Autor Wątek: Co tępora, to mores...!  (Przeczytany 352621 razy)

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14063
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1425 dnia: Luty 20, 2022, 04:17:20 pm »
Cóż, niech się Pilipiuk pocieszy, że Dostojewskiego też by nie zaprosili.

Zwróćmy jednak uwagę na plusy sytuacji - gdyby nie wdały się błędy organizacyjne i by go po prostu nie zaprosili, nikt by o sprawie nie słyszał, a tak i jemu reklamę zrobili (do popularności doszła korona męczeńska, co nie tak częste u wyrobników pióra, i okazja do w prawicowych mediach brylowania) i sobie (normalnie Konline dość wąskie grono miłośników fantastyki by oglądało, a w tym momencie jedni zajrzą nieprzejednaną lewicowość doceniając, inni - chcąc na - mniemanych - bolszewików się pogapić). Wszyscy wygrywają*.

* Tzn. prawie - wszyscy, poza zasmuconymi pogłębianiem się plemienności.
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2022, 06:59:03 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1426 dnia: Luty 20, 2022, 04:45:24 pm »
Z góry się zgadzam na mizogina, cokolwiek to jest.
Ja też się zgadzam, na wszystko!
Cytuj
terfiarz
Miało być "trefiasz" czy wrodzona ociężałośc umysłowa nie pozwala mi się wzbić na poziom?
Cytuj
Nie wiem, czy zaproszę Cię na mój konwent ssęniorów mębierów
Oj weź bardzo proszę ;) . Mogę być jako dziad skurdziel.
Cytuj
A właściwie już Apolonia Chałupiec zerwała mi maskę złudzeń semantycznych
Też tak to odczułem w swoim czasie, hehe.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6220
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1427 dnia: Luty 20, 2022, 05:55:10 pm »
Cytuj
Miało być "trefiasz" czy wrodzona ociężałośc umysłowa nie pozwala mi się wzbić na poziom?
Nie nadążasz bumersie ;)
Można by zacząć budować słownik nowoczesnej polishczizny
https://pl.wikipedia.org/wiki/TERF
Cytuj
Oj weź bardzo proszę ;) . Mogę być jako dziad skurdziel.
Oczywiście, że wezmę, żartowałem tylko. Ale wspomniałem, że warunkiem sztuczna szczęka? Oczywiście w clouczowym momencie się ją wyjmuje.
Skurdziel to mogłaby być ciekawa specjalizacja. Zwłaszcza jeśli niedźwiedzi.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1428 dnia: Luty 20, 2022, 06:08:44 pm »
O w mordę, rzeczywiście nie nadążam. Z trudem przebrnąłem, ale chyba nie zrozumiałem. Zawsze podziwiałem rozmaitych kapłanów, że z prostego początku są w stanie wywieść takie niuanse teologiczne, że potem trzeba magisteriów i kongregacji wiary, aby to objąć i nie zboczyć.


A może być trzecia szczęka? Znalazłem kiedyś przy odśnieżaniu, powiesiłem na drzewie - ale nikt nie podjął (pewnie wrona komuś ze szklanki ukradła i porzuciła). Żona też mnie mało nie porzuciła jak to przyniosłem do domu, tradycyjnie wprawiam bałwanowi, poza tym leży nieużywana.
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6220
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1429 dnia: Luty 20, 2022, 07:24:56 pm »
Cytuj
O w mordę, rzeczywiście nie nadążam. Z trudem przebrnąłem, ale chyba nie zrozumiałem.
Normalne, też bym nie nadążał, ale tak zwraca się do mnie czasem córka. Jesteśmy na dobrej stopie zatem nie podejrzewam, by to było coś mocno obraźliwego. Najczęściej bywam bumersem, choć to niespecjalnie różni się od dziadersa. Nawet sprawdzilem i ...trochę jednak wredna jest, bo po prawdzie co do liczby się zgadza, ale gdyby stosować miarki archeo to  mą warstwą byłby "górny boomers". Ty chybna nawet się nie łapiesz, jeśli dobrze liczę, więc i z mojej strony to lekka wredota. Będziesz raczej z warstwy "dolnych iksów".
Co do szczęki;
Cytuj
A może być trzecia szczęka? Znalazłem kiedyś przy odśnieżaniu, powiesiłem na drzewie - ale nikt nie podjął (pewnie wrona komuś ze szklanki ukradła i porzuciła). Żona też mnie mało nie porzuciła jak to przyniosłem do domu, tradycyjnie wprawiam bałwanowi, poza tym leży nieużywana.
Trzecia? Masz już dwie?
Po drugiej nie porzuciła, próbowałeś trzeci raz?
Nie wiem, chyba będzie trzeba powołać speckomisję. Rzecz w tym, że wyjęcie szczęki wielce ułatwia ssanie ssęniorom i ssieniorkom. A ścisłej, uniemożliwia gryzienie, co jest zbrodnią główną w tym stowarzyszeniu. Czyli możesz zamarkować rytualne odłożenie szczęki ad szklanka, ale dalej będziesz niebezpieczny.
Może komisja wymyśli specjalną kategorię członków? Duomaxill (brzmi jak "satysfakcja gwarantowana")
Ewentualnie Trice? ... zaskoczyłeś mnie tą trzecią...
Hmm...nie o wszystkich warunkach jeszcze Ci wspomniałem  :)ale ten ssak-ssęnior "skurdziel niedźwiedzi" może mieć potencję. To jednak ryzykowny fach.
A wokoło sami minimaliści. Skurdzieli tu pełno, ale bardziej zajęczych.
W każdem, na teraz nie skreślam ale poczekajmy na szczękowy bezprecedens.
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14063
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1430 dnia: Luty 20, 2022, 07:37:37 pm »
Zawsze podziwiałem rozmaitych kapłanów, że z prostego początku są w stanie wywieść takie niuanse teologiczne, że potem trzeba magisteriów i kongregacji wiary, aby to objąć i nie zboczyć.

Religia to jest pewien trop (w końcu ideologie to świeckie religie, czy też na odwrót), ale drugim, nie wiem czy nie istotniejszym, tropem jest salonowość. W XIX wieku, jak nas lektura utworów z epoki poucza, łatwo było wypaść definitywnie (lub przynajmniej na lata) z tzw. dobrego towarzystwa za relatywnie drobne przewiny. W wieku XVIII Stanisław - jeszcze nie August, tylko Antoni - Poniatowski musiał wyzwać na pojedynek księcia Lichtensteina, bo ten mu powiedział - co przez przytomnych uznane zostało za straszną zniewagę - "nudzisz mnie Pan" (co prawda obaj gentlemani podeszli do sprawy ze sporym dystansem, i bez rozlewu krwi się ostatecznie obeszło). Tu widziałbym nawrót podobnej mentalności.
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

maziek

  • YaBB Administrator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 12472
  • zamiast bajek ojciec mi Lema opowiadał...
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1431 dnia: Luty 20, 2022, 08:55:23 pm »
Zasadniczo rokiem łapię się na bumersa - ale jako jedynak jestem przedstawicielem trendu schyłkowego a może i kontrreformacji ;) .


Szczena trzecia bo mam dwie własne - i aczkolwiek Pan Bóg poskąpił tego i owego (nie to, żebym narzekał) - to paszczę dał mi tytanową i niezniszczalną. Gdyby wszyscy mieli taką klawiaturę jak ja - stomatologi pomarłiby w pierwszym pokoleniu. Ale mogę się zobowiązać, że przyjdę w kagańcu a la Hannibal Lecter ;) .
Człowiek całe życie próbuje nie wychodzić na większego idiotę niż nim faktycznie jest - i przeważnie to mu się nie udaje (moje, z życia).

liv

  • Global Moderator
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 6220
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1432 dnia: Luty 20, 2022, 10:22:23 pm »
Cytuj
Zasadniczo rokiem łapię się na bumersa - ale jako jedynak jestem przedstawicielem trendu schyłkowego a może i kontrreformacji ;) .
Ok, choć zapewne są różne szkoły periodyzowania. Mnie napatoczyła się taka.
https://talentica.pl/?p=1358
Czy iksy należy zaliczyć do dziadersów? To wymaga oddzielnej egzegezy.
Cytuj
Szczena trzecia bo mam dwie własne - i aczkolwiek Pan Bóg poskąpił tego i owego (nie to, żebym narzekał) - to paszczę dał mi tytanową i niezniszczalną.
Pozazdraszczam paszczy.
I melduję że pojąłem. Podszedłeś do zagadnienia medycznie i już pasuje.
Ja bardziej ideowo... lub technicznie. Stąd zdziwienie. Stan szczęki może mieć wpływ na zdolność do dzielenia tej skóry...czyli masz predyspozycje na skurdziela.

Z innej półki...wczoraj mój region nawiedził blakałt.
https://tko.pl/137101,2022,02,19,brak-pradu-masowa-awaria-na-terenie-olsztyna-oraz-regionu
Mnie akurat mniej, ale bliskich bardziej...opowiadali dzisiaj.
Prądu nie było około doby.
W warunkach małomiasteczkowych i z gośćmi z miasta dużego. Pomijam ciemności jak  w tym co nie wypada pisać u tego co nie mogę go tradycyjnie nazwać.
Gorączkowe poszukiwania źródła światła...odnaleziona stara lampa naftowa. Tyle, że bez nafty. I weź kup teraz-nagle-w-sobotę...gdzie?
Taki dasein, że nawet Heidegger z Startem pospołu by wymiękli. Może Jaspers by co poradził? Kojarzy mi się z jasnością.
Finalnie uratowały takie okrągłe wkłady do zniczy, co to chyba u każdego są.
Szczęściem była kuchenka gazowa, boby zupełnie pogłodnieli.
Wielkomieszczuchy wyszły popatrzeć sobie na gwiezdne niebo (było przelotem bardzo czyste, mam dowód) i nie mogły wrócić - domofony padły. Na szczęście 1 piętro, to kamykiem w okno dali radę zamanifestować chęć powrotu. Natomiast przebojem, jak dla mnie, było to, że gość wsiadł do samochodu...wrażliwi ekologicznie niech to ominą...więc wsiadł do samochodu i krążył po okolicy by... naładować baterię w komórce.
Niespecjalnie się przydała, ponieważ ostatecznie padła też sieć komórkowa, o wodzie nie wspominając.
https://tko.pl/137162,2022,02,19,we-wschodniej-czesci-woj-warminsko-mazurskiego-awaria-sieci-komorkowej
Ale zawszeć to jakaś latarenka :)))
I jak to niewiele trzeba...
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2022, 11:04:09 pm wysłana przez liv »
Obecnie demokracja ma się dobrze – mniej więcej tak, jak republika rzymska w czasach Oktawiana

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1771
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1433 dnia: Luty 20, 2022, 11:07:25 pm »
Cóż, niech się Pilipiuk pocieszy, że Dostojewskiego też by nie zaprosili.

Zwróćmy jednak uwagę na plusy sytuacji - gdyby nie wdały się błędy organizacyjne i by go po prostu nie zaprosili, nikt by o sprawie nie słyszał, a tak i jemu reklamę zrobili (do popularności doszła korona męczeńska, co nie tak częste u wyrobników pióra, i okazja do w prawicowych mediach brylowania) i sobie (normalnie Konline dość wąskie grono miłośników fantastyki by oglądało, a w tym momencie jedni zajrzą nieprzejednaną lewicowość doceniając, inni - chcąc na - mniemanych - bolszewików się pogapić). Wszyscy wygrywają*.

* Tzn. prawie - wszyscy, poza zasmuconymi pogłębianiem się plemienności.
Tego ich Picard nauczył? Co za porażka.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14063
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1434 dnia: Luty 20, 2022, 11:37:18 pm »
Tego ich Picard nauczył?

Prawdę mówiąc nie wiem czy Picard ich uczył, bo byłem przy narodzinach tego stowarzyszenia (choć się nie zapisałem), brałem udział w organizacji konwentów (z naciskiem na subkonwenty startrekowe), lepiejgorzej znałem paru jego prezesów i członków zarządów (niektórzy - owszem - byli fanami "ST"), ale o obecnym składzie nic powiedzieć nie umiem. Inne pokolenie już.

Wiem natomiast, że niezapraszanie znanych nawet pisarzy (bez podobnych wpadek jednak) na rozmaite krajowe konwenty się zdarzało, na ogół z pobudek b. przyziemnych (że gorzej gada, niż pisze, więc tłumów nie przyciągnie, albo że - przeciwnie - zbyt erudycyjno-hermetyczne prelekcje wygłasza, co podobny efekt wywoła; ew. bo za kosztowny VIP treatment mu się marzy). Znałem też takich, co kuluarowo zarzekali się, że nie zaproszą... samego Sapkowskiego, bo jeszcze się upije, lub coś kontrowersyjnego powie. Tylko dotąd odbywało się to po cichu, bo polityka w grę nie wchodziła.
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2022, 01:43:29 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1771
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1435 dnia: Luty 20, 2022, 11:47:35 pm »
Tego ich Picard nauczył?

Prawdę mówiąc nie wiem czy Picard ich uczył, bo byłem przy narodzinach tego stowarzyszenia (choć się nie zapisałem), brałem udział w organizacji konwentów (z naciskiem na subkonwenty startrekowe), lepiejgorzej znałem paru jego prezesów i członków zarządów (niektórzy - owszem - byli fanami "ST"), ale o obecnym składzie nic powiedzieć nie umiem. Inne pokolenie już.
Te od Treka są najgorsze.

UWAGA!!! Oświadczenie końcowe Andrzeja Pilipiuka w wiadomej sprawie!!!
Oświadczenie końcowe.
Dziękuję serdecznie za wszystkie słowa poparcia i podjęte działania.
Było to dla mnie szalenie miłe i budujące. Odezwali się do mnie ludzie którzy jeździli na konwenty przed laty i ci którzy jeździć zaczęli dopiero tuż przed epidemią.

Moje książki to odbicie mojego świata wewnętrznego, mojego stosunku do innych ludzi i moich poglądów. Nie da się kłamać przez 25 lat. Każdy kto mnie zna, każdy kto słuchał moich spotkań autorskich, każdy kto czytał te moje wypociny wie jak dęte były pojawiające się w sieci zarzuty o wykluczanie bliżej nieokreślonych grup, zagrożenie z mojej strony komfortu uczestników, czy przemocowość. Niestety na forach często głos zabierali i powielali fałszywe narracje ludzie którzy mnie nie znają, ani nie czytali...

Najzabawniejsze były wyjaśnienia organizatorów że obawiali się o
komfort i bezpieczeństwo uczestników. Zważywszy że miałem wystąpić on-line mógłbym co najwyżej pogrozić komuś kijem do kamery. Szokujące że media kompletnie bezrefleksyjnie podchwyciły tę błazeńską narrację...

Bywalcy DJW pamiętają że były to zawsze imprezy otwarte. Bywali u nas cudzoziemcy – z Czech i Ukrainy. Bywali przedstawiciele mniejszości seksualnych. Każdy uczestnik był traktowany jak mile widziany gość. Gdy pojawiła się kobieta na wózku inwalidzkim nie mogąc wciągnąć go po schodkach spotkania autorskie moje i St. Dardy przenieśliśmy na dziedziniec przed szkołą. Uczestnicy siedli na ziemi i nikt nie widział w tym niczego nadzwyczajnego.

Jak widzę obecną sytuację? Przed laty gdy zaczynałem jeździć na konwenty były to imprezy małe. 200-300 uczestników miały największe. Wszyscy znaliśmy się jak łyse konie. Obowiązywały zasady koleżeństwa i mądrej tolerancji. Posiadaliśmy pewien etos, sznyt starego fandomu. Imprezy były apolityczne. Łączyła nas fantastyka – spory ideologiczne zostawały przed drzwiami konwentu. Minęły lata – ruch okrzepł obrósł w tysiące młodych fanów. Za nimi przyszli ludzie którzy chcieli na tym zarabiać, a wreszcie niestety i tacy którzy widząc masowość naszych konwentów zapragnęli zagospodarować je ideologicznie i politycznie...

Komuda-gate i obecna zadyma pokazują że ci nowi, nadal uważający się za fanów fantastyki często myślą już inaczej niż moje pokolenie. A nasze dobre tradycje wypracowane przez 40 lat życia konwentowego niewiele ich obchodzą. Ważniejsze są płynące z zachodu głupawe i groźne wzorce politpoprawności i cancel culture. Smutne.

Co nam dała ta afera? Nic. Spadło kilka masek. Czy potrzebnie ją nagłośniłem? Może dla dobra naszego ruchu należało milczeć i nie robić zadymy? Ale jak milczeć w chwili gdy nasz ruch przestaje być nasz?
Czy zdemaskowani zrezygnują z planów? Raczej będą działać dalej tyko dyskretniej i po cichu. Najgorsze ze wszystkiego jest przeniesienie politycznych i ideologicznych syfów tam gdzie dotąd nie było na nie miejsca...

Co dalej? Zobaczymy. Wykluczą nas ze swoich imprez? Trudno - zrobimy własne.

Łączę wyrazy wdzięczności i poważania

Andrzej Pilipiuk
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2022, 03:36:33 am wysłana przez Smok Eustachy »

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14063
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2022, 10:36:56 am wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Smok Eustachy

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 1771
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1437 dnia: Luty 21, 2022, 07:12:08 pm »
Fabryka:
Zapraszamy wszystkich bez wyjątków na wirtualne spotkanie z Andrzejem Ziemiańskim - pisarzem natchnionym, twórcą największego Imperium, ojcem Viriona - Szermierza Natchnionego.
Spotkanie poprowadzi Milena Buszkiewicz ❤
Porozmawiamy o WSZYSTKIM!
O książkach, literaturze, kulturze.
W trakcie wydarzenia możliwe będzie zadawanie pytań w komentarzach pod streamingiem. Transmisja ze spotkania będzie dostępna na https://www.facebook.com/fabryka
Przychodźcie, oglądajcie, słuchajcie i zadawajcie pytania podczas live’a!
Autor oraz Ekipa Fabryki zapewnia Wam 1000% bezpieczeństwa podczas spotkania 😉

/.../
Zrobili sobie lansjerkę.

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14063
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
Odp: Co tępora, to mores...!
« Odpowiedź #1438 dnia: Luty 21, 2022, 07:50:49 pm »
Zrobili sobie lansjerkę.

Nie bez Twojej czynnej pomocy ;).

ps. Wracając do woke jako zjawiska ogólnego - dłuższa wypowiedź Muska m.in. na ten temat:

I praktyczny katechizm dla wszystkich chcących pójść z duchem czasu i zachować ortodoksję:
https://www.amazon.com/Babylon-Bee-Guide-Wokeness/dp/1684512719/
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki

Q

  • Juror
  • God Member
  • *****
  • Wiadomości: 14063
  • Jego Induktywność
    • Zobacz profil
« Ostatnia zmiana: Maj 20, 2022, 12:52:32 pm wysłana przez Q »
"Wśród wydarzeń wszechświata nie ma ważnych i nieważnych, tylko my różnie je postrzegamy. Podział na ważne i nieważne odbywa się w naszych umysłach" - Marek Baraniecki