Autor Wątek: Fakty medialne  (Przeczytany 228764 razy)

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #375 dnia: Wrzesień 03, 2012, 09:48:41 pm »
Naprawdę wyczerwieniłem? To przepraszam, to kolejny dowód, że jestem niestały i nieobiektywny ;) . Obecnie wydaje mi się, że to słowo nieformalnie jest dopuszczalne, o ile zdrobnione. Kwestia tłumaczenia to na moje czucie jest całkiem OK - co prawda pussy może być przymiotnikiem ale znaczy wówczas same nieprzyjemne rzeczy, a jako rzeczownik znaczy same bardzo miłe. Ale to w końcu Ty siedzisz u Brytoli, to na pewno masz lepsze czucie. Ale czy chciałyby się nazywać Zaropiały Bunt, czy coś w tym stylu?
Wybaczam :)
Chyba nie zalapales, na czym polega niekonsekwencja twego tlumaczenia. Kluczem jest tlumaczenie riot na "rozruchy", pussy jest OK, reszte musisz sobie dopowiedziec  8)
A poniewaz te panienki, to takie niedzielne protestantki i ten protest to bardziej "protest" (jakby wiedzialy co je za to spotka, pewnie schowaly by sie w mysia dziure), mozna by ich zespolu nazwe przetlumaczyc na "ciotowate zamieszki"  :)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #376 dnia: Wrzesień 03, 2012, 10:13:15 pm »
No to ja nie łapię - a nie będę przecież guglał, żeby udowodnić, że łapię ;) - napisz o co biega... Pewnie riot ma jakieś "tajne", slangowe znaczenie...?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #377 dnia: Wrzesień 03, 2012, 10:21:40 pm »
Nie, nie w ta manke, hehe. W ta: Pussy=cipka, riot=ROZRUCHY. Ergo: Pussy riot= JAKA cipka? No nie kaz mi byc chamskim  :-[! Rozpisz sobie matematycznie jako rownanie, scislaku jak nie mozesz od strony humanistyczno-polonistycznej  :)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #378 dnia: Wrzesień 03, 2012, 10:25:42 pm »
A, to łapię, nawet sobie takie coś zbudowałem, aliści nie sądziłem, że w angielskim też tak się da pokojarzyć - w j. polskim rdzeń, czyli ekhm, ruch, stanowi również trzon słowa, nieco rubasznie określającego to, co ąę nazywa się króliczeniem, natomiast nie słyszałem, żeby po angielsku można się było rijocić ;) .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #379 dnia: Wrzesień 03, 2012, 10:45:26 pm »
Bo nie mozna sie rajocic po angielsku, to tylko zaczyna miec seksosens po przetlumaczeniu na polski. Taka troche gra polslowek; prababka niesyta, tenis w porcie...
Angielski odpowiednik tego polskiego, to shagging (tak najblizej). Nie do konca wulgarne, jak inne, gorsze, ale niestosowne.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #380 dnia: Wrzesień 03, 2012, 10:49:44 pm »
No ale to podważa Twoją tezę, bo nazwa jest angielska, czyli w Anglii tak jak nam ni czorta się nikomu nie skojarzy, aczkolwiek ponieważ wymyślona jest przez braci Rosjan to może być jak ze Stalkerem.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #381 dnia: Wrzesień 03, 2012, 11:02:08 pm »
Bo Ty ciagle myslales, ze chodzi o prawdziwe tlumaczenie znaczenia z ang na pol, a mi chodzilo o tlumaczenie z Twojego tlumaczenia, (ROZRUCHY) taki podwojny wymyk ze wsparciem  :) W wiezieniach np. sa "rioty", gdzie po polskiemu bylby bunt, ale na pokladzie statku bunt to "mutiny". Czyli pussy mutiny to musiala by byc jakas choroba ginekologiczna, a la niedowlad, albo brak kontroli nad narzadem, cos jak po rozcieciu spoiwa miedzy polkulami mozgu  :) Moj Boze, co my tu za bzdury uskuteczniamy, wszystko przez Membra (nomen omen).

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #382 dnia: Wrzesień 03, 2012, 11:04:35 pm »
A bo on się maskuje, że niby ąę, pięć słów, a tu wrzuca takie... hm, dowcipne ;) pytania...
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7907
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #383 dnia: Wrzesień 03, 2012, 11:13:54 pm »
Ludu Forumowy, zejdź ze mnie. Sam się miksuj (jeśli jeszcze pamiętacie, kim był pan Wydrzycki). Dobranoc.
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #384 dnia: Wrzesień 03, 2012, 11:20:47 pm »
Śpij dobrze. Pomiksujemy Cię z rana.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7907
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #385 dnia: Wrzesień 05, 2012, 08:59:53 pm »
Pasjonująca sejmowa debata na temat Amber Gold odbyła się tydzień temu. Również tydzień temu twórca tego biznesu trafił za tymczasowe kratki. W następnych dniach wszystko to starannie omówiły i skomentowały najważniejsze osoby w państwie, a więc czołowi dziennikarze i czołowi politycy. Ja jednak nadal podejrzewam - czemu dałem wyraz w tym miejscu ponad dwa tygodnie temu - że Marcin P. nie złamał żadnego prawa, tylko (autocytat) wynalazł nowy sposób zarabiania pieniędzy (lub coś w tym rodzaju).
Wprawdzie jak jest "naprawdę" - dawno już rozstrzygnęły media, lecz ja podnoszę, że o legalności Ambergoldowych interesów orzec może prawomocnie tylko niezawisły sąd powszechny w uczciwym procesie. I tu zaczynają się bieżące wątpliwości, które opieram na doniesieniach najpoważniejszych redakcji prasy, radia i telewizji.
Po pierwsze, między pierwszym przesłuchaniem Marcina P. w prokuraturze, a wnioskiem tejże prokuratury o areszt upłynęło kilkanaście dni, w trakcie których nie wydarzyło się nic nowego, nie ujawniły się żadne nowe fakty. Jedyne, co się zmieniło, to prokuratorska ocena prawna tego samego materiału dowodowego (może zresztą zmienili się również sami prokuratorzy prowadzący sprawę, ale tego zweryfikować nie sposób ze względu na tajność postępowania). Owszem, w ciągu tych kilkunastu dni zmienił się "klimat polityczny" wokół Amber Gold, ale nie chce mi się wierzyć, by takie klimatyczne zmiany mogły mieć wpływ na niezależną prokuraturę.
Po drugie, prokuratorska argumentacja wniosku o aresztowanie jest dość słaba (eufemizm). Jak złoczyńca ma mataczyć co do przeszłości, skoro ABW fachowo odnalazła i zabezpieczyła w jego domu oraz w pomieszczeniach firmy całą dokumentację tej przeszłości? Dlaczego przy pierwszym przesłuchaniu prokuratura nie miała obaw o matactwa i puściła Marcina P. wolno? Nie wiadomo.
Po trzecie, sąd, wydając postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, utajnił uzasadnienie swej decyzji, a to już nie podoba mi się więcej niż bardzo. Bez wględu na to, czy właściciel Amber Gold jest polskim Madoffem (wpisz w gugle) - na pewno jest żywym człowiekiem i pelnoprawnym obywatelem, którego pozbawiono wolności. Dziwię się załużonym i zazwyczaj głośnym obrońcom Praw Człowieka i Obywatela, że tym razem siedzą cicho jak trusie. Zobaczymy, co zrobi sąd II instancji, do którego wpłynęło zażalenie na ten areszt.
Po czwarte, Amber Gold miał ponoć kilkadziesiąt tysięcy kontrahentów, a tylko jedna dziesiąta z nich podjęła przeciw dłużnikowi jakieś wstępne kroki prawne. Co dzieje się z pozostałymi dziewięcioma dziesiątymi? Tak są bogaci, że nawet nie zauważyli straty swoich setek tysięcy i milionów złotych? A może po prostu śpią spokojnie?
No i z tym jest, po piąte, największy kłopot. - Jak ja mam Państwu oddać, i to w terminie, Państwa pieniądze - pyta wyimaginowany przeze mnie Marcin P. - skoro agenci wszystko mnię zabrali? Miałem złota tyle, że starczyłoby na pokrycie wszystkich należności i jeszcze by zostało (bo moja firma nie jest instytucją charytatywną), ale rzucili mnie na glebę, skuli, ogródek przeorali, sejfy wyczyścili, i nie mam nic, nawet pokwitowania, że miałem coś...
Czyste złoto jest prawie 20 razy gęstsze/cięższe od wody - co oznacza, że kilogramowa sztabka tego pierwiastka ma rozmiary połowy paczki papierosów.
Cena takiej złotej półpaczki wynosi 181 530 zł (notowanie NBP z 5 września 2012).
Stanisław Remuszko
http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=1795
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2012, 09:03:33 pm wysłana przez Stanisław Remuszko »
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

tzok

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 405
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #386 dnia: Wrzesień 08, 2012, 08:25:05 pm »
Cytat: Stanisław Remuszko
podejrzewam (...) że Marcin P. nie złamał żadnego prawa, tylko (autocytat) wynalazł nowy sposób zarabiania pieniędzy (lub coś w tym rodzaju)
Jakie argumenty za tym stoją?

Cytat: Stanisław Remuszko
Po czwarte, Amber Gold miał ponoć kilkadziesiąt tysięcy kontrahentów, a tylko jedna dziesiąta z nich podjęła przeciw dłużnikowi jakieś wstępne kroki prawne. Co dzieje się z pozostałymi dziewięcioma dziesiątymi? Tak są bogaci, że nawet nie zauważyli straty swoich setek tysięcy i milionów złotych? A może po prostu śpią spokojnie?
(wytłuszczenie moje)
Nie ma podstaw do takiego stwierdzenia. Być może większość kontrahentów zainwestowała kilkadziesiąt, kilkaset lub kilka tysięcy złotych i spodziewane koszty (i nerwy) procesowania się po prostu się nie kalkulują? Owszem, to jest z mojej strony tylko gdybanie, ale uważam, że przy obecnym stanie wiedzy nie jest to nic dziwnego, że tylko taka część kontrahentów Amber Gold podjęła kroki prawne.

Cytat: Stanisław Remuszko
No i z tym jest, po piąte, największy kłopot. - Jak ja mam Państwu oddać, i to w terminie, Państwa pieniądze - pyta wyimaginowany przeze mnie Marcin P. - skoro agenci wszystko mnię zabrali? Miałem złota tyle, że starczyłoby na pokrycie wszystkich należności i jeszcze by zostało (bo moja firma nie jest instytucją charytatywną), ale rzucili mnie na glebę, skuli, ogródek przeorali, sejfy wyczyścili, i nie mam nic, nawet pokwitowania, że miałem coś...
Z tego co wiem, obecny stan wiedzy (na bazie faktów medialnych) jest taki, że Marcin P. nie ma złota tyle, że starczyłoby na pokrycie wszystkich należności. Skąd więc taka odpowiedź wyimaginowanego Marcina P. w cytowanym fragmencie?

NEXUS6

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2215
  • MISTYK WYSTYGŁ, WYNIK: CYNIK
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #387 dnia: Wrzesień 08, 2012, 10:46:19 pm »
Co do szczegolow Bursztynowego Zlota i tej sytuacji nie  bede sie wypowiadal, bo nie znam ich, ale skojarzylo mi sie troszke z sytuacja w UK, odnosnie ubezpieczenia kredytow, a zwlaszcza mieszkaniowych. Otoz tutejsze (albo raczej tu dzialajace) banki swoim klientom, ktorzy brali kredyty, mowily ze musza brac ubezpieczenia tych kredytow. Oczywiscie osoba sprzedajaca kredyt i zarazem ubezpieczenie miala procent od tychze. Jednak nie bylo zadnego formalno-prawnego wymagania, by brac to ubezpieczenie. Wiec teraz jest olbrzymia fala pozwow, przeciwko bankom, o zwrot tego ubezpieczenia + dodatkowe koszty etc. Oczywiscie banksterzy lupia tubylcow, takze mnie  >:( za pomoca tzw. quantitative easing, czyli po ludzku mowiac: Transferu kasy od podatnika do wlasciciela banku, ale bardziej niz w Polsce sie kryguja i to ukrywaja (przynajmniej przed tymi, ktorzy nie rozumieja jak system finansowy dziala).  A roznica pomiedzy UK, a polska wydaje mi sie taka, ze  o ile w UK bardziej dbaja o pozory i probuja krygowac sie na obroncow slabych, biednych i uciemiezonych, o tyle w Polsce zrobia to na wschodni sposob: "Nie mamy Panskiego plaszcza i co nam Pan zrobi?" A na koniec tej calej "afery" ludzie sie pozegnaja z kasa, a nie bedzie nikogo, kto by zgnil w lochu.
Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?

Stanisław Remuszko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 7907
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #388 dnia: Wrzesień 09, 2012, 11:22:49 pm »
@ tzok
Cytuj
Quote from: Stanisław Remuszko
podejrzewam (...) że Marcin P. nie złamał żadnego prawa, tylko (autocytat) wynalazł nowy sposób zarabiania pieniędzy (lub coś w tym rodzaju)Jakie argumenty za tym stoją?
Quote from: Stanisław Remuszko
Po czwarte, Amber Gold miał ponoć kilkadziesiąt tysięcy kontrahentów, a tylko jedna dziesiąta z nich podjęła przeciw dłużnikowi jakieś wstępne kroki prawne. Co dzieje się z pozostałymi dziewięcioma dziesiątymi? Tak są bogaci, że nawet nie zauważyli straty swoich setek tysięcy i milionów złotych? A może po prostu śpią spokojnie?(wytłuszczenie moje)
Nie ma podstaw do takiego stwierdzenia. Być może większość kontrahentów zainwestowała kilkadziesiąt, kilkaset lub kilka tysięcy złotych i spodziewane koszty (i nerwy) procesowania się po prostu się nie kalkulują? Owszem, to jest z mojej strony tylko gdybanie, ale uważam, że przy obecnym stanie wiedzy nie jest to nic dziwnego, że tylko taka część kontrahentów Amber Gold podjęła kroki prawne.
Quote from: Stanisław Remuszko
No i z tym jest, po piąte, największy kłopot. - Jak ja mam Państwu oddać, i to w terminie, Państwa pieniądze - pyta wyimaginowany przeze mnie Marcin P. - skoro agenci wszystko mnię zabrali? Miałem złota tyle, że starczyłoby na pokrycie wszystkich należności i jeszcze by zostało (bo moja firma nie jest instytucją charytatywną), ale rzucili mnie na glebę, skuli, ogródek przeorali, sejfy wyczyścili, i nie mam nic, nawet pokwitowania, że miałem coś...Z tego co wiem, obecny stan wiedzy (na bazie faktów medialnych) jest taki, że Marcin P. nie ma złota tyle, że starczyłoby na pokrycie wszystkich należności. Skąd więc taka odpowiedź wyimaginowanego Marcina P. w cytowanym fragmencie?
1. http://www.remuszko.pl/blog.php/?p=1769
2. Nie ma żadnych stwierdzeń. Są tylko gdybania. Moje - na mój rozum - tak samo dobre jak Pańskie.
3. Zwracałem uwagę na złotą POKUSĘ dla agentów ABW...
VOSM
Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem : - )

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10842
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Fakty medialne
« Odpowiedź #389 dnia: Wrzesień 10, 2012, 09:53:08 am »
Poważnie, POWAŻNIE twierdzisz, że P. trzymał w lodówce ponad półtorej tony złota? Co najmniej 1648 kg, jeśli dobra jest cena, którą podałeś - w świetle informacji, że roszczenia klientów, BEZ odsetek i kar (a więc i bez ich zysku oraz zysku P., którego firma nie jest instytucją charytatywną) doszły do 300 mln. zł, skoro mógł je, jak twierdzi (jak piszesz) pokryć złotem, które posiadał, a które zabrali funkcjonariusze? Poważnie twierdzisz, że agenci ABW wzięli sobie po cichu i w kieszeniach portek powynosili półtorej tony złota?
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER