Autor Wątek: Summa Technologiae  (Przeczytany 47935 razy)

Pirx

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 08, 2005, 12:59:56 pm »
Chciałbym zaznaczyć, że na razie należę do grupy 1,3  :D

Uważam, że stwierdzenie o utożsamianiu czytelników Summy z PRAWDZIWYMI wielbicielami jest jak powiedział Terminus drugim kretynizmem roku, poza oczywiście... no wiecie czym. Po pierwszej przeczytanej książce, no wiecie jakiej uważałem się za wielbiciela Lema, a teraz kiedy kończę Summę wiem dlaczego jestem jego wielbicielem.  

Pirx - wielbiciel Lema, któy jeszcze Summy nie przeczytał, aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że zrobi to dzisiaj

Macrofungel

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 08, 2005, 02:15:31 pm »
Ja dzisiaj na pewno nie przeczytam, ale gdy to w końcu nastąpi, to się ostatecznie przekonam, czym się różni wielbiciel Lema przed Summą i po Summie. Na razie jednak przyjmę, że jeden i drugi ma takie samo prawo do tego określenia.  

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 08, 2005, 04:09:51 pm »
Cytuj
    Beletrystyka Lema oparta jest na wielu jego świetnych pomysłach i przede wszystkim dlatego jest tak dobra. W Summie można znaleźć kompilację wszystkich tych pomysłów i znacznie więcej - wyłożone kawa na ławę. To właśnie tam Mistrz najszerzej uchyla nam drzwi do swojego wszechświata.

Chcialem jedynie to podkreslic by nie zginelo wsrod emocji ;)

Piekna ksiazka indeed...

Bladyrunner

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 08, 2005, 04:52:11 pm »
Dzi: ty jako zdeklarowany przeciwnik beletrystyki wogóle nie powinieneś się wypowiadać ;)
U podnuża twoich wypowiedzi w tej kwestii leży bowiem doktrynalne założenie o wyższości literatury faktu nad beletrystyką.
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2005, 05:13:30 pm wysłana przez Bladyrunner »

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 08, 2005, 08:51:01 pm »
Hehe, oj bo to nie jest tak ;)

Bladyrunner

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 08, 2005, 11:04:09 pm »
Cytuj
Hehe, oj bo to nie jest tak ;)


To troszkę tak jakby powiedzieć, że podręcznik o starożytności jest lepszy od "Quo vadis" Sienkiewicza, a są to poprostu rzeczy nieprzystające.

Wiem, że trochę żarujesz, ale kwestia ta powinna być rozstrzygnięta po wsze czasy. ;)
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2005, 11:07:57 pm wysłana przez Bladyrunner »

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 08, 2005, 11:58:52 pm »
Matko, ale ja przeciez nigdzie nie wartosciuje! <olaboga>
Nie uwazam beletrystyki za gorszy rodzaj literatury, bron Boze. Poprostu ja nie nadaje sie do beletrystyki (tlumaczylem dlaczego w jednym z pierwszych moich postow).
Sa rozne rodzaje literatury do roznych celow. Beletrystyka dla rozrywki, ksiazki naukowe dla rozwoju powiedzmy zawodowego. Jedne nadaja sie do tego do czego inne nijak. I jesli popatrzymy na ksiazki Lema jako na ksiazki naukowe to oczywiscie jest tam przerost formy bo de facto wlasnie o forme w nich chodzi. To o czym mowimy to to, ze w ogole mozna spojrzec na nie jak na ksiazki naukowe.
A jeszcze do tekstu Luca'ego (ciezki nick jak dla faceta ;) ).

"Beletrystyka Lema oparta jest na wielu jego świetnych pomysłach i przede wszystkim dlatego jest tak dobra."

Czy sie z tym nie zgadzasz? Lem zachwycil Cie zdolnosciami literackimi, pieknymi epitetami czy czymstam a tresc splynela jak po kaczce? Czy wartoscia Solaris czy Glosu Pana nie jest przedstawienie problemu zycia w kosmosie i zmuszenie do przemyslen na ten temat? Czy tym co interesujace w Niezwyciezonym nie jest poruszenie tematu ewolucji nieorganicznej? Czy wartoscia Pirxa nie jest zastanawianie sie nad natura czlowieka?

"W Summie można znaleźć kompilację wszystkich tych pomysłów i znacznie więcej - wyłożone kawa na ławę."

A to wlasnie cala prawda. W ksiazkach o ktorych pisalem wyzej sa rozne pomysly, jeden tu, drugi tam. W Summie jest wszystko, bez niedomowien i miejsca na wyobraznie. Wytlumaczone jak w podreczniku do fizyki. W dodatku dopracowane tak, ze jest sie w stanie uwierzyc, ba, moze nawet jest sie przekonanym ze o tym samym beda mowily wlasnie podreczniki do fizyki za lat 100 i za lat 1000.

I powiem tak. Jesli o mnie chodzi to idealnym rozwiazaniem, tj. dajacym najwiecej przyjemnosci, bylo by czytanie wszystkich ksiazek Lema i na koncu przeczytanie Summy. Dlaczego? Dlatego ze jak przeczyta sie Summe to potem wiele rzeczy juz nie zaskoczy w innych ksiazkach.
Podam przyklad na mnie.
Kiedys tam przeczytalem Niezwyciezonego. Zachwycil mnie pomysl ewolucji nieorganicznej. Ksiazka budowala caly czas napiecie w stylu "co to ich tam zabija" i na koncu "wszystko sie wyjasnialo", tylko wyjasnialo sie w taki sposob, ze zatykalo :) bo samemu wpasc na taki pomysl nie byl bym w stanie.
W Summie temat ewolucji nieorganicznej jest oczywiscie poruszany rowniez, i to bardzo obszernie, bo jak wiecie Lem i ewolucja to jedno. Owszem, czytajac Summe ten pomysl zachwyci rownie mocno, wlasciwie mocniej przez swa szczegolowosc, ale potem Niezwyciezony nie zaskoczy juz niczym, i dla mnie przynajmniej, bedzie tylko milym spedzeniem czasu a nie ksiazka ktora zmienia sposob patrzenia na rozne rzeczy.

Nie czytalem duzo Lema ale tez odnosze wrazenie, ze w Summie zawarte jest poprostu wszystko o literaturze Lema. Jest suchym podrecznikiem pomyslow Lema. Nie jest uprzyjemniaczem czasu, jest brutalnym, precyzyjnym i oschlym jak to powiedzial Luca "wylozeniem kawy na lawe". Jedni to lubia inni nie. Ja lubie :)


Aha, nie odbieraj prosze mojego posta jako agresywna zaczepke. Moje zdolnosci pisarskie sa takie, ze czesto "brzmie" inaczej niz bym chcial i tak jest i tutaj.
Napisalem tak duzo bo poprostu chetnie bym na ten temat podyskutowal. Dlugo czekalem na ta dyskusje bo Summa zachwycila mnie tak samo jak Luca'e (wow! jaka konstrukcja).  Do tej pory jednak czulem sie jakbym byl jedynym na forum ktory tak czuje - nikt w kazdym razie tematu nie podlapal. Teraz licze ze ktos podlapie bo dyskutuje sie najlepiej jak sa dwie strony. Chetnie dlatego poslucham opinii innych, rowniez tych mniej albo wcale zachwyconych ksiazka.

NEXUS6

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 09, 2005, 01:38:21 am »
Hahahahahahahaha ;D ;D ;D
Dawno sie tak nie uśmiałem! Napadliście na biednego Luca (zwłaszcza Terminus) jak by co najmniej zrobił zamach na Lema. Przecież nie miał nic złego na myśli, a ton jego wypowiedzi o wielbicielstwie Lema w ujeciu Summy i jej znajomości wcale nie był obraźliwy! Coś Ty Termi taki nerwowy? ;D Zawsze był z Ciebie taki pełen humoru, zrównoważony chłopiec, a teraz co? ;) Zgadzam się z wypowiedzią Dzi i Luca, że Summa jest kwintesencją (Tak jak i Gollem). Bezwzględnie warto przeczytać!
Co do Bladerunnera film- książka, to zależność jest jak +/- w przypadku Draculi Coppoli i książki Stockera. Filmy o wiele lepsze...
Luca się pokajał, wyjaśnił...nie skaczcie sobie do gardeł więcej i niech wszyscy przeczytają Summę, z czego na pewno bardzo by się pan Stanisław ucieszył (niech to będzie argumentem :D)
Peace...

Terminus

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 09, 2005, 02:39:46 am »
Cytuj
I powiem tak. Jesli o mnie chodzi to idealnym rozwiazaniem, tj. dajacym najwiecej przyjemnosci, bylo by czytanie wszystkich ksiazek Lema i na koncu przeczytanie Summy.


No taki właśnie mam plan
;)

Terminus

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 09, 2005, 02:43:51 am »
Cytuj
Napadliście na biednego Luca (zwłaszcza Terminus) jak by co najmniej zrobił zamach na Lema. Przecież nie miał nic złego na myśli, a ton jego wypowiedzi o wielbicielstwie Lema w ujeciu Summy i jej znajomości wcale nie był obraźliwy!

Nie na Lema, tylko na ludzi, którym odmówił prawa do bycia 'wielbicielami'. Czyli na mnie, i dlatego jestem taki nerwowy. W jego wypowiedzi ani Lem, ani Summa nie są dla mnie istotne. Chodzi tylko o personal insult. Co już zresztą wyjaśniłem w swoim drugim poście. Co, nie czytałeś go?
Cytuj

 Coś Ty Termi taki nerwowy? ;D Zawsze był z Ciebie taki pełen humoru, zrównoważony chłopiec, a teraz co? ;)


Patrz wyżej. A nerwowy nie jestem, dalej kąpię się z gumową kaczką i śpię z pluszowym misiem ::)

Luca

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 09, 2005, 03:53:31 pm »
Cytuj
Hahahahahahahaha ;D ;D ;D

Peace...


Zatem:

[size=32]Przekażmy sobie znak pokoju![/size]



Wybaczcie, ale nie mogłem się powstrzymać...;->

Terminus

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #41 dnia: Maj 09, 2005, 09:39:15 pm »
Przyjęte


NEXUS6

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #42 dnia: Maj 10, 2005, 02:01:46 am »
Cytuj
Nie na Lema, tylko na ludzi, którym odmówił prawa do bycia 'wielbicielami'. Czyli na mnie, i dlatego jestem taki nerwowy. W jego wypowiedzi ani Lem, ani Summa nie są dla mnie istotne. Chodzi tylko o personal insult. Co już zresztą wyjaśniłem w swoim drugim poście. Co, nie czytałeś go?

Patrz wyżej. A nerwowy nie jestem, dalej kąpię się z gumową kaczką i śpię z pluszowym misiem ::)

Oczywiście, że czytałem posty, ale może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Zamach na Lema  posłużył mi jedynie za przykład jakiegoś strasznego zachowania (mogło być równie dobrze: zamach na prezydenta {no może to akurat nie było by takie straszne ;D}, oddanie stolca w sali jadalnej hotelu itp.)
Za molestowanie zwierząt (nawet syntetycznych) mogą ci grozić poważne sankcje karne!

Cieszę się, że już się nie boczycie na siebie, a sądząc po obrazkach moze nawet czeka Was długa i owocna ... hm... Dialog? ::)

dzi

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #43 dnia: Maj 10, 2005, 09:16:50 am »
I po co ja sie tyle napisalem...  ;D

Deckert

  • Gość
Re: Summa
« Odpowiedź #44 dnia: Maj 10, 2005, 11:33:46 am »
re: Terminus

A ten bajtel na stole to w objęciach obcych tak?
Zawsze wiedziałem, że oni są koloru szarego...