Autor Wątek: Właśnie zobaczyłem...  (Przeczytany 638122 razy)

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2390
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2940 dnia: Czerwiec 05, 2019, 09:54:50 am »
No, maziek, zapomnieć Ananke... ile Ty masz lat?  ::)

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10890
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2941 dnia: Czerwiec 05, 2019, 10:49:40 am »
Stydzę się. Ananke, oczywiście. 52. Niestety nigdy nie miałem pamięci do szczegółów typu tytuły, imiona i nazwy miejsc, a teraz to w ogóle rano muszę sprawdzać w dowodzie osobistym, jak się nazywam, o ile sobie przypomnę, gdzie go położyłem wieczorem.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2390
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2942 dnia: Czerwiec 05, 2019, 12:55:18 pm »
W sumie też nie pamiętam tytułów poszczególnych opowiadań, ale to należy do moich ulubionych, i pewnie dlatego zapamiętałem. A może dlatego, że Ananke znam też skądinąd :)

Skoro o pamięci, przypomniałem sobie, że miałem wrzucić fragment z czytanej jakiś czas temu książki - coś jakoś skojarzyło mi się Lemowo. Akurat spasuje do tematu.

Pedro Domingos: Naczelny Algorytm.

Seks nie odniósł sukcesu w uczeniu maszynowym, ale na pocieszenie odegrał ważną rolę w rozwoju technologii pod innymi względami. Pornografia była nieoficjalnym przebojem internetu, tak samo jak wcześniej była przebojem druku, fotografii i filmu. Wibrator był pierwszym podręcznym urządzeniem elektrycznym, o stulecie wyprzedzając telefon komórkowy. Skutery przyjęły się w powojennej Europie, a zwłaszcza we Włoszech, bo pozwalały parom młodych ludzi uciec spod bacznego oka rodziny. Ułatwianie spotykania partnerów było niewątpliwie jednym z kluczowych zastosowań ognia po odkryciu go przez Homo erectus milion lat temu; i równie niewątpliwe jest to, że kluczowym czynnikiem motywującym opracowanie robotów coraz bardziej podobnych do ludzi będzie branża robotów seksualnych. Seks wydaje się po prostu nie tyle środkiem do celu, ile celem ewolucji technologicznej.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10166
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2943 dnia: Czerwiec 05, 2019, 01:19:33 pm »
coś jakoś skojarzyło mi się Lemowo.

Nawet dubeltowo - "Sexplosion" i przywoływana już "Pralnicza"... I jeszcze coś by się znalazło (choćby z kanalizacją czy głupcem i kanalią).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4688
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2944 dnia: Czerwiec 05, 2019, 06:01:20 pm »
Cytuj
I w zasadzie skąd wiecie, że w ogóle mam jakieś emocje, a tym bardziej, jakie? Może Wam nakłamałem?
i
Cytuj
Stydzę się.
Nicanic Ci nie wierze  ;D
Emocje i cała reszta powstały w procesie ewolucyjnym jako odpowiedź na wymagania/uwarunkowania - z jednej strony uczących się sieci neuronowych, z drugiej zewnętrznego środowiska i samego procesu ewolucji. Odczucia estetyczne też są wytworem ewolucji, i wygląda na to, że obecne sa równiez u zwierząt, a ich źródłem są podstawowe  instynkty - doboru partnera do rozmnażania, a byc może również tego "zwierzęcego głodu", który już pozwala na rozróżnienie tego, co pożądane, a co nie.
No pewnie jakoś tak to było. I jeszcze te sublimacje popędów w sztukę... może i to nienaukowe, ale coś w tym jest, przynajmniej u niektórych tfurcuf.
I teraz jest ta maszyna pozbawiona instynktów - trzeba by je jakoś zasymulować, wtedy może pojawią się prawdziwe emocje>? No, jakoś tak, instynkty układają mi się w brak+przymus, który chcemy zaspokoić. Zmuszają nas, a my z tym walczymy. Walczymy? Bo ta kultura...
Jakie braki zasymulować maszynie, by zaczęła mieć podobne "jazdy". Powiedzmy zakończone napisaniem wiersza. Nie, jako formy literackiej umiem-to-tłukę na żądanie w stylu maszyny Trurla - tylko jako zaspokojenie potrzeby. Stąd jakoś, jedyna wyobrażalna forma estetyki maszynowej kojarzy mi do geometrycznej, co i u Lema było - że Machina na krążki  Indiotów przerabiała - regularne. Oczywiście jakby zaprogramować na kubizm to będzie inaczej - ale rozważam brak czynnika ludzkiego.
A właśnie, a dlaczego Twoim zdaniem liv, odbiór piękna i estetyki jest poza zasięgiem?
Tak radykalnie nie napisałem. Raczej jako domniemanie...dlaczego?
Bo to takie zbytkowne, niepotrzebne, nieracjonalne - a maszyna kojarzy mi się do odwrotności napisanego. Musiałaby mieć jakiś aspekt szaleństwa i tu wracamy do emocji. Poza tym w sztuce istotna jest niedoskonałość - piękno doskonałe jest doskonale nudne. Więc to duża sztuka z błędu zrobić atut a nawet clou.  :)
I obawiam się, że obwody czysto logiczne nie wiedzą nawet o co mi idzie  ;D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 05, 2019, 06:03:01 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10890
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2945 dnia: Czerwiec 06, 2019, 08:40:46 am »
Łżę jak pies, to chyba jasne ;) ?

Mnie się zdaje, że jeśli (czego powtarzam, nie potrafię sobie wyobrazić, ale nie uważam, że to niemożliwe) - jeśli uda się sprawić, by maszyna miała prawdziwe emocje, to moim zdaniem odczucia estetyczne są z tej samej beczki.

Od badań Konrada Lorenza wiadomo, że w nieco mniej skomplikowanych mózgach ptasich wyzwolenie instynktownego zachowania jest kwestią umiejętnie umieszczonej jednej elektrody. I tak dźgnięty w odpowiednie miejsce ptasi móżdżek realizuje program zapisany w miedzymózgowiu - np. "lotnik kryj się" albo "ponętna kura w okolicy!". Realizacja jest instynktowna, ale dopasowana do realiów i otoczenia - tzn. jeśli "lotnik kryj się", to ptak wydaje ostrzegawcze dźwięki, patrzy w niebo, unika otwartych przestrzeni i usiłuje się pod czymś schować. U nas też to siedzi w środku, tylko bardziej zawalone od góry szarą substancją.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4797
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2946 dnia: Czerwiec 06, 2019, 01:59:56 pm »
Może stąd się dowiemy co z tymi robocimi emocjami?;)
https://vimeo.com/246273810
https://www.behance.net/gallery/65888469/CYBORGY-animated-film
Podobno inspirowane Lemem:)
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4688
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2947 dnia: Czerwiec 06, 2019, 02:03:44 pm »
Cytuj
Mnie się zdaje, że jeśli (czego powtarzam, nie potrafię sobie wyobrazić, ale nie uważam, że to niemożliwe)
A, to podobnie jak ja.  :)
Cytuj
- jeśli uda się sprawić, by maszyna miała prawdziwe emocje, to moim zdaniem odczucia estetyczne są z tej samej beczki.
Też tak sądzę. Z tym, że estetyka ma duże spektrum - od ozdobnej typu "jeleń na rykowisku" i "serwetki", po sztukę grzebiącą w trzewiach, która to z tą ozdobną nie ma wiele wspólnego.
I że kierunek preferowanej sztuki od rodzaju emocji jakoś zależy.
Cytuj
I tak dźgnięty w odpowiednie miejsce ptasi móżdżek realizuje program zapisany w miedzymózgowiu - np. "lotnik kryj się" albo "ponętna kura w okolicy!"
Tyle że człowiek nie kura i ta różnica w uleganiu instynktom - Pilecki na ten przykład dał się złapać do koncentracyjniaka. Gdyby był kurą, pewnie by uciekał.
Cytuj
U nas też to siedzi w środku, tylko bardziej zawalone od góry szarą substancją.
I to ta sprzeczność o której piszę od początku (lub tak mi się zdaje  :) )
- jak ją przełożyć na sprzeczne programy w ASI?
Tak by się spociła?  8)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2019, 02:08:38 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10166
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2948 dnia: Czerwiec 06, 2019, 02:37:02 pm »
Podobno inspirowane Lemem:)

Że niby jakiś nieznany rozdział dzieła Cyfrotikon o dewijacyach, superfiksacyach, a waryacyach serdecznych? ;)

Pilecki na ten przykład dał się złapać do koncentracyjniaka. Gdyby był kurą, pewnie by uciekał.

A czy to nie jest przypadkiem  - bohaterstwa nie umniejszając -- również uleganie instynktom, tylko bardziej złożonym?

Tak by się spociła?  8)

Nie wiem jak, ale przecie to stały motyw w najwyborniejszej SF  - Setaur, HAL, Aniel*... Intuicjonista widziałby w tym argument na rzecz tezy, że pewnie się da. Nie-intuicjonista znów dowód na to, że nawet najtęższe łby pewnych (instynktownych) antropomorficznych wyobrażeń o rozumności nie przeskoczą...

* Gdzie raz bierze się to z awarii, raz z wrzucenia sprzecznych programów, raz - nie wiedzieć jak (że niby Tajemnica piękna)... Przy czym z tą tajemnico-przypadkowością to może być niegłupi trop... i tu wracamy do smartfonów i do tego jak maszyny - maszyny rodzą... Prowadzeni przez te słowa z "Wypadku":

"Ponieważ jednak mózgi ich nie powstawały na taśmie montażowej, lecz w procesie powolnej hodowli monokryształów, z jej rozrzutem statystycznym nie do opanowania, mikroskopijne skądinąd przesunięcia molekuł powodowały takie różnice końcowe, że na dobrą sprawę nie istniały dwa identyczne automaty."

Choć fony jednak z taśm schodzą:
https://antyweb.pl/jak-powstaje-smartfon/
https://innpoland.pl/144335,z-wizyta-w-chinskiej-fabryce-smartfonow-jak-produkuje-sie-smartfony-w-azji

ps. Nawiasem, skoro na "Pirxa" i roboty tamtejsze zeszło: termin nieliniowiec/automat nieliniowy jest nieźle zakorzeniony w rzeczywistości, jeśli ktoś - z lurkerów raczej, niż z tubylców ;) - nie wiedział:
https://www.academia.edu/34923908/Sieci_neuronowe_-_sieci_nieliniowe
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2019, 03:58:37 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10890
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2949 dnia: Czerwiec 06, 2019, 07:56:05 pm »
Tyle że człowiek nie kura i ta różnica w uleganiu instynktom - Pilecki na ten przykład dał się złapać do koncentracyjniaka.
Ale widzisz to nie jest oczywiste. Po pierwsze może Pilecki poszedł tam przez rozum (czyli zapanował nad emocjami), bo zależało mu na efekcie. Wręcz jestem przekonany, że musiał stłumić emocje. Oczywiście można też postawić tezę, że że emocje "za" były silniejsze niż "przeciw", i taka wyszła wypadkowa. Oczywiście nie porównuję człowieka do kury, raczej chodzi mi o to, że akurat ten segment (emocje) kura ma bardzo podobny, bo równie stary.

Co do ostatniego zdania, jak to przełożyć aby nie było sztuczne - pełna zgoda, własnie tego nie potrafię sobie wyobrazić.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

HokoPoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2390
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2950 dnia: Czerwiec 11, 2019, 12:46:01 pm »
liv,

Twoje argumenty to krytyka AI - ale takiej sprzed pół wieku. Zakładasz, że wszystko zostanie odgórnie zaprogramowane, zasymulowane itd., tymczasem dziś robi się to zupełnie inaczej: sieci neuronowe uczą się - i to nie tylko w sensie samego przyswajania informacji, ale i na poziomie automodyfikacji, funkcjonalnego przrabiania samych siebie w odpowiedzi na rozmaite bodźce i uwarunkowania zewnętrzne. Algortm pisany przez człowieka jest szczątkowy, definiujący jedynie ogólne założenia, a cała reszta już robi się sama - tak samo jak w przypadku organizmów żywych. A to, czego taka sieć się nauczy, będzie zależało od środowiska, otoczenia, w którym te nauki będzie pobierać.

Popatrz na zdjęcie spod linku. Ono mówi o czlowieku, nie o robotach - na razie. Ale to jest obszar, w którym roboty, sztuczna inteligencja, najbardziej będą się upodabniać do ludzi, bo tego będzie wymagać sytuacja. Nie jakieś wielkie superkomputery o wielkiej mocy obliczeniowej, ale własnie takie "sprzęty" codziennego użytku, przeznaczone do interakcji z ludźmi, w szczególności do opieki i towarzstwa - stawiam, że to właśnie tutaj pojawią się w pierwszej kolejności takie sztuczne twory, których zachowania trudno będzie odróżnic od ludzkich. One będą się uczyć "pasować" do ludzi, i bedą pod tym kątem selkcjonowane - równieżpod kątem tych "reakcji emocjonalnych".

https://wellcome.ac.uk/sites/default/files/styles/gallery_large/public/wpp-2019-shortlist-medicine-focus-dmitry-kostyukov.jpg?itok=5MwGlbW6

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10166
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2951 dnia: Czerwiec 16, 2019, 06:46:55 pm »
Wracając do badań Boston Dynamics, od relacji o których piękna dyskusja nam się niedawno rozwinęła:

(Jak widać ten tu robót młody nie tylko wody się nie boi  ;D.)

Edit: miało być "robot", oczywiście, ale podstępny telefon (prawie pralek ;) ), na "robót" mi zmienił, więc zachowuję na dowód jak perfidnie - "Eden" znają? - obecne maszyny kombinują, tak ukrywając swoją naturę, że nie chcą być nawet nazywane po imieniu ;D.)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2019, 10:56:46 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10166
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2952 dnia: Czerwiec 25, 2019, 09:20:19 pm »
Z zupełnie innej beczki... Można sobie obejrzeć teorię Wegenera w praktyce:
http://dinosaurpictures.org/ancient-earth
https://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/ancient-earth-interaktywna-mapa-historii-ziemi/4r6p79f
(Lem kazał myśleć w kategoriach milionleci, więc jak znalazł.)

ps. Tu warto zresztą przypomnieć jakie burze ogłoszeniu wzmiankowanej teorii towarzyszyły:
https://www.nature.com/articles/122431a0
I że pierwszy rzucił intuicję, iż kontynenty są w ruchu, Abraham Ortelius:
https://en.wikipedia.org/wiki/Abraham_Ortelius
Bardziej znany jako autor pierwszego atlasu z prawdziwego zdarzenia:
https://en.wikipedia.org/wiki/Theatrum_Orbis_Terrarum
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 26, 2019, 12:18:04 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10890
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2953 dnia: Lipiec 06, 2019, 12:56:56 pm »
AI... Poniżej próbka czego innego ale na marginesie czytałem o aparatach słuchowych z AI, które inteligentnie słyszą co miałby słyszeć wspomagany human i odfiltrowują sprytnie szumy i zniekształcenia (z czym tak sobie radzą filtry bezrozumne, czy to elektroniczne czy softwarowe, które wycinają często nie to, co trzeba). Czyli miałyby występować w roli wnuczka między babcią a telewizorem ("co powiedzieli? - że szynka zdrożeje babciu". No ale właśnie, dowcipny wnuczek zamiast przekazać informację o podrożeniu szynki mógłby powiedzieć, że od jutra starsze panie mogą wychodzić na ulicę wyłącznie w bikini, haha. A co mógłby przekazać dowcipny aparat słuchowy? A co gdyby nie był dowcipny, tylko był "smutnym panem" na posłudze politykom?

https://preview.redd.it/n8re6syeof831.gif?format=mp4&s=ad1305bccd10a62fc3ffadde42577ee2eac5e30b

PS i jeszcze to mnie rozwaliło :) choć jest NI (natural intelligence)
https://giant.gfycat.com/BlushingBlaringKinglet.webm

« Ostatnia zmiana: Lipiec 06, 2019, 01:01:24 pm wysłana przez maziek »
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10166
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie zobaczyłem...
« Odpowiedź #2954 dnia: Lipiec 10, 2019, 10:10:17 am »
...filmik ładnie pokazujący proporcje naszego Układu:
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki