Autor Wątek: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...  (Przeczytany 712345 razy)

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1539
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #570 dnia: Luty 13, 2007, 11:16:46 pm »
Cytuj
Cytuj
No widzisz! A przecież Proust też zwalnia czas...

Chyba przyspiesza... Czytasz jedno zdanie i okazuje się, że trzy dni minęły :D


fakt porównywanie mojej prozy z prozą Prousta (jakimkolwiek nie byłoby to nadużuciem) nie ma większego sensu.

Ja zająłem może 20 sekund Twojego życia, jak będziesz się chciał zastanawiać nad sensem tego co napisałem to już na własną rękę. Ja o Prouście rzadko myślę, to właśnie on na tacy za dużo podaje

Uzdrawiam
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #571 dnia: Luty 20, 2007, 05:02:38 pm »
Średnio na temat: będę bronił "Maski" Lema, która ma u wielu z Was chyba opinię marnoty. Czyżby nie była dość skondensowana? Jest jak mleko w proszku, odtłuszczone i nadto jeszcze ...granulowane. Co to Ciebie, Hoko (jak się nie mylę) dokucza przy czytaniu, hę? że niby to kobieca literatura ?
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2007, 05:04:04 pm wysłana przez paszta »

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2562
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #572 dnia: Luty 20, 2007, 06:44:35 pm »
E, a niby po czym to wnosisz?. Maska jest specyficzna i wydaje mi się, że aż nadto specyficzna. To nie marnota lecz rzecz przerafinowana...
Jest to jedna wielka alegoria, a ja wolę alegorie cząstkowe. A w samej fabule zbyt pociągająca nie jest - przynajmniej dla mnie. Ale dawno już tego nie czytałem, więc może z wiekiem zmienię zdanie.

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1539
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #573 dnia: Luty 20, 2007, 10:06:04 pm »
Ja bardzo lubię maskę :)
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #574 dnia: Luty 21, 2007, 10:01:32 am »
Cytuj
E, a niby po czym to wnosisz?. Maska jest specyficzna i wydaje mi się, że aż nadto specyficzna. To nie marnota lecz rzecz przerafinowana...
Jest to jedna wielka alegoria, a ja wolę alegorie cząstkowe. A w samej fabule zbyt pociągająca nie jest - przynajmniej dla mnie. Ale dawno już tego nie czytałem, więc może z wiekiem zmienię zdanie.

"Z wiekiem" - ale mi przyrąbał  8-)
Krótko i trafnie ten utwór scharakteryzowałeś.
Poza tym jest to rzecz, która mówi coś o kobietach, (alegoria trochę cząstkowa :)), ba, "kobieta" jest narratorem, no i po nim Lemowi nikt zarzucić nie może, iż istnienie kobiet dla Niego nie istnieje. Coś tam może było w Powrocie z gwiazd, nie pamiętam Szpitala... lecz poza tym kobiecości nie ma.
A tak proszę podjął i to wyzwanie, i wywiązał się. Żeby jednak w sprawach z płcią związanych wikłać się w szczegóły to już nie w stylu i w zakresie zainteresowań Mistrza. Sprawa zresztą najeżona trudnościami, co lepiej pokazać na cudzym a nie swoim utworze - patrz świetny kawałek o Lolicie Nabokova.
A propos hrabiny o 17-tej: tu też pokazuje niektóre chwyty Dostojewskiego uciekające od zdań iformacyjnych, szczególnie dotyczących "opisu" postaci...

Bladyrunner

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 507
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #575 dnia: Luty 21, 2007, 03:37:09 pm »
Cytuj
iż istnienie kobiet dla Niego nie istnieje

Czy istnienie może nie istnieć?
To w gruncie rzeczy nie jest chyba takie oczywiste, choć intuicyjna odpowiedź brzmi - nie. Zależy to od tego, czy podejdziemy do istnienia w sposób nadrzędny, czy podrzędny. Jeśli uznamy bowiem, że istnienie jest nadrzędne i może być rozważane samo w sobie, to oczywiście istnienie nie może nie istnieć, tak jak byt nie może być niebytem. Jeśli natomiast uznać, że istnienie jest podrzędne, czyli jest tylko cechę ściśle przyporządkowaną do czegoś co ma istnieć lub nie, to wówczas uprawnioną zdaje się wypowiedź, iż jeśli jakiś byt który w założeniach swych miałby być bytem realnie istniejącym, nie istnieje, to również i jego istnienie nie istnieje wraz z nim.
 ;)

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1539
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #576 dnia: Luty 21, 2007, 08:08:32 pm »
POLECAM PRZECZYTANIE CYTATÓW Z LEMA.

http://www.niniwa2.cba.pl/index_sf.htm

To chyba Kagan pisał  :o
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #577 dnia: Luty 21, 2007, 09:16:20 pm »
Nazwisko sie nie zgadza.

This user possesses the following skills:

Edredon

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 222
  • Ruch to życie, bezruch-trwanie
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #578 dnia: Luty 22, 2007, 04:42:32 pm »
Cytuj
Cytuj
iż istnienie kobiet dla Niego nie istnieje

1.Czy istnienie może nie istnieć?
2.To w gruncie rzeczy nie jest chyba takie oczywiste, choć intuicyjna odpowiedź brzmi - nie. Zależy to od tego, czy podejdziemy do istnienia w sposób nadrzędny, czy podrzędny. Jeśli uznamy bowiem, że istnienie jest nadrzędne i może być rozważane samo w sobie, to oczywiście istnienie nie może nie istnieć, tak jak byt nie może być niebytem. Jeśli natomiast uznać, że istnienie jest podrzędne, czyli jest tylko cechę ściśle przyporządkowaną do czegoś co ma istnieć lub nie, to wówczas uprawnioną zdaje się wypowiedź, iż jeśli jakiś byt który w założeniach swych miałby być bytem realnie istniejącym, nie istnieje, to również i jego istnienie nie istnieje wraz z nim.
 ;)
ad.1 W literaturze tak
ad.2 Zastępujesz Decka, Blady? Jest na urlpie ?
Pozdrawiam Ciebie i żonę
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2007, 04:43:05 pm wysłana przez paszta »

ANIEL-a

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • a może tak pomóc dzieciakom? kliknij ikonkę IE ;)
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #579 dnia: Luty 22, 2007, 11:08:03 pm »
Cytuj
POLECAM PRZECZYTANIE CYTATÓW Z LEMA.

http://www.niniwa2.cba.pl/index_sf.htm

To chyba Kagan pisał  :o

Ano, styl podobny. I ta osobista niechęć... złość.. uraza? Ale rzeczywiście inne nazwisko i wykształcenie...

draco_volantus

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1539
  • quid?
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #580 dnia: Luty 22, 2007, 11:34:51 pm »
post napisałem zanim doczytałem do końca. Kolo nie jest taki zły. I nie kłamie zbytnio mimo wszystko  :)
I want my coffee hot and world revolution I caused not happening during my life.

pirxowa

  • Juror
  • Full Member
  • *****
  • Wiadomości: 147
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #581 dnia: Marzec 08, 2007, 10:51:19 pm »
Czytaliście o pyle księżycowym?
Przy okazji wizyt pilota Pirxa na Księżycu było coś wspominane o pyle. Ale żeby aż skafandry się od niego przecierały po paru spacerach...? Nawet Lem tego nie przewidział.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3967696.html

Hoko

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 2562
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #582 dnia: Marzec 09, 2007, 10:05:28 am »
No właśnie. U Lema to na Marsie było tak paskudnie piaskowo, a tu wygląda na to, że na Marsie da się żyć...
Ja nie wiem, na plaster im te bazy na Księżycu...

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 11843
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #583 dnia: Marzec 09, 2007, 10:37:28 am »
Chłopaki radziły sobie ;D. Tutaj doraźna naprawa (mapami i spinaczami od aparatury) błotnika rovera odłamanego przez nieuwagę młotkiem geologicznym. Ponoć bez błotnika po prostu nie dało się jechać ze względu na fontanny pyłu, które szybko zasnuwały okolice i uniemożliwiały kontakt wzrokowy. Ale o tym przecieraniu się skafandrów to nie słyszałem, niezłe...
Jest wolność, więc każdy ma prawo być idiotą!
© Krzysztof Grabowski, DEZERTER

dzi

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 3114
  • Profesja: Negat Charakter: Neutralny neutralny
    • Zobacz profil
Odp: Właśnie (lub dawniej) przeczytałem...
« Odpowiedź #584 dnia: Marzec 09, 2007, 10:52:04 am »
Dobre akcje ;)

Nie pamietalem o tym pyle ale przypomnialem sobie i to jest takie... Lemowe... Szkoda ze nie znalazlem Pirxa u siebie w domu, jestem pewny ze mialem. Pozyczylem komus pewnie kurna.

This user possesses the following skills: