Trudno powiedzieć, do którego wątku to przypisać. Tak barwne i wielowymiarowe postaci jak Trump jak już coś rzekną mimochodem, ot tak nawet, to legiony myślicieli mogą to rozbierać i nie rozbiorą bo format mówcy wymyka się jakimkolwiek ramom. Stąd też ostatecznie daję to do politycznej rzeźby, choć mogłoby pójść do "tempora-mores", "faktów medialnych", "wojny" i pokoju lub drogi przez mąkę... List Trumpa do Koryntian, to jest tfu, do premiera Norwegii:
"Drogi Jonasie: Biorąc pod uwagę, że Twój kraj postanowił nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla za powstrzymanie ośmiu wojen PLUS, nie czuję już obowiązku myślenia wyłącznie o pokoju, chociaż zawsze będzie on dominował, ale mogę teraz myśleć o tym, co jest dobre i właściwe dla Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zrobiłem więcej dla NATO niż jakakolwiek inna osoba od momentu jego powstania. A teraz NATO powinno zrobić coś dla Stanów Zjednoczonych. Świat nie będzie bezpieczny, dopóki nie będziemy mieli całkowitej i pełnej kontroli nad Grenlandią. Dziękuję!"" - napisał Trump.