Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 636433 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10904
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #900 dnia: Październik 20, 2009, 12:32:17 am »
A ja - nie śmiejcie się ;) - znalazłem w weekend czas (choć weekend miałem raczej napięty), by przypomnieć sobie przygody innego śpiega.

Wchłonąłem "Casino Royale" i "Doktora No" znaczy. Coż powiedzieć? Powieści są bardziej realistyczne od filmów (miła jest ta - zachwalana, w przedmowie do "CR", przez Burgessa - flemingowa erudycja i dbałość o realizm szczegółów), acz przesycone chwilami surrealistycznym humorem (choćby scena, w której trzej chigroes* "załatwiają" Strangeways'a). Interesujący jest też portret psychologiczny głównego bohatera (tak, okazuje się, że Bond nie tylko strzela i uwodzi, ale też myśli, miewa wątpliwości i wyrzuty sumnienia) i jego relacji z M (ciekawa psychomachia).

Rozrywka, oczywiście. Ale przednia.

(Swoją drogą wątek szybkiego wzrastania fortun dzięki dyskretnemu wsparciu służb, dość na czasie. Ciekawe czy Fleming to przewidział, czy wiedział co o ruskich dzialaniach w owym okresie, czy też i drzewiej tak bywało i KGB z GRU prochu tu nie wymyśliły?

Doktor No też nie taki niewiarygodny, gdy się niejakiego Osamę wspomni.)

ps. do lektury zachęciła mnie - oczywiście - wzmianka w "Awanturach...", zaś z kolei następujacy dialog z "Casina...":

"Nagle uśmiechnął się ironicznie, że się tak pretensjonalnie odezwał. — Musisz mi wybaczyć — powiedział. — Jedzenie i picie sprawia mi aż śmieszną przyjemność. Po części dlatego, że jestem kawalerem, ale głównie dlatego, że mam zwyczaj poświęcać wiele uwagi szczegółom. To okrutnie pedantyczne i staropanieńskie; ale kiedy pracuję, najczęściej muszę jeść samotnie, a posiłki stają się ciekawsze, jeżeli poświęcać im wiele uwagi.
Vesper uśmiechnęła się do niego.
Podoba mi się to — odrzekła. — Lubię robić wszystko do końca, brać jak najwięcej ze wszystkiego, co robię. Myślę, że to sposób na życie. Ale brzmi to dość po pensjonarsku — dodała jakby na swe usprawiedliwienie."


spowodował, że wróciłem myślami do postaci naszego Mistrza. I koło się zamknęło ;).


* Ciekawe skądinąd jak wiele "okołonoarodowościowych" ocen, i określeń, wtedy uważanych za normalne i akceptowalne, dziś raziłoby rasizmem i ksenofobią... Wrogowie, to Azjaci, Murzyni, gej (Scaramanga), Greko-Niemco-Polak (Blofeld), komuchy, jajogłowi itp. podejrzana banda, a główny bohater to białas-arystokrata i hetero w stężaniu absurdalnym ;) (w filmach jego machismo sięga granic, w powieściach jest to nawet jakoś uprawdopodobnione). Dziwię się, że Rydzyk tego nie zachwala ;) - nawet niedookreślone "określone siły" przecie tam mamy - ruscy szpiedzy, a SPECTRE to ani chybi masoni ;D. Pierwszy zwrócił na to uwagę bodajże Eco (w jednym z esejów z cyklu "Superman w kulturze masowej"). Że jednak nikt rozsądny nie będzie chyba sądził, iż rozrywka ma robić za magistra vitae, nie spędzają mi te podteksty snu z powiek i nie przeszkadzają w delektowaniu się przygodami 007. (Stanowią natomiast ciekawe świadectwo w jaki sposób tempora mutantur...)
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2009, 09:47:47 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

tzok

  • Juror
  • Senior Member
  • *****
  • Wiadomości: 407
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #901 dnia: Październik 20, 2009, 09:38:00 am »
Q, zaciekawiłeś mnie, z chęcią sięgnę niedługo do tych książek ;).

Ja z kolei czytam teraz "Dziennik" Gombrowicza, a to także za sprawą Lema. "Listy, albo opór materii" bardzo dobrze pokazują jak Mistrz cenił Gombrowicza, co też swoją drogą doprowadziło do współpracy z profesorem Jarzębskim, wówczas magistrantem z Gombrowicza właśnie ;). Dotychczas tylko w szkole męczyli mnie "Ferdydurke" i byłem mocno uprzedzony. Natomiast jak się samemu sięgnie, z własnej motywacji to jest zupełnie inaczej i ostatecznie "wciągnąłem" się w Gombrowicza na dobre. Zresztą, to również szkoła mnie przez bardzo długi czas zniechęciła do Lema, zmuszając do czytania opowiadań z "Cyberiady". Ale to już chyba był cały wątek na forum o tym, czy Lema powinno się popularyzować w szkole czy też wręcz przeciwnie

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10904
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #902 dnia: Październik 20, 2009, 09:52:49 am »
Q, zaciekawiłeś mnie, z chęcią sięgnę niedługo do tych książek ;).

Nie nastawiaj się na zbyt wiele, zwłaszcza po Gombrowiczu ;).

(Choć biały Murzyn z "Na 5 minut przed zaśnięciem" mógłby z powodzeniem robić za prototyp bondowych adwersarzy... ;))

Ja z kolei czytam teraz "Dziennik" Gombrowicza, a to także za sprawą Lema. "Listy, albo opór materii" bardzo dobrze pokazują jak Mistrz cenił Gombrowicza

Swoją drogą mało gdzie aż tak bardzo tą fascynację widać, jak w - dopiero co wspomnianym - "Pamiętniku...". Tematycznie gombrowiczowy "Kosmos" nasuwa się od razu. Podobieństwa stylu też widać.

(Znów zatoczyliśmy koło? ;))




Edit: subiektywna - jak wszystkie takie rankingi - lista najlepszych polskich opowiadań fantastycznych:
http://esensja.pl/ksiazka/publicystyka/tekst.html?id=8376&strona=7
Lem na pierwszych trzech i paru dalszych miejscach.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2009, 01:31:44 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Luca

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 143
  • Odi profanum vulgus et arceo.
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #903 dnia: Październik 20, 2009, 05:17:44 pm »
Polecam bardzo ciekawy artykuł opisujący, jak się zdaje, aktualnie najprawdopodobniejsze teorie powstania życia:

Was our oldest ancestor a proton-powered rock?

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11369
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #904 dnia: Październik 20, 2009, 10:42:34 pm »
Luca, świetny artykuł. Kiedyś czytałem o takiej tezie, że życie to był najpierw proces fizykochemiczny w "labiryntach" minerałów - nie pamiętam, czy to były jeszcze Problemy, czy już Świat Nauki, ale pewnie artykuł był tłumaczeniem z tego samego czlowieka, który jest postacią nr 1 w tym, co zapodałeś (szczególnie, że lata 80-te). Niestety nie mam pamięci do nazwisk, by to stwierdzić.

Tu jest nieco inne spojrzenie, tłumaczące jak się obyć bez minerałów i zacząć od razu od kapsułek. Też lubię sobie obejrzeć (i posłuchać ;) ) .
Just Chemistry :) . Nie wiem dlaczego, ale podejrzewam, że wielkie litery z Just Chemistry nie są przypadkowe ;) .
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10904
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #905 dnia: Październik 21, 2009, 12:11:35 am »
Nie wiem dlaczego, ale podejrzewam, że wielkie litery z Just Chemistry nie są przypadkowe ;) .

Że niby?
http://everything2.com/title/Jesus+Christ+Trigonal+Planar
;)

(Ale przecież to ojciec podobno stworzył, nie syn.)
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #906 dnia: Październik 23, 2009, 05:08:03 pm »
Nie wiem, czy kojarzycie. Kiedys, dawno, slyszalem, gdy mowiono o tzw. "tachionach", ktore tez mialy sie poruszac szybciej niz swiatlo. Jakos na razie to ucichlo, a w miedzyczasie znalazlem to:
http://wiadomosci.onet.pl/2064943,16,pokonalismy_bariere_swiatla_sensacyjne_odkrycie,item.html

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10904
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #907 dnia: Październik 23, 2009, 06:14:08 pm »
Hehe, po piersze primo ;) lepiej udać się do źródła:
http://www.newscientist.com/article/mg19526173.500-photons-flout-the-light-speed-limit.html
Po drugie primo ;) sprawa ma dwa lata.

Po trzecie primo ;) różne doniesienia już bywały...
http://www.newscientist.com/article/dn2796-speed-of-light-broken-with-basic-lab-kit.html



ps. a tymczasem przeczytałem sobie (po raz wtóry) "Wody głębokie jak niebo" A. Brzezińskiej. Jeśli ktoś lubi "Czarnoksiężnika..." LeGuin to polecam (system magii równie dopracowany, acz inny, neoplatoński, przy czym losy czarodziejów tu też robią za znacznie szerszą/ogólniejszą metaforę), jeśli ktoś lubi fantasy parahistoryczną (nurt zapoczątkowany bodaj "Tiganą" Kay'a) której autorzy wykorzystują wiedzę historyczną tak jak autorzy SF wiedzę (zwykle) przyrodniczą - polecam również. Do tego dochodzi (dość tolkienowski) wątek przechodzenia prawdy w mit, i taka trochę andersenopodobna ;) nostalgia. A przede wszystkim rzecz jest naprawdę nieźle napisana.

Nie wiem czy to nie najlepsza literacko - obok paru opowiadań Sapkowskiego - polska fantasy (z tym, że bez złudzeń: charakterystyczne wady gatunku - np. pewna wtórność i skonwencjonalizowanie, których dowodzi już sam fakt jak łatwo mogłem wskazać nawiązania do poprzedników - pozostają).

Recenzje Orlińskiego i Dukaja na zachętę:
http://wyborcza.pl/1,75517,2698004.html
http://www.dukaj.pl/czytelnia/publicystyka/ZatrzymacTolkienaPoruszycFantasy
I trochę danych o autorce:
http://www.runa.pl/autorzy/2-Anna-Brzezinska.html
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2011, 11:30:53 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11369
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #908 dnia: Październik 24, 2009, 02:26:09 pm »
miedzyczasie znalazlem to:
http://wiadomosci.onet.pl/2064943,16,pokonalismy_bariere_swiatla_sensacyjne_odkrycie,item.html
Bardzo ciekawe. Muszę to postudiować. Generalnie takie rzeczy są już w takim oderwaniu od "zdrowego rozsądku" że "po chlopsku" nie da się niczego zrozumieć ani rozstrzygnąć, jeśli jednak tego typu wynik miałby być potwierdzony w obrębie stosowanych zasad byłoby to mniej więcej jak skutki wyniku doświadczenia Michelsona-Morleya. Einstein się znajdzie :) . Jednym slowem, żyjemy w ciekawych czasach.
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Evangelos

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 639
  • Mistyk! Wierzy, ze istnieje.
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #909 dnia: Październik 24, 2009, 04:49:04 pm »
I ja tak mysle. Znalazlem i zalinkowalem, ale wobec braku wiedzy o samym doswiadczeniu i watpliwosciach wobec onetowych wiadomosci nie potrafie sie odniesc do tresci, ot. Liczylem, ze ktos moze cos slyszal i sie troche bardziej orientuje, zeby rozwinac.

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11369
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 10904
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #911 dnia: Październik 26, 2009, 07:40:08 pm »
A wierzycie w duchy? ;)

Raczej w Pciuchy ;).

Żyjemy w coraz ciekawszych czasach :).
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

DillingerEscPlan

  • Gość
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #912 dnia: Listopad 15, 2009, 01:22:28 am »
http://wyborcza.pl/1,75476,7250260,Tajemnice_genu_mowy.html

I znów widać, jak kompleksowe jest współdziałanie elementów naszego aparatu genetycznego.

Ciekawe, czy w dalszej perspektywie zaowocują te badania gadającymi szympansami.

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2505
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #913 dnia: Listopad 15, 2009, 02:35:04 pm »
Prędzej szympansującymi gadaczami  ::)

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 5105
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #914 dnia: Listopad 15, 2009, 06:49:31 pm »
I będą wykwintnym językiem prawić o bananach ;).
 Ładną kiść bananków widziałam, szanowna szympansico kochana. Tuszę, że i tobie przypadłyby do gustu. Wygodnie wam na tej szóstej gałęzi? Pora posprzątać nasz baobab misiu ty mój. :)
Leniwy wałkoń i wielki waleń mozolnie zgłębiał tajemnice bytu, nazbyt głębokie dla wielkich wałkoni i leniwych waleni.
Winnie the Pooh -  o Wieloryba Polikarpia rozmowach ze śmiercią