli przeciętny wagon waży 40, góra 60 ton? ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/HCP_111A

9
Cytuj
Dziwne pytanie: Słuchaj, czym jest twój mąż?
Czym?
Dziwadło. Przejęzyczenie, czy taka forma epoki? Poza tym mówią sobie per Wy i koleżanko.
A to czasem nie kalka z niemieckiego?
"Was sind Sie?", "Was sind Sie von Beruf?" - kim jesteście z zawodu? Dosłownie "czym jesteście?"...

10
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 24, 2021, 09:20:48 am »
dlaczego z końcowego bilansu energii zniknęła energia kinetyczna obu pociągów (a nie zniknęła energia muchy)?
W rozpatrywanej sytuacji po każdym kolejnym zderzeniu prędkość umownej "muchy" o niezaniedbywalnej masie rośnie, a prędkość pociągów maleje. Aż w końcu pociągi się zatrzymują, a cała energia kinetyczna układu znajduje się w musze.

11
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 23, 2021, 10:11:01 am »
Cytuj
Jeśli czegoś nie namieszałem w rachunkach/poście, w którym opisywałem skąd wywiodłem ciąg (tzn. jeśli on w ogóle jest poprawny i czegoś nie pochrzaniłem), to pierwszy wyraz ciągu to a1 = VmS/V (a1=7,5) a iloraz 2Vm/V (q=0,5).
Czyli ciąg jest an=7,5*0,5(n-1) .
Nareszcie do mnie dotarło.
Z Twego postu, w którym opisywałeś, istotnie, rysuje się ciąg
Sn=S*2n-1*(Vm/V)n
Ale nie od razu zauważyłem, przez słabość mózgową, że wzór da się uprościć. Przecież 2n-1=2n/2.
Wówczas wszystko się zgadza, Sn=(S/2)*(2Vm/V)n

Na tym chyba szlus. Byłoby bezczelnością odwracać uwagę pilota w tak krytycznym momencie :)
A więc pomyślnego korkociągowania! ;)

12
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 22, 2021, 10:34:42 am »
Cytuj
Rozumując analogicznie mamy S3 (punkt trzeciego spotkania) S3=4Vm3S/V3 itd. z czego wynika ciąg geometryczny z ilorazem q=2Vm/V. Który byłby zbieżny, gdyby Vm<Vp (q>0 ^q<1).
Cytuj
Sumę tego ciągu można obliczyć z ogólnego wzoru na sumę wszystkich wyrazów nieskończonego, zbieżnego ciągu geometrycznego (|q|<1): suma=a1/(1-q) - w naszym wypadku faktycznie jest to 15.
Hm. Za przeproszeniem, maźku - czy rzeczywiście iloraz q ciągu
S*2n-1*(Vm/V)n
wynosi 2Vm/V ?
Przecież wykładniki potęgi przy dwójce i przy Vm/V są różne?

Faktycznie ciąg z ilorazem q=2Vm/V ma wygląd S*(2Vm/V)n = 30*(1/2)n,
a jego suma równa się 30.

Powiedziałbym, że w Twoim wzorze mamy do czynienia z iloczynem dwóch ciągów geometrycznych: rozbieżnego 2n-1 i zbieżnego (Vm/V)n=(1/4)n. I dość trudno, moim zdaniem, tak "na oko" oszacować wzór i powiedzieć, jaka tendencja weźmie górę. Właśnie dlatego uciekłem się do kryterium d'Alemberta.

13
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 21, 2021, 06:41:03 pm »
Dzięki za wyjaśnienie, maźku :)

Cytuj
Wówczas droga muchy będzie co prawda opisana ciągiem geometrycznym rozbieżnym - ale skończonym, a więc mającym sumę mniejszą od nieskończoności (PS II i tu genialnie powinno się sprawdzić rozwiązanie Oli - mucha przeleci do tego momentu (S/2Vp)*Vm ).
Niestety wygląda na to, że się nie sprawdza :-\
Jeżeli ja nigdzie się nie rypnąłem i Twój ciąg ma postać n=1,∞ S*2n-1*(Vm/V)n,
S=30 km, Vm=20 km/h, Vp=60 km/h, V=80 km/h,
to byle online-kalkulator daje sumę ciągu:



https://obliczone.pl/kalkulatory/szeregi-liczbowe

Prawdopodobnie 15 km to 7,5 km drogi przebytej do spotkania z pociągiem, plus do tego 7,5 km darmowej przejażdżki na czele wagonu.
Hm…

14
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 20, 2021, 09:20:48 pm »
Cytuj
...ale wychodzi mi, że jeśli oznaczyć prędkości odpowiednio pociągu, muchy oraz ich sumę (dla wygody) Vp, Vm i V a początkową odległość mucha-pociąg S, to pierwszy odcinek jaki musi przebyć mucha wynosi S1=S/V*Vm (rzeczone 7,5 km). Drugi odcinek jaki musi przebyć mucha wynosi S2=2S(Vm)^2/V^2 (i tu wychodzi 3,75... zonk). Trzeci S3 analogicznie 4S(Vm)^3/V^3 - z czego rysuje się ciąg geometryczny z ilorazem 2Vm/V.
Szczerze powiedziawszy, nie bardzo rozumiem, w jaki sposób wyszedł Ci ten ciąg ???
Przybliż proszę, jeśli nie kłopot.

Cytuj
Aby ten ciąg był zbieżny i miał sumę mucha musi latać co najwyżej równie szybko jak pociąg. Czy się znów rypłem?
Cóż, sprawdźmy to ;)

Z tego co napisałeś wychodzi, że ciąg (a raczej szereg) ma postać:
S1+S2+S3+... = S*(Vm/V)+2S*(Vm/V)2+4S*(Vm/V)3 +... =
= S* n=1,∞ 2n-1*(Vm/V)n

Czy ten szereg jest zbieżny?
Skorzystamy z kryterium zbieżności d’Alemberta:
D = limn–>∞ (an+1/an) = limn–>∞ (2n*(Vm/V)n+1/2n-1*(Vm/V)n) = limn–>∞ 2*(Vm/V) = 2*(Vm/V)

Co widzimy?
D<1, tzn. szereg zbiega, gdy stosunek Vm/V = Vm/(Vm+Vp) jest mniejszy od 1/2.
Innymi słowy, szereg jest zbieżny, kiedy Vm<Vp

Masz zupełną rację, maźku, mucha musi latać co najwyżej równie szybko jak pociąg, QED :)

15
DyLEMaty / Odp: Matematyka krolowa nauk ;)
« dnia: Listopad 20, 2021, 01:11:30 pm »
...co innego, jakby mucha miała masę niezaniedbywalną wobec masy pociągów i odbijała się pomiędzy nimi sprężyście - zwiększając swoją prędkość kosztem ich prędkości - wówczas faktycznie mielibyśmy nieskończony ciąg, pociągi jechałyby coraz wolniej, mucha latała coraz szybciej i w nieskończoności pociągi by się zatrzymały nieskończenie blisko siebie a mucha latałaby między nimi z nieskończoną prędkością.
Na szybko: z nieskończoną, powiadasz?
Owszem, w warunkach zderzenia sprężystego i braku dyssypacji energii po każdym kolejnym zderzeniu muchy z pociągami jej prędkość sumuje się z prędkością pociągu. Ale prędkość pociągów tymczasem maleje, więc nie fakt, że ten ciąg dąży do nieskończoności...

Oznaczymy początkową prędkość muchy przez Vm1, a końcową, po zatrzymaniu się pociągów, jako Vm2, masę muchy mm, masę pociągu mp. Wtedy energia sumaryczna układu na początku:
E = mm*Vm12/2 + 2*(mp*Vp2/2)
i taka sama na końcu (prawo zachowania):
E = mm*Vm22/2,
skąd
Vm2 = sqrt[2*(mm*Vm12/2 + 2*(mp*Vp2/2)/mm]
Czyli prękość końcowa jest jednak wielkością skończoną?
 :-\

Strony: [1] 2 3 ... 102