Autor Wątek: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)  (Przeczytany 28543 razy)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4694
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #135 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:07:51 pm »
Cytuj
Mam rozumieć, że opowiadanie o dobrym esesmanie w gadzinowej niemieckiej gazecie też by Cię specjalnie nie raziło, bo to tylko umowność dekoracji i konieczność wymuszona epoką. No i poza tym każde dziecko doskonale wtedy wiedziało, że Niemcy generalnie są źli.
Nie widzisz różnicy miedzy esesmanem, a ubekiem?
Np. ubekiem Samuelem Lemem?
Nie widzisz różnicy miedzy okupacją niemiecką, a PRLem, niechby i stalinowskim?
Bo jeśli nie widzisz to raczej zakończę rozmowę, ewentualnie poczekam aż się dokształcisz.
Lub tylko dorośniesz.
I co z Pasikowskim, piewcą esbecji?..bo patrzę, że lubisz dzielić odpowiedzi. Część pomijasz i szukasz rzepa który Ci akurat pasuje,i  jak to Olka zauważyła, jest w tym monotematyczna... to nie jest dobry sposób na rozmowę.
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #136 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:10:08 pm »
Bo jeśli nie widzisz to raczej zakończę rozmowę, ewentualnie poczekam aż się dokształcisz.
Lub tylko dorośniesz.

Czy to pan Remuszko pisze z drugiego konta pod pseudonimem?

W tym potoku zadowolonej z siebie retoryki nie ma ani grama argumentacji.


PS.
Nie chce mi się wierzyć, że nie odróżniasz pochwały stalinowskiej ubecji jako takiej w roku 1950 i filmu z 1992, w którym nie wszyscy esbecy są pokazani niesympatycznie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 09:37:14 pm wysłana przez Kuzynka Pirxa »

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #137 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:19:05 pm »
Próbuję zrozumieć o co Ci chodzi - na ponad 50 postów, które tutaj napisałaś (strzelam, ale mogę przeliczyć dokładnie) 80% dotyczy UB/SB (także ich związków z Lemem) - stąd pomyślałam, że to ważny dla Ciebie temat i masz jakiś wniosek z którym chciałabyś się tutaj uzewnętrznić.
W końcu prawie każda wymiana myśli kończy się jakimś wnioskiem - jaki jest Twój?

Czy to już oficjalne przesłuchanie przez Administrację? Bo trochę na to wygląda.

W każdym razie nie wygląda to na wymianę argumentów, dodanie czegoś rzeczowego do dyskusji, sprostowanie i tym podobne.

Przyznaję się nieludzko życzliwa Administracjo, że zwłaszcza ostatnio o UB/SB było sporo, ale to dlatego, że maziek wielokrotnie powtarzał te same nonsensy o typowym fałszowaniu materiałów w teczkach, na które nie potrafi przedstawić nawet śladu dowodu.

Zwracam też uwagę, że to nie ja pierwsza wkleiłam tutaj post z cytatami z "Kotla", a trudno żeby dyskusja o utworze głoszącym, że Bezpieczeństwa nie należy się bać, nie zahaczała mocno o UB/SB.

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4804
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #138 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:23:22 pm »
Próbuję zrozumieć o co Ci chodzi - na ponad 50 postów, które tutaj napisałaś (strzelam, ale mogę przeliczyć dokładnie) 80% dotyczy UB/SB (także ich związków z Lemem) - stąd pomyślałam, że to ważny dla Ciebie temat i masz jakiś wniosek z którym chciałabyś się tutaj uzewnętrznić.
W końcu prawie każda wymiana myśli kończy się jakimś wnioskiem - jaki jest Twój?

Czy to już oficjalne przesłuchanie przez Administrację? Bo trochę na to wygląda.
Inkwizycję. Bynajmniej nie świętą.

Miast Twojego stanowiska - widzę same teksty ad personam. Miło.

Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10180
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #139 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:27:27 pm »
Czy to pan Remuszko pisze z drugiego konta pod pseudonimem?

W tym potoku zadowolonej z siebie retoryki nie ma ani grama argumentacji.

Przykro to rzec, ale jeśli ktokolwiek miałby mi się w tej dyskusji z typowym modus operandi S.R. kojarzyć, to Ty, w tym momencie :(.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 09:29:51 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #140 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:31:07 pm »
Miast Twojego stanowiska - widzę same teksty ad personam. Miło.

Nie, widzisz wyjaśnienia. Nie moja wina, że maziek wkleja bezsensowne linki. Nie moja wina, że poruszono tu kwestię tego "Kotła", o którego istnieniu wcześniej nawet nie wiedziałam.

Ale to do mnie masz pretensję, że z moich postów "80% dotyczy UB/SB".

Czy już mam się pożegnać? Bo nie lubię sprawiać kłopotu zapracowanym nadludzko dobrym Administracjom

olkapolka

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4804
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #141 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:34:11 pm »
Miast Twojego stanowiska - widzę same teksty ad personam. Miło.

Nie, widzisz wyjaśnienia. Nie moja wina, że maziek wkleja bezsensowne linki. Nie moja wina, że poruszono tu kwestię tego "Kotła", o którego istnieniu wcześniej nawet nie wiedziałam.

Ale to do mnie masz pretensję, że z moich postów "80% dotyczy UB/SB".

Czy już mam się pożegnać? Bo nie lubię sprawiać kłopotu zapracowanym nadludzko dobrym Administracjom

Nie mam do Ciebie pretensji - za to Ty wydajesz się doskonale mnie znać:)

Jeśli o mnie chodzi - to tak, dziękuję - nie mam więcej pytań:)

Dodam, że mówię za siebie: olkępolkę - żadne tam urojone administracje: dziękuję za rozmowę w tym temacie. Nie mam więcej pytań. Oczywiście nie musisz się żegnać.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 09:43:42 pm wysłana przez olkapolka »
Mężczyźni godzą się z faktami. Kobiety z niektórymi faktami nie chcą się pogodzić. Mówią dalej „nie”, nawet jeśli już nic oprócz „tak” powiedzieć nie można.
S.Lem, "Rozprawa"
Bywa odwrotnie;)

Q

  • YaBB Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10180
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #142 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:35:18 pm »
Czy już mam się pożegnać? Bo nie lubię sprawiać kłopotu zapracowanym nadludzko dobrym Administracjom

Może po prostu zmienić temat, ubecki uznając za (co najmniej czasowo) wyczerpany?

ps. olka, czemu wobec Remuszki nie bywasz równie stanowcza? [W świetle olkowej doedytki to postscriptum proszę uznać za niebyłe ;).]
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 09:48:26 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #143 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:35:34 pm »
Przykro to rzec, ale jeśli ktokolwiek miałby mi się w tej dyskusji z typowym modus operandi S.R. kojarzyć, to Ty, w tym momencie :(.

A czy w takim razie mógłbyś mi pokazać z dobrego serca, gdzie w tamtym poście był jakikolwiek argument, do którego miałabym szansę się odnieść? Albo gdzie wskazano mi jakiś błąd?

Bo do "dokształcenia" i "dorośnięcia" to z definicji odnieść się nie mogę, bo jak niedokształcona i niedorośnięta kobiecina miałaby to zrobić?

PS. Na to ad personam wielkie jak wół Administracja jakoś nie zareagowała.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 09:44:08 pm wysłana przez Kuzynka Pirxa »

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4694
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #144 dnia: Kwiecień 07, 2018, 09:49:50 pm »
Cytuj
Bo do "dokształcenia" i "dorośnięcia" to z definicji odnieść się nie mogę, bo jak niedokształcona i niedorośnięta kobiecina miałaby to zrobić?
:)
Tam był użyty tryb warunkowy z pytaniami
Cytuj
Bo jeśli nie widzisz to raczej zakończę rozmowę,
To były ważne pytania.
Cytuj
Nie widzisz różnicy miedzy esesmanem, a ubekiem?
Np. ubekiem Samuelem Lemem?
Nie widzisz różnicy miedzy okupacją niemiecką, a PRLem, niechby i stalinowskim?
Nie otrzymałem na nie odpowiedzi, zatem trudno coś orzec.
Do nich chyba masz szansę się odnieść, hę?
Cytuj
Nie chce mi się wierzyć, że nie odróżniasz pochwały stalinowskiej ubecji jako takiej w roku 1950 i filmu z 1992, w którym nie wszyscy esbecy są pokazani niesympatycznie.
Odróżniam.
To w końcu czytałaś rzeczone opowiadanie, czy nie?
Ta pochwała nie jest treścią książki CzN. Książka jest o czymś innym, akcja dzieje się w latach 50-tych i występują w niej ubecy. Dobrzy ubecy. Jako tło. To było tło tysięcy innych podobnych  a masowo wydawanych wtedy książek, opowiadań, wierszy których nikt dziś nie pamięta. I raczej wtedy powszechnie wiedziano o tej umowności.
Że bez tego nie będzie druku.
Oczywiście te socrealizmy, to żaden powód do chwały, ale też żeby takie halo teraz robić? Bo mam wrażenie, że w twoich oczach sam Lem winien całemu powojennemu złu. Tyle w to pakujesz energii.
A psy się pamięta, zwłaszcza scenę z Jankiem Wiśniewskim.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 10:06:00 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #145 dnia: Kwiecień 07, 2018, 10:20:09 pm »
Tam był użyty tryb warunkowy z pytaniami

Nie ze mną takie numery. To był tryb warunkowy typu "nie jesteś idiotką tylko pod warunkiem, że się ze mną zgodzisz"  :)

To były ważne pytania.

Może i ważne, ale niepoważne. Skoro jednak chcesz to ciągnąć, to odpowiem na Twoje pytania, tylko zaraz się okaże, że już 90% moich
postow jest o UB/SB i co wtedy?

Nie widzisz różnicy miedzy esesmanem, a ubekiem?
Np. ubekiem Samuelem Lemem?

Nie. A dlaczego powinnam? Funkcją obu była obrona totalitarnego ustroju polegająca na bezwzględnym niszczeniu jego wrogów a także rozmaitego elementu podejrzanego i niepewnego. Przy użyciu wszelkich metod typu tortury aż do unicestwienia włącznie.

Oczywiście konkretny esesman mógł się o całe niebo różnic od konkretnego ubeka. Tak na minus jak i na plus. Ale w "Kotle" Lema jest wypowiedziana pochwała Bezpieczeństwa jako takiego. Instytucji. Nie jakiegoś lekarza formalnie do niej dopisanego. W roku 1950. A nie na przykład w 1970, kiedy pochwała SB też byłaby obrzydliwa, ale to już jednak nie była ta bezpieka, co 20 lat wcześniej.

I co ma do tego Samuel Lem? Istnienie Samuela Lema nie bardziej usprawiedliwia ubecję niż istnienie tego lekarza z Auschwitz, do którego link dawał Q, usprawiedliwia SS.

Nie widzisz różnicy miedzy okupacją niemiecką, a PRLem, niechby i stalinowskim?

W obu wypadkach można było zostać zamordowanym przez esesmana lub ubeka tylko dlatego, że należało się do niewłaściwej kategorii ludzi. Jasne, stalinizm w 1950 roku był w Polsce mniej krwiożerczy, bo to już było 5 lat po wojnie, teren zdobyty i trzeba było tylko trzymać ludzi za twarz. Niemcy pięć lat po wygranej wojnie też pewnie mordowaliby znacznie mniej, bo i po co.

Natomiast porównywanie okupacji do całego okresu PRL-u z jego prawie półwieczną historią jest kompletnie bez sensu. Mówimy wyłącznie o stalinowskiej ubecji, bo tego dotyczy "Kocioł".
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 10:22:36 pm wysłana przez Kuzynka Pirxa »

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #146 dnia: Kwiecień 07, 2018, 10:41:24 pm »
Bo mam wrażenie, że w twoich oczach sam Lem winien całemu powojennemu złu. Tyle w to pakujesz energii.

Na to odpowiem oddzielnie w Twoim stylu.

A ja mam wrażenie, że w twoich oczach pochwała ewidentnie zbrodniczej instytucji i napisanie zakłamanej powieści to w ogóle rzecz nieważna, drobiazg i nie ma o co robić halo. Tyle w to pakujesz energii.

Tylko w takim razie zastanawiam się po co robić tutaj halo z tego, że biedny pan Stanisław Remuszko lubi Putina? Przecież Putin to jednak nie jest nawet ćwierć stalinizmu, a pan Remuszko nie napisał zakłamanej powieści na jego cześć, tylko w najgorszym razie czasem trochę się minie z faktami.

Jeśli Lem jest usprawiedliwiony, to pana Remuszkę właściwie z góry można ze wszystkiego rozgrzeszyć i mianować tutejszym świętym.

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4694
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #147 dnia: Kwiecień 07, 2018, 10:59:17 pm »
Cytuj
Nie ze mną takie numery. To był tryb warunkowy typu "nie jesteś idiotką tylko pod warunkiem, że się ze mną zgodzisz"  :)
Nie dokładaj sobie, bo i tak będzie na mnie.
Tryb warunkowy to tryb warunkowy.
Ja nie przerabiam tutaj podręcznika erystyki.
Cytuj
tylko zaraz się okaże, że już 90% moich postow jest o UB/SB i co wtedy?
Nic - to fakt statystyczny, circa, rzecz jasna.
Cytuj
Nie. A dlaczego powinnam?
Przecież nie musisz.
Natomiast pytanie i odpowiadanie jest istotą forów społecznych...chyba?
Cytuj
Funkcją obu była obrona totalitarnego ustroju polegająca na bezwzględnym niszczeniu jego wrogów a także rozmaitego elementu podejrzanego i niepewnego. Przy użyciu wszelkich metod typu tortury aż do unicestwienia włącznie.
Pełna zgoda, czy ktoś na tym forum głosi coś innego?
To poziom definicyjny, ogólny. Nie do końca to prawdziwe, bo czasem bardziej opłacało się rozgrywać,  niż niszczyć.
Przykładowo ubecja polska musiałaby zniszczyć prawie całe społeczeństwo,  a co najmniej jego większość.
I z czego by żyła?
Cytuj
Oczywiście konkretny esesman mógł się o całe niebo różnic od konkretnego ubeka.
Czyli widzisz różnicę - a piszesz, że nie widzisz.  :)
Komu wierzyć?
Cytuj
Ale w "Kotle" Lema jest wypowiedziana pochwała Bezpieczeństwa jako takiego
Sorry znów bym zapytał - to czytałaś cały kocioł, czy nie?
Cytuj
I co ma do tego Samuel Lem?
Samuel był ubekiem wedle spisu IPN.
Czy mógł być esesmanem? Np w Krakowie?
Cytuj
Istnienie Samuela Lema nie bardziej usprawiedliwia ubecję niż istnienie tego lekarza z Auschwitz
Tak? A dlaczego?
Czyżby byli dobrzy ubecy?
Cytuj
W roku 1950. A nie na przykład w 1970, kiedy pochwała SB też byłaby obrzydliwa, ale to już jednak nie była ta bezpieka, co 20 lat wcześniej.
Ja rozumiem, że jesteś tym oburzona. Tu na forum też nikt się z tego nie cieszy, nie chwali tym bardziej. To sprawa wstydliwa - ale rzecz w skali. I w ustawieniu hierarchii - Lem nie był świętym, nie był bohaterem i nigdy nie twierdził że był. Popełniał błędy, możesz to nazwać świństwa - był człowiekiem ze słabościami - i co?
Przecież my to tu wiemy od dawna.
A Ty wpadasz tu jak na rynek z okrzykami (acz zawoalowanymi) łobuz zdrajca, potwór - nie ideał, drzesz szaty i rabanisz jakby to było to jedno co zrobił przez całe życie. I dziwisz się, że patrzymy na ciebie...dziwnie.
Cytuj
W obu wypadkach można było zostać zamordowanym przez esesmana lub ubeka tylko dlatego, że należało się do niewłaściwej kategorii ludzi. Jasne, stalinizm w 1950 roku był w Polsce mniej krwiożerczy, bo to już było 5 lat po wojnie, teren zdobyty i trzeba było tylko trzymać ludzi za twarz. Niemcy pięć lat po wygranej wojnie też pewnie mordowaliby znacznie mniej, bo i po co.
Ja mam wrażenie jednak, że większość ludzi w Polsce powojennej poczuła różnicę - acz nie taką na jaką liczyła i zasługiwała.
Choć jak sądzę przeciętnym esesmanom zabijało się łatwiej niż przeciętnym ubekom.
Cytuj
Natomiast porównywanie okupacji do całego okresu PRL-u z jego prawie półwieczną historią jest kompletnie bez sensu. Mówimy wyłącznie o stalinowskiej ubecji, bo tego dotyczy "Kocioł".
Oczywistość.
Do stalinowskiej też bez sensu, to moja teza, stad zapytałem czy nie widzisz różnicy, gdyż takiego porównania użyłaś.
Jednak Bierut to nie to samo co Hans Frank, choć obaj...epitet.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 11:34:34 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 4694
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #148 dnia: Kwiecień 07, 2018, 11:19:04 pm »
Cytuj
A ja mam wrażenie, że w twoich oczach pochwała ewidentnie zbrodniczej instytucji i napisanie zakłamanej powieści to w ogóle rzecz nieważna, drobiazg i nie ma o co robić halo. Tyle w to pakujesz energii.
Nie drobiazg - ale też nie sztandar.
Powieść jest zakłamana, jak każda powieść - to istota powieści. Nagięta tak, by mogla się ukazać drukiem, przychylna władzy, choć i tak władza nie była zadowolona. Na tyle, dopiekła, że Lem z tej formy zrezygnował.
No ale chcesz coś więcej z tego wydusić, niż okrzyk ojejku?!
Przepraszam, za wytykanie młodości, ale widziałem nie takie świństwa i ciszę nad nimi by nie rzec pochwały. Dlatego nasze sądy mogą z tej różnicy lat wynikać. Nie co do zasady, tylko co do hierarchii.
Warto też docenić, czego Lem nie robił, a inni dość powszechnie robili. Np. nie donosił (mam nadzieję). Jeśli się podlizywał, to mniej gorliwie niż większość środowiska etc. Wtedy bogaczem raczej nie został, choć może by mógł przy takich talentach i większej uległości.
I co dla mnie ważne - nie wyjechał w 68 na ciepłą emigrację, choć pewnie mógł. Dopiero Jaruzelski go przegnał.

Cytuj
Tylko w takim razie zastanawiam się po co robić tutaj halo z tego, że biedny pan Stanisław Remuszko lubi Putina? Przecież Putin to jednak nie jest nawet ćwierć stalinizmu, a pan Remuszko nie napisał zakłamanej powieści na jego cześć, tylko w najgorszym razie czasem trochę się minie z faktami.
Ja się z Remuszką nie zgadzam, i tyle.
Nie sądzę by rozmowy z nim cokolwiek zmieniły więc zazwyczaj milczę.
Halo i darcie szat uprawia ktoś inny, powinnaś już ktosiów dwóch zauważyć. Dla jednego to sens istnienia na forum, tak może się wydawać po ilości produkowanych manifestów. Dąży do wyeliminowania Remuszki z puli - cóż, znasz może te metody?
Cytuj
Jeśli Lem jest usprawiedliwiony, to pana Remuszkę właściwie z góry można ze wszystkiego rozgrzeszyć i mianować tutejszym świętym.
Dla jasności  - nie usprawiedliwiałbym Lema, gdybym czuł się upoważniony do takiego sądu. Nie nam, siedzącym w ciepełku, przy kawce, strzępiącym klawiaturę z braku ciekawszych zajęć zamyślonych jaki rodzaj herbaty wybrać w biedronce,  oceniać ludzi zmuszonych żyć w realiach stalinizmu. Dla których ten krakowski stalinizm i tak pewnie wydawał się o niebo lepszy niż życie w okupowanym przez Niemców a potem Sowietów Lwowie.
Myślę, że część z nas robiłaby znacznie większe świństwa niż Lem. To oczywiście luźna myśl, ale z takim zastrzeżeniem nie usprawiedliwiam Lema, ani pewnie nikt tu.
Ba, sam Lem siebie nie usprawiedliwia. Może bagatelizuje, jego prawo.
Acha, co do Remuszki - to jest jaki jest, ale nie jest bohaterem tego forum, jest użytkownikiem, jednym z wielu. Moim zdaniem błądzi, ale to jego problem - błądzenie to nie grzech. Nie porównywałbym tych przypadków
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 07, 2018, 11:41:01 pm wysłana przez liv »
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią

Kuzynka Pirxa

  • Junior Member
  • ***
  • Wiadomości: 97
    • Zobacz profil
Odp: Lem w/g Orlińskiego czyli pijerwsza bijografia ;)
« Odpowiedź #149 dnia: Kwiecień 07, 2018, 11:48:30 pm »
Cytuj
Oczywiście konkretny esesman mógł się o całe niebo różnic od konkretnego ubeka.
Czyli widzisz różnicę - a piszesz, że nie widzisz.  :)
Komu wierzyć?

Ręce opadają.... Skoro nie odróżniasz (nie chcesz odróżniać, udajesz, że nie odróżniasz) INSTYTUCJI od KONKRETNYCH LUDZI, to jak z Tobą dyskutować?

Cytuj
Ale w "Kotle" Lema jest wypowiedziana pochwała Bezpieczeństwa jako takiego
Sorry znów bym zapytał - to czytałaś cały kocioł, czy nie?

Twierdzisz, że nie ma tam zdania "Bezpieczeństwa nie macie się co bać". A może w innym miejscu zostało ono zrównoważone zdaniem "Jednak większość Bezpieczeństwa to straszne zbiry"? Jeśli jest tam coś złego na temat ubeków to proszę, cytuj...

Cytuj
I co ma do tego Samuel Lem?
Samuel był esbekiem wedle spisu IPN.
Czy mógł być esesmanem? Np w Krakowie?

Znowu ręce opadają. Jak z czymś taki dyskutować?

Hans Münch był esesmanem w Auchwitz
Czy mógł być esbekiem w Krakowie?


Cytuj
Istnienie Samuela Lema nie bardziej usprawiedliwia ubecję niż istnienie tego lekarza z Auschwitz
Tak? A dlaczego?
Czyżby byli dobrzy ubecy?

Byli. Tak samo jak byli dobrzy esesmani. Jeśli Samuel Lem usprawiedliwia ubecję, to Hans Münch usprawiedliwia SS.

Czy w 1943 to nie byłoby żadne wielkie halo napisać opowiadanie o dobrych esesmanach?

A Ty wpadasz tu jak na rynek z okrzykami (acz zawoalowanymi) łobuz zdrajca, potwór - nie ideał, drzesz szaty i rabanisz jakby to było to jedno co zrobił przez całe życie. I dziwisz się, że patrzymy na ciebie...dziwnie.

To już lekka przesada! Ile razy mam powtarzać, że to nie ja tutaj wkleiłam cytaty z tego "Kotła"!!!! Być może Ty już wszystko o Lemie wiesz i dla ciebie to są nudne odgrzewane kotlety. Ja o tym "Kotle" właśnie się dowiedziałam.

Na tym dyskusję zakończymy, ponieważ posuwasz się do kłamstw i niewybrednych określeń ("wpadasz jak na rynek", "rabanisz"). Jak do tego dołączyć poprzednie o konieczności dokształcenia i dorośnięcia, to dla mnie jest tego już za wiele.

Tym bardziej, że podobno wszystko przeczytałeś, wszystko od dawna wiesz, ale nie przytaczasz żadnych faktów i Twoja obrona Lema zamienia się w pyskówkę. Przyjęłam do wiadomości, że według Ciebie nie ma co robić halo z pochwały ubecji jako instytucji, a kto uważa inaczej ten jest rabaniącą babą na rynku. Koniec.