za tym, co nazywane jest halucynacjami, stoją pewnie rozmaite mechanizmy - brak szerszego kontekstu(społecznego, kulturowego,technicznego itd.); brak hierarchii ważności, która u ludzi jest nie tylko formalna, ale na pewnym poziomie odwołuje się do emocji; w końcu pewnie też kwestie optymalizacji, czyli warunkowanie, żeby zadania były wykonywane możliwie małym kosztem obliczeniowym. Jak się wszystko razem zejdzie, to mogą dziać rozmaite cuda.
a tu ciekawe rzeczy na temat szkolenia AI
https://www.404media.co/ai-is-african-intelligence-the-workers-who-train-ai-are-fighting-back/